Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je;

27.03.06, 20:35
Eśta myślita pewno co gorzałeczka wink))
Niy, niy, tó som Klyjmens noju łozdrozi. Łozdroził swojó Matyldó to i woju
łozdrozi.

Pewnie , ze chcielibyśla napsisać 'łozdrowił', no ale nie można, bo tutej
jest 'wi', a to zamieniamy na 'zi'.
I mowamy mózić rychtyczno - 'łozdroził'

I tak w zdrozim ciale zdrozi duch
No to do potam
    • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 28.03.06, 19:41
      Matyldó łuż od pora dniów rojma w krzyżu drze i ma stracha co jó grypyra fici.
      Łóna rychtycznych medycamentów brukuje. Łóna chce do dochtóra do Łolstyna
      jychać, no ale Klymens mózi co na tan jyj krzyż nolepsi bandzie kocio skóra.
      Kocia skóra trza w szlipfry wsodzić i bez tydziań nosić. To psiyrszy
      medykament za czam pójdziewam do dochtorów. Mózie woma, Klyjmens na recht. Moja
      babka tak tyż robziła i jek rankó łodjół, rojma (reumatyzm) poszed precz. No
      łóna , ta moja babka dawno łuż umerła i kocia skóra sia łostała i dzieś pod
      strzechó leży.
      Jutro bandó jinne medykamenty Klyjmensa.

      Zicie, tak po prowdzie to jo sobzie szukelode zjym i nie bandó myśleć ło
      rojmie wink
      • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 29.03.06, 20:21
        Weno, noju Matylda za nic w swecie nie chciała kociej skóry. Matylda buła
        przeziambziona lub zachorzoła na grypyra. Klyjmens chcioł ji łuleczyć
        medykamentami domowymi. I proszu woju bardzo nojepsi só ómowe medykamynty.
        Weźta na ziecierzo za dwa glonki chleba grubo masłam posmarowane i na to gwołt
        knóblołchu (czosnku) nakłaść.
        A do tygo glaska abo dwa ( to zależy od woju bełku) goróncego mlyka, wpsijcie i
        chućko w psiyrza.
        Łoboczta, do rena zaboczycie ło chorobzie. Moja óma tak zawdy robziła i żyła
        hohoho i dalej niż hohoho łuż nie żyje. Ale łóna zawdy móziła co dochtóry
        precz, tlo ziółka, ziółka i ziołka. A na ziołach zno sia tlo Gajowy. Łón pozie
        co nolepsi noju łuleczy, a jek nie pozie to jo bande leczyć gorzołeczkó, bom
        pocytała Klyjmensa i ziym wink)))))
        No to do potam w zdroziu smile
        • tralala33 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 29.03.06, 20:27
          Mądra ta Matylda - od kociej skórki lepszy jest żywy kot, bo mruczy smile
          • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 29.03.06, 20:46
            To w takim razie musimy przejśc na medykamenty domowej receptury smile
            A słyszałać Tralala, że kot się kladzie na czlowieku na najbardziej słabe
            miejsce i je leczy ?
            • tralala33 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 29.03.06, 20:52
              No to juz wiem, czemu te moje ciągle chcą mi głowę wleźć smile A tu znalazłam z
              archiwum spis leków z mazruskiej apteki sprzed stu lat. Na zdrozie:

              bobki od bydłowania (Boletus cervinus),
              bociania lub borsucza tłustość (Adeps suillus),
              bóbrowy strój (Castoreum canadense),
              czartopłoch (Agaricus integer.),
              jeleni skok (Boletus cervinus),
              kamień od poruszenia (Lapis haematites), k
              krople od wielkiego poruszenia (Tincit. Valerianae),
              kuszki od robaków (Trochisci Santonini),
              lisia wątroba (Hepar lapi),
              maść kukawczynego oka (Ungu. Pediculorum),
              morzybab (Lycopodium Selago),
              ranny kamień (Cuprum aluminatum),
              skowronkowa szwama (Boletus laricis),
              śmierci głowa (Caput mortuum),
              węgorza tłustość (Adeps suillus),
              wilcza gardziel (Hepar lupi),
              wilczyba (Semen strychni),
              żartopłoch (Agaricus integer.)
              i żywy gnat (Radix consolidae).
              • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 30.03.06, 13:12
                > i żywy gnat (Radix consolidae).

                hehe, tak przeglądam te medykamenty mazurskie z przed stu lat i ten, to tak mi
                sie kojarzy z zaleceniem teraźniejszych dochtorów czyli - okładem z ciepłych
                piersi wink))
                Klyjmens o tym nie wspomnina, bo to dzisiejsi dochtorzy zalecają wink)) jako
                pierwsze lekarstwo na przeziambzienie i grypyra ;0
                • tralala33 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 30.03.06, 13:35
                  Takie okłady to dobre dla panów, a dla pań nolepsi je gorący rumijanek (rum i
                  Janek).
                  • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 30.03.06, 20:14
                    haha, tego nie znałam - to rumianek dla kobziytek bandzie fejn wink

                    No tak, jek nie kocia skóra, jek nie ziółka, to na to łutrapsienie bandzie
                    gorónce psiwo. Jek chto eszcze smoro i smoro w te swoje sznoptuchy i mo nochol
                    czerwóny jek łożyrok to może sobzie psiwo zrobzić z jojkam. Kedajś w Łolstynie
                    jek łopoziada Klyjmens buła gospoda "Łu Grzesia" i tam można buło kupsić psiwo
                    i jojko i Grześ robził kogel-mogel na gorónco eszcze pogodoł po naszamu.
                    Rychtyk fejn smakowało.
                    Tero nie ma jek łozdrowieć bo i Grzesia nima i gospody nima i nima dzie łusiónś
                    i z kam wypsić tan zdrowyj napój.
                    No to do potam i nie trapścia sia, bo jutro pójdziewam z czerwónymi nocholami w
                    gościne wink
                  • gietpe Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 30.03.06, 22:06
                    smile fejn szpas
                    Mota recht tlo rrycepty na ubezpsieczalnia żoden łapsiduch nie do.
                    A dobrymy radamni psiekło wybrukowane
                    • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 30.03.06, 22:12
                      >kamień od poruszenia (Lapis haematites), k
                      >krople od wielkiego poruszenia (Tincit. Valerianae

                      eszcze to jest fejn
                      No tak poruszam kamień i bandzewam zdrozi. Jutro polece poruszać kamnień i
                      łobaczyta jek sia cujemy wink))
                      • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 31.03.06, 21:28
                        Eszcze jinna metoda na chibke łozdrowienie je taka:

                        Garniec na łogań pozsazić i zogrzać psiwko z jojkami, z wanilowam cukram i
                        cymomónam. Tak fejn sia zrobzi , tak ciepluchno co syrcu i co eszcze noma
                        brukuje ?
                        Takych dobrociów na żodnym forum nie łobaczyta.
                        Noma dochtór to Klyjmens
                        Ach, jek fejn po takim psiwku, razu może postazić noju na nogi i po bełku możno
                        sia poklepsiać. I trawienie fejn bandzie.
                        No to do potam
                        • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 06.04.06, 21:56
                          Jutro strajkuja lekarze, więc
                          Ópa godoł: som eś zachorzoł, som sia łozdrów.
                        • gajowy555 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 07.04.06, 12:59


                          > Ach, jek fejn po takim psiwku, razu może postazić noju na nogi i po bełku możno
                          > sia poklepsiać. I trawienie fejn bandzie.

                          łu noju to i na ta grypyra nie trza czekoć, tlo profilaktycnie
                          grzonca psiwnygo abo jekigo innygo brukuje wypsić...
                          • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 07.04.06, 13:15
                            Nolepsi je nie mysleć ło chorobzie, tlo ło psiwie i mnidziku abo soczku
                            malinkowym. Mózió, co złego chorobzia nie bierze wink
                            • gajowy555 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 07.04.06, 13:22
                              A nasz kedajszy Pon Prezydent Wałęsa to godał tak :
                              jak pon niy chcesz być chory
                              to stłucz pon termomytr...
                              Może i to na grypyra skutkuje ?
                              • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 07.04.06, 13:29
                                hehe
                                Nosz kedajszyj Prezydent Wałęsa to mnioł fejnó gadke, nowet Szekspira pokonał
                                powiedzeniem
                                'nie chca ale musza' polskie być abo nie być wink
                                Ale z tam tyrmómytrem fejn poziedzioł i prowde.

                                No ale póki co jesteśmy wszyscy zdrozi. To pewno przez to pozietrze warnijskie
                                i zinko domowe smile
                                • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 27.04.06, 20:23
                                  eszcze polecam:
                                  ługrzane zino z korzaniami sia napsić smile
                                  • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 07.05.06, 22:18
                                    KURAMIN co dziauo na szlag, KURAMIN co dziauo tak:
                                    na wancki szwoby i wszelake choroby.


                                    Najnowsze jes to dzisiej odkrycie
                                    zapewnie pan´stwo otym jusz wiycie
                                    Dzis´ kiedy mamy wszelake braki
                                    ino KURAMIN kupisz bes draki


                                    Bo nasz KURAMIN ,KURAMIN byczy
                                    wszystko zastompi wszystko wylyczy.
                                    I bes kolejki i bes stonio
                                    u nas KURAMIN je do dostanio


                                    Nasz stary Otton umi go robic´,
                                    on wiy codoloc´ a co nadrobic´.
                                    Wiync powiym pan´stwu jak sie go robi,
                                    co sie dolywo a co sie drobi.


                                    Jak sama nazwa na to wskazuje
                                    KURAMIN s kury sie produkuje:
                                    Ze kurzy lapy namiela kitu
                                    po tym do tego dodom karbitu


                                    Wszystko to potym brynom zaleja
                                    i jusz KURAMIN do flaszek leja,
                                    pyrskpotym te fropy zalywom woskym,
                                    flaszki naciyrom s´mierdzoncym czosnkym.


                                    Rous moja zonka jadua mielonka
                                    i zaros potym miaua biegonka.
                                    Niy byuo wtedy proszku w aptyce.
                                    Co jom zatkauo no pszeca wiycie


                                    Na pszikuad maluch niyrobi kupki
                                    wtedy KURAMIN wkapnonc´ do dupki.
                                    To ´jak zakuoci to jak zawieje
                                    Mamusia ksziczy co sie to dzieje.


                                    Jezeli brak jest takigo lyku
                                    co czeba wszczyknonc´starymu byku
                                    Zeby pozytek s byka byu taki,
                                    no i w oborze niy byuo draki


                                    A zeby krowka sie don´lajala
                                    i zeby mondre cielynta daua
                                    Bo dzis´ cielokow momy na kopy
                                    Lecz bes porzytku same kuopoty.


                                    Bo nasz KURAMIN zastompi wszysko
                                    najlepsze lyki te s Ameryki
                                    On nawet pros´ci sksziwione kos´ci,
                                    A jak poczeba wyrzuco gos´ci


                                    Tyn niyproszony co wkrynco wkrynty
                                    Siedzom do nocy jak te natrynty
                                    Zeby psziniys´li choc´ staro c´wiara
                                    to ci psziniesom swyj gymby miara!!!!!!

                                    Byle pic´ byle zyc´a za darmo.....................
                                    • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 07.05.06, 22:19
                                      Ale polecam też metody pruskie.
                                      Na zadane choroby ludzie chorowali, to była taka jedna biołka , co czarowała,
                                      była biedna. Zadała córce Zientarki chorobe.
                                      Stara Skrzypska tak zadawała choroby, czarownica, jak nie mogła dać komu tego
                                      diabła, to go swojemu dzieciokowi bodaj dawała. To taki szed do Gierszwałdu w
                                      1917 r , to tak wrzeszczało kolo krzyża i ksiądz wybażiał (wybawiał). Każdy
                                      ksiądz nie móg, bo mu diabeł wywrzeszczywał grzechy. Musiał być czysty. Ojciec
                                      pozieduwał noma (nam), że jak wybazioł tego czorta, to on krzyczał, co cołta
                                      (bułka) ukrad - "bom był jeszcze głupsi, bom był szurek (mały chłopiec)". Ten
                                      diobeł mnioł tak wyjść, coby nie zrobił szkody człoziekowi.
                                      Takich ludzi było gwołt - tylko ksiądz w Gierszwałdzie jech wybaział. Ludzie
                                      sie boli tych, co zadajali te choroby, jak dali jeść, to zadali. Jak Majewska
                                      jechała cugiem (pociągiem), to w Morcinkozie na banofie (na dworcu) kobzieta
                                      poziedała, co ji chłop szed od worty, to w kieszeni mnioł chleb, co go nie
                                      zjod, i 'obok taka kobzieta przyłączyła sie kiele niego i puściła mu czary do
                                      tego chleba. T jek przyszed do domu, to móził, co ten chleb ma (jego żona) z
                                      kieszeni chućko wyjąć i una wyjnoła, i już nie mnioła chleba swojego i zaraz go
                                      pomkła, a nie mogła go wypluć, i zaraz poczuła bóle, wyschła , jeść nie mogła i
                                      buła chora. To jechała do sióstr do Wotamborka.

                                      Opowiadała J.Brzozowaska, wieś Purda Duża, pow. Olsztyn 1948r
                                      • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 07.05.06, 22:21
                                        Dawne sposoby leczenia
                                        A teraz bardzo ciekawe sposoby leczenia.
                                        - Środek przeciwko wycieńczeniu.
                                        Dwie baby brały chore dziecko, jedna podawała drugiej przez płot i z powrotem
                                        je odbierała. Czynność należy powrórzyć trzy razy.
                                        - Zimnica.
                                        Na zimnicę najlepszym środkiem była gorzałeczka.
                                        - Febra.
                                        Dawniej do odpędzania febry używano Ewangelii św. Jana.
                                        - Żółtaczka.
                                        Na żółtaczkę pomagało robactwo na chlebie z masłem.
                                        - Ból głowy.
                                        Cierpiącemu na ból głowy stawiano na głowie garnek z wodą, w ktorej był kawałek
                                        stali.
                                        - Ból zębów.
                                        Najlepszym sposobem na bol zebow było przyglądanie się księzycowi na nowiu w
                                        nieruchomej postawie. Inny sposób to dotknąć chory ząb trzy razy kością z
                                        cmentarza.
                                        • gietpe Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 08.05.06, 22:32
                                          Już mnie wszystko prsestało boleć
                                          • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 08.05.06, 22:39
                                            To Kuramin tak zadziałał czy masaże pruskie ? wink))
                                            Jak sama nazwa na to wskazuje
                                            KURAMIN s kury sie produkuje:
                                            Ze kurzy lapy namiela kitu
                                            po tym do tego dodom karbitu


                                            Wszystko to potym brynom zaleja
                                            i jusz KURAMIN do flaszek leja,
                                            pyrskpotym te fropy zalywom woskym,
                                            flaszki naciyrom s´mierdzoncym czosnkym.

                                            Chyba Kuramin na wszystkie boleści dobry jest wink
                                            • gajowy555 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 09.05.06, 12:23
                                              Łoj czamuś noma droga Rita kuraminu flasecki nie przysłała ?
                                              Tobyśwa łuz downo w zdroziu byli, a nie na szlumbanku
                                              jek długi leżoł.
                                              • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 09.05.06, 21:38
                                                Łoj, Gajowy, jo flascke trzymom na czarnó godzine, a Ty tlo łodpoczywałeś na
                                                ślóbanku , a Hilda prazie warzyła rosół z nudlami. Tyś żuł jek Cysorz co mo
                                                klawe życie wink))))
                                                Gajowy , zachorzeć mozna no trza wyzdrozieć samym. Trza pozytywnie myśleć ło
                                                flasece i bandzie fejn.
                                                Nolepsi to bym cia masaż przypisała, take gwoł wielkie klepanie, ale Hilda
                                                nopewno zie co ma robzic z Gajowym co by doszedł do kómputerka i noma klikoł.
                                                No to tera ryroj sią gwołt i jek bandziesz piechótó chodził to ziancej nowego
                                                łobaczysz.
                                                wink))))
                                                • gajowy555 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 09.05.06, 21:58
                                                  No jo, tak ma sia zidzi co bez te flasecki
                                                  tan mój krziż sia popsuł.
                                                  A dobry masaż to by sia przydoł, to i psiechotó
                                                  do nieba bym sia na nogach pofatygował...
                                                  • rita100 Re: Na przeziambzianie abo grypyra nolepsi je; 09.05.06, 22:04
                                                    To łuż cołkiem Gajowy esteś zdrów
                                                    jek ryba ?
                                                    A ryba lubzi pływać ...

                                                    Wszystkie rybki śpią w jeziorze
                                                    tylko jedna spać nie może
                                                    i łuknąć sia nie może
                                                    tralalalalala wink)))
                                                  • rita100 Re: recepta Kuby spod Watenborga 15.08.06, 21:04
                                                    "Na drugi dzień ani rusz, ani ręką, ani nogą ruszyć nie mogę. Z gardła głos się
                                                    wydobywa. Jeno patrzałem w pułap jak konające ciele. Gospodyni ręce załamuje,
                                                    gospodarz klnie, bo zachciało mu się draszować — i stał się rwetes jak na
                                                    jarmarku. Pierwsza odzyskała równowagę gospodyni. Posłała do Wartemborka po
                                                    doktora. Ten oklepał mnie, obmacał, spojrzał do gęby i powiada — grypa.

                                                    Leczyli mnie więc na tę grypę aspiryną, rumienkiem, rumem i arakiem. Zdaje mi
                                                    się, że ostatnie dwie medycyny najlepiej mi poskutkowały. Za trzy dni ruszyłem
                                                    lewą nogą, za pięć dni prawą, a po dziesięciu rękami i nogami. Za późno
                                                    pomniarkowałem się, że poruszyłem się za prędko. Bo jak tylko gospodyni
                                                    spostrzegli, że żywot mi się naprawia, zaraz poczęli przyniewalać mnie do
                                                    roboty. Wstałem więc i jako pierwsze co zrobiłem, to piszę do Waju."
                                                    ---
                                                    To tyż medykament - rum i arak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja