Najgorsze wpadki randkowe

15.05.09, 15:29
Przydarzyła mi się chyba najgłupsza rzecz na świecie!! Ciekaw jestem, czy ktoś
mnie przebije... Byłem ostatnio na urlopie w Tajlandii, wiecie, piękne morze,
rafa i te sprawy. No i jak to w Tajlandii - masa pięknych Tajek. Więc jestem
sobie ja na jakiejś imprezie na plaży, świetne żarcie, wspaniałe drinki,
tańce, no i podchodzi do mnie taka cizia, no po prostu nie mogłem z niej
wzroku zdjąć, a ona zaczyna mi wywijać tyłeczkiem przed nosem prawie. Nie będę
się już tutaj nadmiernie rozpisywał, dość, że zaprowadziłem piękną panią do
swojego pokoju, wszystko szło w wiadomym kierunku, ale niestety... kiedy
zdjąłem temu uroczemu dziewczęciu majteczki, okazało się, że to nie dziewczę,
tylko......... najprawdziwszy n świecie facet!!! Wyobraźcie sobie moje
przerażenie! Wyleciałem z pokoju jak z procy. Nie wiem, jak mogłem się nie
zorientować... co za porażka!!!
    • ka-roll Re: Najgorsze wpadki randkowe 15.05.09, 15:53
      dla mnie to by było spoko ;) ja miałem gorzej, bo myślałem, że zabieram kolesia
      na randkę, a ten myślał, że będziemy gadać o interesach... nie wiem, jak to
      zrobiłem, ale zaprosiłem go do domu, a on normalnie ze mną poszedł, jakieś
      wielkie nieporozumienie! no i oczywiście dopiero, jak już chciałem go pocałować,
      okazało się, że gość jest hetero. ja wyszedłem na jakiegoś złego, strasznego
      geja, który zaciąga niewinnych kolesi do łóżka, no totalny wstyd! unikam teraz
      jak ognia tego gościa i wszystkich jego znajomych!!!
      • karolinka-pietrzykowska a wyjaśniłeś, że jesteś homo? 15.05.09, 16:38
        A czy ten chłopak wiedział, że jesteś... hm... innej orientacji seksualnej? No
        bo jednak jest taki stereotyp, że geje nic inego nie robią, jak tylko
        sprowadzają na manowce nieświadomych chłopaków i ich gwałcą. Ostatnio trafiłam
        na coś takiego www.forumowisko.pl/index.php?showtopic=106766 i dało mi to
        do myślenia...
        • ka-roll Re: a wyjaśniłeś, że jesteś homo? 15.05.09, 17:27
          eh. ludzie gadają róże rzeczy. takie rzeczy tylko potwierdzają, jak bardzo chore
          jest polskie społeczeństwo....
      • gorillon Re: Najgorsze wpadki randkowe 15.05.09, 17:31
        To ja mialem tak:
        Impreza, wspanialy nastroj, wszyscy wokol odpalaja race, wniebowzieci.
        Ja tancze kawal nocy z piekna dziewczyna. Robi sie coraz gorecej. Troszke wypilismy, usmiechamy sie do siebie...
        Wreszcie zabieram ja na gore. I tu cos mnie tknelo. Patrze, ze cos jest nie tak...
        Dotykam - co jest? O co jej chodzi?! Zapalam swiatlo, a to... wieszak na ubrania! Tylko, ze w palcie i czapce.
    • anka-zap Re: Najgorsze wpadki randkowe 15.05.09, 18:00
      Hej. Ja miałam zupełnie straszną sytuację... Korzystałam z serwisu randkowego i
      nawiązałam kontakt z bardzo fajnym chłopakiem. Super nam się gadało, mieliśmy
      wiele wspólnych tematów, więc po około 2 tygodniach częstej korespondencji
      postanowiliśmy się spotkać w realu. Ustailiśmy, że spotkamy się na pewnym
      skrzyżowaniu i każde z nas będzie trzymało w ręku czerwoną różę. No więc poszłam
      określonego dnia o określonej godzinie na miejsce spotkania. Stoję z tą różą,
      czekam i patrzę, jest koleś z czerwoną różą. Więc podchodzę, ale kilka metrów
      dalej zauważam innego mężczyznę z tym samym kwiatem. Odwracam się - następny. Po
      chwili okazało się, że jest ich dziesięciu. Zdezorientowana podeszłam do
      pierwszego, którego zauważyłam, przedstawiłam się, a on mi na to, że to nie on,
      tylko kolego. I tak odsyłali mnie od jednego do drugiego, w końcu wszyscy zczęli
      się śmiać, a ja uciekłam z płaczem. To było już jakiś czas temu, teraz znalazłam
      już miłość mojego życia i mogę się śmiać z tego, ale zapewniam was, że wtedy nie
      było to nic miłego...
    • Gość: kropka.kreska Re: Najgorsze wpadki randkowe IP: *.chello.pl 15.05.09, 18:28
      litości tylko nie cizia!!!!!
    • kochanica-francuza Pytanie do autora 15.05.09, 18:52
      gdzie tu randka?

      Bo ja widzę klasyczną prostytucję, po którą się jeździ do Tajlandii.

      Aha, a ten facet był pełnoletni?
      • zazuzi2 Re: Pytanie do autora 15.05.09, 19:32
        kochanica-francuza napisała:

        > gdzie tu randka?
        >
        > Bo ja widzę klasyczną prostytucję, po którą się jeździ do
        Tajlandii.
        >
        > Aha, a ten facet był pełnoletni?

        No właśnie, przecież tu nie było żadnej randki.
        • Gość: Myszka_Koszmiszka Re: Pytanie do autora IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.09, 19:53
          No i właśnie dlatego to była taka wpadka: jedna strona myśli, że to randka a
          druga strona myśli że to coś zupełnie innego :D
      • chicot Re: Pytanie do autora 18.05.09, 14:52
        Jasne, i do tego spytał:
        "-Skądeś jest, chopie?
        -Bo jo żech jest z Sosnowca, pierona!"
      • viking2 Re: Pytanie do autora 19.05.09, 04:04
        kochanica-francuza napisała:

        > gdzie tu randka?
        >
        > Bo ja widzę klasyczną prostytucję, po którą się jeździ do Tajlandii.
        >
        > Aha, a ten facet był pełnoletni?

        A ja widze nie-klasyczna. Mniejsza o to, czy byl pelnoletni, rzecz polega na
        tym, ze klasyczna, to by byla z dziewczyna...
        • kochanica-francuza Re: Pytanie do autora 19.05.09, 15:15


          > A ja widze nie-klasyczna. Mniejsza o to, czy byl pelnoletni, rzecz polega na
          > tym, ze klasyczna, to by byla z dziewczyna...

          Klasyczna prostytucja polega na PŁACENIU ZA USŁUGI SEKSUALNE.

          Zaś w przypadku osób poniżej pewnego roku życia (w Polsce piętnastego) jest to
          pedofilia ścigana prawem.
          • viking2 Re: Pytanie do autora 19.05.09, 19:08
            kochanica-francuza napisała:
            > Klasyczna prostytucja polega na PŁACENIU ZA USŁUGI SEKSUALNE.

            No widzisz? A on przeciez nie zaplacil, bo uciekl czym predzej...
            Poza tym - moze jestem staroswiecki, ale mialem na mysli, ze "klasyczna" oznacza
            uklad "facet-dziewczyna-on placi".
            • kochanica-francuza Re: Pytanie do autora 19.05.09, 21:34

              > No widzisz? A on przeciez nie zaplacil, bo uciekl czym predzej...

              Ale zamierzał skorzystać z płatnych usług seksualnych, a nie udać się na randkę
              i zdobywać!


              > Poza tym - moze jestem staroswiecki

              Tak ci się tylko wydaje. Już trzej muszkieterowie mieli swoje sponsorki.
              • viking2 Re: Pytanie do autora 20.05.09, 02:44
                kochanica-francuza napisała:
                > > Poza tym - moze jestem staroswiecki
                >
                > Tak ci się tylko wydaje. Już trzej muszkieterowie mieli swoje sponsorki.

                No, mialem na mysli "naprawde staroswiecki", a nie tylko "wczorajszy":)
    • baba67 Re: Najgorsze wpadki randkowe 15.05.09, 21:47
      To "dziewcze" mialo jakis biust?
      • anpika1 Re: Najgorsze wpadki randkowe 15.05.09, 22:16
        Gość portalu: Myszka_Koszmiszka napisał(a):

        > No i właśnie dlatego to była taka wpadka: jedna strona myśli, że
        to randka a
        > druga strona myśli że to coś zupełnie innego :D

        Bo w tym cały jest ambaras, aby dwoje "myślało" naraz.
    • Gość: przyjaciółka Kochane przyjaciółki IP: *.echostar.pl 15.05.09, 23:14
      Było to dobrych kilkanaście lat temu, mniej więcej na początku liceum. Już kilka
      razy spotkałam się z pewnym chłopakiem i znajomość zapowiadała się całkiem
      nieźle. Moje dwie przyjaciółki koniecznie chciały go poznać, natomiast nie był
      to jeszcze etap "Poznaj moich przyjaciół". Wymyśliłyśmy więc, że należy takiej
      prezentacji dokonać jakoś sprytnie. Czy raczej: "sprytnie", bo wątpię, żeby
      absztyfikant nie domyślił się, o co chodzi. Kiedy się spotkaliśmy,
      zapowiedziałam, że na chwilę wpadną dziewczyny, bo mają mi coś ważnego oddać.
      Dla wprowadzenia Was w klimat: chłopak - długowłosy, uduchowiony poeta, ja -
      sztruksy, martensy, Nirvana i te sprawy (to były czasy :-)
      Spotykamy się, przedstawiam dziewczynom kolegę, koledze dziewczyny i w końcu
      jedna z nich mówi: "A właśnie, mam tę książkę, na której tak bardzo ci
      zależało", po czym wyciąga z torebki "Beverly Hills 90210". "I jeszcze
      postarałam się o tę kasetę, o której wspominałaś" - dodaje druga, podając mi
      "Disco hity na lato". Kochane przyjaciółki!
      • Gość: grzes Re: Kochane przyjaciółki IP: 76.226.32.* 16.05.09, 01:04
        Dawno temu, spotykalem sie z dwiema dziewczynami.
        Stalem z jedna z nich na przystanku, gdy z tramwaju wyszla druga.
        No wiec ja: poznajcie sie, moja kuzynka, moja dziewczyna
        (bez wskazywania ktora jest ktora0.
        Udalo mi sie )
        • Gość: kobitka Re: Kochane przyjaciółki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 05:22
          kiedyś po jakimś czasie meilowania , na usilną prośbę mojego ewentualnego
          miłego, umówiłam się z nim w realu( jechał do USA i koniecznie przed wyjazdem
          chciał mnie poznać na zywo) niestety cztery dni przed randką zaczęłam stosować
          dietę kapuścianą coby trzy kilogramy zgubić. Całą randkę co 15 minut wybiegałam
          od stolika do toalety pod pretekstem, że muszę zadzwonić do szefa, do mamy,
          siostry, do firmy itd...
          Co dziwne koleś bardzo chciał kontynuować znajomość, ale ja już spasowałam po
          tej jelitowej porażce...
    • Gość: gość Re: Najgorsze wpadki randkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 09:02
      To się nadaje na Urban Legends
      • baba67 Re: Najgorsze wpadki randkowe 22.05.09, 09:05
        bo to JEST urban legends i to nawet uniesmiertelnione u Koontza.
    • ama-ta Re: Najgorsze wpadki randkowe 17.05.09, 13:09
      Jakiś czas temu moja koleżanka opowiedziała mi pewną historię.Dziewczyna zaczęła
      mailować ze starszym chłopakiem.Gdy zostali parą wybrali się na pierwsze
      spotkanie.Oboje się wyszykowali.Gdy się zobaczyli nie mogli uwierzyć własnym
      oczom.Okazało się , że to było rodzeństwo.
    • ama-ta Re: Najgorsze wpadki randkowe 17.05.09, 13:15
      Oto jeszcze jedna historia ale tym razem z moim bratem w roli głównej.Zapoznał jakąś Anitkę przez internet , a potem zamierzali się spotkać.Z daleka zobaczył jakąś dziewczynę.Pomyślał , że ma krzywe nogi , ale podszedł do niej.Gdy zostało mu jeszcze jakiś metr do przejścia , wyskoczyli jego koledzy z aparatami fotograficznymi i robili fotki.Na koniec okazało się , że Anitką był jego kolega w miniówce.
      • Gość: Mariolka Re: Najgorsze wpadki randkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 15:19
        Kiedys umówiłam sie ze Zdziskiem.
        Kuwa..
        Wziełam Gabryśke bo mówił ze zorganizuje jakiegos mena.
        Gabryśka, kuwwa , sie podjarała.mówie wam, normalnie...

        Bierzemy takse
        a ten nas wiezie przez całe miasto.
        a my juz normalnie , spóźnione, kuuwa...
        glupie przecież nie jesteśmy.
        heloooł?
        mieszkamy w mieście juz trzy miech więc je znamy
        mówie więc tasiarzowi
        - EJJJ NIE ZNAMI TE NUMERY.
        a Gabryśka w brecht...
        w końcu sie zatrzymał przed domem Zdziśka.
        wysiadamy.
        dzwonimy..
        a jego normalnie w domu nie było!
        ale siaaara!
        to my potem z buta i do domu..
        no mówie wam, kuuuwa..
        taki numer
        • zazuzi2 Re: Najgorsze wpadki randkowe 19.05.09, 06:42
          Najgorsza randka jest wtedy, gdy idziesz z kolesiem, który wcześniej
          wydaje super, a na randce okazuje się beznadziejnym dupkiem.
        • baba67 Mariolka jestes boooska :-))))nt 22.05.09, 09:07

    • maly1994 Re: Najgorsze wpadki randkowe 19.05.09, 20:37
      jestem na randce w kinie, czas mowie objac kolezanke. no i z nerwow tak jakos
      machnalem reka ze zamiast delikatnie objac ja to tafilem ja dlonia w nos jak
      pila kole przez slomke. nie dosc ze rozkwasilem nos to jeszcze sie zakrztusila i
      oblala kola i kaszlala 2 minuty. wszyscy dookola mieli ostra polewke ze mnie a
      panna sie obrazila.
      :(
    • Gość: Rumcejs Re: Najgorsze wpadki randkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 22:01
      Byłem na romantycznej randce(nasza 2 randka). Był maj, oświetlony Ostrów Tumski.
      Siedzimy na ławeczce przytulam laskę, potem się liżemy. Nagle ostry ból w
      jelitach, wiecie taki, że nic tylko musisz zrzucić ładunek. Zdążyłem odbiec 2
      metry od rzeczonej ławki za jakiś krzak, pełno ludzi+ głośne odgłosy
      defekacji(naprawdę głośne. Randka raczej się nie udała. Panna w szoku maksymalnym...
    • pilotkaxxxx iść na randkę w sweterku na lewej stronie 22.05.09, 10:44
      Jak w tytule. Najgorsze były te nitki - bo to był swterek
      z wełenki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja