Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania".

30.08.09, 23:35
Najśmieszniejsze (subiektywnie) wpisy lub wątki z forum "Oszczędzanie":

"Co można zrobić ze starej drożdżówki bo żal wyrzucić":

forum.gazeta.pl/forum/w,20012,99552389,99552389,Co_moge_zrobic_z_suchych_drozdzowek_.html
Wpis z tematu o wyciskaniu resztek kosmetyków itp. z opakowań:

"ja kiedys uzywalam podkladu do twarzy bo byl dobry ale tubke do
wyciskania mial tak niewygodna ze mniej wiecej w polowie uzytkowania
juz nie dalo sie normalnie nic wycisnac wiec przecinalam w polowie i
bez przesady starczalo mi jeszcze na jakies dwa miesiace
uzytkowania. sama sie dziwie jak mozna robic takie opakowanie. w tej
chwili poprostu staram sie wyciskac maksymalnie a jesli too np plyny
czy szampony to stawiam do gory nogami i czekam az reszta splynie. "

Ten wpis raczej nadaje się do wątku: Ranking Skąpców.

Jak zrobić imprezę za 200zł dla 20 osób :

forum.gazeta.pl/forum/w,20012,99104166,99104166,jak_zrobic_impreze_dla_20_osob_za_200_250zl_.html
Dajcie coś jeszcze.
    • nessie-jp Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 30.08.09, 23:40
      > Wpis z tematu o wyciskaniu resztek kosmetyków itp. z opakowań:
      >
      > "ja kiedys uzywalam podkladu do twarzy bo byl dobry ale tubke do
      > wyciskania mial tak niewygodna ze mniej wiecej w polowie uzytkowania
      > juz nie dalo sie normalnie nic wycisnac wiec przecinalam w polowie i

      Ale co w tym jest śmiesznego czy dziwnego? Normalna rzecz. To chyba tylko u nas
      ludzie się wstydzą zarzucić producentowi, że zrobił niefunkcjonalne opakowanie i
      produkt się marnuje.

      Tubki z podkładami to szczególny przypadek, sama rozcinam
      • princess_of_babylon Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 01:13

        Dokładnie. Nic mnie w tym nie śmieszy. Sama tak robię. Gorzej jest z
        fluidem w butelkach.
        • ewa9717 Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 06:54
          princess_of_babylon napisała:

          >
          > Dokładnie. Nic mnie w tym nie śmieszy. Sama tak robię. Gorzej jest
          z
          > fluidem w butelkach.
          Ba, powiem więcej: wcześniej nie rozcinałam, bo sądziłam, ze
          wszystko wycisnęłam, ale po przeczytaniu tego wątku na FH chwyciłam
          za nozyczki i przekonałam się, że w "pustej" tubie (idzie o te
          plasticzane tubki) siedzi z 1/3 zawartości. Więc rozcinam. I nie
          widze powodu do wstydu.
          >
          • Gość: Azorek Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.09, 09:26
            Też rozcinam. I stawiam butelki z szamponem do góry nogami już w polowie ich zawartości, bo nie mam siły wyciskać...Jakoś tak chytro robione są, że szampon nie spływa...
            • misiania Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 09:36
              yhy. u mnie też szampon często stoi po australijsku, bo inaczej się
              czeka i czeka i czeka, żeby wypłynął z butelki. czasami jest w
              związku z tym niestabilny, więc uważam, że otworki powinny być przy
              denku, nie na górze.
              • Gość: :-) Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.cable.smsnet.pl 31.08.09, 10:33
                U mnie ketchup - no chyba, że fabrycznie jest denkiem do góry:)
                • sun_of_the_beach Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 25.09.09, 16:47
                  He, he - u mnie z tubkami i butelkami dokładnie to samo, ale nie z powodu oszczędności ale dlatego, że zanim w sklepie przypomnę sobie, że trzeba kupic pastę do zębów albo szampon, to jeszcze przez tydzień muszę jechac na resztkach ;P
                  • Gość: :-) Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.cable.smsnet.pl 27.09.09, 20:38
                    Czasami ta fabrycznie zdiełana tuba to tylko naklejka do góry nogami, ale to
                    wina gęstości zawartości, że idzie jak krew z nosa:)
      • brightwitch Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 19:26
        Ja też rozcinam. Podkłady, balsamy... Szkoda wyrzucać kosmetyk, szczególnie
        drogi, kiedy w opakowaniu jest go jeszcze dużo.
    • Gość: as Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 02:56
      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,51681213,51760593,Re_tanie_przyjecie.html
      • Gość: trusiaa Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 09:25
        A dlaczego śmieszą was (subiektywnie?) pytania jak tanim kosztem urządzić
        imieniny albo wyżywić kilka osób?
        To, że ktoś nie ma kasy (bo akurat ciężkie czasy dla niego nastały) to chyba nie
        jest powód do radości?
        • p.aulinka Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 09:35
          Powiem szczerze też nie rozumiem.
          Komuś żal wyrzucić suchą bułkę - jego sprawa. Może faktycznie coś się da z niej
          zrobić .
          Wywalamy kupę jedzenie (sama niestety tak robię) - może warto sprawdzić czy
          czasem nie da rady tego jakoś wykorzystać (oczywiście nie pisze o np. zepsutym
          jedzeniu).
          Co do kosmetyków - raczej nie rozcinam , tzn. rozcinam używam ten ostatni raz i
          wywalam bo nie bardzo widzę mozliwość skutecznego zabezpieczenia rozciętego
          opakowania przed np. wyschnięciem, ale strasznie mnie denerwuje że kupując np.
          podkład za 100-150 zł ok 1/4 ląduje w koszu. Szkoda mi.
          Są czasami takie opakowania z pompką i takim "tłoczkiem" od dołu - jest to fajne
          bo tłoczek dosyć dobrze zbiera ze ścianek krem/podkład i "pcha" w górę. Niestety
          w bardzo niewielu opakowaniach coś takiego jest zastosowane.

          A co do imprezy - ktoś ma 200-250 zł i nie więcej. I co ma zrobić ? Zamknąc się
          w 4 ścianach i płakać? Uważam że to fajnie że chce wydac imprezę na tak duża
          liczbę osób - i liczy się to że chcę się z nimi bawić, spotkać i czymś poczestować.

          W kontekście powyższego - jestem duża większa sknerą niz ta osoba od 250 zł, bo
          robiąc imprezy na więcej niż 5 osób wyraznie zaznaczam że impreza będzie
          składkowa i wspólnie wszyscy ustalamy co kto przyniesie.
          I jakoś mi nie wstyd. :)
          • poplar31 Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 09:49
            Jak ktoś jest rzeczywiście biedny, to rozumiem, że musi kombinować różnie, żeby
            rodzinę wyżywić. Ale z doświadczenia wiem, że zwykle najbardziej oszczędzają ci,
            co wcale nie muszą aż tak bardzo. Nie należę do rozrzutnych osób, staram się nie
            marnować jedzenia, ale bez przesady! Takie nadmierne oszczędzanie często
            prowadzi do tego, że osiągamy efekt odwrotny od zamierzonego - czyli np. jedząc
            byle co i mało sycące trzeba jeść częściej, już dawno zauważyłam, ze jeżeli np.
            ugotuję na obiad cienką zupkę i nic więcej, to pół godziny po obiedzie domownicy
            rzucą się na kanapki i w ten sposób zostanie pożarte pieczywo i wędlina. Jak
            zjedzą porządny obiad to do wieczora nic już nie chcą. Karmienie rodziny kaszą
            czy ryżem to już chyba przesada... w dodatku z keczupem, fuj! Zastanawiam się
            czy ta osoba ma dzieci, a jeśli tak, to czy ma pojęcie, że one rosną i
            potrzebują urozmaiconej diety... bo potem jak dziecko zacznie chorować z
            niedożywienia, to okaże się, ze leczenie kosztuje znacznie więcej niż
            kosztowałoby prawidłowe odżywianie.
            • trusiaa Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 10:04
              I właśnie obie założycielki wątków z serii "poradźcie co ugotować" piszą, że
              muszą przyjąć liczną rodzinę, a mają bardzo ograniczone fundusze. Boki zrywać!
            • the_dzidka Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 20:22
              > Jak ktoś jest rzeczywiście biedny, to rozumiem, że musi kombinować
              różnie, żeby
              > rodzinę wyżywić. Ale z doświadczenia wiem, że zwykle najbardziej
              oszczędzają ci
              > ,
              > co wcale nie muszą aż tak bardzo. Nie należę do rozrzutnych osób,
              staram się ni
              > e
              > marnować jedzenia, ale bez przesady!

              Poplar, pełna zgoda, że to może podpadać pod śmieszność ew.
              skąpstwo, chociaż wcale bym aż tak pewna nie była - ale przecież nie
              te przykłady, które kolega/koleżanka podał, że niby takie zabawne?
              NB kolega ma pecha, co przykłąd na cokolwiek (mnogość wątków), to
              nikogo nie bawi ;)
              • gazeta_mi_placi Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 21:53
                the_dzidka napisała:

                > > Jak ktoś jest rzeczywiście biedny, to rozumiem, że musi kombinować
                > różnie, żeby
                > > rodzinę wyżywić. Ale z doświadczenia wiem, że zwykle najbardziej
                > oszczędzają ci
                > > ,
                > > co wcale nie muszą aż tak bardzo. Nie należę do rozrzutnych osób,
                > staram się ni
                > > e
                > > marnować jedzenia, ale bez przesady!
                >
                > Poplar, pełna zgoda, że to może podpadać pod śmieszność ew.
                > skąpstwo, chociaż wcale bym aż tak pewna nie była - ale przecież nie
                > te przykłady, które kolega/koleżanka podał, że niby takie zabawne?
                > NB kolega ma pecha, co przykłąd na cokolwiek (mnogość wątków), to
                > nikogo nie bawi ;)

                Spokojnie-średnio mają od 20-70 wpisów,a jeden (niestety pisałem jako niezalogowany) wisiał na głównej stronie portalu i miał grubo ponad 100 wpisów :)
            • Gość: vp Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.rzeszow.mm.pl 27.09.09, 18:52
              > Karmienie rodziny kaszą czy ryżem to już chyba przesada...
              > czy ta osoba ma dzieci, a jeśli tak, to czy ma pojęcie, że one rosną
              > potrzebują urozmaiconej diety... bo potem jak dziecko zacznie chorować z
              niedożywienia

              Chyba kpisz! Ryż jest drogi, więc to ma być skąpstwo?? A mało wartościowy to
              fakt. Natomiast kasza zawiera tyle mikroelementów, że właśnie kto karmi dziecko
              białymi bagietkami nie ma pojęcia o prawidłowym odżywianiu.
              A niedożywienia się nie leczy, to koncerny farmaceutyczne muszą zarobić na
              drogich suplementach i dlatego lekarze wciskają tabletki. Wystarczy dostarczać
              wszystkiego z odpowiednim pożywieniem i braki się wyrównają.
            • ofelia1982 Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 16.11.09, 18:32
              Z Twojego wpisu wynika, że nie jesteś wierną czytelniczką
              forum "Oszczędzamy!!!", bo wiedziałabyś, iż nikt tam nie jada kaszy
              z keczupem, tylko wymienia się przepisami na dobre, wartościowe, ale
              dośc niedrogie jedzenie. Czytam forum od dawna i wiele, wiele
              zmieniło ono w moim życiu. Nie jem kaszy z ryżem (pisząc ten post
              wcinam bagietkę z pesto:), jem bardzo dobrze, ale np sama zaczęłam
              gotowac zamiast jesc na miescie/stołówce..więc to NIE jest forum
              skner, tylko forum ludzi, którzy chcą racjonalnie gospodarowac tym,
              co mają - by starczyło i na jedzenie i na wakacje i na opłaty.
              Zapewniam CIę, że wieeele uczestników "Oszczędzamy" nie żyje gorzej
              od Ciebie, lecz akumuluje na różne cele (przyszłośc, wakacje, zakup
              samochodu/sprzętu/nieruchomości) więcej od CIebie:) Mnie -
              roztrzepaną zakupoholiczkę - nauczyło ono nie rozwalania kasy na
              prawo i lewo, uświadomiło, ile kasy przelewa mi się między palcami
              co m-c na głupoty zamiast na cos, co naprawdę by mnie ucieszyło.
              Zrob taki spis, polecam - będziesz w szoku!:)))
          • nessie-jp Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 14:53
            > Co do kosmetyków - raczej nie rozcinam , tzn. rozcinam używam ten ostatni raz i
            > wywalam bo nie bardzo widzę mozliwość skutecznego zabezpieczenia rozciętego
            > opakowania przed np. wyschnięciem,

            Ja mam pudełeczka po "próbkach" robionych w Sephorze czy Galerii Centrum, nie
            pamiętam już
            • p.aulinka Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 31.08.09, 15:20
              nessie-jp - wiem o czym mówisz :) mam takie :)
            • ofelia1982 Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 16.11.09, 18:34
              dobry pomysł. Takie od "Tisane" by pewnie też dało radę:)
    • Gość: :-) Hm IP: *.cable.smsnet.pl 31.08.09, 10:22
      Jak tania impreza to przy gołej żarówce i stole nakrytym gazetą, siwucha z
      aparatury do oporu i szklankami z gorącą herbatą na popitkę; w czasie
      przegryzania się zaczynu i wody można chapnąć suchą piętkę z paprykarzem,
      smalcem lub matiasem.

      A tak na poważnie, postaw a zastaw się to relikt przeszłości (wiem,
      westernizacja), i tak tona jedzenia na ogół zostaje w stercie niedojedzonych
      sałatek, galaret, ciast, kanapek, niedopitych kompotów, soków, itd. To pochłania
      co najmniej jedną trzecią kosztów sumptów na wałówę. Wystarczyłby solidny
      zapychacz i smaczne przekąski w mniejszej ilości, tak by każdy trochę
      popróbował, wtedy nic się nie zmarnuje i - jak już zasugerowano -wystarczy, że
      goście wezmą ze sobą nie tylko alkohol. Mnie nie śmieszy, że ktoś ma dwie stówy
      na imprezę, mnie śmieszą dwie stówy wydawane na lakier do paznokci, czy inne
      "waciki".

      Co do "kośmetyków", jeżeli ktoś jest zadowolony z produktu, to czemu miałby z
      niego nie korzystać do przewidzianego końca, jak płaci za 200 ml to dostaje
      tyle, a nie ~140, bo wujowe opakowania robią. O fluidach mam swoją opinię, ale
      to odrębny temat.
      • p.aulinka Re: Hm 31.08.09, 12:04
        Dostajesz i płacisz za ~ 200 ml :):):)
        ale ostatnich ~ 50 ml nie ma jak wydłubać
        Moze nalezy ćwiczyc siłe woli i telekinezą ?:)
      • Gość: iwan Re: Hm IP: *.ru 31.08.09, 12:09
        Gość portalu: :-) napisał(a):

        > Jak tania impreza to przy gołej żarówce i stole nakrytym gazetą, siwucha z
        > aparatury do oporu i szklankami z gorącą herbatą na popitkę; w czasie
        > przegryzania się zaczynu i wody można chapnąć suchą piętkę z paprykarzem,
        > smalcem lub matiasem.


        ty sie przyznaj, ze u mnie imprezowales :D
        • gazeta_mi_placi Re: Hm 31.08.09, 15:17
          Paprykarz za drogi-sam chleb ze smalcem :P
          • ziolo.zielone Re: Hm 31.08.09, 15:48
            Paprykarz w ogóle do niczego nie jest potrzebny jeśli smalec domowej roboty i
            wódka zimna, a do tego ogórek małosolny :) Chrzanić puszkowe żarcie.
    • gazeta_mi_placi Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 24.09.09, 15:57
      Żal wyrzucać starych i przeterminowanych herbatników:

      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,100119954,100119954,suche_herbatniki_biszkopty_co_zrobic_.html
      Oj nie chciałbym być poczęstowany pysznym deserkiem u tej Pani ;-)

      Co można zrobić z resztek mydła :

      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,92813162,92813162,resztki_mydla_w_kostce.html
      Czy to post z Etiopii?
      • matsuda odnośnie tego mydła 25.09.09, 10:40
        foremki, gaz, okruchy lawendy-ciekawe ile to będzie kosztować, słabe
        to oszczędzanie jak na mój gust
        • Gość: yaza Re: odnośnie tego mydła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.09, 11:58
          Wiecie co?
          Ze zdziwieniem niektórych z Was 'oszczędzaniem' się już kiedyś
          spotkałam:
          Kupowałam kiedyś 2 bułki do pracy - takie z ziarenkami.
          W sklepie, w którym je zazwyczaj kupowałam były dwa rodzaje bułek:
          okrągła za 53 gr i z tego samego ciasta i z tej samej ilości ciasta
          tylko, że podłużna i z kilkoma ziarenkami słonecznika na górze - za
          99 gr. Byłam z koleżanką z pracy, która zdziwiła się, że kupuję
          okragłe, bo przecież podłużne są lepsze. Zapytana dlaczego
          wyjaśniłam, że z powodu różnicy w cenie, i... wtedy właśnie
          zobaczyłam to AUTENTYCZNE zdziwienie w oczach i
          usłyszałam: "przecież różnica w cenie prawie żadna'...
          Dla mnie różnica przy miesiącu dokonywania takich wyborów na samych
          owych bułkach wynosiła ok 18 zł - miałam np na rajstopy dla córki, z
          którą nagle zostałyśmy sobie same wraz z tonami rachunków.
          Tak więc każdy ma prawo być zdziwiony, że 18 zł to dla mnie już
          spora kwota - ok, widać dla niego nie - fajnie ma i już - ale śmiać
          się ze mnie z tego powodu nikt nie ma prawa.
          A autorowi proponuję by wybrał się np za inne fora 'problemowe' -
          można się ponabijać z uzależnionych na przykład, albo borykających
          się nie z brakiem pieniędzy jak na 'oszczędzamy' ale np. zdrowia...
          Ot - moje podsumowanie tej dyskusji :O)
          • Gość: frida Re: odnośnie tego mydła IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.09, 20:38
            Mnie też jakoś wcale nie śmieszy oszczędzanie. I wcale tego nie wiążę z zamożnością albo jej brakiem- raczej z tym czego się nauczymy "z domu".
          • Gość: xxx Re: odnośnie tego mydła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 22:15
            Całkowicie się z Tobą zgadzam. Był czas, kiedy też musiałam
            zastanawiać się nad każdą złotówką. I wcale nie śmieszy mnie to, że
            ktoś szuka sposobów na związanie końca z końcem. Narody bogatsze od
            nas rozsądniej niż my wydają pieniądze (może dlatego są bogatsze?)
            • Gość: :-) Re: odnośnie tego mydła IP: *.cable.smsnet.pl 26.09.09, 23:51
              Holendrzy, gdy budowali kapitalizm z kalwińską biblią w ręku (tak, tak, byli
              wierzący), byli większymi zelotami i sknerami niż dzisiejszy polski emeryt
              katolik:)) Stosowanie metod narodów bogatych, wtedy gdy nimi jeszcze nie były
              (chociaż Niederlandery to chyba zawsze byli) nie jest powodem do wstydu. Nie
              można dawać przyzwolenia komuś dziwić się, że kogoś innego na coś nie stać. Ja z
              dumą potrafię powiedzieć, że mnie nie stać na dane burżujstwo i mnie z tym
              dobrze, jam Polak, z dziada pradziada syn pańszczyźnianych praszczurów zza Buga,
              a nie jakiś importowany szlachciura z azjatyckim wąsem:)
              • Gość: toc Re: odnośnie tego mydła IP: *.lebarts.com 27.09.09, 00:18
                albo hiszp. brodka:)))))))))

                szlachta byla w duzej mierze tez nie tylko polska i litewska, spolszczonych
                niemcow i rosjan bylo calkiem sporo.

                mnie tez wnerwiaja paniusie dziwiace sie ze oszczedzam, bo taniej pare groszy,
                nie oszczedzam na higienie ale po to by miec te drobne wrzucic zebrakowi do
                reki, czy wyslac sms na pomoc dla biednych, itd.

                tak samo dla kogo sa buty za 40 zl, ktore sie rozwala po 3 mies? dla bogatych,
                biednego nie stac na to, powinien kupic niemarkowe ale soluidne za 200 i miec na
                kilka dobrych sezonow by nie powiedziec dekade. pamietam wsiokow z butami
                reeboka za 4 stowki, ktore w jedne wakacje zdzierali, a moje buty
                komplementowali, ze jak nowki zawsze wygladaja. fakt, dalem pare stow i
                pastowalem, bo to wizytowka czlowieka. czy bylem biedny czy mam kase bulka z
                szynka w bufecie za 3 zlote bedzie zdzierstwem, po prostu nie dam.
                • nessie-jp Re: odnośnie tego mydła 27.09.09, 00:46
                  > tak samo dla kogo sa buty za 40 zl, ktore sie rozwala po 3 mies? dla bogatych,
                  > biednego nie stac na to, powinien kupic niemarkowe ale soluidne za 200

                  Stary, ale widzisz, to jest taka śmieszna sprawa
                  • Gość: :-) Re: odnośnie tego mydła IP: *.cable.smsnet.pl 27.09.09, 01:10
                    Że się nie ma to zrozumiałe, ale tu mowa raczej o malkontentach, którym przez
                    palce przelatują pieniądze i w swoim mniemaniu nie są w stanie wiązać obu końców
                    przy tzw. średniej krajowej (nie lubię tego określenia) i to bez dziecka.
                    Oszczędzanie jest w pewnym sensie sztuką, dobrze jest nie musieć być jej
                    wirtuozem. Wyśmiać można kogoś, kto podjeżdża autobusem dwa przystanki do innej
                    piekarni, bo buły 2 grosze tańsze mają. 2 grosze mogą mieć znaczenie przy dajmy
                    na to kserowaniu tysięcy stron. Chociaż dla palacza i 10 groszy na paczce może
                    działać zaporowo. Wszystko zależy od proporcji procentowej, przy kupnie
                    komputera na raty stówa wte czy we wte nie gra takiej roli, jak 50 groszy przy
                    bułce za 40 lub 90 gr.

                    Osobiście nie boli mnie cudza bieda tak bardzo (swoją przeżyłem i udawać
                    świętego nie będę) jak głupota nieświadomych i rozpieszczonych przez los.
                    • nessie-jp Re: odnośnie tego mydła 27.09.09, 01:57
                      Ale widzisz, problem w tym, że kolega założyciel wątku naśmiewa się z ludzi,
                      którzy są naprawdę ubodzy albo oszczędzają naprawdę rozsądnie.

                      Co innego wyśmiewać absurdy
                  • Gość: Inka nessie jp jesteś moją idolką :D nt IP: *.icpnet.pl 28.09.09, 19:44
                • brightwitch Re: odnośnie tego mydła 27.09.09, 10:34
                  > tak samo dla kogo sa buty za 40 zl, ktore sie rozwala po 3 mies? dla bogatych,
                  > biednego nie stac na to, powinien kupic niemarkowe ale soluidne za 200 i miec n
                  > a

                  Kupuję buty za 50 złotych. Nie ze skąpstwa (a może? :-)), nie z biedy, po prostu
                  nie rozwalam butów i chodzę w nich kilka sezonów. Po co mi buty za 200 złotych,
                  skoro dla mnie różnica w jakości nie ma znaczenia, a za to w cenie ma. Wszystko
                  zależy od człowieka i od tego jak chodzi. Sam piszesz, że "wsioki" buty Reeboka
                  niszczą raz dwa. To nie cena decyduje o tym, jak długo buty będą służyły.
                  • nessie-jp Re: odnośnie tego mydła 28.09.09, 21:55
                    > Kupuję buty za 50 złotych. Nie ze skąpstwa (a może? :-)), nie z biedy, po prost
                    > u
                    > nie rozwalam butów i chodzę w nich kilka sezonów. Po co mi buty za 200 złotych,

                    Ano właśnie
      • deela Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 28.09.09, 21:35
        mi sie podobalo rozpuszczanie mydla w rondelku - bite 2 h - ciekawe za ile gazu
        wypalila przez ten czas? kostka mydla kosztuje zlotowke, albo i mniej
        • nessie-jp Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 28.09.09, 21:58
          deela napisała:

          > mi sie podobalo rozpuszczanie mydla w rondelku - bite 2 h - ciekawe za ile gazu
          > wypalila przez ten czas? kostka mydla kosztuje zlotowke, albo i mniej

          Idź no dziecię boże do perfumerii i zobacz, ile kosztuje kostka naturalnego
          mydła z okruchami lawendy i wiórkami kokosowymi, a potem się udzielaj :)

          PS. Wiele bloków płaci za gaz ryczałtem
          • jagoda85 Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 29.09.09, 17:12
            nessie-jp napisała:
            > PS. Wiele bloków płaci za gaz ryczałtem
    • gazeta_mi_placi Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 26.09.09, 17:43
      Myślałem,że przeterminowaną żywność się wyrzuca a tu taka niespodzianka:

      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,84807752,,wyrzucacie_przeterminowana_zywnosc_.html?v=2
      Pasta mięsna ze "ścinków z mięsnego" albo do makaronu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,92145506,,scinki_wedlin_na_miesnym_dziale_.html?v=2
      Zaoszczędzą może i 5 zł a następnie wydadzą 50 zł na gastrologa lub leki na zatrucie,niezła oszczędność.

      • Gość: frida Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.09, 19:27
        No sorry, ale linki które wkleiłeś to normalne są, tzn nic dziwnego nie widzę w pytaniach a już na pewno nic śmiesznego. Na jakiej planecie człowieku żyjesz? Bez urazy ale coś "nie halo" ten Twój wątek...
        • Gość: frida Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.09, 19:44
          A żeby Cię rozbawić dodam, że sama łapię wodę z pierwszego płukania w pralce i myję nią schody na zewnątrz domu. Nikogo to do tej pory nie rozśmieszyło, więc może Ciebie...
          • nessie-jp Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 26.09.09, 19:48
            Mało tego, nowoczesne pralki są specjalnie tak projektowane, że mają zbiornik na
            wodę z ostatniego płukania
            • Gość: :-) Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.cable.smsnet.pl 26.09.09, 23:25
              Skąpstwo i rozrzutność zawsze prowadzą do nędzy, tyle że to pierwsze od razu.
              Jeżeli ktoś (niepersonalnie) nie odróżnia skali i myli oszczędność ze skąpstwem,
              podaję skalę:

              rozrzutność - hojność - oszczędność - skąpstwo

              Grunt, żeby umiejętnie łączyć dwie ze środka ze sobą, unikając skrajności. Wątek
              z założenia miał być o dykteryjkach nt. skąpiradeł, co to krezusami są a spod
              siebie wyjadają, a wyszła zwykła walka klas. Jak w komitecie PPR w 1945, pobili
              się działacze, którzy ukończyli cztery klasy z działaczami po trzech:)))

              Syty głodnego nie zrozumie - już dawno nessie pogodziłem się z tą smutną prawdą,
              że prawie zawsze się sprawdza, tylko teodycea pozostaje;)
              • Gość: argh Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.ipa.com.pl 27.09.09, 08:49
                czym innym jest ubóstwo, a czym innym karmienie się ścinkami
                szynki,czy przeterminowanymi jogurtami I PISANIE O TYM NA FORUM,
                GDZIE CHYBA ZA TEN INTERNET SIE PŁACI !! ma 5 dych na net, a na
                splukanie kibla nie ma, to sorry, ale mnie akurat wątki z
                oszczedzania smiesza.
                a fluidami twarzy nie okładam, ale szampon cisne do konca ;-)
                • gazeta_mi_placi Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 27.09.09, 11:44
                  Gość portalu: argh napisał(a):

                  > czym innym jest ubóstwo, a czym innym karmienie się ścinkami
                  > szynki,czy przeterminowanymi jogurtami I PISANIE O TYM NA FORUM,
                  > GDZIE CHYBA ZA TEN INTERNET SIE PŁACI !! ma 5 dych na net, a na
                  > splukanie kibla nie ma, to sorry, ale mnie akurat wątki z
                  > oszczedzania smiesza.
                  > a fluidami twarzy nie okładam, ale szampon cisne do konca ;

                  O to właśnie chodzi.Przecina butelkę z szamponem,żeby mieć dodatkową porcję na jedno mycie włosów albo kupuje wędliny z przeceny (nie żal zdrowia tak a propo?),ale 50 zł na net comiesięcznie ma.A i komp kosztuje minimum 400zł.Ludzie faktycznie ubodzy nie wiedzą nawet co to internet :/
                  • Gość: argh again Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.ipa.com.pl 27.09.09, 13:04
                    forum.gazeta.pl/forum/w,20012,98199311,98207019,Re_Oszczedzanie_w_biedzie.html

                    to mnie smieszy. I niech ktoś nie pomysli, ze "smieszy" oznacza, ze
                    zasmiewam się do łez, raz po raz uderzając dłoną w uda.
                    Ale śmiać mi się chce jak widzę wpis matki polki majacej 4 tys. na
                    gospodarstwo domowe, z tego wydajacej 2 tys na synkow studentow,
                    którzy to mogliby laskawie ruszyc dupy do pracuni.
                    i co to ma byc za tytul "oszczedzanie w biedzie" ?!
                    "wszystkie telefony (5 sztuk, 4 komórki i domowy) - 150
                    net i kablówka - 75 ". No , nie powodzi się, oj nie.

                    Rzekła skromna studentka, żerująca na internecie szefa ;-)
                    • Gość: xxxxxxxxxxx Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 15:03

                      Chyba nie doczytałaś do końca: chłopcy dorabiają. A poza tym ile
                      może dorobić student bez szkody dla nauki? Może poświęcić
                      maksymalnie 1 dzień w tygodniu. Chyba, że jest na studiach zaocznych
                      i tylko udaje, że się uczy. Poza tym taki chłopak musi też mieć coś
                      na własne wydatki, typu zaproszenie dziewczyny do kina, prawda?
                • nessie-jp Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 27.09.09, 14:54
                  Gość portalu: argh napisał(a):

                  > czym innym jest ubóstwo, a czym innym karmienie się ścinkami
                  > szynki,

                  Dlaczego? Bigosu nie jadł? To się robi właśnie ze ścinków różnych wędlin. Dobra
                  rzecz.


                  > czy przeterminowanymi jogurtami

                  Nie rwij szat
                  • Gość: :-) Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.cable.smsnet.pl 27.09.09, 20:45
                    Marketowe przeceny towarów, którym lada miesiąc kończy się termin przydatności
                    reperują budżet nie tylko sknerom czy biednym. Sam kupuję te produkty, które
                    wiem, że szybko z lodówki znikną. Lepiej jak przeceniają niż przebijają daty:))


                    > Nie rwij szat
                  • Gość: Inka Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.icpnet.pl 28.09.09, 19:49
                    Jesteś boska!!! :D


                    nessie-jp napisała:

                    > Gość portalu: argh napisał(a):
                    >
                    > > czym innym jest ubóstwo, a czym innym karmienie się ścinkami
                    > > szynki,
                    >
                    > Dlaczego? Bigosu nie jadł? To się robi właśnie ze ścinków różnych wędlin. Dobra
                    > rzecz.
                    >
                    >
                • Gość: frida do argh IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.09, 11:11
                  Gość portalu: argh napisał(a):

                  PISANIE O TYM NA FORUM,
                  > GDZIE CHYBA ZA TEN INTERNET SIE PŁACI !! ma 5 dych na net,
                  No proooszę Cię... Posiadanie dostępu do neta uważasz za fanaberie? Gdyby brakowało w moim domu kasy- mogłoby zabraknąć na cokolwiek, ale nie na internet, szczególnie jak jest się rodzicem szkolnych dzieci. Wrzuć na luz człowieku i bądź realistą.
                  • Gość: argh Re: do argh IP: *.ipa.com.pl 28.09.09, 15:43
                    jestem realistką... wiesz, mam 21 lata, studiuję, mam ten swój
                    własny internet, za który sama płacę,a jak go nie mam, to korzystam
                    z internetu szefa ;-) i powiem Ci kochana, że jesteś w błędzie.
                    Za "moich czasów" dzieci chodziły do biblioteki, poszukując wiedzy -
                    wiec takie tłumaczenia na nic się zdają. Mi się wydaje, że jak mnie
                    nie stać na jedzenie, to nie inwestuję w kablówki, interneciki, bo
                    żołądka nie oszukam oglądając makłowicza.
                    takie skojarzenie :
                    www32.patrz.pl/u/f/64/71/09/647109.jpg
                    • nessie-jp Re: do argh 28.09.09, 21:50
                      > Za "moich czasów" dzieci chodziły do biblioteki, poszukując wiedzy

                      No widzisz, jaka jesteś stara, marudna gropa
                      • Gość: frida Re: do argh IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.09, 11:01
                        Droga argh- Twój tok myślenia prowadzi wprost do kurnej chaty rodem z XIII wieku, gdzie tara do prania była szczytem techniki. Jeżeli masz 21 lat i taki pogląd na życie, to współczuję. Bez urazy.
                      • Gość: kj Re: do argh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 21:43
                        Hmm, a ja myślałam, że biblioteka jest w każdej szkole i nie trzeba wykupować
                        sieciówki. Ale może się mylę. Niestety prawda jest taka, że znam rodziny na
                        prawdę biedne które nie stać na internet i mają ważniejsze wydatki niż net.
                    • czysty_jogurt Re: do argh 29.09.09, 12:24
                      Gość portalu: argh napisał(a):

                      > jestem realistką... wiesz, mam 21 lata, studiuję, mam ten swój
                      > własny internet, za który sama płacę,a jak go nie mam, to korzystam
                      > z internetu szefa ;-) i powiem Ci kochana, że jesteś w błędzie.
                      > Za "moich czasów" dzieci chodziły do biblioteki, poszukując wiedzy -
                      > wiec takie tłumaczenia na nic się zdają. Mi się wydaje, że jak mnie
                      > nie stać na jedzenie, to nie inwestuję w kablówki, interneciki, bo
                      > żołądka nie oszukam oglądając makłowicza.
                      > takie skojarzenie :
                      > www32.patrz.pl/u/f/64/71/09/647109.jpg

                      Coz, a "mi" sie wydaje, ze to korzystanie z "internetu szefa" to jest
                      oszczednoscia ale ocierajaca sie o prawo cywilne.
                      Czy TY placisz za "internet szefa"? Czy on udostepnil CI dostep? Nie? A wiec to
                      jest po prostu kradziez.
                      • Gość: arg Re: do argh IP: *.ipa.com.pl 29.09.09, 14:33
                        czysty jogurcie bez kultury, mnie (a może preferujesz mię?)... na
                        czym to ja ? Aha, mi (bo komu?czemu? mi, mnie) się wydaje, że jeśli
                        szef nie blokuje dostępu do stron www - daje automatycznie możność
                        ich przeglądania. Więc proszę Cię, darujmy sobie te miałkie
                        wypowiedzi.
                        ps. Zdrowsze oczka mają dzieci, których rodzice bibliotekę
                        preferują ;-)
                        • Gość: :-) Re: do argh IP: *.cable.smsnet.pl 29.09.09, 14:45
                          Bycie starą malutką nie jest żadnym grzechem:), ale kiedy pierwszy siwy włos się
                          pojawia zwykle nachodzi refleksja, czy było warto. Dajcie spokój z wycieczkami
                          personalnymi, każdy orze jak może;)
                          • gazeta_mi_placi Re: do argh 29.09.09, 17:19
                            Uzbierałem całe pudło zeschłego chleba z ostatniego miesiąca.
                            Chciałbym je wystawić na forum oszczędzanie,ale boję się,że porobią się tam
                            kolejki chętnych.
                            Co robić?
                            • Gość: argh Re: do argh IP: *.ipa.com.pl 29.09.09, 17:43
                              pomysl może i powielony, ale ostatnio była aukcja na allegro, tarta
                              bułka - puzzle 3d, 20mln elementów! zaoszczędzony chlebek nie
                              zmarnuje się, przyniesie dużo radości najmłodszym, a także pozwoli
                              na odbicie się od dna... być może nawet za zarobione pieniądze
                              będziesz mógł kupić router, aby już zawsze oszdzędzać na
                              połączeniach internetowych :)
                            • uccello czerstwe dowcipy 29.09.09, 17:43
                              gazeta_mi_placi napisał:

                              > Uzbierałem całe pudło zeschłego chleba z ostatniego miesiąca.
                              > Chciałbym je wystawić na forum oszczędzanie,ale boję się,że
                              porobią się tam
                              > kolejki chętnych.

                              Noooo , boki zrywać Gazeto -Co -Ci -Płaci: są ludzie biedniejsi od
                              ciebie, którzy muszą sobie radzić na przeróżne sposoby, są tacy
                              którzy szanują pracę innych, i podnoszą z ziemi okruch chleba
                              przez uszanowanie
                              , są tacy, którym nie mieści się w głowie
                              wyrzucanie jedzenia, kiedy wiedzą że inni cierpią głód.
                              • Gość: argh Re: czerstwe dowcipy IP: *.ipa.com.pl 29.09.09, 17:50
                                ja to nawet nie wiem, co mi się tak zebrało na walki w tym temacie ;-
                                ) ale czowieku zrozum, że nie chodzi o to, że typ się nabija z
                                ubóstwa, tylko przedrzeźnia zakręcone sknery :)
                                jak ktoś nie ma na jedzenie, to faktycznie kromke chleba pocałuje i
                                ja to rozumiem, ale żarcik typu "nazbierałem karton chleba z ost.
                                miesiąca", to chyba rozumiesz ironie ? jak nie mam na jedzenie, to
                                nie marnuje jedzenia, proste. sie nie unoscie, tylko zrelaksujcie :)
                                • uccello zrelaksowani do imentu 29.09.09, 20:07
                                  Gość portalu: argh napisał(a):
                                  > to chyba rozumiesz ironie ? jak nie mam na jedzenie, to
                                  > nie marnuje jedzenia, proste.

                                  No widzisz, chodzi właśnie o tę subtelność, że jedzenia się nie
                                  marnuje, nie tylko z braku kasy.

                                  A to, że Gazeta-Co-Mu-Płaci jest jasnowidzem, jakoś w swojej tępocie
                                  i braku zrelaksowania przeoczyłam- toż on wie, że ci konkretni
                                  ludzie w przywołanych linkach nie są biedni, ani gospodarni, tylko
                                  po prostu -żałosne zakręcone sknerusy- drożdżówki nie chcą wyrzucić
                                  do śmieci , jedzą skrawki wędlin, ale jaja noooo...

                                • nessie-jp Re: czerstwe dowcipy 29.09.09, 20:12
                                  > ) ale czowieku zrozum, że nie chodzi o to, że typ się nabija z
                                  > ubóstwa, tylko przedrzeźnia zakręcone sknery :)

                                  Wręcz przeciwnie
                                  • Gość: :-) Re: czerstwe dowcipy IP: *.cable.smsnet.pl 29.09.09, 20:29
                                    Dajta spokój, swoją drogą niezły zabieg erystyczny stawiać skrajne postawy jako
                                    cudze a siebie lokować w złotym środku. Póki co nikt tematu chorych nie
                                    przytaczał. Że kogoś śmieszy gospodarność to problem jego wrażliwości, nie pomnę
                                    wątku, ale dawno temu był jedne świetny o prawdziwych krezusach, flejach i
                                    śmierdziuchach, ktoś podlinkuje? Chętnie wrócę do lektury, na pewno jest
                                    zarchiwizowany, choć głowy nie dam, że na FH.
                              • gazeta_mi_placi Re: czerstwe dowcipy 29.09.09, 18:14
                                No właśnie nie chcę wyrzucić a podarować :-)
                                Choć ten pomysł z puzzlami chyba lepszy :-)
                                Przynajmniej zarobię :-)
                                • novaarielka Re: czerstwe dowcipy 16.11.09, 19:21

                                  gazeta_mi_placi napisał:

                                  > No właśnie nie chcę wyrzucić a podarować :-)
                                  > Choć ten pomysł z puzzlami chyba lepszy :-)
                                  > Przynajmniej zarobię :-)

                                  Potrafisz odpowiadać tylko na pochlebne tobie posty, a jak ci ktos napisze co o
                                  tobie mysli to sobie żartujesz bo nie wiesz co sensownie odpowiedzieć -
                                  pofatygowałam sie i odpowiedziałam na wiele twoich postów - tylko tak sobie
                                  myślę ze chyba niepotrzebnie - bo ty nic z nic z tego nie rozumiesz
                            • novaarielka zjeść :) 16.11.09, 19:17
                              gazeta_mi_placi napisał:

                              > Uzbierałem całe pudło zeschłego chleba z ostatniego miesiąca.
                              > Chciałbym je wystawić na forum oszczędzanie,ale boję się,że porobią się tam
                              > kolejki chętnych.
                              > Co robić?

                              zjeść może się udławisz i przestaniesz wreszcie te głupoty wypisywać
                          • Gość: argh Re: do argh IP: *.ipa.com.pl 29.09.09, 17:34
                            stara malutka :) ale, że co... :)? że książki czyta, a nie mądrości
                            w wikipedii szuka ? jeśli to jest kryterium, to na prawdę jestem już
                            przejrzała ;)czy może raczej to, że szampon wyciska do ostatniej
                            kropli, ale śmieje się z ludzi oddających buty do wulkanizacji ;) ?
                            aha.. nessie, nessie, nasza dobra nessie, nie spinaj się tak, bo w
                            życiu są poważniejsze problemy... otyłość mieszkańców Ameryki, głód
                            dzieci w Etiopii, a najgorzej to chyba mieć dziurawe skarpety jak
                            się w gości idzie!
                    • morekac Re: do argh 16.11.09, 01:36
                      A niektórzy wydawcy podręczników zapraszają dziatwę na swe strony internetowe,
                      gdzie to można znaleźć jakieś dodatkowe informacje... niezbędne do rozwiązania
                      jakiegoś zadanka.
                  • Gość: kj Re: do argh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 21:38
                    a do czego, oprócz grania i czytania pudelka, potrzebny jest twoim dzieciom
                    internet? Ja potrzebowałam informacji, z innych źródeł niż książki szkolne,
                    kilka razy w roku. I z tego co wiem nadal tak jest.
    • chudonoga Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 29.09.09, 17:56
      W wątku o tanim przyjęciu jest wiele fajnych pomysłów i ciekawych
      przepisów. No i autorka wydaje mi się osoba racjonalną, a nie skąpą:
      ma szerokie grono znajomych, chce się z nimi spotkać, ale nie
      kosztem przekroczenia mozliwości domowego budżetu.

      Tubki od kremów też kroję i wydłubuję resztkę. Ze względów
      ekonomicznych, ekologicznych i z racji zapominalstwa. Zawsze
      zapominam kupić nowego opakowania czegoś, więc resztka ze ścianek
      mnie ratuje.

      Śmieszne oszczędzanie to dla mnie przypadek znajomej starszej pani:
      siedzi w mieszkaniu po ciemku, bo w pokoju wystarczy jej poświata
      TV, w kuchni latarnia uliczna. Twierdzi, że w ten sposób oszczędza
      na opłatach za elektryczność. Pani mieszka sama w 5cio pokojowym,
      100m mieszkaniu. Przebywa tylko w jednym pokoju (tym z TV),
      pozostałych nawet nie ogrzewa, bo tak jest taniej. Na sugestie, że
      mogłaby zamienić mieszkanie na mniejsze, co obniży opłaty
      ekspolatacyjne, a kwota ze sprzedaży znacznie podreperuje emeryturę
      twierdzi, że "nie będzie na stare lata jak jakaś dziadówa w
      kawalerce mieszkać".


      • Gość: q Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.walecznych.net 29.09.09, 18:15
        czysty jogurcie bez kultury, mnie (a może preferujesz mię?)... na
        czym to ja ? Aha, mi (bo komu?czemu? mi, mnie) się wydaje, że jeśli
        szef nie blokuje dostępu do stron www - daje automatycznie możność
        ich przeglądania. Więc proszę Cię, darujmy sobie te miałkie
        wypowiedzi.

        a jak papier do ksero nie jest lancuchem przypiety to znaczy ze mozna go wyniesc ? jesli uwazasz ze ksiazki moga zastapic internet w kazdym przypadku to chyba poza wikipiedia malo widzialas
        • Gość: argh Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: 94.254.129.* 29.09.09, 19:37
          ale moj szef daje mi swobodny dostep do netu, bo taka specyfika
          pracy, widzi wiec moj monitor i ma szczerze wyj.ne czy siedze na FH
          czy gdzies indziej, byleby się praca kręciła, spinko :)
          • Gość: frida Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.09, 20:14
            Gość portalu: argh napisał(a):

            > ale moj szef daje mi swobodny dostep do netu, bo taka specyfika
            > pracy, widzi wiec moj monitor i ma szczerze wyj.ne czy siedze na FH
            > czy gdzies indziej, byleby się praca kręciła,

            Widać szef nie należy do bystrych, że za taką pracę płaci.
            • nessie-jp Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 29.09.09, 20:18
              > Widać szef nie należy do bystrych, że za taką pracę płaci.

              Znaczy, że płaci za efekty, a nie za pozorowanie...? Ja bym to nazwała raczej
              przykładem geniuszu w zarządzaniu kadrami!

              Wiesz, nie każda praca polega na patrzeniu tępo w ekran, byleby na tym ekranie
              było cokolwiek związanego z przedmiotem działalności :) Mnie np. nie płacą za
              to, że SIEDZE w pracy, tylko za to, co w tej pracy zrobię. Jak to zrobię i ile
              czasu na to poświęcę nikogo nie interesuje...
      • Gość: :-) Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.cable.smsnet.pl 29.09.09, 20:31
        "nie będzie na stare lata jak jakaś dziadówa w
        kawalerce mieszkać".

        I to mnie w prawdziwym sknerstwie bawi, żyją jak dziady na własne życzenie, ale
        do końca zdziadzieć nie chcą:)
      • Gość: dgf Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 30.09.09, 11:03
        chudonoga napisała:
        Na sugestie, że
        > mogłaby zamienić mieszkanie na mniejsze, co obniży opłaty
        > ekspolatacyjne, a kwota ze sprzedaży znacznie podreperuje
        emeryturę
        > twierdzi, że "nie będzie na stare lata jak jakaś dziadówa w
        > kawalerce mieszkać".

        Co prawda hasło: "jak jakaś dziadówka" uważam za chamskie, ale
        przysłowie "nie przesadza się starych drzew" niestety za niosące w
        sobie znaczny ładunek prawdy. Obserwuję swoją matkę, która jest już
        po sześćdziesiątce, i wiem, że dla niej przeprowadzka w tym wieku,
        kiedy przez całe życie mieszkała w jednym miejscu, byłaby ogromną
        traumą, nawet gdyby ta przeprowadzka miała przynieść realne
        oszczędności. Tu chodzi o to, że starsze osoby, które być może całe
        życie pracowały na to mieszkanie i jego wystrój, własnymi rękami
        urządzały, zdobywały dywany czy meble w czasach szalejącego
        socjalizmu, itd., naprawdę uważają na starość takie mieszkanie za
        swoją enklawę i za dorobek swojego życia, na dodatek wypełniony
        wspomnieniami najbliższych, którzy być może już odeszli. Dlatego tak
        trudno im się zdecydować na "większe dobro" (przeprowadzkę do
        mniejszego) i decydują się na "mniejsze zło" (siedzenie po ciemku,
        żeby zaoszczędzić parę groszy) - na "SWOIM". To raz.

        Dwa: jest coś takiego jak "przestrzeń osobista". Ludzie wychowani na
        wsi/w domach jednorodzinnych potrzebują jej więcej niż ludzie
        wychowani w wielopokojowych mieszkaniach w blokach, a ci z kolei
        potrzebują jej więcej niż ludzie którzy jako dzieci gnieździli się z
        kilkuosobową rodziną w kawalerce. Zmiana przestrzeni na mniejszą niż
        ta, którą się uważa za dla siebie naturalną jest poważnym stresem.
        Przeprowadzka do kawalerki pewnie kosztowałaby staruszkę którą
        opisjesz poważny ubytek na zdrowiu. Wcale nie żartuję.

        • chudonoga Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 30.09.09, 12:36
          Owa staruszka sama sobie funduje ubytki na zdrowiu siedząc w
          ciemnym, zimnym mieszkaniu, paląc paczkę fajek dziennie i popijając
          to piwem z żabki (co ciekawe na takie drobne przyjmności zawsze ją
          stać).
          Nikt jej na siłę nie przeprowadza, jeśli woli żyć w pustym, ciemnym,
          nieogrzanym mieszkaniu w jednym pokoju niż "jak dziadówa" z pełnym
          kontem w mniejszym mieszkaniu - jej sprawa.
          Dla mnie taki rodzaj "oszczędności" jest śmieszny i nie ma
          bezpośredniego związku z wiekiem. Ot, taka mentalność.
    • gazeta_mi_placi Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 15.11.09, 00:17
      Nie tylko płyn do płukania,płyn do toalet itp. można rozcieńczać :D

      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,102968976,102968976,Czy_rozcieczacie_mleko_.html
      Normalnie leję ze śmiechu :D
      • Gość: jjj Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.strefa.com 15.11.09, 21:01

        To jest śmieszne, na końcu okazało się że temat był podpuchą

        forum.gazeta.pl/forum/w,20012,92457022,92457022,Oszczedzanie_a_seks.html
        • novaarielka Zapraszam na forum 16.11.09, 18:19
          Oszczędzamy - zobaczcie sami że Gazeta płaci to największy idiota jaki
          kiedykolwiek się tam pojawiał sam próbował prowokować pisząc co zrobić ze
          zdechłą kurą albo suchą bułką a teraz tu wypisuje bzdury bo nie ma nic
          ciekawszego do roboty.
          Większość zacytowanych wątków to podpucha albo posty trolli takich jak autor
          tego wątku a potem na innym nabija się - wychodzi na to sam z siebie - :D trzeba
          być naprawdę bardzo znudzonym życiem żeby tak robić - wyrazyn współczucia dla
          autora wątku
        • only_marcopol Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 16.11.09, 19:54
          Gość portalu: jjj napisał(a):

          >
          > To jest śmieszne, na końcu okazało się że temat był podpuchą
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/w,20012,92457022,92457022,Oszczedzanie_a_seks.html

          jak większość cytowanych tu wątków tylko trzeba być trochę bystrzejszym żeby to
          zauważyć :D
      • novaarielka Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" 16.11.09, 18:49
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Nie tylko płyn do płukania,płyn do toalet itp. można rozcieńczać :D
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,20012,102968976,102968976,Czy_rozcieczacie_mleko_.html
        > Normalnie leję ze śmiechu :D
        >
        Za takiego mądrale się uważasz - a nie odróżniasz trolli od normalnych postów -
        to gdzie ta twoja inteligencja i błyskotliwość ??? Chyba na zawsze pozostanie w
        sferze twoich marzeń jedynie :D
        • Gość: frida Re: Najśmieszniejsze wątki/wpisy z "oszczędzania" IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.09, 17:08
          gazeta_mi_płaci samo nie wie, czy jest chłopcem czy dziewczynką
Inne wątki na temat:
Pełna wersja