Nagrody Darwina

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 16:03
Ja kie znacie przypadki nagrodzone nagrodą Darwina??
    • Gość: ina_ina Re: Nagrody Darwina IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 08.10.03, 14:58
      Dwóch chłopaków znalazło starą wannę. Postanowili zrobić z niej łódkę i
      popływać na pobliskim jeziorku. No więc wypłynęli na środek i nagle wanna
      zaczęła nabierać wody. I co zrobili, żeby wypuścić wodę?
      Wyciągnęli korek:):):)


    • pstosia Re: Nagrody Darwina 08.10.03, 15:42
      dziewczyne budzi elektryczny budzik, a ona by go wylaczyc i pospasc dalej,
      przedryzla kabel i porazil ja prad.
      • cuddly Re: Nagrody Darwina 08.10.03, 15:59
        facet z zona poklocili sie. facet wyrzucil ją przez balkon (mieszkali na 10
        pietrze) tyle ze ona gdzies tam zaczepila sie o kable chyba i nie spadla.facet
        jak to zobaczyl wyskoczyl za nia zeby ja zrzucic z kabli .no i on sie zabil a
        ona przezyla
    • Gość: Triss Merigold Re: Nagrody Darwina IP: *.acn.waw.pl 08.10.03, 23:43
      facet chciał kupić colę w takim dużym automacie. Wzięło pieniążek ale puszki
      nie wydało. Tak długo kopał i okładał pięściami ten autoamt aż się na niego
      przewrócił i go przygniótł.
      Panowie mieli konkurs w pluciu na odległość z balkonu. Jeden rozpędził się
      i...poleciał przez barierkę. Swoją drogą jestem ciekawa jak matak dzieciom i
      rodzinie tłumaczyła śmierć tatusia.
      • grail Re: Nagrody Darwina 09.10.03, 13:26
        goście sprzątali cysternę (jakieś 10 m nad ziemią) zrzucali z góry jakiś syf -
        gałęzie kamienie itp. oczywiście poprzywiązywai się linami, żeby nie spaść. gdy
        wyrzucali jeden z zwiększych kamieni jeden z robotników stwierdził "o qwa ja
        się do tego przywiązałem..."
        fatalne ostatnie słowa...
        ------------------------------------------------------------------------

        kilku typków postanowiło połowić sobie ryby spod lodu. wiechali na zamarźnięte
        jezioro, ale ponieważ nie mieli świdra kilofa ani niczego takiego postanowili
        rzucić laskę dynamitu i tak zrobić przerębel. nie uwzględnili jednak, że mieli
        ze sobą psa, który uwielbiał aportować i był w tym niezły.....
    • Gość: ==== Re: Nagrody Darwina IP: 217.153.159.* 10.10.03, 22:27
      Terrorysta jadąc samochodem miał obrzucic granatami budynek. Wyciągnął
      zawleczkę i wyrzucił ja przez okno.....
    • cat_s Re: Nagrody Darwina 12.10.03, 01:45
      To klasyka, może znana ale podobno autentyk, zasłyszany od gościa pracującego
      w dziale odszkodowań jednej z większych polskich firm ubezpieczeniowych...
      Otóż:
      Robotnik wykonujący prace porządkowe na dachu kilupiętrowego bloku otrzymał
      polecenie uprzątnięcia gruzu i pozostałości remontu tegoż dachu. Przepisy
      zabraniają "zrzutki bezpośredniej", w budynku nie było windy, więc nasz
      bohater chcąc sobie ułatwić pracę zamocował na bloczku na dachu linę; jeden
      jej koniec przywiązał na dole do pustej beczki, za drugi ciągnął tak, że
      beczka podjechała pod sam dach. Przymocowł drugi koniec na ziemi i pobiegł na
      górę, by zapełnic beczkę gruzem. Wywnioskował skądinąd słusznie, że
      jeden "kurs" beczki zaoszczędzi mu kilkunastu biegów po schodach z dwoma
      wiaderkami ;)
      Po zapełnieniu beczki, zszedł na dół i odwiązał linę. Nietrudno przewidzieć,
      że beczka, wielokrotnie od niego cięższa, zamiast łagodnie i planowo opuszczć
      się na dół - spadając po prostu pociągnęła nieszczęśnika do góry.
      W połowie drogi się spotkali i tu nastąpiły pierwsze fizyczne "szkody": nasz
      bohater doznał złamania obojczyka ale instynktownie trzymał linę drugą ręką.
      Niestety plastikowa beczka również nie wytrzymała wstrząsu: pękła i większość
      gruzu się wysypała. W związku z czym stała się lżejsza od człowieka i nasz
      bohater w szybkim tempie zjechał na ziemię, łamiąc przy tym obie nogi.
      I tu instynkt samozachowawczy go najwyrażniej zawiódł (a może tak bardzo się
      ucieszył, że jest z powrotem na dole), bo puścił trzymaną do tej pory linę.
      Beczka spadła prosto na niego a miała jeszcze na tyle dużą masę, że złamała mu
      podstawę czaszki...
      Najwyraźniej znajomość prawa ciążenia nawet u niewykwalifikowanych robotników
      fizycznych ma niebagatelne znaczenie... ;)
      Pozdrawiam
      cat_s
    • katarzynka13 Re: Nagrody Darwina 12.10.03, 15:47
      . We wrześniu w Detroit, 41-letni mężczyzna utknął i utonął, gdy przecisnął
      głowę przez 36-centymetrowy otwór kanału ściekowego, Żeby wyciągnąć kluczyki od
      samochodu.

      2. W październiku, 49-letni makler z San Francisco, podczas swojego codziennego
      joggingu spadł z 60-metrowego nabrzeża.

      3. Buxton, Północna Karolina: Mężczyzna zginął na plaży, gdy obsypała się 2.5-
      metrowej głębokości jama, którą wykopał. Wg zeznań świadków, 21-letni Daniel
      Jones wykopał dziurę dla zabawy lub w celu ochrony przed wiatrem i siedział w
      niej na leżaku. Jama się obsypała i nakryła go 1.5 metrowa warstwą piachu.
      Świadkowie próbowali go ratować, ale im się to nie udało. Ratownikom przy
      pomocy ciężkiego sprzętu udało się to po godzinie. Daniel Jones zmarł w szpitalu

      4. W lutym, Santiago Alvardo, lat 24, zginął w Lompoc, Kalifornia, gdy spadł z
      dachu sklepu z rowerami, który zamierzał okraść. Śmierć nastąpiła z powodu
      długiej latarki, którą Santiago trzymał w ustach (żeby mieć wolne ręce) i która
      przebiła podstawę jego czaszki, kiedy uderzył twarzą w ziemię.

      5. Na podstawie dokumentów policji w Dahlonega, Georgia, 20-letni kadet Nick
      Barrena zginął od uderzenia nożem przez kadeta Jeffreya Hoffmana, lat 23, który
      chciał sprawdzić, czy nóż może przebić kamizelkę kuloodporną.

      6. Sylvester Briddell Jr., lat 26, zginął w lutym w Selbywille, DE, gdy wygrał
      zakład z przyjaciółmi, którzy twierdzili, że nie jest w stanie włożyć lufy
      rewolweru z 4 kulami do ust, zakręcić magazynkiem i pociągnąć za spust.

      7. W lutym Daniel Kolta, lat 27 i Randy Taylor, lat 33, zakończyli zabawę w
      tchórza remisem, ginąc w zderzeniu czołowym w swoich pługach śniegowych.

      8. We wrześniu, 7-letni chłopiec spadł z 30-metrowego urwiska niedaleko Ozark,
      Arkansas, kiedy stracił równowagę, bujając się na krzyżu, który uświęcał śmierć
      innej osoby w tym miejscu w 1990 roku.

      9. W Guthrie, Oklahoma, w październiku, Jason Heck próbował zabić krocionoga ze
      swojej strzelby kaliber 22, ale kula zrykoszetowała od kamienia i zabiła
      Antonio Martineza, trafiając go w głowę.

      10. W Elyria, Ohio, w październiku, Martyn Eskins, chcąc oczyścić piwnicę z
      pajęczyn za pomocą pochodni, poniósł śmierć w pożarze, który doszczętnie
      strawił 2-pietrowy dom.

      11. We wrześniu Paul Stiller, lat 47, został hospitalizowany w New Jersey,
      gdzie trafił razem ze swoją żoną. Trafili tam, bo zostali ranni podczas wybuch
      ćwiartki laski dynamitu w ich samochodzie. Jadąc samochodem ok. 2 nad ranem,
      postanowili odpalić dynamit i wyrzucić przez okno, żeby zobaczyć, co się
      stanie. Nie zauważyli, że okno było zamknięte.

      12. Tacoma, Washington. Kerry Bingham od dłuższego czasu pił z przyjaciółmi,
      gdy ktoś zaproponował, żeby pójść na most Tacoma Narrow Bridge i skoczyć na
      linie. O 4:30 rano 10 mężczyzn poszło na most. Na miejscu okazało się, że
      zapomnieli liny. Bingham zauważył zwój kabla w pobliżu. Jeden koniec kabla
      został przywiązany do jego stopy, drugi do barierki. Mężczyzna spadał 12
      metrów, zanim kabel się naciągnął i urwał nogę na wysokości kolana. Bingham
      cudem przeżył upadek do lodowatej wody i został uratowany przez wędkarzy.
      Kawałka nogi nie odnaleziono.

      13. Francuz, Jacques LeFevier postanowił popełnić samobójstwo. Stanął na
      urwisku i przywiązał kamień do szyi. Następnie wypił truciznę i podpalił swoje
      ubranie. Próbował nawet zastrzelić się podczas skoku, ale kula chybiła
      przecinając linę z kamieniem. Woda morska, do której wpadł niedoszły samobójca,
      ugasiła ogień, a zalewając usta, spowodowała wymioty, które usunęły truciznę z
      żołądka. Jacques został wyciągnięty z wody przez rybaków i odwieziony do
      szpitala, gdzie zmarł z powodu wychłodzenia organizmu.

      14. Niezidentyfikowany mężczyzna, używając strzelby zamiast kija, wybijał
      przednią szybę w samochodzie swojej byłej kobiety, kiedy strzelba wypaliła i
      zrobiła mu dziurę w brzuchu.

      15. J. Burns, lat 34, mechanik z Alamo, zginął, kiedy próbował naprawić swoją
      półciężarówkę. Burns poprosił przyjaciela, żeby poprowadził półciężarówkę
      podczas, gdy Burns wisiał pod nią, aby ustalić źródło podejrzanych hałasów.
      Jego ubranie niestety o coś zahaczyło i przyjaciel znalazł go "owiniętego wokół
      wału napędowego".

      16. M.A. Goldwin oczekiwał kilka lat w więzieniu na wykonanie wyroku śmierci na
      krześle elektrycznym, kiedy jego wyrok został zredukowany do dożywocia. Siedząc
      na metalowej toalecie, próbował naprawić mały telewizor, przegryzł drut i
      pokopało go prądem na śmierć.

      17. 22 letni mieszkaniec miasteczka Reston w Stanach Zjednoczonych został
      znaleziony martwy, po tym jak próbował wykonać skok bungee z 30 metrowego
      wiaduktu kolejowego, wykorzystując jako linę złączone linki holownicze. Policja
      Fiarfax County podała, że Eric A. Barcia, pracownik baru fast - food, połączył
      kilka linek holowniczych razem, owinął jeden koniec wokół jeden nogi, zaś drugi
      koniec przyczepił do barierek wiaduktu. Następnie skoczył i... uderzył w
      chodnik! Warren Carmichael, rzecznik policji, stwierdził, że Barcia był sam,
      ponieważ niedaleko znaleziono jego samochód. "Długość przygotowanej przez niego
      liny była większa niż wysokość wiaduktu" powiedział Carmichael. Policja
      twierdzi, że przyczyną zgonu były ogólne obrażenia. Sekcja zwłok została
      zaplanowana na następny tydzień.

      18. 3 młodych ludzi postanowiło uczcić nadchodzące święto 4 Lipca (święto
      narodowe w USA) i zdecydowało się sprawdzić przygotowane przez nich fajerwerki.
      Ich problem polegał na tym, że jako miejsce testów wybrali zawierający kilkaset
      litrów paliwa podziemny zbiornik lokalnego zakładu rafinacyjnego. O dziwo
      niektóre z oparów paliwa się zapaliły i doszło do wybuchu widocznego z kilku
      mil. Ciała młodzieńców zostały wystrzelone w powietrze na wysokość kilkuset
      metrów. Znaleziono je około 200 metrów od miejsca, w którym ustawili fotele, z
      których mieli zamiar obserwować fajerwerki.

      19. Nie proś Boga by ci się ukazał - może to zrobić! Prawnik i dwóch jego
      kolegów wędkowało na jeziorze Caddo w Teksasie, gdy nagle nadciągnęła burza z
      piorunami. Większość łodzi natychmiast opuściło jezioro, ale prawnik z
      przyjaciółmi tego nie uczynił. Stojąc w rufie swojej aluminiowej łódki rozłożył
      ramiona (jak ukrzyżowany Chrystus) i wykrzyknął "No dalej Boże, wal śmiało!" Co
      też Bóg uczynił! Pozostali pasażerowie łódki odnieśli nieznaczne obrażenia -
      uderzenie pioruna nieznacznie poparzyło ich twarze.

      20. Pewien dżentelmen z Korei, zginął podczas swojej zwyczajowej rozmowy przez
      telefon komórkowy w czasie spaceru. Podczas rozmowy ten pan niespodziewanie...
      wszedł w drzewo i w jakiś sposób skręcił sobie kark.

      21. W zachodnim Teksasie, pracownicy średniego rozmiaru magazynu wyczuli w
      pewnym momencie zapach gazu. Rozsądnie myśląc, kierownictwo ewakuowało
      wszystkich z budynku wyłączając wszystkie potencjalne źródła zapłonu, w tym
      energię elektryczną. Po ewakuacji wezwano dwóch techników z zakładu gazowego.
      Po wejściu przez nich do budynku, okazało się, że nie mogą się w nim odnaleźć
      ze względu na panujące w nim ciemności. Ku ich frustracji oświetlenie zupełnie
      nie działało. Świadek całego zajścia opisał później, że widział jak jeden z
      techników sięgnął do kieszeni i wyciągnął z niej przedmiot przypominający
      zapalniczkę. Następnie wykonał jakąś czynność z tym przedmiotem i cały skład
      eksplodował, wyrzucając fragmenty konstrukcji nawet na odległość 5 kilometrów.
      Po przeszukaniu szczątków budynku nie znaleziono ani śladu po technikach.
      Znaleziono za to nietkniętą przez eksplozję zapalniczkę. Technik, podejrzany o
      spowodowanie eksplozji, nigdy nie był oceniany przez swoich kolegów jako
      szczególnie bystry.

      22. Mieszkaniec Vermont Ronald Demuth wpadł niedawno w niezłe tarapaty. Podczas
      oprowadzania po miejscowym Zoo grupy aktorów z Petersburga pan Demuth
      przeholował, chcąc pokazać im jeden z cudów Ameryki. Wybrał ciekawy sposób by
      z
      • katarzynka13 Re: Nagrody Darwina 12.10.03, 15:52
        22. Mieszkaniec Vermont Ronald Demuth wpadł niedawno w niezłe tarapaty. Podczas
        oprowadzania po miejscowym Zoo grupy aktorów z Petersburga pan Demuth
        przeholował, chcąc pokazać im jeden z cudów Ameryki. Wybrał ciekawy sposób by
        zaprezentować siłę..." Szalonego kleju" (Crazy glue) Chcąc pokazać jak silny
        jest klej Demuth nałożył trochę kleju na dłonie i wybrał... śmieszny sposób -
        przytknął swoje dłonie do pośladków przechodzącego nosorożca. Nosorożec, żyjący
        w Zoo już od 13 lat, początkowo nie wykazał żadnego zaniepokojenia, gdyż
        poklepywanie go przez zwiedzających było normalną częścią wycieczki. Jednakże w
        pewnym momencie zorientował się w rodzaju więzi (niedobrowolnej), jaka łączy go
        z panem Demuth i wtedy... spanikował i zaczął biegać jak szalony dookoła
        wybiegu, ciągnąc za sobą pasażera. "Sally (nosorożec) nie czuła się ostatnio
        zbyt dobrze. Miała straszne zaparcia. Dlatego daliśmy jej sporo środków
        przeczyszczających i rozluźniających, by ulżyć jej cierpieniom. Stało się to na
        chwilę przed głupim żartem pana Demuth" powiedział James Douglas opiekun
        zwierzęcia. Podczas szaleńczego biegu Sally zniszczone zostały dwa ogrodzenia,
        uszkodzona ściana wybiegu i uciekło wiele małych zwierząt. Dodatkowo trzy kozły
        piżmowe i jedna kaczka zostały zadeptane na śmierć. Co do pana Demuth, to
        trzeba było ekipy medyków i opiekunów zwierząt, by móc uwolnić pośladki
        nosorożca od jego dłoni. Najpierw należało schwytać zwierzę i uspokoić je. W
        tym momencie zaczęły działać środki przeczyszczające i pan Demuth skąpał się w
        kilkudziesięciu litrach rzadkiego guana nosorożca. "To była trudna sprawa.
        Musieliśmy jednocześnie uspokajać Sally i osłaniać twarze przed guanem. Pan
        Demuth był w nim po szyję. Kiedy udało się nam ją złapać trzech ludzi z
        szuflami musiało pracować, by zapewnić mu dostęp powietrza. Dopiero wtedy
        mogliśmy go odkleić." Powiedział Douglas. "Myślę, że teraz Demuth daruje sobie
        na jakiś czas zabawy z klejem". Rosjanie obserwowali całą scenę zdziwieni, choć
        w podziw wprawiła ich siła kleju. "Kupię trochę dzieciom, ale nie pozwolę im go
        zabierać do Zoo" powiedział Vladimir Zolnikov, szef grupy

        23. La Grange, Georgia. Prawnik Antonio Mendoza został wypisany ze szpitala po
        usunięciu telefonu komórkowego z odbytu. "Mój pies roznosi różne rzeczy po
        całym domu. Musiał widocznie zanieść telefon do kabiny prysznicowej.
        Poślizgnąłem się na kafelku, potknąłem się o psa i usiadłem na telefonie".
        Usunięcie było o tyle trudne (trwało ponad 3 godziny), ze wewnątrz ciała
        Mendozy telefon się otworzył. "Podczas zabiegu Mendoza trzymał się naprawdę
        bohatersko", powiedział dr Dennis Crobe. "Tony cały czas opowiadał dowcipy i
        wyglądało na to, że jest nawet zadowolony. Trzy razy podczas zabiegu dzwonił
        telefon i za każdym razem Tony żartował, aż się pokładaliśmy ze śmiechu".

        24. Cztery osoby zostały ranne podczas ciągu dziwacznych wypadków. Sherry
        Moeller została ranna kamieniem w głowę. Tim Vegas miał uraz kręgosłupa i
        klatki piersiowej, ręki i twarzy. Bryan Corcoran miał rozległe rany cięte
        dziąseł. Natomiast Pamela Klesick straciła 2 palce prawej ręki, które zostały
        odgryzione. Jak to się stało? Moeller odprowadzała męża, który szedł pierwszy
        raz do pracy i na pożegnanie, zamiast pocałunku, odsłoniła mu swoją pierś. "Nie
        wiem, dlaczego to zrobiłam", mówiła później. "Byłam bardzo blisko samochodu,
        więc myślałam, że nikt nie zauważy". Niestety, Vegas, kierowca taksówki,
        zauważył i stracił panowanie nad swoim samochodem, uderzając w róg budynku
        Kliniki Medycznej Johnsona. Klesick, technik dentystyczny, czyściła zęby
        Corcorana. Uderzenie taksówki w budynek spowodowało, że podskoczyła i rozcięła
        dziąsła Corcorana obrotowa tarczą czyszczącą. Corcoran w szoku zacisnął zęby i
        odgryzł palce Klesick. Rana Sherry Moeller powstała od kawałka muru, który
        urwał się od elewacji budynku kliniki.

        25. Bremerton, Washington. Christoper Coulter podczas uniesień miłosnych z żona
        zaproponował, ze nasmaruje masłem czekoladowym swojego penisa i da Rudiemu, ich
        Irlandzkiemu Seterowi do oblizania. Niestety, Rudy stracił panowanie i odgryzł
        penisa. Żona Christopera, starając się odgonić psa, rzuciła w niego butelka z
        perfumami, które się wylały na psa i właściciela. Kiedy żona niosła
        nieprzytomnego Christopera do samochodu, przewróciła się dwa razy, skręcając
        nadgarstek i łamiąc rękę w łokciu. Penis Christopera został ulokowany w
        woreczku z lodem. "Christoper miał duże szczęście", powiedział lekarz po 8-
        godzinnej skomplikowanej operacji przyszywania. "Mocny alkohol, zawarty w
        perfumach, zdezynfekował ranę. Same ugryzienia, spowodowane przez psa, nie były
        rozległe. Mam nadzieję, że teraz pan Coulter będzie wiedział, gdzie wsadzać
        swoje kończyny". Waszyngtońskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami nie zamierza
        uśpić psa.

        26. Facet z rajstopą na głowie próbował obrabować sklep w pasażu handlowym.
        Kiedy przybyła ochrona szybko wyciągnął torbę na zakupy i udawał, że robi
        zakupy zapominając, że wciąż ma na głowie rajstopę. Został pojmany a jego
        zdobycz została zwrócona do sklepu.

        27. (Nagrodzona Darwinem w 1998 roku) 16 kwietnia 1997 roku, Tajlandia. Japan
        Times: "Rząd musi ukrócić modę na "pompowanie"!" Artykuł pod takim tytułem
        pojawił się po tym, jak szczątki 13-letniego Charnchai Puanmuangpak zostały
        przewiezione do szpitala. Charnchai używał niewielkiej pompki, (której koniec
        wsuwał sobie do odbytu i pompował powietrze), ale to go już przestało bawić.
        Wraz z kolegami postanowił spróbować kompresora na stacji benzynowej. Pod
        osłona nocy, nie podejrzewając mocy kompresora, wsunął rurkę do odbytu i
        włączył urządzenie. Zginał (a właściwie zniknął) natychmiast, świadkowie są
        nadal w szoku. "Wciąż nie znaleźliśmy wszystkich jego części", powiedział
        wysoki urzędnik policji. "Gdy taka ilość powietrza zadziałała z gazami w jego
        organizmie, Charnchai po prostu eksplodował. To wyglądało jak bomba lub cos w
        tym rodzaju".

        28. Iracki terrorysta Khay Rahnajet, nie nakleił wystarczającej ilości znaczków
        na liście - bombie i powróciła ona do niego oznaczona "zwrócić nadawcy".
        Otworzył list i wyleciał w powietrze. Podobna historia przydarzyła się
        kolumbijskiemu terroryście - Fernando Varro, który wysłał paczkę z bomba do
        ambasady USA. Na przesyłce zapomniał jednak nakleić znaczka, więc poczta
        zwróciła ja nadawcy. Varro otworzył pakunek i wyleciał w powietrze.

        29. W 1999 r. jury internautów uhonorowało młodego wyznawcę Hare Krishny, który
        szukał kontaktu z natura i ukrył się w oceanarium na Florydzie, by popływać w
        basenie z orkami, znanymi jako "walenie-zabójcy".

        30. Nagrodę w tym samym roku otrzymali również Kambodżańczycy z prowincji Svay
        Rieng, którzy w barze poszukiwali dreszczyku emocji, skacząc na potężną minę
        przeciwczołgową. "Ich żony nie znalazły później w kraterze po eksplozji nawet
        kawałeczka mięsa", relacjonowali świadkowie.

        31. Także w 2000 r. nie zabrakło przykładów zgubnej głupoty. Pierwszym
        milenijnym kandydatem do Nagrody Darwina został 26-letni absolwent renomowanego
        uniwersytetu w Stanford, pracujący w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej,
        utalentowany komputerowiec o imieniu Tod. Na krótko przed północą 31 grudnia
        1999 r. Tod wszedł na neon na dachu paryskiego hotelu "Las Vegas" i machał do
        zgromadzonego na ulicach tłumu. Kiedy wybiła północ Tod tak uradował się z
        nadejścia Nowego Roku, że stracił równowagę, runął na przewody dostarczające
        prąd do świątecznego oświetlenia ulic i sam zaświecił jak fajerwerk. Ludzie
        wdrapywali się potem na latarnie, by lepiej widzieć zaplątane w drutach zwłoki.
        Wychodząc w sylwestrowy wieczór, Tod zapewnił swych przyjaciół: "Znacie mnie,
        zawsze jestem ostrożny". Wykształcenie, jak widać, nie chroni przed głupotą.

        32. W Nowy Rok 38-letni Adrian, doktorant z Kanady, postanowił popisać się
        przed kolegami, płynąc pod lodem od jednej przeręb
      • katarzynka13 darwin Awards part II 12.10.03, 15:54
        22. Mieszkaniec Vermont Ronald Demuth wpadł niedawno w niezłe tarapaty. Podczas
        oprowadzania po miejscowym Zoo grupy aktorów z Petersburga pan Demuth
        przeholował, chcąc pokazać im jeden z cudów Ameryki. Wybrał ciekawy sposób by
        zaprezentować siłę..." Szalonego kleju" (Crazy glue) Chcąc pokazać jak silny
        jest klej Demuth nałożył trochę kleju na dłonie i wybrał... śmieszny sposób -
        przytknął swoje dłonie do pośladków przechodzącego nosorożca. Nosorożec, żyjący
        w Zoo już od 13 lat, początkowo nie wykazał żadnego zaniepokojenia, gdyż
        poklepywanie go przez zwiedzających było normalną częścią wycieczki. Jednakże w
        pewnym momencie zorientował się w rodzaju więzi (niedobrowolnej), jaka łączy go
        z panem Demuth i wtedy... spanikował i zaczął biegać jak szalony dookoła
        wybiegu, ciągnąc za sobą pasażera. "Sally (nosorożec) nie czuła się ostatnio
        zbyt dobrze. Miała straszne zaparcia. Dlatego daliśmy jej sporo środków
        przeczyszczających i rozluźniających, by ulżyć jej cierpieniom. Stało się to na
        chwilę przed głupim żartem pana Demuth" powiedział James Douglas opiekun
        zwierzęcia. Podczas szaleńczego biegu Sally zniszczone zostały dwa ogrodzenia,
        uszkodzona ściana wybiegu i uciekło wiele małych zwierząt. Dodatkowo trzy kozły
        piżmowe i jedna kaczka zostały zadeptane na śmierć. Co do pana Demuth, to
        trzeba było ekipy medyków i opiekunów zwierząt, by móc uwolnić pośladki
        nosorożca od jego dłoni. Najpierw należało schwytać zwierzę i uspokoić je. W
        tym momencie zaczęły działać środki przeczyszczające i pan Demuth skąpał się w
        kilkudziesięciu litrach rzadkiego guana nosorożca. "To była trudna sprawa.
        Musieliśmy jednocześnie uspokajać Sally i osłaniać twarze przed guanem. Pan
        Demuth był w nim po szyję. Kiedy udało się nam ją złapać trzech ludzi z
        szuflami musiało pracować, by zapewnić mu dostęp powietrza. Dopiero wtedy
        mogliśmy go odkleić." Powiedział Douglas. "Myślę, że teraz Demuth daruje sobie
        na jakiś czas zabawy z klejem". Rosjanie obserwowali całą scenę zdziwieni, choć
        w podziw wprawiła ich siła kleju. "Kupię trochę dzieciom, ale nie pozwolę im go
        zabierać do Zoo" powiedział Vladimir Zolnikov, szef grupy

        23. La Grange, Georgia. Prawnik Antonio Mendoza został wypisany ze szpitala po
        usunięciu telefonu komórkowego z odbytu. "Mój pies roznosi różne rzeczy po
        całym domu. Musiał widocznie zanieść telefon do kabiny prysznicowej.
        Poślizgnąłem się na kafelku, potknąłem się o psa i usiadłem na telefonie".
        Usunięcie było o tyle trudne (trwało ponad 3 godziny), ze wewnątrz ciała
        Mendozy telefon się otworzył. "Podczas zabiegu Mendoza trzymał się naprawdę
        bohatersko", powiedział dr Dennis Crobe. "Tony cały czas opowiadał dowcipy i
        wyglądało na to, że jest nawet zadowolony. Trzy razy podczas zabiegu dzwonił
        telefon i za każdym razem Tony żartował, aż się pokładaliśmy ze śmiechu".

        24. Cztery osoby zostały ranne podczas ciągu dziwacznych wypadków. Sherry
        Moeller została ranna kamieniem w głowę. Tim Vegas miał uraz kręgosłupa i
        klatki piersiowej, ręki i twarzy. Bryan Corcoran miał rozległe rany cięte
        dziąseł. Natomiast Pamela Klesick straciła 2 palce prawej ręki, które zostały
        odgryzione. Jak to się stało? Moeller odprowadzała męża, który szedł pierwszy
        raz do pracy i na pożegnanie, zamiast pocałunku, odsłoniła mu swoją pierś. "Nie
        wiem, dlaczego to zrobiłam", mówiła później. "Byłam bardzo blisko samochodu,
        więc myślałam, że nikt nie zauważy". Niestety, Vegas, kierowca taksówki,
        zauważył i stracił panowanie nad swoim samochodem, uderzając w róg budynku
        Kliniki Medycznej Johnsona. Klesick, technik dentystyczny, czyściła zęby
        Corcorana. Uderzenie taksówki w budynek spowodowało, że podskoczyła i rozcięła
        dziąsła Corcorana obrotowa tarczą czyszczącą. Corcoran w szoku zacisnął zęby i
        odgryzł palce Klesick. Rana Sherry Moeller powstała od kawałka muru, który
        urwał się od elewacji budynku kliniki.

        25. Bremerton, Washington. Christoper Coulter podczas uniesień miłosnych z żona
        zaproponował, ze nasmaruje masłem czekoladowym swojego penisa i da Rudiemu, ich
        Irlandzkiemu Seterowi do oblizania. Niestety, Rudy stracił panowanie i odgryzł
        penisa. Żona Christopera, starając się odgonić psa, rzuciła w niego butelka z
        perfumami, które się wylały na psa i właściciela. Kiedy żona niosła
        nieprzytomnego Christopera do samochodu, przewróciła się dwa razy, skręcając
        nadgarstek i łamiąc rękę w łokciu. Penis Christopera został ulokowany w
        woreczku z lodem. "Christoper miał duże szczęście", powiedział lekarz po 8-
        godzinnej skomplikowanej operacji przyszywania. "Mocny alkohol, zawarty w
        perfumach, zdezynfekował ranę. Same ugryzienia, spowodowane przez psa, nie były
        rozległe. Mam nadzieję, że teraz pan Coulter będzie wiedział, gdzie wsadzać
        swoje kończyny". Waszyngtońskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami nie zamierza
        uśpić psa.

        26. Facet z rajstopą na głowie próbował obrabować sklep w pasażu handlowym.
        Kiedy przybyła ochrona szybko wyciągnął torbę na zakupy i udawał, że robi
        zakupy zapominając, że wciąż ma na głowie rajstopę. Został pojmany a jego
        zdobycz została zwrócona do sklepu.

        27. (Nagrodzona Darwinem w 1998 roku) 16 kwietnia 1997 roku, Tajlandia. Japan
        Times: "Rząd musi ukrócić modę na "pompowanie"!" Artykuł pod takim tytułem
        pojawił się po tym, jak szczątki 13-letniego Charnchai Puanmuangpak zostały
        przewiezione do szpitala. Charnchai używał niewielkiej pompki, (której koniec
        wsuwał sobie do odbytu i pompował powietrze), ale to go już przestało bawić.
        Wraz z kolegami postanowił spróbować kompresora na stacji benzynowej. Pod
        osłona nocy, nie podejrzewając mocy kompresora, wsunął rurkę do odbytu i
        włączył urządzenie. Zginał (a właściwie zniknął) natychmiast, świadkowie są
        nadal w szoku. "Wciąż nie znaleźliśmy wszystkich jego części", powiedział
        wysoki urzędnik policji. "Gdy taka ilość powietrza zadziałała z gazami w jego
        organizmie, Charnchai po prostu eksplodował. To wyglądało jak bomba lub cos w
        tym rodzaju".

        28. Iracki terrorysta Khay Rahnajet, nie nakleił wystarczającej ilości znaczków
        na liście - bombie i powróciła ona do niego oznaczona "zwrócić nadawcy".
        Otworzył list i wyleciał w powietrze. Podobna historia przydarzyła się
        kolumbijskiemu terroryście - Fernando Varro, który wysłał paczkę z bomba do
        ambasady USA. Na przesyłce zapomniał jednak nakleić znaczka, więc poczta
        zwróciła ja nadawcy. Varro otworzył pakunek i wyleciał w powietrze.

        29. W 1999 r. jury internautów uhonorowało młodego wyznawcę Hare Krishny, który
        szukał kontaktu z natura i ukrył się w oceanarium na Florydzie, by popływać w
        basenie z orkami, znanymi jako "walenie-zabójcy".

        30. Nagrodę w tym samym roku otrzymali również Kambodżańczycy z prowincji Svay
        Rieng, którzy w barze poszukiwali dreszczyku emocji, skacząc na potężną minę
        przeciwczołgową. "Ich żony nie znalazły później w kraterze po eksplozji nawet
        kawałeczka mięsa", relacjonowali świadkowie.

        31. Także w 2000 r. nie zabrakło przykładów zgubnej głupoty. Pierwszym
        milenijnym kandydatem do Nagrody Darwina został 26-letni absolwent renomowanego
        uniwersytetu w Stanford, pracujący w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej,
        utalentowany komputerowiec o imieniu Tod. Na krótko przed północą 31 grudnia
        1999 r. Tod wszedł na neon na dachu paryskiego hotelu "Las Vegas" i machał do
        zgromadzonego na ulicach tłumu. Kiedy wybiła północ Tod tak uradował się z
        nadejścia Nowego Roku, że stracił równowagę, runął na przewody dostarczające
        prąd do świątecznego oświetlenia ulic i sam zaświecił jak fajerwerk. Ludzie
        wdrapywali się potem na latarnie, by lepiej widzieć zaplątane w drutach zwłoki.
        Wychodząc w sylwestrowy wieczór, Tod zapewnił swych przyjaciół: "Znacie mnie,
        zawsze jestem ostrożny". Wykształcenie, jak widać, nie chroni przed głupotą.

        32. W Nowy Rok 38-letni Adrian, doktorant z Kanady, postanowił popisać się
        przed kolegami, płynąc pod lodem od jednej przeręb
      • katarzynka13 Darwin Awards Part III 12.10.03, 15:57
        41. Pewien Brytyjczyk z Norwich uznał, że musi skoczyć ze wszystkich mostów w
        mieście. Kilkakrotnie powstrzymywany przez policje konsekwentnie realizował
        swój plan. Ostatni skok oddal z wysokości około 20 m do wody na metr głębokiej.

        42. Grupa Australijczyków wybrała się na polowanie na kaczki na jeziorze Cairn
        Curran Reservoir pod Castlemaine. Na czele łowców stal George z Melbourne,
        dysponujący lekką, tanią aluminiowa łódką, zdolną zabrać najwyżej 3 osoby. Do
        korabia weszło jednak pięciu mężczyzn, którzy załadowali także sześć strzelb i
        trzy skrzynki z amunicja po 25 kg każda. Zabrakło natomiast miejsca na
        kamizelki ratunkowe. Myśliwi mieli natomiast na sobie wysokie buty
        nieprzemakalne, w których nawet mistrz olimpijski by utonął. George po raz
        pierwszy zabrał ze sobą na polowanie 7-letniego syna, by "pokazać chłopakowi
        męską przygodę". W odległości 300 m od brzegu przeciążona łódź wywróciła się.
        Łowiący w pobliżu wędkarze zdołali ocalić trzech myśliwych. George, jego
        przyjaciel oraz dziecko, które przecież w niczym nie zawiniło, zginęli.

        43. 52-letni niemiecki turysta postanowił zrobić sobie oryginalne zdjęcia w
        malowniczym mieście Rothenburg. Ustawił kamerę na trójnogu, rozebrał się do
        naga i usiadł na miejskim murze obronnym na sześć metrów wysokim. Policja,
        która odtworzyła film z kamery, zobaczyła później, jak nieszczęsny nagus traci
        równowagę i spada z muru jak kamień.

        44. Kandydatów do Nagrody Darwina 2000 było wielu. Ostatecznie wyróżnienie to,
        post mortem, otrzymał Peter, 52-letni właściciel szkoły obsługi maszyn w Perth
        w Australii. Peter zamierzał nakręcić film wideo pt. "Jak prawidłowo prowadzić
        podnośnikowy wózek widłowy". W pewnym momencie niefortunny kierowca wypadł z
        kabiny i został zmiażdżony przez koła. Dochodzenie wykazało, że Peter złamał
        wszystkie przepisy - jechał za szybko, po nierównym terenie i nie zapiął pasa
        bezpieczeństwa. Pechowy Australijczyk nakręcił najbardziej przekonywające (a
        zarazem ostatnie) wideo szkoleniowe w swoim życiu.

        45. Równorzędna Nagroda Darwina przypadła Amerykaninowi z Denver o imieniu
        Andrew, który oskarzyl swego dziesięcioletniego syna o potajemne spałaszowanie
        porcji lodów. Doszło do kłótni, podczas której rozsierdzony ojciec wcisnął
        chłopcu w dłoń 15-centymetrowy nóż kuchenny, krzycząc: "Zabij mnie, jeśli mnie
        tak nienawidzisz!". Chłopiec upuścił nóż, lecz tatuś podniósł ostre narzędzie i
        wręczył synowi jeszcze raz. Tym razem dziesięciolatek wykonał polecenie i to
        bardzo skrupulatnie. Konając w szpitalu, Andrew zdążył jeszcze powiedzieć: "Nie
        spodziewałem się, ze ten dzieciak to zrobi".

        46. Drugie miejsce, czyli Wyróżnienie Darwina zdobył 19-letni Rasheed z
        Teksasu, który zagrał przed przyjaciółmi w rosyjską ruletkę za pomocą
        półautomatycznego pistoletu. Młody głupiec nie wiedział, ze półautomatyczna
        bron, w przeciwieństwie do rewolweru, zawsze znajdzie kule. Jego szanse na
        wygranie w rosyjska ruletkę wynosiły zero.

        47. Wyróżniony został również Filipinczyk imieniem Augusto, który, grożąc
        granatem ręcznym, uprowadził samolot lecący z Davao do Manili. Zrabował
        współpasażerom równowartość 25 tys. dolarów, odbezpieczył granat, wrzucił
        zawleczkę do kabiny i wyskoczył na spadochronie domowej roboty. Spadochron nie
        zdołał zahamować lotu ku ziemi, zresztą Augusto wciąż ściskał odbezpieczony
        granat. Policja znalazła później na ziemi dwie dłonie. Tyle tylko pozostało z
        niefortunnego porywacza.

        48. Niekiedy głupia śmierć spotyka pozbawionych krzty rozumu złoczyńców. Pewien
        kierowca ciężarówki z Ohio transportował mrożone brokuły, wśród których ukrył
        przemycana kokainę. Kiedy chciał wydobyć narkotyki znajdujące się na samym
        dnie, utknął miedzy mrożonkami głową w dół. Policjanci zobaczyli później wśród
        paczek brokuł dwie zimne jak lód stopy.

        49. Dwaj Australijczycy w wieku 28 i 21 lat poszli nocą z nożami, by dać
        nauczkę pewnemu osobnikowi mieszkającemu w przyczepie pod Brisbane. W
        zamieszaniu ofiara uciekła nawet nie draśnięta, podczas gdy napastnicy zadali
        sobie poważne rany. Młodszy nożownik zginął na miejscu, jego kompan trafił do
        szpitala. "Cos takiego! Mamy jednocześnie kandydatów do Nagrody Darwina i
        Zaszczytnej Wzmianki!", ucieszył się komentator.

        50. Katsuo Katugoru - japoński wynalazca, który bojąc się skutków trzęsienia
        ziemi i zalania Tokio wodami oceanu, skonstruował "kalesony bezpieczeństwa". W
        razie kontaktu z woda, intymna cześć garderoby automatycznie wypełnia się
        sprężonym powietrzem i wynosi człowieka na powierzchnię. Ponieważ kataklizmu
        nie sposób przewidzieć, Katugoru nigdy nie zdejmował swoich kalesonów. Gdy
        wszedł w nich do zatłoczonego metra, mechanizm uruchomił się samoczynnie.
        Sprężone powietrze najpierw rozerwało mu spodnie, a potem poraniło kilku
        pasażerów, którzy z połamanymi żebrami trafili do szpitala.

        51. Eduard Kremliczka - Czech, działacz Partii Emerytów. Był pewny wyborczego
        zwycięstwa i oświadczył publicznie, że jeśli jego partia nie przekroczy progu
        wyborczego, to zje żywego chrząszcza. Obietnicy dotrzymał.

        52. Brazylijscy piloci na widok nadlatującego z przeciwka innego samolotu
        puścili stery, zdjęli spodnie i przyłożyli do przedniej szyby gołe pośladki.
        Ich maszyna straciła sterowność i runęła na ziemię.

        53. Angielski nałogowiec - który szczycił się tym, że nigdy nie przestaje
        palić. Zaczynał po przebudzeniu i do zaśnięcia odpalał jednego papierosa od
        drugiego. Niezbyt higieniczny tryb życia sprawił, że doczekał się hemoroidów.
        Leczył je, siadając w misce pełnej spirytusu, nie wypuszczając oczywiście
        papierosa z ust. Opary alkoholu zapaliły się, nastąpił wybuch i nieszczęśnik
        rzucił palenie już na wieki.

        54. Niemiecki nałogowiec - który w czasie wędrówki po odludziu odkrył, że
        zgubił zapalniczkę. Ponieważ bardzo chciało mu się palić, wdrapał się na słup
        wysokiego napięcia i przytknął usta do drutów. Zapalił się nie tylko papieros,
        ale i ofiara nałogu.

        55. Angielski lekarz amator - odkrywca nowej metody leczenia biegunki. Jak
        każdy wynalazca, przetestował ja najpierw na sobie. Metoda polegała na
        wykonaniu lewatywy z... cementu. Dzięki skomplikowanej operacji "odkrywcę"
        uratowano.

        56. Szwedzki dentysta - który pacjentowi mającemu trudności z opłaceniem jego
        usług, zerwał wszystkie koronki, wydłubał plomby i oświadczył, że nie odda ich
        do czasu uregulowania rachunków. Dentysta stracił prawo wykonywania zawodu.

        57. Troy Hurtubise - kanadyjski wynalazca kostiumu dla myśliwych polujących na
        niedźwiedzie. Strój miał być całkowicie odporny na kły i pazury zwierzęcia.
        Hurtubise sprawdzał go oczywiście na sobie i wszedł do legowiska niedźwiedzia.
        Poważnie ranny znalazł się w szpitalu. Po wyleczeniu, ponowił próbę. Z
        identycznym skutkiem.

        58. Michael Gentner - amerykański akwarysta, który tak zdenerwował się na jedna
        rybę, że postanowił ja ukarać i połknać żywcem. Ryba utknęła mu w przełyku,
        udusili się oboje.

        • Gość: tez kaska Re: Darwin Awards Part III IP: *.proxy.aol.com 01.11.03, 06:10
          Super, swietne, czy jets to gdzies po ang? pozdrawiam
    • Gość: Yaro Re: Nagrody Darwina IP: gateway:* / 192.168.32.* 13.10.03, 12:12
      Żona malowała coś farbą nitro. Na koniec umyła pędzel w rozpuszczalniku i
      wylała rozpuszczalnik do klozetu, nie spuszczając wody. Po jakimś czasie jej
      mąż miał dużą potrzebę fizjologiczna. Usiadł na sedesie i zapalił papierosa. Po
      wypaleniu wyrzucił niedopałek, między nogami, do muszli. Nastąpił wybuch, który
      poparzył mu dotkliwie intymne części ciała.
      Żona wezwała pogotowie. Faceta położono na noszach i sanitariusze zaczęli go
      znosić do karetki. Niosąc go, poprosili, żeby powiedział co mu się stło. Facet
      opowiedział; sanitariusze ze śmiechu upuścili nosze i w efekcie facet spadł ze
      schodów łamiąc nogę.

      ***

      Facetowi wpadł do sandała kamyk. Próbując go wytrzepać oparł się o pobliski
      słup wysokiego npięcia. Nadszedł inny gość, zauważył faceta trzymającego się
      rękami słupa i wykonującego gwałtowne ruchy nogą. Gość miał w szkole PO i
      pamiętał, że człowieka rażonego przez prąd należy bez bezpośredniego dotykania
      oderwać siłą od źródła prądu. Złapał leżący opodal spory kij i walnął faceta w
      ręce. Zrobił to tak skutecznie, że połamał mu obie.
    • markor2 Re: Nagrody Darwina 29.10.03, 11:57
      1. Dwaj terroryści (gdzieś na Bliskim Wschodzie) zaplanowali zamach z użyciem
      samochodu pułapki. Przyjechali samochodem na miejsce zamachu sporo przed czasem
      i z jakiegoś powodu w nim zostali. Zamierzali go prawdopodobnie opuścić na
      krótko przed wybuchem. Bomba miała mechanizm zegarowy, który miał radiową
      synchronizację czasu. Obaj terroryści zginęli ponieważ zapomnieli...o zmianie
      czasu.

      2. Pewien mieszkaniec USA postanowił trochę "polatać". Przed dom wystawił
      leżak, do którego przywiązał kilkanaście nalonów. Wziął też trochę jedzenia,
      kilka piw i wiatrówkę, która miała posłużyć do przebicia balonów na okoliczność
      łagodnego lądowania. Całość przywiązał do swojego Jeepa, wlazł na leżak i
      poprosił swojego przyjaciela o odwiązanie liny. Chwilę później lotnik z ogromną
      szybkością szybował w górę. Jego zabawa zakńczyła się zakłóceniami w ruchu
      lotniczym (wyobrażcie sobie rozmowy pilotów z wieżą kontrolną) oraz brakiem
      elektryczności w jednej z dzielnic miasta, w którym mieszkał - kiedy wreszcie
      przestrzelił kilka balonów i zaczął spadać na drodze stanęły mu przewody
      wysokiego napięcia. Delikwent ciężko poparzony trafił do szpitala, ale przeżył
      i jeszcze ustanowił rekord wysokości lotu balonem gronowym. Na koniec jeszcze
      dwa słowa wyjaśnienia dotyczące balonów. Były to balony meteorologiczne
      wypełnione helem, przeznaczone do wynoszenia sprzętu pomiarowego w wysokie
      partie atmosfery.
      • Gość: baba Re: Nagrody Darwina IP: *.acn.waw.pl 29.10.03, 13:17

        IIhaaaaaaaa!!!!!!!
        Przeciez te rozmowy pilotow z wieza kontrolna toz to czysta Chmielewska !!
        Stolarek w sali konferencyjnej...
    • amish Re: Nagrody Darwina 04.11.03, 20:14
      facet mial zwyczaj spac z bronia na nocnym stoliku. Lezal tam tez telefon.
      Pewnej nocy kiedy telefon zadzwonil, niezbyt przytomny facet wzial pistolet i
      nacisnal spust chcac odebrac "polaczenie". Skutkow nie musze chyba opisyuwac...
Pełna wersja