jedzoslaw 27.04.06, 17:22 Wszystko jak w temacie wątku, w tym również gry komputerowe, walkie-talkie, CB-radia, faksy, pagery i wczesne komórki wielkości cegły Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
simply_z Re: Komputery, Internet, komunikacja 27.04.06, 23:29 Pamiętam szał Radio-CB ,prawie wszyscy chcieli je mieć ,pamiętamjak koleżanka opowiadała,że gdzies na radiu jest babcia i zawsze rano prosi wnuczka ,żeby grzecznie zjadł śniadanie,wszyscy zajmowali sie wymyslaniem haseł ,z czasem wiem ,że narodziły sie z tego pierwsze prowizoryczne,nielegalne stacje radiowe.Zreszta do dzisiaj czasami mozna usłyszeć takie niby-audycje. Odpowiedz Link
dale5 Re: Komputery, Internet, komunikacja 31.05.06, 14:26 jesli komputery to oczywiście Commodore 64 no i zazdroszczona innym Amiga, a potem juz PC Odpowiedz Link
internetauta Re: Komputery, Internet, komunikacja 01.06.06, 13:09 Pierwsze strony internetowe, tzw. home page... W książce R. Czejarka "Moje Lato Z Radiem" można m.in. wyczytać, że w początkach internetu w Polsce stron "made in Poland" było zaledwie kilka, a mistrzami można było uznać tych (bardzo nielucznych, kilku), którzy mieli e-mail i home page. W tamtych czasach strona Lata Z Radiem była rzeczywiście jedną z "najsampierwszych". Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: Komputery, Internet, komunikacja 07.06.06, 21:27 A tak właściwie to kiedy tak naprawdę pojawił się w Polsce internet? Gdzieś w Wikipedii wyczytałem, że w 1993 roku pewien student AGH założył pierwszy w Polsce serwer. Mam tutaj jeszcze inny link na temat historii Internetu: pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Internetu Pamiętam też, że w 1996 roku (jakoś we wrześniu) odbył się w TVP dzień poświęcony Internetowi. Trochę to śmiesznie wyglądało: w studiu było kilka komputerów, przy nich ludzie i pełno kabli, a na tle tego wszystkiego mądry pan w okularach opowiadał o Internecie którejś ze znanych prezenterek. Wtedy to było coś niezwykłego... Odpowiedz Link
lilarose Re: Komputery, Internet, komunikacja 22.06.06, 14:40 CB radio - to był szał. Ludzie poznawali się przez CB, umawiali na randki - coś jak dziś przez internet. Komórki - cegły, to był szpan. paru kolegów z klasy w liceum mieli tekie "cegły" . Często zdarzało się, że ktos kupował tanio zepsutą komórkę, i udawał, że gdzieś dzwoni, żeby zaszpanować. Odpowiedz Link
chomsky Re: Komputery, Internet, komunikacja 22.06.06, 17:26 Hm, a czy wy tez sie umawialiscie ze znajomymi "na internet"? Szlo sie do szczesciarza, ktory mial dostep modemowy, i siedzialo... jak pokolenie moich rodzicow umawialo sie "na telewizje"... Odpowiedz Link
ewengarda Re: Komputery, Internet, komunikacja 27.06.06, 15:55 pierwszy raz kontakt z Internetem mialam gdzies w 93-94 chyba, na Wydziale Fizyki UAM - pojechalam z kuzynbem, kazal mi udawac studentke (choc bylam w polowie liceum gdzies), zalozono mi konto skladajace sie z dlugiego ciagu cyfr i liter no i wpadlam na 11 godzin... Dzis juz nawet nie pamietam, jak to wygladalo, bo to przeciez bylo jeszcze przed usankcjonowaniem protokolu www. Wiem, ze caly ten czas czatowalam... Co do C64 - pamietacie, jak nocami Rozglosnia Harcerska puszczala programy i giewrki, czyli zestawy piskow, ktore sie nagrywalo starannie na Kasprzaka i potem w pocie czola, w tlumie znajomych usilowalo uruchomic? Na pewno zaczelo sie to w poznych latach 80, nie wem czy w najntisach takze trwalo. Ja mialam Amstrada 128 z wbudowana stacja dyskietek, to wycieczki przychodzily toto ogladac - niestety, z oprogramowaniem bylo ciezko Coniedzielna Gielda Komputerowa na Matejki - funkcjonowala zadziwiajaco dlugo, koniec koncow padla pod koniec lat 90, dzis na jej miejscu jest Biedronka Pamietam, ze moje liceum w 1993 zainwestowalo kaske w pracownie komputerowa z prawdziwego zdarzenia: 15 stanowisk, siec, 486, windows 3.11... taa, wtedy to byla najnowoczesniejsza pracownia szkolna w calutkim Poznaniu. Mielismy tez znakomitego nauczyciela Informatyki - prawdziwego profesora jednej z wyzszych uczelni, ojca jednego z uczniow - wiele mnie nauczyl, do dzis go wspominam z szacunkiem i sympatia. No i oczywiscie pismo "Bajtek". Odpowiedz Link
wiola2006 Re: Komputery, Internet, komunikacja 16.10.06, 19:20 a do jakiego chodzilas LO? pozdrawiam Odpowiedz Link
comrade Wojny amigowców z PC i atari ST :) 24.08.06, 11:51 Najpierw komputery 8-bitowe (chociaz to w zasadzie juz lata 80!): atari, ZX spectrum (sam miałem Atari 65XL ) - pamietam jakim szokiem byly dla mnie gry na amidze 500 u kolegi - grafika, dzwiek - jak na automatach w tym czasie inny kolega miał 286 AT i kartę graficzna EGA (16 kolorów) - gry byly paskudne i niegrywalne, nie mozna bylo podłaczyc dzojstika, dzwiek z PC speakera tragiczny, jedynie prince of persia robilo jako-takie wrazenie dzieki swietnej animacji bohatera ale generalnie amiga rządziła przez dłuższy czas, dopiero 486, upowszechnienie sie sound blastera i gry 3D (doom, magic carpet) przewazyly szale na korzysc PC. A pamietacie czasopisma komputerowe? Secret Service, Top Secret, Gambler ... heh i te wojny miedzy nimi W latach 80 był jeszcze Bajtek, czytałem to jako dzieciak ale mało rozumiałem, bo pełno kodów źródłowych na 8bitowce było, ale i tak cos z tego zostało, dzieki temu jako szczyl juz jako-tako rozumialem ogólnę idee programowania i algorytmów a nawet cos tam klepałem w basicu, gł. gry tekstowe strategiczne - niedoscigniony ideał to był Hammurabi, "szczury zjadły 14% twojego ziarna" hehe, a jak juz sie miało milionowe dochody to zawzse zgon i koniec gry Pamietam konkurs w Bajtku na programy w 5 liniach kodu (Linia wtedy nie mogla byc nieskonczona - miała max bodajze 255 znaków ), cos niesamowitego co ludzie osiągali, ktoś nawet napisał gre w ktorej był rysowany graficznie stateczek kosmiczny, ruchomy cel w postaci kropy lecacej pionowo i obsluga dżojstika - uzywalo sie tylko fire, i trzeba bylo zestrzelić ten cel. Niewiarygodne - do dziś pamiętam ze gosc uzyl na to 6 linii nie 5 ale i tak to wydrukowali. To co generalnie bylo najswietniejsze to schyłek 8-bitowych kompów i schyłek Amig... jakie ludzie wtedy potrafili wyciskać cuda z tych maszynek... Pisze przez pryzmat gier bo wtedy glownie graniem sie interesowałem w kontekscie komputerów - na późną amigę 500 powstawały nawet gry 3D, mimo ze architektura procesora i jego szybkosc byla niewystarczajaca nawet do przeniesienia prymitywnego wolfensteina (co było wielkim kompleksem u amigowców ), w Polsce LK Avalon czy Mirage na umierajacego ataraka robili super gry. A rozkwit giełdy i powszechne piractwo w majestacie prawa? Ustawa o prawach autorskich weszła chyba jakos w połowie lat 90, do tego czasu istniały w miescie sklepy "komputerowe" gdzie przychodziło sie z kasetą i nagrywało giery na sztuki, wybierając z długiej listy i płacąc po 2 tys zł od sztuki czy iles tam Z systemem turbo (na atari) wchodziło na kasetę ze 20 gier na jedną stronę, ale byla uczta po powrocie do domu Potem faza PC-tów i giełda - nagrywanie gier na dyskietke, o internecie nikomu sie nie śniło. Piractwo powszechne i wszędzie Po wejsciu ustawy - niewiele sie zmieniło jeszcze przez dlugi czas giełda funkcjonowała całkiem otwarcie. Ponoc w Rosji czy na Ukrainie do dziś maja taka sytuacje ze w sklepie leza sobie oficjalnie spiracone płytki z muzyka czy dvd i tak sie tam kupuje. Az sie wierzyć nie chce ze dzisiaj dzieciaki w wieku 10-12 lat w ogole nie chca wierzyć ze człowiek emocjonował sie byle river raidem czy moon patrolem pykając w to godzinami... To byly czasy Odpowiedz Link
xxx222 Re: Wojny amigowców z PC i atari ST :) 24.08.06, 19:28 Zgodzę się w całości, ale dodałbym do tego jeszcze Fidonet! To był szał wśród komputerowców. Co do email'i, to chyba prawie od początku '90 była bramka email do internetu w Pałacu Młodzieży... Pamiętam, jak na 1200bps wdzwaniałem się do "Spectrum BBS" (stał w wydziale oświaty) lub "Users BBS" (w Liceum Batorego). Ehh... to były czasy. W sumie, to nie wiem, jak udawało się przekonywać ówczesne władze do sponsorowania prowadzenia BBS'ów... chociaż pozalekcyjne kółka zainteresowań (np. fotograficzne, komputerowe) były wtedy w liceach na porządku dziennym i nawet były na to fundusze (sprzęt, dodatki dla nauczycieli). Odpowiedz Link
smiglostopy Re: Wojny amigowców z PC i atari ST :) 30.03.07, 20:28 > A rozkwit giełdy i powszechne piractwo w majestacie prawa? Ustawa o prawach > autorskich weszła chyba jakos w połowie lat 90, do tego czasu istniały w miesci > e az sie lezka w oku zakrecila... tez mialem atari 65XL z oryginalnym magnetofonem atari(potem amige 500). pamietam, ze ktos mnie przekabacil na turbo AST (nawet pamietam kto, hmmm) i pozniej troche zalowalem, ze nie zdecydowalem sie na turbo2000 bo ciezej bylo dostac gry. moja kolezanka miala atari 800xe (chyba...starszy model, ale kompatybilny z 65xl) i do tego gry na kartridzach. to byl niesamowity wypas. nie trzeba bylo czekac, az sie gra wgra! przed pojawieniem sie turbo, na wgranie gry czekalo sie czasem 30min i nie za kazdym razem wchodzily...mial czlowiek cierpliwosc pamietacie pierwsze polskie gry na atari wydawane z okladka na kasecie - fred i misja? mozna bylo kupic legalnie, ale chyba malo kto to robil. pamietam, ze w podstawowce zrywalismy sie z zpt'ow (fajne lekcje i chodzilismy do kolesia (ok 40 lat mial) zeby zamawiac/odbierac gry na kasetach. do tego co weekend obowiazkowo gielda komputerowa na grzybowskiej. mozna bylo podziwiac grafike na amigach i atari AST. jeden z moich przedsiebiorczych znajomych postanowil, ze zrobimy biznes na grach. nagralismy 10 kaset na commodore'a 64 i wespol rozlorzylismy sie ze stolikiem na gieldzie. przez caly dzien sprzedalismy 1 kasete (jakas kobieta kupila dla syna na urodziny)... nie zwrocila sie oplata placowa i inwestycja w czyste kasety moze jako gnoje nie wzbudzalismy zaufania? towar byl jednak pierwsza klasa. Odpowiedz Link
andrzej28aaa Re: Wojny amigowców z PC i atari ST :) 09.02.08, 12:48 ten konkurs na 5 linii to nie w Bajtku był, a w Tajemnicach Atari. Wiem, bo sam tam kiedyś zostałem opublikowany Odpowiedz Link
hispana Re: Komputery, Internet, komunikacja 25.08.06, 11:38 dyskietki 5,25' - IBM 386, a nastepnie szybszy 486, dos odpalany z duzej dyskietki, no i najlepsza gra na swiecie "Prince of Persia", "Dyna Soundblaster" Odpowiedz Link
konskipsiinteres Re: Komputery, Internet, komunikacja 09.09.06, 11:56 Pierwszego peceta rodzice kupili w 1993 w bedacej na owe czasy przyzwoita srednia konfiguracji: 386/40Mhz 170Mb HDD i karta SVGA. System oczywiscie DOS 6.2 z nakladka Windows 3.11 (jedyny tak naprawde stabilny Windows ) Do bialego rana katowalem Wolfa3D (pamietacie MIL? trzeba bylo wcisnac te trzy klawisze na raz, co dawalo max wszystkiego ale kasowalo licznik). No i gierka wszechczasow Civilization. Pamietam, jak w 2 klasie liceum na angielskim pani zrobila nam kartkowke, kto w ciagu 3 min. wypisze najwiecej dowolnych slowek - pojechalem od gory do dolu nazwami jednostek z Civki. Podobnie okazalo sie, zrobil moj kumpel, ktory tez byl namietnym graczem w arcydzielo pana Meyersa. Wtedy czlowiek wiedzial, co ma na dysku i przecietny uzytkownik znal wszystkie rozszerzenia plikow. W utrzymaniu porzadku pomagal genialny Norton Commander, niebieski ekran NC jest dla mnie symbolem PC pierwszej polowy '90. Wirusy na dyskietkach. Program MKSVir z symulacja dzialania wirusow (jeden nawet migal swiatelkami lockow na klawiaturze w takt piskow ze speakera). W szkole mielismy pracownie na Macach LCII, w porownaniu do owczesnych PC, byly wolne i nikt ich nie docenial. Pracowaly za to w LAN-ie i mozna bylo wysylac krotkie komunikaty sieciowym messengerem. Czasem pod numerem niby kompa kolegi kryl sie komputer nieszczesnego pana od informatyki. Teraz od roku mam Maca i do "blaszakow" nie ciagnie mnie juz wcale. Odpowiedz Link
simply_z Re: Komputery, Internet, komunikacja 16.09.06, 16:07 moja przygoda z komputerami na dobre zaczęła sie dopiero w 8 klasie podstawówki ,( do dzisiaj mam sentyment do DOsa czy NC),pamietam jak wszyscy emocjonowalismy się grą w Dyne -aż ciezko uwierzyć czarnobiala gierka ,wysadzanie przeciwnikow ,podkladanie bombek,kiedy w liceum dostałam komputer wpadlam na dobre na jakies poł roku ,pamietam ,ze przez całą zimę ostro gralam w demówki czyli Wolffsteina ,Alladyna,Tintina czy Pitfalla ,no i oczywiscie wyscigi na motorach ( do dzisiaj zreszta jest to jedna z moich ulubionych gier.Pamietam jak mama wrocila z wywiadowki i zrobila mi awanture ,ponieważ mialm nienajlepsze oceny ( oczywiscie przez komputer i Wolffsteina) Odpowiedz Link
c64club Re: Komputery, Internet, komunikacja 11.03.08, 00:41 dla mnie to wpierw mój komcio 64. nie do pobicia do dzisiaj. Magnet sam przerobiłem, potem podłączaliśmy 4 sztuki do "sieci", którą stworzyliśmy kodu w BASIC i 4 drutów, które pozostały po "telefonie koleżeńskim". w 2000 dostałem 386, i jak symply_z wpadłem. Ale dzięki temu, że człowiek musiał wiedzieć, co komputerowi pod machą piszczy, wiem teraz, jak siękompem posłużyć. Obecnie mam kolekcję wszystkich c64 poza wersją Aldi i GS. Sam piszę projekt przemysłowy pod DOS, bo to wbrew pozorom znakomity system. A ciupało się w Stuffy'ego, kodowało w BASIC rzeczy, z których człek teraz pęka. Z BBS zdążyłem skorzystać. Kolejowy w Katowicach istnieje do dzisiaj. A pamiętacie SWAP? Dyskietki 5.25" zabezpieczone kartonikiem leciały w Polskę na "zacheatowanym" znaczku. A copy-parties? Od zeszłego roku prowadzę Silesia Party - zapraszam. Odpowiedz Link
konstant1 Oczywiście: pagery! 23.09.06, 00:55 To była nowość, ale i skrępowanie powiadamianie odbywało się przez obsługę, która nie zawsze rozumiała dokładnie , co ma przekazać. Wielki postęp polegal na znalezieniu programu, którym można było nadawać komunikaty do pagera z domowego PC (przez modem telefoniczny) Odpowiedz Link
a_weasley Re: Oczywiście: pagery! 20.03.07, 16:27 konstant1 napisał: > To była nowość, ale i skrępowanie powiadamianie odbywało się przez obsługę, > która nie zawsze rozumiała dokładnie , co ma przekazać. Tak czy owak to była rewolucja. Wreszcie fakt, że ktoś "gdzieś poszedł" (jeśli dzwonisz do domu) lub "jest w terenie" (jeśli dzwonisz do pracy), nie uniemożliwiał kontaktu. Dla mnie, świadczącego usługi z siedzibą w domu, to było zbawienie - wreszcie nie musiałem siedzieć cały dzień kołkiem w domu, czekając, aż ktoś zadzwoni (a dzwonił jeden klient dziennie). Potem zaczęły się dyskusje, jak nazwać to ustrojstwo, żeby było po polsku, ale zanim znaleziono sensowną nazwę, okazało się, że nie ma o czym mówić. Dosłownie. Pagery znikły jak Tymiński jaki złoty. Odpowiedz Link
olu87 Re: Oczywiście: pagery! 03.05.07, 01:56 ano, pagery zniknęły, bo zaczęły upowszechniać się już wtedy komórki.. Inną przyczynę trudno mi wymyślić. zniknęły tak nagle, jak się pojawiły. W Hameryce pojawiły się jakoś w 95 roku (w "Gorączce" Pacino kontaktuje się z innymi policjantami za pomocą pager'a właśnie :]). W Polsce czas pagerów przypada chyba na 96/97 rok (pamiętam, jak w krzyżówce w "Dziewczynie" był do wygrania ). w 98 roku pagery były na straconej pozycji - pojawiają się jeszcze w filmie "U Pana Boga za piecem", ale raczej narzucone parafianom przez księdza, nie jest to przedmiot pożądania dla nich Odpowiedz Link
maczek100 Re: Komputery, Internet, komunikacja 01.10.06, 18:29 doom, doom , a w przerwach heretyk, ból oczu te piksele! Odpowiedz Link
ewengarda Re: Komputery, Internet, komunikacja 02.10.06, 19:09 taaa, doom to jedna z ostatnich gier, ktora mnie tak wciagnela - potem dlugo, dlugo nic, przez chwile ktoras strategia (nie pamietam nawet nazwy, bo po paru nocodniach mi przeszlo) a w te wakacje mialam ambe na punkcie Frozen Bubbles. No i oczywiscie neverending story, czyli tetris Ale doom - to byla gra. Odpowiedz Link
ppo Re: Komputery, Internet, komunikacja 12.10.06, 22:59 Komputery: IBM 386, zegar 32 MHz. Gry: Doom 1 i 2, Wolfenstein 3-D Komórki: Jedynym operatorem w Polsce był Centertel (standard NMT 450 MHz). Aparaty Benefon, Nokia (z wysuwaną antenką)- waga ok. 0.5 kg, Długość z antenką ponad 30 cm. Cena (z aktywacją) ok. 6000 PLN (60 milionów starych- prawie tyle co mały fiat). Oczywiście aparaty te nie posiadały karty SIM, która zaistniała dopiero w 1996 roku, gdy pojawiła się ERA GSM (aktywacja w promocji 999 PLN). Komóra to był niezły szpan jeszcze w 1998 roku, choć wtedy była juz na tyle tania, że można było kupować ją nastoletnim dzieciom. Pagera nie miałem, ale raz wysyłałem na niego wiadomość: dzwoniło się do centrali firmy od pagerów i podawało numer odbiorcy i treść wiadomości, którą miła pani wstukiwała na bieżąco w komputer. Ważne było, aby nie pomylić treści, bo pańcia pisała dosłownie to, co słyszała i nie miała backspace'a Walkie-talkie: dość droga zabawka dla starszych dzieci (harcerstwo). Mogła udawać komórkę i służyć do szpanowania (główne zajęcie każdego Polaka wówczas). Odpowiedz Link
le_szek Re: Komputery, Internet, komunikacja 13.10.06, 16:09 Echh, pagery... Żona miała takie cudo z pracy. Niestety, kiedy okazał się naprawdę potrzebny, wtedy wydało się, że nie działa w całej Polsce, a tylko w regionie katowickim. Żeby wysłać do niej wiadomość, kiedy byliśmy na Pomorzu, trzeba było znać hasło administracyjne, którego, jak podejrzewam, nawet w jej firmie nie znali Odpowiedz Link
hace82 Re: Komputery, Internet, komunikacja 13.03.07, 12:29 komorki - pierwsza komorke zobaczylem u mojego sasiada ktory byl jakims biznesmenem i robil interesy z gruzinami. byla to jakas totalna cegla, wygladalo to niemalze jakby wyszedl ze sluchawka od telefonu stacjonarnego na dwor CB radio - szalenstwo, niektorzy szczesciaze mieli takie cudo. ja mialme tylko naklejki jakies reklamujace CB radio bo dostalem je od jakiegos mojego sasiada internet - tu mialem szczescie bo u mojego ojca w pracy byl komputer z netem i raz w tygodniu ojciec zabieral mnie zebym posiedzial godzine i sie pobawil. to byl juz jednak pozniejszy czas jakis 1997 r. wiec net pojawil sie ju zu mnie w szkole i nie bylo takiego szalenstwa krotkofalowki - gdzie stak w 1992 r. kupilem sobie w sklepie RTV jakies walkie- talkie. jedna mial moj kumpel a druga ja i gadalismy calymi dniami. miala miec duzy zasieg a ledwo starczalo go zeby pogadac naodleglosc od bloku do bloku Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Komputery, Internet, komunikacja 21.03.07, 13:36 Ech, komputer... Moje pierwsze cudo miało 40 MB twardego dysku, cały 1 MB RAMu, co wtedy było bardzo dużo, stację dyskietek jedną na "naleśniki" (dyskietki wielkie i giętkie, 164 KB czy jakoś tak) drugą (szczyt techniki) na mniejsze, 1,44 MB. Karty dźwiękowej to nie miało wcale, graficzną - Hercules. Tak, "Prince of Persia" na tym chodził, "ElectroBody" też. Pisało się przy pomocy Word Perfecta, dyskietki zapisywało Nortonem (tak, tak, już był Norton!), a po skończonej pracy uruchamiało program "park" - do bezpiecznego wyłączania komputera. Miałam do tego drukarkę dziewięcioigłową, która z niejasnych przyczyn zawsze ucinała ostatni wiersz i wywalała na następną stronę. O myszy można jeszcze było pomarzyć Do dziś pamiętam kombinacje klawiaturowe do Word Perfecta )) Odpowiedz Link
panjahwe Re: Komputery, Internet, komunikacja 14.04.07, 18:01 a grał z was ktoś w "żużel"? U mnie na informatyce w 1995 był przebojem, pięć kolorowych kresek na ekranie przesuwających się w elipsie Nie było chyba bardziej socjalizującej gry, pięć łap na jednej klawiaturze(taki protoplasta BattleNeta i emocje jak na prawdziwym żużlu, echhh... Odpowiedz Link
invisible7 Re: Komputery, Internet, komunikacja 27.06.07, 02:31 Pamiętam, że mój brat cioteczny miał taką grę pt. Cywilizacja - to był chyba rok 1993. Nie mogłam się od niej oderwać. Była na czterech dyskietkach, które trzeba było co chwila zmieniać Odpowiedz Link
klymenystra Re: Komputery, Internet, komunikacja 18.08.07, 17:11 moj pierwszu kontakt z komputerem byl w roku 1992 chyba, mialam jakies 5 lat. maszyna nazywala sie Meritum i miala wspaniala gre pod tytulem "Moskwa". monochromatyczny ekran, jeden klocek latajacy w te i we wte (samolot) bombardujacy klocki ustawione w pionie byly tam tez szachy- tatus chcial rozegrac partyjke, ale nie znal zasad. w koncu komputer wyswietlil mu komunikat "TY MATOLE" moj pierwszy kontakt z internetem musial byc okolo 1998 roku, moj brat sobie kupil modem. bylam bardzo zawiedziona, ze tak to wyglada- myslalam, ze internet to jakas pzestrzen, ktora zajmuje caly ekran i tam sa rozne obrazki i sie w nie klika Odpowiedz Link
papessa.giovanna Re: Komputery, Internet, komunikacja 03.01.08, 12:23 ech... pierwszy komputer Atari chba 65XE oczywiście z magnetofonem. Niezapomniane wgrywanie gry przez godzinę żeby przy samym końcu zobaczyć "error" Ale jak już się wgrało to nie można było nas od komputera odciągnąć. Człek dorastał i obcował z coraz to bardziej zaawansowaną techniką - np. laptop z czarno - białym ekranem i gra Prehistoryk 2. Cudo. Nie wiem tylko dlaczego gra zawsze zawieszała się w jednym momencie Odpowiedz Link
kwiatekkk Re: Komputery, Internet, komunikacja 29.01.08, 07:36 a pamietacie helm do wirtualnej rzeczywistosci w budach przed palacem kultury? no i dodam je szcze, ze sieci pagerow nazywaly sie Polpager i easy call pozdrawiam Odpowiedz Link
hajota Re: Komputery, Internet, komunikacja 01.02.08, 00:30 A pamięta ktoś Amstrada PCW 8512? I dyskietki 3-calowe? Pracowałam na czymś takim do 1993 r., potem był pierwszy pecet. Odpowiedz Link