Sex shopy

03.12.09, 18:48
Pojawiły się w każdym mieście.
Ludzie zaglądali nieśmiało. Niby tylko po prezerwatywy, ale...
    • gazeta_mi_placi Re: Sex shopy 03.12.09, 22:33
      > Ludzie zaglądali nieśmiało. Niby tylko po prezerwatywy, ale...

      Skąd to wiesz?
      • co.tam.panie Re: Sex shopy 03.12.09, 23:01
        bo zaglądałem, ale nic ciekawego nie było. Drogie kasety VHS i jakieś badziewie
        inne. Muszki hiszpańskie i takie cuda bez sensu.
        • gazeta_mi_placi Re: Sex shopy 03.12.09, 23:18
          co.tam.panie napisał:

          > bo zaglądałem....

          Z pewną taką nieśmiałością? big_grin
    • pochodnia_nerona Re: Sex shopy 15.01.10, 23:12
      Poszłyśmy z koleżanką z ciekawości, ale facet nam powiedział, żebyśmy chwilę
      zaczekały na zewnątrz! Bo ktoś był w środku! Byłyśmy oburzone, bo po pierwsze,
      miałyśmy więcej, niż 18 lat, a po drugie - co, klient wstydliwy? Każdy miał
      prawo wejść! Nie trzeba było być zbokiem i szukać jakiegoś świństwa, żeby aż tak
      się wtydzić big_grin
      • king.james Re: Sex shopy 24.03.10, 10:25
        Tak, sex shopy wtedy były miejscem tabu. Pamiętam, że w moim - dość niewielkim
        mieście - powstał jeden i dość szybko upadł, bo był w ruchliwym miejscu i to
        paradoksalnie było jego minusem. Wiele osób mogło bowiem zobaczyć, że ktoś tam
        wchodzi. Dziś się człowiek śmieje, ale to przecież podejście ludzi było wtedy
        zupełnie inne, a to tak niedawno temu. wink
    • truscaveczka Re: Sex shopy 05.05.10, 09:56
      Jedyne ksero w okolicach mego ogólniaka znajdowało się w przedsionku
      takowego przybytku big_grin Co te okoliczne babcie musiały myśleć, widząc
      młodzież uczęszczajacą w to miejsce namiętnie, wolę nie myśleć wink
      Potem otworzyli drugi punkt i już nie było tak zabawnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja