zzdano
06.06.09, 11:30
Że nie lubimy, to oczywiste. Jako pokolenie Kargulów i Pawlaków
pewnie mamy swoje powody, ale lubić też napewno można.
Ja uwielbiam swoich za to, że zawsze rano życzą mi miłego dnia i
dokarmiają kota, jak wyjeżdżam. Ponadto- za wino pędzone z naszym
winogron (mniam), za truskawki, za wyrozumiałość jak mamy grilla, do
4 rano, za to, że jak na Boże Narodzenie śpiewemy kolędzy nie
wzywają policji i za to, że jak jestem sama w domu, zawsze mają na
mnie oko :)
a Wy- za co lubicie swoich sąsiadów?
"jestem na fali, wszystko mnie wali, chcę być ze stali"