Dodaj do ulubionych

Zamki państwa krzyżackiego

24.06.06, 20:41
Chtó słuchał w radyji dzisiaj ło psierszej po południu?
www.polskieradio.pl/dwojka/artykul.aspx?id=838
Chrystianizacja Prusów, w której brali udział rycerze z całego kontynentu,
była długa i krwawa, tak samo jak długie i krwawe były potyczki z Litwą i
Polską. W okresie swojego największego rozkwitu, w początkach XV wieku,
państwo zakonne obejmowało Ziemię Chełmińską, Pomorze Gdańskie i Prusy
właściwe, czyli tereny zamieszkane przez plemiona pruskie przed podbojem
krzyżackim, od dolnej Wisły po Niemen. Na obszarze północno-wschodniej
Polskich, części dawnych Prus – obecne Powiśle, Górne Prusy (niem. Oberland),
Warmia i Mazury – zachowało się kilkadziesiąt zamków, które były częścią
unikalnego systemu warownego państwa krzyżackiego, łańcucha twierdz, jakim
Zakon skuł podbite ziemie. W murach tych zamków, wyjątkowych w skali
europejskiej ceglanych budowli, zaklęta jest długa i dramatyczna historia
tych ziem.
Obserwuj wątek
    • tralala33 Re: Zamki państwa krzyżackiego 24.06.06, 20:42
      Małgorzata Jackiewicz-Garniec:
      Krajobraz historyczny dawnych Prus to także w dużej mierze zasługa rycerzy
      Zakonu Niemieckiego. To oni tworząc, przy pomocy kolonizatorów, nowe państwo na
      obszarach podbitych plemion pruskich, często z wykorzystaniem pruskich grodów,
      szlaków, zakładali miasta, wsie, wytyczali nowe drogi, a przede wszystkim
      zbudowali gęstą sieć potężnych, ceglanych zamków. Do dziś pozostało ich po
      Zakonie kilkadziesiąt, z których najpotężniejszym, nie mającym podobnych w
      całej Europie, jest zamek w Malborku.
      (...) To zamki, na równi ze średniowiecznymi świątyniami, wprowadziły w pejzaż
      dawnych Prus architekturę ceglaną, to one okazały się dla tego krajobrazu tak
      doskonałą dominantą, że oddziałały na wiele stuleci na architekturę sakralną,
      municypalną, też rezydencjonalną, a nawet w końcu na wygląd warmińskich
      przydrożnych kapliczek. Chyba nigdzie więcej na tak długo nie zadomowił się w
      budownictwie gotyk i tak dobrze nie przyjął neogotyk. I niej było to oznaką,
      jak niektórzy sądzą, prowincjonalności regionu, a ogromnego oddziaływania
      architektury zamkowej, a może też w końcu znakomitej symbiozy architektury
      ceglanej z krajobrazem naturalnym tej północnej krainy.
    • tralala33 Zamek w Barcianach 24.06.06, 20:53
      Am posłuchała psierszej audycji ło zamku w Barcianach:
      Barciany to od 1945 roku wieś gminna a niegdyś miasteczko, którego nazwa
      pochodzi bezpośrednio od nazwy pruskiego plemienia Bartów. Po podboju tych ziem
      przez zakon krzyżacki, prawdopodobnie w miejscu dawnego grodu pruskiego, nad
      rzeką Liwną Krzyżacy wznieśli najpierw drewniano-ziemną fortecę, w drugiej
      połowie XIV wieku przebudowaną na ceglany zamek. Pani Małogorzata Jackiewicz-
      Garniec kilkukrotnie powtarzała jedną ważną dla obecnego wyglądu zamku,
      informację – otóż Wielki Mistrz Winrich von Kniprode planował umieścić tu
      siedzibę komturii. Zamek w Barcianach miała mieścić konwent, czyli kilkunastu
      braci zakonnych wraz z liczną grupą braci i czeladzi. Dlatego z założenia miał
      to być duży zamek, z własną kaplicą, refektarzem (salą jadalną), licznymi
      pomieszczeniami gospodarczymi (między innymi obszerne piwnice z magazynami
      żywności), skrzydłem mieszkalnym, itp. Jednak już po upływie dziesięciu lat
      zamek został ‘zdegradowany’ i stał się siedzibą krzyżackiego prokuratora a
      całkowity plan rozbudowy nie został zrealizowany.
      • tralala33 Re: Zamek w Barcianach 24.06.06, 20:53
        W historii zamku barciańskiego jest jeszcze jedno, nietypowe wydarzenie – w
        czasach nowożytnych zamek stał się siedzibą właścicieli dużego majątku
        ziemskiego. Większość takich rodów decydowała się na budowę wygodnych dworów i
        pałaców. Tu jednak postąpiono inaczej. Dzięki temu zamek cały czas żył i nie
        popadł w ruinę. Widocznym znakiem tego okresu w historii zamku jest dobudowana
        duża, drewniana weranda. Po wojnie majątek wraz z zamkiem został upaństwowiony
        i zamieniony w PGR. W czasach nam najbliższych PGR został sprywatyzowany i tak
        oto zamek ponownie jest prywatną własnością. W planach jest przystosowanie do
        pełnienia funkcji centrum konferencyjnego i hotelu. Podobno hotel ma być
        otwarty już w roku 2007.
        • tralala33 Re: Zamek w Barcianach 24.06.06, 20:54
          Pani Garniec zwracała uwagę na piękne, gotyckie szczyty najstarszych skrzydeł
          zamku (wschodniego i północnego) – w czym zamek barciański przypomina nasz,
          olsztyński. Zauważyła też, że w trakcie obecnych prac renowacyjnych odkryto w
          okolicach bramy wjazdowej polichromie, co świadczy o tym, że zamek w Barcianach
          był nie tylko potężny i dobrze ufortyfikowany, ale też piękny. Wraz z
          prowadzącym redaktorem pani Małgorzata zeszła do zamkowych piwnic. W
          podziemiach dobudowanej do północnego skrzydła okrągłej baszcie opisała
          malutkie, ciemne cele, w których być może trzymano ukaranych braci i rycerzy
          zakonnych lub, co bardziej prawdopodobne, więźniów.
          Zaciekawiło mnie to, co pani Garniec powiedziała o drewnianych gankach wzdłuż
          murów wewnętrznego dziedzińca. Do tej pory myślałam, że budowano je z drewna bo
          tak było łatwiej, taniej i szybciej. Tymczasem usłyszałam jeszcze jeden
          argument – w razie zagrożenia, gdyby wróg wdarł się do zamku, broniący go
          rycerze mogli wbiec na górne kondygnacje zamku paląc za sobą drewniane ganki i
          w ten sposób odcinając atakującym drogę!
          • tralala33 Re: Zamek w Barcianach 24.06.06, 20:57
            To wszystko i dużo, dużo więcej o zamku w Barcianach można przeczytać na
            stronie
            www.zamkipolski.com.pl/z/pl/z3/z.html
            Tylko raz, chyba z dziesięc lat temu byłam w barciańskim zamku. Mieliśmy
            szczęście bo dyrektor PGR-u wpuścił nas do środka i pokazał kilka sal. Już
            wtedy były restaurowane i cały zamek sprawiał dobre wrażenie. Miejmy nadzieję,
            że niedługo będzie bardziej dostępny i popularny wśród turystów.
            • rita100 Re: Zamek w Barcianach 24.06.06, 21:32
              Zaciekawiło mnie to, co pani Garniec powiedziała o drewnianych gankach wzdłuż
              murów wewnętrznego dziedzińca. Do tej pory myślałam, że budowano je z drewna bo
              tak było łatwiej, taniej i szybciej. Tymczasem usłyszałam jeszcze jeden
              argument – w razie zagrożenia, gdyby wróg wdarł się do zamku, broniący go
              rycerze mogli wbiec na górne kondygnacje zamku paląc za sobą drewniane ganki i
              w ten sposób odcinając atakującym drogę!
              -----------
              Czyli te drewniane ganki służyły też do obrony czyli do zabarykadowania się na
              górze - też nie wiedziałam o tym.
              Ciekawe te opowiadania.
              • tralala33 Re: Zamek w Barcianach 25.06.06, 20:46
                Czytam sobie książeczkę właśnie o średniowiecznych zamkach - opisywanych jako
                sprawne 'machiny obronne'. Wszystko, począwszy od lokalizacji takiego zamku a
                skończywszy na detalach, takich jak na przykład kształt otworów strzelniczych,
                podporządkowane było obronie. Z ciekawostek - podają, że okrągłe klatki
                schodowe, na przykład w basztach, tak były projektowane, żeby broniący dostępu
                do górnych kondygnacji mogli z łatwością wziąć zamach mieczem trzymając go w
                prawej ręce, podczas gdy atakujący od dołu mieli utrudniony ruch prawą ręką.
                • gajowy555 Re: Zamek w Barcianach 26.06.06, 13:58
                  Tralala, czy jest jakiś plan tych audycji radiowych.
                  Można by było do każdego wątku o zamku (jakie mam nadzieję będziesz dalej
                  pisać), dołączyć taką dźwiękową pocztówkę z nagraniem audycji.
                  Co Ty na to?
                    • rita100 Re: Zamek w Barcianach 26.06.06, 20:22
                      Jak to wszystko bylo specjalnie zaplanowane, jacy wtenczas musieli być
                      projektńci , znawcy sztuki wojennej i trzymania miecza. Każdy drobiazg miał cel.
                      Taki zamki to spełniały tylko funkcje obronne, tylko chyba obronne , bo
                      atakujący zamek - to aż śmiesznie brzmi wink))))
                      hehe.
                      Zastanawiałam jaką funkcję spełniają takie okrągłe wieżyczki, baszty budowane
                      teraz, w dzisiejszych czasach przy budowanych nowoczesnych pałacyckach - bo
                      takie teraz się buduje - to córka mi wytłumaczyła, że najczęściej tam jest
                      pomieszczenie jadalne z okrągłym stołem.
                      A Gajowy dobry pomysł, można te ciekawe opowiadania nagrywać.
                      • svolo Re: Zamek w Barcianach 28.06.06, 23:26
                        Do końca lipca ma ukazać sie książka Pani Małgorzaty i jej męża .
                        Znajdą sie w niej opisy wszystkich zamków prezentowanych w dwójce.
                        Książka ta będzie napewno kolejnym hitem wydawniczym ,po Dworach i pałacach Prus
                        Wschodnich.,też autorstwa Państwa Garnców.
                        Jak na razie to jedyne pozycje opisujące tak kompleksowo i kompetentnie a na
                        dodatek jeszcze bardzo ciekawie najważniejsze zabytki architektury tego regionu.
                        Olsztynianie powinni już teraz wystawić im pomnik za propagowanie w tak dobrym
                        stylu dawnej architektury regionu Warmi i Mazur.

                        Pzdr

                        Zapraszamy do Zamku Morąg
                        • rita100 Re: Zamek w Barcianach 28.06.06, 23:33
                          Jak widzisz Svolo, Tralala zaczeła watek , a Gajowy być może nawet nagra te
                          audycje i będzie propagowana ta wiedza zamkowa, szczególnie , ze bardzo
                          ciekawie opowiadają, o wielu tajemnych wiedzach możemy się dowiedzieć.
                          Czekamy na moment opowiadania o zamku Morąg, ktory jest już na naszym forum
                          najsłynniejszy.
                          Fajnie , że założyłes wątek właśnie na Forum Warniji.
      • tralala33 Zamek w Rynie 06.07.06, 19:17
        Ogromny, czteroskrzydłowy krzyżacki zamek w Rynie, z pięknym dziedzińcem w
        środku, jest właśnie remontowany i przygotowywany na przyjęcie ponad trzystu
        gości, chętnych do zatrzymania się w czterogwiazdkowym hotelu. Historia tej
        budowli i tajemnicze a ponure wydarzenia, które miały miejsce w jej wnętrzach
        mogą co bardziej wrażliwych pozbawić spokojnego snu.
        Zamek i całe miasto Ryn wybudowano na przesmyku między dwoma jeziorami: Ryńskie
        i Ołów. Różnica poziomów między jeziorami (7 metrów) pozwoliła Krzyżakom
        zbudować zamkowy młyn, napędzany podziemnym kanałem (o długości ponad 170 m)
        łączącym te dwa jeziora. Kanał istnieje do dziś i jest ciekawym zabytkiem
        średniowiecznej myśli technicznej.
        Najstarsze informacje o zamku pochodzą z roku 1377, kiedy to budowa tej fortecy
        była zapewne ukończona. Zamek składał się z zamku właściwego i podzamcza.
        Dziedziniec wewnętrzny obiegał dwukondygnacyjny, drewniany ganek. Kolejny ganek
        znajdował się na zewnątrz murów i w zamierzeniach budowniczych zamku miał
        służyć obronie – atakujących zamek można było odeprzeć wylewając na nich
        rozgrzaną smołę lub wrzącą wodę lub też strzelając do nich z łuku albo kuszy.
        Parter zamku, pozbawiony okien od strony zewnętrznej, służył jako piwnice. Na
        piętrze znajdowały się reprezentacyjne pomieszczenia: kaplica, kapitularz (sala
        zebrań), refektarz (jadalnia); ostatnie piętro pełniło rolę spichlerza.
        • tralala33 Re: Zamek w Rynie 06.07.06, 19:18
          W 1393 roku zamek stał się siedzibą komturstwa. Pierwszym ryńskim komturem
          został Fryderyk von Wallenrod, brat Konrada Wallenroda, który po dwóch latach
          panowania na ryńskim zamku zmarł zarażony wścieklizną.
          Mimo grubych murów i obronnej konstrukcji zamek ryński został zdobyty przez
          powstańców Związku Pruskiego w połowie XV wieku. Ocalałych w walkach Krzyżaków,
          obrońców zamku, topiono w okolicznych bagnach i jeziorach. Po niespełna roku
          zamek został odbity przez rycerzy krzyżackich. Po rozwiązaniu Zakonu
          Krzyżackiego zamek przeszedł na własność miasta. W połowie XVII wieku rajcy
          miejscy wystawili zamek na licytację. Od tamtej pory do połowy XIX wieku zamek
          zmieniał właścicieli i niestety powoli chylił się ku upadkowi. W połowie XIX
          wieku zamek przebudowano na ciężkie więzienie. Przez sto lat, aż do 1945 roku,
          zamek-więzienie otaczała zła sława. Nikt nie wie, ile osób stracono w ryńskim
          zamku, lecz a salach, gdzie miały miejsce tortury i egzekucje, do tej pory
          zdarzają się tajemnicze historie. O jednej z nich opowiada autor przewodnika po
          Rynie, Marek Podskalny:

          ‘Było to latem 2001 roku. Siedziałem przy dębowym stole w zamkowej piwnicy.
          Mimo niewyobrażalnego, lipcowego skwaru, w środku panował przyjemny chłód.
          Nagle, nie wiedząc czemu, odwróciłem się w kierunku wejścia. W tym samym
          momencie świeca placa się na moim stole zgasła, a wielki kościany topór od lat
          wiszący na ceglanym filarze, spadł z hukiem na kamienną posadzkę.’

          Spośród wielu dawnych mieszkańców (także tych przymusowych) ryńskiego zamku,
          największe prawa do pojawiania się w murach tej budowli jako duch ma żona
          księcia Witolda – Anna. Ponura legenda głosi, że zamurowano ją i dwójkę jej
          dzieci – żywcem! – w zamkowych piwnicach.
            • tralala33 Re: Zamek w Rynie 06.07.06, 19:20
              A teraz coś dla koneserów - przedwojenne zdjęcia Rynu

              www.ryn.pl/index.php?option=com_zoom&Itemid=45&catid=3
              Zwróćcie uwagę na niesamowite, czarno-białe zdjęcie płonącego kościoła na
              pierwszej stronie.
              Ostatnie zdjęcie na drugie stronie – widok na zamek od strony jeziora. Na
              trzeciej stronie – widok na zamek od strony miasta i makieta zamku.
              • rita100 Re: Zamek w Rynie 16.07.06, 20:10
                czekamy z niecierpliwościa na Tralala coby dalyj noma łopaziadała.
                Cudowny i ciekawy temat - nawet nie przeszkadzam tylko sie wsłuchuję tak ma
                zauroczył.
                • gajowy555 Re: Zamek w Rynie 17.07.06, 10:35
                  Mam nadzieję, że Tralala łuż z tygo lasu wyjyżdżo i niedługo na Warnijo zawita.
                  A na razie ło zamku komturskim we Łostródzie można sobzie posłuchoć...


                  media.putfile.com/OSTRODA
                    • tralala33 Re: Zamek w Rynie 06.08.06, 20:55
                      Otwarcie hotelu w ryńskim zamku
                      GW 06-08-2006,
                      Hotel ma cztery gwiazdki. W odrestaurowanym XIV-wiecznym zamku powstało
                      Mazurskie Centrum Kongresowo-Wypoczynkowe.
                      W zamkowym hotelu są 143 pokoje, pięć sal konferencyjnych, dwie restauracje. W
                      podziemiach jest basen, sauna i gabinet kosmetyczny. - Jestem pewien, że dzięki
                      hotelowi Ryn będzie o wiele częściej odwiedzany przez turystów - mówił w czasie
                      otwarcia hotelu Józef Naruszewicz, burmistrz Rynu.
      • tralala33 Zamek w Ostródzie 17.07.06, 20:36
        Na początek fragment tekstu ze strony Polskiego Radia - niestety, za parę dni
        to opracowanie zniknie, by ustąpić miejsca zamkowi w Moragu!
        "Ostróda leży w zachodniej części Pojezierza Mazurskiego w rozwidleniu rzeki
        Drwęcy wpływającej tu do Jeziora Drwęckiego. Przed stuleciami były to
        południowe krańce Pomezanii – krainy zamieszkanej przez pruskie plemię Sasinów.
        Prawdopodobnie na miejscu pruskiej osady, ponad 600 lat temu, Zakon Krzyżacki
        wzniósł potężną warownię. Od początku swego istnienia, aż do sekularyzacji
        państwa zakonnego była ona zamkiem komturskim – to jedyny taki przypadek na
        terenie dzisiejszych Warmii i Mazur.

        Małgorzata Jackiewicz-Garniec:
        Zbudowano go w czasach największej świetności Zakonu, niestety uległ potem
        wielu przekształceniom i wielokrotnie był niszczony. Dzisiaj zachowany w
        niepełnej wysokości, w części niezbyt szczęśliwie zrekonstruowany, w swych
        oryginalnych, gotyckich partiach przechował jednak cechy pierwotnej, dobrej
        architektury czasów państwa krzyżackiego. Z racji swego położenia, ostródzki
        zamek był najważniejszym elementem obronnym południowych granic państwa
        zakonnego. Inwentarze z końca XIV wieku i z okresu sprzed Wielkiej Wojny (1409–
        1411) wymieniają duże ilości składowanej tu broni. (…wink Gromadzono tu również
        bardzo duże zapasy żywności.
        cdn
        • tralala33 Re: Zamek w Ostródzie 17.07.06, 20:37
          cd
          "Komtur Ostródy Fryderyk, hrabia von Zollern, który pełnił urząd w latach 1407–
          1410 (do 13 kwietnia), a więc tuż przed Wielką Wojną, szykując się do niej,
          uzupełniał zasoby zamkowe i organizował zbrojne napaści na Mazowsze, a dzięki
          sprawnie działającemu wywiadowi przesyłał do Malborka szczegółowe meldunki o
          polsko-litewskich przygotowaniach. Sam wielki mistrz Ulryk von Jungingen w roku
          1408 objechał pograniczne zamki, sprawdzając ich przygotowanie do wojny."
          • tralala33 Re: Zamek w Ostródzie 17.07.06, 20:38
            Tym razem pani Małgorzata rozpoczęła wędrówkę po ostródzkim zamku od
            wyjaśnienia czym był konwent i zamek konwentulny. Otóż konwent składał się z 12
            rycerzy zakonnych (tak ja 12 Apostołów) i 6 braci kapłanów, którym przewodził
            komtur. Poza nimi, na zamku mieszkali też bracia służebni, półbracia i
            półsiostry, dlatego zamek konwentulny musiał być stosownie duży i mieć dużo
            pomieszczeń mieszkalnych. Jednak najważniejszym pomieszczeniem w zamku była
            kaplica, bądź co bądź Krzyżacy byli zakonnikami. Poza kaplicą potrzebny był
            kapitularz, czyli sala zgromadzeń, refektarz (jadalnia), dormitorium
            (sypialnia) a także infrmeria (szpital). To ostatnie pomieszczenie przypomina o
            pochodzeniu Zakonu Panny Marii, założonego w czasie wojen krzyżowych w Ziemi
            Świętej po to, by nieść pomoc rannym i chorym w trakcie walk z niewiernymi.

            Zamek ostródzki od początku budowano jako zamek konwentulny, dlatego składał
            się z czterech pełnych skrzydeł, a główna brama znajdowała się od strony
            zachodniej, od Jeziora Drwęckiego. Przez tę bramę wchodzimy i dziś na zamek,
            tyle, że zamiast godnie konno wjechać po zwodzonym moście, drepczemy pokornie
            po dnie osuszonej fosy. Zanim jednak wejdziemy na dziedziniec, zatrzymajmy się
            i spójrzmy na granitowe, ostrołukowe obramowanie bramy – to jeden z
            nielicznych, oryginalnych elementów zamku, który przetrwał kolejne wieki
            burzliwej historii. Na dziedzińcu zobaczymy ślad po dawnej studni. Warto też
            zauważyć zrekonstruowany, drewniany ganek prowadzący na wyższe kondygnacje
            zamku. Z panią Małgorzatą Garniec wejdziemy na chwilę do pomieszczenia, w
            którym w średniowieczu czuwał wrotny, czyli człowiek strzegący bramy wjazdowej
            a zapewne też i most zwodzonego – ważna postać w systemie obronnym zamku. I tu
            kolejny autentyk – granitowy filar podtrzymujący żebrowe sklepienie.

            • tralala33 Re: Zamek w Ostródzie 17.07.06, 20:39
              W historii zamku ostródzkiego dwa wydarzenia zapadły szczególnie głęboko w
              pamięć. Pierwsze miało miejsce tuż po bitwie pod Grunwaldem, po której
              Władysław Jagiełło zdobył Ostródę, a następnie wydał zgodę, by tu właśnie, w
              ostródzkim zamku złożyć ciało poległego Wielkiego Mistrza Krzyżackiego, Ulricha
              von Jungingena, zanim przewieziono je do zamku w Malborku. Kilka miesięcy
              później, ciągle jeszcze w 1410 roku, następca von Jungingena zwołał do zamku w
              Ostródzie Radę Stanów Pruskich, by w trakcie posiedzenia Rady zatwierdzić nowe,
              wysokie podatki na mieszkańców Prus, które miały zrekompensować straty
              poniesione w czasie wojny w Królestwem Polskim. Mieszczanie jednak zareagowali
              buntem, który ostatecznie doprowadził do wojny trzynastoletniej.

              Kolejna historyczna data to rok 1807. Po zwycięskiej bitwie pod Pruską Iławką
              do Ostródy zjechał cesarz Francuzów, Napoleon Buonaparte i tu na kilka miesięcy
              umieścił swój sztab główny, przygotowując się do wojny z Rosją. Napoleon
              zamieszkał w skrzydle północnym zamku, lecz narzekał na chłód (był to luty
              1807) i wiosną przeniósł się do pięknego, barokowego pałacu Finckensteinów w
              pobliskim Kamieńcu. Kto wie, czy bardziej od chłodu nie dokuczała Napoleonowi
              nieobecności Marii Walewskiej, która przyłączyła się się do niego w Kamieńcu.

              W 1945 zamek, podobnie jak i całe miasto, padł ofiarą pożarów wywoływanych
              przez żołnierzy Armii radzieckiej. Aż do początków lat siedemdziesiątych stał w
              ruinie, w końcu odbudowany – niestety, niezbyt udolnie, dziś wymaga porządnego
              remontu, a kto wie, czy nie rekonstrukcji.
        • tralala33 Ostródzka legenda 17.07.06, 20:47
          spisana przez Zygmunta Kornowskiego i zamieszczona w 'Kiermaszu bajek' - nieco
          skrócona, żeby się mieściła na komputerowym monitorze.

          Baśń o okrutnym Krzyżaku i dzielnym młynarzu
          Pod Ostródą leży wieś zwana Worninami. Rycerz krzyżacki Dietrich był jej panem.
          Opasły był, wysoki, zarost czarny, płaszcz z czarnym krzyżem i miecz przy boku.
          Hulaka był z niego straszny, co dzień do Ostródy przyjeżdżał do swojej
          ulubionej gospody. Butnie wchodził do izby, gdzie zaraz pojawiały się
          dziewczęta niosąc misy z jadłem, a gospodarz podawał ciężki srebrny dzban
          napełniany winem sprowadzanym znad Renu.
          Kiedy raz po skończonym obiedzie siedział Dietrich na ławie, drzwi gospody
          otwarły się i kilku mężczyzn stanęło przed nim, pokłoniwszy się głęboko.
          Byli to burmistrz i rajcowie Ostródy. Pierwszy przemówił burmistrz:
          _ Możny panie i dobrodzieju. Miasto nasze rośnie w wkrótce być może dorówna
          Lubawie. Handel i rękodzielnictwo coraz bardziej się rozwijają, lecz lud
          naszego miasteczka cierpi bardzo, a raczej dusi się w ciasnocie murów. Trzeba
          nam przestrzeni, byśmy mogli dalej pracować.
          - Lud cierpi w ciasnocie – zdziwił się krzyżacki rycerz. Co tam lud! Lud jak
          trawa. Gdy bydło ją stratuje, jeszcze zieleńsza się staje i silniej odrasta.
          Rajcowie spuścili głowy. Tylko burmistrz próbował przekonać dumnego rycerza:
          - Litościwy panie! Postanowiliśmy na ogólnym zgromadzeniu prosić was o
          odstąpienie części ziemi, leżącej za murami i Ślimakiem. Zapłacimy dobrze ...
          Nie dokończył, bo rycerz porwał się z miejsca, aż wino wylało się z dzbana
          ciemnym strumieniem
          - Precz mi stąd! Natychmiast! Ziemi im się zachciewa! Dziadowskie syny!
          Burmistrz i rajcowie w smutku opuścili gospodę.
          - Słuchajcie panowie – zaproponował burmistrz – przyjdziemy o niego jeszcze
          raz.
          Upłynęło kilka dni. I znów rycerz przybył do gospody, a przed nim zjawili się
          rajcy i powtórzyli swą propozycję. Tym razem Dietrich zamyślił się. Wreszcie
          rzekł donośnie:
          - Zgoda! Na mojej granicy pod miastem leży wielki kamień. Jeśli znajdzie się
          ktoś z Ostródy, kto ten kamień udźwignie i przeniesie w inne miejsce, podaruję
          wam tyle ziemi, ile potrafi taki siłacz dla was zdobyć. Jak daleko od miasta
          kamień złoży, tam wyznaczy nową granicę. Daję wam na to czas do świętego
          Michała. I skinął na sekretarza, by umowę co żywo spisał. Rycerz podpisem zgodę
          przypieczętował, a potem pił wino i cieszył się, że zakpił z ludu ostródzkiego.
          cdn
          • tralala33 Re: Ostródzka legenda 17.07.06, 20:48
            Kowal Grabosz stał pochylony nad kowadłem i mocno trzymał w dłoni rozpalone
            żelazo, kując zawzięcie. Była właśnie pora obiadowa, lecz Grabosz przerwał
            robotę dopiero, gdy na podwórku zjawili się burmistrz z rajcami.
            - Boże pomagaj – pozdrowili kowala. - Przyszliśmy tu do was w pewnej sprawie,
            Potrzeba nam waszej pomocy. I opowiedzieli mu cała historię.
            - Z was chłop mocny jak mało kto. Może byście spróbowali udźwignąć ten głaz.
            Mamy z tym czas do świętego Michała. Odżywiajcie się dobrze! Jedzcie, co tylko
            chcecie, my za to zapłacimy.
            Burmistrz ujął kowala pod rękę i poszli wszyscy do Ślimaka oglądać kamień.
            Ogromny głaz leżał na skraju drogi, Ruszyć go nie było można.
            - To powiadacie do świętego Michała? – upewnił się kowal.
            - Tak Graboszu. Czasu dużo. Na pewno dacie radę. Zanim żniwa będą i święta
            Anna, a potem miesiąc święty Bartłomiej i jeszcze jeden miesiąc ... nabierzecie
            sił, co dzień podźwigacie trochę ciężarów to i wprawy nabierzecie.
            - Zgoda! – odpowiedział kowal.
            Od tej pory kowal Grabosz dzień w dzień chodził do Ślimaka próbując swych sił.
            Jedni mieszczanie ufali, że Grabosz podoła, inni tylko kiwali głowami – jak
            świat światem nikt tego kamienia nie podniósł.
            Po kilku tygodniach tych zmagań, pewnej nocy Grabosz zbudził swego syna i razem
            udali się na miejsce. Księżyc świecił niby latarnia na ostródzkim niebie.
            Grabosz schylił się i objął kamień. Z trudem podniósł go w górę. Udało się!
            • tralala33 Re: Ostródzka legenda 17.07.06, 20:49

              Nadszedł w końcu wielki dzień dla Ostródy. Wszyscy podążyli przed bramę oglądać
              niezwykłe widowisko. Kowal stał nad kamieniem, gotów do pracy. Czekano tylko na
              przybycie rycerza Dietricha. Wkrótce na drodze do Wornin dał się słyszeć tętent
              kopyt końskich – rycerz przyjechał.
              - Zaczynaj w imię Boże! – rzekł burmistrz do kowala.
              Kilku mężczyzn przeciągnęło pod kamieniem łańcuchy, a Grabosz uniósł ogromny
              ciężar na plecy. Schylił się nieco, potem postawił pierwszy krok. Tłum
              zafalował, ktoś krzyknął, ktoś śmiać się zaczął. Jedynie rycerz na swym koniu
              siedział ponury i milczący.
              Kowal stąpał powoli, lecz śmiało i pewnie. Zdawał sobie sprawę, że od niego
              zależy przyszłość Ostródy. Nie ustawał, choć pot spływał mu z czoła, żyły
              nabrzmiały na skroniach, a oddech stawał się szybki i urywany. Byle dalej,
              coraz dalej od miasta.
              Tuż obok jechał rycerz na koniu. Nie dowierzał oczom – krew w nim zakipiała.
              Chwycił miecz i z całych sił uderzył a łańcuch podtrzymujący kamień na barkach
              kowala.
              Tłum cofnął się w przerażeniu. Grabosz stracił równowagę i upadł a ogromny głaz
              przygniótł go do ziemi. Ludzie rzucili się na pomoc – daremnie. Nim przesunęli
              głaz, kowal skonał.
              Do dziś jeszcze leży w polu ten kamień, na którym został odcisk łańcucha.,
              niemy świadek dokonanej tu przed wiekami zbrodni i ofiary dzielnego kowala.

              Tak chtó najdzie ten kamnień pod Łostródo?
      • tralala33 Zamek w Morągu 17.07.06, 20:50
        A już za tydzień poznamy zamek w Morągu. Kto wie, jakie tajemnice nam się
        ujawnią?

        Zamki państwa krzyżackiego w dawnych Prusach
        22.07.2006, 13:05 - 13:25 program drugi Polskiego Radia

        autor: Piotr Matwiejczuk

        Morąg – krzyżacki zamek wójtowski

        • gajowy555 Re: Zamek w Morągu 18.07.06, 12:17
          Psianknie Woju Tralala dziankujem za łopis zamku w Ostródzie i za psianknó
          legende ło kowalu i kamnieniu, tlo eszcze prosza ło opoziedanie ło zamkach we
          Bezławkach, Jegławkach i Giżycku. A tu można ło nich posłuchoć ...

          media.putfile.com/Bezlawki-Jeglawki-Gizycko
            • tralala33 Zburzyć zamki 21.07.06, 20:46
              Asam Krzemiński w artykule 'Prusy to my' twierdzi, że Związek Mazurów tuż po
              wojnie domagał się wyburzenia zamków krzyżackich w ramach 'odpruszczenia' ziemi
              mazurskiej. Dobrze, że nikt tego wezwania nie usłuchał, dzięki czemu dziś
              możemy wedrować szlakiem gotyckich warowni. przypominam - jutro zamek w
              Morągu smile

              • rita100 Re: Zburzyć zamki 21.07.06, 22:12
                Faktycznie , gdyby taki pomysł zrealizowano zniknął by następny dowód historii
                i mielibyśmy kolejne mity.
                Ale ta Ostróda to ma historie,ho, ho, ale to i duże miasto i znane i popularne.
                    • tralala33 Re: Zamek Morąg 22.07.06, 21:03
                      Eście posłuchali w radyjio tak tero bandziewam czytoć smile na początek fragment z
                      książki o zamkach krzyżackich w dawnych Prusach:
                      Małgorzata Jackiewicz-Garniec:
                      "Od południa i zachodu zamek (morąski) oblewały wody jeziora, a od wschodu i
                      północy przekopano fosę, zasilaną wodami potoku Młyńskiego, płynącego z
                      leżącego po drugiej stronie miasta jeziora Skiertąg. Na spiętrzeniu potoku, na
                      terenie miasta, powstał staw, przy którym Krzyżacy założyli młyn. Miasto
                      ulokowano od strony północno-wschodniej zamku. Nieopodal, po stronie wschodniej
                      zamku stanął kościół parafialny, wznoszony od połowy XIV wieku. Zamek stanowił
                      samodzielny system obronny, nie związany z miejskim. (…wink Na podstawie badań
                      wykopaliskowych przeprowadzonych w 2002 roku przez J. Gulę można z pewnym
                      prawdopodobieństwem wyodrębnić dwa główne etapy budowy zamku. Pierwszy, od
                      około 1280 roku – wzniesienie zamku prokuratorskiego i drugi, od około 1331
                      roku – rozbudowa zamku na siedzibę wójta krzyżackiego. Około 1380 roku warownia
                      osiągnęła swój pełny, gotycki kształt."
                      • tralala33 Re: Zamek Morąg 22.07.06, 21:05
                        A co dziś łobaczymy -
                        "Do dziś z dawnej morąskiej twierdzy zachowało się tylko mocno przebudowane w
                        okresie renesansu skrzydło bramne – piętrowy dom, którego wygląd nie
                        przypominałby wcale średniowiecznego zamku, gdyby nie odsłonięte niedawno
                        fragmenty gotyckiego muru ze średniowieczną furtą. Po zamku zachowały się
                        również rozległe fundamenty. Właśnie na ich podstawie można przypuszczać, jak
                        wyglądało przed wiekami zamczysko w Morągu. Zachowała się również, na epitafium
                        rodziny Dohnów, panorama miasta sprzed 400 lat – widać na niej wyraźnie zamek z
                        wielką, oktogonalną wieżą. Będąc w Morągu warto odwiedzić muzeum mieszczące się
                        w Pałacu Dohnów, by zobaczyć to piękne dzieło sztuki." - tak do zwiedzania
                        zamku zachęca nas autor audycji Piotr Matwiejczuk.

                        • rita100 Re: Zamek Morąg 22.07.06, 22:10
                          Ach , zasłuchałam się w tych opowiadanich o zamku Morąskim - to jeden z
                          pierwszych zamków krzyżackich. Wspaniale opowiadają Ci ludzie historię , bardzo
                          ciekawie, a w tle muzyka dworska.
      • rita100 Re: Zamki państwa krzyżackiego 27.07.06, 21:55
        A to ciekawe, bo jek byłam malutka to zabrali mnie na zamek do Niedzicy
        mówiąc , że to Nidzica i w ten oto sposób byłam o krok od Olsztyna, do którego
        planowałam ucieczkę. To je prawda i fakt. Rzetelna prowda ! A ta Niedzica to
        hen, hen od Olsztyna, bo aż za Krakowem.

        Czyli nie mylcie sobie drodzy słuchacze Nidzicy z Niedzicą. W obydwóch zamkach
        jest miasto, o przepraszam , w obydwóch miastach jest zamek .
        To upał taki co nawet klawiaturka mięknie.
    • tralala33 Re: Zamki państwa krzyżackiego 29.07.06, 13:30
      Małgorzata Jackiewicz-Garniec:
      'Układ zamku i miasta zakomponowano symbolicznie: na osi wschód – zachód, zamek
      wyznaczał kraniec wschodni, po środku regularny prostokąt rynku i obwarowań
      miejskich, a na zachodnim zamknięciu osi usytuowano kościół parafialny. Taki
      układ założenia obrazował zależność miasta od zamku i równie ważną rolę
      kościoła. Miasto i wzgórze zamkowe oblewała zakolem Nida, chroniły je dodatkowo
      fosy zasilane jej wodami oraz rozległe bagna, dojazd do zamku możliwy był tylko
      od wschodu. Na Nidzie stanął zamkowy młyn, a przez spiętrzenie wód utworzono
      staw młyński. Do miasta prowadziły dwie bramy, usytuowane na osi północ –
      południe, od północy Brama Niemiecka, od południa Brama Polska. Położony
      niedaleko Mazowsza zamek w Nidzicy miał za zadanie bronić granicy, a także
      administrować południowymi rubieżami państwa. Widoczne z daleka zamkowe wieże
      nie tylko umożliwiały ciągłą obserwację okolicy, ale też nieustannie
      przypominały, kto włada tą krainą. Pierwsza strażnica krzyżacka, mająca chronić
      zdobyte terytorium przed najazdami Litwinów, musiała powstać tu już w
      początkach XIV wieku. Nie wiadomo nic o jej wyglądzie, a pierwsza wzmianka
      źródłowa o jej istnieniu pochodzi dopiero z 1376 roku. Nazwę Neidenburg zamkowi
      i powstającej przy nim osadzie nadano od pruskiej nazwy rzeki, a oznaczała ona
      po prostu Zamek nad Nidą. Nibork jest mazurską nazwą miasta.'

      bandzie ziency smile
      • tralala33 Zamek w Nidzicy 29.07.06, 13:36
        Wybaczta, zaboczyłam zmnienić tytuł sad

        Czego w audycji nie było -
        W 1389 roku na zamku nidzickim odbyła się konferencja pokojowa. W obradach
        wzięli udział przedstawiciele Zakonu, Polski i Litwy. Do nidzickiego zamku
        przyjechali m.in. książę mazowiecki Ziemowit, książę litewski Skirgiełło oraz
        wielki komtur Konrad Wallenrod, wielki marszałek, wielki szpitalnik, a także
        biskupi poznański i pogezański.
        • tralala33 Re: Zamek w Nidzicy 29.07.06, 13:44
          I jeszcze zaproszenie na zamek w Nidzicy, skierowane przez autora audycji,
          Piotra Matwiejczuka:
          Zamek nidzicki przeznaczony był dla prokuratora – krzyżackiego urzędnika
          podległego komturowi w Ostródzie. Warownia powstawała w drugiej połowie XIV
          wieku, w czasach największej potęgi państwa zakonnego. Założona została na
          planie wydłużonego prostokąta, z głównym domem od zachodu, dwoma węższymi
          skrzydłami bocznymi i skrzydłem wschodnim, przez które wiódł wjazd do warowni,
          flankowany dwiema czworokątnymi wieżami i bramą na osi. To najlepiej zachowany
          przykład zamku prokuratorskiego w dawnych Prusach: można podziwiać tu piękne,
          bogato profilowane portale prowadzące z krużganka do pomieszczeń
          reprezentacyjnych, sklepienia gwiaździste, średniowieczne polichromie, a
          ciekawostką jest kilka wykuszy ustępowych. Skąd się wzięły? O tym, a przede
          wszystkim o architekturze i historii zamku w Nidzicy opowie Małgorzata-
          Jackiewicz Garniec.
          Zapraszam,
          Piotr Matwiejczuk
          • gajowy555 Re: Zamek w Nidzicy 29.07.06, 14:16
            No jó, psianknie Tralala nom łosisała zamek we Nidzicy i eszcze ciekawostki
            dodała, a mym zapraszomy do posłuchanio(eszcze ciepły) audycji ło tam psianknam
            zamku...

            media.putfile.com/NIDZICA
            • tralala33 Re: Zamek w Nidzicy 29.07.06, 18:00
              O Jenu - pani Małgorzata móziła ło tym spotkaniu pokojowymw 1389 roku,
              przepraszam. Za to nie mniała ciasu łopoziedzieć ło Tatarskim Kamnieniu – to je
              nobardzi znana legenda nidzicka. A buło to w roku 1656 kedy pod mury mniasta
              podeszła chmara wojsk tatarskich.

              Mieszczanie bramy miasta zamknęli a Tatarzy wnet obóz pod miastem rozbili i
              zajęli się łupieniem i paleniem podnidzickich wsi. Pewien młody, krewki
              człowiek o nazwisku Jan Nowak z murów zamku dojrzał dobre dwa kilometry od
              miasta wodza wojsk tatarskich z najbliższą kompanią, siedzących i ucztujących
              koło ogromnego głazu. Niewiele mysląc, nabił działo i wystrzelił a tak udatnie,
              że wszystkich tych Tatarów zabił! W obozie tatarskich wybuch taki popłoch, że
              przerażeni mieszczanie myśleli, iż wróg do zdobycia miasta się szykuje. Jęli
              szukać sprawcy tego zamieszania, lecz ten schował się w takim miejscu, gdzie
              nikt go nie szukał – w kupie świeżego nawozu! Tatarzy tymczasem odstąpili od
              oblężenia miasta. Wówczas żona Jana wskazała miejsce ukrycia swego męża, który
              (zapewne po kapieli) został powitany przez mieszkańców Nidzicy jak bohater. Na
              pamiątkę tego wydarzenia głaz, przy którym zginął wódz tatarski nosi dziś miano
              Tatarskiego Kamienia a na jego szczycie znajduje się kula, pomniejszona replika
              kuli, którą z zamkowego działa wystrzelił dzielny młodzian. Czy to prawda czy
              nieprawda – myślcie sobie jak tam chcecie. No i popatrzta na łobrazek
              Tatarskego Kamnienia:

              www.wip.pw.edu.pl/~pwisnie2/przyroda/index.htm

              • tralala33 Re: Zamek w Nidzicy 29.07.06, 18:31
                A na stronie biblioteki miejskiej w Nidzicy można znaleźć taką ciekawostkę:
                "Trochę granitowych kul, którymi strzelano w średniowieczu z dział zamkowych,
                zachowało się aż do początku XIX wieku. Siedem z takich kul wmurowano w
                podzamcze podczas odbudowy zamku w 1830 roku." (Miejsko-Gminna Biblioteka
                Publiczna w Nidzicy)
                • tralala33 Re: Zamek w Nidzicy 29.07.06, 18:33
                  Zamek w Nidzicy był zamkiem prokuratorskim, to nie znaczy jednak, że
                  prokurator, który w nim urzedował był takim samym prokuratorem jakiego znamy z
                  sal sądowych wink Prokurator w Zakonie Krzyżackim był rycerzem zakonnym, któremu
                  powierzono nadzór nad prokuratorią, czyli mniejszą jednostką terytorialną niż
                  komturia. Podlegał więc komturowi. Prokurator nidzicki podlegał komturowi w
                  Ostródzie.
                  • tralala33 Re: Zamek w Nidzicy 29.07.06, 18:39
                    Pani Małgorzata wspomniała o ważnej dla zamku postaci z początku XIX wieku,
                    kiedy to budowle zamkowe popadały w ruinę. Był to Ferdynand Tymoteusz
                    Gregorovicius, radca prawny, najwyraźniej także miłośnik starych budowli.
                    Napisał on list do nadprezydenta Prus z prośbą o ratowanie zamku. Prośba
                    pomogła, zamek odrestaurowano i od 1830 roku mieściły się w nim sąd, więzienie
                    a także mieszkania, między innymi zamieszkał tu Gregorovicius z rodziną. Jeden
                    z jego synów, urodzony w 1821 roku, Ferdynand Adolf widać tak chłonął
                    historyczną atmosferę tego miejsca, że z czasem został cenionym historykiem,
                    zafascynowanym głównie historią i architekturą małych miasteczek włoskich. Jego
                    opisy Italii do tej pory czytane są z wielką przyjemnością. Ferdynand Adolf nie
                    zapomniał o Nidzicy, pod koniec życia ufundował stypendia dla ubogiej młodzieży
                    z tych stron, a także postawił pomnik pod nidzickim zamkiem poświęcony pamięci
                    swojego ojca. Pomnik został niedawno odrestaurowany i można go dziś oglądać,
                    tak jak w XIX wieku, na wzgórzu zamkowym.
                    • tralala33 Re: Zamek w Nidzicy 29.07.06, 18:44
                      Pani Małgorzata Garniec, zanim pozwoliła na wejść na dziedziniec zamku,
                      oprowadziła nas wzdłuż murów zewnętrznych zamków. Tam, gdy doszliśmy do
                      skrzydła południowego, kazała na wysoko zadrzeć głowy i spojrzeć na 'gotycki
                      szczyt sterczynowy z blendami oraz zdobienie muru fryzem rombowym
                      zendrówkowym' - szkoda, że Svolo wyjechał na wakacje, on by nam objaśnił co to
                      zanczy. A może ktoś inny spróbuje wink
                      • tralala33 Re: Zamek w Nidzicy 29.07.06, 18:49
                        Wygody na zamku nidzickim, a raczej wygódki - patrząc z zewnątrz na mury
                        skrzydła wschodniego (mieszcącego pomieszczenia reprezentacyjne oraz mieszkalne
                        prokuratora) zobaczymy liczne wykusze ustępowe, zwane gdaniskami. Zamek
                        olsztyński ma tylko dwie takie wygódki - jedną (zachowaną w całości)
                        przylegającą do sypialni administratora (co znaczy, że korzystał z niej także
                        Kopernik) oraz drugą (z tej pozostały tylko granitowe wsporniki) na wieży.
                        Na zakończenie ciekawa galeria zdjęć z Nidzicy:
                        www.nidzica.pl/galeria.html
                        • rita100 Re: Zamek w Nidzicy 29.07.06, 22:01
                          Zicie co , cikawie sia słucha , bardzo cikawie, wspaniale łopowiadajó te
                          państwo. Tlo jó tygo nie zidze. Skuczno co nie jidó z kameró. Oj, jek byłoby
                          fejn. To takjakbysmy zwiedzali. No, ale nie zidać wnętrz, tlo mury na łobrazku.
                          www.nidzica.pl/fotki/zamek/8.jpg
                          Ciekawe co poziedzieli , że tu znajduje sia eszcze kawałek rynny
                          średniowiecznej , aż sia nie chce zierzyć .
                          Zamek Nidzica mnioł szczajście co taki psiankny jest , ni to co zamek Mrągowo.
                          To Svolo będzie miał co czytać i słuchać smile
                          • tralala33 Re: Zamek w Nidzicy 30.07.06, 21:41
                            Am zaboczyła poziedzieć co kedajś w Nidzicy dobre mniody psitne sycjili i na
                            zomku kożden móg jich spróbować, no tero to łuż chyba nie ma tych czworniaków.
                            No jo, tak gdokniem szluczek kóńjaku na zdrozie.
    • tralala33 Zamek w Działdowie 29.07.06, 21:42
      Za tydzień zwiedzamy zamek w Działdowie
      Zamki państwa krzyżackiego w dawnych Prusach
      05.08.2006, 13:05 - 13:25
      autor: Piotr Matwiejczuk
      Działdowo - krzyżacki zamek wójtowski.

      Tak bandziewam sia śnioć i płakać co łone tamoj zrobzili z tym zamkem jak
      Działdowo za Gerka buło u 'łobcych'.
        • gajowy555 Re: Zamek w Działdowie 06.08.06, 19:00
          No jó. Cias na zamek we Działdowie. Ciekawe siła ciekawostek ło nim noma Tralala
          napsisze. A chto mo głośniczki, może sobzie posłuchoć ło tam zamku...

          media.putfile.com/DZIALDOWO
          • tralala33 Re: Zamek w Działdowie 06.08.06, 20:53
            Redaktor Piotr Matwiejczuk zaprasza do zwiedzania zamku w Działdowie:
            ‘Zamek w Działdowie to – podobnie jak warownia nidzicka, którą zwiedzaliśmy w
            minioną sobotę – ważna twierdza graniczna między państwem zakonnym a Mazowszem.
            We wczesnym średniowieczu obszar ten nazywano Sasinią. Od zachodu graniczył z
            ziemią chełmińską, zaś od wschodu z terenami zamieszkałymi przez pruskie plemię
            Galindów. Gdy do Prus sprowadzeni zostali Krzyżacy, zwierzchnictwo nad tą
            ziemią sprawowali książęta mazowieccy. Wkrótce jednak odstąpili ją biskupowi
            chełmińskiemu, a ten – przekazał ją Zakonowi. W ten sposób, na drodze
            dyplomatycznej, Krzyżacy stali się właścicielami Działdowa i okolic. ‘
            Władcy mazowsza zapewne niejeden raz żałowali, iż Konrad Mazowiecki sprowadził
            im takich sąsiadów do Prus. W 1409 roku, w odweicie za wypad krzyżacki na
            Mazowsze, Działdowo zostało zniszczone przez księcia mazowieckiego Janusza.

            • tralala33 Re: Zamek w Działdowie 06.08.06, 20:53
              Małgorzata Jackiewicz-Garniec:
              Wzmianka o zamku pojawia się w (…wink dokumencie lokacyjnym miasta z roku 1344.
              Niektórzy autorzy podają jako datę rozpoczęcia jego budowy rok 1306. Zważywszy,
              że Krzyżacy przejęli te ziemie około 1260 roku, można przyjąć, że rzeczywiście
              w początku XIV wieku rozpoczęto wznoszenie w tym mie
              jscu murowanej warowni, przeznaczonej na siedzibę powołanego tutaj prokuratora
              krzyżackiego. Według innych źródeł około 1340 roku podjęto rozbudowę związaną
              być może z planowanym już wtedy podniesienie administracyjnej rangi zamku (rok
              później powołano komturstwo ostródzkie, któremu podlegało Działdowo). Nie znamy
              jednak efektów tej rozbudowy, bo w roku 1376 Działdowo zostało zniszczone przez
              najazd litewskiego księcia Kiejstuta, podczas którego spłonęło miasto wraz z
              zamkiem. Przystępując do odbudowy zamku podjęto decyzję o utworzeniu w
              Działdowie siedziby wójtostwa, które formalnie ustanowiono w 1383 roku. Nie
              wiadomo, czy odbudowa była kontynuacją prowadzonych wcześniej prac budowlanych.
              Raczej – sądząc po jednorodności architektonicznej zachowanego domu głównego
              (bryła, podział wnętrz) – zamek został zbudowany od początku, w kształcie
              odpowiadającym potrzebom siedziby wójta.

              Działdowo na starych pocztówkach – wśród nich, dwa widoki na działdowski zamek

              www.widoki.namida.pl/index.php?kategoria=dzialdowo
              • tralala33 Re: Zamek w Działdowie 06.08.06, 21:14
                www.historia.terramail.pl/opracowania/nowozytna/zamek_centrum_administracji.html
                W literaturze rok 1306 występuje jako data budowy zamku działdowskiego. Wtedy
                to zapewne krzyżacy obsadzili swoją załogą stare grodziszcze pruskie, po
                zawarciu porozumienia z biskupem chełmińskim nadającego te ziemie krzyżakom.
                Prawdopodobnie datę rozpoczęcia budowy zamku należy przesunąć o ok. 30 lat, co
                potwierdzają badania archeologiczne prowadzone na terenie zamku. Zamek był
                wznoszony wieloetapowo, etap pierwszy to budowa Domu Dużego, po wybudowaniu
                którego lokowano miasto. Oznacza to, iż budowa Dużego Domu zakończyła się przed
                rokiem 1344. W latach 1344 - 1383 wzniesiono mury otaczające dziedziniec z
                gankiem obronnym, bramę wjazdową z mostem zwodzonym, strzeżoną przez wieżę.
                Zamek oraz podzamcze otoczone zostały fosą. Następny etap rozbudowy zamku
                związany był ze zwiększeniem się załogi zamku w związku z podniesieniem w 1383
                roku Działdowa do rangi wójtostwa. Wówczas to wzniesiono wschodnie i zachodnie
                skrzydła zamku. W ostatnim etapie budowy zamku nadbudowano kondygnację
                spichlerzową, oraz dokonano drobnych przebudowań pomieszczeń zamkowych.
                cdn
                • tralala33 Re: Zamek w Działdowie 06.08.06, 21:16
                  www.historia.terramail.pl/opracowania/nowozytna/zamek_centrum_administracji.html
                  Z początkiem XV wieku zamek ukształtował się w swojej ostatecznej formie.
                  Zabudowania zamkowe wzniesiono na planie kwadratu o boku 46 m z dziedzińcem
                  pośrodku. Z pierwotnego założenia zachowały się do dziś: budynek główny (46x12
                  m, trójkondygnacyjny z dachem dwuspadowym) we wnętrzu którego zachowało się
                  kilka sal, mur obwodowy od strony zachodniej i północnej, baszta północna,
                  fragment bramy wjazdowej z wieżą bramową i dolna partia wieży przybramowej.
                  Zachowała się również północna baszta (wzniesiona na rzucie kwadratu o ściętych
                  narożach, w górnej partii przechodząca w ośmiobok).
                  Zamek posiadał własne zaplecze gospodarcze, które znajdowało się na podzamczu,
                  był tam młyn, browar, i folusz (maszyna do folowania tkanin, folowanie -
                  powierzchniowe spilśnianie tkanin, zwykle zgrzebnych, przez gniecenie,
                  wałkowanie). Nie podlegało ono władzom miasta, ale miasto mogło z niego
                  korzystać. Zamek jednak początkowo był uzależniony od miasta, ponieważ musiał
                  korzystać z usług osiadłych w mieście rzemieślników. W późniejszym okresie
                  zamek uniezależnił się od miejskich rzemieślników, osadzając na podzamczu
                  swoich rzemieślników tzn. "partaczy".

                  Tych średniowiecznych 'partaczy' nie należy mylić z dzisiejszymi majsterkami od
                  siedmiu boleści - to byli porządni rzemieślnicy, tyle że nie należeli do cechu
                  i nie mieli prawa mieszkać i pracować w mieście.
                  • tralala33 Re: Zamek w Działdowie 07.08.06, 21:15
                    A na tej stronie, na drugim zdjęciu, możemy zobaczyć jak dziś wygląda
                    działdowski zamek wraz z dobudowanym, współczesnym budynkiem:

                    www.naszlaku.pl/dane/prezent/_prez_gm/5_dzialdowo/dzial1.htm
                    Poniżej taki oto opis zamku:
                    'Najciekawszym obiektem historycznym w mieście jest krzyżacki zamek. Warownię
                    wznieśli rycerze Zakonni w latach 1344-1391. Budowla powstała wokół dziedzińca
                    na planie kwadratu o boku 46 m. Zamek otoczony był murem i fosą. Z trzech stron
                    zamku broniły bagna, z czwartej zaś, rzeka Działdówka. Do dnia dzisiejszego
                    zachowało się południowo-zachodnie skrzydło zamku z pierwszej połowy XIV w. -
                    tzw. Dom Duży, z gotyckimi sklepieniami w piwnicach oraz obszerna sala
                    stanowiąca dawniej refektarz i kaplicę. W ostatnich latach odbudowane zostało
                    zachodnie skrzydło zamku wraz z dziedzińcem. Podstawę dla tego skrzydła
                    stanowią zachowane piwnice z lochem dla więźniów i ścianami o grubości ok. 4 m.
                    W tej części swoją siedzibę ma Urząd Miasta.'

                    Ja po raz pierwszy zobaczyłam zamek w Działdowie kilka lat temu - wówczas
                    dobudowana częśc zamku stała pusta i niewykończona. Zaczęto ją budować (z
                    czerownych pustaków!) w czasach, gdy Działdowo znajdowało się w województwie
                    ciechanowskim a w zamierzeniach miała się tam mieścić biblioteka. Województwo
                    znikło z mapy administracyjnej i rozgrzebana budowa skutecznie odstraszała
                    turystów. Dobrze, że władze Działdowa jakoś uporały się z tym problemem choć
                    sam pomysł dobudówki nadal bardzo ale to bardzo mi się nie podoba sad
                    • rita100 Re: Zamek w Działdowie 07.08.06, 23:00
                      Ale Pani Małgorzata Jackiewicz-Garniec chwali sobie tą dobuduwkę,mowi , ż
                      ecaloś pasuje i jest skąponowana ładnie za sobą. Mnie też to sie nie podoba, bo
                      zamek to zamek , choćby ruiny ale zamek , a nie budowle funkcjonujące jako
                      administracaja. Mogli to jakoś inaczej rowiązać.
                      Zobacz Tralala na dziedziniec - jest drzewo w środku. Jak było na dziedzińcu
                      zamku w Olsztynie.
                      Ale zamek jest masywny i wysoki, całkiem inny niż nasze poludniowe. Oj, jaka
                      szkoda , że mnie tam nie ma, każdy kamień bym dotkła.
                      Sredniowieczny zamek, powinien stać sam , samotnie jak pomik, a nie w ciągu. To
                      zamek jest atrakcją. Ale jest on piękny, warownia krzyżacka i jakie ostre
                      reguły życia w nim.
                      www.naszlaku.pl/dane/prezent/_prez_gm/5_dzialdowo/dzial1.htm
                      Lepiej mi się słucha oglądając zdjęcie zamku, bo przynajmniej widzę i czuję o
                      czym oni mówią. Wy chyba też.
                      • gajowy555 Re: Zamek w Działdowie 08.08.06, 13:40
                        No jó, fejn co take audycje w radio lecó. A jek łuż wszystka bandó łu noju, to
                        trza bandzie sia wybrać szlakiem zamków krzyżackich i knypsnóńć gwołt fotek
                        różnistych, coby to sia lepsi słuchało i łoglondało...
                      • tralala33 Re: Zamek w Działdowie 08.08.06, 21:12
                        Pani Małgorzata mówi o tym, co jest teraz. Ja sama byłam zdziwiona widząc to
                        zdjęcie - faktycznie władze Działdowa postarały się jakoś zagospodarować
                        to 'kukułcze jajo'. Kiedy widziałam tę budowlę porzuconą w stanie surowym, z
                        oknami już wypaczonymi i podniszczonymi ścianami, to wyglądało po prostu
                        okropnie sad
                        • rita100 Re: Zamek w Działdowie 08.08.06, 21:31
                          Ale wydaje mi się , że za bardzo zagospodarowali. Własnie chodze sobie szlakami
                          zamków i warowni w sądenczyznie i każdy zamek ,nawet ruiny są w postaci
                          samodzielnej, a z ruin buduje się nowy zamek w tym stylu. Zresztą co ja będe
                          mówić , jest moda na zamki, na szlaki zamkow , bo ich historie i legendy są
                          niesamowite , dzieki temu przyciągają turystów.
                          A czy wiesz Tralala, że zamek w Niedzicy posiadał zlota i własciciel tak
                          nienawidził Polski , ze całe to zloto przekazał Zakonowi Krzyżackiemu i przy
                          koncu swojego zycia przywdział płaszcz z czarnym krzyżem. Ale to nie rozmowa na
                          ten kóntek. Bitwa pod Grunwaldem i wojna trzynastoletnia bardzo wpłynęła na
                          losy zamków południowych.
        • rita100 Re: Zamki państwa krzyżackiego 09.08.06, 20:00
          Słuchajcie tak sobie czytam o zamkach krzyżackich i rozbójnickich z nad Dunaju
          i Popradu to tak prosto mysląc jest bardzo ciekawa róznica. Wprawdzie te zamki
          były budowane w tym samym okresie, okres gotyku to jednak zamki krzyżackie
          miedzy sobą nie walczyły , kiedy tam na poludniu Polski rozbójnicy z jednego
          zamku atakowali drugi zamek i go zdobywali przez co stawali się włascicielami.
          A najlepszy numer jest z zamkiem myślenickim tam, wracajacy na Ślask, Ślazacy z
          bitwy pod Grunwaldem i wojny trzynastoletniej nie otrzymali zapłaty od króla,
          to w drodze na Śląsk napadli na zamek myślenicki, zabarykadowali się i cieżko
          było ich z tamtąd wykurzyć - więc krol Kazimierz Jagielończyk, wziął się za
          nich, nakazał po walce i zabiciu rozbojników, zburzyć wszystkie wieże by już
          nikt nie mógł się zabarykadować. No np Zawisza Czarny w nagrodę za walkę pod
          Grunwaldem otrzymał dobra w górach i jakiś czas był właścicielem zamków
          rożnowskich.
          Fajna ta historia jest.
          Też ciekawe.
      • gajowy555 Re: Zamek w Kętrzynie 12.08.06, 14:35
        No jó, tu sobzie możecie posłuchoć audycji ło Zamkach Państwa Krzyżackiego, a
        szczególnie ło zamku i kościele w Ketrzynie, czyli Rastemborku.
        Dodam jeszcze, że fragmenty Reguły Zakonu Krzyżackiego w tłumaczeniu Janusza
        Trupindy, czyta Janusz Szydłowski.
        Tam mniłygo słuchanio...

        media.putfile.com/KETRZYN
        • tralala33 Re: Zamek w Kętrzynie 12.08.06, 20:46
          W czasie wojny trzynastoletniej, w 1545r., mieszczanie opanowali zamek.
          Uwięzili wtedy a następnie zgładzili krzyżackiego urzędnika, prokuratora
          Wolfganga Sauera, topiąc go w stawie nieopodal zamku. Krzyżacy już po kilku
          latach odbili a zbuntowanych mieszczan ukarali, zakazując członkom cechu
          szewców zasiadania w radzie miasta. Zakaz przetrwał wiele lat, zniósł go
          dopiero Albrecht Hohenzollern po 1525r.

          • tralala33 Re: Zamek w Kętrzynie 12.08.06, 20:46
            Po 1945 roku zniszczony i częściowo spalony zamek stał pusty aż do początku lat
            sześćdziesiątych, kiedy rozpoczęto jego rekonstrukcję i odbudowę, planując
            umieszczenie w nim muzealnych zbiorów. Chociaż sam zamek kętrzyński nie jest
            tak imponujący jak na przykład zamek w Nidzicy, to zbiory w nim zgromadzone
            mogą nas zachwycić. Wspaniałe okazy obrazów i mebli od XVII do XIX wieku
            pochodzą z okolicznych pałaców i dworów junkierskich, niszczonych i
            szabrowanych w pierwszych miesiącach i latach po przejściu frontu wojennego.
            Często jakiś porcelanowy kandelabr, stolik czy portret rodzinny to jedyny
            zachowany element z tych wspaniałych pałaców. Na klatce schodowej można
            zobaczyć czarno-białe zdjęcia ukazujące te budowle w stanie sprzed wojny.
            Jedno z tych zdjęć, pałacu w Arklitach, znajdziemy na tej stronie – poniżej
            widok na dzisiejsze ruiny sad
            tinyurl.com/n3y44
            • tralala33 Re: Zamek w Kętrzynie 12.08.06, 20:46
              www.ketrzyn.mm.pl/~wwmkiewicz/ws/muzeum/index.html
              Wspomina o tym pani Małgorzata i myślę, że warto to jeszcze raz podkreślić –
              bogactwo zbiorów muzeum kętrzyńskiego to przede wszystkim dzieło życia
              założycielki muzeum, pani Zofii Licharew, która niestrudzenie wędrowała po
              okolicach Kętrzyna (a na pewno nie było to wówczas zajęcie bezpieczne) i
              ratowała, co się dało z niszczejących dworów i kościołów. Odszukiwała też
              szczątki przedwojennych kolekcji kętrzyńskiego Heimatmuseum Rastenburg.
              • tralala33 Re: Zamek w Kętrzynie 12.08.06, 20:47
                www.ketrzyn.mm.pl/~wwmkiewicz/ws/muzeum/pages/m-013-(Small).html
                Duża sala na parterze zawiera najstarsze okazy – to historia stanu rycerskiego
                Prus Książęcych. Wśród eksponatów unikalna chorągiew pogrzebowa trzyletniego
                Botho zu Eulenburga.
          • rita100 Re: Zamek w Kętrzynie 12.08.06, 21:38
            Pięknie opowiadali i o kościele i o zamku i tą opowieść o szewcach, jak i
            przykazania mnichów krzyżackich tez są śliczne. Kto by pomyslał, że przykaznia
            takie , a czyny były inne. No i dobrze wyjaśniali budowę gotyckiego kościoła.
            Teraz wiem , ze spinali sie budową wysoko, wysoko , jak najbliżej nieba chcieli
            sięgać. Tak , dzieki pani kusztoszowej dużo się zachowało pamiątek.
            Ale ciekawe , ze kościół jest bardziej warowny od zamku. To chyba jednyne takie
            miejsce. No i nie zapomnieli wyjasnić skąd nazwa Ketrzyn. Bardzo milo , bardzo
            milutko się ich słucha.
      • tralala33 Zamek w Reszlu 18.08.06, 22:21
        Jutro zapraszamy do zwiedzania zamku w Reszlu - jedynego warmińskiego zamku,
        który znalazł się na szalku zamków z duchami. Program drugi polskiego radia
        godz. 13.05.
        • gietpe Re: Zamek w Reszlu 18.08.06, 22:56
          Szkoda jutro nie będę mógł posłuchać ale Gajowy coś poradzi zapewne.Byłem tam
          kilka razy iw parku otaczającym wzgórze zamkowe.Wewnątrz jest bar restauracja i
          w czasie gdy tam byłem nad kontuarem były wystawiane opakowania po napojach:od
          patykiem pisanego J-23 ,czar PGR po wisienki.
          Fajnie wyglądały te róznorodne etykiety.
        • tralala33 Re: Zamek w Reszlu 19.08.06, 10:53
          Małgorzata Jackiewicz-Garniec:
          Nazwa osady prawdopodobnie wywodzi się od pruskiej Resel, Ressel (nie znamy
          znaczenia tego słowa). Najwcześniej zapisano ją jako Resl w dokumencie z 1254
          roku. Według kronikarza zakonu, Piotra z Dusburga, pierwszą, jeszcze drewniano-
          ziemną, strażnicę wzniesiono w 1241 roku wykorzystując pruskie umocnienia.
          Niszczoną i paloną przez Prusów strażnicę szybko odbudowywano, gdyż do końca
          XIII wieku Reszel był ważnym punktem strategicznym w walkach o wschodnie tereny
          Prus. Głównie z tego powodu, mimo że po podziale Prus na diecezje (1243) ziemie
          wokół Reszla przyznano biskupowi warmińskiemu w 1254 roku, z oddaniem strażnicy
          zwlekano do roku 1300. Wokół zaczęła tworzyć się osada miejska (po 1275 roku
          wzniesiono w Reszlu pierwszy, drewniany kościół). Oparty na prawie chełmińskim
          dokument lokacyjny wydany został w roku 1337. Ponieważ Reszel stał się
          ośrodkiem administracyjnej i sądowniczej władzy biskupa (powołano tu
          komornictwo), a samo miasto szybko się rozwijało, postanowiono zastąpić
          drewnianą warownię murowanym, obronno-reprezentacyjnym zamkiem. Budowę
          rozpoczęto za czasów biskupa Jana z Miśni w 1350 roku, prace kontynuowali
          kolejni biskupi, a około 1400 roku zamek uzyskał swoją pełną, gotycką formę,
          która w dużej części przetrwała do dziś. (…wink Powstały zamek górował sylwetą nad
          miastem, miał harmonijne proporcje, potężną wieżę w narożu, ciekawie rozwiązaną
          wieżę bramną, a dekoracyjne sterczynowe szczyty wieńczyły elewacje obu
          skrzydeł.
          • tralala33 Re: Zamek w Reszlu 19.08.06, 10:54
            www.polskieradio.pl/dwojka/artykul.aspx?id=936
            Najbardziej malownicza droga prowadzi z zachodu, od strony Biskupca. Wysadzana
            starymi drzewami, wije się wśród jezior i lasów. Aż po sam horyzont ciągną się
            tak charakterystyczne dla tutejszego krajobrazu pagórki. Po kilkunastu
            kilometrach spośród nich wyłaniają się wieże kościoła i zamku. Wciąż strzegą
            tego najbardziej na wschód wysuniętego warmińskiego miasteczka. Jak za czasów
            biskupów Legendorfa, Watzenrodego, Batorego, a potem, już u schyłku istnienia
            biskupiego księstewka, ostatnich jego władców – Grabowskiego i Krasickiego. To
            najpiękniej zachowane miasto Warmii. Doświadczyło wszystkich nieszczęść, które
            dotknęły tę ziemię, ale szczęśliwie ominęły je kataklizmy XX wieku. Czas
            zatrzymał się w wąskich zaułkach jego uliczek.

            Reszel: biskupi zamek, stare kamienice, rynek z klasycystycznym ratuszem
            pośrodku, na narożu secesyjna apteka, uliczka z XVIII-wiecznymi spichrzami,
            gotyckie mosty wspinające się nad głębokim wąwozem Sajny, barokowy kościół i
            budynek dawnego kolegium jezuickiego nieopodal zamku. Nad wszystkim góruje
            wielka bryła średniowiecznej kolegiaty p.w. św. Piotra i Pawła.

            Dalej - już za parę godzin. Program drugi polskiego radia godz. 13.05.
            Zapraszam.
              • rita100 Re: Zamek w Reszlu 19.08.06, 19:52
                No jó, fantastycznie opowiadają. Oglądam stronkę z zamkiem i mogę sobie
                wyobrazić. Piekna baszta cylindryczna i wiezyczka długa z dzwonkami. Rezydencja
                okazała. Góruje nad miastem , widoczna z daleka i ten pagórkowaty teren.
                Wielki okaz okolicy.
                Wspomnę o ciekawostce, ktorą pani Maria wspomniała. To , że czestym gościem był
                biskup Krasicki to się dowiadujemy i nie tylko, to tu spłonęła ostatnia w
                Europie czarownica . Ona była uwięziona w piwnicy zamku reszelskiego.
                Schodzimy , na dół po stromych stopniach, w głebokie piwnice gdzie dawniej bylo
                więzienie. W 1811 roku została spalona. Barbara Zdung , poniosła smierć jako
                czarownica, ale czarownicą nie była. Osądzili ją za pożar miasta.
                A taki był dialog:
                - Ona podpaliła ogień
                - ona nie mogła podpalic ognia
                - to w takim razie były to czary
                i sądownictwo orzeklo - winna !
                I tak splonęła na wzgorzu szubienicowym ostatnia w Europie czarownica.

                Teraz wdrapujemy się na obronną wieżę zamkową, sapiemy , sapiemy , uwazamy na
                nietoperze, ale wspinamy sie i co widzimy - cudowną panorame Warniji.
                Reszel jest cudowny, z sredniowiecznym klimatem
                • tralala33 Re: Zamek w Reszlu 19.08.06, 21:23
                  Historia Reszla ma swoje niechlubne strony. Tutaj w 1811 r. spalono ostatnią w
                  Europie czarownicę. Od tamtej pory jej duch pojawia się na zamku w postaci
                  błędnych ogników. W czasie zawieruchy wojen napoleońskich do Reszla przyjechała
                  dość nietypowa para – Barbara Zdunk, pasterka z czworgiem dzieci, oraz 20-letni
                  parobek. Dzisiaj Zdunk byłaby uznana za niezrównoważoną emocjonalnie, ale ponad
                  200 lat temu jej odbiegające od normy zachowanie łatwo było uzasadnić
                  konszachtami z diabłem. Po przybyciu do miasta parobek porzucił ją i zamieszkał
                  samotnie w zaułku dla ubogich. Kobieta wielokrotnie go tam odwiedzała,
                  przysięgając zemstę. Gdy we wrześniu 1807 r. w zaułku wybuchł pożar, który
                  rozprzestrzenił się na miasto i całkowicie strawił zamek, ludzie nie mieli
                  wątpliwości, kto spowodował nieszczęście: czarownica Barbara Zdunk. W rok po
                  pożarze kobietę skazano na stos. Chociaż jej sprawa była prowadzona niedbale,
                  sądy kolejnych instancji zatwierdzały pierwotny wyrok. Stos zapłonął
                  na „szubienicznej górze” na przedmieściach Reszla 21 sierpnia 1811 r. c.d.n.
                  • tralala33 Re: Zamek w Reszlu 19.08.06, 21:23
                    Jednak to nie koniec tej strasznej historii. O czasu śmierci Barbary na zamku,
                    gdzie była przetrzymywana, oraz na moście, na który spoglądała ze swej celi,
                    pojawiają się ponoć błędne ogniki, słychać też jęki i zawodzenie. Co więcej,
                    zdarzają się tam wypadki, które trudno wytłumaczyć: jak np. nocna śmierć
                    trzeźwego motocyklisty na sprawnym motorze na gładkiej, suchej nawierzchni.
                    Wielbicielom niesamowitych opowieści przypadnie do gustu także historia o
                    miejskich lochach. Mówiło się, że kto się tam zapuścił, nie wracał żywy. Kiedy
                    kilku Rosjan, których oddziały na krótko opanowały te ziemie w 1914 r.,
                    zaginęło po wejściu do lochów, władze wojskowe kazały zamurować loch i zasypać
                    wejście. Żołnierze uczynili to tak skutecznie, że do dzisiaj nie wiadomo, gdzie
                    dokładnie znajdowało się wejście.

                    Maja Majewska
                    media.wp.pl/kat,18371,wid,8289396,wiadomosc.html?ticaid=122c5
                    • rita100 Re: Zamek w Reszlu 19.08.06, 21:47
                      To też ciekawa legenda

                      Święty Graal

                      Mieszkańcy Reszla wiedzą, że Dan Brown, autor „Kodu Leonarda da Vinci”, nie
                      miał racji: Graal nie był żadną Marią Magdaleną, lecz kielichem, z którego pił
                      Jezus. Twierdzą, że właśnie w Reszlu przez kilkaset lat przechowywano skarb.
                      Kilka wieków po królu Arturze Anglię podbili Normanowie, a dzieci zabitego
                      króla Haralda musiały uciekać z kraju. W daleką wyprawę miały zabrać ze sobą
                      to, co najcenniejsze – Graala. Osiedliły się na Litwie. Mężem córki Harolda,
                      Gidy, był wielki książę Włodzimierz Monomach.

                      W późniejszych latach kościół w Bezławkach w pobliżu Reszla miał otrzymać
                      antepedium (zasłonę ołtarza) z kielichem. Darczyńcą był Świdrygiełło, wielki
                      książę litewski z lat 1430-1432, który wielokrotnie sprzymierzał się z
                      Krzyżakami przeciwko bratu Władysławowi Jagielle. Kielich mógł być zapłatą za
                      sojusz lub zastawem. Inna legenda mówi, że święty Graal został przywieziony do
                      Bezławek z Jerozolimy przez Krzyżaków.
                      W 1520 r. podczas ostatniej wojny Polski z Krzyżakami pod Bezławki podeszły
                      oddziały tatarskie walczące po polskiej stronie. Kielich zamurowano w
                      południowej ścianie kościoła na tyle wysoko, że trzeba było użyć drabiny, aby
                      dostać się do miejsca kryjącego Graala. Po wojnie ktoś wykuł dziurę w ścianie i
                      zabrał zawartość skrytki
                      media.wp.pl/kat,18371,wid,8289396,wiadomosc.html?ticaid=122c5
                      • gajowy555 Re: Odkrycie w Olsztynku 24.08.06, 14:54
                        No jó, niedługo bandó łopozieści ło nastympnym zamku, ale teroz ciekawostka ło
                        odkryciu na zamku w Olsztynku...

                        miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3568480.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-08-24-02-05
                        Odkrycie w Olsztynku
                        Tomasz Kurs
                        2006-08-23, ostatnia aktualizacja 2006-08-23 19:50
                        Nieznane wcześniej południowe skrzydło olsztyneckiego zamku znaleźli archeolodzy
                        z Gdańska. Na dziedzińcu zachowały się fragmenty gotyckich piwnic i mury
                        broniące zamku

                        - Odkrycie jest bardzo ciekawe i podważa dotychczasowe wyobrażenia o wyglądzie
                        zamku - mówi Katarzyna Soczewica, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków.

                        O zamku ciągle wiadomo niewiele, bo na przestrzeni wieków był wielokrotnie
                        przebudowywany. Według przekazów budowla miała trzy skrzydła, do dziś zachowały
                        się dwa. - Po tym odkryciu jestem na 90 procent przekonany, że dokopaliśmy się
                        do najstarszego skrzydła - mówi dr Arkadiusz Koperkiewicz z Zakładu Archeologii
                        Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego.

                        W głębokim na trzy metry wykopie odnalezione zostały fragmenty gotyckich piwnic
                        i ceglanych filarów podtrzymujących ich sklepienia. Natrafiono również na
                        zejścia do piwnic, a także grube na dwa metry mury broniące dostępu do warowni
                        od południa.

                        To nie koniec odkryć. Na dziedzińcu archeolodzy odkopali także średniowieczną
                        studnię zamkową. - Przylegają do niej pokaźne mury i na razie trudno określić,
                        czy dźwigały one zadaszenie zamku, czy należały do budynku gospodarczego. Ze
                        źródeł historycznych wiadomo, że był tu browar, zbrojownia, na zamku trzymano
                        także zwierzęta. - Mury są bardzo grube i nie wiemy na razie, jaką funkcję mogły
                        spełniać - mówi Koperkiewicz.

                        Archeolodzy mają skończyć prace do 31 sierpnia. Ale chcieliby je kontynuować,
                        gdy znajdą się na ten cel pieniądze. - Bo to, co zrobiliśmy, ma ogromną wartość
                        naukową, odkrycie nieznanego skrzydła nie zdarza się codziennie - mówi Koperkiewicz.

                        - Na pewno warto prowadzić wykopaliska dalej, niestety finanse na ten rok już
                        wykorzystaliśmy i być może trzeba będzie prace przełożyć na następny - dodaje
                        Soczewica.

                        W przyszłości mury mają być wyniesione ponad ziemię, a studnia odbudowana. -
                        Odpowiednio eksponowane piwnice będą też nie lada gratką dla turystów - dodaje
                        archeolog.

                        W pobliżu zamku była też brama wjazdowa do miasta, archeolodzy wciąż nie wiedzą,
                        w którym miejscu dokładnie. Być może uda się ją znaleźć w czasie prac koło budowli.

                        Na razie nie wiadomo, jak potoczą się dalsze losy odkrycia. Jedynym ratunkiem
                        jest pomoc Starostwa Powiatowego w Olsztynie. - W przyszłym tygodniu
                        zdecydujemy, czy będziemy w stanie pokryć koszt prac, tak by były kontynuowane
                        jeszcze w tym sezonie - zapowiada wicestarosta Jan Maścianica.

                        To niejedyna niespodzianka, na jaką natrafili gdańscy archeolodzy w tej okolicy.
                        Kilka kilometrów dalej we wsi Jemiołowo, druga część ekipy naukowców odkopała
                        zagadkowy, umocniony budynek średniowieczny. Prawdopodobnie strażnicę krzyżacką.

                        Zamek w Olsztynku powstał najprawdopodobniej między rokiem 1350 a 1366 na
                        polecenie komtura ostródzkiego Güntera von Hohenstein. Zarządcą był burgrabia,
                        którego zadaniem było ściąganie od okolicznych mieszkańców czynszu i opłat.
                        Zamek w Olsztynku powstał na planie czworoboku, był otoczony fosą. Od XVII wieku
                        zaczął podupadać. W XIX wieku został odbudowany i przystosowany do pełnienia
                        roli szkoły. Zespół Szkół jest tu do dzisiaj.
                        • gajowy555 Re: Zamek w Szymbarku 25.08.06, 19:36
                          No jó, chto noju dzisioj przypomni ło jekim zamku jutro bandzie audycja we radyji.
                          Tralala w lesie, Rita sia weseli, chyba som musza sobzie ło tam przypomnieć.
                          Tak łutro bandzie ło zamku we Szymbarku.

                          Zamek w Szymbarku 26.08.2006 godz.13:05 , PR II. To zamek niezwykły ze
                          względu na swoje malownicze położenie, monumentalną, wyrafinowaną architekturę i
                          wyjątkową historię. Posadowiony na wzgórzu nad brzegiem jeziora, otoczony
                          ogromnym, starym parkiem.
                          Ano posłuchomy jutro ło tam...
                          • gajowy555 Re: Zamek w Szymbarku 26.08.06, 14:27
                            Jek zawsze w sobota zapraszom do posłuchanio łopozieści ło zamku w dawnych
                            Prusach. Dzisioj bandzie ło zamku we Szymbarku. Jek z lasu wróci Tralala to
                            napewno nom psianknie łopsisze i łobrozki pokaże...

                            media.putfile.com/SZYMBARK
                              • tralala33 Re: Zamek w Szymbarku 28.08.06, 20:40
                                Eśmy sobzie posluchali o zamku w Szymbarku. Tero bandzie można poczytoć smile

                                Zacznijmy od cytatu z książki Renate Gräfin Finck von Finckenstein, w
                                tłumaczeniu Małgorzaty Jackiewicz-Garniec, Burg Schönberg in Westpreussen.
                                Dodam tylko, że Finck von Finckensteinowie byli właścicielami zamku w Szymbarku
                                od końca XVII wieku do 1945 roku. „Niektórzy nazywają zamek w Szymbarku małą
                                siostrą Malborka. Jego powierzchnie mieszkalne były nawet większe niż domu
                                głównego malborskiego zamku. (…wink Położony jest – oprócz zabudowań dworskich –
                                trochę na obrzeżu wsi, w wielkim leśnym parku, nad malowniczym jeziorem. Kto
                                raz zobaczy jego niezwykłe piękno, nigdy nie zapomni tego wrażenia. Jeszcze
                                dziś, kiedy w letnią noc stanie się nad brzegiem srebrnego jeziora, kiedy stare
                                drzewa cicho porusza wieczorny wiatr, słychać odgłosy kaczek, a ruiny zamku
                                oświetla blask księżyca, ulega się fascynacji tym miejscem. Patrzący może nie
                                być pewnym, czy to jawa, czy tylko sen.” A teraz kliknijcie na ten link i
                                spójrzcie na pierwsze zdjęcie, na górze po prawej stronie – ruiny szymbarskiego
                                zamku oświetlone światłem księżycowym – zupełnie jak w opisie hrabiny von
                                Fincknestein. Jawa czy sen?
                                www.radio.com.pl/dwojka/artykul.aspx?id=1053

                                • tralala33 Re: Zamek w Szymbarku 28.08.06, 20:41
                                  Budowa ogromnego zamku kapituły pomezańskiej w Szymbarku rozpoczęła się
                                  najpóźniej w 1386 roku – taka data widniała w inskrypcji nad bramą wjazdową -
                                  HEC PORTA CONSTRUCTA EST ANNO DOMINI MCCCLXXXVI TEMPORE FRATRIS HENRICI DE
                                  SKERLIN PREPOSITI – czyli ta brama wybudowana została roku pańskiego 1386 za
                                  czasów prepozyta Henryka ze Skerlina. Są jednak historycy, którzy twierdzą, że
                                  pierwsze prace budowlane rozpoczęto znacznie wcześniej, być może już pod koniec
                                  XIII wieku. Wszyscy są jednak zgodni – zamek, tak jak i wiele innych twierdz
                                  państwa krzyżackiego – wybudowano na miejscu wcześniejszego grodu pruskiego.
                                  W początkowym okresie budowy, wokół ogromnego dziedzińca o powierzchni 6
                                  tysięcy metrów kwadratowych wzniesiono mury obronne wraz z dziesięcioma
                                  basztami, bramą wjazdową i zwodzonym mostem. Co ciekawe – i do dziś zachwyca –
                                  każda baszta była inna. Zachowało się osiem baszt – tak opisuje je pani
                                  Małgorzata Jackiewicz-Garniec: „okrągłe, czworokątne, ośmiokątne, zwieńczone
                                  daszkami stożkowymi i krenelażami, ze ślepymi machikułami – nadwieszanymi
                                  gankami obronnymi.” W kolejnym etapie budowy, na wprost wieży bramnej, wzdłuż
                                  zachodnich murów wzniesiono zabudowania mieszkalne (mieszkanie proboszcza),
                                  reprezentacyjne (refektarz i kaplica) oraz gospodarcze (stajnie). Podobnie
                                  obudowano od wewnątrz mur wschodni zamku. W południowej i północnej części
                                  dziedzińca wybudowano jedynie krótkie odcinki budynków przymurnych.
                                  Mimo imponujących rozmiarów, wielości baszt obronnych, fosy i zwodzonego mostu,
                                  w czasie wojny trzynastoletniej między państwem krzyżackim a Królestwem Polski
                                  zamek kilkakrotnie przechodził z rąk do rąk a pod koniec działań wojennych
                                  został podpalony. Po odbudowie podwyższono mury obronne. Jednak w 1520 roku
                                  zamek w Szymbarku bez stawiania oporu poddano wojskom polskim.
                                  • tralala33 Re: Zamek w Szymbarku 28.08.06, 20:41
                                    Po sekularyzacji Zakonu Krzyżackiego w 1525 roku, a tym samym likwidacji
                                    kapituły pomezańskiej, właścicielem jej majątku stał się książę Prus, ostatni
                                    wielki mistrz krzyżacki Albrecht Hohenzollern, który parę lat później przekazał
                                    go pierwszemu biskupowi ewangelickiemu. Pod koniec XVIII wieku zamek nabyła
                                    rodzina Finck von Finckenstein. Jeden z jej przedstawicieli, Albrecht Krzysztof
                                    von Finckenstein, w latach 1717-1730 dobudował wygodne, barokowe skrzydło
                                    mieszkalne. W połowie XIX wieku, na fali zainteresowania gotykiem, von
                                    Finckensteinowie postanowili dokonać regotyzacji zamku. Jak pisze Małgorzata
                                    Jackiewicz-Garniec: Ostatnią dużą inwestycję budowlaną podjęto w latach 1853 –
                                    1869, za czasów Karola Ludwika.

                                    Wówczas w części środkowej skrzydła południowego wybudowano w stylu neogotyckim
                                    nowoczesną, wygodną rezydencję mieszkalną, łącząc ją z budynkiem w narożu
                                    południowo-wschodnim, gdzie umieszczono sale reprezentacyjne. Były tu
                                    pięćdziesiąt dwa pokoje, w tym sala teatralna, zwana Grecką Komnatą, dwie
                                    biblioteki, pokoje gościnne i łazienki. (Piękno ówczesnego wystroju komnat
                                    przetrwało dzięki szczegółowej dokumentacji fotograficznej sporządzonej tuż
                                    przed 1945 rokiem – jako jedna z nielicznych oddaje urok wnętrz dawnych
                                    rezydencji na tym obszarze).

                                    Większość tych informacji pochodzi ze strony
                                    www.zamkipolskie.com/szymb/szymb.html
                                    Warto zajrzeć i zobaczyć dwa czarno-białe zdjęcia. Na jednym rodzina von
                                    Finckensteinów (drobny błąd w pisowni nazwiska w podpisie pod zdjęciem), na
                                    kolejnym – widok na zamek, jeszcze w pełni krasy. Poniżej – współczesne zdjęcie
                                    chyba tego samego fragmentu zamku.
                                    • tralala33 Re: Zamek w Szymbarku 28.08.06, 20:41
                                      Dziś zamek w Szymbarku, a ściślej mówiąc ruiny zamku, jest ponownie własnością
                                      prywatną. Niestety, najwyraźniej odbudowa zamku przekracza możliwości
                                      właściciela. Brama zamku zamknięta jest na kłódkę, jednak odszukanie stróża w
                                      maleńkiej wsi Szymbark nie jest niemożliwe, a gdy zyska się jego przychylności –
                                      to można liczyć na odemknięcie bramy i wpuszczenie na dziedziniec, a może
                                      nawet na kilka niezwykłych opowieści. Mi się to udało – i warto było. Choć na
                                      dziedzińcu stał barak budowlany to żadnych robót nie było widać. Zostaliśmy
                                      zaprowadzeni do jednej z nielicznych, zachowanych komnat, no i usłyszeliśmy
                                      opowieści o filmowcach kręcących w murach szymbarskiego zamku film „Król
                                      Olch’. Z dyskusji prowadzonej na forum eksploratorów wynika, że szymborski
                                      zamek wystąpił w jeszcze jednym filmie – jakim, poczytajcie tu
                                      tinyurl.com/k2zdm
                                      Jeszcze tylko jedno – zamek nie został zniszczony w wyniku działań wojennych.
                                      Został umyślnie (lub bezmyślnie) spalony przez żołnierzy Armii Radzieckiej.
                                      Zamek w Malborku został odbudowany i dziś przyciąga tłumy turystów. Zamek w
                                      Szymbarku lezy na uboczu tras turystycznych i przyciąga nieliczne grupki
                                      pasjonatów.
                                        • gajowy555 Re: Zamek w Szymbarku 29.08.06, 09:43
                                          Dziankujem Tralala za doskonałe ciekawostki i linki do zdjęć zamku w Szymbarku.
                                          Nikt by tego lepiej nie zrobił. Z przyjemnością zawsze czekam na te komentarze.
                                          Tak do następnej soboty z niespodzianką.
                                          Dzięki...
                                          • tralala33 Re: Zamek w Szymbarku 01.09.06, 20:31
                                            Niespodzianka już się rozjaśniła - w najbliższą sobotę zwiedzamy zamek kapituły
                                            pomezańskiej w Kwidzynie. zanim posłuchamy przewodników zapraszam do obejrzenia
                                            kilku zdjęć. Zamek w Kwidzynie to jedna z najbardziej imponujących budowli tego
                                            typu pozostałych po dawnym państwie zakonnym
                                            www.man.poznan.pl/~marcinp/pages/pomorze/kwidzyn.html
                                            • rita100 Re: Zamek w Szymbarku 01.09.06, 21:06
                                              www.man.poznan.pl/~marcinp/pages/pomorze/kwidzyn2.html
                                              Tak , trzeba się przygotowac do lekcji. Trochę się zaniedbałam, ale na jutro
                                              jestem już przygotowana. Czy widzieliście ten piekny, najpiekniejszy jaki
                                              widziałam konfecjonał w Katedrze w Kwidzynie.
                                              Niesmowity konfesjonał. Co za artyzm.
                                              Katedra i zamek - stanowi jedność zwiedzania ?
                                              • tralala33 Re: Zamek w Szymbarku 01.09.06, 21:25
                                                Ten konfesjonał jest tak ozdobny, że nawet bym się nie domyśliła do czego
                                                służy. I zamiast grzechów żałować to bym podziwiała te wszystkie figurki i
                                                rzeźbienia.
                                                Byłam co prawda dwa albo trzy razy w kwidzyńskim zamku ale teraz nie pamiętam -
                                                czy jest jakieś bezpośrednie przejście z katedry do zamku? Powinno być, bo obie
                                                budowle przylegają do siebie.
                                                Polskie Radio już ma stronkę o zamku w Kwidzynie - zaraz wkleję link, będzie
                                                jeszcze więcej zdjęć.
                                                • rita100 Re: Zamek w Szymbarku 01.09.06, 22:01
                                                  Już przejrzałam z grubsza stronkę Polskiego Radia , bardzo dobrze, że ją mają.
                                                  Widze o czym będzie mowa, ale skupic się nie można patrząć na taki konfesjonał.
                                                  O grzechach można zapomnieć - ciekawe czy zwróci na to uwage pani Małgorzata ?
                                                  smile
                      • rita100 Re: Zamek w Reszlu 13.09.06, 22:04
                        schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=261
                        Ja tylko dodam , że tu u Gajowego mamy piekne okazy zamku. Obrazki prawie z
                        każdej strony zamku zrobione włącznie z dziedzińcem.
                        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=261&pos=2
                        Tu jest zamek w całej swojej krasie, pieknie wyglądający i dostojnie.

                        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=261&pos=7
                        Tu jest brama i zobaczcie co pisze po obywóch stronach - jest i hotel i
                        restauracja.
                        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=261&pos=18
                        Tu jest dziedziniec zamkowy ze studnią, ale surowy ten dziedziniec, strasznie
                        surowy.

                        A tu niespodzianka , grajek zamkowy - no nie , pierwszy raz widze grajka na
                        zamku. Ciekwe co wygrywał na harmonii ?
                        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=261&pos=21
                        A to mamy kręte schody, tak jak opisywali przewodnicy, wymysł krzyżacki by
                        strącac z łatwością wroga.
                        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=261&pos=22
                        A tu błąd Gajowego - to oczywiście tablica z historią zamku , a nie koscioła
                        Piotra i Pawła - prawda ?
                        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=261&pos=26
                        A tu wspaniałe zdjęcie, bo ukazuje mi gdzie lezy Ratusz w Reszlu i podziwiamy
                        dachy, te czerwone niemieckie dachy. Miasteczko dzięki zamkowi jest miastem
                        dostojnym.
                        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=261&pos=20
                        I inne zdjęcia sa widokowe smile
                        Dzieki Gajowy, toś miał wycieczkę wspaniałą

            • gajowy555 Re: Zamek w Reszlu 25.09.06, 16:00
              tralala33 napisała:

              > Najbardziej malownicza droga prowadzi z zachodu, od strony Biskupca. Wysadzana
              > starymi drzewami, wije się wśród jezior i lasów. Aż po sam horyzont ciągną się
              > tak charakterystyczne dla tutejszego krajobrazu pagórki. Po kilkunastu
              > kilometrach spośród nich wyłaniają się wieże kościoła i zamku. Wciąż strzegą
              > tego najbardziej na wschód wysuniętego warmińskiego miasteczka. Jak za czasów
              > biskupów Legendorfa, Watzenrodego, Batorego, a potem, już u schyłku istnienia
              > biskupiego księstewka, ostatnich jego władców – Grabowskiego i Krasickiego. To
              najpiękniej zachowane miasto Warmii. Doświadczyło wszystkich nieszczęść, które
              > dotknęły tę ziemię, ale szczęśliwie ominęły je kataklizmy XX wieku. Czas
              > zatrzymał się w wąskich zaułkach jego uliczek.
              > Reszel: biskupi zamek, stare kamienice, rynek z klasycystycznym ratuszem
              > pośrodku, na narożu secesyjna apteka, uliczka z XVIII-wiecznymi spichrzami,
              > gotyckie mosty wspinające się nad głębokim wąwozem Sajny, barokowy kościół i
              > budynek dawnego kolegium jezuickiego nieopodal zamku. Nad wszystkim góruje
              > wielka bryła średniowiecznej kolegiaty p.w. św. Piotra i Pawła.

              No jó, a mym do tygo psianknygo łopisu dorzucim łobrozki. Myśliwam co pasujó jek
              trza...

              schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=261

              • gajowy555 Re: Zamek w Lidzbarku Warmińskim 25.09.06, 16:10
                No jó, nie zim czamu poprzedni wpsis wklejół sia tutaj, ale nic to.
                Teroz zapraszam do posłuchanio ło przecudnym zamku we Lidzbarku Warmińskim.

                media.putfile.com/LIDZBARK-WARMINSKI
                I eszcze łobrazeczki z Lidzbarka, jest sporo zdjęć zamku...

                schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=84
          • tralala33 Re: Zamek w Kwidzynie 01.09.06, 21:26
            Zapraszamy jutro o godz. 13.05 - program drugi Polskiego Radia
            www.polskieradio.pl/dwojka/artykul.aspx?id=1084
            Małgorzata Jackiewicz-Garniec:
            Zamek kapituły pomezańskiej zaczęto wznosić na przełomie XIII i XIV wieku.
            Najpierw przeprowadzono szeroko zakrojone prace przygotowujące miejsce i
            podłoże pod wzniesienie monumentalnej budowli. Budowa samego zamku trwała w
            latach 1310–1350, katedrę na miejscu wcześniejszego kościoła zaczęto wznosić od
            około 1320, a ukończono w 1355 roku, zatem od początku siedziba kapituły
            zaprojektowana została w połączeniu z katedrą. Zamek stanął po stronie
            zachodniej, katedra prawie na osi, po stronie wschodniej wspólnego założenia.
            (…wink Powstało wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju, monumentalne założenie obronne.
            Połączenie obydwu budowli zostało spowodowane przede wszystkim względami
            obronnymi i wygodą kanoników, ale miało także wymowę ideologiczną, ukazującą
            jedność władzy duchowej i ziemskiej. Po stronie północnej zamku znajdowało się
            obszerne, obwiedzione murem obronnym przedzamcze, tędy, ponad fosą oddzielającą
            je od zamku, prowadził wjazd do warowni. Od strony południowo-zachodniej mury
            obronne zamku zostały sprzężone z murami miasta.

              • tralala33 Re: Zamek w Kwidzynie 02.09.06, 20:34
                Nagrania jeszcze nie ma, proponuję więc obejrzenie zdjęć.

                Na początek – wiosenne zdjęcie zamku w Kwidzynie. Otoczenie zamku, jak widać,
                zadbane. Szkoda tylko, że zamiast kamiennego bruku położono polbruk.
                fotogaleria.pascal.pl/moduls/gallery/servis/gallery_photo_show_o.php?&iId=203

                A tu widok na arkady łączące zamek z gdaniskiem – najbardziej charakterystyczny
                fragment zamku kapituły pomezańskiej w Kwidzynie
                www.jba.polandmet.com/moje/img/zamki/5186.jpg

                Kolejne ciekawe zdjęcia z Kwidzyna, między innymi widoki z wieży katedry – na
                jednym z nich widać bloki stojące w bezpośrednim sąsiedztwie zamku i fundamenty
                dawnej kwidzyńskiej starówki, zrujnowanej przez Armię Radziecką
                www.travelblog.org/Europe/Poland/Kwidzyn/blog-20563.html
                • tralala33 Re: Zamek w Kwidzynie 02.09.06, 20:35
                  Pani Małgorzata Jackiewicz-Garniec zwraca uwagę na niezwykłość kwidzyńskich
                  budowli –w Kwidzynie nie można mówić osobno o zamku i osobno o katedrze, gdyż
                  oba budynki tworzą wspólne założenie architektoniczne – na wschodzie stoi
                  katedra, pośrodku zamek a na zachodzie wieża danskerowa (sanitarna).
                  Zamek kwidzyński stoi na stromym wzgórzu nad Wisłą, stąd też konieczność
                  wybudowania wysokiego ganku łączącego zamek z wieżą sanitarną, którą należało
                  wybudować blisko rzeki. Przęsła, na których wspiera się ganek przypominają
                  rzymskie akwedukty. Zanim powstał krzyżacki Kwidzyn istniał tu pruski gród, być
                  może od nazwy tego grodu (lub też imienia pruskiego wodza) pochodzi nazwa
                  Kwidzyn. Jednak zamek (i miasto) znany jest też pod inną nazwą, Marienwerden,
                  ku czci Matki Boskiej, patronki Zakonu Krzyżackiego. Wszak pełna nazwa zakonu
                  krzyżackiego to Zakon Szpitala Naświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w
                  Jerozolimie.
                  Zamek w Kwidzynie jest poniekąd odpowiednikiem Katedralnego Wzgórza we
                  Fromorku, gdyż stanowił siedzibę kanoników kapituły pomezańskiej.
                  W Kwidzynie istniał także zamek biskupów – pamiątką po tej budowli jest kruchta
                  przy katedrze, wybudowana z wapienia gotlandzkiego.
                  Ozdobne wzory z zendrówki (wypalana na ciemno cegła) na murach zamku, profile
                  otworów okiennych i drzwiowych, ozdobne fryzy, ostrołukowy portal głównego
                  wejścia, ganek obronny podkreślony fryzem, narożne wieżyczki spinające mury
                  zamkowe – wszystko to sprawia, że zamek w Kwidzynie jest jednym z piękniejszych
                  przykładów gotyckiej architektury ceglanej.
                  • tralala33 Re: Zamek w Kwidzynie 02.09.06, 20:35
                    www.odyssei.com/pl/gminy/1138.html
                    Murowany zamek zbudowany został na planie zbliżonym do kwadratu o wymiarach
                    około 49x50 metrów. Najstarsze, nie istniejące już dziś skrzydło wschodnie
                    miało pięć kondygnacji. Na pierwszym piętrze ulokowano infirmerię i mieszkanie
                    prepozyta. Było ono połączone z izbą w wieży, gdzie zapewne przechowywano
                    archiwum i skarbiec - tędy prowadziło również niewielkie przejście do katedry.
                    Funkcje reprezentacyjne pełniło skrzydło południowe (nie zachowane). Znajdowały
                    się w nim: kapitularz, a także dobrze oświetlony przez osiem ostrołukowych
                    okien refektarz. W skrzydle północnym znajdowała się kaplica i refektarz
                    zimowy. W domu zachodnim zlokalizowano kuchnię, piekarnię i spiżarnię. W
                    piwnicach zorganizowano magazyny żywności, natomiast w najwyższej, piątej
                    kondygnacji funkcjonował spichlerz, z poziomu którego podczas akcji wojennych
                    prowadzono główny ostrzał wojsk agresora. Wszystkie skrzydła ubezpieczały w ich
                    narożach kwadratowyme wieże, które wraz z krytymi gankami tworzyły jednolity
                    system obronny wokół całego założenia.
                    Opracowane przez Jacka Bednarka.
                    • tralala33 Re: Zamek w Kwidzynie 02.09.06, 20:35
                      Ważna data w historii Kwidzyna to rok 1772, kiedy Kwidzyn stał się stolicą
                      nowej rejencji Prus Wschodnich. W zamku ulokowano wówczas sąd i więzienie.
                      W 1854 rok Fryderyk Wilhelm IV wydaje polecenie, by przywrócić zamkowi
                      średniowieczny wygląd. Z murów zamkowych usunięto funkcjonujące tam instytucje
                      wymiaru sprawidliwości, postanowiono jednak nie odbudowywać rozebranych
                      skrzydeł (m.in. skrzydła reprezentacyjnego) lecz odnowiono dwa pozostałe. Prace
                      renowacyjne trwały w drugiej połowie XIX wieku. Przy odtwarzaniu wnętrz
                      zamkowych wykorzystywano detale archtektoniczne z rozebranych skrzydeł
                      zamkowych, między innymi piękne kolumny. Część z nich trafiła także do zamku
                      malborskiego, na przykład kapitele kolumn z wyrzeźbionymi scenami walk rycerzy
                      zakonnych z Prusami.
                      Po zakończeniu prac budowlanych na zamku w Kwidzynie otwarto muzeum.
                      www.zamek.malbork.pl/pl/kwidzyn/indexk.php
                • rita100 Re: Zamek w Kwidzynie 03.09.06, 00:14
                  Zdjęcia bardzo wyraźne , no i widać dobrą ręke gospodarza, ulozony chodniczek
                  spacerowy. Okaz niezwykły Kwidzyna. Napeno góruje nad miastem i zdaleka go
                  widać.
                  www.jba.polandmet.com/moje/img/zamki/5186.jpg
                  Szczegolnie przyciaga wzrok te arkady, ogromne.
                  • gajowy555 Re: Zamek w Kwidzynie 03.09.06, 17:32
                    No jó, po takich psianknych łopozieściach i łobrozkach - trza tlo eszcze, coby
                    można buło ło tam posłuchoć.
                    Tak zapraszom Woju do posłuchanio ło zamku we Kwidzynie.
                    Mniłych wrażen...

                    media.putfile.com/KWIDZYN
                      • svolo Re: Zamek w Kwidzynie 08.09.06, 03:07
                        Ja również bardzo,bardzo dziękuję Gajowemu za na miary na audycje dot . Zamku Morąg.
                        Nie udało mi sie jej wysłuchać w radio,a tu bach, wchodze na Warnije i namiary
                        na program w zasiegu reki.( no powiedzmy palców)

                        Jeszcze raz wielkie ,wielkie dzięki.
                        Pozdrawiam
                        • gajowy555 Re: Zamek w Kwidzynie 08.09.06, 15:38
                          No jó, nie ma za co. Na zdrozie. Tlo sia trapsia, jek to łutro bandzie, bo
                          wybywam w gości. A tu taki zielgi zomek we Malborku. Wenowej, może sójsiada
                          poprosza, coby nagroł, abo...
                          Trzymajta sia !
                          • rita100 Re: Zamek w Kwidzynie 09.09.06, 21:20
                            Jest jeden z najpiękniejszych zamków krzyżackiech. Przepiekne ściany, boczne
                            skrzydła zamkowe. To był zamek bardzo reprezentacyjny, więc i sklepienia ,
                            pomieszczenia i piwniece były doskonale wykonane. Jest też katedra ze wspólnym
                            przejściem do zamku.
                            Bracia Zakonni byli bezpośrednio podwładnymi Wielkiego Mistrza.
                            Świetny pomysł był , by przywrócić zamku gotycki kształt. I tak do dzisiaj mamy
                            go. Przetrwały mury sredniowieczne, kruzganki, smukłe sklepienia.
                            Sala jednokolumnowa jest najbardziej reprezentacyjna dzięki zachowaniu takich
                            detali. Przepiekne rysunki sklepień , liści winorośli.
                            W muzeum są zbiory dawnych kamienic i dworów.
                            To jest zamek potężny.
              • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 20:38
                Nie może być cobym nie wklepała cytaty Wankowicza, który w czasie istnienia
                Prus Wschodnich zwiedzał zamak osobiście i nam tak go opisuje:

                Malbork - to taki reperezentacyjny punkt kultu krzyżackiego. Do tej Mekki
                ściągają nie tylko wierni, ale i turyści.
                Lochstadt, w którym tego dnia znaleźliśmy się, jest polożone za światem.
                Jeśli półwysep sambijski jest najbardziej wyizolowanym punktem Prus Wschodmich,
                otoczonym z trzech stron morzem, a z czwartej od reszty kraju, to od tego
                półwyspu biegnie wąska mierzeja, w której czubku tkwi oko piławskiej fortecy,
                Kudaku Prus Wschodnich.
                Do tego starego krzyżackiego zamku pielgrzymuje tylko niemiecki turysta. Tutaj
                swobodnie rośnie wielka legenda krzyżacka, tutaj, w miejscu zesłania
                najbardziej typowego Krzyżaka, dumają o losach tej ziemi zastępy wędrującej
                mlodzieży.
                • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 20:39
                  Piękne i prymitywne, mistyczne i surowe jest to miejsce zesłania Wielkiego
                  Mistrza Henryka von Plauen.
                  Po refektarzach braci zakonnych i po ścianach kaplicy biegną kunsztowne
                  arabeski w cegle, glazury cudne kolorami wypalane. Diabła wizerunek raz po raz
                  w nie wpleciony, przypominające diabelskie sprawy, ktore mieli mieć przed
                  oczami rycerze Marii, tkwiący w ponocnych modłach, w walce ze zbytkiem, śpiący
                  w twardych ceglanych niszach rycerskich dortuarów.
                  • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 20:39
                    Tu ta kołatka wzywała ich na jutrznie. Tu tymi wirydarzami szli, majacząc
                    sylwetkami kapturów. Przy tych stołach pożywali surowe trapezy w milczeniu
                    absolutnym. Komtur, zwierzchnik zamku, jadał sam - jak to obecnie przepisy
                    nakazują dowódcy bojowego okrętu.
                    • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 20:40
                      W sklepionych podziemiach spoczywały najtajniejsze tajemnice zamku - sprzęt
                      przeciwszturmowy. Głazy, kotły ze smołą, kotły na ukrop, naręcze żagwi. Pod
                      surową pieczęcią tajemnicy, aby zaś wróg widząc, ile jest punktów obrony, nie
                      przygotował większej ilości drabin oblężniczych.
                      • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 20:40
                        Istotnie ten zamek był okrętem bojowym wśród wzburzonych fal Sambii. Żadnych
                        śladów rycerskiego patosu. Przeciwnie. Na jednym ze starych fresków widzimy
                        scenę ze świętym Jerzym, potraktowaną dziwnie: godzi on włócznią w paszczę
                        bezzębnego smoka w obronie jakiejś klempowatej Dulcynei. Przewodnik nam
                        objasnia, że temat był potraktowany celowo humorystycznie - miał być skutecznym
                        antidotum dla braci na omamienia legendami błędnego rycerstwa, dla tych braci,
                        którzy bynajmniej nie potrzebowali szukać przygód, lecz twardo dzierżyć miecz w
                        służbie rzemieslniczej i żołdackiej na wschodzie. Żadnych rozczuleń - na to
                        sobie mogli pozwolić bogaci paniczkowie, minnesingerujący po zachodzie.
                        • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 20:41
                          Dies ist kein stechen an dem Bodensee
                          Ist kein Turnier, auf Frankscher Minneburg
                          Ein Kampf ist's um dies Land, um unser Land
                          Mit einem Feind, tapfer und stark - wie wir !

                          Tak poucza W.Mistrz gości z zachodu w poemacie Agnes Miegel

                          Żadnych indywidualności. Kto zbudował zamek, skrzetnie było zatarte. Pono
                          groziła smierć temu, kto by tę wieść podał. Nie jednostka - wszystko zbiorowe
                          społeczeństwo mniechów.
                          Rez publica termitów !
                          Z wykuszu w wieży spojrzałem poprzez zatokę ku zamglonemu południu, tam gdzie
                          leżała tam całkiem rózna Ojczyzna, tam , skąd przyszedł ze Słowem Bożym świety
                          Wojciech, gdzie stawało się misterium Unii.
                          Właśnie to przed tymi niewiadomymi mocami Polski , ugiął się najbardziej
                          nieugiety z Wielkich Mistrzów, ten najdzielniejszy z dzielnych von Plauer,
                          który po klęse grunwaldzkiej w trzy tysiące luda Malbork obsadził, oblężenie
                          Jagiełłowe zwycięsko przetrzymał, Mikołaja z Ryńska, zwolennika Polski, na
                          gardle pokarał, zadźgać kazał burmistrzów gdańskich, Retzkaua i Hechta, i ciała
                          ich pokute nożami zbójów w kurz uliczny, przed oczy żony i córki wyrzucić.
                          Szalał nieugięty von Plauen, bojownik niemieckiego programu, ogniem i żelazem
                          wypalał zdradę, uczył krwawo wierności Zakonowi, zaciągał coraz to nowych
                          soldnerów, zbroił chłopstwo, bił monetę, ściągał wszystkie bogactwa kraju w
                          żarłoczną gardziel wojny, wielkim glosem przyzywał niemiecki zachód.
                          • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 20:41
                            I w tymże 1413 roku runął von Plauen. Przez braci zakonnych, którzy ulękli sie
                            wojny z Polską, zesłany do Lochstadtu, tutaj życie zakończył.
                            Dopieroż nam współczesne Krzyżaki z pompą ciało jego przewiozły na malborski
                            zamek. Trumnę jego w krypcie zdobią wciąż świeże kwiaty, wciąż nowe
                            hackenkreuze, wciąż nowe wstęgi z wyrazami hołdu dla obrońcy niemieckiego
                            wschodu.
                            W Lochstadt... pozostalo puste miejsce i niczym nie skrępowana legenda. Wciela
                            się ona w mlodym kustoszu zamku, jeśli się nie mylę, wykreowanym na tę godnośc
                            z jakiegoś nauczyciela ludowego.
                            Upadek W.Mistrza von Plauen tłumaczy on tym....że W.Mistrz zaczął wojnę z
                            Polską bez siedmiomniesięcznego wypowiedzenia wojnym jak tego wymagał obyczaj
                            rycerski. Wrażliwi na to bracia zmyli plamę ze swej rycerskiej czci, więżąc go
                            dożywotnio w tym sambijskim odludziu.
                            • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 20:41
                              "Malbork, według tego orginalnego historyka, upadł na skutek tego, ze Iwan
                              Groźny, Żyd z pochodzenia, nie chciał płacić za bursztyn, otrzymywany z Prus
                              Wschodnich, nie było więc czym płacić wojsk najemnych, które wydały zamek
                              Polakom.
                              To ostatnie zgadza się z prawdą, ale że Iwan Groźny był Żydem i
                              Devisenverbrecher, to już dorobek naukowy made in Lochstadt ad usum bieżącej
                              chwili politycznej."

                              I jeszcze ciekawostka z życia braci smile
                              • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 20:43
                                Przewodnik jest zasugerowany pobożnością braci i dowodzi, że dzieje zanotowały
                                tylko pięć wypadków nieskromnego zadawania się braci zakonnej z płcią piękną,
                                tak jakby ich własny niemiecki kronikarz, mnich Simon Grunau, nie stwierdził,
                                ze Zakon hat dennoch vom babst und vom stull zu Rohm das privilegium, dass wir
                                uns mogen mit Jungfrauen erlustigen, jakby polscu kronikarze ze zgrozą nie
                                notowali wypadków 1439 r, kiedy Krzyżacy masowo topili meżów ładnych żon.

                                No a tero to bande słuchac co łopziadajó dzisiejsi przewodnicy.
                                • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 21:04
                                  Dotykamy Średniowiecza. Od końca XIX wieku trwają prace konserwatorskie do dnia
                                  dzisiejszego. Wjazd był skośny i obronny. Dziedziniec zamku odtworzyli
                                  konserwatorzy i jest tam jedyna orginalna kolumna zamku.
                                  Jest też pietro reprezentacyjne. Wielka tajemnica napisów, rysunków. Służylo
                                  duchowej stwerze ducha mnichów. Kapitularz, czyli miejsce najwazniejsze, gdzie
                                  debatowano.
                                  Malowidła i sklepienia są tak prawdziwe. Złota BRAMA oszalamia. Wchodzimy nia
                                  do kościoła.
                                  • rita100 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 21:17
                                    Zamek był ostrzeliwany przez Wojska Radzieckie i do dziś sa znaki. Zachowały
                                    się elementy dawnego detalu, duże fragmnenty polichromi. Wychodzimy z zamku
                                    Wysokiego, wstepujemy jeszcze do Kaplicy św. Anny.
                                    W krypcie tam chowano Wielkich Mistrzów. Krypty się zachowały do dziś.
                                    Pochówek Wielkiego Mistrza, chowano pod posadzką krypty, a przywozono ziemię z
                                    Ziemi Świętej.
                                    Serce państwowości Zakonu było miejsce Pałac Wielkich Mistrzów. Przepieknia
                                    architektura.
                                    Nie widziałam tego, ale musze uwierzyc , że przepiekne i niezwykłe wnetrze.
                                    Wielki Refekarz ma piekne rysunki sklepień, ściany w polichromi i w oknach
                                    witrarze. W tej sali Krzyżacy przyjmowali gości i biesiadowano.
                                    Kamiennymi schodami idziemy do pomieszczeń najwazniejszych, do perły
                                    architektury zamku - jedna kolumna, dwie ściany z witrażami , jasnośc bije
                                    wszyskich. Wielki Mistrz von Jungingen bardzo dużo spędził w sypialni ,
                                    ponieważ był chory dlatego otaczał sie pieknymi obrazami.

                                    No i zamek Malborski został wykupiony przez krola Jagielończyka. Pierwsze
                                    zniszczenia przyszły za czasów Szwedzkich i później po rozbiorach.
                                    Kiedy nadszedł czas fascynacji zamkami i w wieku XVIII zamek zaczynano
                                    remontować.
                                    Prace trwaja do dziś.
                                    Kurza stopka - to wiezyczka zaku Malborskiego a w Krakowie jest taka
                                    restauracja gdzie podaja placki węgierskie.
                          • tralala33 Re: Zamek w Malborku 11.09.06, 21:10
                            Dies ist kein stechen an dem Bodensee
                            Ist kein Turnier, auf Frankscher Minneburg
                            Ein Kampf ist's um dies Land, um unser Land
                            Mit einem Feind, tapfer und stark - wie wir !

                            Wie wir! ale co? Chtó to po naszamu pozie wink