freemason Pozietrze. 20 łoktobra. 20.10.07, 12:00 Szweci słoneczko w Warszazie. Je ciapłaso, kele 10-11 gradów. Brok bandzie wyjść na szpacyr i nawet szyrmy broć ze sobo już nie trzeba, bo na zycher (?) padać nie bandzie... Odpowiedz Link
rita100 Re: Pozietrze. 20 łoktobra. 20.10.07, 19:36 Poziem woma cośmy buli barzo zaskoczeni tam śniegam. Godali co elektryczki gzieś ni buło, a i radijo tyż nie lodbierało. Bez pu dnia sznupała am stacji WaWa, bo takó słucham i ni buło, colem ni nolazła. A to wszistko bez tan śniyg. Co tu godać, kedy znowój służby drogowe zaspałi i w Zakopanym i pod Zakopanym ofta ni mogli dalyj jychać. 40 cm śnygi w łoktobrze. Czo Pani Zima chce noju nastraszyc ? Tyż łu noju słóneczko wyszło ale dopsiero kele 11.00 to i po śnygu prazie śladu ni ma tero. Jutro mózió co bandzie lepsi, bo ziancej słóneczka choć i dysz'czykam postraszy. Weźmiem szyrmy na welunek. Odpowiedz Link
freemason Welunkowa niedziela, 21 łoktobra Roku Pańskiego... 21.10.07, 15:10 Słoneczko sia na zycher z politykierami dogodało, coby zwiajkszyć frekwencje w absztymunku. W Warszazie może nie je za gwołt ciepłaso (kele 12 gradów), ale słońce szweci łod rana na cały zycher. Ani śladu deszczu. No jo, trocha ziatr zieje, ale nie za barzo. Gwołt ludziów w ałtobusach, sztrasenbanie i na sztrasach. Szpacyrujo z szurkami, siedzo pod kaziarnanymi szyrmami, psisjo psiwko abo ciepłasy tyj z gorzałeczko, a niechtórzy nawetka liżo lodowo szpajze (no jo, brok achtować - tera sztrejkujo dochtorzy w Warszazie...). Kintopy pynkajo w szwach, do tyjatru tyż już wciórkie bilgety "ausverkauft" (wyprzedane)... Psienkna niedziele! Winszuja wciórkim, coby nastympny koniec tygodnia buł teki psienkny. Mowam nadzieja, co Herr Oktober sia łod naju psianknie łodzita... Łostańta na Warniji! Odpowiedz Link
rita100 Re: Welunkowa niedziela, 21 łoktobra Roku Pańskie 21.10.07, 16:56 Ni godaj tak, bo lu noju ni tak psianknie buło, dopsiero po sztyrnastej słóneczko sia wychyliło spoza chmurek. Po welunku poślim wszisći do restauracyjo zietnamskiej na łobziad i łazilim po mnieście. Pozietrze chcłodnase buło i zachmurzone. Ni mniołam na głozie mocherowego berecika to łuszy mi zmarzły. łu noju 0 gradusów i tan ziatr mroznasy. Knypsnóła am łobrazecek cobyśta zidzieli jek matyjasznie buło w Krakozie i chmurzyście. Odpowiedz Link
rita100 Re: Welunkowa niedziela, 21 łoktobra Roku Pańskie 21.10.07, 17:10 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=76&pos=0 Tak wygłóndał Kraków ło dwienastej godzinie. Zidzita co ciamno i matyjasznie. To je dzielnica Podgórze i przepsiankny kościół. Odpowiedz Link
rita100 Re: Cudowne pozietrze bandzie ? ;) 22.10.07, 23:01 Jek bandzie w nobliszszych dniach z pozietrzam ? Odpowiedz Link
freemason Re: Cudowne pozietrze bandzie ? ;) 22.10.07, 23:10 rita100 napisała: > Jek bandzie w nobliszszych dniach z pozietrzam ? Łoj, nie ziadomo - brok weterberycht łoglondoć... Odpowiedz Link
rita100 Re: Cudowne pozietrze bandzie ? ;) 23.10.07, 10:24 Łuż ziam , ale co je tero. Tero to mowam w Krakozie psiańć gradusów, tlo psiańć i chlapaczko. Całi cias pada dysz'cz z góri w dół i ludziska moknó. Brok łotkryte sztyrmy trzymoć w rankach. Łoj, ciajżki dzionek no tych co pracujó na pozietrzu. A só tacy i trotuary łukładjó. Nie lejdujó sia z takygo pozietrza i jo tyż. Doma sydzieć je nolepsi dzisioj. Tlo komudno ciasem Odpowiedz Link
rita100 Re: No i sia pozietrze złotrowało... 23.10.07, 20:27 Jił, toś mnioł psiankne pozietrze. W Krakozie bez cołi dziań chlapaczka. I brok jamrozić, bo ani słóneczko nie wyglóndneło, ani nie przestoło padać. Zianc zidzita jek tu sia nie jadozić. Wszisći jadozili na pozietrze. Chlodnaso, wilbotno i bagienka na szosyji, a ofta chlap i człozieka schlapali. Tero to i barzo niebezpieczni kele drogi łazić bo z góry dysz'cz i z boku ciaplaga A szyrmy brok bez cołi dzionek łdkryte mnieć. No coby tak gwołt nie jadozić sia na pozietrze to lepsi szókolada zeżryć, zaro bandzie fejn. ciaplaga ? - nie ziam co to je. Odpowiedz Link
freemason pozietrze 28 łoktobra 28.10.07, 15:52 Ciemnaso i komudno ło tyj porze w Warszazie - przestazienie ciasu naju baro schlecht służy. Pada deszczik - ludzie chodzo z szyrmami po sztrasach. Sztrasy mokre. Brok sia czymś ciepłasym rozgrzać. Mata jekiś forszlak? Odpowiedz Link
rita100 Re: pozietrze 28 łoktobra 28.10.07, 18:51 Mowamy zinko i domowe i kupne. Tak czyrwone pu wytrawne je nolepsze, bo dochtorzy godajó co w taki cias lepsi je coś po glaseccke gdoknóńć. Po taj zmnianie ciasu łuż ło szysnostej ciemnaso sia robzi. Tyle dobrze co ludzia w Khrkozie nie łotkrywajó szyrmów bo ni pada dysz'cz. I nie je tyż komudno, bo do roboty zawdy co sia nalezie, a nidziółeczka to taki luzik co lejduja taka bómbluwka. pl.youtube.com/watch?v=UIxWOLdBIIg&mode=related&search=zabawa%20biesiada%20%C5%9Bl%C4%85ska A tero je Ci komudno ? Odpowiedz Link
freemason 31 łoktobra, Warszawa... 31.10.07, 18:08 Cało nocke padał deszczik, aż am myśloł, co bande pod szyrmo spać, bo am mioł łokno roztwarte)) No jo, rano buła chmuraso i zimnaso, zioł ziatr (na tyrmometrze kele dziesianciu gradów), później sia trocha pozietrze popraziuło i nawetka wyszło słoneczko. Tedy ziancej stopniów na tyrmometrze buło, ale kele siedemnastyj sia ciemnaso zrobziuło na mnieście. Gut, co mgły nie łoddo żadnyj, bo to baro szlecht dla sierowców by buło... Łodzituja sia łod naju Oktober nie tek źle, ale nowember to bandzie na zycher rychtycznie zimnasy... Odpowiedz Link
rita100 Re: 31 łoktobra, Warszawa... 31.10.07, 20:58 Nie ziam jek bułe w nocka, bom za łoknam zidzioła tlo mgłe. Dzioneczek smantny, ale potam sia wyklarowało trocha, a łuż jek am z pracy wracała to na niebzie gziozdki śwycó. To pewno zapoziada fejniste pozietrze na jutro. Godajó bez tylewizór co zrenka bandzie mgiełka, ale szyrmy ni brok ze sobó wziójść. Ziatru tyż ni mowam to i fejniście sia bandó lichta na smentarzu świcić. Psianknie sia łodzituje z Herr Oktobrem , nich za rok przylezie do noju znowój i pomaluje szwat na rózniste jysienne farbi. Odpowiedz Link
rita100 Re: 31 łoktobra, Warszawa... 02.11.07, 21:50 Masonie, wyrychtujeta nowy kontek, bo tam je przydługasi,a i pozietrze noma sia tak złotrowało, co nie brok wychylać sia z domu. Ta wilgośc to je tak szpetna że nawet sztrymy nic nie mogó pomóż. Toć nocznie sia tyż i grypyra ..... oj, szluczek trza gdoknóńć na zdrozie. Odpowiedz Link
freemason Re: 31 łoktobra, Warszawa... 02.11.07, 21:53 rita100 napisała: > Toć nocznie sia tyż i grypyra ..... oj, szluczek trza gdoknóńć na zdrozie. To podnosiwa te glaske z tyjem. Do góry! Odpowiedz Link
rita100 Re: 31 łoktobra, Warszawa... 02.11.07, 22:26 Z tyjem i z cytónam - na zdrozie ! Odpowiedz Link