freemason
27.10.07, 14:56
Bandzie brok zegary nastaziuć na rychtyczno pore - gut, co sobzie
pośpiwa troszka dłużyj pod betdeko ...
Ale: łod jutra bandzie coraz ziancyj ciemnaso, już kele psiontyj
bandzie sie robzić komudno i matyjasznie. Już nie pora na długie
szpacyry - brok siedzieć w domu, psić tyj z gorzałeczko i czytać
ksiojżeczki abo cajtunki (a telewizor ciepnąć za okno, bo to
złodziej ciasu).
A 1 nowembra wybzierazwa sia na smętarze i kierchofy, brok bandzie
zrobziuć bezuch łu naszich bliskich, co już pomarli. Wyciojgata
gdzieś daleko czy łostanieta łu siebzie, w swoich mniastach?
Ja łostaje w Warszazie: bande na smętarzu Bródnowskim, Powonzkowskim
i na Wólce. Zapale licht i złoże psienkny kranc (zieniec), bo brok
boczyć ło zmarłych. Teka je nasza tradycja...
A boczyta jeka buła tradycja na Warniji i Mazurach? Na zycher różnie
to wyglojdoło, bo dyć jeden regzion katolicki, drugi luterski
("kośloński")...