freemason 19.07.08, 17:11 Już łod godziny pada deszcz. Ze szpacyrgangu nici. Zieczorem ida na musical, to brok bandzie wziojć szyrme. Jeka pogoda w Krakozie? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
freemason 17:12 grzmi... 19.07.08, 17:12 Łokna całe w strugach deszczu. A ja prazie sobzie łoglondam "Misia" na TVP Kultura. Lejdujeta zapach deszczu? Ja bardzo... Odpowiedz Link
rita100 Re: 17:12 grzmi... 19.07.08, 22:19 Uu noju nie grzmi, psiorunami ni wali, a w tylewizórze tero je Romski festiwol. Groj psiankny Cygonie. Ni mom TV kultury, wszistko mom take staroświeckie. Fejn co dzieciuki łostawzili mi kompjuter. Odpowiedz Link
freemason 17:15 przejaśnia sia... 19.07.08, 17:15 ... ale dalyj pada. Ludzie z szyrmami po sztrasach bumlujo. Może zaraz bandzie słoneczko? Ja tymczasem ide do kuchni wyrychtować wode na kofyj. Odpowiedz Link
rita100 Re: 17:15 przejaśnia sia... 19.07.08, 22:21 Lejduje nobarzi dysz'cz majowy. Dusza tak rośnie coby chcioła zakścieć. Tero sobzie bumbluje, a i jutro mom w planie wypad do Krakowa sznupać śladów Nowoziejskiego. A słodzisz tan kofij co psijesz ? Odpowiedz Link
gietpe Re: 17:15 przejaśnia sia... 19.07.08, 22:34 > A słodzisz tan kofij co psijesz ? jek sypsie faryne do kawy to se zady pozieda co ludzie dzielo sie na jinteligyntnych ji tych co słodzo kawe(dwa łyzeczki0 Odpowiedz Link
freemason Zitoj, Gietpe. 20.07.08, 14:25 Mniło Cie zidzieć na forum Warnija. Jekie pozietrze w Gietrzwałdzie? A kofyj to ja słodza faryno (jedno łyżke) i ciajsto psija z mlekam, wtedy je rychtycznie smaczny. Odpowiedz Link
freemason 17:20 Słoneczko! 19.07.08, 17:22 No jo, brok schować antydepresanty do szafki, jek je słoneczko)) Łokna otsieramy na łościerz. I z szyrmo tyż chyba już nie bande wychodzić, chociaż? "Upiór w operze". Brzmi ciekazie. Zdam relację na forum. Odpowiedz Link
rita100 Re: 17:20 Słoneczko! 19.07.08, 22:26 łoj, muzikal "Upsiór w łoperze". Nie buła am na tam. Fabuła tlo czytała, ale tak na żywo to musi być psiankne. To jidzieta do tyjatru. Brok wziójść do tyjatru jeki popcorn ))) Odpowiedz Link
freemason Robzi sia ciepłaso... 19.07.08, 17:35 Słoneczko, deszcz już przestoł padać. Ludzie, brok wyciojgać na szpacyrgang po Warszazie. Krakowskie Przedmieście psianknie łodnozione i wypucowane. Brok tlo kupsić bzilet i jechać. Musowo! Odpowiedz Link
rita100 Re: Robzi sia ciepłaso... 19.07.08, 22:31 Słyszała am, co Krakowskie Przedmieście je łodnozione i wypucowane i ze bandzieta rywalizować z Krakowem i sciójgać turystów No jo ! Tlo Warszawa ni ma Rynku. Jek można zrobzić mniasto bez Rynku ? Tero je barzo mniło w Krakozie. Nie musza wyłazić na szpacyr, bo łogród mom tak zarośnienty bez krza co pełno w nich koników polnych i tak cykajó gromko jekbym dzieś na łónkach sia najdowała. Jek tam szpacyr ? Odpowiedz Link
rita100 Re: 17:11 Komudno i matyjasznie w Warszazie. 19.07.08, 22:16 Dzisioj sobota, to jo ciasu ni mom na szpacyry. Nie puda z Tobo Freemasonie ;0) Robota na ma czka, juz łod dawna, łogródek zaniedbany jek fix. Brok sia wzióśc do roboty. Pozietrze je fejn, trocha sia chmurzyło, tak postrachało troszka i zara słóneczko sia wychyliło. Szyrmy do łogródka nie bziore, bo chcibko skryja sia dóma. Odpowiedz Link
freemason i jek buło w łogródku? 20.07.08, 14:08 Duży mowasz tan garten? No jo, w tekim łogródku to brok rychtycznie gwołt pracować, coby nie zarósł krzakami, tek jak kaliningradzka obłaść)) Odpowiedz Link
rita100 Re: i jek buło w łogródku? 20.07.08, 21:42 Malutkie dwa łogródki. Ale juz mi sia spatrzyły roślinki i brok nowo dekoracje zrobzić. Posadziuła am takie ogniki , kolczaste jek psieron i wycinam coby cosik jinszego wsadzić. Uobacz jeka ciajżka robota, to wszistko brok sekatorami wycióńć i korzenie tyż. schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=149&pos=14 Ptoszki lejdowałi robzić tamój gniozdo, bo koty nie łaziły, bo krzi barzo kuły jich. Odpowiedz Link
freemason 14:04 psiankne pozietrze w Warszazie 20.07.08, 14:06 Na zycher brok bandzie dzisiaj wyciojgnoąć kajś na szpacyrgang. Żandej szyrmy broć ze sobo nie trzeba, bo psiankne pozietrze: słoneczko śweci, ciepłaso, troche chmurek na niebzie, ale damy rade)) Napsiszta jek waju minęła niedziółka. Odpowiedz Link
freemason 14:23 Coraz cieplyj 20.07.08, 14:23 Zaraz wyciojgam na szpacyr. Jeszcze tlo kofyj z cukrem i mlekam, frysztyk i brok bandzie kajś łuciekać... na łąkę abo stare mniasto. Odpowiedz Link
rita100 Re: 14:23 Coraz cieplyj 20.07.08, 21:45 No to juz ziewa co wycióngasz na Stare Mniasto, na jekie lody Odpowiedz Link
rita100 Re: 14:04 psiankne pozietrze w Warszazie 20.07.08, 21:44 Nie, dzisioj szymry nie brukujewa. Pozietrze buło słoneczna, a ziaterek przyjemnasy ział, taki rześki. Uod ciasu do ciasu chmurki, a potam słóneczko sia wychylało. Choć zieczoram sia na burziczke zbzierało. Odpowiedz Link
freemason Re: 14:04 psiankne pozietrze w Warszazie 20.07.08, 22:39 Uod ciasu do ciasu chmurki, a potam słóneczko si > a > wychylało. Choć zieczoram sia na burziczke zbzierało. A u naju padało rano. Ale tlo trocha. "Kąsk" - jek mózio Kaszubzi. Potem już ło żandej szyrmie mowy buć nie mogło, tek psianknie słoneczko świeciuło. Odpowiedz Link
rita100 Re: 22.46 luliluli 20.07.08, 22:47 Czyli ni bandziewa jadozić na niydziółke Ale bez to łokrutnie łumenczona am je i lece sia na jutro wyspać. Może mi sia eszcze jeki mniły spsik przymarzy ? Dobryj Nocki Odpowiedz Link
rita100 Re:20.45 matyjasznie w Warszazie 21.07.08, 20:45 Warszawa łodzitała sia z Gieremkam Odpowiedz Link
freemason No jo Warszawa łodzitoła sia łod Geremka 22.07.08, 20:14 Am buł wczoraj na pogrzebzie po Wojskowych Powązkach - brok przyznać, co gwołt ludziów przyszło, nie tlo znajomych Profesora, ale i zwyczajnych warszazioków, tekich jek jo. Niestety am nie buł na mesy w katedrze św. Jana na starówce i nie mógł sia za Profesora pomodlić, ale na Powązkach już tek - am wysłuchoł wypoziedzi ważnych łosób: buł i Prezydent, i Premier, i marszałek kamery Komorowski, szef Parlamentu Ojropy Hans Georg Poettering, i Marek Edelman, przywódca żydowskiego ojfsztandu w Warszazie. Wciórcy łoni mnieli psiankne mowy, psiankne przemózienia, a najdłużej to godoł Adam Michnik, redachtor "Gazety". Jek sia łuroczystości zaczynoły pozietrze buło szpetne: padało i brok buło z szyrmo chodzić, jednak po przemózieniu Prezydenta sia wypogodziuło i zaczęło fejn słoneczko śwecić. Kele siedemnastyj nastąpsiło złożenie truny do grobu, tam już buła tlo najbliższa familyja i ważne łosoby w państwie - gwołt ludzie kranców przynieśli z przeróżnymi lentami: łod różnistych botszaftów (ambasad): Zjednoczonych Sztatów, Zielkiej Brytanii, Czech, Litwy, a nawet Pakistanu. Buł też zieniec łod bliskiego przyjaciela Profesora Jaquesa le Goffa, krance od partyj politycznych (demokratów.pl, Zielonych z Ojropy), zieńce i życzenia łod kombatantów. Bardzo psianknie przemóziuł Premier, rychtycznie - zapadło mi to w pamnięć bo przez jekiś cias buli łoni z Profesorem niepogodzeni. Naprawde psiankny to buł pogrzeb i brok buło przyjść na Powojzki, coby pożwegnoć Zielkiego Człozieka. Teroz coraz tekich ludziów mniej, a szkoda... Odpowiedz Link
rita100 Re: No jo Warszawa łodzitoła sia łod Geremka 22.07.08, 21:01 No łobocz, jo nawet nie zidzioła tygo pogrzebu, bo tak zajanta am je w łogrodzie i caluski dzionek tam siydze. Politykierstwo ło ma poszło precz. To mózisz, co psiankny pogrzeb buł w Warszazie, fanfary, godki itd. A żucie toczy sia dali....... Odpowiedz Link
freemason 22 Lipca: Ciepłaso w Warszazie 22.07.08, 20:04 Niechtórzy faksujo, że to z łokazji 22 Jula teka psiankna pogoda. No jo, psiankna to łona tej rychtycznie nie je (brok broć ze sobo koszule i długie buksy), ale fejn, co nie pada i łod ciasu do ciasu słoneczko sia pokazuja. Tera nad Warszawo zasło już słoneczko, nachodzi zieczór, brok bandzie ambrołt rychtować, telezizor zapalić i coś ciekawygo łobejrzeć. A może moły szpacyr? Zieta jekie jutro bandzie pozietrze? Odpowiedz Link
rita100 Re: 22 Lipca: Ciepłaso w Warszazie 22.07.08, 21:05 hehe, łoj zaboczuła am ło tam śwancie. Pozietrze łu noju fejniste, bo to ni tak gorónco, ni tak chlodnaso i słóneczko sia wychylo, a zieczorem przyjamnie sia robzi na takam pozietrzu. To jidziesz na tan szpacyr ? A może kup sobzie psieska, to bandziesz musioł szpacyrować. Chto ziy jeke bandzie jutro pozietrze, ale szymry zawdy mogo sia przydać Odpowiedz Link
freemason Re: 22 Lipca: Ciepłaso w Warszazie 23.07.08, 00:33 rita100 napisała: > To jidziesz na tan szpacyr ? A może kup sobzie psieska, to bandziesz musioł > szpacyrować. No jo, am prazie wróciół nazod z takego zieczornego szpacyru. Na sztrasach w centrum Warszawy pustaso, gdzieniegdzie tlo, tam gdzie kafyje (kaziarnie) i restauracje, trocha ludziów czkających na łobsługę. Najziancyj ludzi kele kebabowni - tlo już teka warszawska, i nie tlo warszawska, tradycja. Za to komunikacja na warszawskich sztrasach bardzo wygodna, metro jeździ do północy, potem można jechać nocnymi autobusami. Sama wygoda, jeżdżo co pół godziny z centralnego banofu w różne becyrki miasta. Chto ziy jeke bandzie jutro pozietrze, ale szymry zawdy mogo sia > przydać A to je recht. Odpowiedz Link
freemason 23.07 - chłodnaso, ale fejn w Warszazie. 23.07.08, 23:44 Buło dzisioj trocha chłodno, ale doło sia wytrzymoć w Warszazie - bez szyrmy można buło bumlować po sztrasach, brok tlo buło założyć długase buksy, do tygo długo koszule i sandały i buło fejn. Nie ziam za to jeka pogoda bandzie jutro... Odpowiedz Link
rita100 Re: 23.07 - chłodnaso, ale fejn w Krakozie. 24.07.08, 21:03 Mo byc coraz lepsi, z dnia na dziań i burziczke możesz napotkać na szpacyrze. Toś Ty je 'szpacyrowy chłopok'. Lejdujesz tak bumblowac po sztrasach. A jek tak bumblujesz i tak patrzysz w zaułki Warszazi to chiba coraz barzi sia w nij kochasz. A jo w sobote ziyczoram jade na 'Dni Wieliczki' na koncyrt Golec uOrkestry i jinsze fajery. Freemasonie , a jek z Wislo, przybziera na wadze ? Bo to ziysz, lu noju chlapaczka robzi powódź w górach Odpowiedz Link
freemason Re: 23.07 - chłodnaso, ale fejn w Krakozie. 25.07.08, 02:29 ... am zidzioł, co sia zdarzyło w Zakopanem - żal tego człozieka, co sia utopsiuł w sztrumyku. Pono wypsił gwołt psiwa i to bez to - tek czy inaczej, szkoda, co lato w górach pzyniosło za sobo ofiary (pare dni nazad zginęła w Tatrach jakaś bziałka). Myśla, co bez to pozietrze straco dużo pensjonaty i hotele, spadno na zycher zyski właścicieli. Turisty sia przenioso nad morze, a może i na Mazury. Ja sam sia zastanazioł czy nie wyciojgnąć na rejze w góry, ale teraz to rychtycznie nie ziam - wstrzymom sia. W telezizji żurnaliści pokazali baurów, co potracili tegoroczne zbziory - nie bandzie kartofli. Czy mnieli łopłacony ferzycherunk (ubezpsieczenie)? Odpowiedz Link
freemason a w Warszazie Zisła je spokojna. 25.07.08, 02:33 Płynie sobzie spokojniutko korytem do Gdańska, nie wylewa. Poziem ci, co nad Zisło tera je psiankny sztrand (plaża), można sia łopalać, grać w bale, kąpac sia raczyj nie radzę (brudnasa woda...), ale można przepłynąć stateczkam z jednego brzegu na druzi (nie pobzierajo za to psieniędzy!!) - gwołt warszazioków i łobcych z tego korzysta... Gratuluje, co sia wybzierosz do Zieliczki - knypsnij jekieś łobrazeczki. Winszuja Ci miłego bezuchu, fejruj sobzie ile wlezie i łodpoczywoj... Odpowiedz Link
rita100 Re: a w Warszazie Zisła je spokojna. 25.07.08, 19:59 Ziam, co tero i w Krakozie planujo zrobzic plaże pod Wawelem na Ziśle. Tyż bandziewa mnieć. Plany só psiankne. Dzisioj łobacz na Zisłe, pewno ziancej bandzie wody. Tlo aby woju plaże nie zalało. Fej pomysł i może jo pojade statkiem do Tynczynka - je taka trasa wycieczkowa. Pomysle. Odpowiedz Link
freemason Re: a w Warszazie Zisła je spokojna. 26.07.08, 01:53 Am niestety nie buł na szpacyrze nad Zisło - brok bandzie jutro pójść i sia poślipsiać, siuła centymetrów wody przybyło. No jo, może wezma jekiś koc do łopalania sia, abo bale, coby pogroć i poplażuja trocha... Odpowiedz Link
rita100 Re: 23.07 - grznioty w Krakozie 25.07.08, 19:40 Prowda, nie je lekko na południu Polski. Znowój dzisioj i Kraków zalało. Na szczajście nie łu ma. Zapoziadajo co bez nocke tyż bandzie grznieć i lać. Ludzia sia bojo. Odpowiedz Link
freemason 24.07 Duszno w Warszazie i padało. 25.07.08, 02:24 Łod rana pogoda buła ciepła, ale duszna - jek chtoś nie szedł do roboty to mógł w krótkich buksach i koszulce na sztrase wybziec, a i jeszcze sia potem łociekało. Współczuje ludziom, co pod ślipsem i w ancugu to pracy musieli bziegoć. Za to kele dwudzistej zaczęło padać i prziszła do naju burziczka. Pozietrze zrobziuło sia chłodnase, sztrasy czyściejsze, ludzie połuciekali w jekieś zakątki. Po gasach łodważyli sia chodzić tlo ci, co szyrmy ze sobo wzięli. Przed chwilo am wróciuł nazod do chałupy, i jek to psisza, to zidza, co szyba je znowu mokra. Znać - pada deszczyk. Co przyniesie jutrzejszy dzień? Odpowiedz Link
rita100 Re: 24.07 Duszno w Warszazie i padało. 25.07.08, 19:41 Skokna tero zrobzić bagietki i zaro curik. Odpowiedz Link
rita100 Re: 24.07 Duszno w Krakozie i padało. 25.07.08, 19:57 Jo nie ziym cy puda na te fajery. To wszistko bandzie zależało łod pozietrza. Tero nie je przyjemnie choć ciepłaso, ale chmury ziszo i w kożdej sili może sia chmura zerwać. Uobacze jutro zieczorkam. Mało ludziów szpacyruje po gasach. Je psióntek i gwołt ludziów wycióngajo na zieś. Szosyje pełne oft, jedne za drugimi jadó. Odpowiedz Link
rita100 Re:Łyska sia i łu noju 25.07.08, 20:16 Bez cołan dziań buło tak duszno, tak parno aże nadeszła burziczka z grzmotami. Lyskało sia psierońsko. Jo chibko wycióngała z kontaktów wtyczki z caluśkego dóma. A bojała am sia, bo to łup, łup gromko. Duchota taka co ludzia mokrzi buli, choć dysz'cz nie lał. Potam to i padało i szymrów buło gwołt. Potam cisza jek makam zasioł i znowój dzieś gromki grzmot i tak zlecioł dziań pod krakowskim chmurzastym niebem. A jek tlo słóneczko sia wychyliło to prażyło co nie szło wytrzymać. Lodówki i zamrażarki w ledach łociekały wodo z góry w dół. Jó to tlo z klató łaziuła i pucowała coby te chłodnase psiwa buło wzidać kedy łumenczone ludzia mogli je łobaczyć, no i coby ślinka jam leciała na te psiwa chłodne. Odpowiedz Link
rita100 Re:A w tym samym dniu roku.... 25.07.08, 20:22 "1903 - w lipcu Kraków dotknęła największa od 1813 r. klęska powodzi. Wezbrane wody Wisły i Rudawy zalały Dębniki oraz Podgórze i utworzyły jezioro sięgające od Zwierzyńca po Łobzów. Pod wodą znalazły się Stradom, Grzegórzki, Dąbie, Płaszów i część Bieżanowa. W samym mieście rwące nurty płynęły ulicami Dietla, Wolską i Straszewskiego - można było dopłynąć łodzią do Collegium Novum. Zygmunt Nowakowski wspominał: "Pamiętam, że łódki krążyły prawie pod samym Uniwersytetem, a ruch uliczny na Zwierzynieckiej żywo przypominał Wenecję prawdziwą". Dla zapobieżenia podobnym klęskom rozpoczęto budowę wałów wzdłuż koryta rzeki." Odpowiedz Link
freemason 25.07 Duszno w Warszazie, burzyczka... 26.07.08, 01:51 W Warszazie cały dzień buło duszno i gorąco - aż sia pot z ludziów lał, aż nieprzyjemnie buło wyjść na sztrase. Nie ziam rychtycznie siuła gradów buło, ale na zycher ziela... Około dzieziętnastyj mnieliśwa w Warszazie burziczke - tek fejn grzmiało, co sia wciórkie ludzie po kątach pochowali. A huczało, że brok buło łokna pozamykać, bo na uniwersytecie geszprechu nie buło czuć (słychać)... Później trocha padało, kropsiuło, ale kolejna burziczka nie prziszła - teraz prazie wychylam rękę bez łokno i je chłodnaso. Chciałoby sia poziedzieć - nareszcie... Odpowiedz Link
rita100 Re: 25.07 Duszno w Warszazie, burzyczka... 26.07.08, 21:57 Toć ty je nocny Marek. No ni buła am w tyj Zieliczce, choc pozietrze psiankne sia zrobziuło. Cołyj dzionek chmurzyście i parni i duszno, no ale potam pozioł ziaterek i chmury poszłi precz. Słóneczko zaświeciuło, pozietrze rześkie sia zrobziuło i poszlam w łogródek robzic , aż do sili łobecnej. Tak po prowdzie to ni mnioła am z kam jiść na tyn koncert, a sama w tako noc to grzech jek w psiosence. Wsziści tam z towarystwam bando , a ja taka sirotka i została am dóma. Może co jutro wymyśle. A co Ti porabziasz, jek bumblujesz ? Odpowiedz Link
ol4 Re: 25.07 Duszno w Warszazie, burzyczka... 30.07.08, 13:59 freemason po jakiemu ty piszesz? zeby bolą od tych szpacergangów i sztrasów. Czy to aby na pewno warmiński a nie jakis zwulgaryzowany niemiecki? Odpowiedz Link
rita100 Re: 25.07 Duszno w Warszazie, burzyczka... 30.07.08, 21:20 Freemason tero je na kursie jajzyka pruskiego. Ale mnie sia wydaje co łón może gwarzyć w kożdej gwarze, bo i kaszubski zno, a jinszych jajzyków to tyż kupa zna Ol4, tlo cobyś nie zestrachał Freemasona, bo bych nie mnioła z kam godać ))))) Gajowy kajś chrapsie i nie zidać jygo ani nie słychać. Odpowiedz Link
freemason Haha, 31.07.08, 14:44 ... słówka "sztrasa" i "szpacyr" podawane są prez W. Steffena w jego słowniczku warmińskim. Alternatywne słowko dla "strasy" to abo "ulica" abo "gasa". Cóż, w warmińskim i mazurskim gwołt słóweczek z mnieckiego, brok przywyknąć. Odpowiedz Link
freemason Upał, ze pot łocieka. 31.07.08, 14:42 Brok na sztrasę wychodzić z jakąś flaszą coca-coli abo wody mineralnej i psić, psić, psić. A po pracy chłodnase psiwko gdzieś w cieniu... Odpowiedz Link
rita100 Re: Upał, ze pot łocieka. 31.07.08, 20:13 Nie w cieniu a w chłodzie godajo Warnijacy Zar z nieba sia leje, brok dużo psić chłodnasych napojów prosto z lodówki i jyśc zmarzliny. Dzisioj am żywoplt ścinała na tam słóneczku, a zieczoram nasadzała ksiatki. Psiankno rabate robzie, tako żółto niebziesko z ksiotów. Eszczem musiała zrosić na zieczór. A na psiwo to mom chrapke, cóz jek zawdu am je oftam. A Ty klikosz Freemasonie z kursu jajzyka ? Odpowiedz Link