Dodaj do ulubionych

Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem)

    • Gość: irek Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) IP: 195.8.217.* 04.11.09, 13:55
      Chronologicznie od lat 80-tych, na które przypadało moje dzieciństwo:
      - Domowe Przedszkole
      - sobotni program Drops, zastąpiony później 5-10-15
      - Tik Tak
      - wieczorne słuchowiska w Programi 1 PR, zaczynało się o 19:30 jak w
      telewizji był dziennik, my w kuchni radio po dobranocce, a rodzice
      dziennik oglądali
      - chleb legnicki ciemnawe to było, kwaśne (tak mama mówiła), ale dla
      mnie taki świeży maczany w śmietanie to było to!
      - PRLowskie wędliny, które musiały trzymać normy (polskie!) i
      których każda nazwa mówiła czego się spodziewać
      - gumy Donald i soki Donald z pewexu
      - gumy Turbo (dopóki nie poszła fama, że są rakotwórcze)
      - wafelki Kukuruku z naklejkami, kupowane od pani z łóżka polowego
      na osiedlu
      - oranżada w worku
      - gruźliczanka (woda z saturatora) na legnickim Placu Wilsona
      - kozaki Relaxy (choć dziś bym raczej nie założył)
      - mięsny z hakami i kartkami (może to nie powinno wracać, ale fajne
      było odcinanie kartek jak pani pozwoliła)
      - szkoła (dziś to jakiś koszmar - czasami zaglądam do swoich
      nauczycieli dawnych, oni też to mówią)
      - stara matura (nie żeby to robili jak w temacie, ale to było coś. I
      trzeba było dużo umieć a nie wypełniać testy. I ortografii uczyli!)
      - elementarze z lat 80-tych, legenda o Lechu, Czechu i Rusie tam
      była i takie tam...
      - czasopisma: Miś, Świerszczyk, Płomyczek, Płomyk, Supełek z Pętelką
      wiele jeszcze, ech to se ne vrati :(
    • hania.mala Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) 06.11.09, 16:49
      Nigdzie nie mogę dostać strzelającej czekolady. Nie wiem jaka to była, jako
      namiastkę spożyłam batonik "X-Plode" ale to jakaś miernizna jest. Zaprzestali
      produkcji, czy jak, przecież to niedawno było :-(
      Co do dawniejszych czasów to podpisuję się pod kremem z wiewiórką. Obecne
      nutelle i inne mogą się schować. Krem z wiewiórką rządził.
      A gumy do żucia typu Turbo, Donald itp. chciałam wyłącznie z okazji "historyjek"
      i obrazków samochodów. W smaku dla mnie zawsze były obrzydliwe. To wtedy
      usiłując uzbierać serię wszystkich samochodów, wymyśliłam "perszota" czyli nie
      peugeota i nie porsche :-D
      I był taki gęsty szampon kokosowy w rodzinnej białej butli. Pachniał tak
      intensywnie, że jako dziecko dałam się skusić i się go napiłam. O, cała seria
      "zielone jabłuszko" - fajny, świeży zapach. Albo "szyszki" z solą do kąpieli.
      A z produktów spożywczych to kolorowa oranżada sprzedawana w woreczkach
      foliowych, które należało przebić słomką i kubeczki z mrożonymi truskawkami.
      Albo ktoś jeszcze pamięta ten pierwszy smak kawy Nescafe? Potem wymyślili, że
      "na prośbę konsumentów" zmienili cośtam i syf straszny się z tego zrobił. Co do
      kawy jeszcze to niepowtarzalna, orzechowa i rozpuszczalna kawa Whittard w
      przezroczystych słoiczkach z niebieską wiewiórką. Ten zapach!!! Jakiś czas temu
      była jeszcze mielona a teraz już nie ma wcale.
      Teraz niby wszystko jest a nic nie przypomina tamtych smaków.
      --
      w podzięce dla Pani Doroty:
      DeeDeeArt
      niepowtarzalna biżuteria i nie tylko
    • labellaluna Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) 17.02.10, 14:16
      Kolejność przypadkowa:

      1. Katarzynki oraz serduszka - pierniki w czekoladzie. jezu, co to był za smak!!!

      2. coś jakby blok kakaowy, prostokątny, z murzynem na przodzie

      3. rogale - teraz takich nie ma, szukam bezskutecznie od wielu, wielu lat

      4. bułki maślanki - pyszniutkie

      5. groszki kakaowe Roko

      6. paluszki, dość grube, pakowane w podłużne, wąski opakowania przeźroczyste z czerwonym, nazywały się chyba Luksusowe, a może inaczej. Teraz takich nie ma.

      7. guma Donald

      8. czekolada zagraniczna, Alpen coś tam, białe opakowanie ze zdjęciem jakiejś góry

      9. oranżada w butelce, Mandarynka, Cytrynka

      10. woda Grodziska z wielkich szklanych butlach
    • speedy13 Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) 25.02.10, 15:51
      Nie wiem czy nie robią, ale nie ma tego chyba nigdzie w Polsce.
      Pamiętam takie drinki, fińskiej firmy ALKO, w puszkach 0,33 l. Była
      tam whisky ze sprite'm, wódka z cytryną i moja ulubiona cola z rumem
      (chyba był jeszcze jeden smak jakiś). Oczywiście nic nie stoi na
      przeszkodzie zmieszać sobie samemu colę z rumem, tylko że ja leniwy
      jestem...
      Od paru lat na rynku są krajowe wyroby tego typu, ale to jest tylko
      wódka z różnymi sokami owocowymi (cytryną, pomarańczą, limonką,
      melonem...). Np. pod marką Sobieski coś takiego istnieje... Ale ALKO
      było lepsze jednak.

      --
      Pozdrawiam
      Speedy
      • Gość: nooostalgiaaaa Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) IP: *.icpnet.pl 21.03.10, 01:42
        hej

        ja rocznik 85


        a moje smaki z dziecinstwa, które miło wspominam często i których mi brakuje
        ech... to:

        -pierwsze chipsy w Polsce bodajże Chio Chips-paprykowe:)albo Ruffles mniam
        -pierwsze Lays-bekonowe,szybko zniknęły, do dziś nie robią paprykowych
        -rogal z czekoladą firmy Star Foods, 7days się chowa!!
        -przepyszne groszki kakaowe w czerwonym opakowaniu, (może Roko? ktoś tu pisał,
        ale były nieziemskie)
        -lody Bambino
        -lody firmy Nordis - bajka, megi, mambo,milord (na szczęście jeszcze istnieją i
        są tak samo rewelacyjne jak kiedyś, uwierzcie Algida się chowa a Koral to przy
        nich kupa:))
        -kolorowe jajeczka z Niemiec, wielkanocne (nadal są)
        -baton PICNIC(nadal do zdobycia)
        -pyszne drożdżówki z makiem, wilgotne a nie suche jak te dziś
        - duże" staromodne"pączki mocno wypiekane z połamanym lukrem (do dziś jak tylko
        dorwę takie, kupuję trzy:))))
        -gumy TURBO
        -gumy Donald
        -gumy Chabel +album ,zbierało się naklejki:))
        -gumy z naklejkami Alf, Dynastia
        -Hubba Bubba
        -wafelki KUKURUKU +album z naklejkami
        -oranżada
        -Vibowit:))
        -smaczny syrop, który się jadło plastikową łyżeczką:)) a miał być na horobę
        -wypiekane, podkradane surowe ciasto w postaci placków, rzucane na piecu u
        babci, potem dowiedzialam sie ze profesjonalnie nazywa się to MACA
        -kapuśniak i pradzwie mleko od krowy u babci
        - andruty
        -lizak kogucik czerwony na patyku
        -lizaki z kwiatkiem
        -lizaki "hit"
        -słonecznik za 10 gr, czarny haha w małych paczkach (dziś bym go nie zjadła:))
        -normalne bułki,
        -pasztetowa
        -gumy kulki z metra (wciaz dostepne)
        -mleczko w tubce fioletowej (smak obecnie wydaje sie byc ten sam, od czasu do
        czasu kupuje haha)
        -coca cola albo pepsi w szklanej butelce (byly pyszne)
        -chrupki Flipsy , które od czasu do czasu jem i uważam ze są genialne
        -takie lody w ksztalcie gruszki albo jabłka w zielonej polewie, w środku smak
        jabłka, pycha
        -lizaki lodowe , za 40 gr
        -lody kaktus (gdzie niegdzie dostępne np., w Poznanskim Nowym Zoo)
        -lody Schooler, zwłaszcza rożki i Manhattany!! (przejęła je Nestle i zrobił się
        syf, :)) pamiętam nadzienie z czekolady rożka, totalna masakra smakowa:))
        -Cola Cao-jak dzisiejszy Nesquik, kiedys z murzynką na etykiecie, żółta puszka z
        czerwoną zakrętką
        -herbata w granulkach z Niemiec
        -chałwa krojona z puszki lub na wagę:),taka mokra,
        -gumy Schock
        -irysy,maczki
        -genialne herbatniki KOKOSOWE, W KSZTALCIE KWADRATA Z DZIURKĄ, zapach czuć było
        za zamkniętą szafką odkryłam po latach ze coś w tym stylu ma firma
        SAN-herbatniki kokosowe, okrągłe, ale bez czekolady,polecam, dla mnie bomba!!
        -serki homogenizowane, zwlaszcza w okolicach roku 89-90 w białych opakowaniach
        jak na jogurty, chyba bez etykiet
        -prawdziwy w dodatku gorący chleb z piekarni
        -herbatniki Bebe
        -truskawkowy serek homogenizowany w kwadratowym pojemniku
        -frytki zawsze podawane w rożku, z budki białej na rogu, SUPER SOLONE I PYSZNE
        -sękacze
        -niemiecka czekolada z okienkiem, Nestle ma w Polsce podróbę, ale to się chowa!!
        -ciepłe lody pakowane po 3 szt.!!
        -niemieckie ciepłe lody, baniaczki:) znalazłam je w Lidlu i biegusiem poleciałam
        kupić cała paczke:) od czasu do czasu kupuje i jem
        -ptasie mleczko na wagę, zupelnie lepsze od tego co jest dzis w wedlu albo w
        goplanie, tamto to były duże kostki
        -lody z maszyny
        -pierwszy Milky Way
        -draże z dzieciństwa o smaku pomarańczowym
        -pierwsza princessa
        -batonik jak prince polo w brzydkim złotym opakowaniu...chyba pierwowzór?teraz
        dostępny w kształcie trójkącika
        -chrupki w czekoladzie Monteseers czy cos takiego, dostepne dzis w carrefourze,
        opakowanie nic sie nie zmienilo:))
        -skittles, dostepne wciaz, pamietam do dzis reklame!
        -CUKIERKI TOFFI CADBURRY, ciezko je dostac
        -twarde owocowe cukierki w białym opakowaniu z owocem (ktos pisal o nich:))
        -kukułki,
        -kolorowe dropsy z dzieciństwa:))
        -lentilki:))
        -pudrowe cukierki
        -kaszaneczka u babcia haha
        -herbatniki maczane u babci w mleku
        -kasza manna
        -lody śmietankowo-adwokatowe w przezroczystym opakowaniu+patyczek
        -prawdziwe ciągnące się duże krówki, cięzkie do zdobycia dziś ale nie nierealne:))
        -bransoletki z cukierków pudrowych:))
        -batonik Bajka / Pierrot
        -landrynki-wybierało się te migdałowe w kolorze białym, wciąż do kupienia:))
        -wata cukrowa na odpuscie, jabłko w czekoladzie, czerwona kulka na sznurku
        (jabłko?), JOJO
        -szyszka do jedzenia
        -precle okrągłe na sznurku, twarde, widzialam je ostatnio w Intermarche, kupilam
        2x:)byly pyszne
        -niemieckie płatki- kuleczki z dziurką jedzone do mleka, polskie cheeriosy się
        chowają, tamte miały inny smak,
        -beczułki z rumem+ kocie języczki Goplany
        -rwelacyjne duńskie ciastka w foremkach papierowych, pakowane w niebieskie
        puszki, kupiłam je po 15 latach w Piotrze i Pawle, zapach z dziecinstwa!!
        -gumy Schook, inne barwiace jezyk:)
        -lizak Chupa Choops, zwlaszcza śmietankowy, tak trudny do zdobycia!
        -kamyczki
        -ogromne cukierki truskowe zawijane w zielono-czerwony papierek, imitujący truskawkę
        -gumy Boomer
        -guma Orbit ale w żółtym opakowaniu z czerwoną strzałką i guma orbit w
        biało-czerwono-zielonym opakowaniu, dostępne w Niemczech ale i jakość jakby nie
        tam..
        -ryż preparowany
        -był kiedyś też taki batonik genialny z orzechów ziemnych.pamieta ktos?? że były
        same orzeszki ziemne zlepione a baton był pakowany tak jak wszystkie
        inne...uwielbialam go :))
        -chrupki Bingo orzechowe-ponoć znowu mozna je dostac gdzies:))
        -makowe herbatniki
        -cukierki Welter Orginal (czasem kupuje)
        -a dla tęskniących za :princessa arachidowa-ostatnio widzialam w Biedronce:))



        -ech i wiele innych rzeczy, które z czasem się przypominają:))


      • Gość: Amy Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.10, 14:44
        Oranżadki w torebkach widziałam w Groszku obok mojego domu, i nawet mają oranżadki w słomce :D

        Ja z kolei tęsknie za piernikowym Prince Polo i za czekoladą z galaretką. Jak byłam w podstawówce, to czekolada z galaretką (taka duża, była chyba w 4 smakach, po opakowaniu było widać jaki smak ; fioletowe opakowanie to była jagoda, czerwona to truskawka, różowa malina, i jeszcze jakieś były). Poza tym, już tęsknie za kawowo-karmelową Milką :)
    • bebiak Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) 05.02.11, 22:19
      A ja za dezodorantem Fa i mydłem Fa - w takich zielonych, lekko cieniowanych opakowaniach. Kiedyś (ze 20 lat temu albo i więcej) uwielbiałam (do nabycia w Pewexie), zniknęły a to co teraz to już zupełnie inne Fa:(
      I jeszcze zniknęły mi jogurty makowo-migdałowe. Chyba Danio to były ale nie pamiętam bo ślad zaginął właśnie po tych:(
        • misiek991 Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) 06.02.11, 11:17
          po drodze do Teatru W mialem pawilon Wedla:
          1. Wiewiorki - takie jak sezamki, ale z orzechami laskowymi
          2. Galaretka w paski
          3. Sugusy
          4. Czekolada w proszku
          a z innych miejsc:
          guma w ksztalcie papierosa
          batony kokosowe - nie pamietam nazwy, ale pojawily sie rownolegle z pierwszymi Prince Polo
          kiedys na dworcu w Krosnie - bulka z kotletem mielonym - bulka z bulka :)
          i pamietam jeszcze taki krem w proszku na zimno, wrzucalo sie do mleka, miksowalo i byla taka pyszna pianka, te dzisiejsze pianki sa podobne, ale jednak tamto bylo delikatniejsze
          smietana z banki, nalewana do butelki przez lejek, taka specjalna metalowa chochla w ksztalcie walca na dlugiej raczce
          ogorki kiszone z beczki z mojego najblizszego warzywniaka, cena 6 zl za kg, ale ostatnio trafilem na podobne i to w Dublinie, w polskim sklepie internetowym, niedokiszone, taki pozne malosolne, jedrne, chrupiace, czosnkowe troche, z koprem, chrzanem, lisciem debowym i wisniowym

          • Gość: Amy Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.11, 17:03
            Po kolei : Andruty, herbatniki Bebe, bransoletki cukrowe, cukierki malinki (kiedyś uwielbiałam, teraz sie zastanawiam jak ja to mogłam jeść?) baonik Bajka i Pierrot i ryż preparowany można bez problemu kupić w Carrefourze. Cola-Cao też ostatnio widziałam, nawet w kilku wariantach (zwykła, light i z błonnikiem). Gumy w kształcie papierosów znalazłam w osiedlowym Groszku, leży obok oranżadek w słomce, zegarków pudrowych i lizaków Chupa-chups :)

            W Delimie znalazłam prawdziwe płatki Kellogs, niestety, 30zł za pudełko :((((((( Co sie wogóle z nimi stało, kiedyś były dostępne w każdym sklepie :/

            A druga rzecz to Danone Pianka - rany, jak ja bym go teraz zjadła!
    • Gość: Dz Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) IP: *.sm-rozstaje.pl 18.07.11, 11:14
      Oj a ja tęsknię okropnie za czekoladowymi gwiazdkami kupowanymi na wagę o lekko pomarańczowym aromacie, oczywiście cynamonowa guma, do tego takie zbożowe poduszeczki lukrowane Kellogsa (zjadałam każdą ilość), no i batoniki Crunchy(?) Cadbury - jejku jak ja za nimi tęsknię. na początku lat 90tych kupowałam w Sopocie. Takie cudowne chrupiące miodowe, rozpływające sie w ustach nadzienie... Smutnie, że taki mały wybór produktów jest w Polsce... A co jest to zaraz spsują... Nawet ostatnio draży Jutrzenki nie mogę kupić.
    • psc0 Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) 05.08.11, 06:32
      Dziekuje wam strasznie!! Ja juz myslalam, ze sama sobie wymyslilam princepolo jablkowe !!! nikt, ale to nikt o nim nie slyszal.... Boze.. czy mozna to cudo jeszcze gdzies dostac? Oddalabym reke zeby skosztowac....
      Pamietam, ze na poczatku byly dodawane jako gratisy do coca-coli i mama specjalnie musiala kupowac zapasy....... ;-))

      Z nowszych rzeczy, tesknie za danio warzywnym.... Czy ktos wie, czy jeszcze je produkuja? Mmmm..... ogorkowy....
        • lizzy1 Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) 06.08.11, 10:00
          Eeeee tam! Połowa z tych rzeczy, o których tu piszecie jest nadal dostępna, bo się je do tej pory produkuje. Wystarczy dobrze poszukać po sklepach w róznych zakatkach kraju, ewentualnie na Alledrogo ;-)

          Mnie brakuje:

          -papierosów Dumont

          www.cigarettespedia.com/images/2/20/Dumont_santos_extra_quality_sl_20_h_usa.jpg
          -z kosmetyki:

          perfum Królowa Marysieńka, dezodorantów Fa tych z przełomu 80/90, Rexon, 8x4, Bac (zwłaszcza czerwony i zielony), węgierskich Exotic (różowy i zielony) tudzież. Z późniejszych- Limary i Nicole przywożonych z Reichu. Ponadto klasycznego Lenora do płukania tkanin mi brakuje. Narobili teraz milion pięset wariacji na jego temat a wszystkie śmierdzą jak d..a słonia ;-/

          -ze spożywa:

          były kiedyś takie płaskie ciastka poprzetykane rodzynkami, sie to Mazurek nazywało i robiła to jakaś firma z Trzymiasta. Nima!!! Potem napój Złota Rosa... ach.... Lody Bambino podłużne na patyku sprzedawane w budkach z lodówy z takim okragłym aluminiowym deklem. Pamiętam, że wraz z nastaniem lat '80 przepadły. Cukerky! Grylażowe i -nie śmiać się!- Kwiat Jabłoni, takie z rózanym nadzieniem. Już takich nie robio ;-)


          A kto pamięta lody włoskie na dworcu w Katowicach, albo kebab, który sprzedawał się w tym samym miejscu gdzie teraz jest Abadaba?
    • kindofmagic okrągłe rurki/batony z nadzieniem czekoladowym 20.06.12, 16:15
      Pamiętam jak w latach 80 mój ojciec przywoził, z Węgier albo Jugosławi takie pyszne rurki.
      Rurka z wafla wypełniona pysznym nadzieniem kakaowym i oblana czekoladą. Zapakowane byly o ile pamietam w przezroczysta folie z jakimś napisem.

      Niebo w gębie, wszystkie marsy i snickersy z Pewexu wymiękały przy tym. Niestety nie pamiętam nazwy :( Moze ktos to jadl i pamieta nazwe?
      • horatio_valor Re: okrągłe rurki/batony z nadzieniem czekoladowy 02.08.12, 02:15
        Była taka czekolada z serii Schogetten - o smaku miętowym, ale nie z nadzieniem miętowym, tylko miętowe były takie kulki zatopione w zwykłej, nie smakowej czekoladzie. Kulki miały ok. milimetra średnicy, zielone, z jakiejś masy cukrowej i były takie chrupiące w rozgryzaniu. Najlepsza czekolada, jaką kiedykolwiek jadłem! Zniknęła z rynku dawno temu...
        ***
        Orzeszki ziemne - bez soli i tłuszczu. Były do dostania tylko w Carrefourze, był jeszcze wariant z ostrym chili i miodowe. Cena - ok. 2,5 za 400 gramów. Pyszne! Zniknęły bez śladu.
    • al.1 Re: Już tego nie robią... ( a to uwielbiałem) 09.10.12, 01:10
      Gość portalu: fanta napisał(a):

      > Uwielbiałem pierwsze piwo z jakim zaznajomiłem się bliżej - czyli 10,5.

      To piwo robił poznański browar. Było strasznie cienkie i drogie jak na takie liche piwo. Miało 10,5% ekstraktu. Najlepiej mi smakują te, które mają 12. Napisałem byłem list do tego browaru, w którym porządnie skrytykowałem to piwo i niedługo po tym, zniknęło z areny piw.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka