kupcy z KDT - zabawa literacka

21.07.09, 12:31
Ponieważ media uderzyły już w tony epickie ("Ochroniarze jak średniowieczni
rycerze szturmują halę"...), proponuję zabawę na cytowanie fragmentów
literatury (także pastisze lub parodie, własnego autorstwa!) oddających
zaciekłość, patos i dramatyzm walki o blaszak.

Nagrodę przyzna jury złożone z Czesława Miłosza, Ryszarda Riedla i niżej
podpisanego, który pełni także rolę mediumiczną. Jako nagrodę spróbujemy
przekazać fragment osmalonego ogniem i owioniętego gazem jakiegoś wieszaka czy
innego manekina z KDT, a jak nie - to małe piwo.

Dla rozkręcenia zabawy, zaczynam:

"Broni się jeszcze z wież Alpuhary
Almanzor z garstką rycerzy,
Hiszpan pod miastem zatknął sztandary,
Jutro do szturmu uderzy."
    • zaba_pelagia Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 21.07.09, 12:35
      Cała bitwa pod Grunwaldem by Jagiełło i kilka potyczek by Pan
      Wołodyjowski ;-)
      oraz wysadzanie kolumbryny
      co się będziemy ograniczać?
      • p.s.j Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 21.07.09, 12:41
        Po przeczytaniu tego postu, przemówił przeze mnie duch Czesława (M.):

        Hmmm... cześć! Widzę, że doprecyzowania wymaga sama... hmmm... formuła naszej
        zabawy. Chodzi zatem o dobranie krótkiego, kurdebalansik, cytatu czy paracytatu,
        nie dłuższego niż osiem wersów, który według zgłaszającego najcelniej trafia w
        sedno sprawy KDT. A poza tym, co u was? Bo u mnie czarownie, no, to trzymajcie
        się na razie, buziaczki od Cześka!
        • zaba_pelagia Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 21.07.09, 12:49
          Polemizowałabym. Taką bitwę w centrum europejskiej stolicy, w roku
          pańskim 2009, z użyciem gazów bojowych, niewinnych dziatek oraz
          katapult oraz barykad chcesz waść 8 wersami znieważyć?
          • p.s.j Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 21.07.09, 12:52
            Sorry, nie odpowiadam za pana Miłosza. Ale on lubi(ł) krótkie formy, widać
            zostało mu po śmierci.
          • Gość: sonetka A a może Mickiewicz? IP: *.cdma.centertel.pl 24.07.09, 13:29
            Wychynęłam na miejskiego przestwór oceanu
            Brud nurza się w zieloność i syrena zawodzi
            Wśród kupców i huliganów, wśród klątw powodzi
            Omijam KDT i sznur żywego parkanu ...
    • p.s.j Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 21.07.09, 12:49
      "Platforma... to... komuna!"
      (protestant
      z KDT, 12.38


      "Soylent Greent... to... naród!"
      det. Robert Thorn
      • p.s.j Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 21.07.09, 12:58
        "Nagła cisza zapanowała w zgromadzeniu, jakby je kto urzekł. Kielichy niesione
        do ust zawisły w połowie drogi, wszystkie oczy zwróciły się na Kuszla, na
        którego zmęczonej twarzy malowała się boleść.

        – Lepiej byś tedy ich waść nie powiadał, gdym przy kielichu wesół – rzekł książę
        – ale gdyś już zaczął, to dokończ.

        – Mości książę, wolałbym i ja nie być puszczykiem, bo mi ta wiadomość przez usta
        nie chce się przecisnąć.

        – Co się stało? Mów!

        – Bar... wzięty!"

        (Hala
        KDT zdobyta
        )
    • ave.duce PiSuje jak ulał ;) 21.07.09, 12:54
      Na barykady

      Na barykady, ludu roboczy,
      czerwony sztandar do góry wznieś!
      Śmiało do boju wytęż swe ramię,
      Bo na cię czeka zwycięstwa cześć.

      Młoty w dłoń!
      Kujmy broń!
      Miotnie stal
      czerwoną iskrę w dal,
      żar iskry tej
      tli w piersi mej!
      Powstań zburz,
      Pobudka gra nam już!

      Rycerze pracy, rycerze ducha,
      dziś nam do boju już nadszedł czas.
      Na barykady! Niech bunt wybucha!
      Pobudka dziejów już wzywa nas.

      Zagrzewaj siostro do walki brata,
      aby do boju odważny był,
      by wydarł wolność, co w ręku kata,
      aby dla sprawy pracował, żył.

      Cześć Lassalowi, Marksowi sława,
      Precz z burżuazją, ludowi cześć!
      Niech do szeregu każdy z nas stawa,
      by ich naukę wszędy nieść!

      Hańba więc carom, panom – naszym zdziercom,
      co dziś się z nędzy naigrywać śmią,
      hańba więc klechom, wszystkim oszczercom,
      co lud tumanią i z niego drwią.

      Na barykadach sztandar powiewa,
      czerwone godło – wszak to nasz znak!
      Śpieszmy się bracia, już wróg przybywa,
      wyciąga szpony jak drapieżny ptak.

      Autor nieznany



      :p
      • ave.duce Re: PiSuje jak ulał ;) Jeszcze flaga! ;) 21.07.09, 13:06
        www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/e/e8/Flaga_kacz.jpg/180px-Flaga_kacz.jpg
        :p
    • divino Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 21.07.09, 12:56
      Nam konferować nie kazano.
      • divino Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 21.07.09, 12:58
        I widziałem ich wodza: przybiegła, nakazem skinęła
        I jak ptak jedno skrzydło wojska swego zawinęła;
    • dystans4 :))))) 21.07.09, 13:26
      Mam lepszy przykład :) :

      Nam strzelać nie kazano. - Wstąpiłem na działo
      I spójrzałem na pole; dwieście armat grzmiało.
      […]
      I widziałem Schetynę: przybiegł, mieczem skinął
      I jak ptak jedno skrzydło wojska swego zwinął;

      Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota
      Długą czarną kolumną, jako lawa błota,
      Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy
      Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.

      Przeciw nim sterczy biała, wąska, zaostrzona,
      Jak głaz bodzący morze, reduta Ordona.
      Sześć tylko miała armat; wciąż dymią i świecą;
      I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,
      Nie tyle przejdzie uczuć przez duszę w rozpaczy,
      Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy.
      Patrz, tam granat w sam środek kolumny się nurza,
      Jak w fale bryła lawy, pułk dymem zachmurza;
      Pęka śród dymu granat, szyk pod niebo leci
      I ogromna łysina śród kolumny świeci.

      Gdzież phemier, co na rzezie tłumy te wyprawia?
      Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?
      Nie, on siedzi o kilka mil na swej stolicy,
      Phemier niby Polaków, samowładnik świata połowicy;
      Zmarszczył brwi, - i tysiące zomowców wnet leci;
      Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;
      Skinął, - padają knuty od Bródna do Chiwy.
      Phemierze, jak ZOMO silny, jak Kownacki złośliwy,
      Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,
      Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -
      KDT jedna twojej mocy się urąga,
      Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,
      Koronę Włoszczowej, Klewek z twojej głowy,
      Boś ją ukradł i skrwawił, synu Pełogłowy!

      --
      :D :D :D
      bul.
      • dystans4 Przepraszam, przykro mi... 21.07.09, 13:34
        Nie doczytałem, przykład już wykorzystany...
        Przepraszam, plagiat pomysłu nie był zamierzony.

        bul
        • 1.palnick1 Re: Przepraszam, przykro mi... 21.07.09, 13:40

          Co ty mówisz. To jest super. Czy dajesz copy right?
          • dystans4 Przeróbka do wykorzystania za free! :) n/t 21.07.09, 14:09
        • ave.duce Nie przejmuj się! KOdeks etyczny Pana pRezydĘta 21.07.09, 13:44
          też był "plagiatem", a jakoś nic się nie stało ;)

          :p

          dystans4 napisał:

          > Nie doczytałem, przykład już wykorzystany...
          > Przepraszam, plagiat pomysłu nie był zamierzony.
          >
          > bul
    • ave.duce Też się nada > MiędzyK A C Z O R ÓW K A 21.07.09, 13:30
      Wyklęty powstań, ludu ziemi,
      Powstańcie, których dręczy głód.
      Myśl kacza blaski promiennymi
      Dziś wiedzie was na bój, na trud.
      Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata,
      Przed ciosem niech liberał drży!
      Ruszymy z podstaw bryłę świata,
      Dziś niczym, jutro wszystkim my!

