freemason 17.09.07, 13:11 Łoto druga czańśc ziadomości, bez kompromitujoncygo feleru w stronie tytułowyj)) Bandziewa łof dalyj zamnieszczać różniste artikle, najczańsciyj z cajtunków warnijsko-mazurskich. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
freemason Amtowi szalejo... 17.09.07, 13:18 Prazie dwa miliony złotych pochłonie darjuncy (trwajoncy) prazie remont budinku przy sztrasie Cichej w Łolsztynie. Nowa siedziba rychtujo sobzie w nim amtowi Zakładu Lokali i Budynków Komunalnych. Za te psieniondzie mniasto mogłoby wyremontować gruntownie aż 45 mnieszkań komunalnych. Prawie 34 tys. złotych - tlo brok bandzie zapłacić z budżetu mniasta na wyrychtowanie komfortowego arbajtsplacu (mniejsca pracy) dla jednego z 53 amtowych zatrudnionych w Zakładzie Lokali i Budynków Komunalnych. W sumie rozpoczynty prazie remont budinku przy str. Cichej na Zatorzu, gdzie swój zyc (siadziba) bandzie mioł ZLiBK, pochłonie circa 1,8 mln zł. - Jek dobrze pójdzie, w marcu lub w aprilu prziszłego roku bandziewa sia przeciongać (wyprowadzać) - mózi Zbigniew Karpowicz, dyrektor ZLiBK. Do momyntu zakończenia remontu ZLiBK bandzie amtował w swojyj staryj siadzibie, czyli w budinku przy aleji Psiłsudskiygo 61A. Na wyprowadzka ZLiBK z niecierpliwościo czeka Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, chtóry mo zajońć łopuszczone bez ZLiBK pomnieszczenia przy aleji Psiłsudskiygo. Coby zapewnić komfortowe warunki pracy 53 amtowim ZLiBK przy str. Cichej, brok bandzie jednak słono zapłacić. Zapitaliśwa dyrechtora Karpowicza, ile mnieszkań komunalnych mogłoby zostać wyremontowanych za kwota 1,8 mln zł? - To zależy ło jekim remoncie móziwa - łodpoziada Zbigniew Karpowicz. - Kapitalny remont mnieszkania to koszt zialkości 30 do 40 tysionców złotych. Za suma przeznaczona na rymont przyszłej siadziby ZLiBK można by zianc wyremontować kapitalnie aż 45 mnieszkań! Jek wynika z danych przesłanych bez Mniyjski Amt, suma psieniendzy przeznaczonych w rokach 2006 i 2007 bez ZLiBK na remonty mnieszkań (1,58 mln) i tek je mniajsza jek suma przeznaczona na nowy zyc ZLiBK (1,8 mln zł). Odpowiedz Link
rita100 Re: Amtowi szalejo... 17.09.07, 21:47 Amtowie bandó mnieć nowy budinek, to może te budyinki w chtórich tero amtujó bandó mnieszkaniami komunalnymi i tam przidó mnieszkoć bezdomni ? No to psianknie finansami gospodarujó amtomni. Tek jek ZUS mo pałace to tero amtowi Zakładu Lokali i Budynków Komunalnych bandó mnieć pałace. Ale chto jam zezwolił na to ? Dzie radni mniasta, dzie prezident ? A jednak majó gwołt psianiandzy. Odpowiedz Link
t.otocki Ciajżkie zaki łuczniów 17.09.07, 13:39 Nasze zaki (tornistry) so zbit ciajżkie - klagujo łuczniozie. Efekty? Co drugi łuczeń grundszuli (podstawówki) w Wartemborku (Barczezie) zinian chodzić na gimnastyka korekcyjna. W Gimnazjum nr 11 w Łolsztynie wady kryngosłupa mo szyściu na dziesięciu łuczniów. - Zinian tymu je temu coły tryb życia, nie tlo ciajżkie zaki - podkreśla dochtor-łortopeda. - Czi wasze rukzaki so za ciajżkie? - zapitaliśwa łuczniów klasy Ib z Grundszuli nr 13 w Łolsztynie. - Tek! - łodpoziedzieli jek jedan mąż. Zważyliśwa zaki wciórkich łuczniów tyj klasy. Pokazało sia, co tygo dnia siedmiolatki źwigały na swoich plecach średnio łokoło 2,5 kilograma (nie liczonc frysztyku, chtóry już do godz. 11.30 zjodły). Najciajższy zak ważuł 4 kilogramów. A i tak pierwszaki so w najlypszej sytuacji, bo uczo sia tlo z jednaj ksiojżki, podzielonyj na czynści (noszo tlo czynść, chtórej aktualnie brokujo). Łoprócz tygo majo 16-kartkowy heft (zeszit) do kaligrafii i dwa hefty do psisania. - Dużo waży psiórnik (??), zwłaszcza jeśli mo pełny rychtunek (wyposażenie), chtóry nie zawdy brokujo na codziyń - przyznaje Iwona Lemańska, wychowawczyni z klasy Ib. - Pozatim same zaki so ciajżkie. A jeszcze szachtla (kista) z frysztykiem i flasza z psiciem. Bez tygo szurki w szkole nie wytrzymajo. Pani Iwona dodaje, co psierszaki czajsto przynoszo do szkoły pluszaki i inne zabawki, z chtórymi im raźniej w nowym mniejscu, a także pamientniki. Farbi, buntsztyfty (kredki) i inne przybory plastyczne łuczniowie zostaziajo w klasie. Pomóżwa łodchudzić zaki! Drodzy rodzice! Sprawdźcie waga zaków swoich dzieciów. Psiszcie do naju ło swoich idejach, jek łulżyć łuczniowskim kryngosłupom i łodchudzić rukzaki. Na zycher so w nich lerbuchy, chtórych nie brok codziennie nosić do szkoły. Czekamy na wasze listki i łopinie: internet@gazetaolsztynska.pl Marek Starowicz, zastympca dyrechtora SP13 w Łolsztynie, dodaje, co i tek szurki nie majo tek źle, bo zwykle rodzice przyprowadzajo do szkoły, a potem łodprowadzajo doma. Gorzyj je w starszych klasach, gdy dochodzi ziancyj ksiojżek i dziecku brok je dźwigać samodzielnie. Zwłaszcza, gdy dociera do szkoły psieszo, a na dodatyk mo do przejścia kilka kilometrów. - Czasem rodzice nie przypilnujo, co dzieci wkładajo do zaków - zauważa zastympca dyrechtora. - Nierzadko łuczniowie noszo ze sobo bez coły tydziań ksiojżki do wciórkich fachów (przedmiotów). A tedy zak waży naprawda dużo. Ciajkżie zaki przekładajo sia na krzywe i robzionce ból kryngosłupy. Co drugi łuczeń Grund-Szuli w Wartemborku (Barczezie) zinian chodzić na gimnastyka korekcyjna. - Najczajściyj dzieci cierpio na skolioza i asymetria łopatek - precyzuje Krystyna Żygadło, dyrechtorka SP w Barczezie. - Próbujewa tek rychtować plan zajyńć, coby łuczniowie miali jek najlżejsze zaki. Dyrechtorka zamierza wyposażyć szkoła w szranki (szafki), w chtórych łuczniowie mogliby łostaziać lerbuchy. Ale to chiba nie rozwiojże problemu. - Tekie szranki nie zdadzo egzaminu, bo dyć doma łuczniom brok sia z czygoś łuczyć - zauważa Danuta Horbacz, zastympca dyrechtora Gimnazjum nr 2 w Łostródzie. Dariusz Kossakowski, łordynator łoddziału łortopedyczno-łurazowego kinderśpitala w Łolsztynie, przyznaje, co gwołt dzieciów mo skrzywienia kryngosłupa i zzionzane z tim bóle. - Jednak nie ziojzołbum tygo tlo z noszeniem ciajżkich zaków - zaznacza. - Cały tryb życia nie je rychtyczny. Pozycja siedząca bez ziela godzin w szkole i poza nio przeciojża kryngosłup i stond te problemy. Łolsztyński sanepid nie potrasi podać, sila kilogramów mogo dźwigać łuczniowie, by nie łobciążało to zbytnio ich pleców. - Nie kontrolujewa szkół, bo nie łodda norm, na chtórych moglibyśwa łoprzeć - rozkłada rynce Jolanta Jabłońska, kierownik łoddziału sigieny dzieci i młodzieży łolsztyńskiego sanepidu. - Niechtórzy sigieniści podajo, co maksymalny ciajżar wynosi do 10 procentów masy ciała dziecka. Ale trudno sia zgodzić, że dziecko ważące 50 kilogramów może dźwigać na swoich plecach aż 5 kilogramów. Odpowiedz Link
rita100 Re: Ciajżkie zaki łuczniów 17.09.07, 21:49 t.otocki napisał: to co psisze Freemason, czi to Ti czi nie Ti ? Odpowiedz Link
rita100 Re: Ciajżkie zaki łuczniów 17.09.07, 21:54 Rychtycznie, łuczniozie majó ciajżkie tornisterki, gwołt za ciajżkie, a mnioła być europejsko, a tu ciójgle to samo. W szkóle pozinni łstaziać ksiójżki i jinne ciajżari, w szofkach. Tak chiba je w drugich państwach. To powinni rozziózać , a nie mundurki. Jek jiść w mundurku z takim ciajzkim plycakiem. Odpowiedz Link
freemason Bomba w burdelu (pusie) 19.09.07, 13:21 Policjanci z Lecu dostali we wtorek anonimowy anruf (telefon) ło podłożyniu bomby w domku na łosiedlu Zalesie, w chtórym je agencja towarzyska (bordel, puf). Zamniast bomby łodnalyziono tajemnicze kisty (skrzynki), prawdopodobnie z wojskowym sprzyntem. Łosiedle domków letniskowych Zalesie, przeżuło we wtorek mały najazd policji z powodu alarmu ło podłożeniu bomby w budinku agencji towarzyskiej. Pojinformował ło tym anonimowy rozmówca, chtóry zadzwoniuł do sekretarki Komendy Poziatowyj Policji w Ziżycku. Według niygo, wybuch mioł nastąpić ło godz. 10. - Telefon łotrzymaliśwa silka minut przed godzino dziewiąto - mózi Jarosław Sroka, pres-rzecznik policji w Ziżycku. - Na wskazane mniejsce pojechali policjanci i dokonali przeszukania domku. Ładunku wybuchowego nie łodnalyźli. W czasie przeszukania domu buła w nim tlo jedna łosoba, około 35- letnia pracownica bordelu. Przedstaziuła sia jeko Iwona. - Łobudziły mnie policjanty - łopoziada. - Mózili coś ło bombie i zaczyli jej szukać. Niczego nie naszli. Natrasili jekieś wojskowe kisty, ale ja nie ziam, co w nich buło. Jestam tu łod tygodnia i nie mowam ło niczym ideji (pojyncia). Policja odmazia komentarza w tyj sprazie. Nie ujawnia tyż, co zazierały znalezione w agencji kisty. Sojsiedzi agencji, właściciele pobliskich domków, so baro łostrożni w wypoziedziach. - Chcecie, coby mi domek spalili? - kwituje pytanie ło agencje jedan z nich. Niechtórzy jednak łodsłaniajo kulisy działania agencji. Łoczyzista nie mo mowy ło żadnych nazwiskach. - To nie agencja, tlo burdel - dosadniyj łokreśla sojsiadów inszy mężczyzna. - Kedajś łof "rzojdziła" Łomża, ale jek zamknyli właściciela, to zaczyli sia pojaziać inni. Buła tyż "warszawka". Teraz zorguje tym jeden z Ziżycka. Niedawno wyszedł z cuchty (gefyngnisu). Właścicielem domku je jedan z ziżyckich dochtórów. - Ja udostępniam domek do celów wypocznkowych i o niczym nie ziam - stsierdziuł. - Prosza mi niczego nie sugerować! - złotrowuł sia, po czym łodłożuł słuchawke. Za: Gazeta Olsztyńska Odpowiedz Link
rita100 Re: Bomba w burdelu (pusie) 24.09.07, 10:24 Łoj, strach mniszkać przi takam domku dzie wynajmujó na burdel. To je wojna gangów i wsistko może sia zdarzić. Odpowiedz Link
freemason Landrat ma ziancyj... 19.09.07, 13:31 Landrat (starosta) łostródzki Włodzimierz Brodiuk może mnieć powody do zadowolenia. Na psierszyj po feriach sesji radni zafundowali mu sporo podwyżke pensji - prazie 2 tysiące złotych. Projekt łuchwały w sprazie podwyżki pensji landrata łostródzkiego Włodzimierza Brodiuka podrychtowali radni z klubów Porozumienia Samorzondowygo Becyrku (gminy) i Krejsu (poziatu) łoraz Prawa i Spraziedliwości. Wniosek poparli tyż radni Placformy Łobywatelskiej, z listy chtórej startował Brodiuk. Po głosowaniu starosta Borodiuk bandzie zarabział teraz nieco ponad 10 tysięców złotych brutto, wcześniej mioł 8147 zł. - Wynagrodzenie na tyj szteli (stanozisku) nie zmieniało sia łod 2003 roku - klaruja Irena Jara, szefowa łobu połonczonych klubów w krejsracie (radzie poziatu). I dodaje: - Poza tym łobecny landrat dobrze pracuje i podwyżka najzwyczajniej mu sia należała. Pensje landratów Sprawdziliśwa pensje silku inszych starostów. Wciórkie pokazały sia - choć nieznacznie - niższe łod poborów landrata łostródzkiego. • starosta łolsztyński Adam Sierzputowski - 9 585 zł brutto • landrat w Iłazie Maciej Rygielski - 8 900 zł brutto • starosta nowomniejski Stanisław Czajka - 8 900 zł brutto • landrat lecki (ziżycki) Wacław Strażewicz - 8 900 zł brutto Ze stwiyrdzeniem "jeka praca teka płaca" nie wszyćcy so jednak ajnik (zgadzajo sia). Tekie argumenty nie przekonujo łopozycyjnych radnych. W trakcie sesji fodrowali szczegółowygo łuzasadnienienia potrzeby podwyżki, ale w zamian łusłyszeli same łogólniki. Dlatego tyż zaczyli wytykać felery popełnione bez staroste. Powróciuł nazad temat zmian personalnych w śpitalu i felunek niezbyndnych inwestycji, chtóre zapoziadano. Łoliwy do łognia dolał jeszcze jedan fakt. Pokazało sia, co wyższe wynagrodzenie landrata naliczane bandzie z dato wsteczno - łod psierszego juli tygo roku. Dlaczego? Sam zainteresowany wyklarowuł, że podwyżka jego pensji mo zziojzyk z podwyżkami, jekie prazie w julim dostali naczelnicy abtajlunków w łostródzkim starostwie poziatowym (krejślandraturze). Dodaje jednocześnie, że radni nie mieliby kiedy podjąć decyzji, bo w czasie wakacji nie buły zwoływane sesje. - Zreszto jestem starosto jednego z najziankszych krejsów nie tlo w rezionie, ale i w Polsce - usłyszeliśwa w telefonicznej godce. - Dlatego też moje zarobki pozinny tymu łodpoziadać. Tymczasem w naszym regirunku - nie móziojc ło Polsce - bez trudu można znaleźć poziaty zianksze łod ostródzkiego, choćby szczycieński czy jańsborski (psiski). Nie móziojc już ło krejsie łolsztyńskim, chtóry je ziankszy aż ło 60 procentów. I jego landrat zarabzia mniyj jek Włodzimierz Brodiuk (patrz ramka). Za: Gazeta Olsztyńska *** No, no, no - co za argonacja władzy! Brok mnieć nadzieja, co w nastympnym welunku Kłobuk przependzi ich gdzie fefer rośnie... Odpowiedz Link
rita100 Re: Landrat ma ziancyj... 24.09.07, 10:28 No zidzita, jeki psiankny przikład współpracy mniandzy partyjami. ))) Odpowiedz Link
freemason Zabziuli sztrausa (strusia) 19.09.07, 18:36 Z jednyj z ferm w krejsie brunsberskim zniknoł sztraus. Stukilogramowego ptaka łukradli w nocy złodzieje. Po silku dniach sprawcy wpadli w rynce policjantów. - Amatorzy sztrausowygo mniajsa - 21-letni Adrian W. i 28-letni Jarosław K., mnieszkańcy wsi pod Wilczętami, przyznali sia do kradzieży i zabzicia zwierzyncia - mózi oberkomisarz Anna Kos, pres- łosicer brunieśkiyj policji - Łopoziedzieli policjantom, że przyszli po sztrausa pod łosłono nocy. Potem go zabzili. Miajso poćwiartowali doma, czynść wyzieźli do familji mnieszkajojcyj w Łornecie. *** Brok achtować na zzierzynta!~ Pamiętacie, ta geszychta (sistorja) łod Polaków, chórzy w Zialkiyj Brytanii jadli mniajso szwana (łabyndzia)? Odpowiedz Link
rita100 Re: Zabziuli sztrausa (strusia) 24.09.07, 10:35 Pamniantom to z łabóndziami, pono Polacy zjodali mniejsko, ale czi to rychtycznie buli Polacy to nie zamy, bo tam to wszistko buło na Polaków. A pamnientata, jek dawni to ludzia kradli krowy, kónie, świnia , a tero sztrausa. Poczkajmy jek w Polsce bandó pingwiny, tyz pono smaczne mniajsko. A kele mnie gwołt kotów pogineło, tyż nie ziadomu daczemu ? Odpowiedz Link
freemason Łocalmy pamnieńć 19.09.07, 18:41 Z apelem ło pomoc w gromadzeniu dokumentów życia społecznego, a szczególnie ło dary w postaci flugblatów (łulotek), programów, plakatów itp., zwraca sia do elblonżan Biblyjoteka Elblonska im. Cypriana Norzida. Jek mózi Arkadiusz Kowalczyk z Biblyjoteki, każdy dokument wzbogacający zbziory biblyjoteki stanozi namacalny ślad życia społecznego w danym momencie sistorii, świadczy ło jego kulturze i rozwoju, staje sia cennym materiałem źródłowym do badań naukowych. Dlatego biblioteka chce łocalić te dokumenty, gdyż dopsiero po latach doceniona bandzie ich wertość sistoryczna. Do dokumentów życia społecznego zaliczawa m.in. programy różnego rodzaju imprez artystycznych, politycznych, naukowych, sportowych itp., werbunkowe flugblaty (łulotki reklamowe), rozkłady jazdy środków komunikacji, kalyndarze łokolicznościowe, plakaty, afisze, łulotki, zaproszenia, cenniki, katalogi i prospekty handlowe, księgi adresowe, formularze ankiet, legitymacji i ziala innych podobnych dokumentów. - Prosiwa zatym posiadaczy tego rodzaju materiałów, zarówno spółczesnych, jak i z mninionych roków, ło przekazywanie ich do Działu Zbziorów Rezionalnych i Zwiojzku Mniast Polskich im. S. Gierszewskiego przy sztr. Św. Ducha 3-7 (I sztok, kam. 200) - zachęca Arkadiusz Kowalczyk. W tyj sprazie można sia kontaktować z Heleno Dutkiewicz z powyższego działu, tel. (0-55) 611-31-71 (e-mail: czyt.reg@bibliotekaelblaska.pl). Za: Dziennik Elbląski Odpowiedz Link
freemason Redni gwołt rejzujo... 19.09.07, 18:50 Andruja sia cel rajzów zagranicznych. Tera łolsztyńscy radni zamniast na francuskie świanto ksiatów, wyciongajo łoglądać łunijne inwestycje. Łostatnio buli w Czechach. W raji (kolyjce) so Mniemcy i Siszpania. To nie buł wyjazd rozrywkowy - zapewnia radny Łukasz Łukaszewski, przewodniczący komisji gospodarki komunalnej. -W ciojgu jednygo dnia łobejrzeliśwa składowisko łodpadów niebezpsiecznych i dwa wysypsiska śmieciów. Zastosowano tam ciekawe technologie. W czeskim Libercu samorząd reprezentowali radni Łukasz Łukaszewski (PO), Marian Zdunek (klub "Po prostu Olsztyn") i Halina Ciunel (PO). Towarzyszyli im dyrechtor abtajlunku umweltszucu (łochrony środoziska) mniejskiego amtu i prezes Zakładu Gospodarki Łodpadami Komunalnymi. Łukaszewski tsierdzi, co Liberec to najbliższe orjopejskie mniasto, w chtórym można buło poznać nowoczesne technologie śmieciowe. - Rychtujewa sia do ryalizacji łunijnych inwestycji, zianc chcewa sia przyjrzeć, jek sia to robzi - klaruja Łukaszewski. W łostatni łykend do Mniemiec wybzierali sia jeden z radnych (nicht nie chcioł naju poziedzieć jego nazwiska - red.) i wiceprezydent Tomasz Głażewski, chtóry je zainteresowany odnazianiem mniast. Do wyjazdu łostatecznie nie doszło z powodów politycznych. Na włosku wisiał los koalicji PO z "Po prostu Łolsztyn". Przyczyno buła dymisja Piotra Grzymowicza ze szteli wiceburnistrza. Kolejna data wyjazdu nie została jeszcze łustalona. - Dlaczego Mniemcy? - zapytaliśwa wiceprezydenta Głażewskiego. - Akurat tam majo dosyć ciekawe efekty rewitalizacji - łodpoziada. - A czy byliście w łódzkiej Manufakturze (stara fabryka androwana na centrum handlowo-artystyczne - red.) - to nasze kolejne pytanie. - Tam też pojedziewa z ekipo radnych - zapewnia Tomasz Głażewski. Mniemcy to nie jedyny kraj, do chtórego wybzierajo sia nasi samorządowcy. Kolejny to Siszpania. Cel wyjazdu: działające tam parki technologiczne. Kto pojedzie? Zbigniew Dąbkowski, przewodniczący Rady Mniasta, chtóry wystazia delegacje, na razie wskazuje na jedno łosobe. - Andrzej Szóstek (PO) - zdradza Dąbkowski. - Dlaczego Siszpania? - dopytujewam. - Chcewa łobaczyć, jek zrobzili to inni. Radni bando mieli możliwość zapoznania sia ze stosowanymi tam rozziojzaniami. Łułatwi im to podejmowanie decyzji ło przekazaniu sinansów na nasz projekt - klaruja Głażewski. Podobne parki działajo już m.in. w Krakozie, Warszazie, Poznaniu, Szczecinie, Wrocłaziu i Gdańsku. Stanisław Szatkowski, radny opozycyjnej Lezicy i Demokratów: - Łoficjalnie zwrócono sia do mnie z propozycjo wyjazdu do Siszpanii. Jednak nic, poza lakoniczno informacjo, ło tym nie ziam. Nikt też specjalnie nie nalegał, bym pojechał, zianc tego nie planuja. Odpowiedz Link
freemason Bandzie lux-hotel w Ziżycku? 20.09.07, 13:12 Kele krzyżackiego burgu robotnicy budujo drewniany płot. Mo łon zatrzymywać nieproszonych gościów i chronić ich przed ewentualnymi wypadkami. Stan techniczny łobziektu pozostazia boziem ziela do życzenia. - Mowam tlo zlecenie na postazienie płota - klaruje naju jeden z pracowników staziajoncych łogrodzynie. - Nie bandziewa nic robzić przy murach burgu. Robotnicy nie ziadzieli tyż, czy jakiekolwiek prace ruszo w samym łobziekcie. - W sprazie zamku trasiłem sia z ekspertami Ministerstwa Kultury i pełnomocnikiem właścicieli - mózi Jarosław Baciński, szef łeckiej Delegatury Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. - Zgodnie z wczyśniejszymi łustaleniami zostanie wykonana ekspertyza techniczna łobziektu. Bandziewa ziedzieć, jekie prace brok zrobzić, coby łuretować burg. Eksperci z Politeśniki Gdańskiej łotrzymali łode mnie niezbyndne dokumenty. Według łustaleń nozi właściciele zamku mieliby łodbudowywać go według projektu łopracowanego silka roków nazad bez siszpańsko sirme Porto Balbo, chtóra buła kedajś właścicielem zabytku (to pracownicy wynajęci bez te sirme łoczyścili burg z tynków i łusunyli czynść ścian wewnątrz budynku). - Właściciele podjęli starania ło łuzyskanie zezwolenia na budowę w łoparciu ło projekt rychtowany bez Porto Balbo - dodaje Krzysztof Korczyk, poziatowy inspektor nadzoru budowlanego w Ziżycku (Lecu). Wcześniyj, ło czym informowaliśmy na bieżąco, inspekcja nadzoru budowlanego fodrowała zabezpsieczenia łobziektu. Jek wynika z rozpoczętych robót akurat ten warunek został spełniony w postaci postazienia płotu. Za: Gazeta Łolsztyńska Odpowiedz Link
freemason Tragedia w Bartoszycach 20.09.07, 13:24 W śpitalu w Bartoszycach łumarła 50-lat-stara bziołka, chtóra przeszła tam łoperacje galynblazy (woreczka żółciowygo). Przyczyno śmierci buła sepsa. Na wniosek familji bziołki, sprawe bada anwaltura (prokuratura). Kontrole w śpitalu zapoziedział tyż sanepid. Emilia Banasiak przeszła w bartoszyckim śpitalu nieskomplikowany zabzieg wyciyncia galynblazy. Po silkunastu godzinach zaczyła łodczuwać bóle. Puchła w łokolicach brzucha. Po dwóch dobach straciuła przytomność. Niestety, lekarze nie zdojżyli jej łuretować. Po przeprowadzeniu sekcji zwłoków so zycher, co do przyczyn zgonu. To buła sepsa. - Pacjentka silka mniesiency wcześniyj leżała łu naju z rozpoznaniem łurosepsy - informuje Irena Kierzkowska, dyrechtor Śpitala Poziatowego w Bartoszycach. - Wtedy jednak wyszła łod naju zdrowa. Familia zmarłej złożyła wniosek do Anwaltury Rejonowyj w Bartoszycach ło sprawdzenie przyczyny zgonu. - My po prostu pytawa. Dlaczego przed zabziegiem nie zrobziono naszyj mamie przesiewowego badania krwi? Skoro ziedziano wcześniyj, co je sześć roków po przeszczepie nyrki, to czemu nie skonsultowano zabziegu ze specjalisto łod tygo łorganu? I wreszcie to, co nas najziancyj bulwersuje - dlaczego w łostatnich godzinach śmierci matki dochtory bez półtorej godziny nie potrasili łuruchomić respiratora? Pół godziny bziegali po śpitalu i sznupali instrukcji do niego - mnoży pytania Rafał Banasiak, syn zmarłej. - Zabzieg łoperacyjny został przeprowadzony bez pozikłań, co zostało łudokumentowane zapsisem elektronicznym - stwierdza dyrechtor śpitala. - W drugiyj dobzie po łoperacji doszło do dramatycznego pogorszenia stanu zdrozia pacjentki. Nie można buło wykluczyć pozikłań połoperacyjnych, stąd rozważano laparoskopie zziadowczo, na co chora nie wyraziuła zgody. Badanie pośmiertne nie wykazało powikłań chirurgicznych. Przyczyno zgonu buła sepsa z niewydolnościo zielonarzondowo. Pacjentce nie wykonaliśwa przed zabziegiem posiewu krwi, ponieważ nie buło wskazań i nie je to standardem postympowania w planowych zabziegach. Do zabziegu została zakwalisikowana bez nefrologa Akademii Medycznej w Gdańsku, po łocenie funkcji przeszczepionej nyrki. W czwartek na zlecenie anwaltury bandzie przeprowadzona druga sekcja zwłok. - Pierwsza buła sekcjo śpitalno, ta druga posłuży naju do zebrania materiału potrzebnego w śledztwie - informuje Mieczysław Orzechowski, rzecznik Becyrk-Anwaltury w Łolsztynie. - Materiał dowodowy łokreśli, czy popełniono w tym przypadku feler w sztuce dochtorskiyj, chtóry doprowadziuł do śmierci pacjentki. Informacji ło przypadku sepsy nie zamierza ignorować Wojewódzka Stacja Epidemiologiczno-Sanitarna w Łolsztynie. - Zrobziwa kontrol w śpitalu w Bartoszycach pod kontym istnienia bakterii sepsy - mózi Elżbieta Burzyńska, szprecher (rzecznik) łolsztyńskiego sanepidu. *** Straszne... Odpowiedz Link
freemason Kocie łby nado dalyj na sztrasie 20.09.07, 13:34 Rozpoczuł sia rymont nazierzchni sztrasy Skłodowskiej-Curie. Sierowcy bando mnieli chłopoty z przejazdem. Drogowcy ze sprzyntem pojazili sia wczoraj. Roboty rozpoczuły sia łod zrywania flastrowych płytek po prawej stronie gasy łod krojcunku ze sztraso Wyzwolenia. - Nowy sztajg (chodnik, trotuar) bandzie wyrychtowany z płytów betonowych - mózi Wojciech Hilger, właściciel sirmy Prasbet, chtórej zlecono wykonanie robót. Drogowcy położo też nowo nazierzchnie sztrasy. - Na jezdni nadal bando kofsztajnflastry (kocie łby). Przełożywa ten sam kamnień jeszcze raz. Zastosujewa technologie kongrelit (??). Kamnień bandzie zatopsiony w beton - klaruje Hilger. W podobny sposób Prasbet przełożuł nazierzchnie sztr. Łokopowyj. Prasbet wykonał tyż nowo nazierzchnie sztr. Lelewela. Z ziankszych prac może pochwalić sia tyż wyrychtowaniem nazierzchni Rybnego Targu. Drogowcy podzielili rymont Skłodowskiej-Curie na dwa etapy. W psierszym napraziajo sztreke łod krojcunku z Wyzwolenia do Ratuszowej. Druzi łodcinek to Ratuszowa - Małłków. - Krojcunk Ratuszowa/Skłodowskiej-Curie bandzie przejezdny w łograniczonym zakresie. Planirowane zakończenie psierwszego etapu remontu przezidujawa na 21 oktobra - zapoziadajo drogowcy. Odpowiedz Link
freemason Buł szpylplac, tera je wichodek dla psów... 20.09.07, 13:39 Internauta psisze do Gazety Łolsztyńskiej łon-lajn: "Proponuja rozpoczuńć debate na temat kedajszego szpylpacu (placu zabaw) dla szurków na sztr. Zamenhofa w Łolsztynie. Plac łoficjalnie zamkniynto ze względu na larma (hałas), chtóra przeszkadzała mnieszkańcom bloku. Dodam, że bezpsiecznego szpylplacu dla dzieci. Łof przychodziuły setki szurków z muterko i faterkiem, by spyndzić mniło cias, a tyra plac stał sia mniejscem "publicznego wichodka dla psów". Gdzie staniesz tam "mina". Czy smród i pozostazione fekalia psów łoraz coraz liczniejsze "menelstwo" nie sztyruja (przeszkadza) mnieszkańcowm bloku przy Zamenhofa? Na zycher nie, bo strach zwrócić acht "łobuzerii" czy sojsiadowi z psem. Za to nie je strach złożyć petycja do administratora na baziojce sia dzieci..." Darek Gajewski, internauta gazetaolsztynska.wm.pl/Byl-plac-zabaw--teraz-to-wychodek-dla-psow,30866 Odpowiedz Link
freemason Cajtunek robzi kontrol na sztrasie 20.09.07, 14:05 Z dzisiejszyj Gazety Łolsztyńskiyj (20 sept. 2007): "Przekroczenie chutkości, wyprzedzanie na podwójnej ciojgłej, dzieci przewożone bez zesli (fotelików) i w... koferrałmie (bagażniku) - tek buło na sztrasie Łolsztyn-Łostróda, chtóro patrolowaliśwa cuzamyn z policajem. Wyjeżdżamy niełoznakowanym ałtem z komendy przy gasie Pstrowskiego ło 6.30 rano. Jedziewa sztr. Łobrońców Tobruku i już po silkunastu sekundach zidać, co kierowca, jadojcy Siatem Punto, zawraca na czyrwonym lychcie (śsietle) na krojcunku z sztr. Iwaszkiewicza. - Panie sierowco, a gdzie sia tek spieszyta - dopytuje sierżant Robert Rachubka. - Zieta, jeki je powód zatrzymania? Sierowca potakuja głowo. Pokazuja sia, co jechuł do roboty przy Łobrońców Tobruku. Z dokumentów wynika, co mnieszka dosłownie 500 metrów łod pracy. Interwencja kończy sia mandatym 400 zł i sześcioma sztrafpunktami dla sierowcy. Silka minut później wyjeżdżawa za Łolsztyn. Policjanci nie brekujo gwołt czekać. Wyraźnie zidać bez szajby i na zideorejestratorze, co sierowca Toyoty Corolli wyprzedza, przejeżdżajojc bez linie jednostronnie ciojgło. Krótki gyszprech z sierowco i 200 zł sztrafmandatu. Dojeżdżawa do grency Łostródy i wracawa nazad w strona Łolsztyna. Na wysokości Starych Jabłonek wyprzedza naju dostawczy Renault. Posterunkowy Dariusz Grunwald włoncza pomiar chutkości. Ślipsiawa na monitorze poczynania sierowcy. Chutkość szwenkuja (waha sia) miajdzy 112 a 128 km/h. Robert Rachubka podejmuje decyzję, coby zatrzymać ałto. - Panie władzo 200 zł mandatu i szyść sztrafpunktów? Sierszy raz w te strony przyjechałem, choroba jasna - wzdycho sierowca. - Mało zarabziam, człoziek nie mo z czego żyć. Taryfikator przeziduja 200 zł i sześć punktów karnych. Sierowca przysiada przy radiowozie i prosi policjantów ło mniejszy wymiar kary. - Przepisy so przepisami, a wysokość mandatu nie zależy łode mnie - łucina Robert Rachubka. - Nie moga dowolnie łokreślać zialkości sztrafy. Silka silometrów dalyj kolejny kontrol. Na warszawskich numerszyldach (rejetracjach) wyprzedza naju Skoda Łoktazia. Sunie śmiało do przodu. Przy łograniczeniu do 90 km/h sierowca łosiojga 118 km/h. Zjeżdżawa na banket (pobocze). - A gdzie sia pan tek śpsieszy - pytajo policjanci sierowce. Do rozmowy wtrojca sia pasażyrka siedzojca na zadnim zeslu. - Panie władzo, wracawa z jakiegoś kucznego szulunku, tera jedziewa na jekiegoś kłobukowygo golfa. Prosza naju nie sztrafować - bytuje bziołka. - Sierowca nie jadzie jek wariat, nie wyprzedza na podwójnej ciojgłej, a my sia śpsieszywa. Przy przekraczaniu chutkości policjanci so niełubłagani. Bandzie sztrafa i cztery punkty. Po godzinie patrolowania w mniejscowości Podlejki haltujewa (zatrzymujewa) Suzuki Grand Zitare. Sierowca wyprzedzuł na podwójnej ciojgłyj, zianc czeka go 200 zł sztrafy. Pokazuja sia jednak, że nie mo przy sobzie plychtowygo ferzycherunku (łobozionzkowygo łubezpsieczenia). - Niestety, nie może pan dalyj fyrować (prowadzić) i brok łodholowuć ałto na policaj-parsing - decyduja Robert Rachubka. Kierowca jest zdziwiony i próbuje znaleźć rozwiązanie z sytuacji. - Zadzwonia do agenta od ferzychrunku, wyśla waju dokumenty faksem - bytuja sierowca. - Abo dojada do Łolsztyna i poprosza, żeby chtoś mi przefaksował. - Panie sierowco - wzdycha sierżant. - (Forszryfty) Przepsisy so klarowne. Dokument brok mnieć wczas kontrola. Po trzydziestu minutach przyjeżdżo lafeta i frojnd sierowcy. Po dostarczeniu dokumyntu i calunku (zapłacyniu) sirmie holujojcyj ałto wróci nazad do właściciela. Już przed samymi Dajtkami policjanci zbliżajo sia radiowozem do Volkswagena Passata. W autokofrze (bagażniku) siedzi... szurek. Macha w strona radiowozu, wyciojgajonc środkowy palec w strona policjantów. Funkcjonariusze haltujo ałto. Rachujo pasażyrów. Łośmioro. - Panie sierowco, dlaczego dzieci nie so w zeslach (fotelikach)? Dlaczego ten szurek jedzie w kofrze? - dzizi sia Robert Rachubka. - Dyć kiejby doszło do unfalu, to bułaby katastrofa! Sierowca krynci głowo i potakuje. Klaruja, że ziezie znajomych do Łolsztyna. Godzi sia na przyjyncie 250 zł sztrafy za przewóz niedopuszczalnej liczby łosób i felunk zesli (fotelików)". gazetaolsztynska.wm.pl/Jedziemy-do-miasta-z-dzieckiem-w-bagazniku,30937 Odpowiedz Link
freemason Przetorg na śpital w Barczezie 20.09.07, 17:36 Prazie sto tysiąców złotych rocznie kosztuje samorząd regirunku łutrzymanie łobziektów po kedajszym śpitalu zakaźnym w Barczezie. Kolyjny przetorg, 10 septembra, znów sia nie poziudł. Śpital zakaźny w Barczezie, chtóry zajmuje ponad 3 tys. kubikmytrów (m. kwadratowych) pozierzchni, je już nieczynny łod 10 roków. Kedajś, łobok zianzienia (cuchthałzu) i domu socjalnyj pomocy, buł jednym z trzech najziankszych zakładów pracy w Barczezie. W połozie lat 90. postanoziono śpital wyremontować i łodnozić. Powstały miajdzy innymi nowe zale z badami (łazienkami), androwano łokna, stolarkę drzwiową (??) i hajcungi (grzejniki). Jednak wprowadzane bez Ministerium Zdrozia łoszczyndności dotknyły tyż wartemborski śpital. Nierozsądnie zdecydowano ło jygo abszafowaniu (abszafunku, liksidacji) i przekazaniu łoddziałów do krejsowygo śpitala w Łostródzie. W fybruarze 2000 roku łobziekty przejuł łod Skarbu Państwa samorząd regirunku. Cena wywoławcza budinków, 4,8 mln złotych, łodszpukowała (łodstraszyła jednak potencjalnych inwestorów. Samorząd łodrzucił z kolyi angebot (łoferte) "Niebieskiego Parasola" ("Niebzieskiyj Szyrmy"), chtóry dował 1 mln złotych. Radni nie zaakceptowali tyż wniosku Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych w Bziskupcu ło przejęcie łobziektów fraj (niełodpłatnie). Z ksitkiem łodpraziono tyż łoferte kupna nieruchomościów bez amt poziatu łolsztyńskiego, chtóry chcioł kedajszy śpital przeznaczyć na dom łopsieki społecznej (społycznej zorgi?) dla łosób chorych duchowo (psychicznie). Dzisiaj aż 100 tys. zł rocznie kosztuje samorząd rezionu łochrona i zorga nad łobziektami, chtórych sztand techniczny sia pogarsza. W przetargu w dniu 10 septembra cena budinków wynosiuła 3,2 mln złotych. I w tym falu chętnych nie buło. Kolejny przetarg bandzie za trzy miasionce. Samorząd rezionu musi podjojć łuchwałe ło dalszym łobniżeniu ceny. Śród tych, chtórzy chcieliby kupsić łobziekty, je sirma z Barczewa. Według burnistrza realna cena za budynki pośpitalne i teren to 1 milion złotych. Ze swojyj strony becyrk mo również pomysł na zagospodarowanie łobziektów. Miołby sia tu mnieścić Mniejski Łośrodek Kultury, Szportu, Turystyki i Promocji Mniasta, informacja turystyczna i insze dinsty (łusługi). Becyrk, chtórymu feluja psieniendzy, chce kupsić budinki za symboliczno kwote. - Za siuła? - zastanazia sia burnistrz Nitkowski. - Za 2 tysiące złotych! Za: Gazeta Łolsztyńska (20 septembra 2007) Odpowiedz Link
freemason Jek żyjo warnijscy bezdomni? 22.09.07, 12:00 Nadchodzo chłodne noce - najgorszy cias dla bezdomnych. Ziankszość z nich mogłoby zamnieszkać w hajmie (schronisku), ale nie robzi tygo. Dlaczego? - Bo tam nie wolno psić. I brok sia myć - mózi Grażyna Śnitko z Mniejskiego Łośrodka Pomocy Socjalnej w Łolsztynie. Razem z patrolem straży mniejskiej docieramy do blech-garażu przy sztr. Kościuszki. Zita naju pan Andrzej, byzdomny łod dwóch roków. Strażnicy zwracajo acht na nieporządek: flasze, papsiery, glasy (słoiki), kawałki sprzyntu AGD wyciojgniyntygo ze śmietników. - Już trocha posprzontaliśwa - zapewnia pan Andrzej. Przed garażem na ziemi śpsi chłop. Pan Andrzej wzrusza ramionami. Zapewnia, że nie zia, skojd sia wzioł. Godowa bez sile i poznajewa dwóch kolyjnych bezdomnych. Rozglondawa sia po garażu. Blech-ściany łobite so deskami i styropsianem. Wewnątrz dwa legoziska, tej-kesel (czajnik), talerze... W nos kłuje nieprzyjemny zapach. - Jekoś sobzie radziwa - wzdycha pan Andrzej. - Wcześniyj mnieszkałem w Barczezie, ale rozziodłem sia z bziołkom. Am robziuł kedajś jeko sierowca tira, ale poziam szczerze, co zabrano mi prawo jazdy sześć roków nazad, bo jek am mioł w korunie, to am walnoł w drzewo ałtym łosobowym. Bezdomny na pytanie, czy chciołby coś andrować w swoim życiu, łodpoziada, co klar, że już wkrótce. Na pytanie, czy w hajmie nie bułoby mu lepsiyj, nie łodpoziada nic. - Czajsto bezdomni mózio, że winna ich sytuacji je familja - mózi Grażyna Śnitko z MOPS, chtóra zorguje nad bezdomnymi. - A tek rychtycznie ciajsto powodem ich bezdomności je alkohol abo sądowy nakaz eksmisji za przemoc w rodzinie. Z hajmu nie korzystajo, bo tam nie wolno psić i brok sia myć. Gdy rozmaziawa z panem Andrzejem, jedan z bezdomnych dostaje ataku padaczki. Strażnicy przytrzymujo mężczyznę, a pozostali bezdomni łusterowujo, co to normalne. - To padaczka alkoholowa - komentuje Jan Sobczyk. - Kedajś mieliśwa podobno sytuacje na banosie. Przyjechało retunk-ałto (pogotozie) i dochtr stsierdziuł, co jeśli delikwent przestanie psić, to i padaczka przejdzie. Kolejne koczozisko je przy sztrasie Tuzima (Tuwima). Trzy celty (namnioty) rozbzite na silkudziysiynciu kubikmetrach. Przy jednym z celtów tafla (tabliczka): Rezydencja Papy Smerfa. Łobok leży złożony namniot z całym łoprzyrządowaniem. Bezdomni dostali go łod sztudentów z Kortowa. Wkrótce go rozbzijo. Piotr, bezdomny, łoprowadza naju bez celty, bzierze na rynce kota Leppera. - Mnieszka z naju inżynier magister - klaruje mężczyzna. - Kedajś behapowiec w Gdańskiej Wersie (werfa - stocznia), a tera bezdomny. Pan Piotr rozkłada rynce, pokazując rzeczy, w jekie je klejdowany. Narzeka, co wszyćko, co trasia do instytucji charytatywnych, je przybrane i dla bezdomnych zostajo tlo lumpy (szmaty). - Ale dajemy rada - ksituje. - Mowam 200 złotych renty, a ludzie ciasem wyciepujo na śnietnik tekie rzeczy, chtóre jeszcze mogo sia przydać. Łostatnio trasiły sia wasyrmelony (arbuzy) i jogurty. Mniejscy strażnicy i pracownicy Miejskiego Łośrodka Pomocy Socjalnyj dobrze znajo mniejscowych bezdomnych. - Ciajsto so nimi z wyboru. Majo szanse wyjść na prosto, ale nie chco - uważa Jan Sobczyk, strażnik mniejski. - W jednym z koczowisk mnieszka mężczyzna, chtórego rodzice so za granico i przysyłają mu psieniondze. Mo mnieszkanie na Dworcowyj, ale woli mnieszkać z bezdomnymi. Kwela (źródło): Gazeta Łolsztyńska Odpowiedz Link