Dodaj do ulubionych

I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie

19.03.06, 21:40
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35187,3159863.html
Jeśli ktoś chce przyjechać, ale nie ma się u kogo zatrzymać, nie powinien
rezygnować - organizatorzy zjazdu dysponują bazą noclegów w okolicy.
Pracownicy domu kultury w Gietrzwałdzie udzielają wszystkich informacji o
zjeździe pod numerem telefonu 089 512 32 90 lub gok@gietrzwald.pl
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałd 19.03.06, 21:41
      Uwaga, Warmiacy! Pod koniec lipca w Gietrzwałdzie odbędzie się wielki piknik
      byłych i obecnych mieszkańców Warmii.
      Wieść o zjeździe powoli rozchodzi się już wśród byłych mieszkańców Warmii,
      głównie tych, którzy w latach 1960-1990 wyemigrowali do Niemiec. Józef
      Szkandera, dyrektor Domu Kultury w Gietrzwałdzie i organizator spotkania,
      wysłał do kilku miast, w których mieszkają Warmiacy, zaproszenia na imprezę, a
      te odczytywane są w kościołach, pocztą pantoflową rozchodzą się wśród ludzi. -
      Odebraliśmy już ponad dziesięć telefonów od działaczy związków Warmiaków w
      Niemczech, wszyscy zapowiadają, że zjadą do Gietrzwałdu - mówi Szkandera.
      Tralala smile
    • gietpe Re: I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałd 21.05.06, 11:55
      Edmund German
      Gletrzwald
      DO SIÓSTR I BRACI
      «,
      Nie wyrzucaj korzeni lat,
      z których drzewkiem wyrosłeś z tej ziemi.
      Przesadzone drzewo często choruje i więdnie.
      Łzami nie zgasisz miłości od kołyski płonącej.

      Jakżeż w tych dolinach i na pagórkach porzucisz ^
      osierocone uśmiechy, przyjaźnie, smutki, wspomnienia?
      Jakżeż rozkażesz płakać zmyślonym rzekom
      wyrzucając na dno szczątki marzeń?

      Na obcej ziemi nawet biały chleb jest gorzki.
      Nigdy do łona cię nie przytuli, jak ramiona matki.
      Każdą nocą zakradać się będzie kochanka tęsknotą,
      niosąc wezwania od brzmiennych pól, rozmodlonych
      źródeł i śpiewających lasów.
      ^
      Z drzewa czasu opadną dojrzałe miesiące i lata,
      cóż odpowiesz owocom swojej miłości
      kiedy zapytają: Warmia i Mazury?
      Milczeniem boleści wyznasz: to niańka mojego dzieciństwa,
      a deszcz o szyby falami jezior ci zaszumi.

      Na obcej ziemi nawet szczęście jest gorzkie.
      Ziemi, która teraz jest tobie nierzadko macochą,
      do zachodu dni swoich nie przestaniesz miłować,
      bo ona marzeniami tuliła cię do snu.
    • gietpe Re: I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałd 21.05.06, 12:01
      Maryna Okęcka-Bromkowa

      Olsztyn

      RENATKA

      Przynosiłaś miód. Pamiętam.
      Wyciągaliśmy ręce
      szeleścił pergamin
      a w słowie Dąbrówka — chropowate twoje er
      pęczniało radością
      witane przez nas uśmiechem.

      Ojciec — przygarbiony nauczyciel
      wyglądał daremnie listonosza
      roznoszącego renty.
      Jesienią gorzkniał zapach lip.
      Ojciec i chata chylili czoła ku ziemi.
      Zostały obojętne malwy
      opustoszały ule
      chciałam na pożegnanie inaczej
      wybacz... że tak jak umiem.

      Dlaczego pozostał w pamięci
      miód lipą pachnący?
      Powinnam pisać o złowrogich obrotach kół
      o słowach pisanych przez dym
      o tym, że wyjeżdżałaś w rozterce
      a mnie wciąż przed oczyma śpiewny ul.
    • gietpe Re: I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałd 21.05.06, 12:03
      Albert Warkocz
      Opole

      EDELGARDZIE GERLIGH

      Lorelei zwodniczego strzeż się trwożnie głosu
      Kiedy złote swe włosy złocistym grzebieniem
      Czesać będzie i mamić błyszczącym pierścieniem
      Nie zapomnij rozpaczy z okrutnego losu...

      Ani łzom wyschnąć nie daj... ani srebrem trzosu
      Nie kupuj zapomnienia tęsknot, co kamieniem
      Na dno zapadły duszy i trzęsą sumieniem,
      Gdy myśl widzi piękno lasów warmińskich wrzosów.

      Syren śpiewu nie słuchaj, co Ulissa mądre
      Zwabić pragnęły serce i z drogi zawrócić
      Do ojczystego grodu. Pomnij! Fale modre

      Dunaju, także Renu nie mogą przywrócić
      Zgubionych ranków warmińskich i zapachów Łyny...
      Kiedy wymodlisz łaskę, by obczyznę rzucić?...
                • tralala33 Re: I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałd 27.07.06, 21:59
                  tak eszcze roz poziem co jutro zieczorem bandzie Cyfus czytoł druga ciajść
                  ksiojżki 'A życie toczy się dalej', tlo nie we Gietrzwałdzie a we Worytach:
                  "Ilu dokładnie ludzi przyjedzie, dowiemy się dziś wieczorem (czyli w piątek 28
                  lipca), bo wtedy w Worytach odbędzie się pierwsze spotkanie plenerowe, a Edward
                  Cyfus będzie czytał drugą część swoje książki "A życie toczy się dalej". Od
                  rana też będziemy sprzedawali karty uczestnictwa.

                    • gietpe Re: I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałd 27.07.06, 22:20
                      Bez nich nie da się wejść na spotkanie?

                      - Za wstęp na biesiadę i wszystkie imprezy nie trzeba płacić - warta 20 zł
                      karta uczestnictwa upoważnia wyłącznie do zjedzenia ciepłego posiłku na
                      sobotniej całonocnej biesiadzie. Ale nie ma obowiązku jej kupienia. Zapraszam
                      na naszą imprezę wszystkich, którzy chcą porozmawiać o Warmii, Warmiakach i
                      miłości do tej ziemi. Nikt nie będzie musiał udowadniać warmińskich korzeni,
                      wystarczy, że kocha Warmię i już znajdziemy wspólny język.
                      Jek to prawda to jutro banda jeda w sobota trzymojta kciuki.
                      Bo tero Warmijok to aby tyn co w rejchu inne nie dostali zaproszenia.
                      Psieniądz rządzi śwatem.Ciekawe czy zaprosili potomków Barczewskich z Kurzętnika
                        • gietpe Re: I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałd 27.07.06, 22:32
                          Gdyby Jagiełło i jego wojska przejawili równy brak rozsądku i wyobraźni jak
                          Francuzi w wyżej opisanych bitwach możliwe, że dzisiaj zamiast o zwycięskiej
                          bitwie pod Grunwaldem mówilibyśmy o wielkiej klęsce pod Kurzętnikiem. Tak się
                          jednak nie stało.
                          Tak napsisał Gajowy to je prawda ,a to je dwa km od Nowego Miasta Lub a tam sie
                          przeniosło wielu Warmiaków którzy po plebiscycie musieli opuścić Warmie bo
                          głosowali za ... i znowój polityka .Lepi poczytać Kirsta.
                          • rita100 Re: I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałd 27.07.06, 22:40
                            Bo myslimy , ze Warmiacy to tylko Niemcy, ale jesli zapomnieli o tych
                            Warmijakach żyjących w Polsce i mieszkających od lat to kurcze , nie ręcze za
                            siebie, choć rónież należe do tych nadzwyczaj spokojnych smile

                            Czyli już mym pierwsi będziemy miec relacje na gorónco. Gietpe , tam tez
                            bedzie Joanna Wojciechowska autorka tego artykułu - zgloś się tez do niej i
                            powiedz , że jesteś z Forum. Licze tyz na nió w skrycie, co je łóna fejn do
                            noju.
                            • gajowy555 Re: I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałd 28.07.06, 13:32
                              No jó, Gietpe tamój bandzie ziency ludzisków, co można by z nimi pogodać i
                              naziójzać współprace na naszam forum Warnija. Tlo trza śmniało podejść, łukłonić
                              sia i jajzyka z gamby dobyć. Łóne nie gryzó.
                              A mym tak byśwa chcieli tamój być, ale nie zim czy sia cias i możliwości najdó.
                              Może w sobota ?
                                    • tralala33 A w Gazecie Łolstyńskiej napsisali 29.07.06, 21:11
                                      ... długi i psiankny artykuł. No jo, tak poczytajta:
                                      - Dlaczego chcemy zrobić te spotkania? Żeby pokazać światu, że istnieje
                                      taki region jak Warmia oraz Gietrzwałd, jej serce. Żeby się integrować. I żeby
                                      podkreślić, że jesteśmy za pojednaniem - wylicza wójt Gietrzwałdu.

                                      Leo Michalski, urodzony na Warmii w 1928 roku, pochodzi z Giław, przed wojną
                                      Gillau. Była tam szkoła polska i niemiecka. Miał zbyt mało lat, żeby rozumieć,
                                      co dzieje się w kraju. W styczniu 1945 roku przeżył gehennę ucieczki przed
                                      frontem. Dzisiaj mieszka w Remscheid. Jest przewodniczącym związku byłych
                                      mieszkańców powiatu olsztyńskiego. Co roku organizuje w Hagen zjazd Warmiaków,
                                      z udziałem 200-300 osób.
                                      - Zaraz po wojnie Warmia stała się dla nas macochą, nowe państwo polskie nas
                                      odrzuciło. Teraz Warmia jest dla nas znowu matką - mówi.

                                      Co to znaczy być Warmiakiem?
                                      - Warmiakiem niekoniecznie się trzeba urodzić. Wystarczy mieć poczucie
                                      wspólnoty z tą ziemią - tak twierdzi Teresa Kolpy z Olsztyna, która kiedyś
                                      mieszkała w Gietrzwałdzie, a jej tata był tu sołtysem. O spotkaniach
                                      dowiedziała się od znajomych w Niemczech. I od razu tu przyjechała. Chce poznać
                                      Warmiaków.
                                      tinyurl.com/jnsmh
                                      • rita100 Re: A w Gazecie Łolstyńskiej napsisali 29.07.06, 21:24
                                        "Oswald Massner, stolarz z zawodu (jego wujek był wcielony do Wehrmachtu, a
                                        potem poległ pod Nowogorodem w Rosji; po wojnie znalazł jego grób), do 1978
                                        roku mieszkał w Lamkowie. Z rozpaczą obserwował, jak Warmiacy wyjeżdżali z
                                        Lamkowa jeden po drugim. W końcu nie miał tam z kim pogadać po warmińsku. Więc
                                        wyjechał i on. Osiadł w Barsell koło Bremy.
                                        - Dlaczego wyjeżdżaliśmy? Nie tylko, że czuliśmy się tutaj coraz bardziej obco,
                                        ale również dlatego, żeby polepszyć sobie byt - przyznaje.'

                                        No jo. Tero czkam na artykuł Joanny Wojciechowskiej , łóna z mikrofonym tyż
                                        pewno bandzie latać jek z piórkiem wink))

                                        Tero majó Biesiade , bazió sia na calygo i tak ma być wink
                                        • tralala33 I w panoramie Gietrzwałd pokazali 29.07.06, 21:28
                                          Tam buła tako młoda dziennikarka Joanna (adyć nie Wojciechowska, am zaboczyła
                                          jak sia mnianuje). Łona bardzo mondrze praziła co nie potrasimy przeszłości
                                          zmnienić no trza jó znać coby przyszłośc na Warniji buła lepsza. To jeno smutne
                                          buło co żoden z tych Warnijaków po noszamu nie godał tlo po mniemniecku.
                                        • gajowy555 Re: A w Gazecie Łolstyńskiej napsisali 29.07.06, 22:19
                                          rita100 napisała:

                                          > "Oswald Massner, stolarz z zawodu (jego wujek był wcielony do Wehrmachtu, a
                                          > potem poległ pod Nowogorodem w Rosji; po wojnie znalazł jego grób), do 1978
                                          > roku mieszkał w Lamkowie. Z rozpaczą obserwował, jak Warmiacy wyjeżdżali z
                                          > Lamkowa jeden po drugim. W końcu nie miał tam z kim pogadać po warmińsku. Więc
                                          > wyjechał i on. Osiadł w Barsell koło Bremy.
                                          > - Dlaczego wyjeżdżaliśmy? Nie tylko, że czuliśmy się tutaj coraz bardziej obco,
                                          >
                                          > ale również dlatego, żeby polepszyć sobie byt - przyznaje.'
                                          >

                                          No jó, jo tyż pora ludziów z Lamkowa znom. I tyż stolarz (we Lamkowie dużo
                                          stolarzy żuło), co kedajś mnieszkał we Lamkowie, pón Krzysiek Ponichtera , łón
                                          teroz mnieszko we Kieźlinach.
                                          A eszcze znom jednygo muzykanta co kedajś we łorkiestrze wojskowy groł na
                                          klarynecie, łon sia nazywo Henryk Radko, no łón w Mniemcach mnieszko.
                                          Jeki tan śwat je mały...
                                          • rita100 Re: A w Gazecie Łolstyńskiej napsisali 30.07.06, 21:36
                                            Oj, tak świat jest mały i jak mózią góra z górą nie ale czlowiek z czlowiekiem
                                            tak wink))
                                            Ale dziś zakończenie I Zjazdu Warmiaków - dzis pewnie się rozstają i
                                            przyrzekają spotkanie w przyszłym roku. Karczma w Gietrzwaldzie pewnie pęka w
                                            szwach, a gorzałeczka leje się .... i fejn smile
                                            • gajowy555 Re: A w Gazecie Łolstyńskiej napsisali 30.07.06, 21:45
                                              No jó, we karczmie to wczoraj trocha Warnijoki pobyli, a zabawa to fejn buła we
                                              psianknam nowam Gimnazyjum we Gietrzwołdzie. Czy gorzałka sia loła, tygo nie
                                              zim, może Gietpe z tó panió, co nie psiła a fotko robzióła cóś ło tam zi.
                                              Ale gwołt starszych ludziów buło to pewnie z gorzałkó po troszku...
                                                  • rita100 Re: Warmiacy spotkali się w Gietrzwałdzie 30.07.06, 23:44
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3517284.html
                                                    Dla "Gazety"

                                                    Edward Cyfus, pisarz. miłośnik i znawca gwary warmińskiej

                                                    W ludziach stąd, którzy wyemigrowali, tkwi naturalna potrzeba spotykania się,
                                                    rozmawiania, opowiadania. Gdy mieszkałem w Niemczech, było tam wiele podobnych
                                                    spotkań. Polska prasa nagłaśniała je wtedy jako spotkania ziomkostwa, pisała,
                                                    że rodzą się zapędy, by odzyskiwać utracone ziemie. Bzdura! Ci ludzie się
                                                    spotykają, by dawać świadectwo swoich czasów, przekazywać swoją historię młodym
                                                    pokoleniom - i tym, które mieszkają w Niemczech, i nam. Bo co przecięty młody
                                                    Warmiak wie o historii Warmii? Niewiele! Takie spotkania to doskonała okazja,
                                                    by dowiedzieć się czegoś o bolesnych losach tej krainy. Jest też inny ważny
                                                    aspekt budowania w nas tożsamości regionalnej, miłości do rodzinnej ziemi: w
                                                    zjednoczonej Europie, która coraz bardziej się ujednolica ludzie będą chcieli
                                                    mieć swoją historię, swoją małą ukochaną ojczyznę, ziemię przodków, będą
                                                    chcieli poznawać swoje korzenie. Dlatego całym sercem kibicuję tym spotkaniom,
                                                    ma też nadzieję, że nie będą się do nich wtrącać politycy. Bo to nigdy nie
                                                    przynosi nic dobrego.

                                                    To się naczytałam
                                                    A mówiłam , ze Joanna Wojciechowska napisze smile
                                                  • gajowy555 Re: Warmiacy spotkali się w Gietrzwałdzie 31.07.06, 10:37
                                                    Ja jeszcze zacytuję cały artykuł pani Joanny Wojciechowskiej, coby nam nie
                                                    zginął w czeluściach archiwum...


                                                    Warmiacy spotkali się w Gietrzwałdzie
                                                    Joanna Wojciechowska
                                                    30-07-2006, ostatnia aktualizacja 30-07-2006 18:33

                                                    W weekend w Gietrzwałdzie odbyły się pierwsze w historii regionu Spotkania
                                                    Warmińskie. Przyjechało ponad sto osób z Polski i Niemiec. - Taka impreza jest
                                                    nam potrzebna, bo choć w Niemczech mamy domy i przyjaciół, to ciągle za Warmią
                                                    tęsknimy i chcemy, by ona o nas nie zapominała - mówili goście z Niemiec

                                                    Impreza w Gietrzwałdzie zaczęła się w piątek po południu od spotkania w
                                                    "Karczmie warmińskiej" obecnych i dawnych mieszkańców Gietrzwałdu i okolicy.
                                                    Potem w Worytach Edward Cyfus, najbardziej znany w powiecie Warmiak, czytał
                                                    fragmenty drugiej części swojej opowieści "A życie toczy się dalej". Kobiety ze
                                                    wsi ugościły słuchaczy kiełbaskami. - Było swojsko - mówi Józef Szkandera,
                                                    dyrektor gietrzwałdzkiego domu kultury, który zorganizował Spotkania Warmińskie.

                                                    W sobotę organizatorzy przygotowali dla gości wiele atrakcji: od koncertu
                                                    organowego, przez nabożeństwo i nadanie tytułu honorowego obywatela gminy prof.
                                                    Hubertowi Orłowskiemu, urodzonemu w Gietrzwałdzie kulturoznawcy, który mieszka
                                                    teraz w Poznaniu . Wieczorem był spektakl miejscowego teatru, wykład prof. Jana
                                                    Chłosty o Warmiakach, a na koniec ludowa zabawa w rytm polskich biesiadnych
                                                    szlagierów. Nadmiar imprez nie spodobał się gościom z Niemiec. - Nie wiadomo,
                                                    gdzie iść i co oglądać - narzekał Brunon Blex. - Za mało jest informacji, co się
                                                    gdzie dzieje, myślałam, że więcej ludzi przyjedzie, przecież wyemigrowały nas
                                                    tysiące - dodawała Adelheid Boehm. Ale oboje zaraz podkreślali, że "to pierwsza
                                                    impreza organizowana w Gietrzwałdzie i z tego powodu należy być wyrozumiałym".

                                                    Ale to nie w spektaklach, koncertach i oficjalnych pogadankach leżał sens
                                                    Spotkań Warmińskich. Wielu mieszkających w Niemczech Warmiaków przyjechało do
                                                    Gietrzwałdu po to, żeby spotkać się z dawnymi sąsiadami, kolegami ze szkoły,
                                                    żeby zobaczyć, jak obrodziły pola, które kiedyś uprawiali, co zakwitło w ich
                                                    dawnych ogrodach, jak wyglądają ulice, po których kiedyś co dnia chodzili... -
                                                    To już 28 lat jak wyjechałam z Olsztyna do Hanoweru, ale wciąż mnie tu ciągnie,
                                                    tęsknię - przyznała Adelheid Boehm. - Miasto tak się zmieniło, rozrosło, to już
                                                    nie ten sam Olsztyn. Ale i tak tęsknię...

                                                    Józef Preuss, który jest stolarzem, przywiózł do Gietrzwałdu stos zdjęć:
                                                    ogromnych stojących zegarów, które sam zrobił, zydli, na których siadały
                                                    Warmianki strugające (nie obierające!) kartofle (nie ziemniaki!), stolików,
                                                    szaf... Pokazywał je znajomym i obcym, którym opowiadał o swoim życiu, pracy,
                                                    pasji robienia mebli. Jedno ze zdjęć pokazywało jego sypialnię: dwa łóżka
                                                    zrobione w warmińskim stylu, a nad nimi przywieziony razem z innymi
                                                    emigracyjnymi drobiazgami obraz - poblakła już nieco "Ostatnia wieczerza". - No
                                                    bo jakże było nie zabrać obrazu? - opowiadał.

                                                    Józef Szkandera szacuje, że przez imprezy Spotkań Warmińskich przewinęło się
                                                    około dwustu osób, głównie w starszym wieku. Młodych była zaledwie garstka. -
                                                    Ale nasi goście, choć nie ma ich wielu, każą nam w przyszłym roku zrobić
                                                    następne Spotkania - zapowiedział Zbigniew Małkowski, wójt Gietrzwałdu.

                                                    joanna.wojciechowska@olsztyn.agora.pl
                                                  • rita100 Re: Warmiacy spotkali się w Gietrzwałdzie 31.07.06, 22:20
                                                    Tralala, tak jest z czlowiekiem jak z psem. Wiesz, że to czlowiek sie
                                                    dostosowuje do psa, a nie pies do czlowieka. Więc zobaczysz , że i nik z taką
                                                    świadomością zadziała. Teraz musi dbac o imie i honor niku, a to jest wyzwanie.
                                                    Każdy musi się ukąpać w zimnej wodzie - teraz może dosuszuje do naszej
                                                    mentalności i ogłady wink
                                                  • rita100 Re: Warmiacy spotkali się w Gietrzwałdzie 31.07.06, 22:25
                                                    A jak Ci sie wydaje Tralala - taki problem.
                                                    Ludzie po wojnie przyjechali na te tereny, zamieszkali i pojechali , bo abo tam
                                                    rodzina, abo koledzy zaprosili, abo wyemigrowali za zarobkiem i jak tam
                                                    zamieszkali na stałe, to czy oni czują milośc do tej ziemi ? Tylko z racji
                                                    urodzenia tęsknia , ale kiedy tu poumierają bliscy, a to najczęściej starsi
                                                    ludzie , to oni już nie mają do kogo wracać czy przyjeżdzać i jak my ich nie
                                                    zachęcimy to zapomną , bedą tęsknieć w duszy ale zapomną, bo innymi problemami
                                                    będą zajęci. Tak bylo ze mną , gdyby nie forum, to nie miałabym celu
                                                    przyjechać , bo do kogo i po co tak samej jechać ?
                                                    Tak mi sie wydaje.
                                                  • rita100 Re: Friedland 31.07.06, 22:34
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=199&pos=21
                                                    Jak to bol kedys tyn czas, co ludzie do niymiec na stale wyjezdzali. To moc
                                                    przechodziylo przez lager we Friedlandzie.

                                                    schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=199
                                                    Przepraszam , ale dla przypomnienia problemu skorzystałam ze zdjeć Hanyska.
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=199&pos=4
                                                    Przy tym dzwonie witali wszystkich co w tych czasach sie zdecydowali na stale w
                                                    deutschland zostac
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=199&pos=15
                                                    stolowka
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=199&pos=20
                                                    Tak kedys ludzie spali na tych lagrach. No rzodyn luksus to niebo !

                                                    Przyznam , że widze to pierwszy raz.
                                                  • rita100 Re:I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzi 01.08.06, 20:24
                                                    I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie trza zamknóńc i pogratulować
                                                    tak wspanialej zabawy, rozmów, spotkań. Mówią , że za dużo było imprez, ale jak
                                                    się mówi kochanej ziemi nigdy nie jest za dużo - więc do następnego roku i
                                                    niech się współpraca pozytywnie rozwija.
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=205
                                                    album Gajowego
                                                    i
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=117
                                                    album Gietpe

                                                    Warmiacy byli, mniód i wódke psili i wszystko zidzieli .
                                                    A mym tu sia doziydzieli i trzymali kciuki !
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka