Dodaj do ulubionych

Ale mom dziś w korunie...

05.07.07, 00:21
Alem tlo jedno psiwko wypił z takiej fejn flaszy, bo mi sia gdzieś
korkencyjer zapodzioł i se winka łotworzyc nia mogłem... Ale żaden ze mnie
żyrak, dzisiaj jeno żem bezuch dostoł.
Tyle mojego co tu sa tero pogadom i poucza, bo jutro znów do pracy trza jiść,
ancug, kragę i szlips łubrać, o gadce zaboczyć, "spikować jinglysz"
i "szprechać dojcz", a może i bryftregier cosik przyniesie - łod tygodnia
czekam na wożny listek.
No, tera to się chyba pod betdekę spoć położa, bo cosik w tej Warszazie zimno
dziosioj - cajtunga nie przelistkuje, bo lałny do tego ni mom...
Bywojcie...
Obserwuj wątek
    • freemason Łeb mia boli... 05.07.07, 00:39
      Kuczy mi się, na zycher jutro beda bumlować na robocie - a niech to piorun!
      Wsiąść se do ejroplanu i być teraz daleko, na inslu jakimś, psiwko psić, opalać
      sia - albo miljon dutków erbować po kimś...
      I po co to sia było byldować, jak cały dzionek na robocie siedzieć brok?
      • rita100 Re: Łeb mia boli... 05.07.07, 12:50
        Alem sia łuśnioła, co tekst tak fejn napsisony i tak energicznie. Prowda
        Gajowy ?
        A na kaca to nolepsi klin klinem zabzić. Zieczoram bandziesz trziźbzi.
        Hulaj dusza
        godać musza wink)))
        • gajowy555 Re: Łeb mia boli... 05.07.07, 14:34
          No jó, energicznie fest Freemason napsisoł. A co sia chłopina narobziuł, pewnie
          po nocy nad słowniczkam ślypsioł smile)).
          Jo sóm tych słoweczek ni znom. Jano fejn sia udało. I jek tak daly bandzie do
          przodu gnał, to chto zie, może i mnistrza Cyfusa dogoni

          Ta maksyma sia noju lejduje:
          "Niech żyją ludzie postępu i niech się rozmnażają!"
          hr. Istvan Szechenyi

          - tak za póna hrabiego i Freemana po jednam łotyjniem.

          NA ZDROZIE!
          • freemason Ej, tam... 05.07.07, 15:40
            Do mistrza Cyfusa to mni jeszcze daleko... Poza tem: jego godka - rodna mowa,
            moja jeno wyuczona, bom taksi warszaziak zafascynowany Warnija.
            A cały sekret mojego godania w tym, co sam wyborgował z biblyjoteki słowniczek
            Wiktora Steffena z 1984 r. ("Słownik Warmiński", wyd. Ossolineum), Wama tyż to
            polecam, fejn lektura!
            • rita100 Re: Ej, tam... 05.07.07, 19:50
              łoj, jek psianknie psiszesz. Am pod wrażeniem. Tlo pamnientaj co 'wi' psiszem i
              czytawam jek 'zi'
              np. wicher - zicher i zycher sobzie nie myli wink)))
              Ziysz (wiesz) co fejn łopoziadasz po psiwku.
              Mosz problem tlo z pracó, bo jek lof do pracy po kacu ? Jek godajó klin klinem
              brok zabzić wink)))
              Tak do noju fejn yś trasiuł , bo i zjysz i popsijysz z noma. Zawdy nojdziewam
              łokazje. A tero godoj co tam w Warszazie robzisz ? I patrz na noju lołne (humor)
              bo tyż mowam czy wypsijewam cy nie. A może Ty degustator gorzołeczki yś je, ale
              chyba ni, bo łod tygo głoziczka ni boli.

              Fejn ksiójzke mosz. Mym zidzieli jó na Allegro , no ale chto psyrszy tam lepszy
              i ni mowam.
      • rita100 Re: No i żam dostoł dzisioj listek 05.07.07, 19:56
        hehe, na taki góronc zoków nie brok naciójgać jeno buksy abo szlafirok i tyż fejn.
        > A wieta jaka fejn kuwerta?
        Nie ziam co to je kuwera ? I poziedz ziancej bom mym u mocka ciykowi ludzia só.
        Godaj, godaj i nie wstydź sia.
        Skónd tan listek i ło czam tam psisze ?

        Warsazia da sie lubzić , tutej szczajście można noleź , tutaj syrce można
        zgubzić, a na Warnii mym mowam i szczajście i syrce tak godaj ciurkam wink)))))

        • freemason Re: No i żam dostoł dzisioj listek 05.07.07, 23:00
          rita100 napisała:

          > hehe, na taki góronc zoków nie brok naciójgać jeno buksy abo szlafirok i tyż
          fe
          > jn.

          Nieee, u nas w Warszazie to dzisiej padało i brok beło szyrmę brać z sobą. I
          tlo 17 stopniów, bywoło tu lepsie pozietrze...

          > > A wieta jaka fejn kuwerta?
          > Nie ziam co to je kuwera ?

          Kuwerta/kuwera (możno i tak, i tak) to po warszawsku je koperta. A brifmarka -
          znaczek na nio naklebowany...

          To ja już bem wolał, coby brifkarz w brifkaście ten listek łostawił miast mnie
          takiego łoglondać, bez westy z knaflami i ancugasmile)))

          I poziedz ziancej bom mym u mocka ciykowi ludzia só.
          > Godaj, godaj i nie wstydź sia.
          > Skónd tan listek i ło czam tam psisze ?

          Listek je z Prusiech Zachodnich, z Gduńska łod pewnej bziałki, co jo znam - z
          jak nalepsi strony, ona w cajtungu robi...

          A propos cajtungu: żem dzisio czytał (nie znam czy to je recht), że "cajtung"
          sia mówziło na Warniji na niemiecka gazete, a na po polsku psisaną,
          obycznie, "gazeta". Prawda li to?

          Z "faterkiem" i "ojcem" je pono podobno, jak ociec Mnieniec to sia "faterek"
          mówziło...

          > Warsazia da sie lubzić , tutej szczajście można noleź , tutaj syrce można
          > zgubzić

          Oj, żebyś znała, że to je recht! Najlepsi na Mokotowie, ale i Żoliborz je fejn
          plac...
          • rita100 Re: No i żam dostoł dzisioj listek 06.07.07, 20:06
            > Nieee, u nas w Warszazie to dzisiej padało i brok beło szyrmę brać z sobą. I
            > tlo 17 stopniów, bywoło tu lepsie pozietrze...
            >

            Freemason, gwołt słówecek znosz - szyrme brok wziójść - no fejn słówecko szyrma,
            jo zaboczuła . łu noju tyz cołyj dziań szyrma trza nosić ze sobó i to ni na
            słónecko ale na dysz'cz. Dzianki tobzie tero sia łucza warnijskiego. Zimno jek
            łu psa tyż je i mosz recht co zoki brok na kośla wsunóńć. No Jó !

            szyrma - parasolka, szyrma, szyrma, szyrma, szyrma itd


          • rita100 Re: No i żam dostoł dzisioj listek 06.07.07, 20:17
            > Kuwerta/kuwera (możno i tak, i tak) to po warszawsku je koperta. A brifmarka -
            > znaczek na nio naklebowany...
            >
            > To ja już bem wolał, coby brifkarz w brifkaście ten listek łostawił miast mnie
            > takiego łoglondać, bez westy z knaflami i ancugasmile)))

            Koperta to ni ziam jak je ale brifmarka to je znaczek, fejn, ale brifmarka trza
            przyślinuć coby sia przyślinuł na koperte.

            > To ja już bem wolał, coby brifkarz w brifkaście ten listek łostawił miast mnie
            > takiego łoglondać, bez westy z knaflami i ancugasmile)))

            Pewno to tyn listek buł polecony i brok swój podpisek łostawić na łurzandowym
            papsierku. No ale listkarz pewno ni jedno łuż zidzioł. Ludziów i w ancungu i bez
            ancungu z przyszytymi knafami i nie przyszytymi tyż . Jek kobziety ni ma dóma to
            knafta ni ma chto przyszpilic do ancunga.
            A zogi to pewno mniołeś na rankach z tygo pośpsiechu do listkarza wink)))
          • rita100 Re: No i żam dostoł dzisioj listek 06.07.07, 20:27
            > Listek je z Prusiech Zachodnich, z Gduńska łod pewnej bziałki, co jo znam - z
            > jak nalepsi strony, ona w cajtungu robi...

            To chyba lołna Freemanson, bo bziołka to jinsze żona, to musowo jó znoć z dobrej
            i szpetnej strony. Może łazi tu o brutke - to je narzyczona - ale tyż trza znoć
            jó z każdej strony, choć eszcze za czam lostanie bziołkó to ciajżko poznać te
            szpetne strony jij. wink)))))

            >
            > A propos cajtungu: żem dzisio czytał (nie znam czy to je recht), że "cajtung"
            > sia mówziło na Warniji na niemiecka gazete, a na po polsku psisaną,
            > obycznie, "gazeta". Prawda li to?

            Fejn, co na to dołeś pozor , a jo nie zwróciła am uwagi - 'cajtung' to musowo
            niemniecka gazeta czyli na polską powinniśmy mózic - 'gazyta'

            > Z "faterkiem" i "ojcem" je pono podobno, jak ociec Mnieniec to sia "faterek"
            > mówziło...

            I tu mosz recht - mym godam łojczulek, matula i tak łostańmy z tymi nozwami. To
            je nosze.

            pozdraziam i podziwiom słownictwo i godke.
            • rita100 Re: Alem mom dzisioj w korunie 16.07.07, 11:44
              a łeb boli. Gościna w famili szpetnie wyłozi na zdrozie. łoj panka głoziczka,
              panka...... migrena jeka cy cóś. A tu roz psiwo podoj, i roz setecke podoj, a
              tu wode z lodu podaj.... i tak cołyj czias, a tu pod ladó słoźniczek warnijski
              hehe
              i abdankować ni bande, czyli nie będę rezygnować z miejsca pracy.
              No jó. Trzymajta sia.
              • freemason Re: Alem mom dzisioj w korunie 16.07.07, 14:56
                rita100 napisała:

                > i abdankować ni bande, czyli nie będę rezygnować z miejsca pracy.

                Ale zluzować łod czasu do czasu można - pobumlować sobzie po mnieście abo sia
                sztrasenbano przejechaćsmile

                > No jó. Trzymajta sia.
                • rita100 Re: Alem mom dzisioj w korunie 16.07.07, 20:31
                  Pewno co abdankować ńe wolno jek sia mo eszcze własny gyszeft, ale tak
                  pobaraskuja sobzie w robocie. Juś po pracy, ale sztrasenbanó dóma ńe jada, bo
                  mom tśi kroczka do dóm. A co Ty robzisz Freemason ? Gżyś robisz prace i kedim ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka