gajowy555
09.08.07, 08:55
Taksówką po Łynie.
No jó, we cajtungu napsisali co w Olsztynie jak w Wenecji będą pływały wodne
taksówki. Sen? Nie, całkiem poważny pomysł radnego PO Jana Tandyraka. Trasę
już wymyślił - turyści i mieszkańcy podróżowaliby z Rusi do Wadąga.
Radny widzi to tak. Za dwa lata po Łynie kursowałyby dwie wodne taksówki. Mają
to być łodzie płaskodenne, dzięki czemu - jak przekonuje - mogłyby bez
problemów pływać po rzece. Kurs zaczynałby się w podolsztyńskiej Rusi,
następnie taksówki płynęłyby kolejno przez Bartąg, Brzeziny, Starówkę -
stopień wodny koło zamku ma być w najbliższych latach przebudowany - do
Wadąga. - Turyści zobaczyliby, że Łyna jest bardzo piękną rzeką - przekonuje
Tandyrak.
Jek chceta łobaczyć i ciemne strony tego projektu, tak poczytajta cały artikel...
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4372653.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-08-02-06
Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn