wpadki w pracy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 15:34
Przyznacie się to tego? Może zacznę. W pewne wakacje dorabiałam jako opiekunka
na koloniach. Pod opieka miałam grupę 12-14 latków. Pierwszy dzień niby
wszystkich poznałam. Dzieciaki rozproszyły się po placu celem wydawania
pieniędzy. Zbiórka w ustalonym miejscu i czasie i wymarsz do ośrodka. Tylko,
że do jednego chłopaczka jakoś to nie dociera. Siedzi na ławce i je loda.
Mówię do niego "a ty co nie idziesz". Patrzy na mnie jak na yeti. Powtarzam
więc. On nic. Trochę wkurzona mówię "wstań reszcie bo spóźnimy się na obiad".
Wtedy, któryś z chłopców mówi "on nie od nas proszę pani". Faktycznie za
chwile pojawiła się jego mama (chyba) i zaczęli porozumiewać się na migi. W
mordę jak mi było głupio
    • bassooner Re: wpadki w pracy 20.02.09, 16:18
      i tak dobrze, że go nie skarciłaś na niesubordynację... ;-)))
      • ignatio.ch Re: wpadki w pracy 20.02.09, 16:37
        Fajne. A nie policzyłaś tych którzy już byli że masz komplet?
        Ja dzisiaj dzwoniłem na dwa telefony do dwóch różnych klientek i
        ciągle były albo nieuchwytne, albo nr był zajęty. I w pewnym
        momencie gdy odebrała jedna pochrzaniło mi się do kogo się
        dodzwoniłem i zacząłem gadać jakby z kobietą z drugiego numeru.
        Głupio mi było, bo znają się i jak usłyszałem "Z KIIIIMMMMM PAN CHCE
        ROZMAWIAĆ?" to odechciało mi się wszytskiego.
    • girl.of.your.nightmares Re: wpadki w pracy 26.03.09, 23:02
      kiedyś idąc do pracy (a strasznie mi się nie chciało i wszystko mnie wkurzało
      tego dnia) mijałam pewną młodą kobietę. Miała jakąś dziwną fryzurę, była jakoś
      nie tak ubrana, wydawała się głupia i w ogóle, spojrzałam na nią z wyraźnym
      obrzydzeniem i poczuciem wyższości, ona również spojrzała na mnie i mnie minęła.
      Jakieś 2 godziny później, już w pracy, przychodzi właśnie ta babka i wyszło tak,
      że to akurat ja mam ją obsłużyć, a w dodatku miała bardzo duże zamówienie...
      cóż, jakoś tak głupio mi się zrobiło, zwłaszcza, że była bardzo miła
    • Gość: ... Re: wpadki w pracy IP: *.winn.cable.ntl.com 28.03.09, 09:37
      Kiedys w rozmowie z szefem, zeszlo na temat lat, jakie kto sobie liczy.
      Szef sie pyta ile bym mu dał? wiec tak sobie mysle-moja polowica dawala mu okolo
      50tki(w naszej rozmowie domowej) wiec chcialem byc mily i go odmlodzic - mowie
      ze wygląda na okolo 40sci.
      NO I SKUCHA!!! facet mial UWAGA!!! 31 lat!!!
      No ja przepraszam, wyobrażacie sobie moja mine?!
      Ale to wszystko przez jego bujny zarost.
      Przepraszam szefie!!
      • bogiemslawiena Re: wpadki w pracy 28.03.09, 09:55
        W jednej z poprzednich prac ... próbowałam dodzwonić się do
        klientki. Bardzo mi zależało, by odebrała, ale jak na złość nie
        odbierała. Pierwsze połączenie, drugie, trzecie, ósme... i tak sobie
        wycedziłam między syngałami "piiip" no ooooodbierz ty
        krooooooowoooo... i to takim okropnym tonem... usłyszałam nagle w
        słuchawce: "no odbieram odbieram, ale nie bardzo mogę teraz
        rozmawiać". Do tej pory kurczę się w środku, gdy o tym myślę ;)
        Raz na ruski rok, ale jednak, przytrafi mi się klient, którego nie
        sposób rozpoznać po głosie, czy jest kobietą, czy mężczyzną.
        Ostatnio miałam taką rozmowę, za wszelką cenę starałam się używać
        bezosobowych zwrotów, ale wpadłam... rzecz jasna rozmawiałam z
        kobietą, powiedziałam per pan :)
        • salimis Re: wpadki w pracy 28.03.09, 15:52
          Jako ze jestem skora do żartów czasami nie na miejscu,naszej kierowniczce
          (sądząc ze zna się na żartach) podsunęłam pod nos kartkę z napisem Tea who you
          yeah bunny i poprosiłam aby przeczytała fonetycznie.Kobieta się zaczęła
          pocić,wysilać mózg a po chwili przyznała że... nie zna angielskiego.Nie wiem
          komu było bardziej głupio jej czy mi.
          • Gość: s Re: wpadki w pracy IP: *.as.kn.pl 28.03.09, 18:33
            haha niezly mi zart :D chyba mialas szczescie ze nie znala ang :P
            • medussa7 Re: wpadki w pracy 28.03.09, 19:12
              No powaliło mnie z tym angielskim:):):):)
              • salimis Re: wpadki w pracy 28.03.09, 21:10
                Gdybym wiedziała że nie zna angielskiego,takiego numeru w życiu bym nie wycięła :)
    • Gość: me Re: wpadki w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 21:16
      Pewnego razu op....koleżankę za jej wtopę, o której szefowa nie
      wiedziała (nieźle się nakłamałam, żeby uratować jej tyłek)nie
      wiedząc, że szefowa jest w tzw. kąciku kuchennym, za
      taką "półścianką" oddzielającą kącik od reszty pomieszczenia....Było
      mi tak głupio, jak się pokazała, że ehm...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja