Zierszowanki po naszamu

17.10.07, 11:24
Brok coby wyrychtowoć kóntek na łuż gotowe ziersze. Mowam Kaczke, mowam "Na
zieczór" Tuwima i musim łukończić Lokomotiwe.
Jano pora zierszików mowam gotowe i coby sia ni plóntały po forum trza je
wcisnóńć w jedan kóntek. Fejn ?

No jó, tak żeśwa łuż pospołu pora zierszów na warnijski przetuplikowali, to i
cias, coby no nich kóntek założyć.
Rita napsisoła, co :"tylel to maluśki pikuś jek
godajó wink)))", a jo mowam teki forszlak, coby kóntek mnianować "Warnijskie
zierszowanie", abo "Zierszowanki po naszamu". Jek myślita ? Po konsultacyji z
Ritó, wybzieroma tan drugi tytel.
Tak łuż mowam fejn kóntek i na zierszyki czkomy...
    • freemason baro mi sia lejduje ideja... 17.10.07, 13:54
      ... cobi wciórkie zierszowanki (chtóre so już fertyk) wciepywać to
      tego kontka, to naju sia trocha łuporzondkuje to forum...

      Mowam już silka:

      1. Inzle bergamuty (?)
      2. Kaczka-Warnijaczka
      3. "Słozik" J. Tuwima
      4. "Chućko" D. Wawiłow - jek sprawdzicie i poprazicie.

      Co do "Lokomotiwy" (Dampmasziny) to może buć ciajżko bo to je trudny
      zierszyk (wortszac je "baro polski"). Jego tłumaczenie fodruje
      kunsztu. Brok posumować i sia zbzieroć do roboty. Ale so też
      zierszyki i psiosenki łatsiejsze...
      • rita100 Re: baro mi sia lejduje ideja... 17.10.07, 14:23
        Ma sia tyż lejduje. Bandzie całi zbziór zierszików. Noczne
        łod "Kaczki Warnijaczki" zieczorkam
        A Dampmaszine może som poczóntek po to przidługasi zierszik.
    • freemason Re: Zierszowanki po naszamu 17.10.07, 16:43
      Brok jeszcze przenieść łogróka. Też już je chiba fertyk.
      • rita100 Re: "Kaczka Warnijaczka" Brzechwa 17.10.07, 20:04
        Rychtyczno to buła Warnijaczka
        Z Łolstyna kaczka-dziwaczka
        Lecz zamniast siydzieć w swyj chacie
        Bumlować chodziuła po sztacie

        Roz poszła do lody z kołami
        By kupsić dwie cółty z jonkami
        Za sztraso nalozła apteka:
        "Dajta mi mlyka psiańć deka"

        Z apteki szła do konditora
        "Bryfmarki mi kupsić pora!"
        Psiekluły sia kaczki łokropnie
        A niech jó Kłobuk w zad kopnie!

        Szpacyry robziuła se długie
        Jeździuła do Lycka cugiem
        Na przekór łolsztyńskim paniom
        Nad Łyno sia muła giskanom

        Kupsiuła roz maczku paczke
        By psisać list drobnym maczkiem
        Futrójonc dwie szlejfki brudne
        Móziuła co to só nudle

        Jek buchtowała dwa złote
        Godała co łodda potam
        Jadoziłi sia wciórkie kaczki:
        "Styd mowam z łónej Warnijaczki!"

        Aż wreście naloz sia kupsiec:
        "Na łobziod brok by jó łupsiec!"
        Herr Koch zianc kaczke prześlicznie
        Psiekł w psiekarniku rychtycznie

        Zgłupsioł, gdy strawa doł z zinem
        Bo z kaczki zrobziuł sia szymel
        I eszcze coły w buraczkach
        Rychtyczno to buła Warnijaczka!


        ---------
        bumlować - wałęsać się
        po sztacie - po mieście
        do lody z kołami - do sklepu z rowerami
        cółty z jonkami - bułki z porzeczkami
        bryfmarki - znaczki pocztowe
        jadoziłi - złościły się
        giskana - polewaczka, konewka
        futrójonc - karmiąc się
        szlejfki - wstążki
        nudle - makaron
        buchtowała - napychała się
        Herr Koch - tu: kucharz
        strawa - jedzenie
        szymel - koń
        • rita100 Re: Inzle Bergamuty... 17.10.07, 20:57
          Na inzlach Bergamutach
          Pono je kot w butach,
          Zidziano takoż łosła,
          Chtórego mrówko niosła,
          Je kokosz samogrojka
          Co niysie złote jojka.
          Na dambach rosnó jepka,
          W pelcmatlowych czepkach,
          Je i walfisz stari
          co nosi łokulari
          Só bildowane łososie
          W fejn tołmatozim zołsie.
          I dresowane raty
          Na cipecku śćklónej chaty,
          Je elefant z trómbani dwiemo
          I tilo.... inzlów nie mo.

          ---------------
          pelcmantowych czopkach - gronostajowych czapkach
          raty - szczury
          walfisz, walfysz - wieloryb, fisz-ryba
          inzle - wyspy
          bildowane - kształcone
          dresowane raty - tresowane szczury
          elefant - słoń
          inzle - wyspy
          • rita100 Re:"Antliczek-pantliczek" Brzechwa 17.10.07, 21:01
            Antliczek-pantliczek, czyrwony stolicek,
            A na tam stolicku plycióny koszycek,

            W koszycku jebusko, w jebusku roboczek,
            A na tam robaczku ziylony kubroczek.

            Goda robaczek: I grósek, i babka,
            I fater, i muter ćpali wciójż jepka,

            A jó łuż mom dosić ! Łuż zat ! Łuż basta !
            Mom chańć na frysztyczek! I polozł do mniasta.

            Lazł tydziań, a jenóż ni zmnieniuł zamniaru,
            Keni nolazł sia w mnieście, polozł do baru.

            Só w barach - ziadomo - te zyty łutarte:
            Podłazi doń ober, daje łónamu karte,

            A w karcie - łokropność! - przyznata to sami:
            Je apfelmuza i knadle z jepkami,

            Duszone só jepka, psieczóne só jepka
            I z apfelkucha, i kómpot, i babka!

            Toć zidzisz, robaczku! I dzie twój frysztyczek ?
            Antlicek-pantlicek, czyrwony stolicek.... smile


            słoźniczek:
            grósek, gróska - starzy ludzie żyjący na deputatach po zdaniu gospodarstwa (
            dziadek, babcia)
            ćpali - żarłocznie jedli
            łuż zat - już się zatkał
            frysztyk - śniadanie
            zyty - tradycje
            • rita100 Re:"Kotek" Tuwim 17.10.07, 21:09
              Mniauczy psijka: mniau!
              - Coś ty, kotku, mnioł?
              - Mnioł am jo taseczke mlyczka,
              Tero pusta łuż taseczka,
              A eszcze bym chcioł.

              Wzdycho kotek: ło!
              - Co ci, kotku, co?
              - Śniło mi sia zielga rzeka,
              Zielga rzeka pełna mlyka
              Aż po samo dno.

              Psisnoł kotek: psiii...
              - Psij, koteczku, psij!
              ...Skulił łogon, zmrużył ślipsie,
              Śpsi - i w śpsiczku mlyczko chlipsie,
              Bo znów mu sia śni.

              psijka - kotek
              śpsik - sen
              Trocha am popraziuła. Só jek fylery (błędy) czy felerki ? smile Napsisoła am
              'psijko' aby nie zaboczyć jek sia jinsze tyż kotem mnianiuje po warnijsku. Moze
              tak być ?
              • rita100 Re:"Chori kotek" Jachowicz 17.10.07, 21:15
                Pon kotek zachorzoł
                i lygnół w łóżecku.
                I przylozł kot dochtór.
                Jek sia mosz, kotecku ?
                - Szpetnie - i łapke
                wyciójgnół do niygo.
                Wziół za puls herr dochtór
                rychtycznie chorygo
                i dziwy mu prazi:
                - Zanadto sia żarło
                co gorsza, nie miszki
                lecz szynki i sadło,
                Barzo szpetnie! Fiyber !
                Źle barzo, koteczku !
                Łoj, długaso, długaso
                poleżisz ti w wyreczku
                I nic żryć nie bandziesz,
                kleiczek i basta.
                Broń Boże woszty,
                szpeku abo kuchta!
                - A myszki nie można? -
                psito sia koteczek –
                abo ptoszka małego
                boć pora łudeczek?
                - Broń Boże! Blumba!
                i dieta ścisła!
                Łod tygo pomyślność
                Kuracji zazisła.
                I lyżoł koteczek;
                I woszty, i kiszki
                nietkniante; z dalyka
                puchałi mu myszki.
                Wejta, jek złe łobżarstwo!
                Kotek przebroł mniare,
                musioł zianc bziedaczek
                mocka ponieść kare!
                I tak sia i z waju,
                dziateczki, stać może:
                łod łobżorstwa (naszowania, naćpania)
                strzeż waju Boże!

                fiyber - gorączka
                puchałi - pachniały
                naszowania ? (ni ma w Steffenie)
                naćpania - żarłostwa
                blumba - plomba
                • gajowy555 Re:"Chori kotek" Jachowicz 18.10.07, 12:47
                  No jó, fejn, co po naszamu zierszowanki psiszeta, jano ponoć to miało buć tek:
                  "... cobi wciórkie zierszowanki (chtóre so już fertyk) wciepywać to
                  tego kontka, to naju sia trocha łuporzondkuje to forum..."

                  Za gwołt to żeśwa nie łuporzónkowali smile
                  • rita100 Re:"Chori kotek" Jachowicz 18.10.07, 20:09
                    gajowy555 napisał:

                    > No jó, fejn, co po naszamu zierszowanki psiszeta, jano ponoć to miało buć tek:
                    > "... cobi wciórkie zierszowanki (chtóre so już fertyk) wciepywać to
                    > tego kontka, to naju sia trocha łuporzondkuje to forum..."
                    >
                    > Za gwołt to żeśwa nie łuporzónkowali smile

                    Jek to ni ? A co kotek wyzdrozioł ?
                    • rita100 Re:"Słozik" Tuwim 18.10.07, 20:16
                      Płacze póni Słozikowa
                      przi maślany cółcie

                      Toc Herr Słozik przed dzieziónto
                      mnioł buć na ambrółcie

                      Tek sia godzin łumózionych
                      rychtyk zawdy trzymo

                      a tu łuż po jedynasty
                      I Słozika ni mo !

                      Wciórko stygnie: muza z muszek
                      na zieczorny rosie

                      Szyść muchorów fylowanych
                      w konwaliozi zółsie

                      Motyl z rożna, przypraziony
                      gajstam cieniam z lasku,

                      A na szpajza - kucha z ziatru
                      w mniesiónczkozim blasku.

                      Może mu sia co trasiuło?
                      Rojbry go napadli?

                      Szare psiórka łoskubali,
                      srebrny głosik skradli?

                      To bez zazdrość!
                      To skowronek z bandó skowronióntek!

                      Psiórka - głupstwo, dyć łodrosnó,
                      jano głos - majóntek!

                      Łoroz zjazia sia herr Słozik,
                      poświstuje, skacze...

                      - Dzieś bumlowoł? Dzieś ty furoł?
                      A dyć ja tu płacze!

                      A Herr Słozik słodko śzierko:
                      - Wybocz, moje złoto,

                      Ale ziecór teki psiankny,
                      com przyloz psiechotó!


                      słowniczek:

                      maślanej cółcie - maślanej bułce
                      mnioł buć na ambrółcie - miał być na kolacji
                      muza - zupa
                      fylowanych - nadziewanych
                      zółsie - sosie
                      szpajza - deser
                      Rojbry - zbóje
                      bumlowoł - włóczył się
                      furoł - latał
                      śzierko - ćwierka
                      • rita100 Re:"Słozik" Tuwim 04.11.07, 20:10
                        Cobyśwa ni zaboczyli ło dalszych tuplikowaniach
                        • gajowy555 Re:"Słozik" Tuwim 07.11.07, 20:27
                          No jó, tak rychtycznie to mowam tylo dwa zierszyki: "Kaczka" i "Słozik". Reszta
                          trza eszcze popraziać...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja