Za co lubię moich sąsiadów.

06.06.09, 11:30
Że nie lubimy, to oczywiste. Jako pokolenie Kargulów i Pawlaków
pewnie mamy swoje powody, ale lubić też napewno można.
Ja uwielbiam swoich za to, że zawsze rano życzą mi miłego dnia i
dokarmiają kota, jak wyjeżdżam. Ponadto- za wino pędzone z naszym
winogron (mniam), za truskawki, za wyrozumiałość jak mamy grilla, do
4 rano, za to, że jak na Boże Narodzenie śpiewemy kolędzy nie
wzywają policji i za to, że jak jestem sama w domu, zawsze mają na
mnie oko :)

a Wy- za co lubicie swoich sąsiadów?

"jestem na fali, wszystko mnie wali, chcę być ze stali"
    • Gość: 3,14-Roman Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.06.09, 13:16
      Moich obecnych lubię bo: mało hałasują, są mili, mają ładny ogródek, na który miło popatrzeć i sympatycznego kota, który często przychodzi do mnie w odwiedziny. I do tego nie interesują się moim życiem, co po dzieciństwie spędzonym wsród takich sąsiadów, jak kiedyś opisałem:
      forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=384&w=87375031&a=87432791
      jest miłą odmianą.
      • Gość: MW Bo są fajni IP: 212.160.172.* 09.06.09, 15:53
        Popilnują domu na wakacjach
        Odbiorą przesyłkę od kuriera
        Pożyczą narzędzia
        Popilnują dziecka w sytuacji awaryjnej
        Bo doradzą - znają całą okolicę.
        Bo dbają o swój domek.
        Bo mają swoje hobby.
        Bo są fajni.
    • Gość: 3,14-Roman Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.06.09, 19:25
      Dość nikły odzew w tym wątku- to zastanawiające, nieprawdaż?
      --
      https://tinyurl.com/mfsgay/.gifhttps://tinyurl.com/l4ljah/.gifhttps://tinyurl.com/ksqqh7/.gif
    • liisa.valo Re: Za co lubię moich sąsiadów. 06.06.09, 19:56
      Za to, że lubią zwierzęta.
      Za to, że zawsze porozmawiamy trochę, a oni pamiętają o takich rzeczach, jak to,
      że piszę magisterkę albo mam absolutorium i zawsze o to zapytają.
      Za to, że mogę prosić o pomoc w "męskich" zadaniach.
      • Gość: cav Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: 62.121.135.* 07.06.09, 00:03
        Ża są, "a jakoby nikogo nie było".
        • Gość: jaija Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.09, 14:49
          cav- no właśnie! Tacy chyba najlepsi...
          • bojkot79 Re: Za co lubię moich sąsiadów. 08.06.09, 07:10
            uuu długo by wymieniać

            za to, że jak wyjeżdżamy z domu to pilnują nam mieszkania, a jak coś
            się dzieje to dzwonią (sąsiad na poczatku naszego mieszkania,
            wylegitymował szwagra który przyszedł kwiaty podlać :) )

            za to, że odbierają nasze paczki jak nas nie ma

            za to, że "przymykają uszy" jak zdarzy nam się poimprezować

            za to, że jak samochód mi nie chciał w niedzielę o 7 rano odpalić to
            wystarczył jeden sygnał, żeby sąsiad zleciał na dół z linką
            holowniczą

            za to, że jak mam coś dużego i ciężkiego do wniesienia to sami bez
            proszenia proponują pomoc

            za to, że jak bywam sam przez kilka dni w domu (moja druga
            połóweczka bywa w rozjazdach) to sąsiedzi w trosce o moje
            samopoczucie zapraszają na piwko i obiad (chociaż gotuję wcale
            nieźle, myślą, że bez żony facet nic nie potrafi) :)

            za to, że jak raz na miesiąc wyjdę zapalić na klatce schodowej
            to "przymykają na to oko"

            za to, że są 100 razy lepsi niż poprzedni
            • Gość: jaija Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: 78.8.27.* 08.06.09, 22:15
              A dlaczego w ogóle wychodzisz zapalić na klatkę? W domu nie wolno, ale klatkę
              innym osmradzać - owszem?
              • dalenne Re: Za co lubię moich sąsiadów. 09.06.09, 12:49
                O matko... musisz się czepiać?
              • Gość: ręce mi opadły Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.09, 12:52
                Gość portalu: jaija napisał(a):

                > A dlaczego w ogóle wychodzisz zapalić na klatkę? W domu nie wolno,
                ale klatkę
                > innym osmradzać - owszem?

