Dodaj do ulubionych

17:11 Komudno i matyjasznie w Warszazie.

19.07.08, 17:11
Już łod godziny pada deszcz. Ze szpacyrgangu nici. Zieczorem ida na
musical, to brok bandzie wziojć szyrme.

Jeka pogoda w Krakozie?
Obserwuj wątek
      • rita100 Re: 17:12 grzmi... 19.07.08, 22:19
        Uu noju nie grzmi, psiorunami ni wali, a w tylewizórze tero je Romski festiwol.
        Groj psiankny Cygonie.
        Ni mom TV kultury, wszistko mom take staroświeckie. Fejn co dzieciuki łostawzili
        mi kompjuter.
    • freemason 17:20 Słoneczko! 19.07.08, 17:22
      No jo, brok schować antydepresanty do szafki, jek je słoneczkosmile))

      Łokna otsieramy na łościerz.

      I z szyrmo tyż chyba już nie bande wychodzić, chociaż?

      "Upiór w operze". Brzmi ciekazie. Zdam relację na forum.
      • rita100 Re: 17:20 Słoneczko! 19.07.08, 22:26
        łoj, muzikal "Upsiór w łoperze". Nie buła am na tam. Fabuła tlo czytała, ale tak
        na żywo to musi być psiankne. To jidzieta do tyjatru.

        Brok wziójść do tyjatru jeki popcorn wink)))
    • freemason Robzi sia ciepłaso... 19.07.08, 17:35
      Słoneczko, deszcz już przestoł padać. Ludzie, brok wyciojgać na
      szpacyrgang po Warszazie.

      Krakowskie Przedmieście psianknie łodnozione i wypucowane. Brok tlo
      kupsić bzilet i jechać. Musowo!
      • rita100 Re: Robzi sia ciepłaso... 19.07.08, 22:31
        Słyszała am, co Krakowskie Przedmieście je łodnozione i wypucowane i ze
        bandzieta rywalizować z Krakowem i sciójgać turystów smile
        No jo ! Tlo Warszawa ni ma Rynku. Jek można zrobzić mniasto bez Rynku ?

        Tero je barzo mniło w Krakozie. Nie musza wyłazić na szpacyr, bo łogród mom tak
        zarośnienty bez krza co pełno w nich koników polnych i tak cykajó gromko jekbym
        dzieś na łónkach sia najdowała.

        Jek tam szpacyr ?
    • rita100 Re: 17:11 Komudno i matyjasznie w Warszazie. 19.07.08, 22:16
      Dzisioj sobota, to jo ciasu ni mom na szpacyry. Nie puda z Tobo Freemasonie ;0)
      Robota na ma czka, juz łod dawna, łogródek zaniedbany jek fix. Brok sia wzióśc
      do roboty. Pozietrze je fejn, trocha sia chmurzyło, tak postrachało troszka i
      zara słóneczko sia wychyliło.
      Szyrmy do łogródka nie bziore, bo chcibko skryja sia dóma.
        • rita100 Re: i jek buło w łogródku? 20.07.08, 21:42
          Malutkie dwa łogródki. Ale juz mi sia spatrzyły roślinki i brok nowo dekoracje
          zrobzić. Posadziuła am takie ogniki , kolczaste jek psieron i wycinam coby cosik
          jinszego wsadzić.
          Uobacz jeka ciajżka robota, to wszistko brok sekatorami wycióńć i korzenie tyż.
          schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=149&pos=14
          Ptoszki lejdowałi robzić tamój gniozdo, bo koty nie łaziły, bo krzi barzo kuły jich.
    • freemason 14:04 psiankne pozietrze w Warszazie 20.07.08, 14:06
      Na zycher brok bandzie dzisiaj wyciojgnoąć kajś na szpacyrgang.
      Żandej szyrmy broć ze sobo nie trzeba, bo psiankne pozietrze:
      słoneczko śweci, ciepłaso, troche chmurek na niebzie, ale damy
      radesmile))

      Napsiszta jek waju minęła niedziółka.
        • freemason Re: 14:04 psiankne pozietrze w Warszazie 20.07.08, 22:39
          Uod ciasu do ciasu chmurki, a potam słóneczko si
          > a
          > wychylało. Choć zieczoram sia na burziczke zbzierało.

          A u naju padało rano. Ale tlo trocha. "Kąsk" - jek mózio Kaszubzi.
          Potem już ło żandej szyrmie mowy buć nie mogło, tek psianknie
          słoneczko świeciuło.
          • rita100 Re: 22.46 luliluli 20.07.08, 22:47
            Czyli ni bandziewa jadozić na niydziółke smile
            Ale bez to łokrutnie łumenczona am je i lece sia na jutro wyspać. Może mi sia
            eszcze jeki mniły spsik przymarzy ?

            Dobryj Nocki
                • freemason No jo Warszawa łodzitoła sia łod Geremka 22.07.08, 20:14
                  Am buł wczoraj na pogrzebzie po Wojskowych Powązkach - brok
                  przyznać, co gwołt ludziów przyszło, nie tlo znajomych Profesora,
                  ale i zwyczajnych warszazioków, tekich jek jo. Niestety am nie buł
                  na mesy w katedrze św. Jana na starówce i nie mógł sia za Profesora
                  pomodlić, ale na Powązkach już tek - am wysłuchoł wypoziedzi ważnych
                  łosób: buł i Prezydent, i Premier, i marszałek kamery Komorowski,
                  szef Parlamentu Ojropy Hans Georg Poettering, i Marek Edelman,
                  przywódca żydowskiego ojfsztandu w Warszazie. Wciórcy łoni mnieli
                  psiankne mowy, psiankne przemózienia, a najdłużej to godoł Adam
                  Michnik, redachtor "Gazety".

                  Jek sia łuroczystości zaczynoły pozietrze buło szpetne: padało i
                  brok buło z szyrmo chodzić, jednak po przemózieniu Prezydenta sia
                  wypogodziuło i zaczęło fejn słoneczko śwecić.

                  Kele siedemnastyj nastąpsiło złożenie truny do grobu, tam już buła
                  tlo najbliższa familyja i ważne łosoby w państwie - gwołt ludzie
                  kranców przynieśli z przeróżnymi lentami: łod różnistych botszaftów
                  (ambasad): Zjednoczonych Sztatów, Zielkiej Brytanii, Czech, Litwy, a
                  nawet Pakistanu. Buł też zieniec łod bliskiego przyjaciela Profesora
                  Jaquesa le Goffa, krance od partyj politycznych (demokratów.pl,
                  Zielonych z Ojropy), zieńce i życzenia łod kombatantów.

                  Bardzo psianknie przemóziuł Premier, rychtycznie - zapadło mi to w
                  pamnięć bo przez jekiś cias buli łoni z Profesorem niepogodzeni.
                  Naprawde psiankny to buł pogrzeb i brok buło przyjść na Powojzki,
                  coby pożwegnoć Zielkiego Człozieka. Teroz coraz tekich ludziów
                  mniej, a szkoda...
    • freemason 22 Lipca: Ciepłaso w Warszazie 22.07.08, 20:04
      Niechtórzy faksujo, że to z łokazji 22 Jula teka psiankna pogoda. No
      jo, psiankna to łona tej rychtycznie nie je (brok broć ze sobo
      koszule i długie buksy), ale fejn, co nie pada i łod ciasu do ciasu
      słoneczko sia pokazuja.

      Tera nad Warszawo zasło już słoneczko, nachodzi zieczór, brok
      bandzie ambrołt rychtować, telezizor zapalić i coś ciekawygo
      łobejrzeć. A może moły szpacyr?

      Zieta jekie jutro bandzie pozietrze?
      • rita100 Re: 22 Lipca: Ciepłaso w Warszazie 22.07.08, 21:05
        hehe, łoj zaboczuła am ło tam śwancie. Pozietrze łu noju fejniste, bo to ni tak
        gorónco, ni tak chlodnaso i słóneczko sia wychylo, a zieczorem przyjamnie sia
        robzi na takam pozietrzu.

        To jidziesz na tan szpacyr ? A może kup sobzie psieska, to bandziesz musioł
        szpacyrować. Chto ziy jeke bandzie jutro pozietrze, ale szymry zawdy mogo sia
        przydać smile
        • freemason Re: 22 Lipca: Ciepłaso w Warszazie 23.07.08, 00:33
          rita100 napisała:

          > To jidziesz na tan szpacyr ? A może kup sobzie psieska, to
          bandziesz musioł
          > szpacyrować.

          No jo, am prazie wróciół nazod z takego zieczornego szpacyru. Na
          sztrasach w centrum Warszawy pustaso, gdzieniegdzie tlo, tam gdzie
          kafyje (kaziarnie) i restauracje, trocha ludziów czkających na
          łobsługę. Najziancyj ludzi kele kebabowni - tlo już teka warszawska,
          i nie tlo warszawska, tradycja.

          Za to komunikacja na warszawskich sztrasach bardzo wygodna, metro
          jeździ do północy, potem można jechać nocnymi autobusami. Sama
          wygoda, jeżdżo co pół godziny z centralnego banofu w różne becyrki
          miasta.

          Chto ziy jeke bandzie jutro pozietrze, ale szymry zawdy mogo sia
          > przydać smile

          A to je recht.
      • rita100 Re: 23.07 - chłodnaso, ale fejn w Krakozie. 24.07.08, 21:03
        Mo byc coraz lepsi, z dnia na dziań i burziczke możesz napotkać na szpacyrze.
        Toś Ty je 'szpacyrowy chłopok'. Lejdujesz tak bumblowac po sztrasach. A jek tak
        bumblujesz i tak patrzysz w zaułki Warszazi to chiba coraz barzi sia w nij kochasz.

        A jo w sobote ziyczoram jade na 'Dni Wieliczki' na koncyrt Golec uOrkestry i
        jinsze fajery.

        Freemasonie , a jek z Wislo, przybziera na wadze ?
        Bo to ziysz, lu noju chlapaczka robzi powódź w górach
        • freemason Re: 23.07 - chłodnaso, ale fejn w Krakozie. 25.07.08, 02:29
          ... am zidzioł, co sia zdarzyło w Zakopanem - żal tego człozieka, co
          sia utopsiuł w sztrumyku. Pono wypsił gwołt psiwa i to bez to - tek
          czy inaczej, szkoda, co lato w górach pzyniosło za sobo ofiary (pare
          dni nazad zginęła w Tatrach jakaś bziałka).

          Myśla, co bez to pozietrze straco dużo pensjonaty i hotele, spadno
          na zycher zyski właścicieli. Turisty sia przenioso nad morze, a może
          i na Mazury. Ja sam sia zastanazioł czy nie wyciojgnąć na rejze w
          góry, ale teraz to rychtycznie nie ziam - wstrzymom sia.

          W telezizji żurnaliści pokazali baurów, co potracili tegoroczne
          zbziory - nie bandzie kartofli. Czy mnieli łopłacony ferzycherunk
          (ubezpsieczenie)?
          • freemason a w Warszazie Zisła je spokojna. 25.07.08, 02:33
            Płynie sobzie spokojniutko korytem do Gdańska, nie wylewa. Poziem
            ci, co nad Zisło tera je psiankny sztrand (plaża), można sia
            łopalać, grać w bale, kąpac sia raczyj nie radzę (brudnasa woda...),
            ale można przepłynąć stateczkam z jednego brzegu na druzi (nie
            pobzierajo za to psieniędzy!!) - gwołt warszazioków i łobcych z tego
            korzysta...

            Gratuluje, co sia wybzierosz do Zieliczki - knypsnij jekieś
            łobrazeczki. Winszuja Ci miłego bezuchu, fejruj sobzie ile wlezie i
            łodpoczywoj...
            • rita100 Re: a w Warszazie Zisła je spokojna. 25.07.08, 19:59
              Ziam, co tero i w Krakozie planujo zrobzic plaże pod Wawelem na Ziśle. Tyż
              bandziewa mnieć. Plany só psiankne.
              Dzisioj łobacz na Zisłe, pewno ziancej bandzie wody. Tlo aby woju plaże nie zalało.
              Fej pomysł i może jo pojade statkiem do Tynczynka - je taka trasa wycieczkowa.
              Pomysle.
      • freemason 24.07 Duszno w Warszazie i padało. 25.07.08, 02:24
        Łod rana pogoda buła ciepła, ale duszna - jek chtoś nie szedł do
        roboty to mógł w krótkich buksach i koszulce na sztrase wybziec, a i
        jeszcze sia potem łociekało. Współczuje ludziom, co pod ślipsem i w
        ancugu to pracy musieli bziegoć.

        Za to kele dwudzistej zaczęło padać i prziszła do naju burziczka.
        Pozietrze zrobziuło sia chłodnase, sztrasy czyściejsze, ludzie
        połuciekali w jekieś zakątki. Po gasach łodważyli sia chodzić tlo
        ci, co szyrmy ze sobo wzięli.

        Przed chwilo am wróciuł nazod do chałupy, i jek to psisza, to zidza,
        co szyba je znowu mokra. Znać - pada deszczyk.

        Co przyniesie jutrzejszy dzień?
        • rita100 Re: 24.07 Duszno w Krakozie i padało. 25.07.08, 19:57
          Jo nie ziym cy puda na te fajery. To wszistko bandzie zależało łod pozietrza.
          Tero nie je przyjemnie choć ciepłaso, ale chmury ziszo i w kożdej sili może sia
          chmura zerwać. Uobacze jutro zieczorkam.
          Mało ludziów szpacyruje po gasach. Je psióntek i gwołt ludziów wycióngajo na
          zieś. Szosyje pełne oft, jedne za drugimi jadó.
          • rita100 Re:Łyska sia i łu noju 25.07.08, 20:16
            Bez cołan dziań buło tak duszno, tak parno aże nadeszła burziczka z grzmotami.
            Lyskało sia psierońsko. Jo chibko wycióngała z kontaktów wtyczki z caluśkego dóma.
            A bojała am sia, bo to łup, łup gromko.
            Duchota taka co ludzia mokrzi buli, choć dysz'cz nie lał. Potam to i padało i
            szymrów buło gwołt.
            Potam cisza jek makam zasioł i znowój dzieś gromki grzmot i tak zlecioł dziań
            pod krakowskim chmurzastym niebem. A jek tlo słóneczko sia wychyliło to prażyło
            co nie szło wytrzymać. Lodówki i zamrażarki w ledach łociekały wodo z góry w
            dół. Jó to tlo z klató łaziuła i pucowała coby te chłodnase psiwa buło wzidać
            kedy łumenczone ludzia mogli je łobaczyć, no i coby ślinka jam leciała na te
            psiwa chłodne.
            • rita100 Re:A w tym samym dniu roku.... 25.07.08, 20:22
              "1903 - w lipcu Kraków dotknęła największa od 1813 r. klęska powodzi. Wezbrane
              wody Wisły i Rudawy zalały Dębniki oraz Podgórze i utworzyły jezioro sięgające
              od Zwierzyńca po Łobzów. Pod wodą znalazły się Stradom, Grzegórzki, Dąbie,
              Płaszów i część Bieżanowa. W samym mieście rwące nurty płynęły ulicami Dietla,
              Wolską i Straszewskiego - można było dopłynąć łodzią do Collegium Novum. Zygmunt
              Nowakowski wspominał: "Pamiętam, że łódki krążyły prawie pod samym
              Uniwersytetem, a ruch uliczny na Zwierzynieckiej żywo przypominał Wenecję
              prawdziwą". Dla zapobieżenia podobnym klęskom rozpoczęto budowę wałów wzdłuż
              koryta rzeki."
    • freemason 25.07 Duszno w Warszazie, burzyczka... 26.07.08, 01:51
      W Warszazie cały dzień buło duszno i gorąco - aż sia pot z ludziów
      lał, aż nieprzyjemnie buło wyjść na sztrase. Nie ziam rychtycznie
      siuła gradów buło, ale na zycher ziela...

      Około dzieziętnastyj mnieliśwa w Warszazie burziczke - tek fejn
      grzmiało, co sia wciórkie ludzie po kątach pochowali. A huczało, że
      brok buło łokna pozamykać, bo na uniwersytecie geszprechu nie buło
      czuć (słychać)...

      Później trocha padało, kropsiuło, ale kolejna burziczka nie
      prziszła - teraz prazie wychylam rękę bez łokno i je chłodnaso.
      Chciałoby sia poziedzieć - nareszcie...
      • rita100 Re: 25.07 Duszno w Warszazie, burzyczka... 26.07.08, 21:57
        Toć ty je nocny Marek. No ni buła am w tyj Zieliczce, choc pozietrze psiankne
        sia zrobziuło. Cołyj dzionek chmurzyście i parni i duszno, no ale potam pozioł
        ziaterek i chmury poszłi precz. Słóneczko zaświeciuło, pozietrze rześkie sia
        zrobziuło i poszlam w łogródek robzic , aż do sili łobecnej. Tak po prowdzie to
        ni mnioła am z kam jiść na tyn koncert, a sama w tako noc to grzech jek w
        psiosence. Wsziści tam z towarystwam bando , a ja taka sirotka i została am
        dóma. Może co jutro wymyśle.

        A co Ti porabziasz, jek bumblujesz ?
        • rita100 Re: 25.07 Duszno w Warszazie, burzyczka... 30.07.08, 21:20
          Freemason tero je na kursie jajzyka pruskiego. Ale mnie sia wydaje co łón może
          gwarzyć w kożdej gwarze, bo i kaszubski zno, a jinszych jajzyków to tyż kupa zna smile

          Ol4, tlo cobyś nie zestrachał Freemasona, bo bych nie mnioła z kam godać wink)))))
          Gajowy kajś chrapsie i nie zidać jygo ani nie słychać.
        • freemason Haha, 31.07.08, 14:44
          ... słówka "sztrasa" i "szpacyr" podawane są prez W. Steffena w jego
          słowniczku warmińskim. Alternatywne słowko dla "strasy" to
          abo "ulica" abo "gasa". Cóż, w warmińskim i mazurskim gwołt
          słóweczek z mnieckiego, brok przywyknąć.
      • rita100 Re: Upał, ze pot łocieka. 31.07.08, 20:13
        Nie w cieniu a w chłodzie godajo Warnijacy smile
        Zar z nieba sia leje, brok dużo psić chłodnasych napojów prosto z lodówki i jyśc
        zmarzliny. Dzisioj am żywoplt ścinała na tam słóneczku, a zieczoram nasadzała
        ksiatki. Psiankno rabate robzie, tako żółto niebziesko z ksiotów. Eszczem
        musiała zrosić na zieczór.

        A na psiwo to mom chrapke, cóz jek zawdu am je oftam.
        A Ty klikosz Freemasonie z kursu jajzyka ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka