Jedna taska, druga taska, trzecia taska...

18.07.07, 15:28
Czy wy też jesteśta łuzależnieni łod kofeju? Bo ja tak, szczególnie w dni
takie jek tan...

A do kofeju to je fejn dodać sobzie trocha tropów, ziadomo czego, i tedy
lepsiej szmakuje - dzisioj temperatura w Warszazie spadła do 20 gradów, zieńc
brok je sia rozgrzać...

No i szyrma, podobnie jek wczoraj, konieczna. Tym razem jednek regenszyrma...
    • freemason a w Łolsztynie/Krakozie pada? 18.07.07, 15:30
      Bo w Warszazie to wciurkie sztrasy so mokre, a na flastrach to sia można fejn
      szlytnonć...
      • freemason Już sia pozietrze wyandrowało... 18.07.07, 17:30
        I na powrót je gorunc fest.
        Łokna wciurkie doma ołpen, dziesiynć szklanków bąbelwody w kylszranku, zajdel
        dobrego psiwka podczas kąpsieli w badwannie, i jekoś sia tan ciepły juli
        przedurchuje...
        Grunt, to nie tracić dobryj lałny...
        • rita100 Re: Już sia pozietrze wyandrowało... 18.07.07, 20:40
          To znoczy co łu woju je sznulowato (duszno) po dysz'czu. Fejn co pamnientosz ło
          łoknach. Brok je na rościerz łotworzyć i zrobzić przeziew jekby chto w buksy
          rznół wink)) to take poziedzenie warnijskie.

          Fejn tyż sia tak wytaplać w badwannie z kaczuszkó , ale eszcze barzi fejn to je
          pod prisznic wlyź i tak na pszemnian zimnó i góróncó wode łoblewać sia.

          A pod prisznicam mozna zamniast psić psiwo fej pośpsiewać - ni ma wody, ni ma
          wody na pustyni....
      • rita100 Re: a w Łolsztynie/Krakozie pada? 18.07.07, 20:35
        freemason napisał:

        > Bo w Warszazie to wciurkie sztrasy so mokre, a na flastrach to sia można fejn
        > szlytnonć...

        łu noju w Krakozie żodnygo dysz'czu ni buło. A fsziśtko to sia psiecze na
        słóneczku. I łutro tyż tak ma być. Zor z niebzia sia tlo leje.

        Mózió co może być burziczka i ziatr
        • freemason Re: a w Łolsztynie/Krakozie pada? 18.07.07, 22:02
          rita100 napisała:

          > łu noju w Krakozie żodnygo dysz'czu ni buło. A fsziśtko to sia psiecze na
          > słóneczku. I łutro tyż tak ma być. Zor z niebzia sia tlo leje.

          O, to brok by buło wyrychtować na gasach jekieś kisty z zimno bąbelwodo abo
          zaftem. Nie myślo ło tym w Waszym krakoskim amcie? Dyć ludzie sia ługotujo z
          guronca...

          > Mózió co może być burziczka i ziatr

          O, burza je fejn, jek tak chutko przyndźie i przeńdzie - psiekny je zapach
          burzy...
          I prodecenci regenszyrmów sia bogacosmile
          A potem je psienkna tyncza na niebzie , i grzyby w lasach zara rosno...
          • rita100 Re: a w Łolsztynie/Krakozie pada? 18.07.07, 22:13
            freemason napisał:

            > O, to brok by buło wyrychtować na gasach jekieś kisty z zimno bąbelwodo abo
            > zaftem. Nie myślo ło tym w Waszym krakoskim amcie? Dyć ludzie sia ługotujo z
            > guronca...

            Só takie piwnice z gasami i kistami dzie lyży woda , ale to sia nazywajó sklepy
            dyskontowe pono i na kożdam łosiedlu takie sklepy só. Ale jek tak dali bandzie
            góronco to zabraknie wody abo bandzie drożisza.

            > O, burza je fejn, jek tak chutko przyndźie i przeńdzie - psiekny je zapach
            > burzy...
            > I prodecenci regenszyrmów sia bogacosmile
            > A potem je psienkna tyncza na niebzie , i grzyby w lasach zara rosno...

            Zara, zara, szymry to só - parasolki, ale regeszymry to nie ziam co to je.
            Burziczka je psiankna , fejn, ale grzmoty i psieruny nie, strach sia bojeć
            wtanczias. W tym roku to jo zidzioła mału tańcze i co ciykawe nie buło ani
            burziczki ani dysz'cziu. To je prowda.
            Ziam, co po dysz'czu po takich łupołach to puchnie ziamnieczka , fejn puchnie
            jek ksioteczek.
    • rita100 Re: Jedna taska, druga taska, trzecia taska... 18.07.07, 20:33
      Jo je łuzależniona łod kafki. Dziań f dziań musza dwa taska wypsić czornyj kofki.

      <A do kofeju to je fejn dodać sobzie trocha tropów, ziadomo czego

      To noczy sia czygo ? łalkoholu ?
      A może citrinki ?
      • rita100 Re: Jedna taska, druga taska, trzecia taska... 18.07.07, 20:45
        Jena taska, druga taska, tszecia taska....
        A pamnientata takó kofku s bónów ? To teka z ziarnistej kawy.
        No ale jo psija kofku rozpuszczialnó z cukem i bes mlyczka.
        Tak kowa to sia chyba mnianuje szotańska.
        • freemason Re: Jedna taska, druga taska, trzecia taska... 18.07.07, 21:58
          rita100 napisała:

          > Jena taska, druga taska, tszecia taska....
          > A pamnientata takó kofku s bónów ? To teka z ziarnistej kawy.

          No, kiedajś to sia psiło i kawa z żołędziów, tlo nie polecam tygo psić...

          > No ale jo psija kofku rozpuszczialnó z cukem i bes mlyczka.

          A wieta z czym je dobra kawa na kacynjamer? Brok pono cytryna dodać i tak psić -
          w Rosji majo nawetk na to nazwa: kawa po warszawsku...
          To my warszawioki tekie so żerłoki?

          > Tak kowa to sia chyba mnianuje szotańska.

          Rychtycznie, choć niektórzy na to mózio, że to po amerykańsku (czego to ludzie
          nie wymyślo?). A dyć to je kawa kłobukowa...
          • rita100 Re: Jedna taska, druga taska, trzecia taska... 18.07.07, 22:06
            Ni kłobukowa, kłobuk buł dobrym duchem Mazurziów i Warnijoków. To tak szpetnie
            godajó ło kłobuku. Kofka po kłobusku to pewno bandzie kofka z ... no z cziam ?

            Może kofka z psiankó ? Je taka ?
            Ale sia znosz na kowkach. Eś barman je ?

            > A wieta z czym je dobra kawa na kacynjamer? Z citrynkó ? Brok sobzie tkó
            zrobzić kedi.
            • rita100 Re: Jedna taska, druga taska, trzecia taska... 19.07.07, 15:46
              łu noju pora na druga taska kowki. Je prazie szysnosta na zygerze, a ło taj
              porze dziań w dziań to czias na kowe. Tyż mowacie takó stauło pore na kowkó ?
              No i ni w tasce tlo w kubeczku z łuszkiem. Zawdy psija w tym somym kubeczku.
              To je taki rytuał.
              A wy taki mowacie ?
              • freemason Re: Jedna taska, druga taska, trzecia taska... 19.07.07, 17:10
                rita100 napisała:

                > łu noju pora na druga taska kowki.

                Dopsiero druga? smile

                Je prazie szysnosta na zygerze, a ło taj
                > porze dziań w dziań to czias na kowe. Tyż mowacie takó stauło pore na kowkó ?
                > No i ni w tasce tlo w kubeczku z łuszkiem. Zawdy psija w tym somym kubeczku.
                > To je taki rytuał.
                > A wy taki mowacie ?

                No ja to w szolkach abo taskach pija, w becherze tlo rzadko. W glasce - nigdy.
                • rita100 Re: Jedna taska, druga taska, trzecia taska... 21.07.07, 20:14
                  Jo mom takó taske z Chin co mo przykriwka i tak sia warzi kawa w tej szalce pod
                  przikryciam i długo je gorónca. Psije dwie szolki dziannie. To mi wistarczi.
                  • freemason Re: Jedna taska, druga taska, trzecia taska... 21.07.07, 22:38
                    rita100 napisała:

                    > Jo mom takó taske z Chin co mo przykriwka i tak sia warzi kawa w tej szalce
                    po
                    > d
                    > przikryciam i długo je gorónca. Psije dwie szolki dziannie. To mi wistarczi.

                    A jek tam u Ciebzie z tyjam? Jeki Ci sia łudoje najziencyj? Kamilkowy
                    (rumiankowy), malinowy, citrinowy, a może mowasz jekieś jinne fejn szmaki?

                    Ja najziencyj lubzia mnienta, jek bandzie mnienta po warnijsku? smile
                    • rita100 Re: Jedna taska, druga taska, trzecia taska... 21.07.07, 22:48
                      mnianta - pewno tak bandzie. Mało tiju psija , bo soki só . Ale mom rózniste
                      smoki. Ale zrobziuła am tij z rzegowki (pokrzyw). Take majowe rzegowki
                      łususzuła-am i podrobiła. I tero mom tij z rzegowki. Na taki góronc je fejna.
                      • freemason Re: Jedna taska, druga taska, trzecia taska... 21.07.07, 22:51
                        rita100 napisała:

                        > mnianta - pewno tak bandzie. Mało tiju psija , bo soki só . Ale mom rózniste
                        > smoki. Ale zrobziuła am tij z rzegowki (pokrzyw). Take majowe rzegowki
                        > łususzuła-am i podrobiła. I tero mom tij z rzegowki. Na taki góronc je fejna.

                        Ło, brzmi zachyncajonco...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja