Tak po linku zajrzałem :)

13.10.10, 13:16
Się odniosę do pewnej wypowiedzi:

Jeżeli dla Ciebie lata 90-te są tandetne, to co sądzisz np. o wczesnych latach
80-tych? Ówczesnej modzie, muzyce pop etc.?


We wczesnych latach 80 popem stawały się Prefect, Maanam, Republika, Lady Punk.
Lata 90 to jakieś Wilki i Varius Manxy. Sam chłam po prostu.


    • jedzoslaw Re: Tak po linku zajrzałem :) 13.10.10, 15:59
      Nie ma reguły moim zdaniem smile Lata 90. to jednak także Hey, zaś płyta Wilków z 1992 roku zła nie była. Także O.N.A. Każda dekada ma swoje osiągnięcia i porażki. Zaś tandeciarstwo to kwestia spojrzenia z perspektywy lat: wtedy wydaje nam się, że to, co w danym czasie było normą czy nawet rzeczą dobrą dziś oceniane jest jako tzw. wiocha.
      • wei.wu.wei Re: Tak po linku zajrzałem :) 13.10.10, 16:04
        Będę się upierał, że osiągnięć Heya i Nosowskiej nie da się porównać do Republiki i Ciechowskiego.
        Zgodzę się za to z Tobą, że skorupka nasiąka za młodu i potem to już tylko coś wielkiego się przebije. smile
        • jedzoslaw Re: Tak po linku zajrzałem :) 13.10.10, 16:11
          Tak się składa, że Ciechowski za życia w jednym wywiadzie niejako namaścił Hey na kontynuatorów misji pt. dobra muzyka z dobrym tekstem, którą sam uprawiał smile
          Tak na poważnie, to oczywiście, pionierzy mają tę wyższość nad innymi, że byli pionierami i każdy następny będzie już tylko uczniem poprzednika. Moim zdaniem jednak, w l.90 Hey był tym, czym Republika dla lat 80., natomiast nie pokuszę się na porównywanie jednego zespołu z drugim. Prawdopodobnie musiałoby upłynąć co najmniej 20 lat istnienia Hey'a, by móc podsumować ich dorobek i próbować porównywać z takim gigantem, jakim niewątpliwie był Ciechowski i jego formacja. Z drugiej jednak strony, już teraz widać, iż Kaśka Nosowska idzie podobną drogą muzycznych poszukiwań: nie ograniczyła się tylko do zespołu i od dawna już nie powiela grunge'owych schematów, lecz próbuje w swych płytach solowych nowych brzmień i gatunków: podobnie jak Obywatel G.C. Niemniej jednak nie odważę się porównywać obydwu formacji i wokalistów, bo do obydwóch mam wielki szacunek smile
          • wei.wu.wei Re: Tak po linku zajrzałem :) 13.10.10, 17:36
            Akurat tak się składa, że Ciechowski już od prawie 10 lat nie żyje. Czyli ich kariery są już w tej chwili równie długie.
            Ale mnie w sumie też nie chodzi o porównywanie jednego z drugim zespołem.
            Chodziło mi o to, że w latach 80 - tych popowe były takie zespoły jak Republika. Popowe w sensie wielkiej popularności. Hey owszem, chodził w radiu, ale raczej w bocznej roli. Może TSA będzie dobrym porównaniem? Poziom popu w latach 90 wyznaczały jednak Wilki.

            Nosowskiej nigdy nie lubiłem,nie znam więc jej dorobku, może polecisz coś z dobrym tekstem?

            A, i jeszcze jedno - długofalowo też się nie da porównać. Bo Ciechowski wyrobiwszy sobie markę w latach 80tych potem robił co chciał. Nosowska szybko trafiła na taki układ, w którym wszystkie media grają to samo.
            BTW - jak Ci się podoba szalona rockmenka Chylińska w nowym wydaniu smile
            • jedzoslaw Re: Tak po linku zajrzałem :) 13.10.10, 18:26
              wei.wu.wei napisał:

              > Akurat tak się składa, że Ciechowski już od prawie 10 lat nie żyje. Czyli ich k
              > ariery są już w tej chwili równie długie.

              Powiedział to w wywiadzie dla czasopisma "Cogito" w 1999 roku.

              > Chodziło mi o to, że w latach 80 - tych popowe były takie zespoły jak Republika
              > . Popowe w sensie wielkiej popularności. Hey owszem, chodził w radiu, ale racze
              > j w bocznej roli. Może TSA będzie dobrym porównaniem? Poziom popu w latach 90 w
              > yznaczały jednak Wilki.

              Nie wiem, czy w roli bocznej. Też zależy, jakie radio bierzemy pod uwagę. Jeśli mierzyć tę popularność za pomocą miejsca na Liście Przebojów Pr.III to wydaje się być ona porównywalna u obydwu zespołów. Natomiast co do Wilków to jednak pierwsza płyta nie była chałą, to był pop-rock, ale na dobrym poziomie.

              Nosowskiej nigdy nie lubiłem,nie znam więc jej dorobku, może polecisz coś z do
              > brym tekstem?

              Trudno jest mi wskazać konkretne utwory czy albumy. Jej siłą są jednak przede wszystkim teksty, które sama pisze. Najbardziej jednak chyba warto polecić albumy Hey'a "Ho!" i "?", do których mam największą słabość. Z samej Nosowskiej mógłbym polecić choćby "puk,puk". Wiesz, to jest trudne wyjść poza osobiste sympatie, bowiem nie każdy musi tak samo odbierać dane teksty czy muzykę. Wydaje mi się jednak, że -starając się patrzeć obiektywnie- jest to zespół i wokalistka, których dorobek i legenda będą dla l.90. jednymi z symboli.

              > A, i jeszcze jedno - długofalowo też się nie da porównać. Bo Ciechowski wyrobiw
              > szy sobie markę w latach 80tych potem robił co chciał. Nosowska szybko trafiła
              > na taki układ, w którym wszystkie media grają to samo.

              To prawda, miała niejako ułatwienie z racji lepszego dostępu do mediów niż 30 lat temu. Jednak marka, jaką sobie wyrobiła pozwala jej teraz również robić ciekawe projekty, bez obaw o fanów, choć pewnie sympatycy jej grunge'owych wyczynów z pierwszej płyty są rozczarowani. Niemniej jednak, jest faktem, iż Ciechowskiemu o wiele trudniej było się przebić i na swój sukces musiał pewnie pracować ciężej.

              > BTW - jak Ci się podoba szalona rockmenka Chylińska w nowym wydaniu smile

              Proszę Cię, zmieńmy lepiej temat big_grin
              • wei.wu.wei Re: Tak po linku zajrzałem :) 13.10.10, 20:10
                > Akurat tak się składa, że Ciechowski już od prawie 10 lat nie żyje. Czyli
                > ich k ariery są już w tej chwili równie długie.
                >
                > Powiedział to w wywiadzie dla czasopisma "Cogito" w 1999 roku.

                Nie ważne, kiedy powiedział. Jego kariera skończyła się 10 lat temu. Czyli kariera Nosowskiej trwa już tyle, ile jego cała. W tym sensie, jeśli porównywać - to tylko teraz. Bo za chwilę Jej będzie dłuższa.

                Co do radia - pierwszy fakt jest taki, że ja już w latach 90tych mniej słuchałem listy trójki, a z kolei Ty chyba nie bardzo możesz ją pamiętać z połowy lat 80tych (o ile nie kłamie Twoja wizytówka smile . Możemy się tylko posłużyć listą wszechczasów.
                Jest Biała flaga i Nie pytaj o Polskę. Heya brak. Za to Wilki dwa razy. Jeszcze ciekawsze - TSA jest trzy razy. A ja właśnie wcześniej napisałem, że TSA na uboczu smile


                > Wiesz, to jest trudne wyjść poza osobiste sympatie

                Ależ właśnie o osobiste zdanie - na początek - chodzi smile


                > To prawda, miała niejako ułatwienie z racji lepszego dostępu do mediów niż 30 l
                > at temu.

                Akurat - odwrotnie smile To może rozwinę myśl.
                Na początku lat osiemdziesiątych nastąpił w Polsce wielki BUM. Oraz - audycjami rządzili prezenterzy. Media grały wszystko, co tylko się ludziom podobało. Kilka przebojów, od razu piosenka, trasy. Po kilku latach Ciechowski jest "guru". Tak samo Hołdys, Kazik, Panasewicz, Kora, Cugowski, Kozidrak.
                Mogą zrobić co chcą a media będą to brać. No bo guru. Hołdys nawet społeczno - polityczny ostatnio smile Albo Trojanowska - żadne tam guru, ot popularna, znana - ale od razu ją do seriali wzięli po powrocie do kraju.

                W latach 90-tych było trudniej. Producenci zaczęli formatowanie rynku. Jeszcze przebił się Muniek, Myslovitz, niech będzie, że Nosowska też. (uzupełnij, jeśli uważasz, że należy dodać kogoś). Gawliński - zakładając, że pierwsza płyta była ok - już się nie przebił. Skończył jako jednoosobowy boysband (Baśka miała piękny biust). A Chylińska - nieprzypadkiem ją wymieniłem - od początku była koncernową marionetką. Tyle, że wtedy wiele osób się dało nabrać.
                Teraz już wszyscy chyba widzą, że wszystkie największe media są tylko działem reklamowym koncernów muzycznych, grają nie to, co się komu podoba tylko to co dostaną na wykazie "sugerowanych utworów".

                W latach 90-tych Ciechowski po 10 latach kariery brał sobie przyśpiewki ludowe, robił z nich totalnie niepopowe dziwadło - i media to brały z pocałowaniem ręki.
                Nosowska - po 20 latach kariery - ma znacznie ciężej. Chcesz, do dużych mediów? Idź do dużych koncernów. I nie zapomnij kręcić tyłkiem jak Chylińska!

                • wei.wu.wei Errata 13.10.10, 20:13
                  Kilka przebojów, od razu piosenka, trasy

                  Kilka przebojów, od razu płyta, trasy
                • jedzoslaw Re: Tak po linku zajrzałem :) 14.10.10, 12:56
                  > Co do radia - pierwszy fakt jest taki, że ja już w latach 90tych mniej słuchałe
                  > m listy trójki, a z kolei Ty chyba nie bardzo możesz ją pamiętać z połowy lat 8
                  > 0tych (o ile nie kłamie Twoja wizytówka smile . Możemy się tylko posłużyć htt> p://lp3.polskieradio.pl/topnotowanie/?numer=16.
                  > Jest Biała flaga i Nie pytaj o Polskę. Heya brak. Za to Wilki dwa razy. Jeszcze
                  > ciekawsze - TSA jest trzy razy. A ja właśnie wcześniej napisałem, że TSA na ub
                  > oczu smile

                  Nie kłamie moja wizytówka, w 1985 to ja zaczynałem przedszkole smile Mimo to, nie sugerowałbym się Topem Wszechczasów, wolałbym opierać się na Polskim Topie Wszechczasów, a najlepiej po prostu na czasie okupowania Listy. Pod tym kątem obydwie formacje są porównywalne, podczas gdy te wszystkie Topy są bardzo zmienne, choć niezależnie od rodzaju listy to jednak l.80 dominują, przyznaję rację smile

                  > Ależ właśnie o osobiste zdanie - na początek - chodzi smile
                  >

                  Niestety, to nie doprowadzi nas do konsensusu smile

                  > Akurat - odwrotnie smile To może rozwinę myśl.
                  > Na początku lat osiemdziesiątych nastąpił w Polsce wielki BUM. Oraz - audycjami
                  > rządzili prezenterzy. Media grały wszystko, co tylko się ludziom podobało. Kil
                  > ka przebojów, od razu piosenka, trasy. Po kilku latach Ciechowski jest "guru".
                  > Tak samo Hołdys, Kazik, Panasewicz, Kora, Cugowski, Kozidrak.
                  > Mogą zrobić co chcą a media będą to brać. No bo guru. Hołdys nawet społeczno -
                  > polityczny ostatnio smile Albo Trojanowska - żadne tam guru, ot popularna, znana
                  > - ale od razu ją do seriali wzięli po powrocie do kraju.

                  Weźmy jednak tez pod uwagę aspekt socjologiczny tamtego boomu. Muzyka miała wtedy ogromne znaczenie kompensujące społeczny marazm i potrzebę buntu, zatem muzyka ambitniejsza miała ogromną szansę na popularność.
                  • wei.wu.wei Re: Tak po linku zajrzałem :) 14.10.10, 19:46
                    Też bym się oparł na czasie zajmowania listy, ale nie widziałem tam tego.

                    > Niestety, to nie doprowadzi nas do konsensusu smile

                    A po nam konsensus? My jesteśmy jakaś rada nadzorcza? Albo sobie coś Nosowskiej przyswoję, albo nie smile

                    > Weźmy jednak tez pod uwagę aspekt socjologiczny tamtego boomu. Muzyka miała wte
                    > dy ogromne znaczenie kompensujące społeczny marazm i potrzebę buntu, zatem muzy
                    > ka ambitniejsza miała ogromną szansę na popularność.

                    No i widzisz - znowu Ciechowski miał łatwiej smile
              • wei.wu.wei To porównajmy 2 utwory. 13.10.10, 21:13
                "Ho" - ogólnie - tak jak pamiętałem z młodości. Nie moja muza. Ale to rzecz gustu. Wokalnie styl becząco-wrzeszczący smile No nie lubię czegoś takiego i tyle. Ale tu też nie ma co porównywać. Ciechowski delikatnie mówiąc dykcję miał zerową na początku.

                Ale wspomniałeś o tekstach no i tak misie strasznie skojarzył jeden.

                Grafomania w porównaniu z tą piosenką.
                • jedzoslaw Re: To porównajmy 2 utwory. 14.10.10, 12:39
                  W każdym repertuarze artystów są utwory prostsze i mniej proste. Akurat porównałeś ten jeden bardziej lajtowy Hey z utworem ambitniejszym Republiki. Szczerze mówiąc, nie czuję się kompetentny w tym, by porównywać Republikę z Hey od strony literackiej, a widzę, że prowokujesz mnie wręcz do analizy hermeneutycznej tekstów obydwu zespołów smile Nie tacy jak ja się nad tym głowili, skoro na temat tekstów Nosowskiej powstała nawet praca naukowa. Mimo to, nie zapominajmy, że to "tylko" piosenka rockowa, która nie zawsze musi operować literackim kunsztem. Jeśli operuje to jest to wartość mimo wszystko naddana. Ciechowskiemu było z pewnością łatwiej, bo był polonistą z wykształcenia. Nosowska nie ma takowego wykształcenia, co rzeczywiście widać niekiedy w jej tekstach. Nie sądzę, by jej to uwłaczało: zarówno w przypadku jej, jak i G.C. chodzi o te same, burzliwe emocje i ból wewnętrzny, jedynie środki wyrażania tegoż się różnią. Ciechowski zbliżał się w tym względzie ku poezji śpiewanej, podczas gdy Nosowska raczej w kierunku prostego rockowego buntu (przynajmniej na początku). Inna sprawa, że Nosowska nie ma ambicji porażania kogokolwiek poetyckim kunsztem. Właściwie, niezbyt dobrze czuje się, gdy ma z kimkolwiek rywalizować, a sama ma do swego pisania wielki dystans, by nie powiedzieć- kompleks.
                  Poza tym, radziłbym też zwrócić uwagę na płyty solowe Nosowskiej, teksty tam zawarte grafomanią raczej nie są; być może dzięki temu, że jest już starsza i bardziej wyrobiona poetycznie ("poetycznie" w znaczeniu poetyki, a nie poezji). To jednak wciąż ekspresja emocji, zaś forma- choć ważna- jest chyba na drugim miejscu. Co nie zmienia faktu, że jest to forma w większości przypadków niebanalna.
                  Obok Hey'a przypomniałbym także o Bartosiewicz- przy czym znane "Szał" czy "Jenny" też nie są reprezentacyjne dla całości jej dorobku, bo są stosunkowo proste muzycznie jak i tekstowo- dzięki czemu okupywały listy przebojów. Jeśli nie lubisz stylu becząco-wrzeszczącego byłaby ona dla Ciebie bardziej "zjadliwa" z racji bardziej tradycyjnego wokalu. Zgadzam się, że w l.80. popem była dobra muzyka rockowa, a w l. 90. już niekoniecznie: mimo to jednak na granicy popu działała właśnie Bartosiewicz i -w mniejszym stopniu- Nosowska. Wspomniany Varius Manx miał być "muzyką środka", a więc łączyć łatwość przyswajania z ambicją, z czym jednak bywało różnie. Akurat nie odsądzałbym formacji Jansona od czci i wiary, choć oczywiście, l.80. nadal dzierżą palmę pierwszeństwa- może dlatego, że to one de facto ukształtowały gusta i system popkultury w czasach dzisiejszych. tego nie neguję, ale też z pewnością Ty, jako starszy ode mnie oceniasz lata 80. po prostu z dużym sentymentem, więc pewnie mniej chętnie patrzysz na to, co było później smile Mam zresztą to samo, gdy patrzę na lata obecne, choć zdaję sobie sprawę, że porównywanie i wartościowanie muzyki dwóch różnych dekad raczej jest bezcelowe. Każda miała inną specyfikę po prostu, a znając siebie wiem, że nie będę w stanie zachować obiektywizmu. Bo, oczywiście, subiektywnie rzecz biorąc to lata 90. były de best big_grin
                  • wei.wu.wei Re: To porównajmy 2 utwory. 14.10.10, 19:40
                    Nie, po prostu misie misie skojarzyły i nie oparłem się pokusie smile

                    Ale to niedobre co piszesz. Artysta, co ma kompleks na punkcie swojego pisania? Czemu więc nie weźmie cudzego tekstu? Ale spocko spocko, posłucham dalszych płyt.

                    Fakt, o Bartosiewicz zapomniałem. Fakt, bardziej mi się podobała. Ona robi coś teraz?

                    Oczywiście ja Jansona od czci odsądzić nie mogę, bo przecież żadnych kulis nie znam. Wydaje mi się jednakowoż, że to już był element przejmowania rynku przez koncerny. Chociażby to seryjne wymienianie wokalistek. Żeby się czasem która nie wylansowała za bardzo. To oczywiście tylko wredne podejrzenie, nie wiedza!

                    > Ty, jako starszy ode mnie oceniasz lata 80.
                    > po prostu z dużym sentymentem, więc pewnie mniej chętnie patrzysz na to, co by
                    > ło później smile

                    Nie, dlaczego niechętnie? Ja bardzo chętnie przyjmuję nowe rzeczy. Tylko muszą mi się podobać.

                    • jedzoslaw Re: To porównajmy 2 utwory. 18.10.10, 12:25
                      > Ale to niedobre co piszesz. Artysta, co ma kompleks na punkcie swojego pisania?
                      > Czemu więc nie weźmie cudzego tekstu? Ale spocko spocko, posłucham dalszych pł
                      > yt.

                      Chyba użyłem niezbyt trafnego określenia. Ona po prostu jest niezwykle skromna i sprawia wrażenie zadziwionej swą popularnością. Śpiewa jednak swoje teksty, bo ma potrzebę wyrażenia siebie, także swoich lęków. To kwestia wrażliwości. Kompleks to za duże słowo, bardziej powiedziałbym, że daleka jest od lansowania się i przypominania o sobie.

                      > Fakt, o Bartosiewicz zapomniałem. Fakt, bardziej mi się podobała. Ona robi coś
                      > teraz?

                      Podobno ma wyjść niedługo jej nowa płyta, po dobrych paru latach ciszy.

                      > Oczywiście ja Jansona od czci odsądzić nie mogę, bo przecież żadnych kulis nie
                      > znam. Wydaje mi się jednakowoż, że to już był element przejmowania rynku przez
                      > koncerny. Chociażby to seryjne wymienianie wokalistek. Żeby się czasem która ni
                      > e wylansowała za bardzo. To oczywiście tylko wredne podejrzenie, nie wiedza!
                      >

                      Akurat Janson żadnej nie wywalał, one same odchodziły smile

                      > Nie, dlaczego niechętnie? Ja b
                      > ardzo chętnie przyjmuję nowe rzeczy.
                      Tylko muszą mi się podobać.
                      >

                      I znowu kwestia smaku, a ten jest nieprzewidywalny raczej smile Nawiasem mówiąc, fajną rzecz zalinkowałeś smile
                      • wei.wu.wei Re: To porównajmy 2 utwory. 18.10.10, 12:29
                        Faktem fakt - jedna z osób bardziej odpornych na sodówę we łbie.

                        > Akurat Janson żadnej nie wywalał, one same odchodziły smile

                        Hehe, dokładnie wczoraj wieczorem Smoleń opowiadał jak to przecież Zenek L. nikogo nie wywalał, ot tak dla dobra zespołu twierdził, że nie rozumieją tekstów, które mówią i muszą bardziej pracować, i że nikt tu nie robi dla pieniędzy, oprócz Smolenia smile))
                        No Smoleń sam się obraził i odszedł smile

Pełna wersja