Brzydkie kawały

18.12.03, 09:26
Nie wiem czy było ale już jest także zaczynam:

Przychodzi facet do lekarza okulisty i zaczyna się rozbierać.
Lekarz:- Co Pan robi?
Pacjent:- Rozbieram się.
L:Po co?
Pacjent zdejmuje koszulę i nic nie mówi.
L:Panie co Pan robi to niepotrzebne ja jestem okluistą.
Pacjent nic, zdejmuje spodnie i skarpetki.
L:Panie ja oczy leczę, tu- oczy!
Gosciu zdejmuje majty ,stoi tyłem do lekarza dupą i się nachyla.
L:Panie co Pan robi?
P:Widzisz Pan moją dupę?
L:No widzę.
P:A w niej otwór?
L:Nnno......tak.
P:A wokół niego włosy?
L:Nnno tak.
P:A na tych włosach brązowe koraliki?
L:No tak.
P:To jak je zciągam to mi łzy z oczu lecą!


Pozdro ewrybady.
    • wuwua_cekaema Re: Brzydkie kawały 18.12.03, 13:55
      No dobra jeszcze jeden:

      Przechodzi rodzina kaczuszek przez tory kolejowe, nagle przejeżdża pociąg i je
      zabija zostaje tylko brzydkie kaczątko.
      Siadło na nasypie i płacze.Podchodzi skunks i pyta:
      -Dlaczego płaczesz?
      -Bo nie wiem kim jestem.
      -Eee jesteś kaczuszką nie płacz i chodź ze mną.
      Idą tak, idą nagle skunks siada i zaczyna płakać.
      Brzydkie kaczątko: Czemu płaczesz?
      Skunks:Bo nie wiem kim jestem.
      BK:Hmmmm....przedziałek masz?
      S:Mam
      BK:Włosy masz?
      S:Mam
      BK:Śmierdzisz?
      S:No tak.
      BK:To cipa jesteś.

      Pozdro
      • zalef1 Re: Brzydkie kawały 19.12.03, 08:51
        wuwua_cekaema napisał:

        > No dobra jeszcze jeden:
        >
        > Przechodzi rodzina kaczuszek przez tory kolejowe, nagle przejeżdża pociąg i
        je
        > zabija zostaje tylko brzydkie kaczątko.
        > Siadło na nasypie i płacze.Podchodzi skunks i pyta:
        > -Dlaczego płaczesz?
        > -Bo nie wiem kim jestem.
        > -Eee jesteś kaczuszką nie płacz i chodź ze mną.
        > Idą tak, idą nagle skunks siada i zaczyna płakać.
        > Brzydkie kaczątko: Czemu płaczesz?
        > Skunks:Bo nie wiem kim jestem.
        > BK:Hmmmm....przedziałek masz?
        > S:Mam
        > BK:Włosy masz?
        > S:Mam
        > BK:Śmierdzisz?
        > S:No tak.
        > BK:To cipa jesteś.
        >
        > Pozdro
        hahaha
        tylko , ze nie wszystkie cipy śmierdzą.
    • Gość: malpa2 Re: Brzydkie kawały IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 15:01
      siedzi małpa na drzewie i coś je. podchodzi lew
      -malpa co jesz?
      -banana
      -a co on taki brazowy?
      -bo jem go drugi raz
      • ugo Re: Brzydkie kawały 19.12.03, 22:49
        Trwa egzamin na pielęgniarki. Kandydatki maja rozpoznać dotykiem część
        ciała włożoną do ciemnego, foliowego worka. Pierwsza kandydatka maca,
        maca, po czym mówi:
        - To jest kiełbasa.
        - Niestety proszę pani to nie jest kiełbasa, następna proszę!
        Wchodzi druga. Maca, maca i tez mówi ze to kiełbasa.
        - Nie, myli sie pani, następna proszę!
        Ale następna tez mówi ze to kiełbasa, a po niej następna i jeszcze jedna...
        Lekarze zarządzają przerwę w egzaminie.
        - Panowie, lepiej zobaczmy co jest w tym worku.
        Zaglądają, a tam rzeczywiście jest kiełbasa! Zapanowała konsternacja:
        - Hmmm... panowie, to w takim razie czym żeśmy zagryzali wódeczkę w czasie
        sekcji?
    • ugo Re: Brzydkie kawały 19.12.03, 22:51
      Idzie sobie drwal przez las, nagle patrzy a tam zza drzewa lecą wióry. Zagląda
      a tam Pinokio wali sobie konia ....
    • frred Re: Brzydkie kawały 22.12.03, 08:41
      NIE CZYTAĆ PRZY JEDZENIU ANI DO 3 GODZIN PRZED STOSUNKIEM

      Przychodzi facet do lekarza i mówi:
      - Panie doktorze, jak rucham żonę to jej muchy z gęby lecą. -
      - Od dawna? -
      - Jakoś tak od miesiąca. -
      - Hmmm... proszę jutro przyjść z żoną. -

      Na drugi dzień facet przychodzi z żoną.
      - No niech pan pokaże z tymi muchami. -

      Po paru minutach lekarz:
      - Wie pan, według mnie to pana żona od paru miesięcy nie żyje.-
Pełna wersja