      Ref.:
      Bój to jest nasz ostatni,
      Krwawy skończy się trud, (bis)
      Gdy związek nasz bratni
      Ogarnie ludzki ród.

      Nam wyglądać zmiłowania
      Z wyroków bożych, z PiSu praw.
      Z kaczego prawa bierz nadania
      I z PiSu woli sam się zbaw!
      Niech w kuźni naszej ogień bucha,
      Zanim ostygnie - przekuj w stal,
      By łańcuch spadł z kaczego ducha,
      A dom rozpusty zniszcz i spal!

      Rządzący Polską samowładnie
      Królowie kopalń, fabryk, hut
      Tym mocni są, że każdy kradnie
      Bogactwa, które stwarza lud.
      W tej bandy kasie ogniotrwałej
      Stopiony w złoto krwawy pot
      Na własność do nas przejdzie cały,
      Jak należności słusznej zwrot.

      Dziś lud roboczy wsi i miasta
      W jedności kaczej stwarza moc,
      Co się po ziemi wszerz rozrasta,
      Jak świt łamiący wieków noc...
      Precz darmozjadów rodzie sępi!
      Czyż nie dość żertów z naszych ciał?
      Gdy lud wam krwawe szpony stępi,
      Dzień szczęścia będzie wiecznie trwał.


      AmenT.
    • 1.palnick1 Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 21.07.09, 14:01

      Warszawianka 2009

      Śmiało podnieśmy sztandar nasz w górę,
      Choć burza wrogich Niesiołów wyje,
      Choć nas dziś gnębi PO ponure,
      Chociaż niepewne jutro niczyje.
      O, bo to sztandar całej ludzkości,
      To hasło święte, pieśń zmartwychwstania,
      To tryumf pracy, sprawiedliwości,
      To zorza wszystkich ludów zbratania!

      Naprzód Warszawo!
      Na walkę krwawą,
      Świętą a prawą!
      Marsz, marsz, Warszawo!

      Dziś, gdy roboczy lud ginie z głodu,
      Zbrodnią w rozkoszy tonąć jak w błocie,
      I hańba temu, kto z nas za młodu,
      Lęka się stanąć choć na szafocie!
      O, nie bez śladu każdy z tych skona,
      Co życie sprawie oddają w darze,
      Bo nasz zwycięski śpiew ich imiona
      Milionom ludzi ku czci przekaże!

      [Ref.]

      Hurra! Zerwijmy z Tusków korony,
      Gdy ludy dotąd chodzą w cierniowej,
      I w krwi zatopmy nadgniłe trony,
      Spurpurowiałe we krwi ludowej!
      Ha! Zemsta straszna PO-wskim katom,
      Co wysysają życie z milionów.
      Zemsta Platformie i plutokratom,
      A przyjdzie żniwo przyszłości plonów!

      [Ref.]

    • kaczy_mozdzek Dobrze, że jest chłodne lato. 21.07.09, 14:12
      Dobrze, że jest chłodne lato,
      Żar nie leje z nieba się.
      Nie spocą się chłopcy z pałką
      Lejąc „kupców” z KDT!
    • p.s.j Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 21.07.09, 14:12
      "Kiedy się wypełniły dni,
      Eksmisja przyszła latem,
      prosto do nieba czwórkami szli
      kupcy z Emilii Plater.
      (a lato było piękne tego roku)

      Na Placu staliśmy tak jak mur
      Gwiżdżąc na gaz ochroniarski
      Teraz wznosimy się wśród chmur
      Element prywaciarski.

      Lecz gdy wiatr zimny będzie dął
      Komornik zły przeminie
      W środek Warszawy spłyniemy w dół
      Otworzyć stragan w PeKiNie."
    • lepkie.lapki Miltiades! Zwycięstwo z nami! 21.07.09, 14:16
      Nad MarcPolem
      Wzniosło się niebo zarzewiem czerwonem.
      Nad MarcPolem przeciągają sępy,
      Siadły na skałach i dziób ostrzą tępy.
      A przeciw Łapsom stoi garstka ludzi.
      Łapsom się zdaje, że ich oko łudzi;
      Med pomrukuje: "Szaleni! Szaleni!
      Jeden na tysiąc! my niezwyciężeni!" (...)

      W Kadete pusto. Kto mógł miecz podźwignąć,
      Już ojca swego w boju chciał wyścignąć.
      W nagłej potrzebie dla kraju posługi
      Rzucano skarby, warsztaty i pługi;
      W Kadete pusto. Śród obszaru żelastwa
      Pozostał starzec, ślepiec i niewiasta.
      A kto mógł, patrzał w trwożnym niepokoju,
      Czy nie obaczy co od strony boju. (...)
      Prędkimi kroki ktoś po bruku bije
      I woła: "Tchu! Tchu! Głosu! Hel-Lada... żyje!
      Z gałązką lauru Hel-leń ulicą bieżył
      I padł wołając: "Zwy-cięstwo!" Już nie żył.
      A lud się ciśnie, podnosi mu głowę,
      Rozrywa zbroję całe ciało zdrowe!
      Ni śladu rany.
      • p.s.j Riedlowi się podoba! :) 21.07.09, 14:18
        I think we've got ourselves a favorite - powiedział (za moim mistycznym
        pośrednictwem) Czesiek Miłosz.
    • Gość: m&m Re: kupcy z KDT - zabawa literacka IP: *.chello.pl 21.07.09, 22:18
      "Broni się jeszcze z wież Alpuhary
      > Almanzor z garstką rycerzy,
      > Hiszpan pod miastem zatknął sztandary,
      > Jutro do szturmu uderzy."

      A ja myślałam, że to broni się ZWIERZ ALPUHARY
    • Gość: jaija Re: kupcy z KDT - zabawa literacka IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.09, 22:54
      No przecież już jest (Brand New Rota):

      Nie rzucim Domu, skąd nasz ród,
      nie damy pogrześć mowy,
      kupczy my naród, kupczy lud,
      Kupiecki Dom Towarowy!

      Ponoć autentyk - z tym Kupieckim Domem Towarowym zamiast królewskiego szczepu
      Piastowego.
      • Gość: jaija Re: kupcy z KDT - zabawa literacka IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.09, 23:09
        Można też tak:

        Ze spuszczoną głową, powoli,
        idzie członek kupieckiej niedoli
        dudni blacha, przez ZOMO ciągniona,
        a nad nimi gdzieś duch walki kona.

        Usiadł kupiec na krawężniku,
        jak za czasów, gdy handlował na chodniku

        Jego ekipę rozbili pod Blaszakiem,
        a on sam zasłaniał się, zasłaniał dzieciakiem!

        szedł z maleństwem na ZOMO, HGW,
        lecz mimo to zaznał ich gniewu

        Pod halą dał ostatniego faka,
        lecz był to łabędzi śpiew warszawiaka

        Jego DOM rozwaliła HGW!
        Lecz on nie czuje już gniewu.

        Hej, kobieto, hej, Roty płaczko,
        rzewne łzy ronisz nad ta polską sr.aczką

        opłakujesz i kupców, i Blaszak,
        żałując, że marnym okazał się straszak

        Siedzi kupiec ze spuszczoną głową,
        gaci nie sprzeda już honorowo,
        bez kramu, bez lady i gaci,
        ostoję swą stracił...


        • misiania Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 22.07.09, 00:06
          W życia wędrówce, na połowie czasu,
          Straciwszy z oczu blask blachy tak drogi,
          W środku gwarnego znalazłem się placu.
          Jak ciężko słowem opisać ten srogi
          Bój, te Waltzowych i KaDeTów dzicze,
          Co mię dziś jeszcze nabawiają trwogi.
          Gorzko - eksmisja zna większe gorycze;
          Lecz dla nauki, płynącej z przeprawy,
          Zdradzę blaszaka rzeczy tajemnicze.
          Nie wiem, jak w one zaszedłem dzierżawy,
          Bo mną owładła głupota dość duża
          W chwili, gdy drogi zaniechałem prawej.
          Gdym oto przybył do wiaty podnóża,
          Która pod butem komornika kona,
          Patrzę - się zewsząd policja wynurza,
          Podniósłszy kamień widzę ich ramiona,
          Blaszak zdobyty, blaszak już nie stoi...
          Hanna, wodząca urzędów plemiona,
          Więc się z widoku tego uspokoi.
          • p.s.j mamy zwycięzcę! 23.07.09, 15:09
            Czesiek i ja zdecydowanie opowiedzieliśmy się za ową wysmakowaną trawestacją,
            jakże trafnie oddającą istotę rzeczy kupieckiej!

            Proszę o kontakt na priv celem ustalenia miejsca i sposobu odbioru nagrody -
            niestety będzie to owe małe piwo, bo komornik nie chce mi oddać żadnego faktu z
            hali (nawet autorytet Miłosza nie pomaga :( - duch ginie w narodzie).
            • misiania Re: mamy zwycięzcę! 23.07.09, 20:50
              :))))
              jestem kompletnie zaskoczona, nie wiem, skąd się wzięła ta kartka z
              podziękowaniami w mojej kieszeni. chciałabym więc z tego miejsca
              podziękować szanownemu żiri a takoż mamusi i tatusi oraz mojemu
              ulubionemu budyniowi śmietankowemu. bez nich nigdy bym tego nie
              dokonała :))
    • Gość: haha Re: kupcy z KDT - zabawa literacka IP: *.cable.smsnet.pl 22.07.09, 11:54
      www.youtube.com/watch?v=4zLsRop6VN0&hl=pl

      Na kupców to Janosik napadał, handlowcy!
    • grenzoid Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 22.07.09, 15:12
      Tam usiłują mu zaraz na początku zagrodzić zbrojnie wejście, ale tym, co
      chcieli wkroczyć, raczej ciała ich były na zawadzie niż broń. Albowiem krwawy
      miecz odźwierny bramy wejściowe i otwierając zamykał, i zamykając otwierał.
      Zwały bowiem tułowi szlachetnych nieboszczyków mieczem powalonych nawet drogi
      uczyniły niedostępnymi, tak iż tylko z wielką trudnością można było przejść.
      • trusiaa Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 23.07.09, 15:46
        Wiem, ze już jest za późno, nagrody rozdane, ale gdyby tak za Waligórskim Poetą
        Andrzejem?

        Pieśń o obronie Trembowli

        ...a kiedy tatarskie hordy podeszły pod Trembowlę,
        To komendant Chrzanowski zgubił ze strachu pantofle,
        Wypił pół kwarty miodu, rozbił czekanem stągiew
        I powlókł się na wały wywieszać białą chorągiew.
        Atoli jego małżonka, niewiasta wielkiego ducha,
        Krzyknęła: - Zwariowałeś? Zrobią z ciebie eunucha!
        Tu załkała na myśl o tym, nerwy w niej dziarsko zagrały,
        Chwyciła w rękę pogrzebacz i wrzasnęła:
        - Wszyscy na wały!
        I dalejże rzucać w pohańców miski, sztućce, kawałki jarzyn,
        Lać kaszkę mannę wrzącą, aż się z bólu skręcał Tatarzyn
        I bluzgać gorącym barszczem, w którego zdradliwych falach
        Tonęli krwiożerczy Nogajcy Jęcząc żałośnie "O Allach!"
        Wtem nagle Dreptak-Aga, pryszczaty, wąsaty potwór,
        Zaszedł Trembowlę od tyłu, babach i wybił otwór
        I właził już do środka, a ta pani bęc w łeb go pięścią
        I zatkała wyłom. Sama sobą. A raczej swoją częścią.
        Obróciwszy się jednak uprzednio twarzy do wnętrza fortecy,
        By móc wydawać rozkazy, a w tę dziurę wstawiwszy...
        hm ... plecy.
        Długo by opowiadać jak czterdzieści tysięcy napastników
        Zdobywało tę barykadę bez najmniejszych bodajże wyników!
        Jak się nad nią straszliwie znęcali przy użyciu dzid, jataganów,
        Samopałów, strzał zapaląjących i oblężniczych taranów.
        Jakie piekielne petardy i miny zastosowali,
        I jakie ohydne świństwa na niej wypisywali...
    • palnick Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 23.07.09, 20:36

      Wielkieś mi uczyniła pustki w hali mojej,
      Moja droga Hanulo, tym atakiem swojem!
      Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
      Jedną ochrony szarżą tak wiele ubyło.
      Tyś tak pięknie mówiła, tak ładnie kłamała,
      Wszytkieś dary pomocy nam obiecywała.
      Ty nie mówiłaś nigdy, że będziesz forsować
      Ani naszych miejsc pracy atakami psować,
      To tego, to owego wdzięcznie omamiając
      I nową dla nas działkę przyobiecywając.
      Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu,
      Nie masz dla nas uwagi, współczujesz nikomu.
      Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,
      A serce swej pociechy darmo upatruje.
    • nessie-jp Re: kupcy z KDT - zabawa literacka 23.07.09, 21:40
      Jesteście wszyscy CU-DO-WNI. Kocham was, rzucam kwiaty na scenę i klaszczę uszami!
    • Gość: fish&chips Re: kupcy z KDT - zabawa literacka IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.07.09, 01:02
      "Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem
      Za miasto, pod słup na wzgórek,
      Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,
      Pobożnie zmówcie paciórek.

      Tato nie wraca; ranki i wieczory
      We łzach go czekam i trwodze;
      Rozlały rzeki, pełne zwierza bory
      Policji pełno na drodze".

      Słysząc to dziatki biegą wszystkie razem,
      Za miasto, pod słup na wzgórek,
      Tam przed cudownym klękają obrazem
      I zaczynają paciórek.

      Całują ziemię, potem: "W imię Ojca,
      Syna i Ducha świętego,
      Bądź pochwalona, przenajświętsza Trójca,
      Teraz i czasu wszelkiego".

      Potem: Ojcze nasz i Zdrowaś, i Wierzę,
      Dziesięcioro i koronki,
      A kiedy całe zmówili pacierze,
      Wyjmą książeczkę z kieszonki:

      I litaniją do Najświętszej Matki
      Starszy brat śpiewa, a z bratem
      "Najświętsza Matko - przyśpiewują dziatki,
      Zmiłuj się, zmiłuj nad tatem!"

      Wtem słychać tarkot, wozy jadą drogą
      I wóz znajomy na przedzie;
      Skoczyły dzieci i krzyczą jak mogą:
      "Tato, ach, tato nasz jedzie!"

      Obaczył kupiec, łzy radośne leje,
      Z wozu na ziemię wylata;
      "Ha, jak się macie, co się u was dzieje?
      Czyście tęskniły do tata?

      Mama czy zdrowa? ciotunia? domowi?
      A ot ubranka w koszyku".
      Ten sobie mówi, a ten sobie mówi,
      Pełno radości i krzyku.

      "Ruszajcie - kupiec na sługi zawoła -
      Ja z dziećmi pójdę ku miastu".
      Idzie... aż zbójcy* obskoczą dokoła,
      A zbójców było dwunastu.
      * sponsorowani przez złą Bufetową - przyp. aut.

      Brody ich długie, kręcone wąsiska,
      Wzrok dziki, suknia plugawa;
      Noże za pasem, miecz u boku błyska,
      W ręku ogromna buława.

      Krzyknęły dziatki, do ojca przypadły,
      Tulą się pod płaszcz na łonie;
      Truchleją sługi, struchlał pan wybladły,
      Drżące ku zbójcom wzniósł dłonie.

      "Ach, bierzcie wozy, ach, bierzcie dostatek,
      Tylko puszczajcie nas zdrowo,
      Nie róbcie małych sierotami dziatek
      I młodej małżonki wdową".

      Nie słucha zgraja, ten już wóz wyprzęga,
      Zabiera konie, a drugi
      "Pieniędzy!" krzyczy i buławą sięga,
      Ów z mieczem wpada na sługi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja