Dac kobiecie samochod !!!

IP: 80.51.197.* 25.12.03, 00:52
Nauka jazdy (taka nielegalna na bocznych drogach). Uczylem luba jezdzic. Na
moja prosbe "zatrzymaj sie" uslyszalem: "a gdzie jest hamulec ???" Zdebialem
bo to nie byla jej piersza jazda!!

Niedawno poprosilem luba zeby wstawila samochod do garazu bo pod klatka
wzialem wszystkie zakupy z bagaznika. Doszedlem do domu i uslyszalem telefon.
Dzwonila moja ukochana z prosba abym przyszedl do garazu i zdjal samochod z
futryny... Caly bok auta nadaje do malowania...

Jak mi sie przypomni to cos dopisze
Ten watek to moja riposta na watek o mezczyznach robiacych zakupy.. a co!!! :)

Pozdrawiam :)
    • peter.steele Re: Dac kobiecie samochod !!! 25.12.03, 02:52
      Dałem znajomej auto do prowadzenia nie wiem dlaczego sie non stop smiała a nie
      skupiała na jedzie. Ale niczego nie zniszczyła i to juz był sukces.

      Najlepiej jak kiedys kobiety nalewały benzyny z kanista do samochodu. Jedna
      trzymała lejek druga lała a trzecia stała z gasnica w pogotowiu.

      Znajoma miała wypadek, ale z własnej winy. Było slisko jak diabli. A ona
      jedzie sobie 60 km/h. I mówi, że sie wlecze. Wiec auto jadace przed nia
      prtzyspieszyło i ona też, ale nagle auto chce skręcać w prawo. Więc ta ciapa
      ma do wyboru 3 wyjścia wjechac na auto jadące z przeciwka aby nie wjechac w
      auto jadące przed nią. Uderzyć w tył auta jadące przed nia. Lub zjechac do rowu
      (najgorsze wyjście).
      I ta ciapa wybrała 3 wyjście. I jeszcze mwóiła, że ona miała duzo czasu do
      zastanowienia się. I jak tu nie mwóiuć o kobiecej szkole jazdy. Wiem, że nie
      każda kobieta jest tak dobrza za kierownica jak Martyna Wojciechowska, ale
      czasem to one robia takie numery za kierownicą, że szok.
      • Gość: Justyna Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.12.03, 08:49
        A mój dziadek kiedyś neizauważył , że wjeżzda w jednokirunkową a z naprzaciwka
        nadjeżdżał Tir.
        • Gość: Asia Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.upc-g.chello.nl 25.12.03, 10:00
          WItam Panow :)
          Jezdze od 10 lat, nie mialam nigdy wypadku. coby byc troche za a nawet przeciw
          w temacie, stwierdzam ze kierowcy plci zenskiej dziela sie na baby albo
          kobiety za kierownica :)
          Sadze ze nie ma co uogolniac bo czasem jak widze jak mezczyzni jezdza, pedza,
          zajezdzaja droge, nie wlaczaja swiatel, kierunkowskazow, to sie wlos na glowie
          jezy!!
          Pozdrawiam swiatecznie :)
    • tuberok Re: Dac kobiecie samochod !!! 25.12.03, 10:17
      Moja kolezanka woli jechac do pracy droga dłuzsza ok 8 km bo sie boi do dzis
      wjechac na recznym pod stroma gorke na ruchliwa ulice.A jezdzi juz ok 6 lat.
      • Gość: blondynka Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.pruszcz-gdanski.sdi.tpnet.pl 25.12.03, 18:30
        dlaczego nie wjeżdzam pod górkę na ręcznym????
        • Gość: ktosik Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: 80.51.197.* 25.12.03, 21:02
          Gość portalu: blondynka napisał(a):

          > dlaczego nie wjeżdzam pod górkę na ręcznym????

          Czy ktos zna odpowiedz?



          A co do zarzutow ze mezczyzni jezdza jak wariaci, nie wlaczaja kierunkowskazow,
          wciskaja sie na sile.... Zgadza sie. Ale to jest bardziej przewidywalne niz
          panienka jadaca droga 30km/h lewym pasem gdzie wszyscy jada np. 80km/h Nie wiem
          co jest bezpieczniejsze. Poza tym wiekszosc kierowcow ktorych widze jadacych
          bez wlaczonych swiatel mijania (czego wymagaja przepisy) to wlasnie kobiety. A
          mrugania przypominajacego jakos nie potrafia odszyfrowac a pokusilbym sie o
          sugestie ze ich poprostu nie zauwazaja...

          Chyba zaczne prowadzic dziennik:
          Sytuacja z dzisiaj:
          1. Jade sobie spokojnie prawym pasem i widze ze zblizam sie do samochodu przede
          mna. Wiec mialem zamiar zmienic pas ale w lusterku zobaczylem ze jakies auto
          juz ten pas zajmuje i jedzie szybciej ode mnie. Wiec spokojnie zaczekalem az
          przejedzie obok. Zauwazylem ze to kobieta. I zgadnijcie co zrobila? Dojechala
          do samochodu jadecego przede mna i zrownala z nim predkosc blokujac kompletnie
          cala droge!!! tak jej sie zostalo do najblizszego skrzyzowania....

          2. Dojezdzam do swiatel na ktorych stoi vito. Swiatla sie zmieniaja i mersik
          powoluuuuuutku rusza. Za skrzyzowaniem droga sie rozwidlala na 2 pasy. Vito
          jedzie.... srodkiem !!! A co! Zastanawialem sie ile kierowca wypil.. Jak mesik
          dojezdzal do nastepnego skrzyzowania zeby skrecic w prawo kierowca doszedl do
          wniosku ze moze warto sie troche zblizyc do prawej krawedzi.. Tym samym moglem
          w koncu to autko wyprzedzic.. Za kierownica siedziala kobieta bardzo mocno
          skupiona na jezdzie...

          Szok...

          pozdrawiam :)
          • Gość: Pendragon Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: 81.210.25.* 04.01.04, 13:10
            Ale to tylko mezczyzni ze Stolicy :]
    • Gość: ktosik Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: 80.51.197.* 26.12.03, 20:40
      fun.from.hell.pl/2003-10-10/ach-te-kobiety.jpg
    • Gość: bam Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.03, 19:43
      >Więc ta ciapa
      >ma do wyboru 3 wyjścia wjechac na auto jadące z przeciwka aby nie wjechac w
      >auto jadące przed nią. Uderzyć w tył auta jadące przed nia. Lub zjechac do rowu
      >(najgorsze wyjście).
      >I ta ciapa wybrała 3 wyjście. I jeszcze mwóiła, że ona miała duzo czasu do
      >zastanowienia się.

      No może ja jakiś głupi jestem, ale jakbym na to nie patrzył wychodzi mi, że ona
      wybrała najlepsze wyjście - miała wybrać zderzenie czołowe, czy co?
    • Gość: Ogniomistrz Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.radio.com.pl 29.12.03, 20:00
      Moja żona potrafi ruszać z ręcznego pod górkę (przynajmmniej sama tak
      twierdzi). Problem polega na tym, że gdyby nie ograniczenie na obrotomierzu
      przy 6000 obrotów, to wskazówka ze trzy razy zawinęła by się wokół osi.
      Kiedyś, w pośpiechu, zajęta wypakowywaniem zakupów, zapomniała wyjąć kluczyk ze
      stacyjki (samochód stał tak na ulicy całą noc).
      Innym razem, w trakcie nagłego ataku zimy, kiedy wszystkie ulice skół lód,
      powiedziała, że będzie jechała bardzo ostrożnie: 60-70km/h.
      • Gość: konefka Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: 217.153.87.* 05.01.04, 11:58
        to wszystko prawda, ja sama tez czesto klne na kobiety za kierownica.
        Jednak moj przypadek jest zupelnie inny. Samochodem w wiekszosci jezdze ja,
        jakies 7 lat i nigdy nie mialam wypadku, kolizji, stluczki itd. Ale kiedy tylko
        moj malzonek zasiada za kierownica staje sie ekspertem i prawie zawsze w cos
        napsoci. Wszelkie naprawy zalatwiam ja i wtedy dopiero sie zaczyna, wszyscy
        mechanicy sie smieja i mi nie wierza, kiedy mowie, ze to malzonek napsocil.
        Ostatnio stwierdzil, ze nie ma oleju i wlal cala butle 4 litrowa, kedy to
        zobaczylam to odrazu pojechalam do mechanika, zeby odlal nadmiar. Ale chlopcy
        mieli ubaw, kiedy powiedzialm, ze to maz przelal olej. Dodam, ze jestem
        blondynka i wygladam malo wiarygodnie, twierdzac, ze to malzonek zrobil dana szkode.

        pozdrawiam ;)))
    • the_dzidka Kobieta samokrytycznie 30.12.03, 10:48

      Jeżdżę 12 lat i uważam, że nienajgorzej. Stłuczka, owszem, była, i to z mojej
      winy. Ale panom się to zapewne nie zdarza ;-)
      Najgorsza moja wpadka miała miejsce na przeglądzie technicznym. Miałam wtedy
      nowego Opelka i to był jego pierwszy przegląd w ASO. Wszystko szło jak po
      maśle, bo _dla_mnie_ to nie był pierwszy przegląd. Posłusznie wykonywałam
      polecenia pana, do momentu gdy zakomenderował: - Proszę teraz światło
      przeciwmgielne.
      - Yyy, proszę pana, ale ja nie mam takiego..
      Spojrzał na mnie dziwnie, nachylił sie do samochodu, prztyknął coś... - Proszę
      pani, to światło montuje się fabrycznie od jakichś 10 lat....

      Generalnie potwierdzam podział na kobiety i babiszony za kierownicą. Podobnie
      jak na kierowców i dziamdziarów - płci męskiej ;P

      Dz.
      • szymanka Re: Kobieta samokrytycznie 05.01.04, 13:27
        :-)))))))))))))

        ja za to odwrotnie
        mam obok siebie przyciski z ogrzewaniem tylnej szyby i przeciwmgielnym i
        notorycznie zamiast ogrzewania włączam przeciwmgielne i dziwię się że mi się
        szyba z tyłu nie odmraża. I potrafię tak jeździć pół dnia :-)
    • dombir Re: Dac kobiecie samochod !!! 30.12.03, 11:34
      > Ten watek to moja riposta na watek o mezczyznach robiacych zakupy.. a co!!! :)

      Co ty nie powiesz! :ppppppp

      Pozdrowie
    • Gość: kuba Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.sed.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.03, 13:54
      moja siostra, prawko od paru lat, daje jej jechac na spokojnej drodze.
      Zjechalem na pobocze, przesiedlismy sie, rusza, bez zadnej przygazowki,
      spokojnie, auto zgaslo. Ok, nic sie nie stalo. Drugi raz- to samo. Myslelem, ze
      stanalem w jakims dolku. Wiec mowie jej, zeby dodala wiecej gazu. A ona mi na
      to, ze cisnie do konca. Bo dla niej gaz to ten srodkowy pedal byl :)

      Nastepnym razem, ta sama siostra, prawko 9 lat, ostatnio po paru lekcjach
      przypominajacych i jezdzeniu ze szwagrem (sredniej wielkosci auto).
      Ograniczenie do 40, szykana. Wyjechala z tego 90km/h. Calo, bo to byl Mercedes.
      A trzeba nadmienic, ze jesli tylko przekorocze 70 w bialych i 120 poza, to
      drze "buzie", a sama sie tlumaczyla, ze nie czula predkosci. Punkt widzenia,
      zalezy od...
      pzdr
      • omango Re: Dac kobiecie samochod !!! 31.12.03, 20:02
        a ja sie pochwale - jezdze oddwoch lat, naprawde calkiem niezle, zdalam prawko
        za pierwszym razem w Wawie - nie bylo kupowane bo w zyciu nei dalabym za to
        kasy!

        natomiast z innej beczki - czasem zapominam o blokadzie skrzyni biegow (wciska
        sie z boku taki bolec) - i raz zdarzylo mi sie grzac silnik przez ladnych pare
        minut bo bylam przekonana ze skrzynia zamarzla :-)))) i na dodatek przez caly
        czas musialam trzymac noge na sprzegle bo ta blokada jest zakladana na bieg
        :-)))) Jako wytlumaczenie, musze stwierdzic ze tamtej nocy byl pozadny mroz!
        • Gość: kuba Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.sed.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.04, 15:55
          blokade skrzyni mozna wybaczyc, bo skoro ja tez sie na to lapie, a mam na
          koncie przejechane ponad 300kkm (przez 8 lat), to widocznie jest to norma.
          Najbardziej nie lubie sobie przypominac o blokadzie, kiedy wyjade juz na
          wstecznym z miejsca parkingowego przy ruchliwej ulicy... I nie ma jak sie
          schowac, bo wsteczny siedzi...
    • Gość: vito72 Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.03, 21:28
      ja bym sam z chęcią dał mojej najlepszej z kobiet samochód do prowadzenia, ale
      obawiam się i ona to w pełni potwierdza, że ona całkowicie inaczej pojmuje ideę
      lusterka w środku, no i jest aż 5(!) biegów do przodu i z którego powinna
      zacząć (prawo jazdy posiada od 15 lat!)

      kierowca-kobieta nijak ma sie do extremalnych wyczynów mojego ulubionego typu
      kierowcy - KAPELUSZNIKA!
      • anikl Re: Dac kobiecie samochod !!! 01.01.04, 17:33
        Dwa razy zetknęłam się z sytuacją, że babeczka mająca prawo jazdy
        opracowuje sobie trasę przejazdu tak, żeby były same skręty w prawo :-]
        • bialy Re: Dac kobiecie samochod !!! 03.01.04, 15:00
          Bylem troszke wciety wiec jazda za kierownica odpadala. Wiec poprosilem moja
          pania zeby wsiadla za kierownice. Ten samochod prowadzila po raz pierwszy wiec
          musialem dac jej kilka wskazowek gdzie co sie wlacza itp. Pojela wiec jedziemy.
          Teren zabudowany a ja widze ze moja pani sobie jedzie i jest troche
          zestresowana. Ale miala prawo jadac waskimi uliczkami we mgle i w nocy ...
          prawie 100 km/h. Do tego jeszcze zapatrzona na droge mowi ze sie boi tym
          samochodem szybko jechac..:P
          Ale ogolnie jezdzi bardzo dobrze:)
          Pozdrawiam :)
    • Gość: Ja.Blondynka. Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 22:37
      nie bede sie tu reklamowac jak dlugo i jak dobrze jezdze
      w kazdym razie raz zdecydowanie przebilam wlasne wyobrazenie
      po pierwszym listopada cala droge (ok 15 km w ruchliwym miescie) jechalam
      mrugajac namietnie dlugimi do tych z naprzeciwka, ktorzy zapomnieli o obowiazku
      swiatel przez cala dobe
      kiedy dojechalm na miejsce zorientowalam sie, ze sama mam swiatla wylaczone
    • tradycja1 Re: Dac kobiecie samochod !!! 05.01.04, 05:40
      Pojechalam na impreze do domku letniskowego za miasto do znajomych.Oczywiscie
      alkohol,tance itp...nagle ktos stwierdzil ze nie zostajemy do rana tylko
      wracamy do miasta.Wszyscy na lekkim rauszu, nie ma chetnych by prowadzic wiec
      coz zapakowalam wszystkich do auta i sama kierowalam.Bezpiecznie dojechalam na
      miejsce.
      Sytuacja powtorzyla sie za tydzien w podobnych okolicznosciach,tylko samochod
      byl inny. Ktos prosi bym jechala, wsiadam i nagle, szok, auto jest na biegi.
      A ja umiem jezdzic tylko automatem.
      Coz zostalismy do rana.

      ( Wyjasniam ze zdarzenie mialo miejsce w PL, a prawo jazdy mam z USA)
      • Gość: Asia Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.upc-g.chello.nl 05.01.04, 07:29
        Do nazw kierowcow dorzucam jeszcze kierowcow niedzielnych. Ci sa chyba
        najbardziej irytujacy. Wyjezdzaja raz w tygodniu, nowiutkimi samochodami, na
        spacery...
        Moja kuzynka robi obecnie prawko. Podobno instruktor stwierdzil ze dobrze jej
        idzie. Kiedys chciala uruchomic starego maluszka swojego taty. Niestety, nie
        mogla znalezc ssania :) Dodam, ze nabyli to cus jeszcze przed urodzeniem
        kuzynki, ktora jest wozona tym autkiem od 22 lat :)
        A jeszcze jedna irytujaca rzecz. Jak pedzi sie autostrada, np w Niemczech,
        nagle korki i sie czeka albo przez godzine jedzie nie predzej jak 5km/h. I tak
        sie jedzie i jedzie, i sobie czlowiek mysli, pewnie jakis wypadek i jeden pas
        zajety. Ale nie..., nagle wszystko wraca do normy i nie widac nic coby
        blokowalo.
    • madziac Re: Dac kobiecie samochod !!! 05.01.04, 13:33
      historie super!
      Sama jestem kobietą i właśnie uczę się na kierowcę, ale z samochodem miałam do
      czynienia juz kilkanaście lat temu. Miałam jakieś 12-13 lat i ubłagałam
      rodziców, żeby na parkingu dali mi poprowadzić :) zatrzymałam się na krawężniku
      i walnęłam w przewróćone drzewo. w wyniku twego maluszek miał porysowane
      podwozie i wgnieconą blachę tuż za tablicą rejestracyjną :) Starzy nawet nie
      krzyczeli tylko zapomnieli mi powiedzieć,że pedał gazu się zacina.
      Od jakis 2 lat mój luby pozwala mi pokręcić się po parkingu. Kiedyś próbowałam
      cofnąć na ręcznym w Seicento i dziwiłam się, czemu tak często mi gaśnie. :)
      A na jednej z pierwszych jazd na kursie pomyliłam gaz z hamulcem w tej gorzej
      wersji, czyli zamiast zahamować... Na szczęście był instruktor :)
      A moja mama hamowała kiedys lewą nogą a prawą z uparciem wciskała w sprzęgło.

      Co do facetów za kieronicą to kiedys nauką jazdy starałam się wyjechać z
      uliczki podporządkowanej na lewo, więc wszyscy mieli pierwszeństwo. Czekam i
      czekam bo jedzie ich tylu, że szkoda gadać. W pewnym momencie podjeżdża autko
      terenowe, przyciemniane szyby i zasłania mi widok jadących z lewej. Zatrzymuje
      sie i powoli otwiera się szyba od strony kierowcy. Macham facetowi (bo to był
      pan) żeby zjechał i mi odsłonił widok a ten otwiera szybe dalej. Przestraszyłam
      sie bo było już przed 19, pomyslałam że z bejsbolem wyjdzie albo nabluzga na
      mnie a ten palant buziaczki śle!!! Do tej pory nie wiem, czy do mnie czy do
      instruktora :)
      A mój luby jest tak świetnym kierowcą że na Sylwestra do Krakowa jechaliśmy
      przez Tychy. Wiedziałam że to Tychy, bo widziałam bilbordy z reklamami marketów
      a on poszedł na stację paliw z mapą i zapytał "Gdzie jestem?". pracownik
      pokazała na Tychy :)
      Pozdrawiam
      • Gość: madziac Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 22:15
        Zapomniałam dodać,że do Krakowa jechaliśmy z Częstochowy przez te nieszczęsne
        Tychy. Łączni 80 km za dużo. Dobrze że nie musiałam pchać samochodu :)
    • madziac Re: Dac kobiecie samochod !!! 05.01.04, 13:41
      i jeszcze jedno mi się przypomniało!! Wczoraj taki dziadek maluchem podjechał
      na stację samoobsługową i do swojego czerwonego malucha nalał DIESLA!!! Skapnął
      się jak zatankował za jakieś 15 złotych i poszedł do okienka ale po co nie
      wiem, potem wydarł sie do swej kobiety, która siędziała w środku "Ala! zapłać
      no za tego DIESELA co to go zatankowałem. Ubaw na stacji miał każdy kto to
      słyszał. Potem dziadek dotankował tej co powinien i pojechał... odważny
      • Gość: old.sailor Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 14:25
        najlepsza z zon wybrala sie samochodem na drugi koniec miasta , poprzedniego
        dnia dokladnie wytlumaczylem jej jak ma jechac
        siedze sobie w pracy , dzwoni telefon
        - sluchaj , nie wiem gdzie jestem , gdzie mam jechac?
        - a co widzisz po prawej?
        - krzaki
        - aco widzisz po lewej?
        - krzaki
        - to jedz prosto :))
        (do tej pory nie wiem gdzie zajechala , ale jakos sobie poradzila)

        scenka 2
        najlepsza z zon nie chciala sie przyznac , ze powinna nosic okulary
        jednak uporczywy bol glowy zmusil ja do wizyty u lekarza , okazalo sie za
        wzrok juz nie ten no i okulary nosic trzeba
        pierwszy dzien z okularami , wraca z pracy:
        - ty wiesz , ze jak dzisiaj rano jechalam do pracy , to pierwszy raz od roku
        nie bylo mgly
        :))
        • denay Nie ma sie czym chwalic, ale... 06.01.04, 19:23
          Moj maz zostawil mi samochod a sam polecial na tygodniowy kurs. Samochod duzy,
          ja prawko od niedawna, a poza tym sporo wrazen zwiazanych z nowa praca.
          Pierwszego dnia rabnelam tylnym zderzakiem w murek przy wyjezdzie (ciemno
          bylo) ;-) Potem zostawilam na 1.5dnia wlaczone swiatlo i akumulator sie
          rozladowal. Probujac naladowac ow akumulator pojechalam na autostrade. W sumie
          bylam zadowolona, bo mi calkiem niezle szlo. Na zjezdzie z autostrady, jakies
          3km od domu mialam stluczke. Prawy reflektor, przedni zderzak, tablica
          rejestracyjna teraz za przednia szyba i cos z chlodnicy chyba cieknie. Na
          swoje usprawiedliwienie dodam, ze nie jestem przekonana czy to tylko moja
          wina, bo za duze sa uszkodzenia naszego samochodu. Poza tym niemiecka panienka
          usiluje mnie wrobic (i wyciagnac kase) teraz w "uszczerbek na zdrowiu", ze
          niby sie glowa walnela w szybe (absolutnie nieprawdopodobne - kat i sila
          uderzenia).
          Taaa... maz nawet nie krzyczal. wyrwalo mu sie tylko "rozp..as mi samochod???"
          Ale jak wrocil to powiedzial, ze myslal, ze bedzie gorzej. I od razu wsadzil
          mnie z powrotem za kierownice, zebym traumy nie zlapala ;-)
          O dziwo jezdze o wiele lepiej niz wczesniej. ;-)

          Tym optymistycznym akcentem...
    • Gość: ktosik Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: 80.51.195.* 14.01.04, 01:24
      Musze to wpisac!
      Dzisiaj widzialem kobiete za kierownica... Czorta za kierownica!
      Pisze to w jak najlepszym swietle i bez cienia ironii.
      Kobieta za kierownica vetry jechala jak zawodowy kierowca rajdowy w najwiekszych korkach. Bylem pelen podziwu i uznania dla tej Pani. Troche slalomu, troche spokoju na swiatlach i przegladania papierkow...
      Nie myslcie ze jestem szowinista i kobiet za kierownica nie znosze:))
      Pozdrawiam
      • Gość: Blondyna Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 14.01.04, 04:03
        A ja mam takie pytanko. W jaki sposob kobiety moga dobrze jezdzic jesli
        sa "dopuszczane" przez swoich panow do kierownicy raz na sto lat? A i wtedy
        panowie patrza na rece, sami zaciskajac nogi, krzyczac i caly czas
        pouczajac? Prawo jazdy mam od 6 lat. W miedzy czasie zaliczylam jedna
        powazna stluczke (przyznam sie bez bicia, ze przez wlasna glupote), kilka
        mandatow za predkosc i kilka delikatnych zadrapan (np wyszlam ze sklepu i co
        widze? wozek sklepowy oparty o samochod). To sie jednak zdaza kazdemu
        jezdzacemu na codzien bez wzgledu na plec. Moj maz siedzi jako pasazer
        cichutko bo zdaje sobie sprawe, ze moze szybciej z mojego samochodu wysiac niz
        wsiadl. Umowilismy sie juz dawno, ze gdy ja prowadze to ja odpowiadam za to
        co robie. Gdy prowadzi on ja siedze cichutko (czasem tylko zamykajac oczy :))
        Pozdrowionka
        Blondyna
      • Gość: bebe Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.polarnet.gliwice.pl 14.01.04, 19:34
        A ja jestem zdania, ze nie ma co sie pchac do prowadzenia samochodu jesli sie
        tego nie lubi, nie umie i nie chce robic. Mam pare znajomych, ktore na
        upartego robily to nieszczesne prawo jazdy( tracac mnostwo nerwow i pieniedzy
        przy kolejnych, powtarzajacych sie egzaminach), i gdy wreszcie staly sie
        posiadaczkami wyzej wymienionego, nagle albo sa juz po paru stluczkach,
        mandatach itp. lub W OGOLE nie siadly samodzielnie za kolko bo...sie boja!
        Potem jezdza takie bezmyslne, wystraszone baby po ulicach powodujac tylko
        wypadki! Niech kazdy bedzie specjalista w swojej dziedzinie. Ja nigdy w zyciu
        nie zrobie parawa jazdy, bo zbyt szanuje zycie innych i swoje, a przede
        wszystkim prowadzenie pojazdu nie sprawia mi najmniejszej nawet przyjemnosci.
        Wiec po co mam isc na kurs? Zeby sie pochwalic papierem??? Zdaje sie na meza,
        ktory kierowca jest swietnym :-).
    • pstosia Re: Dac kobiecie samochod !!! 14.01.04, 16:16
      ha! to teraz sie bojcie!!:)) pochwale sie ze wczoraj zdalam egzamin:))))
      • grail Re: Dac kobiecie samochod !!! 14.01.04, 19:21
        No to gratulacje!!
    • kamarom Re: Dac kobiecie samochod !!! 14.01.04, 20:54
      a dac kobiecie motor? moja własna rodzicielka jeszcze w okresie narzeczeństwa z
      moim ojcem z upodobaniem rozbiła motor należący do kolegi ojca.musieli spłacać.
      aż boję się mysleć, że tylko dlatego się pobrali. ale mama kolezanki była
      jeszcze lepsza. zabrała swojego narzeczonego na pierwszą przejażdżkę po
      odebraniu prawa jazdy, równiez na motor.nagle usłuszała, nie zobaczyła, a
      USŁYSZAŁA, ze z naprzeciwka jedzie inny pojazd. beztrosko zeskoczyła z motoru,
      pozostawiając narzeczonego... i motor.
    • cytryniec Re: Dac kobiecie samochod !!! 15.01.04, 01:15
      A słyszeliście o pani,która się uparła żeby kupić korek numer 710 i dłuuugo musiała
      wyjaśniac o co jej chodzi?
      • Gość: Krzyś Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: *.pke.pl 15.01.04, 09:25
        U nas jest ciekawie jak któreś z nas prowadzi, ponieważ ja i żonka posiadamy
        prawo jazdy. Jezuuu ale jest wtedy jazda :-)) Dwie szkoły jazdy, a jak
        dosiądzie się trzeci (Teść) to już jest mega jazda.
        Ale, żeby nie było - żona jeździ bardzo dobrze, ma tylko jedną wadę (ale to
        chyba większość kobiet) - (nie)orientacja w terenie. Obojętnie ile razy gdzieś
        jedziemy w to samo miejsce ona ma problemy (trochę przesadziłem z tym obojętnie
        ile, ale dużo czasu jej zajmuje przyzwyczajenie się), i to mnie cholernie wtedy
        irytuje ...
        Mnie też się kiedyś zdarzyło mrugać światłami a potem patzrę a tu ja sam jadę
        bez (pomyślałem: "co za kretyn":-)).
        Aha, i "uwielbiam" "brytyjki" - kumaci wiedzą chyba o co chodzi :-))))))

        Pozdro all.
        • Gość: sss moja byla to potrafila IP: *.pool8022.interbusiness.it 15.01.04, 14:15
          moja jak musiala zaparkowac to zapraszala przechodniow wreczajac
          kluczyki. Tlumaczyla to duze auto a ja taka mala -pan mi pomoze
          zaparkowac. Wtedy 3 letni Ford Scorpio.Cud ze nikt nie odjechal w sina
          dal. Ona nie wsiadala do auta gdy nieznajomy mial parkowac.
          Miala wtedy prawo jazdy juz 12 lat.
          W koncu wjechala tym fordem w waska uliczke i jak bylo za wasko a ktos z
          tylu za nia zatrabil (wtedy myslala jak wybrnac) to dziarsko przejechala
          przez zapore z dwoch samochodow. Cale nasze auto do malowania. Przy
          okazji -dala 800 zlotych rekompesaty jednemu kierowcy parkujacemu
          ktoremu zarysowala caly bok -bez zadnego pokwitowania. On jej mowil ze
          rekompesata sie nalezy bo to jego auto sluzbowe i ubezpieczone....
    • Gość: Blondyna Re: Dac kobiecie samochod !!! IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 16.01.04, 03:30
      Oooooooo tak, tak. Zapomnialabymm o zagubieniu w tzw terenie:))) Tez mam z
      tym problemy ale nie tylko za kierownica. Przyzwyczailam sie do tego iz
      nawet wychodzac ze sklepu w pierwszej chwili zawsze kieruje sie w przeciwnym
      kierunku niz powinnam.
      Na szczescie w samochodzie nie obracam juz mapy w kolko choc jadac z mezem on
      woli zjechac na bok i spojrzec na mape niz kierowac sie moimi wskazowkami.
      No coz, do tego sie przyznaje.
      Buzka
      Blondyna
      PS Mojej znajomej maz majac 33 lata nadal nie ma prawka bo jak twierdzi
      prowadzenie samochodu go nie interesuje. Wozi go wiec zona:)))
Pełna wersja