Dodaj do ulubionych

Czy wieśniacy śmieją się z miastowych?

12.09.08, 15:07
Chyba w każdej kulturze jest tak, że mieszkańcy miast uważają
mieszkańców wsi za nieokrzesanych, głupich i bez gustu. Spora część
kawałów dotyczy wieśniaków, a określenie 'wieśniaka' jest
synonimem 'przygłupa'.

Zastanawiam się, czy jest proces odwrotny. Czy mieszkańcy wsi
wyśmiewają w dowcipach nieobycie miastowych, nieznajomość przyrody i
nieumiejętność radzenia sobie w życiu bez miejskich udogodnień
cywilizacji?

Macie swoje zdanie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosc Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? IP: *.bredband.comhem.se 13.09.08, 15:01
      Jestem z miasta i to duzego.Poza tym mieszkam poza krajem,ale czasami jak czytam
      slowo "Wiesniak" to az targa mna zlosc!Wlasnie Oni powinni nas "tych" mieszczan
      oczerniac w humorach do 10ej-potegi.A kim my jstesmy?
      Te wyglansowane buty,garniturki,krawaty przy spoconej szyi? Karki spasione jak u
      prosiat na uboj i brzuchy wciagniete przez 24-godz. na dobe?A te paniusie
      wymalowane drepczace na szpilkach od rana do wieczora i wklepujace rozne kremy z
      reklam,aby opoznic zmarszczki?
      Kim my jestesmy?Nie doceniamy i nie zastanawiamy sie nad tym,ze Ci ludzie haruja
      od rana do nocy,aby sie utrzymac i zyc na jakims poziomie.Oni nie znaja
      wakacji.Oni pracuja caly okragly rok.To my miszczuch powinnismy ta wies i tego
      "wisniaka" doceniac najbardziej-bo jak wszyscy zaczniemy nosic garnitury i
      szpilki od rana do nocy to MY ci z miasta zaczniemy zjadac trawniki z parkow!A
      wiec" WISNIACY"!Zacznijcie nabijac sie z nas TEJ MIEJSKIEJ SMIETANki NA POKAZ!!!
      • dunajec1 Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 13.09.08, 19:54
        Przyjechala kiedys ceperka na Bukowine i widzi gorala w portkach
        ktore maja dwa rozporki i pyta go
        -goralu ,a czemu macie dwa rozporki?
        -he pani , no bo mom dwa
        -goralu, to moze byscie tak ze mna cos, skoro macie dwa?
        -cymu nie
        Po wszystkim juz ,ceperka pyta
        -goralu, czemu ten pierwszy byl suchy a ten drugi mokry?
        -bo jak ten pierwszy byl tam, to ten drugi plakal bo myslal ze nie
        pojdzie.
        • bassooner Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 13.09.08, 21:04
          Sprostował bym określenie "wieśniak". Po mojemu nie chodzi o lokalizację
          zamieszkania, a o światopogląd, przekonania, kulturę, życiową mądrość, styl
          bycia, klasę itd...
          Można być światowcem w Pcimiu Dolnym i wieśniakiem w Nju Jorku... po mojemu... ;-)))
          A fakt istnienia tępego KRUSowskiego rolnika z dwoma hektarami ziemi, pijącego
          na umór i winiącego za swoją niedolę wykształciuchów z miasta niczego nie
          dowodzi, bo są i przedsiębiorczy, z wyższym wykształceniem o klasie a'la
          Dżiordżio Armani.
    • ivva1 Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 13.09.08, 23:12
      Wieśniak to ktoś kto nie potrafi się dostosować do danej sytuacji.
      To ktoś, kto na grzyby idzie w szpilkach,do galerii w gumowcach.
      Kto udaje,że potrafi odróżnić krowe mleczną od byka a w restauracji zamiast napiwku czeka nawet na 10gr reszty.
      O kimś kto mieszka na wsi nigdy nie powiemy "miastowy".
      Wieśniak noże mieszkać nawet na Marszałkowskiej w Warszawie.
      • nessie-jp Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 14.09.08, 00:36
        ivva1 napisała:

        > Wieśniak to ktoś kto nie potrafi się dostosować do danej sytuacji.

        Otóż to. Wieśniactwo to stan umysłu. W dzisiejszych czasach lokalizacja naprawdę
        nie ma wiele do rzeczy, nikt już nie jest przywiązany do ziemi, nikt nikogo nie
        trzyma na siłę na wsi czy w mieście. Dlatego niektóre wsiury miejskie kupują
        segment pod Otwockiem, grodzą płotem pod napięciem i puszczają trzy wilczury,
        żeby broniły ich dębowych klepek i architektury w stylu późny Gargamel; inne
        wsiury mieszkając w mieście, dzień cały noszą wieczorowy makijaż i paznokcie w
        stylu "patrzcie, ta kobieta NIE rękami pracuje". Są i wieśniacy zamieszkujący
        wsie i małe miasteczka, bo czemu nie? Dnie poświęcają na narzekanie, jak im
        ciężko, popołudnia na wyłudzanie dopłat unijnych i łupienie "bogatych
        wykształciuchów", a wieczory na picie na umór, bo ich dola ciężka.

        Wsiurem być można naprawdę wszędzie, niech was nie zmyli miejsce zamieszkania!

        PS. Nigdy nie daję napiwku, chyba że stoi taka miseczka do wrzucania. Dać tak
        osobiście bardzo się wstydzę
    • nessie-jp Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 13.09.08, 23:33
      Oczywiście, że tak. Mianowicie uważają ich za niezaradne pierdoły życiowe, takie
      co to się narobi, a nie zarobi. We wsi co chałupa, to willa, plazma, trzy
      samochody w garażu i jeden na podwórku. A miastowy? Chude to, mizerne, cienko
      przędzie, nic skombinować nie umie, głupie takie. Nic, tylko się pośmiać.
      • nessie-jp Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 14.09.08, 15:46
        > To,że was szlag z zazdrości nie trafił..cóż,niezdrowa zazdrość to faktycznie...
        > .wieśniactwo!!!

        Iwka, nie przesadzaj. To, że człowiek sam nie wie, czy się śmiać czy płakać, jak
        mu taki wujek biadoli jak u nich biednie, jak ich te miastowe łupią i ta Unia
        taka niedobra, z czego im przyjdzie żyć
    • ivva1 Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 14.09.08, 18:34
      Wiesz,schemat Polaka mieszkającego na wsi widziany oczami miastowego jest zazwyczaj taki:
      -głupi
      -ograniczony
      -niemodny
      -zacofany
      Dobytek:
      -stary dom wiecznie do remontu
      -w najlepszym przypadku golf II
      -wiecznie za mało kasy
      -podwórko zafajdane błotem i kupkami drobiu
      Jeśli ktoś mieszkający na wsi kogo znał miastowy tak właśnie w jego oczach wyglądał a nagle mu się status poprawia a co gorsza przewyższa jego status to no cóż,zaczyna go szlag trafiac!
      Ja też mieszkam na wsi,co drugi ma wypasioną brykę i odwaloną chatę.
      Co do biadolenia to jest to raczej nasza cecha narodowa-zawsze lepiej jest pojojczyć niż się pochwalić.....
      A jak komuś idzię dobrze to najlepiej na msze by się dało, żeby przynajmniej...nogę złamał....
    • aga764 Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 14.09.08, 21:04
      Tu, gdzie mieszkam - 6 km od sporego miasta - śmieją się kasując
      największe od lat pieniądze za działki budowlane. A jak już się taki
      miastowy wybuduje, to mu niekiedy krowy przeszkadzają.
      Co myśleć o gościu, który wydał kupę kasy na dom, wprowadził się na
      wieś i nie zauważył wcześniej, że mają tam krowy?!
    • horatio_valor Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 15.09.08, 09:24
      Znamienne jest to, że nawet mówiąc o zachowaniach ludzi świadczących
      o braku obycia czy dobrych manier, używacie określenia "wieśniak".
      Przecież niedawanie napiwku nie ma nic wspólnego z wiejskim
      pochodzeniem!

      Dlaczego nie używamy w tym kontekście innego określenia związanego z
      pochodzeniem, na przykład, bo ja wiem, "gdańszczanin"? Albo w
      sumie "miastowy", bo przecież niedawanie napiwków znacznie częściej
      dotyczy właśnie miastowych niż ludzi ze wsi... Równie dobrze można
      by argumentować, że "bycie >>miastowym<< nie wiąże się z
      pochodzeniem" :)
    • lubie_gazete Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 15.09.08, 10:43
      Tak.Śmieją się,że miastowi codziennie się myją (a przecież wystarczy raz na 3
      dni-co za oszczędność czasu i wody),że używają perfum ( a przecież naturalny
      zapach najlepszy),że idą z psami do weterynarza (to akurat nie śmieszne),a
      wystarczy pozostawić psa samemu,jak najwyżej zdechnie to się weźnie nowego od
      sąsiada,po co sobie zawracać głowę weterynarzami i kosztami,jak psów nie brakuje.
    • Gość: pipi Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? IP: *.ip.netia.com.pl 15.09.08, 16:01
      owszem śmieją się z tego że miastowi: - myślą że nas utrzymują, - myślą że
      jesteśmy zacofani w każdej dziedzinie, - myślą że są fajni używając w rozmowie z
      nami dziwnych niby gwarowych zwrotów, - myślą że gdy kupią od nas 2 litry mleka
      lub 10 jajek i dadzą nam za to 10 zł to powinniśmy całować ich po rękach, - na
      jesieni wracają od rodzin ze wsi z przeładowanymi ziemniakami bagażnikami (a
      przecież mogą je sobie kupić w swoim super miastowym markecie).... i wielu
      innych rzeczy, czasami miastowi bywają naprawdę śmieszni w swoich przekonaniach
      i w swoim stylu bycia
    • Gość: hawana Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 20:41
      ha koleżanko nessie-jp weź też pod uwagę, że nie każda dziewczyna ze wsi nosi tipsy jest spalona na solarium i w ogóle powiela streotyp łatwej dziewczyny z dyskoteki typu "będę brał cię w aucie". to jest własnie najgorsze - to szufladkowanie - ach ja jestem z miasta i jestem supercool kupuję tylko w sephorze i nosze sukiennki z zary za 499,99 ,utrzymuję te wszystkie wieśniary robiące sobie tipsy. Och ja pier#! Nie widziałas chyba polskiej wsi - gdzie rzeczywiście zdarzają się goście z plazma mercedesem i tak dalej, ale jest też dużo biednych umorusanych dzieciaków, które nie mają komputera ani drogich zabawek nie mają z kogo czerpać wzorców jak wyrosnąć na nie-wsiowego, bo mamy z dziada pradziada wsiowe ubierają ich w niemodne i nie wyglądające stylowo ani gustownie ubrania, ale takie, na jakie je stać. Radzę nie budować sobie takich stereotypów tipsiary ze wsi ale spróbować się kiedyś wybrać na wieś i spojrzec trochę uważniej, ale uwaga! grozi to zabrudzeniem miastowych szpilek!
      • nessie-jp Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 16.09.08, 00:30
        > ha koleżanko nessie-jp weź też pod uwagę, że nie każda dziewczyna ze wsi

        Koleżanko hawana. Wróć post wyżej i przeczytaj "wieśniactwo jest stanem umysłu".

        Bo inaczej to będziemy ad mortem defecatem dyskutować o tym, że na wsi mieszkają
        różni ludzie i w mieście też. M.in. w mieście mieszkają wieśniacy. A na wsi
        światowcy.

        Ale to już zostało szeroko omówione powyżej.

        Reszty nie czytam, bo jak ty nie czytasz, co ja piszę, to ja ciebie też nie będę :P
    • ivva1 Re: Czy wieśniacy śmieją się z miastowych? 18.09.08, 00:30
      Przeczytałam skrupulatnie to co powyżej napisano i widzę,że stereotym kogoś mieszkającego na wsi się nie zmienił.Nadal uważa się, że plazma na wsi jest "dorównwaniem miastowemu" a tipsy u dziewczyny ze wsi są jakieś nie halo. Dziwi mnie tylko, jak już wyżej zauważono po co ktoś kto ma takie zdanie kupuje na wsi działkę, buduje dom, nie widzi ,ze to jednak wieś? Może powinien się ubiegać żeby władze gminy dodały przed taką wsią duży napis CITY-wtedy mniej wstyd będzie!
      Tylko co z tymi krowami zrobić wybić w cholere chyba!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka