Dodaj do ulubionych

Warszawa, "Godzina W"

01.08.07, 11:29
Od Powstania Warszawskiego minęły już 63 lata. Z każdym rokiem bezpośrednich
uczestników i świadków heroicznych zmagań w okupowanej stolicy jest coraz
mniej. Mimo to rozmach rocznic i entuzjazm osób je organizujących nie słabnie.
Pamięć o Powstaniu nie blaknie m.in. dzięki zaangażowaniu ludzi, których
życiorysy zaczynają się kilkadziesiąt lat po wojnie.

- strona o Powstaniu Warszawskim

www.tvn24.pl/-1,8116.1,raport.html
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Warszawa, "Godzina W" 01.08.07, 13:19
      "W deszczowy ranek pierwszego sierpnia, zasunięte w peleryny, wychodziły wraz z
      Krysią przez dębowe drzwi......"
      Tak wspomina Wańkowicz czas powstania warszawskiego, w którym zginęła jego
      córka Krystyna. Była w 'Parasolach'.

      Powstańczy gruchotany Żoliborz śpiewał:

      "Rzucili na nas tysiąc Stukasów
      Lotniczych asów,
      Sto Tygrysów, sto Tygrysów...."

      Do wieczora, bo szperam w ciekawych urywkach ksiązki Wańkowicza "Ziele na
      kraterze"
      Wydaje mi się , że i Warmia powinna uczcić ten dzień.
      Dziękuję Gajowy za pamięć.
      • rita100 Re: W hołdzie Krysi Wańkowicz 'Anna' 01.08.07, 19:58
        "Trzydziestego pierwszego lipca Domek Wańkowiczów jaśniał czystością niby "Bóg
        zapłać" za to przeżyte przedwojenne rodzinne życie, za tę ochronę w ciężkie dni
        wojny. Przelatywały nad nim streify żandarmskie, łapanki, łomotania do furty.
        Zamknięty w sobie, zył upartym życiem.
        Pierwszego sierpnia matka i Krysia rozstawiły po pokojach bukiety. Takie
        kolorowe....
        - Do widzenia, mateńko!.....
        Tak Krysia szła do powstania, takie brzmiały ostatnie słowa.
        Sześćdziesiąt trzy dni trwało powstanie, a potem.....
        • rita100 Re: W hołdzie Krysi Wańkowicz 'Anna' 01.08.07, 20:00
          "A tymczasem matka poszukiwała żołnierzy 'Parasola', uczestników powstania.
          W jednej z okolicznych piwnic znalazła na murze napis: "Żołnierze Parasola"
          Przechodzący robotnik powiedział, że pochowano tu siedem ciał. Zula mowiła, że
          słyszała, że na tej ścieżce pod cmentarzem, którą wycofywał się ubezpieczający
          oddziałek Krysi, poległo wówczas siedmiu.
          Odnaleźli grób zbiorowy i to miejsce w nim, gdzie złożono tych siedmiu. Skleciła
          siedem trumien. Zdobyła dwa prześcieradła dla owinięcia ciała Krysi. Poznałaby je.
          W grobie było sześciu chłopców i dziewczyna. Krysia była jedną kobietą w
          oddziale. Więc - już kres... I pewność.
          Nachyliła się nad resztkami. Wie nieomylnie - to nie Krysia. To nie jej układ
          rąk, to nie Krysia.
          Okazało się, ze to Irena 'Józka' też z grupy 'Parasola'."

          Wiedziała, ze bedzie szukać dalej
          • rita100 Re: W hołdzie Krysi Wańkowicz 'Anna' 01.08.07, 20:01
            "Gdzież i jak było szukać, jak i gdzie jeszcze kopać w milczącej ziemi ?
            Odpływała fala matek, które znalazły i pochowały pomordowane dzieci. Tym
            samotniejsze te, które szukają. Na Skorupki dzień w dzień wynędzniała kobieta
            prymitywnymi narzędziami odwalała mury domu. W Ogrodzie Krasińskich blondyna ze
            śladami piękności, mówi z pogodnym uśmiechem, ze już zebrała wszystkie części
            syna, tylko jeszcze nie może znaleźć głowy. Ludzie pierzchają od tego uśmiechu."
            • rita100 Re: W hołdzie Krysi Wańkowicz 'Anna' 01.08.07, 20:02
              "Matka Krystyny ma dyżury dla 'Parasola', szuka jego poległych wśród zwożonych
              ciał w Ogrodzie Krasińskich, choć tam przecież nie zwożą poległych z Woli, Krysi
              tam nie będzie. Skurczona staruszka na ławce siedzi tygodniami z fotografią
              córki. Pokazuje je każdemu i każdemu mówi, ze córka nigdy nie chciała się
              sfotografować, a właśnie wtedy, jak szła na powstanie, sfotografowała się i dała
              matce fotografię. Z tej fotografii patrzy jasnowłosa dziewczyna. Wejrzawszy na
              staruszkę, widać, że to jeszcze nie stara kobieta."
              • rita100 Re: W hołdzie Krysi Wańkowicz 'Anna' 01.08.07, 20:03
                "Jest samotny ojciec, który stracił córkę. Jest cięzkim jąkałą, a dławi go chęć
                mówienia o poległej. Była w grupie 'Giewonta', dobrze uzbrojonej, mającej
                początkowo powodzenie. Odnalazł córkę symbolicznie. Ciężka bomba zawaliła dom,
                kiedy oddział jadł śniadanie. Gdy odkopano kamienicę, były tylko kości i broń.
                Te kości pochowano z bronią; nad wspólnym grobem umieszczono napis wyjaśniający,
                ze tu leży oddział 'Giewonta'."
                • rita100 Re: W hołdzie Krysi Wańkowicz 'Anna' 01.08.07, 20:06
                  "Jana, dziewczyna ze szturmówki 'Parasola', pracująca przy selekcji zwożonych
                  trupów najprzód tam na Woli, a teraz tutaj, brnie przez usypisko zbiorowego
                  grobu z resztek spalonego zakładu pogrzebowego. Zionąc straszliwym fetorem,
                  zbliża się i mówi, że jest ciało małego chłopca, musiał mieć nie więcej niż
                  czternaście lat. Na kartce splamionej można jeszcze rozeznać tekst: 'Pałacyk
                  Michała...' Piosenka 'Parasola'.
                  - Weźmy go na naszą kwaterę - mowi matka Krystyny.
                  Prawda... brak trumien.
                  - Wiesz Jana, ja mam trumnę nadetatową."
                  • rita100 Re: W hołdzie Krysi Wańkowicz 'Anna' 01.08.07, 20:06
                    "Jest podobno jeden jedyny człowiek, który wie, gdzie Krysia leży, który ją
                    pochował. To - Gryf, jej dowódca, który wtedy do tych siedmiu poległych
                    zawrócił, który zdjął własną kurtkę i okrył ciało poległej, który ich wszystkich
                    podobno zdążył pochować.
                    Gryf został ciężko ranny. Po powstaniu został ewakułowany do Niemiec. Trzeba
                    jechać, odnaleźć go, widzieć."
                    • rita100 Re: Relacja łączniczki Zofii 01.08.07, 20:08
                      "To było szóstego dnia, w niedzielę, w dzień Przemienienia Pańskiego.
                      Siedziałam przed drzwiami, na stole rusznikarskim, gdzie reperowali broń. Słyszę
                      huk. Mietek biegnie od strony cmentarza kalwińskego i woła:
                      - Sanitariuszki na cmentarz!.... Ranni....
                      Byłam najbliżej. Chwytam opatrunki i biegnę w stronę cmentarza. Przebiegając
                      wzdłuż drewnianego płotu, zauważyłam chłopca leżącego twarzą do ziemi.
                      Przechodził właśnie przez przełaz w plocie.
                      Leżeli sznurkiem....
                      cdn
                      • rita100 Re: Relacja łączniczki Zofii 01.08.07, 20:09
                        "Leżeli sznurkiem, jeden za drugim, siedmiu zabitych od strony Żytniej. Wszyscy
                        mieli rany szyi lub głowy. Musieli dostać serię z karabinu maszynowego.
                        Dalej leżała Anna.
                        Wsunęłam rękę pod panterkę: serce nie biło.
                        Oczy miała półzamknięte. Usta rozchylone. Płynęła z nich krew. Już małym
                        strumykiem. Kulę dostała w głowę. Leżała na boku. Rękę miała wysuniętą, z
                        rozłożonymi palcami.
                        W tej chwili uderzył pocisk. Upadłam ranna. Nie miałam świadomości, jak mnie
                        zabrali w tył. I znowu w tył. I do szpitala na Bonifraterskiej.
                        Wiecej nic nie wiem."
                        • rita100 Re: Relacja łączniczki Leny 01.08.07, 20:10
                          "Szóstego byłam na cmentarzu kalwińskim z moim punktem sanitarnym pierwszej
                          kompanii Rafała. Widziałam jak grupa 'Gryfa' przebiegała Żytnią. Wyjrzałam przez
                          furtkę: była cisza, formowali się w dwójki. Widziałam jak przechodzili dziurą w
                          płocie, śpiewali piosenkę 'Parasola': 'Pałacyk Michała'. Łączniczka Rafała,
                          'Anna' czyli Krysia szła z nimi. W tym momencie uderzył pocisk. Padło wielu.
                          'Anna' była najbliżej. Pobiegłam, chwyciłam ją za rękę, zawołałam jej prawdziwym
                          imieniem:
                          - Krystyno!....Krystyna!....
                          Nie odezwała się. Nie było pulsu, nie było oddechu. Juz nie żyła."
                          cdn
                          • rita100 Re: Relacja łączniczki Leny 01.08.07, 20:11
                            "Przez dwa dni z powodu obstrzału nie można się było zbliżyć do nich. Wreszcie
                            podpełzał Rafał, Gryf i kilku innych, aby ich pochować.
                            Potem Rafał przyniósł mi zegarek Anny, z wyrytą na nim dedykacją od matki, do
                            oddania rodzinie.
                            Kiedy zostałam ciężko ranna na Czerniakowie, oddałam zegarek Bożenie, siostrze
                            Szarego. Bożena zginęła na Powiślu. Rafał zginął przed Pałacem Krasińskich, w
                            obronie Starego Miasta. Gryfa nie odnaleziono dotąd.
                            Więcej nie wiem".
                            • rita100 Re: W hołdzie Krysi Wańkowicz 'Anna' 01.08.07, 21:26
                              Jutro postaram się napisac piękną, prześliczna relację z cmentarza na Powązkach
                              gdzie pochowani zostali powstańcy. Proszę o szczególną uwagę, gdyż to będzie sie
                              działo w 1946 roku, pewne wydarzenie, które wytoczy łzy, łzy na które czekali
                              przez 63 lata zaginieni powstańcy. Relacja , która skruszy nawet kamienne serca.

                              "A jeśli kiedyś błądząc po świecie
                              Napotkasz okręt wichrem strzaskany
                              (...)
                              Poświęc mu, poświęć, łezkę choć jedną
                              On tobie Polskę przypomni biedną."
                              • rita100 Re: W hołdzie Krysi Wańkowicz 'Anna' 01.08.07, 21:29
                                Wreszcie pamiętamy. Ja dzięki "Zielu na kraterze" Wańkowicza.

                                "Mało nas zostalo. Ale i ci, co przeżyli, i ci, którzy zginęli - nie byli nigdy
                                w niewoli, bo od pierwszego dnia byliśmy w walce."

                                Pałacyk Michla, Zytnia, Wola
                                Bronią się chłopcy spod 'Parasola'
                                    • gajowy555 Re: Olsztyn w hołdzie powstańcom warszawskim 02.08.07, 14:51
                                      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4357719.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-02-02-06
                                      Olsztyn w hołdzie powstańcom warszawskim.

                                      - Wartości, które są dla nas bardzo cenne, pokój, sprawiedliwość, miłość, nie
                                      przychodzą same. Trzeba je sobie wywalczyć - powiedział podczas mszy z okazji
                                      63. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego arcybiskup metropolita warmiński
                                      Wojciech Ziemba.

                                      W kościele św. Józefa oprócz olsztynian i kombatantów, byli też m.in. prezydent
                                      Olsztyna Czesław Małkowski, wicewojewoda Jacek Mrozek i wicemarszałek Jarosław
                                      Słoma.

                                      Po mszy uroczystości przeniosły się pod pomnik Powstania Warszawskiego.
                                      Dokładnie o godz. 17 dźwiękiem syren i salwą kompanii honorowej uczczono godzinę
                                      "W". Następnie pod pomnikiem złożono wieńce. Obchody zakończyły się koncertem
                                      orkiestry miejskiej.

                                      bi.gazeta.pl/im/5/4357/z4357715X.jpg
                                      Fot. Tomasz Waszczuk

                                      Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                      • rita100 Re: Kraków w hołdzie powstańcom warszawskim 02.08.07, 20:02
                                        Oj, to psianknie co Uolsztin tyż solennie powstańców łucził. Jo w Krakozie tyż
                                        słyszała alarm ło 17.00 i tak mi syrce świyrgotalo, co godać ni jydzie.
                                        Pomyślołam am ło Krysi i ło wszistkich powstańcach. Reda am co noju mniasta
                                        pospołu pokłonili sia Warszazie.
                                        Psiankne to buło. Ale eszcze ni ukończuła am psisania historii postania. Zara to
                                        zrobzie, bo w szkole noju tak ni łuczili i mało chto zie ło co sia toczuł bój.
                                        Poziem woma i sia nie wstydze , co w tym roku to dopsiero ziam.
                                        • rita100 Re: "A co Hanka (Anna)dobrze strzelamy?!" 02.08.07, 20:10
                                          ...Huk, stoi taki, że trzeba dobrze krzyczeć. Z czołgami niemieckimi idzie
                                          natarcie i widać już piechotę. Strzelamy, czym możemy, Hanka, brodząc przez
                                          łuski, podbiega do Gryfa i coś mu krzyczy. Widzę, ze Gryf daje jej automat.
                                          Podbiega do okna i wystrzelała całą taśmę, ale nie od razu, tylko krótkimi
                                          seryjkami. Kiedy zakładała następną, Gryf krzyknął, ze się wycofujemy, że ja
                                          zostanę w osłonie, a Hanka ma iść. Ale prosiła, by zostać z osłoną. Odział
                                          począł się wymykać z domu prócz tych, co mieli osłaniać. Gryf czekał, aż wyjdzie
                                          ostatni żołnierz; wychodząc ostatni raz jeszcze zwrócił się do Hanki. Można
                                          było jeszcze wyjść tyłem domu.
                                          ... Hanka została z nimi, aż koło dziesiątej otrzymaliśmy rozkaz wycofania się.
                                          Przebiegliśmy szczęśliwie Żytnią na cmentarz. Tam było zacisze i odbywała się
                                          odprawa. Staliśmy na baczność, a przed frontem Gryf i Jeremi. Potem oficerowie
                                          poszli ku bramie, my poszliśmy ścieżką dalej. Wyszliśmy przez dziurę w murze,
                                          szliśmy gęsiego przez nie ostrzeliwaną ścieżkę wzdłuż drewnianego płotu i Hanka
                                          - a z nią cały nasz oddziałek - poczęła śpiewać taką piosenkę, która się wtedy
                                          przypętała:

                                          Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,
                                          Bronią się chłopcy spod 'Parasola'.

                                          ...Nagle rozległ się huk i upadłem ranny, kiedy już byłem u końca ścieżki. Potem
                                          zaraz padły za mną jeszcze dwa granaty. Więcej nic nie wiem, wynieśli mnie,
                                          potem leżałem w szpitalu, straciłem łączność z oddziałem, który wybili, i przez
                                          to żyję."
                                          • rita100 Re: I napis "Tibi - Patria" 02.08.07, 20:12
                                            Krysiuniu!....
                                            Powietrze naokoło drga Tobą, rzucam te pisane słowa w powietrze. Czy dojdą ?
                                            Nie ma nawet Twego ciała, Krysiu. Matka przez rok przekopywała Wolę, poczyniając
                                            od kalwińskiego cmentarza, od tej ścieżki. Przewoziła wykopane ciała, potem
                                            nierozeznawalną ich miazgę na Powązki. Rozeznała by. Ale nie było Ciebie.
                                            Te straszne szczegóły to nie o Tobie, Krysiuniu, bo ty chodzisz pomiędzy nami,
                                            pochylasz przeczyste czoło, bo ciągle nam się zdaje, ze stajesz w progu, pytasz:
                                            "Wołałaś mnie, Mamuśku?"
                                            Pamiętasz, tak mówiłaś do matki."
                                            Więc skoro tak Cię czujemy przy sobie, to może pochylasz się i czytasz, co piszę.
                                            Odpisuję Ci na Twój list. Nie jestem już sam. Matka przyszła z Polski z małym
                                            zawiniątkiem, którego połowę stanowiły pamiątki po Tobie, wygrzebane w popiołach
                                            Domeczku.
                                            Wiesz, Krysiuni, Mama mi powiedziała, ze wasz 'Parasol' ma swoją kwaterę na
                                            Powązkach. Wielki dębowy krzyż stoi pośrodku. I napis "Tibi - Patria". Kwatera
                                            'Zośki' ma małe krzyże brzozowe na każdym grobie.
                                            • rita100 Re: Krysiu tak powiedzieli - słyszysz ? 02.08.07, 20:13
                                              W wilię Zaduszek Mama i matka Andrzeja porządkowały groby. Postanowiły zawiesić
                                              tylko ten wasz znak z kotwicą - godło Polski Walczącej.
                                              Krzątały się cichutko.
                                              Nagle zdrętwiały. Od bramy wejściowej buchnęła orkiestra, wwalił się pochód z
                                              transparentem: "Robotnicy Woli". Doszli do waszej kwatery, rozwinęli jeden z
                                              biało-czerwonych sztandarów. Jeden z robotników wdrapał się na krzyż, umieścił
                                              sztandar u jego czubka i owinął tym sztandarem drzewo krzyża do ziemi.
                                              - Pomyliliście się - mówi Mama.
                                              A stary robotnik, który prowadził pochód, spojrzał tak ciepło i powiedział cicho:
                                              - O nie, nie pomyliliśmy się. My wiemy, ze Woli bronili chłopcy z 'Parasola'.
                                              - Nie pomyliliśmy się - powtórzyli - i niech pani nie myśli, ze nie będziemy
                                              pamiętać.

                                              Krysiu tak powiedzieli - słyszysz ?
                                              • rita100 Re: Poległa ku chwale ojczyzny. 02.08.07, 20:15
                                                Wieczorem przy kwaterze 'Parasol' był apel poległych trzech szturmowych
                                                oddziałów. Gdy Mama przyszła - już w mroku stali, czwórkami, w jakże nikłych
                                                oddziałkach -
                                                ci od was, ci z 'Zośki', ci z 'Miotły'!
                                                Listę waszą czytali pierwszą. I ciebie jako Annę, więc z początku. I oddział,
                                                jak przy każdym nazwisku, odpowiedział:
                                                - Poległa ku chwale ojczyzny.
                                                A potem czytali i czytali nazwiska z tych oddziałów.... strasznie długo.... I za
                                                każdym razem odpowiadała - ta gromadka.
                                                Naokoło była pustka i gruzy, i ta garstka.
                                                • rita100 Re: Wszyscy was pamiętają, Krysiu, i pamiętać będ 02.08.07, 20:16
                                                  Już ciemnością pojechali ciężarówką na plac Krasińskich, gdzie była kwatera
                                                  Twego dowódcy. Tam poległ prawie cały wasz oddział z Rafałem włącznie. Teraz
                                                  apelem połączonych oddziałów dowodził oficer z 'Parasola'. Nagle buchnął znicz,
                                                  klękli, majaczyły tylko pochylone głowy i słychać było "Ojcze nasz".
                                                  Za was - odnalezionych i nie odnalezionych.
                                                  Wszyscy was pamiętają, Krysiu, i pamiętać będą.

                                                  Mama była w 'Pomarańczowych' na przysiędze harcerskiej. Same maleńtasy. I ci
                                                  znowu się prężyli. W środku płonęło ognisko harcerskie, a tłum rodziców stał ze
                                                  stężałym sercem.
                                                  Starsi, ci ocaleni z walk, mieli zaśpiewać szturmówkę. Zaczęli hucznie i
                                                  załamali się. Za mało ich było. Więc harcmistrz przerwał po pierwszej strofie i
                                                  powiedział:
                                                  - Mało nas zostało. Ale ci, co przeżyli, i ci, ktorzy zginęli - nie byli nigdy w
                                                  niewoli, bo od pierwszego dnia byliśmy w walce."
                                                  • rita100 Re: Pamiętają o was wszyscy w Polsce 02.08.07, 20:19
                                                    A kiedy Mama, wychodząc z tłumem, pytała o dalszą strofę "Pałacyku Michla",
                                                    maleńki chłopczyk w mundurku harcerskim, prowadzony przez ojca za ręke, zapytał
                                                    z nie ukrywanym oburzeniem:
                                                    - Jak to ? Pani nie wie ?
                                                    I odśpiewał piosenkę, z którą zginęłaś.

                                                    Pamięta o was młodzież, pamiętają robotnicy, pamiętają pozostali przy życiu wasi
                                                    koledzy, pamiętają ojcowie i matki, pamiętają wszyscy w Polsce.
                                                    -------------
                                                    Tak napisoł Melchior Wańkowicz w Ksiójżce "Ziele na kraterze"
                                                    Prowda, ze psianknie ?
                                                  • rita100 Re: Pałacyk Michla 02.08.07, 20:21
                                                    Pałacyk Michla, Żytnia, Wola
                                                    Bronią jej chłopcy od "Parasola".
                                                    Choć na "Tygrysy" mają "Visy" -
                                                    To warszawiaki, fajne chłopaki są!

                                                    Ref.

                                                    Czuwaj wiara i wytężaj słuch,
                                                    Pręż swój młody duch,
                                                    Pracując za dwóch!
                                                    Czuwaj wiara i wytężaj słuch,
                                                    Pręż swój młody duch jak stal!

                                                    A każdy chłopak chce być ranny,
                                                    Sanitariuszki - morowe panny.
                                                    A gdy cię kulka trafi jaka,
                                                    Poprosisz pannę - da ci buziaka - hej!

                                                    Z tyłu za linią dekowniki,
                                                    Intendentura, różne umrzyki,
                                                    Gotują zupę, czarną kawę
                                                    I tym sposobem walczą za sprawę - hej!

                                                    Za to dowództwo jest morowe,
                                                    Bo w pierwszej linii nadstawia głowę,
                                                    A najmorowszy z przełożonych,
                                                    To jest nasz "Miecio" - w kółko golony - hej!

                                                    Wiara się bije, wiara śpiewa,
                                                    Szkopy się złoszczą, krew ich zalewa,
                                                    Różnych sposobów się imają,
                                                    Co chwila "szafę" nam posyłają - hej!

                                                    Lecz na nic "szafy" i granaty,
                                                    Za każdym razem dostają baty,
                                                    I co dzień się przybliża chwila,
                                                    Że zwyciężymy! i do cywila - hej!

                                                    powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/muza/piesni_palacyk_michla_full.MP3
                                                  • rita100 Re: Pałacyk Michla 02.08.07, 20:26
                                                    Pałacyk Michla – wojenny hymn harcerskiego Batalionu Parasol, powstały dnia 5
                                                    sierpnia 1944; słowa do melodii J. Stiastnego (pieśń Nie damy Popradowej fali;
                                                    niekiedy podaje się, iż to melodia ludowa) ułożył Józef "Ziutek" Szczepański.

                                                    Wyjątkowym propagatorem tego utworu był Mieczysław Fogg – gdy walka cichła
                                                    śpiewał go "ku pokrzepieniu serc".

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82acyk_Michla
                                                  • rita100 Re: Prawda o powstaniu warszawskim 02.08.07, 20:30
                                                    Jednym z powstańców warszawskim był Władysław Bartoszewski. Ostatnio wyszła jego
                                                    nowa książka i opisuje powstanie, wyjaśnia - a kto jak kto, Władysław
                                                    Bartoszewski może być naszym autorytetem .

                                                    A oto urywek oceniający powstanie Warszawskie napisany przez Bartoszewskiego.

                                                    "Widzi pan, gdy 7 października 1944 roku opuszczałem Warszawę, wyposażeni w
                                                    miotacze ognia żołnierze niemieccy podpalili opustoszałe domy na Śródmieściu. Po
                                                    latach zapoznałem się z tekstem przemówienia wygłoszonego przez Jana
                                                    Nowaka-Jeziorańskiego w brytyjskim Ministerstwie Informacji 23 stycznia 1945
                                                    roku. Jeziorański dopiero co przedostał się do Anglii, był pierwszym
                                                    uczestnikiem powstania, jaki pojawił się w Londynie. Mówił o daremnych próbach
                                                    nawiązania łącznosci ze sztabem sowieckim, o tym, że Komorowski "Bor" powiadomił
                                                    Rokossowskiego, ze będzie musiał poddać się Niemcom, jeśli odsiecz nie nadejdzie
                                                    w ciągu dwudziestu czterech godzin, odpowiedzą zaś było głuche milczenie, mówił
                                                    o dowódcach i zołnierzach Armii Krajowej we Lwowie i Wilnie, którzy wierni
                                                    rozkazom z Londynu i z Warszawy wspierali Armię Czerwoną, a póżniej przez tę
                                                    samą Armię Czerwoną zostali rozbrojeni, uwięzieni i deportowani w głąb Rosji.
                                                    Innymi słowy: Jan Nowak-Jeziorański, wypowiedział prawdę naszego doświadczenia.
                                                    ... Potem w PRL, nieraz słyszało się o antysowieckim charakterze powstania. Otóż
                                                    byliśmy antysowieccy w tej dokładnie mierze, w jakiej Stalin zagrażał
                                                    suwerenności i niepodległosci Rzeczypospolitej. Niektórzy historycy mówią, ze w
                                                    rezultacie powstania zabrakło tysięcy ludzi, którzy mogliby budować nową Polskę.
                                                    Czyli że gdyby powstanie nie wybuchło, to Stalin zmieniłby swe założenia
                                                    strategiczne ? A niby z jakiego powodu ?
                                                    Przypominam, ze na kresach żołnierze AK byli więzieni, deportowani, zabijani
                                                    jeszcze przed wybuchem powstania. Że między latem 1944 roku i latem 1945 roku
                                                    wywieziono ze wschodniej Polski do Rosji kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a część z
                                                    nich już nie wróciła do kraju. To była wypróbowana stalinowska metoda, której
                                                    powtórzenie w Warszawie nie wymagałoby większego wysiłku. Jeśli można deportować
                                                    50 tysięcy, to równie dobrze można deportować 100 tysięcy, albo i dwa razy
                                                    więcej. A czy to nie wskutek powstania inna była polityka sowiecka wobec Litwy
                                                    czy Łotwy, inna zaś wobec Polski ? Nie, nie wiem, co by było, gdyby powstanie
                                                    nie wybuchło. Nikt nie wie.
                                                    Jałowe rozważania! Wiem, co było!"

                                                    Władysław Bartoszewski

                                                    Czy trzeba tu coś dodawać ? nic - jedynie zatrzymać się w Godzinie W i pamietać
                                                    o wielkich bohaterach Polski.
                                                  • rita100 Re: Prawda o powstaniu warszawskim 02.08.07, 21:52
                                                    A tak pisze JKM:
                                                    "Piję, oczywiście, do rocznicy nieszczęsnego powstania warszawskiego. Uważam, że
                                                    jeśli w ogóle mamy obchodzić rocznice jakichs powstań, to już lepiej np.
                                                    wielkopolskiego. Ale zanim się cokolwiek zacznie czcić trzeba się zastanowić:
                                                    czy warto? I kogo warto?

                                                    Powstańcy to byli dzielni ludzie – i to prawie wszyscy, ponieważ wszyscy
                                                    powstańcy byli ochotnikami. Każdego, kto dobrowolnie gotów jest ryzykować życiem
                                                    w walce z wrogiem należy poważać i czcić. I to jest oczywiste.

                                                    Inaczej ma się rzecz z tymi, co powstanie to wywołali."
                                                    korwin-mikke.blog.onet.pl/1,AR3_2007-08_2007-08-01_2007-08-31,index.html
                                                  • rita100 Re: Biały krziż 02.08.07, 22:32
                                                    media.putfile.com/Bialy-krziz
                                                    Gdy zapłonął nagle świat,
                                                    Bezdrożami szli
                                                    Przez śpiący las.
                                                    Równym rytmem młodych serc
                                                    Niespokojne dni
                                                    Odmierzał czas.

                                                    Gdzieś pozostał ognisk dym,
                                                    Dróg przebytych kurz,
                                                    Cień siwej mgły ...
                                                    Tylko w polu biały krzyż
                                                    Nie pamięta już,
                                                    Kto pod nim śpi ...
                                                    Jak myśl sprzed lat,
                                                    Jak wspomnień ślad
                                                    Wraca dziś
                                                    Pamięć o tych, których nie ma.
                                                    Żegnał ich wieczorny mrok,
                                                    Gdy ruszali w bój,7
                                                    Gdy cichła pieśń.
                                                    Szli, by walczyć i twój dom
                                                    Wśród zielonych pól -
                                                    O nowy dzień.
                                                    Jak myśl sprzed lat,
                                                    Jak wspomnień ślad
                                                    Wraca dziś
                                                    Pamięć o tych, których nie ma.
                                                    Bo nie wszystkim pomógł los
                                                    Wrócić z leśnych dróg,
                                                    Gdy kwitły bzy.
                                                    W szczerym polu biały krzyż
                                                    Nie pamięta już,
                                                    Kto pod nim śpi ...
                                                  • gajowy555 Re:Powstańcze mogiły 21.08.07, 15:38
                                                    Korzystając z uprzejmości rodzinki, możemy obejrzeć mogiły powstańców
                                                    warszawskich, pochowanych na cmentarzu Powązkowskim d.Wojskowym.
                                                    I choć z daleka zaświećmy im światło w 21 dniu Powstania...

                                                    POWSTAŃCZE MOGIŁY
                                                  • rita100 Re:Powstańcze mogiły 24.08.07, 22:22
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=507
                                                    Zadbane mogiły. Dzięki , ze masz takie zdjęcia i mogłes nam pokazać.
                                                    Ja pierwszy raz widzę je. Dawno nie byłam na Cmentarzu Powązkowskim.
                                                    A w młodości nie zwracałam na to uwagę.
                                                • rita100 Re: Krysiu - słyszysz ? 09.02.08, 18:20
                                                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4913734.html
                                                  "Muzeum Powstania Warszawskiego kupiło za cenę wyjściową - 190 tys. euro -
                                                  kolekcję poczty powstańczej na sobotniej aukcji w Duesseldorfie. Aukcja odbyła
                                                  się dwie godziny wcześniej niż planowano, dzięki czemu Muzeum Powstania
                                                  Warszawskiego było jedynym oferentem. - Niemcy zaoferowali udział w zakupie i to
                                                  dość wysoki, bo pokrywający niemal całą wartość kolekcji - powiedział w TVN24
                                                  minister kultury Bogdan Zdrojewski."
                                                  • rita100 Re: Krysiu - słyszysz ? 09.02.08, 18:23
                                                    Kupiliśmy kolekcję też dzięki sponsorom, takim jak PKO BP i TP S.A., którzy
                                                    zgodzili się ją kupić za cenę wywoławczą - mówił Ołdakowski. Ale tych sponsorów
                                                    by nie było gdyby nie Ministerstwo Kultury, które dało nam możliwość zakupu bez
                                                    względu na cenę.

                                                    "Poczta powstańcza to nie tylko pamiątka po powstaniu warszawskim, ale
                                                    świadectwo, jak Polacy potrafili stworzyć instytucje niepodległego państwa nawet
                                                    w dramatycznych okolicznościach" - powiedział wiceminister kultury.
                                                  • rita100 Re: Kupiliśmy w dzień urodzin Tadeusza Gajcy 09.02.08, 21:54
                                                    1922- Urodził się Tadeusz Gajcy, poeta, żołnierz Armii Krajowej. Zginął w
                                                    Powstaniu Warszawskim 16 sierpnia 1944 r.

                                                    Żegnając się z matką
                                                    Gajcy Tadeusz

                                                    Jak do Ciebie będę pisał
                                                    pochylony nad sobą w żalu.
                                                    Serce chłodne świeci jak kryształ
                                                    i choć wczoraj się z Tobą rozstałem,
                                                    jak Ci słowo do dłoni podam
                                                    badający uparcie ciemność,
                                                    skoro mówisz: lekka jest młodość
                                                    chociaż ognia bukiet nad ziemią,
                                                    skoro mówisz: ciałem człowieczym,
                                                    trzeba schodzić nisko, najniżej,
                                                    bo radosna w locie tym wieczność
                                                    jest kołyską zrodzoną na krzyżu.
                                                    Jak Ci sercem odpowiem jak źródłem
                                                    wykuty głosem śpiewnym,
                                                    kiedy tłum przerażonych jaskółek
                                                    niosę po ręce lewej,
                                                    jak mych ust niewyczutych graniem
                                                    mam zawołać bohaterski i bliski,
                                                    gdy po mej ręce prawej
                                                    drży ojczyzny pogięta kołyska
                                                    i piosenka wieczorna leży
                                                    jak owocu zniszczone grono,
                                                    dalej niebo, dom mój i księżyc
                                                    opuszczony jak Ty i młodość.
                                                  • gajowy555 Re: Warszawa, godzina "W" 31.07.08, 11:08
                                                    Nie zaboczywa...


                                                    media.putfile.com/Bialy-krziz
                                                    Gdy zapłonął nagle świat,
                                                    Bezdrożami szli
                                                    Przez śpiący las.
                                                    Równym rytmem młodych serc
                                                    Niespokojne dni
                                                    Odmierzał czas.

                                                    Gdzieś pozostał ognisk dym,
                                                    Dróg przebytych kurz,
                                                    Cień siwej mgły ...
                                                    Tylko w polu biały krzyż
                                                    Nie pamięta już,
                                                    Kto pod nim śpi ...
                                                    Jak myśl sprzed lat,
                                                    Jak wspomnień ślad
                                                    Wraca dziś
                                                    Pamięć o tych, których nie ma.
                                                    Żegnał ich wieczorny mrok,
                                                    Gdy ruszali w bój,7
                                                    Gdy cichła pieśń.
                                                    Szli, by walczyć i twój dom
                                                    Wśród zielonych pól -
                                                    O nowy dzień.
                                                    Jak myśl sprzed lat,
                                                    Jak wspomnień ślad
                                                    Wraca dziś
                                                    Pamięć o tych, których nie ma.
                                                    Bo nie wszystkim pomógł los
                                                    Wrócić z leśnych dróg,
                                                    Gdy kwitły bzy.
                                                    W szczerym polu biały krzyż
                                                    Nie pamięta już,
                                                    Kto pod nim śpi ...
                                                  • rita100 Re: Warszawa, godzina "W" 31.07.08, 20:19
                                                    Nie zaboczywa, bo choć powstanie upadło, to dumni możem z niygo być, z tygo
                                                    psianknego zrywu szurków. Bez to pamnieńć lepsi możem poznać i zmniarkować historie.

                                                    1944 - komendant Armii Krajowej gen. Tadeusz Bór-Komorowski i delegat Rządu RP
                                                    na Kraj Stanisław Jankowski podjęli decyzję o rozpoczęciu w Warszawie 1 sierpnia
                                                    zbrojnego powstania przeciw Niemcom.
                                                  • rita100 Re: Pamiętamy 31.07.09, 20:33
                                                    "Trzydziestego pierwszego lipca Domek Wańkowiczów jaśniał czystością niby "Bóg
                                                    zapłać" za to przeżyte przedwojenne rodzinne życie, za tę ochronę w ciężkie dni
                                                    wojny. Przelatywały nad nim strefy żandarmskie, łapanki, łomotania do furty.
                                                    Zamknięty w sobie, zył upartym życiem.
                                                    Pierwszego sierpnia matka i Krysia rozstawiły po pokojach bukiety. Takie
                                                    kolorowe....
                                                    - Do widzenia, mateńko!.....
                                                    Tak Krysia szła do powstania, takie brzmiały ostatnie słowa.
                                                    Sześćdziesiąt trzy dni trwało powstanie, a potem.....
                                                  • rita100 Re: Pamiętamy 31.07.09, 20:38
                                                    Batalion Parasol

                                                    * Krzysztof Kamil Baczyński
                                                    * Adam Borys
                                                    * Janusz Brochwicz-Lewiński
                                                    * Marian Buczyński
                                                    * Zbigniew Czajkowski-Dębczyński
                                                    * Jerzy Dargiel
                                                    * Stanisław Jastrzębski
                                                    * Stanisław Leopold
                                                    * Andrzej Malewski
                                                    * Witold Modelski
                                                    * Zdzisław Poradzki
                                                    * Józef Szczepański
                                                    * Krystyna Wańkowicz
                                                    * Jerzy Zborowski

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,38446,66831405,,Brok_wywiesic_dzisioj_jakas_fana_.html?v=2
                                                  • lelo58 Re: Pamiętamy 01.08.09, 23:28
                                                    Dobry Boże dlaczego pokarałeś Polskę biedą a jednocześnie zesłałeś urodzaj na
                                                    idiotów.Słyszeliście o prezydencie Stalowej Woli?Jakim trzeba być głupcem,jakim
                                                    ignorantem i jakim pozbawionym duszy człowiekiem,żeby wymyślić zakaz włączenia
                                                    syren w mieście by uczcić rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.Kim się
                                                    mianuje ten człowiek?Czy to jednoosobowy Sanhedryn,nie słyszałem o takim.Czy to
                                                    jest obergeniusz historyczny,który wiedzę całą historyczną posiadł i ocenić
                                                    właściwie potrafi wszystkie wydarzenia w historii Polski.Kim on jest?
                                                    Przecież włączając syreny nie czcimy politycznego aspektu Powstania/choć i to
                                                    temat do dyskusji/,my chcemy pamiętać o tych tysiącach warszawiaków,którzy w
                                                    Powstaniu zginęli.Na Twojej liście Rita zmieścił się Baczyński i Krysia córka
                                                    Wańkowicza z tych znanych.
                                                    Nie!,jednak dobry Boże dostrzegam w Twoim czynie akt miłosierdzia,gdyby ktoś
                                                    taki dokonał takiego czynu w Anglii,mimo cywilizacyjnej różnicy między Polską A
                                                    Anglią,zostałby zlinczowany.
                                                    Darowałeś życie człowiekowi.Dzięki Ci Panie.
                                                  • rita100 Re: Pamiętamy 02.08.09, 19:32
                                                    Witak Lelo. Słyszałam o tym głupim prezydencie Stalowej Woli. Taka jest
                                                    demokracja, taka jej cena, że i do władzy mogą dojść tacy, którym frajdę sprawia
                                                    jak coś może zakazać albo nakazać, myśląc tylko o sobie, zeby się wybić. Takich
                                                    nazywam - palikociki - czyli namieszać, zamieszać, wyśmiać innych , by tylko być
                                                    w centrum uwagi. I co ciekawe media kochają takich ludzi i sami w tym cyrku
                                                    biorą udział.

                                                    Powstanie Warszawskie. dzięki ludziom dobrej woli zostało podniesione do rangi
                                                    godności na jakie zasługuje. Internet w tym bardzo pomógł i ludzie internetu.
                                                    Można się nie znać na historii, można mieć mniejszą wiedzę z historii, ale nie
                                                    wolno obojętnie ją traktować. Tam przecież walczyli o coś , nie o pieniądze, nie
                                                    o władzę, tam Ci młodzi mieli wiarę, nadzieję i dla Polski się poświęcali, a że
                                                    byli manipulowani, czy to ich wina ?

                                                    Lelo, bardzo przybliżył mi Wańkowicz swoją córkę Krysię. Nie dziw sie , ze
                                                    przybliżył mi ją tak w "Zielu na kraterze", ŻE SERCEM PRZY NIEJ BYŁAM.

                                                    Ale też w tym roku zdobyłam sie na przeczytanie "Kolumbów rocznik 20" i co tu
                                                    mówić - ODDAJE IM HOŁD.

                                                    Lelo, nie mamy co porównywać się z Anglią czy z Niemcami - jesteśmy inni, musimy
                                                    się zatwierdzi i liczyć, że młodzież kiedyś pokaże wyższą klasę politykowania i
                                                    gospodarowania nić obecni wybrańcy narodu. A i nasi żurnaliści mają wiele do
                                                    życzenia.
                                                  • rita100 Jeżeli nawet .... 02.08.09, 19:38
                                                    Kiedyś przeczytałam na Forum fajne tekst, i przekazuje go z reki do ręki i do
                                                    Twojej też, bo zachwycona byłam taka postawą. To powinien prezydent Stalowej
                                                    Woli przeczytać, być może takiej głupiej decyzji i pochopnej, nie wydałby.

                                                    "Jeżeli nawet Powstanie nie było potrzebne...
                                                    Jeżeli nawet generałowie i politycy cynicznie wykorzystali młodzież....
                                                    Jeżeli nawet ....

                                                    To ile patriotyzmu, miłości ojczyzny, honoru było w sercach tych Młodych
                                                    Dziewczyn, Chłopaków, którzy z butelką z benzyną szli na czołgi - bo uważali,
                                                    że tak trzeba.
                                                    Że to Ich Ojczyźnie się należy.

                                                    Oni nie kalkulowali, Oni oddali życie.

                                                    I za to!!!!
                                                    Za to ICH oddane życie, Im się należy ta minuta, to zatrzymanie, ta zaduma.
                                                    A kto tego nie rozumie... to trudno, niech nie rozumie."

                                                    https://forum.gazeta.pl/forum/w,61,66868811,66868811,Nawet_jezeli_.html
                                                  • rita100 Re: Jeżeli nawet .... 02.08.09, 19:46
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,61,66868811,66868811,Nawet_jezeli_.html
                                                    A JKM i tak pisał:

                                                    "Piję, oczywiście, do rocznicy nieszczęsnego powstania warszawskiego. Uważam, że
                                                    jeśli w ogóle mamy obchodzić rocznice jakichs powstań, to już lepiej np.
                                                    wielkopolskiego. Ale zanim się cokolwiek zacznie czcić trzeba się zastanowić:
                                                    czy warto? I kogo warto?

                                                    Powstańcy to byli dzielni ludzie – i to prawie wszyscy, ponieważ wszyscy
                                                    powstańcy byli ochotnikami. Każdego, kto dobrowolnie gotów jest ryzykować życiem
                                                    w walce z wrogiem należy poważać i czcić. I to jest oczywiste."

                                                    Warto pamiętać , ze i tacy ludzie byli

          • warnija Re: Warszawa, "Godzina W" 01.08.13, 12:19
            Powstaje film "Powstanie Warszawskie"...

            „Powstanie Warszawskie" to pierwszy na świecie film fabularny zmontowany w całości z materiałów dokumentalnych, opowiadający o tytułowym wydarzeniu poprzez historię dwóch młodych reporterów, świadków powstańczych walk. Film wykorzystuje autentyczne kroniki filmowe z sierpnia 1944 roku. Posiłkując się nowoczesną technologią koloryzacji i rekonstrukcji materiałów audiowizualnych oraz zapraszając do współpracy grupę znamienitych twórców, jego autorzy zrealizowali projekt, który nie ma odpowiednika w skali światowej.

            6 godzin oryginalnych kronik z Powstania Warszawskiego, 6 miesięcy pracy, zespół konsultantów ds. militariów, ubioru, architektury, również urbanistów, varsavianistów i historyków, 1000 godzin konsultacji kolorystycznych, 1200 ujęć, 1440 godzin koloryzacji i rekonstrukcji, 112.000 wybranych klatek, 648.000 minut rekonstrukcji, 22.971.520 megabajtów danych

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka