nick- no dobrze, ale po co?

13.08.08, 19:24
Dla zachowania anonoimowości, żeby nie brać odpowiedzialności za
bzdury, które piszemy, żeby lżyć obcych ludzi bez obawy, że się
dostanie w pysk. Właściwie odpowiedziałem sobie sam. Uroiło mi się
coś i miast np. wojtas87 jest to co widzicie. W gazecianych forach
wyobraźni pełne i dowcipu oglądamy pseudonimy: stara_dominikowa,
denaturat_mi_sie_rozlal, palnick... Coście tam jeszcze zaobserwowali?
Skąd Wasze nicki się wzięły?
    • atojaimy Re: nick- no dobrze, ale po co? 13.08.08, 19:44
      W sumie mam trzy. W zasadzie wymyślone bez większego znaczenia, ale pierwsze litery miały utworzyć moje imię:)
    • mleczny_joachim Re: nick- no dobrze, ale po co? 13.08.08, 19:57
      A ja tam się nie wstydzę, co piszę a i nicka ma z nazwiska i imienia, a co?
      Czego tu się wstydzić? Przecież, jak bendziemy pisac pod swoim imieniem i
      nazwiskiem to nikt z nas sie nie bedzie smial, nikt nas nie bedzie pokazywal
      palcem i wyzywal za poglondy i za to co piszemy. Przecież nikt w pracy nie
      bendzie sie pókał w czoło, że piszemy blogi czy wypowiadamy swoje myśli na
      forum. Przecież nikt nie wykorzysta w przyszlosci tego że nasze poglondy mogly
      sie zmienic. Nikt nie uzyje naszego wizerunku aby sobie nim zadek podetrzec.
      Siec przeciez jest taka kochana a ludzie w niej wyrozumiali, tak ja w Grózji,
      Oseti czy Rosji na ten przykład. Dlatego nie boje się wystonpic pod swoim
      imieniem, za ktore mnie leją w ryja i nazywaja pedałem, no i nazwiskiem, kótre
      przecież jest pienkne jak baton mleczny.
      • wojciech.mandryk Re: nick- no dobrze, ale po co? 13.08.08, 20:11
        Oj, Joasiu (że se na poufałość pozwolem), Ty jesteś geniuszem na
        miarę Koterskiego, Wojewódzkiego, tego trzeciego co zapomniałem jak
        się nazywa co w te-fał-enie występuje.
        O Twoim blogu rozpisują się fora w całym internecie, powstają już
        fankluby np. www.joachim_mleczny.rus, www.joachim_mleczny.ddr. Twoje
        nazwisko musi być identyfikowane z konkretną osobowością. To jedyny
        sposób, żebyś zaistniał w szoł biznesie. A przynajmniej, żebyśmy
        miło Cię wspominali po śmierci ;p
        • mleczny_joachim Re: nick- no dobrze, ale po co? 13.08.08, 20:31
          Łojtam. Wojtuś, że se tak pufale rzekne, nie piszom o mnie nigdzie, nie
          przesadzajmy wienc rzepy w pole kukurydzy, bo sie nam kopaczka zatnie.
          Popularnosc nie jest owocem dajoncym szczęście, tak jak takim owocem nie jest
          brak odrobiny anonimowosci.
          U nas we wsi kiedyś byl ksiondz, co kilka wsi obrabial, a u nas mieszkał.
          Obrabiał tez kilka gospodyn. No i kiedys ten ksiondz poszedł sobie w sonsiedniej
          gminie na zabawe, bez koloratki. No i pech chcial, że Gackowa curka sie tam
          zaplontała. No i dupa, po anonimowosci ksiendza, a już jakomś fajnom laske
          przygruchał. Nie dosc, ze kicha na sonsiednie gminy to i spalony. tak wiec
          anonimowosc moze miec rozne odcienie i te dobre jak w moim przypadku i te ciemne
          jak w przypadku ksiendza. Czarne i biale jak sutanna i koloratka.
Pełna wersja