Dodaj do ulubionych

Warnijski dla początkujących

20.03.06, 16:15
... czyli na przykład dla mnie sad

Dziś lekcja wstępna, czyli dialekty A i B (a właściwie E)
W południowej części Warmii, na obszarze ok. 1500 km kwadratowych dominował
język polski. Do jego ugruntowania i utrzymania przyczynili się księża,
książki o tematyce religijnej, kalendarze i prasa polska.

Dialekt warmiński pod względem zasobu wyrazów był w zasadzie jednolity,
różnił się natomiiast bardzo jeśli chodzi o wymowę. Na przykład nazwa ‘gęś’
występowała na Warmii w wielu postaciach; geś, genś, ganś, gajś, geś i gaś.
Niemal każda większa wieś miała swoje specyficzne naleciałości. Walenty
Barczewski wydzielił dwie główne odmiany gwary warmińskiej: dialekt A i
dialekt B (czyli E) Pierwszym posługiwała się ludność okolic Olsztyna
(‘będziemy – bandziewa, gęsi – gansi), drugim ludność okolic Biskupca i
Barczewa (będziemy – będziewa, gęsi – gensi).

(Rita dobrze to zna, bo stosowne źródło wiedzy posiada nie od dzisiaj - a
jest to książka Warmiacy i Mazurzy z roku 2002, wydana w Olsztynku pod
redakcją Bogumiła Kuźniewskiego)

Obserwuj wątek
        • tralala33 Lekcja pierwsza 20.03.06, 19:54
          Lekcja pierwsza - zmniękczanie - po naszamu mózimy mnięciuteńko, ło tak:

          1. Miękkie spółgłoski wargowe pi, bi, fi, wi, mi
          a. pi, bi – przechodzą w pś, bź, np. psies, wypsić, bziałka, bzieda
          b. fi, wi – przechodzą w fś, wź, ale przy wymowie wyrazów z tymi
          spółgłoskami f lub w najczęściej zupełni zanika. Przykłady figiel – sigiel,
          wiara – ziara, wino – zino, wiedzieć – ziedzieć.
          c. Miękka spółgłoska mi – przechodzi w mń, np. pomniarkowałem, mniło,
          mniasto, pamniontki.

          Taki proces zmiękczania (palatalizacja) należy do najbardziej
          charakterystycznych wyznaczników gwary warmińskiej. Warmiak miękczy o stopień
          dalej, niż gramatyka podaje, pisał ksiądz Walenty Barczewski.
          Ale w niektórych wyrazach spółgłoski wargowe mogą także ulegać depalatalizacji,
          np. peśń zamiast pieśń, dziewenć zamiast dziewięć, szwanta zamiast święta.
          No tak - nie ma takiej reguły, żeby od niej wyjątków nie znaleźć.
          • tralala33 Re: Lekcja druga Łu noju 22.03.06, 14:23
            Dziś posłuchajmy jak po naszamu należy mówić samogłoski u oraz o. Te dwie
            samogłoski ulegają labializacji. Łe no, kto to zrozumie, może lepiej
            powiedzieć 'uwargowieniu'? Fuj, jeszcze gorzej. Mówiąc prosto: przed 'u'
            lub 'o' pojawi się dodatkowo dźwięk 'ł'. A co z tego wyjdzie? Ano usłyszymy
            Łolstyn, łuczta, łu noju, łojczulek, łoczy, łobabzić sia (czyli ożenić się).
            Jak widać dotyczny to najczęściej samoglosek na początku wyrazów, ale nie
            tylko - o czym świadczy dzisiejsza nałuka! A znający język niemiecki mogą pomóc
            nam zrozumieć, co miał na myśli Warmiak, gdy mówił (móził):
            łuszporować, łozorgować, czy też łobsztrafowany?
          • tralala33 Re: Lekcja druga łu noju 22.03.06, 14:23
            Zadanie domowe do lekcji 2: proszę policzyć, ile razy w tym fragmencie gawędy
            pojawia się takie 'zlabializowane' o lub u, czyli ło lub łu:

            Ale Matylda jek łusłuchała to yno psiantó w dupa i łuż w klejdach (ciuchach)
            grzebzie. W tan modry klejd ze szlejfko sia łoblekła, mojo łobleka tyż mnie z
            bigla (z wieszaka) łuż ścióngnóła, skorznie na glanc wypucowała, łurychtowała
            pora jojków i swojski śniotany no dzieciuków i poślim na pyjkaes. - Zygfryd ze
            swojó łuż na noju na bonófsie czekali. Łuradowali sia na to śniotana i
            pojechalim jych ołtam na tan tyjater. Mózia woma, fejny mowam tero tan tyjater
            w Łolstynie.

            Na moje oko - dziesięć, ale ja już ździebko niedowidzę 8-)
          • tralala33 Re: Lekcja druga Łu noju 22.03.06, 14:25
            Pokręciłam trochę numerowanie lekcji sad
            A tu odpowiedź moja:
            To może jednak dziewięć, bo ja doliczyłam ołtam (autem) ale teraz widzę, że sie
            nie liczy sad skoro 'u' zupełnie znikło. A w 'łusłuchała' tylko pierwsze ł jest
            dodatkowe, drugie i tak by było 'słuchała'. No cóż, koń też ma cztery nogi i
            się potknie, a to dopiero druga lekcja smile))
          • rita100 Re: Lekcja pierwsza 22.03.06, 14:51
            -psies, wypsić, bziałka, bzieda , psisać,


            -wiara – ziara, wino – zino, wiedzieć – ziedzieć
            wiosna- ziosna , witaj - zitaj

            -pomniarkowałem, mniło,
            mniasto, pamniontki , wspomninki , komnin

            To jest chba najłatwiejsze i w tekstach zwaracam na to uwagę.


            • tralala33 Lekcja czwarta 28.03.06, 20:58
              Lekcja czwarta (zamiast trzeciej) - niełatwa

              Lekcja czwarta - na oko dość trudna, o trzech spółgłoskach środkowojęzykowych,
              czyli takich, które wymawiamy przybliżając środek języka do podniebienia. A
              mowiąc po prostu - mamy na myśli ś, ź oraz ń. I choć do tej pory wydawało się,
              że gwara warmińska jest mięciutka, to tym razem takie miękkie spółgłoski
              powinniśmy wymawiać bardziej twardo (mówiąc naukowo - ulegają one
              depalatalizacji), czyli zamiast ś powiemy sz lub szi, a zamiast ź pojawi się ż
              lub żi, na przykład sziano, żiarno. Także ń może ulec stwardnieniu, dlatego nie
              dźiwmy się, gdy ułyszymy konski (a nie koński), skonco (zamiast skończą) lub
              tansze (czyli tańsze).

              A w poezji zobaczymy takie wiersze:

              Za stodołó modry kaneń,
              Szedży Podolenka na nem.
              Szedży, szedży, żonki żyje
              A ten drugi zażónzuje.
                • tralala33 Re: Lekcja czwarta 28.03.06, 21:24
                  Jednak nie - tę piosenkę zanotowano w twardym dialekcie wschodnio-warmińskim.
                  Wszystko się zgadza - słownictwo było wspólne, a wymowa między różnymi
                  częściami naszej Warmii bardzo rózna. Dalej śpiewamy:
                  I przyszed maluszki ponek:
                  Podolenko, daj my żonek!
                  Joczbym tobże i dwa dała,
                  gdybym sze brata nie bała.

                  I Gajowy napisał:
                  Taak... ta gwara wschodnio-warmińska naprawdę twardawa. Pamiętam, że kiedyś taką
                  słyszałem w okolicach Bredynka, Kobułt Wielkich, Parlezy a napewno w piosnkach
                  ludowych zespołu "Bredyniacy jadą". Ale jak to dawno było... dobrze, że jeszcze
                  "twardy dysk" to pamięta.
                  To może być jakiś ślad..
                  smile
            • rita100 Re: Lekcja trzecia 28.03.06, 21:18
              Autor: tralala33
              --------
              Można? Zaprszam na trzecią, bardzo krótką lekcję - dziś prejotacja. Otóż krótka
              samogłoska 'i' poprzedzana jest wydłużającą ją głoską 'j', czyli jotą, np. ich
              wymawiamy jako jich, zamiast idzie - jidzie, a w miejsce ich pojawia się
              podówjnie wydłużone jejich!
            • tralala33 Wykład studenta 01.04.06, 20:19
              - Na Warmię – opowiada student – polszczyzna dotarła z dwóch stron: z zachodu
              od Ostródy, Lubawy, Chełmna, z południa z Łomży od Kurpiarzy mazowieckich.
              Pewnie pierwsi polscy koloniści na Warmii mówili narzeczem śląskim i
              chełmińskim, dlatego do dziś dnia u nas nie mazurzą. Nieco później z południa
              napływali osadnicy z Mazowsza i wprost z Ostrołęki, Łomży, Kolna, Goniądza,
              Tykocina, ale że pierwotna mowa na Warmii nie mazurzyła, więc i późniejsi
              osadnicy nie zdołali przeprowadzić mazurzenia. Owszem i oni z czasem zaniechali
              tego, i nie mówili już: Boze, nasa, capka, ale Boże, nasza, czapka, albo Bozie,
              nasia, ciapka, jak i teraz mówią w Silicach, Patrykach, itd. I zmiękczanie
              zostało tak, że mówim dzisiaj: zieś, psiwo, zino, zieczór, ziertel, sigiel,
              psies.
              • tralala33 Re: Wykład studenta 01.04.06, 20:21
                Wyrobił się więc osobny dialekt polsko-warmijski, uwydatniający się tym
                dobitniej, że na północ ogrodzony był przez Niemców-Koślinów, z drugich zaś
                stron od sąsiednich Mazurów, którzy wyznawali inną religię i należeli do innego
                państwa.

                - Kośliny (Kaeslauer) - tak Warmiacy nazywali wszystkich Niemców, mówiących
                dialektem 'platt'. I dodawali 'Gadają całą gambą jak Kośliny pdo Gutsztatam'.
                • tralala33 Re: Wykład studenta 01.04.06, 20:23
                  Co też to łuczone ludzie wszo wymędrzą – wtrąca tu Stańslewska – aleć i na
                  Warmij różnie wymáziają: jeni na ‘a’ – drudzy na ‘e’. Wenowejcie, nakci u was
                  pod Łolstynem gádają wszędzie na ‘a’, a u nas w Stańslezie, Berdynku,
                  Stryjezie, Węgoju, Łabusze, Raszęgu, pod Biskupcem i Wartmeborkiem aż do Lęgájn
                  i Giláw gádają na ‘e’. Poznać ptászka po psiórach.

                  Uważny słuchacz wykładu znajdzie w odpowiedzi ciotki Stańslewskiej jeden
                  przykład zamiany 'ś' na 'sz'.
                      • tralala33 Re:teściowa po warnijsku 05.04.06, 21:13
                        Ksiądz Barczewski napisał: 'Bziałka - kobieta zamężna lub wdowa. Na stryja
                        (barat ojca) mówią tu zwykle wuj (jak na brata matki); na żonę stryja: stryjna
                        lub wujna; na żonę wuja: wujna; na obie; ciotko - jak na niezamężne ciotki. Na
                        męża siosrty matki:sfak; dzieci od braci i siótr mianują;pubracia (półbracia) i
                        pusiostry, jak dzieci od jednego ojca z różnych matek, albo tejże matki a
                        różnych ojców.'
                        A teściowej jak nie ma tak nie ma. Może na Warmiji i jedna (własna) i druga
                        (żony lub męża) była matką, matulką?
                        Zresztą większość dowcipów o teściowej to faktycznie są żarty ze świekry (matki
                        żony) a nie teściowej (matki męża) - ot co.
              • tralala33 Lekcja piąta 05.04.06, 20:40
                Spółgłoski tylnojęzykowe, czyli k oraz g. Otóż na Warmii (czy całej?)
                powszechna była twarda wymowa tych głosek, na przykład mówiono: łokeć, kedi,
                lakerki, takego, drugego.
                Bez bicia przyznam się - do tej pory myślałam, że jak ktoś mówi cuker, a nie
                cukier, to pewnie z Łomży pochodzi. A tu taka niespodzianka.
                • tralala33 Lekcja szósta ja-je 14.04.06, 22:13
                  No i chto dziś do szkoły przyjdzie?
                  Nie strachajta sia - dziś lekcja z ja-je-m smile

                  Dziś ja-je i nie tylko. Otóz w wielu wyrazach grupa głosek 'ja-' na początku
                  wyrazu wymawian jest jako 'je-', na przykład: jepko, jegoda, jek, jeskółka.
                  Także 'ra-' bywa wymawiane jako 're-', co znajduje odbicie w takich przykładach
                  jak: reno, redzić, redło, remie (ramię).
              • tralala33 Lekcja śiódma - bez nos 22.04.06, 21:11
                Samogłoski nosowe, czyli ą i ę
                Samogłoski nosowe charakteryzują się na terenie Warmii dużą różnorodnością.
                Jedna osoba mogła wymówić ten sam wyraz, zawierający ą lub ę, na kilka
                sposobów. Można było, na przykład, usłyszeć:
                1. ą wymawiane jako om: gołombki, skopmy
                2. ę wymawiane jako am, an lub en: gamba, manczyć sia, podziankować,
                bandzie, rankaw, prandzy. Takie ‘a’ zastępujące ‘ę’ wymawiano bardzo szeroko,
                całą gambom smile
                3. inna często spotykana wymowa to dla ę: czajsty, gajsi (gęsi), ciajżko.
                Dla ą: wojsy, łusiójść, majż (mąż).
                4. poza tym, na końcu wyrazu obie nosówki tracą swoją nosową wymowę
                (mówiąc naukowo, ulegają denazalizacji), np. sia, winszuja, banda (będę),
                wyjado (zamiast wyjadą), zabaczo (zapomną), dostano (dostaną), robzio (robią).

                Hmm, to jak można było powiedzieć takie oto warmińskie przysłowie:
                Gdy się święty Jan rozpłacze liche będą kołacze.
                  • tralala33 Re: Lekcja ósma - ostatnia? 26.04.06, 21:46
                    Lekcja ósma - o tym jak ściągamy (skracamy) długie samogłoski
                    Staropolskie długie samogłoski a, o oraz e były ścieśniane. Mogły pojawiać się
                    w różnych wariantach:
                    1. staropolskie a może być wymawiane jako a lub o, np. gospodarz, ale pon
                    (zamiast pan) lub godo (zamiast gada)
                    2. staropolskie o może być wymawiane jako o lub u, np. żołti, pudzie
                    3. staropolskie e może być wymawiane jako e, y lub i, np. kolepa, chlyw,
                    żika

                    I to ostatnia lekcja z mojego samouczka (Warmiacy i Mazurzy, życie codzienne
                    ludności wiejskiej w i połowie XIX wieku, praca zbiorowa pod red. Bogumiła
                    Kuźniewskiego). Teraz zostały nam praktyczne ćwiczenia pod kierunkiem Rity,
                    żebyśmy całom gambom po naszamu mózili.

                    A po Zielgim Poście takie dama warmińskie przysłowie:

                    Ni ma w chlebzie łości,
                    Kiedy się ciało wypości.
                  • rita100 Re: Lekcja ósma - ostatnia? 26.04.06, 21:50
                    tralala33 napisała:

                    > Co wyśta myśleli stinole, co jek ziesna łuż to szkoła sia skończyła? No jo,
                    > dzisiaj lekcja łósma - łostatnia. Potem to tlo gejśi noma pasać.

                    No co myślita stinole co jo godać nie umia wink))))
                    łoł , jak to zdanie mnia sia podba
                      • rita100 Re: Ciekawostka K.Małłka 30.04.06, 20:39
                        Ciekawostka K.Małłka
                        Mazurzy mówili różnymi gwarami i stąd żartobliwie dzielono ich
                        na: 'enosów', 'tlosów', 'sianosów' i 'losów'.
                        'Enosi' - używali często słowa -'eno'
                        'Tlosi' - mówili 'tlo' zamiast 'tylko'
                        'Sianosy' - to ci ktorzy używali zmiękczenia głoski 'ch' na 'chi' przechodząc
                        nawet na 'ś' (np. kosiany zamiast kochany )
                        'Losy' - w miejsce 'tylko' mowili 'lo'.

                        Kosiani, to bardzo fejne co psisze K.Małłek. Mym gwołt mozimy 'tlo' czli mym
                        am 'Tlosi' smile No 'kosiany' to mym nie mózimy , mym rychtyczno nie 'Sianosy'. wink
                        • tralala33 Gwara Nowowiejskiego 30.04.06, 20:54
                          Tak o gwarowej gadce Feliksa Nowowiejskiego pisze Maria Zientara-Malewska:

                          Nowowiejski nie mógł pozbyć się twardego ‘n’ oraz typowego dla subdialektu
                          warmińskiego ‘y’, panującego w jego rodzinnym Barczewie. ‘To przeklęte
                          twarde ‘n’ – żalił się. Rzeczywiście mówił ‘kon’ zamiast ‘koń’, ‘gnady’
                          zamiast ‘gniady’, ‘mnód’ zamiast ‘miód’ . Mówiłam mu wtedy, że mnie nieraz
                          gwara warmińska ‘bzije w kark’. Nowowiejski zaśmiał się i powiedział: ‘Joł! Ale
                          pany mówi dobrze po polsku’.
                            • tralala33 Re: Gwara Nowowiejskiego 30.04.06, 21:04
                              Znała, dobrze znała i odwiedzała w Poznaniu. Nowowiejski prosił ją, żeby
                              śpiewała mu pieśni warmińskie, a potem komponował swoje melodie. Stworzył też
                              melodię do Kolędy warminskiej, którą napisała Maria Zientara. Ale o tem potem -
                              w wątku o poetce.
                                • rita100 Re: zdrobnienia 10.05.06, 20:40
                                  Zobaczcie jakie w naszej gwarze są ciekawe zdrobnienia:

                                  "Na strumeńku w lesie"

                                  "Gdy grzebiuszczkiem kinie
                                  złoty włos jej spłynie,
                                  płyćież wy włoseczki
                                  do mojej mateczki."

                                  "Jydzie rybocek"
                                  "Nie mój 'ogródecek"
                                  "A w niedziele raniusiyńko"
                                                  • rita100 Re: mi sia przybanczyło 19.07.06, 21:40
                                                    Ma sia przybanczyło co to słóweczko zabocza z ksiójżki ło myśliwych i co pon
                                                    Gustow tak móził co silke.

                                                    No ale cy 'ma' to nie je 'mi'

                                                    ma sia przybanczyło
                                                    cy
                                                    mi sia przybanczyło ?
                                                  • rita100 Re: Warmiacy gasną jak świece 04.09.06, 21:59
                                                    O pomyśle na warmiński komiks i o nauce gwary rozmawiam z Edwardem Cyfusem,
                                                    gawędziarzem warmińskim.

                                                    Magda Brzezińska: Jak Panu się podoba pomysł na warmiński komiks?

                                                    Edward Cyfus: Jest absolutnie fantastyczny.

                                                    Na pewno jego autorom przydałoby się kilka rad od specjalisty od gwary
                                                    warmińskiej.

                                                    Radziłbym, by nie używali hermetycznego języka, tylko lekką gwarę, bardziej
                                                    zrozumiałą dla ludzi, którzy wcześniej nie mieli z nią do czynienia. Teksty w
                                                    dymkach lepiej, żeby były pisane fonetycznie, tak by można by je czytać na
                                                    głos. A słowniczek wyrazów powinien być w dwie strony [z polskiego na warmiński
                                                    i odwrotnie - red.].

                                                    Niewiele osób wciąż używa gwary.

                                                    Ci, co w niej jeszcze mówią, gasną jak świece na wietrze. Miałem kiedyś zrobić
                                                    trzy programy dla telewizji z pewną Warmiaczką. Zrobiłem tylko dwa, przed
                                                    trzecim zmarła. Po 1945 roku każdy, kto używał tej gwary, był uważany za
                                                    szwaba, hitlerowca. Ludzie zamknęli się więc w sobie, nie chcieli tak
                                                    rozmawiać. To była ich wewnętrzna emigracja. Doszło do tego, że jak ja zacząłem
                                                    głośno mówić po warmińsku, Warmiacy wytykali mnie palcami. Wyśmiewali się, że
                                                    mówię gwarą. Teraz już nie.

                                                    Czy ktoś uczy gwary warmińskiej?

                                                    Nie ma nawet wydanego podręcznika do nauki. Od dwóch lat leży w szufladzie
                                                    gotowy podręcznik przygotowany pod redakcja Izabeli Lewandowskiej z
                                                    olsztyńskiego uniwersytetu specjalnie dla młodzieży w wieku licealnym. Ale nie
                                                    ma pieniędzy na jego wydanie.

                                                    Młodzież interesuje się historią Warmii?

                                                    Wszystko zależy od nauczycieli i ich inicjatywy. Bywa, że młodzież sama wymusza
                                                    spotkania z Warmiakami. Ja też bywam zapraszany na takie zajęcia. Słuchają z
                                                    zainteresowaniem. Ostatnio jedna uczennica na takiej lekcji zapytała mnie, czy
                                                    jak mieszka tu od trzech pokoleń, to jest Warmianką. Odpowiedziałam jej, że nie
                                                    Warmianką, a Warmiaczką. Wtedy spytała, co to właściwie znaczy. Nie ma się
                                                    zresztą co dziwić młodym. Kiedyś byłem w jednym z liceów i nauczycielka zaczęła
                                                    spotkanie słowami: Witam warmińskiego gawędziarza w Olsztynie, na naszych
                                                    pięknych Mazurach!
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3595510.html
                                                  • rita100 Re: Skąd pochodzą Warmiacy ? 21.10.06, 20:11
                                                    Według Barczewskiego:
                                                    "Co do pochodzenia naszego dialektu a ze Ślaska, to znaną jest rzeczą, że kilku
                                                    biskupów warmijskich pochodzi ze Ślaska i że właśnie około roku 1300
                                                    sprowadzono do Warmii kolonistów niemieckich i polskich ze Ślaska, może od
                                                    Nysy, Prudnika itd.
                                                    Nasze dialekty 'a' i 'e' znajdziesz do dziś jeszcze na Górnym Śląsku. Po lewej
                                                    stronie Odry mówią bańdzie, Jandra (Andrzej, u nas Jandrys), mniajso, rangka,
                                                    gamba, jak np. w Opolskiem, Wielkostrzeleckiem, w Frydlądzie, w prudnickim i
                                                    raciborskiem powiecie. Z prawej strony Odry, jak w tarnogorskim i przemysłowych
                                                    powiatach mówią dialektem 'e', w pszczyńskim i rybnickim także, ale tu
                                                    nadto "sycą" (syczą) tj. "scypią" (szczypią), jak nasi Mazurzy. Syczą także w
                                                    kluczborskim i oleśnickim powiecie, w Lublińcu mowią dialektem 'e' i
                                                    nie "sycą". W Opolskim zaś i Wielkostrzeleckiem z prawej strony Odry mówią
                                                    dialektem 'a' i nie "sycą".
                                                    Miękczenie - 'si' i 'zi' (psiwo, zino) zamiast 'ji' nie zachodzi na Śląsku,
                                                    jest to więc naleciałością ze starodawnej pruskiej lub niemieckiej mowy. Kilka
                                                    wyrazów śląskich przypomina nasze stosunki warmijskie: starzyk - u nas grózek,
                                                    dziadek; starka - i nas grózka, babka; księżoszek - u nas książulek; klebań -
                                                    jak i u nas , co znaczy pleban.
                                                  • rita100 Re: Skąd pochodzą Warmiacy ? 21.10.06, 20:12
                                                    "Wielce ciekawe byłoby tu zestawienie górnośląskich dialektów w porównaniu do
                                                    warnijskich i do naszego mazurskiego dialektu.
                                                    Nie dziw tedy, że polscy Górnoślązacy poznają domową mowę swoją w
                                                    naszych "Kiermasach", jak się o tym sami wyrażają. Nasza mowa ludowa w
                                                    dialekcie 'a' i 'e' robi na nich wrażenie swojskie i czują się u siebie
                                                    pomiędzy ludem naszym. Tylko bronią się mówić gwarą domową, którą Niemcy
                                                    tępiący wszystko co polskie, nazywają szyderczo "Wasserpolnisch", podobnie jak
                                                    u nas."
                                                    cdn
                                                  • rita100 Re: 'a' i 'e' 23.10.06, 21:15
                                                    "Mowa jest pewnym oznakiem pochodzenia człowieka z pewnej okolicy, stąd moje
                                                    stwierdzenie, że pierwsza nasza polska kolonizacja około roku 1300 w okolicy
                                                    Olsztyna pochodzi ze Śląska, mianowicie w okolic lewej strony Odry, gdzie mówią
                                                    także dialektem 'a', nie jest bez podstawy. Także rozpowszechniona na Warmii
                                                    hodowla lnu, tkanie płótna i sukna swojskiego wskazuje na jakąś wspólnośc
                                                    ludności naszej ze Śląskiem, słynącym do dziś swym śląskim płótnem.
                                                    Temu twierdzeniu sprzeciwia sie zasłużony literat warmijski pan Eugeniusz
                                                    Bichholz z Ornety, ktory pomiędzy innym pisze: "Żałuje , ze autor 'Kiermasów"
                                                    zostaje przy zdaniu, ze i polscy koloniści ze Śląska przybyli. Brak mi
                                                    rzeczywiście jednego ogniwa do całosci argumentów, ale to nie polscy Ślazacy,
                                                    pewnie na niskim stojący poziomie i dlatego nieprzydatni na kolonistów, ale
                                                    niemieccy Warmiacy, którzy przed napływem Polaków przecież nie wymarli w
                                                    zupełnosci. A ciż pozostali niemieccy Warmiacy, przyjmując język wymawiali go
                                                    twardo, w zamian oddali im zwyczaje i kulturę warmijską".
                                                    Nazwy niemieckie miejscowości wskazała nasamprzód na władzę, ktora je nadała.
                                                    Władza niemiecka we Fromborku w 1300 zakładała osady niemieckie na ziemiach
                                                    pruskich pod Olsztynem. Staropruska mowa złączyła sie z polską, a obie
                                                    pochłoneły wnet niemiecki język. Z sąsiedniej Polski coraz więcej przybywalo
                                                    ludzi , kiedy to do Niemiec było daleko.
                                                    Tak powstała nasza gwara warmijska na pograniczu prusko-mazowieckim ze swym
                                                    dialektem 'a' i 'e'.
                                                  • rita100 Re:formy przymiotnika zamiast rzeczownika 23.10.06, 21:17
                                                    formy przymiotnika zamiast rzeczownika
                                                    w/g Barczewskiego
                                                    W drugim przypadku używają na Warmii często formy przymiotnika zamiast
                                                    rzeczownika na zapytanie czyje ?
                                                    Na przykład koniowe, bratowe, księdzowe.
                                                    Zachodzą też formy : ksiandze, ksiandzów, ksiandzom, ksiandze, ksiajża i
                                                    ksiandze, z ksiandzami, w ksiandzach. W dialekcie 'e' także obie formy: ksiejża
                                                    o ksiandze nawet ksindze.
                                                    Slowo Niemiec brzmi w dialekcie 'a': Mniamniec, Mniamca, Mniamcozi, Mniamce,
                                                    Mniamców, w Mniamcach.
                                                    W dialekcie 'e' : Mniemniec...

                                                    W drugim przypadku liczby mnogiej : morzów i mórz, jepk i jepków, kołów, serc,
                                                    źródłow (źródeł), strzamniani (strzemień), ramniani (ramion), ramnieni, ....
                                                  • rita100 Re:Zaimek 24.10.06, 20:12
                                                    Zaimek
                                                    W liczbie mnogiej:
                                                    1. my, wy, łoni, łone (oni, one)
                                                    2. naju, waju (was), jech, do niech
                                                    3. nama, wama (wam), jam, ku niam, jem, niem
                                                    4. naju, waju, jech, je (łone)
                                                    5. wy (wyście, wyśta są)
                                                    6. z nama, z wama, z niami, niemi (dialekt 'e')
                                                    7. w naju, waju, niech

                                                    "Z waju nicht nic ni ma"
                                                    "Chto, chtóry, jeki, czyjech"
                                                  • rita100 Re: Liczebniki 25.10.06, 20:15
                                                    Liczebniki
                                                    Odrębną formą dialektów warmińskich są: jedan, sztery (Mazur ma: ctery), psiańć
                                                    (psieńć, psienc), sietom (sietem), łosiom (łosiem), dzieziaśń (dziezienć),
                                                    szternaście, psiantnaście (psientnaście)
                                                    psiantnaście tysiancy.
                                                  • rita100 Re: Liczebniki 26.10.06, 20:37
                                                    Psianknie Tralala smile
                                                    Tera dalyj:

                                                    dwaj - w trzecim przypadku: dwoma, dwa - nie dwie, ale : łobzie (obie)
                                                    W trzecim przypadku: łobom i łoboma

                                                    Trzy - w trzecim przypadku : trzoma, szteroma
                                                    z trzoma, psiańcioma
                                                    w trzech, w psięciu
                                                  • rita100 Re: Ułamki 27.10.06, 20:18
                                                    Ułamki: pół, półtora, dwie trzecie zachodzą tu w formach: pu, putora, dwa
                                                    trzecie, ale : o godzinie pu do trzeci i w pu do czwarty, psiąty...

                                                    Tak jó wlazuje na Warnije o godzinie pu do dziawiantej, a w pu do jydynastej
                                                    wylazuje smile
                                                  • rita100 Re: Przyimek 28.10.06, 21:09
                                                    Na: 'puda na wody' (po wodę), 'dla' w 'łu' (u) waju, 'ku' dźwierzom, 'przez
                                                    płot' (tu słyszy się często mylnie: 'bez płot', to pochodzi z podobnego
                                                    odbrzęku: przez-bez).
                                                  • rita100 Re: Wykrzyknik 30.10.06, 20:02

                                                    Ach, na, no, łoj brawo, mniau, ha; hej chłopaki, do roboty ! kikiryki, hejże na
                                                    wolnego ! ha, ha ! o rety ! hop, hop, hola ! cyt, banc, krakra, pst ! i inne...
                                                  • rita100 Re: pytanie 27.01.07, 21:09
                                                    jak myslicie czy prawidłowo jest np:

                                                    łobleka abo uobleka ?

                                                    Czasami Wańkowicz tak używa i Mazurzy często.
                                                    Czy nie wygodniej jest napisac 'uo' niż 'ło'?

                                                    to ł to trzeba specjalnie na klawiaturce naciskac, a w biegu to wychodzi to na lo
                                                  • rita100 Re: dźwierze 29.01.07, 22:23
                                                    tralala33 napisała:

                                                    > dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze
                                                    > -
                                                    > to za karę, bo dziś w pozitaniu napisałam źle.


                                                    to jó tyż
                                                    dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze

                                                    Teo bandziem panientać
                                                    Jutro trza dźwierze łotworzyć
                                                  • gajowy555 Re: dźwierze 30.01.07, 13:43
                                                    rita100 napisała:

                                                    > tralala33 napisała:
                                                    >
                                                    > > dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźw
                                                    > ierze
                                                    > > -
                                                    > > to za karę, bo dziś w pozitaniu napisałam źle.

                                                    No jó, zidzam cośta sia gwołt starały Rita i Tralala, coby fejn napsisać "dźwierze".
                                                    Jano poziem Waju, co łu Cyfusa je tak: "dźwyrze – drzwi".
                                                    I co Wy na to? Może trza gumeczkó wytrzeć, cośta 'za kare' napsisały.
                                                    A tak po prowdzie, to myślim co jedno i drugo psisownia je rychtyczno, jak gwołt
                                                    jinnych słówek warnijskich, chtóre łu różnych autorów różnie napsisane só.
                                                    No jó...
                                                    >
                                                    > to jó tyż
                                                    > dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze, dźwierze
                                                    >
                                                    > Teo bandziem panientać
                                                    > Jutro trza dźwierze łotworzyć
                                                  • rita100 Re: dźwyrze 30.01.07, 20:49
                                                    To rychtycznie dźwyrze . No jó !

                                                    dźwyrze, drźwyrze, dźwyrze - trza pamniantać
                                                    Ni zabocze, co dźwyrza majó być łotwarte abo zawarte smile
                                                  • rita100 Re: Łuczywa sia mózić po warmińsku 05.05.07, 21:17
                                                    Łuczywa sia mózić po warmińsku

                                                    Toć przybańczym sobzie niechtóre słówcka coby ni zaboczyć. Bandó to z ksijżecki
                                                    "Śwanta Warnija" Dreja.

                                                    Warmniak mnienczy ło stopsień dalyj, niżli gramatyka podaje, to tak jek psisze w
                                                    Kiermaszach Barczewskiego i jek psisoła Tralala.

                                                    mniantkie 'i' - 'ji'
                                                    po 'b' dzwiecznych - mózimi psiszem - 'zi'
                                                    a 'w' staje sia niema

                                                    Warnijak ni mózi -'bierze' tlo 'bzierze'
                                                    'bieda' - bandzie 'bzieda'
                                                    'wino' - bandzie 'zino'
                                                    'wiosna - to bandzie 'ziosna'

                                                    proste jek drut - prowda ? !
                                                    To je proste, można sia nauczyć. Spróbujta smile
                                                  • rita100 Re: '-wa' zamniast '-my' 05.05.07, 21:19
                                                    '-wa' zamniast '-my'

                                                    Tutaj bandzie trudniej, no ale dama sobzie rada.
                                                    To łazi ło końcówki.
                                                    '-wa' zamniast '-my'
                                                    '-ta' zamniast '-cie'
                                                    czasu przeszłego i teraźniejszego

                                                    'mawa' zamniast 'mamy'
                                                    'bandziewa' zamniast - bedziemy
                                                    'bandzieta' zamniast - będziecie
                                                  • rita100 Re: '-u' zamniast '-owi'' 05.05.07, 21:21
                                                    Zamniast '-owi' w celowniku móziono '-u'

                                                    'człozieku' zamniast -'człowiekowi
                                                    'panu' zamniast 'panowi'

                                                    w dopełniaczu móziuło sia '-ów'
                                                    jek : 'żonów', 'córków'

                                                    Toć zidzita co fejn, co taki rodzioł buł w Ksiójżce, bo łuż trocha ziancej ziamy.
                                                  • rita100 Re: '-wa' zamniast '-my' 05.05.07, 21:36
                                                    rita100 napisała:

                                                    > '-wa' zamniast '-my'
                                                    >
                                                    > Tutaj bandzie trudniej, no ale dama sobzie rada.
                                                    > To łazi ło końcówki.
                                                    > '-wa' zamniast '-my'
                                                    > '-ta' zamniast '-cie'
                                                    > czasu przyszłego i teraźniejszego
                                                    >
                                                    > 'mawa' zamniast 'mamy'
                                                    > 'bandziewa' zamniast - bedziemy
                                                    > 'bandzieta' zamniast - będziecie

                                                    chyba ma być ?
                                                    bandziewam, pudziewam, poradziwam, łobaczywam
                                                  • rita100 Re: '-wa' zamniast '-my' 05.05.07, 21:39
                                                    rita100 napisała:

                                                    > rita100 napisała:
                                                    >
                                                    > > '-wa' zamniast '-my'
                                                    > >
                                                    > > Tutaj bandzie trudniej, no ale dama sobzie rada.
                                                    > > To łazi ło końcówki.
                                                    > > '-wa' zamniast '-my'
                                                    > > '-ta' zamniast '-cie'
                                                    > > czasu przeszłego i teraźniejszego
                                                    ------------------------------------> >
                                                    > > 'mawa' zamniast 'mamy'
                                                    > > 'bandziewa' zamniast - bedziemy
                                                    > > 'bandzieta' zamniast - będziecie
                                                    >
                                                    > chyba ma być ?
                                                    > bandziewam, pudziewam, poradziwam, łobaczywam
                                                  • rita100 Re:em, am - zaimek osobowy 06.09.07, 22:35
                                                    em, am - zaimek osobowy , często uzywany
                                                    oderwane zakończenie slowa w pierwszej osobie czasu przeszłego, często
                                                    pełniącego funkcję zaimka osobowego zarówno w liczbie pojedynczej jak i mnogiej.

                                                    Wczoraj buł am w mnieście.
                                                    Gwołt am mnieli roboti z wirywaniem lnu.