                that was not the point. Jesli rozumiesz co mam na myśli..
                • Gość: jaija Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: 78.8.25.* 10.06.09, 22:16
                  Sorry, wiem, o co chodzi. Ale mam schizę z tymi palaczami na klatce, bo
                  niesamowicie mnie to wkurza, u nas to norma, niestety... a na klatce okien brak,
                  bo to takie "cudowne" budownictwo. Wszystko się kisi w obrębie klatki.
            • Gość: frytka Re dobry sasiad to martwy sasiad.. IP: *.arr.gov.pl 10.06.09, 08:05
              A ze sasiedzi to taki wypisz wymaluj wszechpolak..
              Lokalny patriota, kibic( od pilki noznej do formuly), pijacy
              wszystko i wszedzie..Jak juz wypije to wie wszystko najlepiej,
              nienawidzi zwierzat, wszystkich. Zona to idiotka, Sasiadki
              prostytutki, a jak ktos ma inne zdanie niz on to coz leje po mordzie.
              A do pracy jezdzi na kacu, jest mistrzem kierownicy..
              itd.
    • Gość: HH Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.comarch.com 09.06.09, 12:58
      Za nic.
    • Gość: Likasso Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.111.148.53.static.crowley.pl 09.06.09, 13:12
      Jak widać, wypowiedzi mamy niezbyt wiele ... Polacy z natury lubią narzekać :)
      Gdyby był temat : Za co NIE LUBIĘ moich sąsiadów, biłby rekordy popularności i
      liczby wypowiedzi !! :))))) Pozdrawiam moich sąsiadów :)
      • Gość: evvik Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 13:35
        Za to że są mili i mają fajne dzieciaki :-)
      • sejmik_bociani Re: Za co lubię moich sąsiadów. 09.06.09, 13:46
        - Za to, że użyczyli nam prądu na czas budowy. (Oficjalna prowizorka
        od Rejonu Energetycznego to poważne koszta).
        - Że jak w jakiś długi weekend popsuł się hydrofor, a nas nie było
        na budowie, to zadzwonili i zaalarmowali, że leje się woda.
        - Za to, że jak pod naszą nieobecność na budowie włączył się alarm,
        to sąsiad zadzwonił o pierwszej w nocy i powiedział: panie, wyłącz
        pan to, bo ja mam na szótą do roboty. Lubię ludzi mówiących otwartym
        tekstem, a nie pozornie przemiłych faryzeuszów, którzy gdy się
        odwrócisz, wbiją ci nóż w plecy.
        - Za to, że wpuścili do siebie na posesję wrogo nastawionego do nas
        dalszego sąsiada, żeby mógł nam powygrażać przez płot. Bo gdyby nie
        płot będący naturalną przeszkodą, to chyba zabiłbym gościa i nie
        mógłbym pisać na tym forum. Internet słabo przenika przez kraty.
        - Za to, że jak chce się dotknąć mojego płotu, np. przyspawać
        końcówkę swojego ogrodzenia, zawsze pyta osobiście i pokazuje co
        chce zrobić. Nawet gdyby miał czekać z robotą dwa tygodnie, aż wrócę
        z urlopu.
        - Za to, że gdy mój syn miał komunijne garden party w sobotę, bez
        cienia mojej sugestii - z własnej inicjatywy zrezygnowali z
        hałaśliwych prac piłą motorową i młotkami na swoim podwórzu.

        I tak dalej, itepe. Stosunki sąsiedzkie to nie Idylla. Ale gdy
        ludzie mówią do siebie wprost, grzecznie i stanowczo, co im leży na
        wątrobie, w pewnym momencie zaczynają rozumieć swe oczekiwania bez
        słów. I jak np. widzę wystawiony na taraz wózek dziecięcy ze śpiącą
        córką sąsiadów, nie używam wtedy kosiarki spalinowej ani piły
        elektrycznej.
    • Gość: naopak Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.06.09, 13:44
      za to ze przynajmniej polowa z nich siedzi w domu 24 h na dobe,problem zlodzieji
      z glowy,, za to ze nie musze sie martwic o utrzymanie w czystosci wspolnego
      ogrodu i podworka...za to ze mnie poinformuja kto mnie odwiedzil pod moja
      nieobecnosc...zato ze moge liczyc bez pytania o podwozke do centrum ... za to
      "sluchaja" razem ze mna glosnej muzyki i nie narzekaja... za to ze jesli cos
      trzeba zrobic przed domem to nikt sie nie wymiguje...i z a to wreszcie ze
      miedzy soba sa skloceni i mnie nie obgaduja..........
      • marguyu Re: Za co lubię moich sąsiadów. 09.06.09, 14:17
        Lubie moich sasiadow za to, ze nie sa tacy jak naopak i nie kaza mi
        sluchac swojej glosnej muzyki.
        • drzejms-buond Re: Za co lubię moich sąsiadów. 09.06.09, 14:31
          za to,ze ich nie ma od miesiąca!
          ;]
    • mamrotek77 Re: Za co lubię moich sąsiadów. 09.06.09, 14:42
      za to, że przed Wigilią wystawili na klatce duży kosz z jemiołą z
      informacją, żeby się "częstować" i zabrać do domu i dla najbliższych
    • rrosemary Re: Za co lubię moich sąsiadów. 09.06.09, 14:51
      Lubię swoich za to, że wszyscy jesteśmy na zdawkowe "dzień dobry" ew.wymianę
      kilku zdań o pogodzie/parkingu/zakupach/psach i żaden z nich się nie narzuca.
      Starszą panią za to, że zawsze się pięknie uśmiecha i mówi: pani pierwsza bo ja
      to powolutku a młodość niech pędzi :)
      Tych z dołu za to, że pilnują całej klatki (mimo,że to irytujące czasem) i okolicy
      Tych z góry, bo są zawsze uśmiechnięci
      Tych z jeszcze wyższej góry - bo mają świetnego psa, duży czarny, meega leniwy i
      zawsze poprawia mi to humor jak próbują go namówić, żeby wlazł znowu na 3 piętro
      a on stoi i stoi i stoi....:)
      Poza tym zdecydowana większość jest bardzo cicha i spokojna.
    • Gość: jolo Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 09.06.09, 15:00
      Na pewno pisze się osobno:(
      • Gość: Dż Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.09, 15:55
        na prawdę?
        • Gość: jolo Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 09.06.09, 19:13
          a naprawdę pisze się razem:)
    • ileszek Re: Za co lubię moich sąsiadów. 09.06.09, 15:40
      " za to, że wiele czasu spędza w oknie, które wychodzi na moje podwórze i
      obserwuje mnie jak Wielki Brat, za to,że staje swoim samochodem na podwórku,
      otwiera drzwi i raczy mnie muzyką puszczoną na cały regulator w każdy słoneczny
      dzień po kilka godzin do zachodu słońca, pamiętając o odpowiednim ustawieniu
      basów, za to,że stawia grilla pod moim płotem i zadymia mnie i mój dom
      dokumentnie, za to,że jak zwróciłem mu uwagę to dowiedziałem się,że jestem
      dureń, kretyn, idiota, mimo mojego uwielbienia dla mojego sąsiada chętnie
      zamienię się na innego.
      • Gość: KULAS Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 17:00
        Za to, że jak jest potrzeba to pomagają. Jak przyjechali mnie bić, to wystarczył
        telefon i to my biliśmy ;) Za to, że jak padł mi akumulator to sąsiad pożyczył
        swoje auto. Za to, że czasem kiedy na ulicy stoi grupka sąsiadów przy
        papierosie, ktoś otwiera bagażnik i częstuje piwkami i robi się mała imprezka
        ludzi w przekroju wiekowym 20-60, za to że muzyka im nie przeszkadza, ani grill.
        Lubię ich też za to, że zdecydowana większość zawsze sie uśmiecha i wymieni
        kilka słów. A jedną sąsiadkę UWIELBIAM za jej uśmiech, oczy, figurę i jej
        machanie do mnie z okna z drugiej strony ulicy ;)

        a jednego sąsiada to bym zamordował, bo wybudował sobie altankę w której pali
        różne plastiki itp. a komin jest na wysokości ok 2 metrów, co jak łatwo się
        domyślić powoduje zadymę na całą ulicę - ale nie kabluje na niego, bo nie znoszę
        donosicielstwa a tłumaczenie mu, że zachowuje się jak cham na nic się nie zdaje :|
        • Gość: s Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.chello.pl 09.06.09, 19:41
          To nie znoś donosicielstwa i truj się.
          Spalane plastiki są bardzo rakotwórcze.
          Powodzenia na onkologii.
    • Gość: Moka Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.dsl.bell.ca 09.06.09, 17:26
      kocham ich za to ze kosza tez moj trawnik przed domem... ;)
    • Gość: Grzegorz Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.xdsl.centertel.pl 09.06.09, 17:28
      bo z nimi są same dobre impry
      nigdy sami nie hałasują
      zawsze się wódką podzielą
      a sąsiadki to fajne laski
      :-)
      • Gość: gosc Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.pools.arcor-ip.net 09.06.09, 23:17
        a Ty to moj syn czy co?
    • Gość: gggg Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.237.spine.pl 09.06.09, 18:11
      Przeprowadziłam się miesiąc temu,więc nowych sąsiadów jeszcze nie poznałam zbyt
      dobrze,ale wydaje mi się,że są całkiem sympatyczni (nie licząc człowieka z
      góry,który przez 3 tygodnie,dzień w dzień, wiercił/kuł 60centymetrowy kawałek
      ściany;). W moim poprzednim mieszkaniu miałam świetnych sąsiadów-obok i pode mną
      2 emerytki,lekko przygłuche,więc można było bez problemu robić nasiadówy-teraz
      niby też mogę,ale sąsiedzi maja małe dzieci,więc się ograniczamy;) W poprzednim
      piętro wyżej mieszka moja przyjaciółka,z którą poznałyśmy się na papierosie na
      balkonie;) Ech,tam się cudnie mieszkało,a tutaj jest jeszcze wielka
      niewiadoma-czy sąsiad nie przyjdzie mnie opieprzyć za bieganie mojego 5.5
      kilogramowego kota przez pól nocy,czy za moje łażenie(nocny marek jestem;).
    • krylas Re: Za co lubię moich sąsiadów. 09.06.09, 18:51
      Mam najlepszych sąsiadów pod słońcem! Często myślałam,żeby o nich
      napisać.Na klatce jest 10 mieszkań,wszyscy sobie pomagają, kiedy u
      mnie pękł wąż od pralki i chałupa pływała, kto żyw biegł na
      pomoc,nikt nie wrzeszczał tylko ciężko pracowali.Zostawiamy sobie
      wzajemnie klucze kiedy wybywamy,podlewamy kwiatki,odbieramy
      przesyłki.Nigdy nie było żadnej sprzeczki,można mówić co nam nie
      odpowiada.Wszyscy są bardzo,bardzo mili i wyrozumiali a różnica
      wieku jest ogromna,od malucha do babulki.Wszystkim życze takich
      wspaniałych sąsiadów. Zapomniałam dodać,że sąsiedzi z naprzeciwka
      opiekują się moim domem i kotem kiedy leżę w szpitalu.
    • Gość: tyszanka Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.trans.net.pl 09.06.09, 19:33
      odbierają mi paczki od kuriera i pana z poczty i potem przekazują, jak byla
      policja robić wywiad środowiskowy (taka praca, niestety) to powiedzieli same
      superlatywy, a nam zaraz donieśli o tym, że byla policja zrobić wywiad
      środowiskowy ;-) A najbardziej lubię ich za to, że nie obrazili się po tym, jak
      odkryliśmy wspólnie przypadkiem, że nazwaliśmy naszego kota tak jak oni mają na
      nazwisko (nie mieli wizytówki, a nie bylo też wtedy domofonu, więc nie
      wiedzieliśmy, jak mają na nazwisko!!), a wręcz przeciwnie - uwielbiają
      sierściucha i podrzucają mu czasem przysmaki. To się nazywa poczucie humoru,
      prawda?! Buziaki dla sąsiadów!
    • Gość: nika Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 21:15
      lubię moich sąsiadów, za to, że:
      - mają ładny ogródek, na który patrzę z mojego okna
      - ich pies traktuje nas jak swoją rodzinę, nawet przez płot
      - zaprosili nas na wesele córki
      - ich córka i syn mówią do mojej mamy "Ciociu"
      - podwożą mnie czasem do miasta
      - nie zakłócają wiejskiej ciszy
      - jak im coś nie pasuje, to mówią wprost, żeby rozwiązać problem
      - nie wtrącają się, ale nie mają nas w nosie
      - wymieniamy się sadzonkami kwiatków itp
      - tolerowali mojego kota, który wchodził przez okno i sypiał w ich łóżku

      długo by można wymieniać
    • Gość: Moonsun Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.acn.waw.pl 09.06.09, 21:19
      Za to, że nigdy nie urządzają hałaśliwych imprez (my też nie), bo wszyscy mają potomstwo (my też), że odbierają nasze paczki (my ich też) i że nie wpieprzają się w nasze życie (my w ich też nie).

      Od dwóch lat (czyli od czasu wprowadzenia się do naszego M) żyjemy z naszymi sąsiadami w pełnej zgodzie i (tfu tfu!) nie mamy z nimi żadnych problemów :)
      • Gość: wet Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.chello.pl 09.06.09, 21:29
        Njabardziej lubie tych sasiadow, ktorzy udaja ze mnie nie znaja i nie
        wymuszaja dziendobry !
    • delfina77 Re: Za co lubię moich sąsiadów. 09.06.09, 23:55
      Swoich sasiadow lubie za to, ze zyja swoim zyciem i nie wtracaja sie do tego,
      jak zyje ja.
    • grenzoid Re: Za co lubię moich sąsiadów. 10.06.09, 00:05
      Za życzliwe przywitanie, choćby piąty raz dziennie. Za to, że ze studenciakami
      zza ściany zamiast kłócić się, kto za głośno, to złapaliśmy, że lubimy rocka z
      lat osiemdziesiątych. Za Młodą z korytarza, która uparcie pyta mnie, czy "mam
      załatwić zioło". I za taksówkarza - ale to już nasz tajny układ ;)
      • Gość: Asia Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.cdif.cable.ntl.com 10.06.09, 01:52
        Ja lubie swoich za to, ze pamietaja o urodzinach moich dzieci, za to
        ze lubia mojego kota i nie narzekaja, gdy ten wchodzi im do domu
        przez okno, za to dostaje od nich kartke na kazde swieta, a jak moj
        maz byl w szpitalu to tez napisali mu katke i co dzien pytali o jego
        zdrowie, za to, ze co czwartek wyprowadzaja moj smietnik przed dom,
        gdy ma byc smieciarka (prosilam nawet, zeby tego nie robil, ale pan
        starszy zawsze jest szybszy ode mnie), za to, ze moge od nich
        pozyczac wiele rzeczy, a oni przychodza w pozyczki do mnie, za to,
        ze przezrzucaja przez plot pilki mojego syna, a czasem graja z nim w
        siatke przez tenze plot, za to, ze opowiadaja mi setny raz fajne
        historie ze swojego zycia, tak jakby mowili to pierwszy raz, ja
        oczywiscie w taki sam sposob reaguje :] a kiedys nam powiedzieli, ze
        jestesmy pierwszymi sasiadami, ktorych tak bardzo lubia i nigdy w
        zyciu takich jak my nie znali.
    • janpol20 Re: Za co lubię moich sąsiadów. 10.06.09, 06:01
      jak dobrze mieć sąsiada no nie a jak jest ciekawy to ............miłego
      dnia,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
    • rudy.mundek.ziutka.druh Re: Za co lubię moich sąsiadów. 10.06.09, 08:39
      ja uwielbiam swoją sąsiadkę za to, że ma dla mnie mnóstwo czasu o różnych
      porach, a sąsiada lubię za to, że nie ma czasu dla sąsiadki ;]
    • Gość: pobre diablo Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 09:18
      zzdano napisała:
      > a Wy- za co lubicie swoich sąsiadów?
      Ja najbardziej lubię swoich sąsiadów za to, że ich nie mam.
    • Gość: aKasiu Glos zza Odry :) IP: *.rz.uni-jena.de 10.06.09, 09:38
      Lubie swoich sasiadow z akademika za to, ze:
      - wszyscy mowia sobie hallo na korytarzu
      - pomogli mi otworzyc drzwi karta kiedy zapomnialam wziac ze soba klucza
      - wczoraj o 22 sasiad zgodzil sie poprawic moja prezentacje, mimo ze jest chory
      - inny sasiad skrecil mi kiedys rower i czasami jezdzimy razem na basen
      - tuz pode mna mieszka chlopak po szkole muzycznej, ktory pieknie spiewa i gra
      na pianinie, robi to w godzinach dziennych przy otwartym oknie i moge sobie
      posluchac
      - w tym samym akademiku mieszka jeszcze dwoje Polakow i moge sobie pogadac z
      nimi w ojczystym jezyku
      - moi sasiedzi posadzili truskawki na wspolnym balkonie i pozwalaja podjadac
      - pala na drugim balkonie, na ktorym nie ma truskawek, za to jest popielniczka
      • o-kurde.pl Za to, że ich nie widuję 10.06.09, 09:53
        Poza jednymi, którzy mieszkają za ścianą i wciąż wrzeszczą na siebie
        i na swoje dzieci. Tych nie lubię.
    • Gość: Ehh Re: Za co lubię moich sąsiadów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 12:23
      No cóż. Ja lubię swoich za darmowy Internet jaki mi dają. (spokojnie legalnie!)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja