dziecięce marzenia: jak będę dorosły to...

IP: *.ip.netia.com.pl 09.01.09, 15:53
wreszcie będę mogła mieć sklep ze słodyczami lub zabawkami, bez
ograniczeń.

A wy ?
    • zoofka Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 09.01.09, 16:15
      ja nie pamiętam, ale ostatnio usłyszała pewną myśl kilkulatka w
      autobusie żu:
      Tato... jak będę duży, to kupie sobie autobus. I będę ludzi woził!
      • zoofka Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 09.01.09, 16:15
        klawiatura mi strajkuje więc za literówki przepraszam
      • Gość: ale fajne:) Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.edata.net.pl 13.01.09, 19:09
        ...to będę księżniczką na białym koniu :)
    • uasiczka Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 09.01.09, 16:40
      ... będę sobie "kupywać" wszystko co będę chciała z wystawy. bo
      rodzice mają zawsze kasę i jak idą ulicą i widzą na wystawie
      czekoladę i sobie ją zechcą to sobie wchodzą i sobie kupują. a ja to
      się zawsze prosić muszę a i tak mi często żałują tej czekolady, a
      sami to się pewnie ciągle opychają po drodze z pracy jak im się
      zechce... no bo innego można z pieniędzmi robić? tylko zamieniać na
      czekoladę!!!
    • Gość: 30 lat temu Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 17:07
      Będę się malowała, a w zimie chodziła w bluzkach z krótkim rękawkiem
    • Gość: 3,14-Roman Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 09.01.09, 17:43
      "kiedy będę duża, zostanę owocem Jogobelli"
    • lenado Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 09.01.09, 21:34
      1. nie bede musiala robic ż a d n y c h prac domowych
      2. bede krawcową vel fryzjerką, nieco później tancerką, znacznie
      pozniej astronautką ... tiaaaaaa.
      • Gość: aśka Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 22:03
        ...marzenie z pierwszych lat szkoły podstawowej:
        będę pracowała w elektrowni atomowej, będę wielkim sławnym fizykiem
        i będę robić wiekopomne odkrycia ;))))))
    • apodemus Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 09.01.09, 22:36
      ...zostanę śmieciarzem (tak to nazywałem podówczas).
      Serio.
      Z okien mieszkania, w którym się wychowałem, widać było sąsiedni blok od strony
      drzwi od śmietników. Pod blok regularnie podjeżdżała "śmieciara", a panowie
      toczyli kubły w jej kierunku i za pomocą pneumatycznego podnośnika tłukli
      kubłami w śmieciarę aż echo szło, wsypując odpadki do jej przepastnego wnętrza,
      w którym coś dużego się kręciło i mieliło (?) śmieci na jednolitą masę.
      Fascynowało mnie to niezmiernie.

      Rzeczywistość, jak zwykle, okazała się odmienna od marzeń. Tym razem to chyba
      lepiej...
      • srull Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 11.01.09, 16:54
        No to jest nas juz w takim razie dwoch. Mialem lepszy widok, bo mieszkalem na
        parterze wiezowca i okna z pokoju, w ktorym bedzac pacholeciem urzedowalem,
        sasiadowaly z drzwiami od smietnika (swoja droga bardzo ciekawe rozwiazanie:-)).
        Kazdy przyjazd smieciarzy witany byl zatem z radoscia i wgapianiem sie na nich
        przez szybe. Po pewnym czasie machano mi nawet na przywitanie. Moglem miec wtedy
        z piec lat i podobnie jak u kolegi marzenia rozwialy sie w miare dorastania.
        • Gość: kiwi Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.chello.pl 11.01.09, 18:40
          A mój kolega z klasy chciał być szambownikiem! Też go pojazd
          fascynował!
          • Gość: jkoa;jert Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.icpnet.pl 11.01.09, 23:20
            moj chlopak tez! Widział ten fajoski samochod i marzyl....:)
            • croyance Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 13.01.09, 19:49
              Moj brat za to chcial byc parkingowym na nocnym parkingu.
      • claraveritas Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 11.01.09, 19:12
        Dołączam do ekipy śmieciarzy :)
        Było to również moim marzeniem, nawet w czasach wczesnoszkolnych
        poinformowałam o tym na forum klasy. Byłam zafascynowana nie tylko
        pojzadem, ale tym, że miałabym dostęp do śmieciowych skarbów z
        pierwszej ręki...z czasem minęło :)
        Kolejnym marzeniem czy też postanowieniem bylo ze jak bede starsza
        to bedę:
        -palić papierosy
        -chodzić w butach na obcasach
        -malować się
        ....wywiązałam sie tylko z ost. 2
      • luksusowy_yacht Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 11.01.09, 21:44
        no ja tez chcilaem byc "smieciarzem" :DDD
        w 3 klasie podstawowki mielismy taka ankiete "anonimowa" ( w
        cudzyslowiu, bo wychowawczyni znala nasze charaktery pisma) i
        wpisalem w zawod jaki bym chcial wykonywac jak bede duzy smieciarz.
        Pani to przeczytala na glos przed klasa i dodala do tego moje
        nazwisko i bylem posmiewiskiem klasy przez ten jeden dzien :DDD
    • Gość: kasik Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: 79.191.176.* 10.01.09, 21:09
      1. chciałam sprzedawać ogórki kwaszone z beczki
      2. chciałam być dyrektorem zoo
      3. chciałam mieć w całym mieszkaniu boazerie, rozsuwane drzwi "ze złotą szybką"
      4. chciałam być przedszkolanką lub nauczycielką w klasach 1-3
      5. chciałam mieć jeden pokój z mnóstwem wymarzonych zabawek, którymi mogłabym
      się bawić po pracy
      Mój brat natomiast marzył o zawodzie kominiarza.
      Niestety marzenia nie zawsze się spełniają. Jestem okulistką, a mój brat uczy
      angielskiego. Boazerii w domu nie posiadam, wspomnianych drzwi też nie,
      zabawkami bawią się jedynie moje dzieci, a po pracy zazwyczaj gotuję obiadki ;)
    • Gość: ibanneezz Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 21:52
      Ja jako maluch byłem przekonany, że ożenie się z mamusią ;) chyba standard.
      Troche póżniej, że zostane chirurgiem, koniecznie "miękkim" (seria "sekrety
      ludzkiego ciała" prała mi mózg).
      • Gość: skara Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.Red-88-5-51.staticIP.rima-tde.net 10.01.09, 22:01
        Apodemus, miałam dokładnie takie same marzenie. Być śmieciarzem i
        jeździć przyczepiona z tyłu śmieciarki. Fascynowało mnie to do 2
        klasy podstawowki.
        • srull Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 11.01.09, 16:57
          O, to juz jest nas trojka:-) Mysle, ze zebrala sie juz zaloga "smieciary",
          kierowca + obsada podrozujaca na stopniach:-)
    • Gość: ptysiunia Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: 79.191.176.* 10.01.09, 22:18
      Chciałam być kucharką w przedszkolu, bo fascynowało mnie roznoszenie kanapek,
      nalewanie zupy, rozkładanie leżaków. Jednocześnie jak jeden z moich przedmówców
      mieć sklep ze słodyczami i zabawkami oraz nosić buty na wysokich obcasach do
      długich spódnic. Na dodatek nie chodzić do dentysty, nie myć głowy i nie
      sprzątać pokoju. Fajnie by było tak wszystko na nie.
    • jurek.powiatowy Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 11.01.09, 14:13

      Spełniamy swoje dziecięce marzenia?;) Maryśka będzie miała sklep z zabawkami bo
      jako mała Marysia lubiła lalki;) Taa, duża Maryśka spełniła marzenie i teraz
      całe dnie będzie spędzać w domku dla lalek;)
      A ja od dziecka chciałem być policjantem. I co? Na szczęście nie zostałem i nie
      zarabiam 1,2 tyś zł. miesięcznie:) Gdyby mi od razu powiedzieli, ze policjant
      dostaje pensję głodową, to bym wcześniej zrezygnował z tego marzenia:)
      • freyete Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 11.01.09, 16:06
        Policjanci też tyle nie zarabiają:)
    • Gość: anya Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.acn.waw.pl 11.01.09, 14:31
      a ja chciałam mieć kancelarię notarialną :)
      Nie do końca wiedziałam co to znaczy i.... i teraz studiuję marketing :P
    • Gość: dd Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 15:03
      jak chodziłam do przedszkola,a były to lata 50-e w tymże przedszkolu
      zatrudniona była pani intendentka,która miała górną szczękę samych złotych
      zębów.Te złote zęby i ten jej słoneczny uśmiech tak mnie fascynowały,że
      postanowiłam sobie,jak dorosnę to też sobie takie zęby zrobię.No i nie zrobiłam.
    • mayela Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 11.01.09, 15:33
      A ja chciałam być kelnerką w "Globusie" (jedyna lokalna restauracja), bo:
      - nosiły ładne czarne sukienki
      - do tego zgrabne białe fartuszki
      - i na pewno mogłabym tam jeść obiady i nie nie musiałabym się codziennie
      zastanawiać, co ugotować dla rodziny (jak moja mama, a moje wczesne dzieciństwo
      przypadło na czasy kartkowe).
      I co? I zostałam sędzią (takim sądowym, nie sportowym), w dawnym "Globusie" jest
      teraz sklep biedronka, a ja bardzo lubię gotować i zastanawiać się co upichcę
      dla rodziny.
    • Gość: rzmija Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.ak7.petroinform.com 11.01.09, 15:33
      Moja najmłodsza siostra oświadczyła kiedyś, że zostanie zmywarką. Nikt nigdy nie
      zrozumiał jej roku rozumowania, ale pomarzyć dobra rzecz;)
      • Gość: boryska Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 15:40
        Ja chciałam zostać aptekarką.Fascynowały mnie szufladki i kolorowe
        pudełka na półkach. I ten zapach... Zostałam matematyczką:)
    • Gość: Leppiej Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.markom.krakow.pl 11.01.09, 15:43
      Dokladnie tak samo. Gdy rodzice w pierwszej polowie lat 80tych brali
      sklep w ajencje bylem szczesliwy jak nie wiem co, bo bylo dla mnie
      oczywiste ze to bedzie sklep z zabawkami a ja przy kazdej wizycie
      bede sobie bral do domu co tylko bede chcial. A tu sie okazalo ze w
      sklepie byly nikomu niepotrzebne ciuchy :(.
    • Gość: milio Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 16:32
      chciałam zostać reżyserem :) - troszkę się spełniło

      jedno dziecko powiedziało mi ostatnio, że kiedy będzie dorosłe, to
      będzie pić piwo i kląć :/
      • Gość: trusiaa Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 16:44
        Marzyłam od zawsze, żeby zostać archeologiem śródziemnomorskim.
        Od czasów wczesnej podstawówki natomiast - zakonnicą na misji - najlepiej w
        ośrodku dla trędowatych.
        Teraz mam wrażenie, że jestem kimś pomiędzy.
    • Gość: kiwi Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.09, 16:54
      Chciałam być weterynarzem, z racji tego, że kochałam zwierzęta i wciąż jakieś
      pieski, kotki przygarniałam;) - dobrze, że mieliśmy duży dom. W każdym razie
      dosyć długo o tym zawodzie marzyłam, aż mama któregoś dnia, uświadomiła mi, że
      weterynarz nie tylko kotki pieski leczy i co zrobię, jak przyjdzie mi poród
      krówki czy źrebaka odbierać;)? Wkrótce zobaczyłam film, jak taki poród wygląda w
      rzeczywostości..i jakoś mi przeszło:)... Zostałam specjalistą ds. PR;).
    • Gość: d. Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: 94.254.221.* 11.01.09, 17:17
      chciałam mieć "karoserię" na ścianach :)))
      pracować jako sprzątaczka, a potem jako bufetowa w urzędzie skarbowym
    • Gość: driverek Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.centertel.pl 11.01.09, 17:17
      ja zawsze kochałem duże auta i sie spełnilo :)
    • Gość: ciastolub Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: 217.116.101.* 11.01.09, 17:30
      Ja zawsze lubialam próbować surowe ciasto, zwłaszcza takie ucierane pałką w
      makutrze. Zapowiadałam wtedy, że "jak będę duża", to sobie takie całe ciasto
      utrę i zjem je na surowo bez pieczenia :-)
      Jakoś z czasaem ochota mi odeszła, choć do teraz kiedy coś piekę, to zawsze
      muszę nieco spróbować na surowo...
      • Gość: verso Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.09, 17:47
        Było to w latach 80tych, mąż potrzebował coś kupić w Pewexie i kupił
        parę dolarów u tzw. cinkciarzy pod kantorem. Nie wiem co było w tym
        takiego fascynującego, ale nasza 6cio letnia wówczas córka
        stwierdziła, że jak będzie duża to będzie cinkciarą. No i w pewnym
        stopniu jej się spełniło. Pracuje w banku.
        • Gość: pinia Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: 79.191.200.* 13.01.09, 11:30
          ha, ja też mówiłam, że będę cinkciarzem (żeńskiego odpowiednika nie znałam), ale
          bardziej dla jaj, bo nie wiedziałam na czym dokładnie ta praca polega. W 997
          bywały wzmianki o cinkciarzach.
          Tak sobie marzyłam, że może będę pracować na poczcie, pisać kryminały, zostanę
          detektywem (po pewnym serialu), psychologiem (bo lekka praca może bez kokosów,
          ale życie dostatnie). No i oczywiście chciałam zostać przedszkolanką, kucharką,
          pracownicą ciastkarni.
          A kim zostałam? Matką, żoną i tłumaczem
    • Gość: Macius Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 18:09
      udam sie natychmiast na wczesniejsza emeryture.
    • Gość: Arnika Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 18:38
      Ja chcialam zostac piekarzem. Bo bardzo lubilam chodzic z babcia po
      swieze buleczki.
    • Gość: kantylena Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... IP: *.chello.pl 11.01.09, 18:38
      ...Będę nosić piekną biżuterię. I noszę!
    • usmiecham-sie Re: dziecięce marzenia: jak będę dorosły to... 11.01.09, 19:16
      ...Zostanę nauczycielką, zeby moc pisac kreda po tablicy i mazac ją gabką tak, żeby nie bylo zaciekow (to byla cala technika).
      A najlepsze marzenie dzieciece jakie slyszalam? Moja mama - chciala zostac... śmieciarzem. Ale to juz nie wime dlaczego :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja