Jak wspominacie Waszą maturę?

    • Gość: super.anczysko Re: Jak wspominacie Waszą maturę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.09, 14:48
      Matura 1992 rok. Pisemny polski, przed nim w kuchni poszłam z
      koleżankami popatrzeć jak mamy przygotowują kanapki. Mamy raczyły
      się wódką na nerwy, zostałyśmy przez jedną jajcarę poczęstowane,
      skorzystałyśm, że niby na odwagę. Kieliszek wódki nic zrobić złego
      mi nie mógł, więc się nie przejmowałam. Nie przewidziałam jednego,
      że wylosuję pierwszą ławkę przed komisją i całe pięć godzin będę
      skupiona na nieoddychaniu do przodu a nie na pisanu pracy:( Nie
      wiem czy coś dyro czuł, ale patrzył na mnie dziwnie. Temat mi siadł,
      napisałam całe 15 stron bez brudnopisu, o co się polonistka
      czepiała, bo podobno brudnopis musiał być.
      Nazajutrz matematyka, już nic nie piłam pomna wcześniejszego dnia,
      poszłam tam zresztą z lajtu. Matematyki nie zdołano mnie nauczyć
      NIGDY, umiałam tylko prawdopodobieństwo i poszłam z nadzieją, że
      będzie. Było, rozwiązałam zadanie i siedziałam nudząc się bardzo.
      Wyprodukowałam piękne ściągaczki i chciałam rzucać dziewczynom, ale
      one nie chciały brać, bo przecież słynęłam z debilizmu
      matematycznego. Jakaś ściąga do mnie tez doszła, przepisałam nie
      myśląc gdzie początek, gdzie koniec i suma sumarum dostałam trzy.
      Ustna geografia przeszła spokojnie, nie mogłam sobie tylko z nerwów
      przypomnieć że Rysy to Rysy, używałam określenia wielka góra,
      największa góra i takie tam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja