Dodaj do ulubionych

Obyczaje i styl życia

27.04.06, 17:43
Jak w temacie wątku. Mody, hobby, snobizmy, dziwactwa. Disco-polo,
nowobogaccy, japiszoni, szpan, nowe zwroty, subkultury, pożądane przedmioty
(krasnale ogrodowe, rowery BMX i górskie, szyber dach, firmowe ciuchy),
żargon i tzw. gwara młodzieżowa, nowe używki, nowe gatunki piwa, agencje
towarzyskie, nocne kluby i inne przyjemności...
Obserwuj wątek
      • au.lait Re: Obyczaje i styl życia 19.06.06, 02:45
        ...muzyka chodnikowa (muzyka z polówek z chodnika wink inszymi słowy, zwaną ową
        ze względu na miejsce dokonywamia zakupu szczypających duszę arcydzieł o
        "złotych włosach rozwiewanych na wietrze, pod czerwoną jarzębiną, że bajabongo
        hej!".

        Proponowałabym ponadto stworzyć w wątku ''muzyka lat 90.'' (który prawdopodobnie
        gdzieś tu się plącze, ale jeszcze się do niego nie dokopałamwink subkategorię
        'disco-polo' właśnie. Nie dla apoteozy tejże, jeno celem utrwalenia co bardziej
        soczystych fraz vel lejtmotiwów wyjętych z różnych "Majteczek w kropeczki", no
        albo wymyślnych nazw kapel. Tak w ramach konwencji "popieramy kontrolowane
        kręcenie beki z czystokiczowatego zjawiska w muzyce, zwanego diskiem polem,
        który to gatunek tryjumfy święcił zwłaszcza w pierwszej połowie dekady, a które
        to zjawisko do dziś głośno odbija się czkawką na wszelkich tradycyjnych
        imprezach w rodzaju rautów notabli, pikników establishmentu, wieców wyborczych,
        uroczystości weselnych w remizie, etc. etc."...
        wink
    • chomsky Re: Obyczaje i styl życia 05.06.06, 13:31
      Pojawienie sie pubow - wydaje mi sie, ze ok. 1996 r. Do tego czasu funkcjonowaly
      oczywiscie knajpy [bary, restauracje], ale albo byly to tzw. mordownie, albo
      wykwintne przybytki nie na kazda kieszen. No i nie bylo w zwyczaju, by chadzaly
      tam kobiety [bez meskiego towarzystwa].
      • ewengarda Re: Obyczaje i styl życia 05.06.06, 15:35
        Hm, nie zgodze sie, ze puby pojawily sie dopiero ok. 1996. W zasadzie od
        pierwszej klasy liceum spotykalam sie ze znajomymi w pubie wlasnie, nie zadnej
        kawiarni, restauracji, a w pubie zywcem zerznietym z wzorow brytyjskich - bardzo
        fa\jne miejsce, mam znakomite wspomnienia , spotykalismy sie tam w potora
        roku-dwa lata, nim modne stalo sie inne miejsce (tym razem cos w stylu klubuwink
        Tak czy inaczej, wczesniej wspomniany pub musial istniec przynajmniej juz w 1992
        roku - a i juz wtedy nie mialam oporow, zeby przychodzic tam sama - zawsze sie
        ktosa znajomy znalazl, a jak nie, to szybko nawiazywalo sie znajomosci.
        Pub ten istnieje do dzis, ale zrobili remont i stracil ducha - od lat tam nie bylam.
    • minka76 Re: Obyczaje i styl życia 29.06.06, 12:48
      -na początku lat 90-tych pojawiły się McDonald's, najpierw dwa w Warszawie
      potem coraz więcej i więcej w większych miastach. Hamburger, shake czy lody w
      karmelu nigdzie nie smakowały tak dobrze...

      -kupowanie na "ryneczkach", także od ruskich i chińczyków. Dopóki nie
      wprowadzono zakazu, handlowano dosłownie wszędzie, czasem trudno było przejść
      chodnikiem w centrum miasta

      - stopniowy zalew polskiego rynku samochodami zachodnimi, na początku lat 90
      ktoś kto sprowadził sobie z Holandii np. Opla Kadeta z 1990 r. to dopiero był
      supergość! I tak na drogach bardzo długo królowały Skody, Łady, kto bogatszy -
      Polonezy oraz wiecznie żywe "Maluchy", stopniowo wypierane przez cinquecentosmile
      • jedzoslaw Re: Obyczaje i styl życia 29.06.06, 16:50
        Dodam w takim razie kwestię "mody budowlanej". W wątku pt. "Moda" forumowiczka
        Zapomniałamnicka wspomniała o modzie na siding i plastikowe okna. Należy więc
        przypomnieć szał na punkcie żaluzji. Blaszane żaluzje były znane i stosowane
        już w dekadach wcześniejszych, ale dopiero na początku lat 90-tych zaobserwować
        można było ich wielki wysyp. Nawet najbardziej obskurne domki czy kamienice je
        posiadały. Często wraz z montażem żaluzji od razu wymieniano okna na te z PCV.
        Istniała też moda na boazerię: wprawdzie zaczęła się ona już w latach 80-tych,
        ale tak do 1995 roku wciąż obowiązywała. Wyszły za to z mody meblościanki, a
        zamiast tapet zaczęto po prostu gipsować ściany.
        • ewengarda Re: Obyczaje i styl życia 29.06.06, 20:46
          ha, mebloscianki odeszly w kat, za to zaczela sie moda na zabudowy szafowe z
          przesuwanymi drzwiami- w sumie malo kto dzis kupuje zwykla szafe.
          Poczatkowo najmodniejsze byly drzwi-lustra, teraz juz troche wyszly z mody.
          No i oczywiscie zaczely sie zabudowy kuchenne na wymiar, z ukrytym sprzetem AGD
          - dzis juz wstyd zwykle szafki miec i sprzety na wierzchu (jakkolwiek to
          zabrzmialowink
          Ja niestety jestem niemodna takze pod tym wzgledemwink
          • irenka82 Re: Obyczaje i styl życia 03.07.06, 22:01
            a mi sie dzisiaj przypomnialy gazdety (mozna zrobic osobny watek).
            pierwsze to byly takie pstrykaczki, zrobione z blachy, na tym byl zawsze jakis
            rysunek. niewiem czemu to mialo sluzyc,niestety.
            drugi to byly okragle paletki,zrobione z rzepa. w komplecie byla jeszcze
            pileczka, wszystko w kolorze jaskrawo zielonym i rozowym.
            szczytem marzen bylo japonskie (chinskie) pianinko, ktore wydawalo z siebie
            jekliwe tony. czesto pianinko bylo ukryte w pojemniczku, ktory swietnie mogl
            sluzyc za piornik.
            a piorniki tez byly calkiem ladne: z wyposazeniem (taka okropnie pomaranczowa
            gumka do mazania), dwu- lub trzykomorowe. kolorowe olowki, pachnace gumki i inne
            ciekawostkismile
            • ewengarda Re: Obyczaje i styl życia 04.07.06, 15:33
              irenka82 napisał

              > drugi to byly okragle paletki,zrobione z rzepa. w komplecie byla jeszcze
              > pileczka, wszystko w kolorze jaskrawo zielonym i rozowym.

              moj kuzyn, jako licealista jeszcze, majatek zrobil na skladaniu tego ustrojstwa
              (przez miesiac zarobil wiecej, niz jego rodzice do spolki - oczywiscie nie byl
              na tyle glupi, zeby sie im pochwalic - pojechal za te pieniadze ze swoja
              dziewczyna na ich pierwsze wspolne wakacje do Wlochwink
            • ppo Re: Obyczaje i styl życia 12.10.06, 14:14
              > pierwsze to byly takie pstrykaczki, zrobione z blachy, na tym byl zawsze jakis
              > rysunek. niewiem czemu to mialo sluzyc,niestety.

              Te "pstrykaczki" to były zabawki dla dzieci znane już w głębokich latach 80.
      • lilarose Re: Obyczaje i styl życia 04.07.06, 13:18
        Pierwsze Mc Donald'sy - to był szał dopiero... Frajda nie tylko dla dzieciaków.
        Każda wycieczka szkolna do wiekszego miasta wędrowała grupą do Mc Donald'sa.

        No i rucsy handlarze wszędzie gdzie się da, sprzedający rozmaite towary. To u
        nich kupowało się takie gierki komputerowe - wilk lub zając łapiący spadające
        jajka od kur. Potem grało się w te gierki, gdzie się da. Z sentymentu
        sciągnęłam sobie taką na komórke.
    • pieguska1 Re: Obyczaje i styl życia 24.08.06, 14:45
      z ciuchow pamietam kurtki fleyersy (nie wiem cyz to tak sie pisze) i dzinsy
      takie szerokie jak pumpy, to byl poczatek lat dziewiecdziesiatych, pozyczalam
      czasem od starszego brata powyzszy stroj i smigalam do liceum smile a jak
      przyjechal IC MC do Szczecina to byl dopiero szal smile

      kilka lat pozniej urodzialm synka, ktos mi przywiozl z niemiec pampersy,
      uzywalam ich od swieta, zeby na dluzej starczyly, przez mysl mi nie przeszlo ze
      mozna uzywac ich na co dzien, takie marnotrawstwo smile potem byly i u nas w
      sklepach, kupowalo sie na sztuki, byly oddzialne dla chlopcow (niebieskie) i
      rozowe dla dziewczynek

      pamietam tez pierwsza reklame proszku do prania: "Nowoczesne kobiety piora
      teraz w proszku Lanza.....itd" i widze w pamieci ta ciemnowlosa kobiete jak
      idzie z duza torba proszku, potem byla Pollena 2000 i reklama z
      wolodyjowskim "ojciec prac? prac!! ale tylko w proszku Pollena 2000..." smile

      pamietam tez jak wprowadzano podatek Vat, ludzie robili zapasy proszkow, past
      do zebow, no wszystkiego...

      moja piewsza wyplata to 6 milonow zlotych (na papierze mialam 2 miliony)

      aaa i pamietam jeszcze jak pierszy raz zbadalam wzrok w salonie optycznym na
      komputerze, okazalo sie ze mam wade mniejsza o 3 dioptrie niz wskazywaly na to
      okulary i astygmatyzm, czego szanowne okulistkki "recznie" nie wykryly przez 10
      lat leczenia..

      w sumie fajne to byly czasy...
          • ppo Drożyzna w supermarketach. To nie żart! 12.10.06, 14:21
            To dopiero ciekawe zjawisko było! W nowopowstałych marketach pod zachodnimi
            markami ceny żywności były znacznie wyższe niż w osiedlowych sklepikach lub na
            bazarach. Nie wiem, czemu to miało słuzyć. Wydaje mi się, że chodziło o
            zaspokojenie snobistycznych zapędów nowobogackiej części społeczeństwa. A może
            chodziło o coś innego? Ma ktoś jakiś pomysł? No i można było tam KUPIĆ
            reklamówkę foliową (w Billi kosztowała 3000 starych złotych- dość drogo). Za
            darmo zaczęli je rozdawać znacznie później.
        • smiglostopy Re: Obyczaje i styl życia 30.03.07, 20:04
          > Oprócz McDonald's pojawiły się tzw. sklepy sieciowe, czyli Biedronki, Hity,

          no i berger king'i. pierwszy w warszawie przy placu konstytucji. na otwarcie
          pierwsze 1000 osob dostawalo gadzety. oczywiscie wybralem sie z kolegami, ale
          nie bylo mowy, zeby sie dostac nawet w okolice wejscia. ludzie mdleli. karetki
          jezdzily. szopka.

          podejrzewam, ze owe gadzety to byly breloczki, albo korony big_grin

          niedlugo po tym, jeden z moich kolegow zostal managerem bk i mielismy darmowe
          frytki i colesmile
      • komorka25 Re: Obyczaje i styl życia 07.05.07, 16:19
        pieguska1 napisała:

        > z ciuchow pamietam ... to byl poczatek lat dziewiecdziesiatych, ...
        > kilka lat pozniej urodzialm synka, ktos mi przywiozl z niemiec pampersy,
        > uzywalam ich od swieta, zeby na dluzej starczyly, przez mysl mi nie
        > przeszlo ze mozna uzywac ich na co dzien, takie marnotrawstwo ...

        To jakbysmy żyły gdzie indziej, ja urodziłam dziecko w 93, cały czas uzywałam
        pampersów, bo nie było mnie stać na tetrowe - moczenie, gotowanie, pranie,
        płukanie, prasowanie: specjalne proszki, woda, gaz, prąd wychodziły tak drogo,
        że pampersów uzywałam z oszczędności.
        • a_weasley Re: Obyczaje i styl życia 01.03.08, 15:42
          komorka25 napisał:

          > pieguska1 napisała

          >> uzywalam ich od swieta, zeby na dluzej starczyly,
          >> przez mysl mi nie
          >> przeszlo ze mozna uzywac ich na co dzien, takie marnotrawstwo ...

          > To jakbysmy żyły gdzie indziej, ja urodziłam dziecko w 93,
          > cały czas uzywałam pampersów, bo nie było mnie stać na tetrowe

          Ja chyba na początku lat 90-tych żyłem w tym kraju co Pieguska, dzieci nie
          miałem, ale wiedziałem ze słuchu, że pampersy to wielka wygoda, ale kogo na to
          stać. A potem w krótkim czasie okazało się, że są w powszechnym użyciu.
    • a_weasley Mc Donald 20.03.07, 16:09
      Aż się to w głowie nie mieści, ale ludzie - nie małe dzieci, lecz podrośnięte
      nastolatki czy studenci zgoła - potrafili się umawiać na spotkania nie w pubie,
      lecz w McDonaldzie. Dziś uznano by to (chyba?) za skrajny obciach.
      • aron2004 Re: Mc Donald 15.04.07, 21:20
        a_weasley napisał:

        > Aż się to w głowie nie mieści, ale ludzie - nie małe dzieci, lecz podrośnięte
        > nastolatki czy studenci zgoła - potrafili się umawiać na spotkania nie w
        pubie,
        > lecz w McDonaldzie. Dziś uznano by to (chyba?) za skrajny obciach

        No co Ty - McDonald to najlepsza knajpa - bo tam nie wolno palić.
        • a_weasley A tak, PizzaHut też 01.03.08, 15:44
          masandra6 napisała:

          > Tak samo jak Pizza Hut,mnie też tam ciągnięto,jako

          Ja pamiętam, jak zaprzyjaźnione wcale nie biedne małżeństwo zaprosiło mnie do
          takowej na kolację w ramach rewanżu za przysługę. Nie dużą, nie małą, tak w sam
          raz. Obecnie nie do pomyślenia.
    • a_weasley Nienarodzona klasa 20.03.07, 16:11
      Klasa średnia...
      Politycy się do niej odwoływali, a równocześnie mówili, że trzeba ją stworzyć,
      bo bez niej to, panie, eee.
      "Wprost" nawet kiedyś ogłaszał zapisy do klasy średniej i podawał, jakie warunki
      trzeba spełniać, żeby zasługiwać na to dumne miano.
    • pizza_adoloran c.d. 12.07.07, 18:32
      1. Buty Dr Martens. Pół mojej szkoły w tym chodziło. Wyglądali niektórzy jak w
      obuwiu ortopedycznym, bo nieważne czy pasowało, trzeba było mieć.

      2. Kupowanie pirackich kaset magnetofonowych (innych nie było) często na ulicy,
      acz można było je dostać również w sklepach, nawet nie parających się sprzedażą
      muzyki z definicji (np AGD).

      3. Arafatki - koszmarne obrusy, które ludzie płci obojga we wczesnych latach 90
      nosili wokół szyi.

      4. Kurtki "parki" - zgniłozielone, przypominające płaszcz wojskowy, ciągnące się
      zwoje materiału.

      5. Moda na naukę gry na gitarze akustycznej, spowodowana m.in. seria MTV Unplugged.

      6. Pagery - krótkotrwałe intro do telefonii komórkowej.

      7. Bywanie i nabywanie w pojawiających się firmowych sklepach z ubraniami bądź
      sprzętem sportowym. Najlepiej było jeszcze machnąć metką. Popularnością cieszyły
      się pionierskie salony Levi's czy Wrangler z niebotycznymi cenami.

      8. Podróżowanie - najpierw bliżej, potem dalej. W końcu lata 90 to pierwsza
      dekada z paszportami.Rozwój biur podróży, często krótko działających.

      9. Spółki i firmy półpolskie (w latach 80 nazywane "polonijnymi"), produkujące
      co się da. Od długopisów po szczoteczki do zębów. Nastąpił też duży wysyp
      gadżetów, które - w ulepszonej wersji - reklamowane są w telezakupach, np
      klejący wałeczek do zbierania pyłków z ubrania albo takie coś do przystrzygania
      nitek, wystających ze swetrów.

      Matko, ile tego...
    • pizza_adoloran dodaję 12.07.07, 19:11
      Przypomniało mi się odnośnie mody młodzieżowej ówczesnych lat.

      Chłopcy mieli głowę wygoloną na długość 1 cm, ale pozostawione były dorodne
      baczki. DO tego wspomniane martensy i flejersy, czasem kółeczko w uchu.
      Względnie zmywalny tatuaż.

      Inni chłopcy nosili wówczas przydługie tłuste włosy i w pewnym momencie masowo
      kozie bródki (moda na grunge). Ich żeńskie odpowiedniki miały długie, tłuste
      włosy. Bez bródek.

      Dziewczęta miały dużo różnych pomysłów na pokazanie się, ale najbardziej
      pamiętam z liceum modę na włosy gofrowane i taką trwałą podobną do gofrowanej, a
      w późniejszych latach na pasemka/balejaż u koleżanek na studiach. Oczywiście, w
      poprzednich dekadach też się farbowano, ale akurat ja to kojarzę z tą epoką.
        • restless Re: dodaję 12.02.08, 22:24
          "mokra wloszka" to klasyk konca lat 80-tych,ale w niektórych regionach bywał
          widywany pare lat dłuzej

          a pamiętacie farbowanie włosów bibułą krepinową ? masakraaaa
          • yoasia1 Re: dodaję 03.03.08, 20:01
            Hehehehe,pamiętam farbowanie włosów kolorowymi bibułami big_grin W podstawówce z koleżankami "farbowałyśmy" tym włosy,na różowo,żółto,jaskrawą zieleń i inne kosmiczne kolory big_grin Pod wpływem deszczu kolor spływal,w ogóle włosy tym koloryzowane wyglądały okropnie ale my z dumą nosiłyśmy te "pasemka" wink))
    • wrednamagda2 Włosy 04.05.08, 11:58
      Pamiętam,że była też moda na pasemka tylko z przodu głowy, nie wiem
      jak to dokladnie opisać wiec jak ktoś ma dobre oczy to tutaj to
      zobaczy
      pl.youtube.com/watch?v=Gbr1Z-oBu3Y
      • wrednamagda2 Re: Włosy 04.05.08, 12:01
        podobny efekt do gofrowanych wlosów dawało zaplecenie , w cienkie
        warkoczyki, mokrych włosów. Robilo sie to na noc a rano wystarczyło
        je rozpleść.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka