ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Arabach?

03.01.04, 16:02
ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!!!!!!) kawały o Arabach lub krajach arabskich,
islamie itp.??

jesli tak to poproszę tutaj lub tam:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=9949585pzdrw
    • Gość: Iskra Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara IP: 213.131.78.* 03.01.04, 16:41
      Co to jest IBM po egipsku? Inszaalahu, Bukra, Maalesz.
      Daloby sie przetlumaczyc, ale ze zbyt dlugim komentarzem; ale z tego, co
      pamietam, znasz arabski:-)
      • beduinka Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara 03.01.04, 16:50
        Gość portalu: Iskra napisał(a):

        > Co to jest IBM po egipsku? Inszaalahu, Bukra, Maalesz.
        > Daloby sie przetlumaczyc, ale ze zbyt dlugim komentarzem; ale z tego, co
        > pamietam, znasz arabski:-)

        fajne
        tak, znam ... ale może dla tych nie znających arabskiego przetłumaczę:
        inshaallah - jeśli Allah zechce
        bukra - jutro
        maalesz - nieważne, nieszkodzi
        • Gość: Tereska Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara IP: 81.210.88.* 03.01.04, 22:27
          Poprawne politycznie określenie Araba:
          "Osoba z kulturowo uwarunkowanym ręcznikiem na głowie".
    • yabol428 Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Arab 03.01.04, 22:43
      Idzie wędrowiec przez pustynię, nagle widzi oazę, a w niej studnię. Uradowany
      krzyczy: "Woda!". Ze studni wychodzi Arab i pyta: "Gdzie?".
    • piecyk.gazowy Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara 03.01.04, 22:54
      Nie wiem czy to nieobraźliwe. Ja bym się nie obraził...

      Jedzie dwóch Arabów samochodem. Pasażer mówi:
      – Wysadź mnie pod ambasadą.


      A tu mało o Arabach, praktycznie to nie o nich, ale lepszy rydz niż nic... :-)

      Maliniak zawsze przechwalał się kumplom z pracy jaki to z niego światowy
      człowiek. Popisywał się, że zna różnych sławnych ludzi. Nikt mu oczywiście nie
      wierzył, ale pewnego razu przyjechał do ich zakładu Wałęsa. Idzie przez teren
      fabryki, aż tu nagle zobaczył Maliniaka. Zamachał do niego, wyściskali się,
      wycałowali. Potem zamknęli się w pokoju i obalili parę piw. Chłopaków trochę to
      zbiło z tropu, ale dalej nie wierzą we wszystko co gada Maliniak. Pewnego razu
      do Polski przyjechał Bush. Wszyscy stoją na ulicy, machają chorągiewkami.
      Jedzie samochód Busha i nagle zatrzymuje się. Wysiada Bush i żona, podchodzą do
      Maliniaka, ściskają się jak starzy znajomi, wspominają jakieś stare dzieje, w
      końcu zapraszają go do limuzyny i odjeżdżają na bankiet. No to już zupełnie
      przyłamało kumpli Maliniaka, ale dalej nie do końca mu wierzą. Aż pewnego razu
      pojechali wszyscy z wycieczką do Rzymu, zobaczyć papieża. Stoją na placu św.
      Piotra i nagle Maliniak mówi.
      – Ciągle mi nie wierzycie, to ja wam pokażę. Za chwilę wyjdę razem z papieżem
      na balkon błogosławić tłum na placu.
      – Eee, zalewasz Maliniak.
      – No to zobaczycie..
      I faktycznie poszedł gdzieś, a za chwilę patrzą, a na balkonie pojawia się
      papież i Maliniak. To już całkiem ich zgasiło, stoją i nic nie mówią. W pewnej
      chwili podchodzi do nich wycieczka Arabów i przewodnik pyta łamaną
      angielszczyzną:
      – Excuse me, panowie, czy mogłybyszcie nam powiedzecz, czo to za faczet w
      białym kitlu sztoi na balkonie z Maliniakiem?
    • Gość: Śmieszek3 Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara IP: *.chello.pl 04.01.04, 02:51
      stary kawał:


      Pewien szejk właściciel roponośnych pól
      mioł jednego bajtla studiującego w Polsce
      Syn w liście do ojca napisoł:
      tato, tukej wszyscy jeżdżą do szkoły autobusym
      ino jo jeżdża limuzyną
      jo też chca jeździć autobusem
      Na to ojciec odpisoł:
      -niemortw sie synku,
      ...już paczka z autobusym w drodze!
      • yabol428 Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara 04.01.04, 05:40
        Gość portalu: Śmieszek3 napisał(a):

        > stary kawał:
        >
        >
        > Pewien szejk właściciel roponośnych pól
        > mioł jednego bajtla studiującego w Polsce
        > Syn w liście do ojca napisoł:
        > tato, tukej wszyscy jeżdżą do szkoły autobusym
        > ino jo jeżdża limuzyną
        > jo też chca jeździć autobusem
        > Na to ojciec odpisoł:
        > -niemortw sie synku,
        > ...już paczka z autobusym w drodze!
        Rewelacja! Nie wiedziałem, że istnieją Arabowie-Ślązacy!
    • Gość: Śmieszek3 Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara IP: *.chello.pl 04.01.04, 02:52
      idą dwie agrafki przez pustynie
      i jedna mówi:
      ciepło mi
      na to druga
      -to sie rozepnij
    • Gość: Śmieszek3 o mrówce IP: *.chello.pl 04.01.04, 03:09
      jedna mrówka postanowiła dokonać czynu niemożliwego :
      przejść przez pustynie
      no i idzie przez tą pustynie, idzie patrzy a tam
      studnia i obok niej mrówka leży i cały czas czka
      Ale sie tym zbytnio nieprzejęła, a że pić jej sie chciało to sie napiła i
      poszła dalej
      tak idzie, idzie i znów sie jej zachciało pić
      rozgląda sie patrzy a tam druga studnia
      a obok niej mrówka i mówi do niej :niepij tej wody bo ciągle ci sie będzie
      chciało purtać!
      ale co tam, mróka sie napiła i poszła dalej
      idzie , idzie
      znów w gębie sachara, myśli se tak : ale chce mi sie pić
      wypiłabym wszystko co tylko by było do picia
      patrzy a tam oaza i trzecia studnia
      a nad nią kartka :
      nie pij tej wody, bo po niej sie ciągle śpiewa
      ale co tam, mrówka mądrzejsza i sie napiła
      W końcu taka zziajana przeszła tą pustynię
      i zdziwione mrówki sie ją pytają:
      Ty słuchaj ,a jak tyś przeszła tą pustynię ?
      a ona na to :
      -hyp , purt , lala
      hyp , purt , lala
    • Gość: elde23 Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.04, 18:05
      Pewien arab miał leniwego wielbłąda,a musiał wybrać się w daleką drogę.
      Poradzono mu zatem wizytę u mechanika samochodowego,innego "specjalisty" w
      oazie nie było.
      Mechanik pomyślał chwillę i mówi "dawaj go na kanał",poczem zszedł do
      kanału,wziął dwa kamienie i huknął wielbłąda w jaja.
      Wielbłąd z rykiem zerwał się do biegu i za chwilę zniknął za horyzontem.
      "Coś zrobił najlepszego" krzyknął Arab do mechanika,"jak go dogonię".
      "rzeczywiście" odrzekł mechanik,pomyślał chwilę i mówi "teraz Ty stawaj na
      kanał".
      • piasia Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara 05.01.04, 19:29
        Ten kawał z leniwym wielbłądem jest stary jak pustynia ;)

        A tu inny:

        Jedzie Arab na wielbłądzie przez pustynię, upał, Arab ledwo żyje, wielbłąd
        ledwo żyje.
        Nagle - bzzzzz - przemknął obok motocyklista i znikł na horyzoncie.
        Arab doczłapał do oazy i padł przy studni. Obok padł wielbłąd. Podchodzi
        motocyklista i mówi:
        - słuchaj stary, ty chyba nie wiesz, jak sobie radzić w taki upał. Jedziesz ZA
        WOLNO i dlatego ci tak gorąco. Ja jadę szybko i pęd powietrza mnie chłodzi.
        Prosta zasada - im szybciej jedziesz, tym ci chłodniej, Wypróbuj.
        Arab pomyślał, pomyślał, napoił wielbłąda, wyprowadził na skraj oazy, wskoczył
        na niego i puścił się galopem przed siebie.
        Po dzisięciu kilometrach biegu wielbłąd się przwrócił. Arab zlazł, obejrzał,
        kopnął w zad - wielbład nic. Podszedł do pyska, podniósł powiekę - a tu tylko
        białko błysnęło. A Aarab:
        - o q....! ZAMARZŁ!
    • piecziwo Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara 05.01.04, 20:00
      Poniższe nie powinno być obraźliwe (poprzedzone wstępem o tym jacy to Polacy
      są - pijusy i chamy):

      Jedzie karawana przez pustynie....Na jednym z wielbłądów jedzie Polak
      trzymający na swoim ramieniu papugę a na sąsiednim wielbładzie jedzie arab z
      jadowitą kobrą w wiklinowym koszu. Arab słyszał o nieziemskich możliwościach
      Polaków jeśli chodzi o ilości wypijanego alkoholu a że miał przy sobie wódę
      własnej produkcji chciał Polaka wypróbować...
      - Polak! Walniesz lufę?
      Polak kiwnął głową i "bez popitki" wychylił całą szklanę wynalazku...nawet sie
      nie skrzywił. Arab zdziwił sie w duchu bo jak dotąd nie spotkał nikogo ktoby
      się nie skrzywił co mówić o tym, nie popił!?Nie daje jednak za wygraną:
      - Polak! A walniesz drugą?
      Polak bez namysłu chwycił szklanę i jednym haustem wypił. Arab nie wierzy...
      - A trzcią walniesz?
      W tym momencie przysypiająca papuga odzywa sie znudzonym głosem:
      - I trzecią...i czwartą, Ty zaraz w mordę dostaniesz i jeszcze ci tego robaka
      zjemy!!!
    • the_dzidka Ja znam tylko piosenkę! ;) 05.01.04, 20:28
      Jedzie Arab na wielbłądzie,
      wielbłąd pod nim hasa,
      a Arab ogląda
      swojego......... wielbłąda.
    • Gość: Śmieszek3 Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara IP: *.chello.pl 06.01.04, 02:30
      na pustyni
      turysta pyta przewodnika z karawany Araba:
      -jak daleko do oazy ?
      na to Arab:
      -a będzie ze trzy fatamorgany
    • dami7 Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara 06.01.04, 02:44
      Np. taki: Arab jedzie na wielbłądzie, za nim truchtem posuwa jego kobieta. Po
      jakichś trzech dniach od opuszczenia oazy Arab pyta żonę "Masz czarny pisak?",
      ona na to, że nie. "No to ganiaj do oazy i przynieś". Posłuszna kobicina wraca
      po tygodniu, on do niej "Rysuj mi na plecach szachownicę" - narysowała, a on
      wtedy "A teraz podrap mnie w B7".
    • beduinka Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara 08.01.04, 23:27
      Przed tronem faraona staje dwóch dobrze zbudowanych wojowników, niosących na
      plecach ogromną kamienną tablicę z wyrytymi na niej hieroglifami. Jeden z
      nich oznajmia.
      Faraonie! Król Babilonu przysyła ci pocztówkę z wczasów z Mezopotamii!
    • beduinka Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara 09.01.04, 13:29
      Królowa Kleopatra przychodzi do kapłana-wróżbity i mówi:
      Ostatnio faraon bardzo mnie zaniedbuje. Co mam robić?
      - Kleopatro! Powinniście wraz z mężem rozwijać wspólne zainteresowania. Co
      Ramzes lubi najbardziej?
      - Młode niewolnice z Asyrii…



    • beduinka brać pod uwagę zdanie kobiet!!!! 20.02.04, 20:00

      Przez Saharę jedzie karawana. Mężczyźni jadą na wielbłądach, kobiety idą
      piechotą obok. Przygląda się temu grupa amerykańskich turystów. W końcu jedna z
      turystek nie wytrzymuje, podchodzi do karawany i wykrzykuje na cały głos:
      - Co to za porządki?! Faceci wożą tyłki na wielbłądach, a kobiety muszą iść na
      piechotę! Czy w krajach arabskich nie bierze się pod uwagę zdania kobiet?!
      - Wprost przeciwnie. - odpowiada jedna z Arabek. - My sobie nie życzymy
      wieczorem zmęczonych mężczyzn.
    • Gość: moia Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.02.04, 21:31
      Nie wiem, czy jest obrazliwy, ale bardzo go lubie.

      Na wielbladzie przez pustynie jedzie beduin, a za nim biegnie przywiazana
      kobieta. Spotyka go znajomy i pyta:
      -Dokad jedziesz?
      -Zona zachorowala i wioze ja do szpitala.

      I jeszcze jeden:
      Turysta w kraju arabskim nie mial zegarka, a potrzebowal stawic sie na
      spotkanie o 12. Wiec pyta araba odpoczywajacego obok stojacego wielblada, czy
      nie wie, ktora godzina. Ten bierze kij i wali nim wielblada po jajach, po czym
      mowi - 10.30. Za jakis czas turysta znowu podchodzi do tego araba i pyta, ktora
      juz jest godzina, a ten znowu wali wielblada kijem w jaja i mowi, ze 11.10. Gdy
      za trzecim razem turysta dowiaduje sie w ten sam sposob, ze jest 11.47, nie
      wytrzymuje i pyta
      - Jak pan moze stwierdzic w ten sposob, ktora jest godzina?
      - A, bo mi jaja wielblada zaslaniaja zegar na tamtej wiezy.
    • beduinka zaorać pole 23.03.04, 21:46
      Mieszkajacy od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole
      ziemniaków, nadszedl czas sadzenia ale jego jedyny syn zostal
      aresztowany jako terrorysta. Zalamany Arab wysyla telegram do syna
      do wiezienia: "Drogi Abdulu, Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co
      roku przyszedl czas sadzenia ziemniaków ale ja juz jestem po prostu za
      stary zeby przekopac pole i pozasadzac sadzonki. Wiem ze jakbys tu
      byl bys mi pomógl. Kochjacy cie ojciec Muhammad."
      Po kilku godzinach przychodzi telegram z wiezienia:
      "TATO NIE KOP NIGDZIE NA POLU TAM SCHOWALEM CALY TROTYL, WIRÓWKE DO
      REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI!"
      Piec minut po telegramie przyjezdza 300 osobowa ekipa z FBI z psami,
      koparkami i lopatami. Przeszukiwali i przekopywali cale pole przez
      dwa tygodnie nic nie znalezli wiec przeprosili i odjechali. Na
      nastepny dzien przychodzi telegram:
      "Drogi Ojcze,Tu pisze kochajacy cie syn Abdul. Pole przekopane, mozesz
      sadzic sadzonki. Zwazywszy zaistniale trudne okolicznosci wiecej zrobic
      nie moglem, Kochajacy cie syn Abdul."
    • agra1 Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara 25.03.04, 11:07
      Stary szejk kolekcjonował samochody. Miał wszystkie marki, wychuchane,
      zadbane... Wojażując kiedys po Europie zobaczylł trabanta. Zamyślił się
      głęboko, gdyż czegoś takiego jeszcze nie miał w swojej kolekcji. Trzeba
      naprawić taką niezdrową sytuację, wwięc skontaktował się z fabryką w NRD i
      zamówił trabiego. Odpisali mu, ze ze względu na proces technologiczny
      realizacja zamówienia potrwa pół roku. Cóż, mówi się trudno, ostatecznie
      rzzeczy wielkie i skomplikowane musza trwać. Ale w fabryce wzięli sie na
      ambicję, ostatecznie nie codzień maja takiego klienta. Wysłali mu trabanta po
      dwóch tygodniach. Szejk zachwycony, rozmawia z innym szejkiem., wychwala
      fabrykę: ty wiesz, jaka to porządna firma? samochód przyślą mi za pół roku, ale
      już teraz dostałem tekturowy model, żebym wiedział, jak będzie wyglądał
      najnowszy nabytek mojej kolekcji. A do tego ten model jeździ!!
      • lookdawn prosze bardzo: ;] 25.03.04, 14:16
        ثدبشطذف٢٤٨
        گٌثى۲۴
        شفوﺼﻕﺳﺌﱢﺱ
        ﺤﺁךּﮏﱠﱞﺩﺑﺑﺭﮏﻛﻼﻭﻩﻌ

        fajny nie ;]
    • beduinka małą dziewczynkę zaatakował wielki pit bull 29.03.04, 21:28
      Po Central Parku w Nowym Jorku przechadza się facet. Nagle widzi jak małą
      dziewczynkę zaatakował wielki pit bull. Nie zastanawia się ani chwili, rusza na
      pomoc, walczy z psem. Po długiej i ciężkiej walce zabija bydlaka! Ratuje
      biedną, małą, zapłakaną dziewczynkę. Policjant który obserwował zajście
      podchodzi i mówi:
      - Jesteś bohaterem! Jutro we wszystkich gazetach, w całym kraju przeczytasz o
      tym: "Waleczny i dzielny nowojorczyk ocalił życie małej dziewczynce"
      Facet na to:
      - Ale ja nie jestem z Nowego Jorku!
      - Och w takim razie rankiem wszystkie gazety będą wołały: "Szaleńczo odważny
      Amerykanin ratuje małą dziewczynkę od niechybnej śmierci" - odpowiedział
      policjant
      - Ale ja nie jestem Amerykaninem - stwierdza facet
      - Och w takim razie skąd jesteś ?
      Facet odpowiada: - Jestem Arabem!
      - W takim razie wszystkie gazety, w całym kraju będą wołały: Islamski
      ekstremista z zimną krwią zamordował Amerykańskiego psa! Możliwe ze był
      powiązany z Al-Kaidą !
    • beduinka Deomorkacja 05.04.04, 23:39
      Pewien Amerykanin spotyka Syryjczyka I opowiada, jak dobrze mu sie zyje, bo ma
      demokracje.
      -A na czym ona polega?- pyta Syryjczyk.
      -Na tym, ze moge publicznie, przed Bialym Domem powiedziec, ze Busz to swinia
      I nikt mi nic nie zrobi.
      -Aha, Ja tez tak moge, czyli tez mamy demokracje.
      - Nie wierze.
      - To przyjedz I zobacz.
      Amerykanin zaciekawiony przyjechal. Arab wybral sie pod posiadlosc Assada:
      wszedzie pelno straznikow, obstawa. Na to Syryjczyk:
      -Busz to swinia.
    • beduinka Demokracja II 08.04.04, 00:26
      Minister spraw zaganicznych Syrii spotyka sie z ministrem spraw zagranicznych
      USA. Syryjczyk pyta:
      -Ile przecietnie zarabia Amerykanin miesiecznie?
      -Jakies 5 tys usd.
      - A ile potrzebuje na przezycie?
      - jakies 3tys usd.
      -to co ludzie robia z reszta?
      - My sie nie pytamy: mamy demokracje. A u was ile zarabiaja?
      - 200 usd.
      -A ile potrzeba na zycie?
      - 400 usd.
      -To skad ludzie biora reszte?
      - My sie nie pytamy, to znaczy, ze tez mamy demokracje.
    • beduinka woda 20.04.04, 12:28
      Idzie wędrowiec przez pustynię, nagle widzi oazę, a w niej studnię. Uradowany
      krzyczy: "Woda!". Ze studni wychodzi Arab i pyta: "Gdzie?".
    • bezoar Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara 05.06.04, 12:06
      Idzie płetwonurek z calym usprzętowieniem przez pustynie... idzie... idzie...
      tak z kilometr... Patrzy Arab na horyzoncie. Pyta go więc:
      -Jak daleko stąd do morza?
      -A z 300 km...
      - Alescie plażę odpierdolili!!!...
    • Gość: Gostek Re: ktoś zna jakieś (nieobraźliwe!!) kawały o Ara IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.04, 12:33
      Jaki jest szczyt odwagi?

      Odp. - przejść się w turbanie po Manhattanie
    • beduinka up / bt 28.10.04, 20:09

      • Gość: Błotosmętek Re: up / bt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 13:44
        -Name?
        -Abu Dalah Sarafi.
        -Sex?
        -Four times a week.
        -No, no, no..... male or female?
        -Male, female...... sometimes camel.......

Inne wątki na temat:
Pełna wersja