Gość: ylfeth IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.08, 12:10 robić? bo mnie szlag trafia przy rozplątywaniu słuchawek, łańcuszków, przedłużacza... nie cierpię kosić trawnika, zawsze mi "wąsy" zostają... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mssajp Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 27.11.08, 13:34 Czytanie Forum Humorum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: 195.205.21.* 27.11.08, 20:33 Większość zafoliowanych przedmiotów nie da się otworzyć bez użycia narzędzi, ta cholerna folia nie daje się zedrzeć, trzeba zawsze nacinać a czasem i to ciężko schodzi. Elektroniczne sprzęty robią coraz mniejsze, ekraniki, przyciski, wszystko jak dla krasnoludków, bez szkła powiększającego nie podchodź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: estutweh Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: 217.153.210.* 27.11.08, 22:13 Tak jak Ty - rozplatywanie jakichkolwiek kabelkow, no strzela mnie po prostu. Nie lubie jak mi sie jedzenie kruszy. Do szalu doprowadza mnie discman, kiedy w polowie piosenki wyczerpuja sie baterie! Dostaje nerwicy, kiedy pisze do kogos w waznej sprawie, w ktorej liczy sie kazda sekunda, a ten ktos nie odpisuje, w myslach pozbawiam go oddechu. Wkurzaja mnie spozniajace sie autobusy, kiedy z jednego musze sie przesiasc w drugi i sobie mysl, czy zdazysz, czy nie. Nie cierpie, kiedy nie ma wody bo jest jakas awaria. Nie lubie, kiedy chce mi sie pic, a w czajniku nie ma wody, albo nie ma zaparzonej herbaty. Wkurza mnie kiedy konczy sie czarny atrament w piorze. Wkurzaja mnie ludzie, do ktorych nie dociera to, ze sie spiesze i stoja jak te matoly, nie raczac sie przesunac. I jeszcze duzo innych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale fajne:) Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: *.edata.net.pl 30.11.08, 19:37 a mnie wkurzają mądrale,które ciągle wszystkich pouczają! po za tym wkurza mnie obyczaj zdejmowania butów już w korytarzu i zakładanie obuwia zastępczego-stare klapki cioci,lub gumowe klapki na basen syna...:) Wkurza mnie,gdy ktoś obcy zagląda mi do garów ,gdy gotuję! Odpowiedz Link Zgłoś
szczunia ale fajne:) 30.11.08, 23:11 Gość portalu: ale fajne:) napisał(a): > Wkurza mnie,gdy ktoś obcy zagląda mi do garów ,gdy gotuję! to ty na ulicy gotujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: ale fajne:) IP: *.acn.waw.pl 30.11.08, 23:19 dobre skojarzenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewosia Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 04.12.08, 17:55 wkurzają mnie wigilie pracownicze, na które jadę samochodem, nie piję, moi liczni koledzy się upijają i zaczyna się umizgiwanie i liczne wyznania - zawsze w takich razach chcę mieć czterometrowy drąg, przycisnąć absztyfikantowi do mostka a drugi koniec trzymać oburącz. nagle ze wrednego kontrolera, za którym handlowcy nie przepadają, staję się boginią seksu i mrocznym przedmiotem pożądania. A nie chcę iść do domu, bo fajnie spotkać się z innymi, co normalnie pracują na drugim końcu Polski. Trauma z wczoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
kaamilka Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 04.12.08, 12:12 Dostaje nerwicy, kiedy pisze do kogos > w > waznej sprawie, w ktorej liczy sie kazda sekunda, a ten ktos nie odpisuje, w > myslach pozbawiam go oddechu. To się dzwoni, a nie w wersji oszczędnej pisze smsa. Odpowiedz Link Zgłoś
ziemia.ognista Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 07.12.08, 15:32 kaamilka napisała: > Dostaje nerwicy, kiedy pisze do kogos > > w > > waznej sprawie, w ktorej liczy sie kazda sekunda, a ten ktos nie > odpisuje, w > > myslach pozbawiam go oddechu. > > To się dzwoni, a nie w wersji oszczędnej pisze smsa. Dokładnie, sama rzadko kiedy odpisuję w czasie na smsy, bo albo mi się nie chce, zapomninam itp. W ważnych sprawach zawsze dzwonię do kogoś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) wyluzujcie IP: 213.134.181.* 30.11.08, 23:24 bo nerwicy się nabawicie...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: *.bb.sky.com 01.12.08, 01:26 nie znosze sie ubierac/rozbierac. i nie znosze pisac innym długopisem niz czarny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: króliczek piksel Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: *.adsl.inetia.pl 01.12.08, 09:33 we wszystkim mądrzejszych, bogatszych i piękniejszych ;) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=87927400 Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 01.12.08, 10:21 reklamy na gazeta.pl i firma CETELEM :-[ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris krisstofferso Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: 91.198.100.* 01.12.08, 15:31 Zawsze mi się wydawało, że w tym kraju obowiązuje ruch prawostronny, nie tylko na jezdni. Wkurzają mnie ludzie idący "pod prąd" chodnikiem, schodami, po pasach, i trzeba im z drogi uskakiwać, ida jak barany! Szczególnie, gdy lecą na złamanie karku do tramwaju stojącego na czerwonym świetle! Nie wiem co uważają, że tramwaj ruszy i zacznie tratować przechodzących?! Wrrrrr! Odpowiedz Link Zgłoś
a54 Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 07.12.08, 11:47 drzejms-buond napisał: > reklamy na gazeta.pl forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=87583318 Opis, jak pozbyć się reklam. Gdyby nie takie możliwośći, to zapewnie przestałbym korzystać z forum. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierze_futerkowe Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 01.12.08, 18:48 Reklamy. Zawsze, wszędzie i pod każdą postacią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ylfeth Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 14:08 odnośnie reklam - te świąteczne powodują u mnie odruch wymiotny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to znowu ja Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 21:11 - gdy stare, trzęsące sie babcie i dziadkowie (z przewagą babcinek), najczęściej jeszcze dzierżący laskę/kulę w dłoni, lawirują między samochodami 10 m od pasów dla pieszych; - gdy muszę 10 x powtarzać coś swoim dzieciakom - gluty na ulicach (zawsze w sezonie jesienno-zimowym ...błeeee: ( ), a jeszcze nie daj Boże w to wdepnę-gorsze to niż psia kupa Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 04.12.08, 11:20 ludzie stojący na całej szerokości na schodach ruchomych. Czy tak ciężko do diaska usunąć sie na prawo i dac swobodnie przemknąć lewą stroną tym, którym się spieszy bardziej? za każdym razem na ruchomych schodach przekonuje się, że ludzie są ogeraniczeni i mało empatyczni. Odpowiedz Link Zgłoś
pati.kowalska1 Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 04.12.08, 12:31 Sytuacje autobusowo - wózkowe: WSZYSCY muszą wsiadać lub wysiadać, akurat tymi drzwiami, którymi ja wjeżdżam lub wyjeżdżam z wózkiem. i każda z tych osób musi oczywiście być pierwsza. nie ma dla nich znaczenia fakt, że przy innych drzwiach jest luz..... ludzie, którzy próbują wcisnąć mojemu dziecku różne słodyczne, nie pytawszy mnie uprzednio o zgodę. sąsiad, który od 15 lat z górką w każdą sobotę i niedzielę od rana do wieczora coś przybija i wierci. straż miejska, którą wzywam kiedy "polska złota młodzież" siedzi na placu zabaw dla dzieci i pije piwko, nie reagując na prośby o opuszczenie tegoż placu. miejska podjeżdza, uchyla okno i mówi "proszę opuścić plac". okno zamyka i odjeżdża. kolesie siedzą nadal... to tyle, reszta jest drażniąca ale akceptowalna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 16:40 TOtoto! Ruchome schody zapchane po obu stronach zajętymi rozmową/sobą bezmyślnymi matołami. W cywilizowanych krajach, gdzie ten epokowy wynalazek mają od dawna, na wszelki wypadek naklejają napisy, żeby stawać po prawej stronie. Jak jestem wkurzona, to się przepycham, mimo, że mi się nie spieszy :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: *.miasto.gdynia.pl 04.12.08, 14:59 - sąsiad z dołu, nie używa klamki do drzwi tylko zawsze momencie zamykania drzwi kończy eleganckim p...nięciem - ten sam sąsiad, który wchodząc/schodząc po schodach łupie buciorami jak stado słoni i obija się przy tym o barierki, nie ważne czy to w dzień czy w nocy (blok jest niestety cholernie akustyczny) - ludzie, którzy dopiero co skończą papierosa i ładują się do komunikacji miejskiej, śmierdzą okropnie, blehhh... (sama palę, co prawda knajpowo, ale i tak nigdy nie zapaliłabym na przystanku/ulicy) - ludzie, którzy maja manię tzw. iskania zębów, wysysania resztek pokarmu, które między nimi utkwiły, dźwięki wydawane przez takie osoby sa obrzydliwe i w głowie mi się nie mieści, że ci ludzie nie zdają sobie z tego sprawy - mlaskanie, bekanie, pierdzenie - gdy ktoś ociera się o mnie w autobusie lub stoi centralnie nad moją głową mimo że miejsca jest dużo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: *.miasto.gdynia.pl 04.12.08, 15:02 - psy, które zaczynają koncert szczekania przez cały dzień w momencie wyjścia właściciela z domu, noszzzz zabilabym... , niestety odkąd pamietam takie kundle za mna się ciągną Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 04.12.08, 15:20 kobiety w kolejce do kas! Noż kurrrde...dopiero gdy pani w kasie podaje sumę do zapłacenia te dawaaaaaaaaaaaaj szukać portmonetkek! Jakby myślały(?)że nie będą musiały płacić!!! ? i z minuty robi się 5. nie można przygotować sie wcześniej do płacenia? w OSZOŁOMACH wszelkiego typu ZAWSZE wybieram kolejki , w których jest najmniej kobiet! zwróćcie na to uwagę- przyznacie mi rację! Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 05.12.08, 17:22 Na forum najbardziej wyprowadzają mnie z równowagi żenujące błędy ortograficzne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.12.08, 00:15 - przede wszystkim - mój kolega z pracy. Nieświadomie raczej, jest osobą, która na wszelkie możliwe sposoby uprzykrzy innym życie, zanudzając opowieściami o sobie, rodzinie, planach życiowych, psując atmosferę awanturami, bo uważa, że tylko on ma rację, do tego obijając się w robocie, nie widząc własnych błędów, tworząc wokół siebie chaos i bałagan (np. przyniesie sobie na biurko kawę, cukier, ale nie zrobi sobie kawy w kąciku do tego przeznaczonym, no i, oczywiście, nie odniesie ich na miejsce). Jest to osoba skrajnie upierdliwa, trująca, męcząca, potrafiąca zepsuć nawet najlepszy nastrój i dzień, a do tego - nieprzewidywalna. - kapturniki z k.wami w gębach, słuchający głośno muzy na ulicach, w pociągach, debilowato śmiejący się, głównie w nocy - obecny rząd, zarówno PiS, jak i PO, oraz to, co dzieje się w polityce od wiecznych czasów. Skończy się tak, że znowu nas rozbiorą na lat sto z kawałkiem, albo i na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_rajecki Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 06.12.08, 00:25 -sznurówki które się wiecznie rozwiązują -ludzie, którzy mają problemy i chcą na siłę odreagowywać na innych -marnowanie jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
julie1789 Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 07.12.08, 11:30 Mlaskanie. Chyba żaden odgłos mnie tak nie denerwuje, jak ten. Czuję, jakby ktoś szarpał mi widelcem nerwy. Gdy jestem w towarzystwie osoby, o której wiem, że na pewno nie będzie jeść normalnie, gdy tylko widzę, że ta osoba bierze coś do jedzenia, nastawiam się na katusze... Odgłosy pojawiają się następująco: najpierw wciąganie pokarmu na wdechu, potem mlaskanie, potem chlupanie śliny po całej jamie ustnej, potem gryzienie (a raczej mamlanie), potem głośne przełykanie. Noszzzz k***a mać, nie mogę... Odpowiedz Link Zgłoś
ziemia.ognista Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi 07.12.08, 15:37 Gdy kilka osób, które znam od października i nie jesteśmy w zbytniej zażyłości zamęczają opowieściami o swoim życiu prywatnym, problemach zdrowotnych, swoich eks itp. Co mnie to do jasnej cholery obchodzi??!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezalogowana Re: co Was wyprowadza z równowagi? czego nie lubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 20:50 Tez tego nie lubię, ale bardziej mnie wkurza monotematyczność. W pracy opowiadanie non stop o swoim chłopaku albo mężu ("mój mąż", tak jakby on imienia nie miał) o swoim dziubku, dziubasku, misiaczku sraczku. To mlaskanie wyżej też. Niektóre osoby, które znam jak jedzą, że mi się odechciewa. Staram się zjeść jak najszybciej i uciekać, na przerwie w pracy na przykład. Jak ktoś nie słucha co mówię, przerywa w połowie zdania i wtrąca swoją myśl. Jery, tyle tego jest że nie sposób wymienić... Odpowiedz Link Zgłoś