proporcje subkultur

30.01.10, 01:25
jak układały sie u was proporcje w szkole/klasie ? u mnie było mniej
więcej tak ze było z pięciu metali jeden punk skinhead jeden
curowiec, jaden depesz, protplasta dresa, neohipis, ze czworo
discomłotów no i kilka takich osób, które były ponad to wszystko
albo obok albo króciutko tu tam i tam nawet aż po hari kriszna.
dziewczyny były raczej disco a la new kids on the block, dr alban,
mc hammer
    • azjak Re: proporcje subkultur 02.02.10, 00:18
      To ja chyba trochę młodsza jestem. U nas dziewczęta: Backstreet Boys
      kontra Kelly Family, trochę "rockowych" (Bon Jovi? bo Gunsi to chyba
      wcześniej) - skórzane spodnie, czarne bandany. Sporo dyskotekowych
      (Captain Jack, Mr President etc.), ale też dużo nieokreślonych -
      chłopcy w kolorowych sweterkach "tureckich" chyba nie zdawali sobie
      jeszcze sprawy, że to takie discopolowe. Aha, nad "dyskotekowcami"
      stali "klubowcy" (Scooter, to chyba muzyka z gatunku rave). W liceum
      spotkałam kolegę, który jawnie określał się skinem. Jakoś nigdy
      bliżej z nim nie rozmawiałam. Inny identyfikował się bardziej z
      muzyką rockową - skóra (bez fury i komóry, jeszcze nie całkiem te
      czasy); fajny był smile
    • airtair Re: proporcje subkultur 02.02.10, 15:08
      U nas wiatr wiał- kilka "kiboli", zero techno fanów, zero skinów-
      jak przyszła moda tak gdzieś w 95- tym to się pojawili, ale bez
      przynależności do jakichś tam subków, ale i tak nadal
      byli "kibolami".
    • aiczka Re: proporcje subkultur 02.02.10, 15:46
      U mnie w klasie było ze czworo metali a poza tym sami "normalsi".
      • shiva772 Re: proporcje subkultur 02.02.10, 21:23
        Ciężko to nazwać subkulturą - większość chłopaków w ogólniaku miała
        taki styl grunge - wiadomo a'la Cobain. Ja byłam depechem - nie było
        nas zbyt wielu... akurat w moim mieście sporo było metali. Skini
        gdzieś byli ale nie masowo. Dyskomłotów za to większość chyba smile
        • invisible7 Re: proporcje subkultur 02.02.10, 23:43
          Moja klasa w liceum, lata 93-97:
          - dwójka depeszy,
          - ze trzech-czterech metali,
          - sporo fanów polskiego rocka w rozmaitym wydaniu, także ostrzejszym,
          oraz poezji śpiewanej, choć to akurat nie subkultura,
          - większość niezrzeszona.
          Dyskomłotów ani discopolowców nie odnotowano, chyba że się nie
          przyznawali smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja