peter.steele Re: co sie jadlo? 10.10.08, 12:47 pierwsze hot dogi syropy w duzych butelkach kukurydza w puszcze dumy Tubo, A TEAM, Khnight rider, WWF, i ine pochodne z nalejkami jedzone namietne wszedzie, słonecznik, nasiona dyni, soczki w opakowaniach 0,2 l, PIWO W PUSZKACH, wszelkie napoje w puszkach, jeden nawet dostałem na urodzny (sic) gorzej jak to opowiadam osoba które maja po 15 lat sieją się ze mnie wtedy !! słodzik do herbaty który był jakiś dziwny kwaśny itp. ochyda guma w kształcie papieosa. i to na tyle może cos i sie przypomni Odpowiedz Link
uasiczka Re: co sie jadlo? 27.11.08, 10:33 mi zapadły w pamięć: - napój "ptyś" - delicje w folii - kanapki ze szczypiorkiem Odpowiedz Link
pizza_adoloran siła tradycji 28.12.08, 22:56 Zupełnie przypadkiem trafiłem na własnoręcznie wykonane zdjęcia Wigilii rodzinnej z 1991 roku - dość dobrze sfotografowałem stół, tzn można stwierdzić, co się na nim znalazło. I w 17 lat później, na wigilijnym stole właściwie nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o świąteczne papu. Żadna nowoczesność się nie wkradła. Odpowiedz Link
ewajer Re: siła tradycji 03.01.09, 21:53 legolanka napisała: > piwa EB i 10,5 bardzo lubiłam oba, zwłaszcza 10,5. Ale dawno temu już zniknęły z naszej rzeczywistości Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: siła tradycji 03.01.09, 22:00 Napoje w butelkach PET, np. "Dick Black" (obecnie znane jako "Bick Black"- zmieniona litera w celu uniknięcia nieprzyzwoitych skojarzeń ). Inwazja wszelkich chipsów i chrupków (nawet bardziej chyba, niż dzisiaj): Star Foods, Bahlsen, Flips. Odpowiedz Link
pizza_adoloran Re: siła tradycji 03.01.09, 23:12 "Dick Black" pamiętam - niezapomniane były śmiechowe konwulsje, spowodowane nazwą owego trunku. A propos trunków: Czy jeszcze istnieje Frugo? Odpowiedz Link
sztompel Re: siła tradycji 05.02.09, 04:07 1. wspomniane wyżej Frugo 2. Kukuruku 3. Guma Donald, Turbo, He-man 4. Napoje w kartonikach "reksio" 5. Lody markowe - algida, shooller, (Magnum, Calippo itd) potem dopiero polskie takie jak koral 6. Mi osobiście się kojarzy z sosami Uncle Ben's - jakoś teraz już ich nie jadam 7. Jogurty, jak ktoś wcześniej zauważył - marki Fruttis 8. Rogaliki Star Foods w brązowym opakowaniu (7 days mają inny smak i konsystencję ciasta, tamte tak fajnie dawało się "rozwijać") 9. Chio Chips 10. Piwa EB i 10,5 (wspomniane wyżej) Odpowiedz Link
jej_torebka Re: siła tradycji 05.06.09, 21:00 guma boomer z takim niebieskim rozciągliwym kolesiem Odpowiedz Link
jelly_kitten Re: siła tradycji 20.08.09, 14:59 O rany, dzieki za te gume Boomer! Jak ja moglam o niej zapomniec? Odpowiedz Link
ajlii Re: siła tradycji 17.07.09, 01:11 sztompel napisał: > 5. Lody markowe - algida, shooller, (Magnum, Calippo itd) potem > dopiero polskie takie jak koral W 96 byłam w Czechach i jadłam lody Algida, te z nadzieniem w środku, ale nie obrzydliwie słodkim, tylko owocowym. Normalnie cieszyłam sie jak dziecko, że za parę lat takie będą w Polsce. I co? I nic... do dziś tylko karmel albo czekolada Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: siła tradycji 05.02.09, 14:04 Już chyba nie ma Frugo, ale jeszcze w 2004 roku przeprowadzili akcję antywalentynkową: "Pocałuj św. Walentego w... - miłość nie jest na sprzedaż": 209.85.129.132/search?q=cache:jtI6-VsGt6AJ:www.marketing-news.pl/article.php%3Fart%3D300+frugo+mi%C5%82o%C5%9B%C4%87+nie+na+sprzeda%C5%BC+walentego&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl&client=firefox-a Za to spoty Frugo miał fajne www.youtube.com/watch?v=NaCzCf-SD-U Te z nauczycielem i przodownicą pracy były emitowane w roku 1996, ten spot z ekspedientką huśtającą się na lampie był z 1998, "jasny gwint" z 2000, a pozostałe to nie pamiętam... Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: siła tradycji 05.02.09, 14:06 I to jeszcze www.youtube.com/watch?v=ywOBSXc_vsY&feature=related Odpowiedz Link
intervention Re: siła tradycji 28.02.09, 11:45 Nigdy nie lubiłem tych reklam ani reklamowanego produktu, kojarzyło mi się ze stylem "skate" (czy jak to sie tam pisze te obwisłe spodnie i te sprawy W smaku takie to mdłe było. Jeszcze denerwowały mnie nakrętki na butelkach. Moja kolezanka z liceum, która to pijała litrami zawsze potem pstrykała tymi nakrętkami. Odpowiedz Link
pizza_adoloran Re: siła tradycji 01.03.09, 07:38 A ja to nawet z przyjemnością pijałem. Inna sprawa czy rzeczywiście wszystko w tych napojach było tak naturalne, jak głosiła reklama. Odpowiedz Link
donmari-2 Re: siła tradycji 08.03.09, 22:22 Lizaki Chupa Chups Batoniki Bajka(widuję je jeszcze, choć rzadko) Odpowiedz Link
jamamma Re: siła tradycji 03.06.09, 22:15 Frugo jeszcze w zeszłym roku kupowałam w Rossmanie Odpowiedz Link
chomiczkami Re: siła tradycji 19.04.09, 22:40 Tak, Frugo nadal istnieje. Do nabycia np. w Tesco. Odpowiedz Link
miss_paradox Re: siła tradycji 29.05.09, 20:55 Moja babcia kupowala mi Frugo i obie swiecie wierzylysmy ze jest to sok owocowy hehe Odpowiedz Link
aknival Re: co sie jadlo? 11.04.09, 13:28 Niby żyłam w latach 90tych ale z czymś podobnym się nie spotkałam. W mojej okolicy królowała parówa w bułce z musztardą. Odpowiedz Link
spicegirl82 Re: co sie jadlo? 23.04.10, 20:47 Moja kolej 1. po raz pierwszy kupilam z ciekawosci KIWI - za cale 10000 za sztuke. Potem prosilam rodzicow o cale plastikowe pojemniki, ale jak sie za duzo zjadlo to jezyk piekl. 2.Truskawka homogenizowana - zanim weszly te 'lepsze' lody, dostepna byla truskawka homogenizowana (ktorej zreszta nie cierpialam, jak nie bylo nic innego, a potem zaczelam uwielbiac jak znikala ze sklepow) i lody w kostce jedzone drewnianym patyczkiem i jak bylo cieplo to trudno bylo utrzymac w papierku. 3. Desery 'budynie' w wysokim kubku z bita smietana na gorze. Pyszne byly te niemieckie, potem weszly podrobki polskie. 4. Kurczak z rozna - wszedzie. W sklepie meblowym nawet. 5. Anyzki - ktos juz wspomnial. Takie malutkie pyszne ciasteczka. Smarowalam maselkiem i sklejalam razem i mialam kulki 6. mentosy i ich reklamy. Nie cierpialam reklam. 7. Lody w torebce dr. Oetkera do robienia w domu. 8. Kogel mogel! Ale fajnie, ze ktos przypomnial. Jak sobie pomysle, ze z raku slodkiego jajko sie jadlo, hehe... Odpowiedz Link
rzymelka Re: co sie jadlo? 03.06.09, 12:16 Dla mnie lata 90 to odkrycie ryżu do gotowania w woreczkach. Moda na różnego rodzaju sałatki - jak już ktoś wspomniał z wszechobecną kukurydzą i ananasem. "Dmuchane" pieczywo sprzedawane jako francuskie. Chio Chips - pamiętam jak kolega wymówił to tak, jak się pisze i nie mogłam zajarzyć o co mu biega. Masmiksy, finee, delmy - reklamowane w tv. Trzeba było spróbować, co to za cud. Guma do żucia Hubba bubba o brzoskwiniowym smaku. Fistaszki - dziś kupuję je tylko jako karmę dla zwierzaków. No i nie na temat ale nieodparcie kojarzące mi się z latami 90 dezodoranty Limara i Claudia Odpowiedz Link
jej_torebka Re: co sie jadlo? 05.06.09, 21:02 o, pa propos dmuchania.. Dmuchany ryż roznosiłam go po całym domu. Odpowiedz Link
marajka Re: co sie jadlo? 07.06.09, 17:29 A napój Kaskada? W takich zielonych, półtoralitrowych szklanych butelkach. Odpowiedz Link
mary.nara Re: co sie jadlo? 19.08.09, 19:09 ludzie, limara, dzieki za przypomnienie, wylewałam tony tego na siebie w podstawowce, nie wiem co mnie napadło a dzisiaj sa gdzies? Odpowiedz Link
inaa1 Re: co sie jadlo? 03.06.09, 22:57 a ja pamiętam ,,snacki" - na ,,surowo" wyglądało to jak suchy makaron, a smażyło się to na głębokim, mocno rozgrzanym oleju - podczas smażenia rosły. Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: co sie jadlo? 19.08.09, 20:40 inaa1 napisała: > a ja pamiętam ,,snacki" - na ,,surowo" wyglądało to jak suchy makaron, a smażył > o > się to na głębokim, mocno rozgrzanym oleju - podczas smażenia rosły. To nazywało się dokładnie "Przysmak Świętokrzyski" -na ciepło na oleju-pyszne. Odpowiedz Link
880piotr Re: co sie jadlo? 07.04.15, 11:34 Tutaj producent gotowego Przysmaku Świętokrzyskiego: smakpal.pl/ Można go też znaleźć na facebooku Odpowiedz Link
picpic Re: co sie jadlo? 04.06.09, 10:06 a ja pamiętam szał na kurczaka z rożna taki sam jak dziś na kebaby :- ) Odpowiedz Link
jej_torebka Re: co sie jadlo? 06.06.09, 12:48 - ja pamiętam, że był szał na jogurty, których opakowania były połączone i trzeba je było 'pęknąć' uwielbiałam to robić - do tego pojawiły się karbowane chipsy. kojarzy mi się nazwa 'Rebelsy' czy jakoś tak - cukierki musujące sprzedawane na sztuki - lody MALI takie z pingwinem chyba. sorbetowe w każdym razie.. oczywiście szał był na te o smaku Coli - lody Calippo. pomarańczowe. w papierowej 'tytce'. już żaden sorbet po nich mi tak nie smakował. - biało-różowe pianki, które topiłam (właściwie to przypalałam) nad palnikiem kuchenki gazowej (do dziś są dostępne i od czasu do czasu je sobie robię) -rozpuszczane w mleku koktajle bananowe i czekoladowe chyba.. dość ohydne, ale wtedy uwielbiałam. zabierałam je do szkoły. kiedyś mi się jeden niewypity zepsuł w tornistrze i wybuchł (to moja wczesna podstawówka więc około 1994-95 roku) - soczki bobofrut. takie wczesne 'kubusie'. chyba były wtedy bardzo drogie, bo mama nie mogła mi ich często kupować. - miętowe(chyba) draże z bazaru. pewnie od 'ruskich' miały taki wściekle limonkowo-żółty kolor. - gumy do żucia 'kulki', takie kolorowe, puste w srodku, sprzedawane po kilka, lub nawet kilkanaście sztuk na takich 'paskach'? nie wiem jak to nazwać, na pewno kojarzycie. - malutkie ciasteczka 'anyżki'. już ich teraz nie spotykam, ale mozliwe, ze ktoś je jeszcze wypieka. - chlorohinaldin- jadłam jak cukierki ;D - Vibovit i Visolvit. Zawsze wolałam Vibovit. - Czekoladki 'papieroski' oraz gumy 'papieroski'. Maskra jak mi się jeszcze coś przypomni to dopiszę Odpowiedz Link
salimis Re: co sie jadlo? 06.06.09, 17:44 Pamiętam pierwsze owocowe Mentosy na rynku,to był normalnie szał.Nie zapomnę także jakie wrażenie zrobił na mnie po raz pierwszy zjedzony przeze mnie baton Mars.Oranżady i napoje Heleny gdy weszły na rynek były rewelacyjne.Nie zapomnę też puszki z ładną naklejką która wizualnie wydawała się być rewelacyjna zaś w smaku nie bardzo.był to pierwszy i ostatni raz kiedy zjadłam Whiskasa nie podejrzewając nawet ze to żarełko dla kotów.No ale cóż człowiek w tamtych czasach był tak spragniony nowości że nie patrzył co jadł.Dzisiaj śmieję się z tego Odpowiedz Link
vingaer Re: co sie jadlo? 07.06.09, 11:05 gumy shock! najpierw były naprawdę kwaśne i fajne, ale potem zaczęli przesładzać gumy turbo Odpowiedz Link
daslicht Re: co sie jadlo? 07.06.09, 14:12 Gumy shock to aż ryjek wykrzywiały. Zielone najlepsze! Odpowiedz Link
jej_torebka Re: co sie jadlo? 09.06.09, 17:59 oj, pamiętam te gumy CenterShock .. gdy się już je utrzymało w buzi, potem była nagroda za odwagę w postaci potwornie słodkiej substancji w środku Odpowiedz Link
marajka Re: co sie jadlo? 07.06.09, 17:27 Bobofruty to jeszcze za komuny były, mama opowiadała jak stała w kolejce, żeby mi kupić. A Vibovit zlizywany z papierka "Mniam" Odpowiedz Link
rachela25 Re: co sie jadlo? 08.06.09, 01:19 Huba buba - jabłkowa Zupki chińskie te które trzeba było pogotować 5 min na ogniu.Pyszne.Dzisiejszych nie wezme do ust. Colacao Visolvit Draże roko Szyszki i andruty Takie serduszka bodajże plastikowe,otwierało się je na pół i środku był krem biały i czekoladowy, boże jakie to było pyszne Odpowiedz Link
lullaby22 Re: Rachelo! 12.08.09, 14:22 Że ktoś jeszcze oprócz mnie wzdycha do draży ROKO pyszne były zwłaszcza kakowe. Te dzisiejsze Skawy też dają radę ale jednak to nie ROKO. Pamiętam że kosztowały 4000 kiedy byłam w podstawówce. Starczało nam na całe 5 paczek przy 20.000 I te serduszka też pamiętam - dobre były. Dodaję od siebie lizaki koguty (cała twarz była oblepiona po ich konsumpcji) i lizaki gwizdki. Odpowiedz Link
bucefal_macedonski Re: co sie jadlo? 08.06.09, 15:04 A ja pamiętam wysyp wędlin po okresie masarskiej posuchy w latach 80. Szczególnie salami (węgierskie, niemieckie) w najprzeróżniejszych kofiguracjach: z otoczką pleśniową, ziołową, pieprzową, serową... Odpowiedz Link
milou_milou Re: co sie jadlo? 08.06.09, 22:07 jeszcze byl taki sok sunquick, co sie rozrabialo z woda i wychodzil sok pomaranczowy no i oczywiscie blok czekoladowy, robiony z mleka w proszku, z margaryny, takiej w okraglym pudeleczku ze slonecznikiem na wieczku, dodawalo sie do tego pokruszone herbatniki be-be, ale byla pycha! Odpowiedz Link
hania_jk Re: co sie jadlo? 09.06.09, 20:46 Gumy Boomer Gumy Bubaloo/Babaloo (jakoś tak) Odpowiedz Link
1kierka Re: co sie jadlo? 09.06.09, 22:52 Uwielbiałam mleko Canny w proszku, miało różne smaki: truskawkowe, bananowe, tropikalne. Był batonik "Teatralny" i "Pawełek", ale miał inny kształt niż dzisiaj. Był grubszy i miał węcej nadzienia. Odpowiedz Link
grom6005 Re: co sie jadlo? 10.06.09, 12:28 "Teatralny" to bynajmniej nie batonik, a wafelek w czekoladzie.Do dzisiaj w sprzedaży w niezmienionym opakowaniu. Odpowiedz Link
marajka Re: co sie jadlo? 10.06.09, 15:46 Niech Cię uściskam!Nikt oprócz mnie nie pamięta kremu Barbie, białej i ciemnej masy w serduszku. Pyyyycha Gumy Dynastia pamiętam, jak najbardziej, nawet ich reklamę. A kto pamięta lizaki z nadzieniem czekoladowym? W reklamie jadła je sowa. Odpowiedz Link
corneliss Re: co sie jadlo? 11.06.09, 20:54 Nutella w sloiku lub w specjalnych szklankach, a potem taka dwukolorowa (mielismy z bratem 1 tygodniowo, hihih w szufladzie pod kluczem ) potem mialo sie komplet szklanek - nte szklanki po nutellach pamietam z czasow wczesniejszych z lat 80-tych siostra mojej babci przywozila je z Francji, a byly super bo w bohaterow komiksow, np. asterixa maslo orzechowe - maz o konsystencji i wygladzie kupy )) kakao nesquik w granulkach mozna bylo zrobic nawet na zimnym mleku Odpowiedz Link
clio1979 Re: co sie jadlo? 20.02.11, 18:24 Ja też co jakiś czas tworzę blok - jest przepyszny i nawet podobny do tego "nostalgicznego". Przypomniały mi się napoje Sinalco Cola i Orange. Oczywiście Frugo - podobno ma wrócić. Batonik Wedla - w sumie takie podróbki Snickersa, Bounty - nazywał się Rekord i Reggae. Odpowiedz Link
croquemitaine Re: co sie jadlo? 12.06.09, 14:32 Moja córka urodziła się w 1989 roku, więc pamiętam głównie produkty skierowane do dzieci, jak Jajka Niespodzianki, Nutellę w szklaneczkach ozdobionych bohaterami filmowymi, oraz dziecięce menu z McDonaldsa. Wszystkie te produkty były poniekąd jedzeniem, jednak głównie służyły do kolekcjonowania dodawanych gadżetów. Córka, która hamburgerów nie znosiła i musiałam jej kotlety wycierać chusteczką higieniczną z musztardy, domagała się ich zakupu, bo, jak stwierdziła: "Przymuszają dalmatyńczykami" (dodawano figurki z filmu 101 Dalmatyńczyków, za którym szalała). Odpowiedz Link
k2.klin Re: co sie jadlo? 13.06.09, 21:19 a pamiętacie oranżadę w woreczku ze słomką Zawsze u nas w szkole na dużej przerwie podjeżdżał pan swoim busem i sprzedawał przed szkołą taką oranżadę. Była w dwóch kolorach żółta i czerwona. Jak źle się przebiło woreczek to ta cała oranżada na chodniku była rozlana. Pychota... już potem nic nie miało takiego smaku.... Odpowiedz Link
purple_haze Re: co sie jadlo? 14.06.09, 19:40 bobofruty, batony "pawełki", vibovit, visolvit, gumy-kulki i donaldy to ja pamiętam od najwcześniejszego dzieciństwa (przełom lat '70 i '80). btw - bobofruty były polskie, więc nic dziwnego, że miały napisy po polsku (jak to się ktoś wcześniej zachwycał ;P ). picie w woreczku pojawiło się w połowie lat '80, zapiekanki, bułki z pieczarkami, prażynki, "krzepkie radki", "słodkie anie", ryż dmuchany, syropy w dużych butlach, serki waniliowe i naturalne (rozumiem, że chodziło o homogenizowane) takoż. moje wspomnienia dotyczą miast małych i średnich, sklepów złotówkowych. Odpowiedz Link
ultra75 Re: co sie jadlo? 14.06.09, 20:10 Dokładnie! Akurat te wymienione wyżej produkty były dostępne w latach '80. Powiem szczerze, że nie kojarze jakiejś drastycznej zmiany w sposobie odżywiania wraz z wejściem w lata '90 - może moja rodzina była odporna na nowości . Pomijam normalną dostępność mięsa i wędlin - tu oczywiście nie ma co porównywać z latami '80. Odpowiedz Link
zwierze_futerkowe Re: co sie jadlo? 15.06.09, 20:40 Chyba właśnie wtedy pojawiła się moda na musli. Nieodzownym elementem śniadania stały się nagle płatki kukurydziane. Pamiętam, że przez krótki czas były na rynku płatki żytnie, takie chrupkie, jak te najpopularniejsze kukurydziane. Ależ ja je uwielbiałam! Ale potem zniknęły, widocznie nie miały wzięcia. Odpowiedz Link
kasia_bzdeta_wons Re: co sie jadlo? 17.06.09, 10:56 zwierze_futerkowe napisała: > Chyba właśnie wtedy pojawiła się moda na musli. Nieodzownym elementem śniadania > stały się nagle płatki kukurydziane. Pamiętam, że przez krótki czas były na > rynku płatki żytnie, takie chrupkie, jak te najpopularniejsze kukurydziane. Ale > ż > ja je uwielbiałam! Ale potem zniknęły, widocznie nie miały wzięcia. też lubiłem te płatki . witam we wczesnych latach 90-tych po raz pierwszy zjadłem kiwi. chwile wczesniej katem oka widziałem trzy kobiety obierajace je, zdziwiłem sie ze z takim namaszczeniem obierają ziemniaki - nieobrane kiwi z daleka tak ziemniaczanie wygladają. Odpowiedz Link
madziara281 Re: co sie jadlo? 17.06.09, 13:30 a pamietacie lody Bambino w polewie i bez i jeszcze do glowy mi przyszly lody Familijne, trojkolorowe, w takim niebieskim pudelku. Pyyyycha!!!Albo lody Cassatte, tez super) Odpowiedz Link
lullaby22 Re: co sie jadlo? 12.08.09, 14:37 Lody Cassate widuję do tej pory w sklepach Odpowiedz Link
daslicht Re: co sie jadlo? 19.06.09, 01:05 To były przepyszne płatki z toruńskiego Pacyfiku! Zakład przejęło potem - a któżby inny - Nestle. A teraz też można kupić takie płatki, produkuje je Sante, mają niebieskie opakowanie z czerwonym napisem Odpowiedz Link
pebelondon Re: co sie jadlo? 17.06.09, 15:56 Cukierki "cola" o smaku niby koli, takie w fioletowo zlotym szeleszczacym papierku..Gumy Wrigley Juicy Fruit i ich polskie odpowiedniki produkowane przed Odre-smak trwal max minute.. Odpowiedz Link
grogreg Sznycel po "włosku" 19.06.09, 01:36 Czyli nasz schabowy, ale pociągnięty keczupem, przykryty plastrem sera i zapieczony. Odpowiedz Link
tawananna Re: co sie jadlo? 22.06.09, 16:03 Ale się nostalgicznie zrobiło . Z moich wspomnień: - "dewolaj" - pierwszy raz zjadłam go w restauracji na postoju wracając z wakacyjnego obozu, w pierwszej połowie lat 90-tych. Szczyt wikwintności . - gumy do żucia (których nie cierpiałam i trochę zazdrościłam, jak inni wymieniali się obrazkami): Donald, Turbo z obrazkami samochodów. Później była Mamba i znana reklama "Wszyscy maja mambe. Mam i ja". - chipsy z różnymi drobiazgami do zbierania. Triumfy święcił StarFoods (w smaku było to okropne), poszczególne smaki chipsów miały różne kształty (orzecha, bekonu itd.). Szczególnie miło wspominam zbieranie takich małych prostokątnych kartonikow, na których zawsze były trzy pytania z jakiejś dziedziny. - andruty. - okropnie sztuczne, cieniutkie wafle sprzedawane w sklepiku szkolnym, chyba okrągłe, część koloru różowego . - napoje w kartonikach ze słomką (mój ulubiony: porzeczkowy, za to nie cierpiałam multiwitaminy; popularna była zwłaszcza Fortuna). - soczki w srebrnych, foliowych opakowaniach ze słomką (chyba jeszcze przed tymi kartonikowymi). U nas dawno już ich nie widziałam, natomiast ostatnio natknęłam się na nie w Szwajcarii. - woda Grodziska - to chyba specjał lokalny, ostatnio przeczytałam, że właśnie zlikwidowało markę - żal mi się zrobiło, ale prawdę mówiąc nawet nie wiedziałam, że jeszcze istnieła. Sprzedawano ją w dużych (chyba półtoralitrowych), szklanych butelkach (zwykle zielonych), z metalowym odkręcanym kapslem. Zawsze miałam problem z otwarciem takiej butelki; kiedyś w akcie desperacji przedziurawiłam kapsel nożyczkami . Smaki były różne, najbardziej lubiłam pomarańczową gazowaną. Chętnie bym jeszcze raz jej spróbowała - lody! Śmietankowo-kakaowe "Panda" w kształcie... pandy, wodne (chyba "Kaktus", barwiące język), trzysmakowe kule "kasaty" i trzysmakowe, płaskie lody z wafelkiem z obu stron (obowiązkowe trzy smaki: śmietankowoy, kakaowy, truskawkowy). - gdzieś w okolicach początku drugiej połowy lat 90-tych: Cherry Coke, czyli wiśniowa Coca Cola. Pierwszy raz spróbowałam jej w Ciechocinku i do dziś lubię ten smak (ale jakoś nie bardzo się przyjęła). - pierwsze fast-foody: pamiętam kampanię reklamową Burger Kinga w czasopismach dla dzieci (chyba w "Świerszczyku") jakoś na początku lat 90-tych. W reklamach przedstawiali paczkę dzieciaków (komiksowe postaci, jedna jeździła na wózku), mam te obrazki w oczach do teraz, ale wtedy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że chodzi o jakąś restaurację . Warszawa była straaasznie daleko (chyba poza stolicą nie otworzyli wtedy restauracji?), w Burger Kingu byłam po raz pierwszy w życiu gdzieś za granicą. Hitem był za to McDonald, odwiedzany raz czy parę razy w roku przy okazji wizyty w wielkim mieście , najważniejsza była oczywiście zabawka w HappyMealu. - grillowanie - u mnie w rodzinie akurat specjalnie się nie grillowało, za to w okolicy końca podstawówki był to największy hit wakacji z kolegami i koleżankami. - Family Frost, czyli żółty samochód z charakterystyczną melodyjką, z którego sprzedawano lody w kartonach po ileś sztuk i różne mrożone potrawy (2. połowa lat 90-tych). Czy to jeszcze jeździ? Parę lat temu widziałam w Czechach i bodaj w Niemczech. - sos pieczeniowy Knorra i generalne zachłyśnięcie się różnymi dziwnymi półproduktami w proszku. - Prince Polo w takich srebrnych papierkach, znacznie lepsze od obecnego. - hitem były serki Almette (w opakowaniach w kształcie drewnianego wiadra), serki topione w kształcie trójkącików z tym odrywanym paseczkiem do otwierania (o ile ciekawsze od banalnych prostokątów ) i serki z osobno pakowanymi plasterkami. - markizy w takiej tubie z rysunkiem księcia (i chyba też takim wytłoczeniem na ciastku) - ktoś pamięta nazwę? - jajka Kinderniespodzianki! Pamiętam, że jeszcze przed denominacją kosztowały 11 tys. Najważniejsze były zabawki do składania. Najbardziej byłam zawiedziona, gdy w środku była któraś z tych figurek (pamiętam rodzinę krokodyli, potem była jeszcze masa takich zestawów tematycznych). Czekolada w jajkach nigdy mi nie smakowała i najchętniej oddawałam ją komuś i wracałam do pieczołowitej pracy nad składaniem zabawki . - lizaki... najróżniejsze. Pamiętam takie wąskie podłużne o smaku "kolowym" . Odpowiedz Link
daslicht Re: co sie jadlo? 22.06.09, 16:45 Łomatkooo czipsy ze Starfoodsa! Ble! To były pierwsze czipsy, które jadłam... i ostatnie. Efektem tego spróbowania były chlustające wymioty przez całą noc. Mam uraz do czipsów i bardzo się z tego ciesze Odpowiedz Link
tawananna Re: co sie jadlo? 28.06.09, 12:26 )) Nie cierpiałam tych chipsów! A że raz zbierałam serię karteczek z pytaniami ze Starfoodsów, namęczyłam się strasznie ze zdobywaniem kolejnych żetonów bez kupowania chipsów. Albo brałam żeton, a resztę paczki oddawałam komuś . Odpowiedz Link
rachela25 Re: co sie jadlo? 05.07.09, 23:29 Pamiętam jak Cole sprzedawali w plastikowych butelkach zwrotnych i one się odbijały o ziemie jak piłka)Przedtem sprzedawali w takich buteklach z czarną podstawką .Bułki maślane były pyszne , teraz pieczywo to lipa Odpowiedz Link
pamana Re: co sie jadlo? 08.07.09, 12:02 Family frost jeżdzi ,nie jestem pewna czy kaurat FF ale żólte auto i gra taka melodyjke a dzieciarnia biegnie z daleka Lizaki melody ,cudne wspomnienie Bułki z pieczarkami woda Grodziska ,mniam hektolirty wypite byla gzowana i nie gazowana zielone i brązowe butelki,do wymiany mleko w butelce z sreberkiem ,na wymiane kefir w butelce batoniki kukuruku z naklejkami w srodku guma Hubba bubba -jabłkowa pysznosci ,duża i dlugo zachowywala smak-zasługa chemi ciekawe ile bylo w tym wszytskim chemi a ile jest teraz ale kto wtedy myslal o czytaniu etykiet Odpowiedz Link
adsa_21 Re: co sie jadlo? 13.07.09, 14:46 w "Mazowszanka" w duzych szklanych opakowaniach?? Pamietam najbardziej lubilam ta o smaku pomaranczowym (chyba?). Pyszna byla! Odpowiedz Link
adsa_21 Re: co sie jadlo? 13.07.09, 14:53 i jeszcze wafelek Kukuruku czy jakos tak W takim niebieskim opakowaniu. Hit w podstawowce! Byly tam jakies obrazki ze zwierzatkami czy cos..wszystkie dziewczyny z mojej klasy to zbieraly. Odpowiedz Link
m-jak-magi soki frugo 13.07.09, 21:18 i slynny slogan "no to frugo" jak na owe czasy bardzo "pojechana" reklama inna od anteny satelitarnej firmy arkon dodatkowo ropoczela sie era popkornu - pamietam ze spalilam kilka garnkow mojej mamie robiac je w warunkach domowych. Odpowiedz Link
arcadios1987 Re: soki frugo 16.07.09, 17:53 Oczywiście jeszcze hit większości imienin, urodzin i innych rodzinnych uroczystości - gazowany napój "Ptyś" i "Miś" w bodajże 1,5 litrowych szklanych butelkach z aluminiową zakrętką. W podobnych flaszkach sprzedawano także gazowaną "Mazowszankę". Lody "Dynamit" z trzaskającą w ustach polewą, oraz "Zapp" o karmelowym smaku. Snacki od StarFoods faktycznie były okropne, ale pamiętam kampanię reklamową, która głosiła, że to jakieś kosmiczne żarcie (Logo stanowił obrys statku kosmicznego) Później pojawiła się konkurencja (niestety nie pamiętam nazwy) snacki przypominały patyczki, a były sprzedawane w małych paczkach, najlepsze były serowo-ziemniaczane. Przed nimi jednak (lata 92-93) były już jakieś chipsy ziemniaczane, jednak moje jedyne wspomnienie o nich, to okropny smak. Chrupki "Flips" - najpierw po prostu kukurydziane, potem w olbrzymiej gamie smaków "słonych" oraz w kilku smakach owocowych, i czekoladowym. Z przypraw - Vegeta, ale ta oryginalna, w czerwono-białej torebce z rysunkiem kucharza. Potem pojawiła się masa podróbek klasy "Przyprawa uniwersalna". Z alkoholi - królująca na weselach wódka "Żytnia", oraz bułgarski "Ciociosan", piwo "Warka" w charakterystycznych butelkach bez tej wydłużonej szyjki. W późniejszym okresie słynna kampania antyalkoholowa (Bosman i łódka Bols) oraz jedno z pierwszych piw smakowych - "Cooler" (Reklamował Czarek P. ) Odpowiedz Link
pan_i_wladca_mx oranzada 17.07.09, 10:15 oranzada kaskada w wielkiej, zielonej, szklanej butli oranzada w proszku woda z syfonu takiego przensonego, oddawalao sie do sklepu po wypiciu Odpowiedz Link
donmari-2 Re: oranzada 17.07.09, 11:20 -napoje "eko" -Princessa arachidowa ta w pomarańczowej folii-mniam -woda "Wielka Pieniawa" Poza tym był szał na galaretki owocowe i wypieki, mama ciągle piekła ciasta, najlepszy z tamtego okresu był śmietanowiec na zimno-do dziś mam ten smak-niebo w gębie Odpowiedz Link
psemulek Re: oranzada 20.07.09, 22:54 a pamiętacie takie wafelki TOLA, takie kakaowe przekładane, bez żadnej polewy, moje ulubione słodycze z dzieciństwa obok princessy w złotym opakowaniu (twarda była, ale taka mocno kakaowa)-tylko, że te produkty chyba zachaczały o 80-te lata.._ No, ale TOLA, to była dla mnie normalnie PYCHA! P.S. czy jest wątek o latach 80-tych? Odpowiedz Link
jenna86 Re: co sie jadlo? 02.08.09, 16:49 A guma Turbo? zbierało się obrazki z samochodami... Później był między dziewczynami szał na lizaki Spice Girls - brzoskwiniowe z gumą w środku. A w opakowaniu były naklejki z zespołem I pozytywnie wspominam też cukierki Kasztanki. Były smaczniejsze niż teraz, miały więcej orzechów. Dziadek załatwiał je na początku '90 na wigilię... I nieśmiertelny kogel mogel Odpowiedz Link
wanilijka Re: co sie jadlo? 28.08.09, 23:04 zbierało się jeszcze naklejki z gumy bodajże 'pszczółka maja' żelki, niepolskie, np. w kształcie żabek sprzedawano na sztuki były takie rurki z oranżadą w proszku chio chips paprykowe - najpyszniejsze! Cola sprzedawana w butelkach na wymianę Ach, kiedy to było! Odpowiedz Link
magda-19834 Re: co sie jadlo? 21.09.09, 21:32 ze słodyczy pamiętam batonik "daily", takie 2 częsci z pyszną masą w środku. oczywiście w czekoladzie. I lody w kształcie gitary oraz wafelek serenada. poza tym jakies chipsy, gdzie mozna było wygrac pieniadze, które były w środku w paczce, ale najczęściej było to 1000 zł, czyli dzisiejsze 10 gr Odpowiedz Link
hefalump89 Re: co sie jadlo? 23.09.09, 16:22 Oranżadka w takim plastikowym patyczku, lody Likolab takie wodne, to z jedzenia a pamiętam jeszcze jedną rzecz, że był taki dezodorant Spice Girls, w białej butelce z wściekle pomarańczową zatyczką... jak on pięknie pachniał... miałam chyba wtedy 8 lat... Odpowiedz Link
keti3 Re: co sie jadlo? 26.02.10, 10:38 Mi te czasy kojarza się z pierwszymi sklapami typu delikatesy, w krtorych za gruba kase mozna było nabyc takei specjały jak: kukurydza konserwowa, szynka w plastrach pakowana w worek 9była pyyycha) oraz tunczyk w puszce... Wczesniej nei ailam pojecia o oistneiniu takich pysznosci. Zarłysmy to z siostra w tempie ekspresowym. Z innych smakow pamietam taki proszek musujacy, ktory wsypywalo sie do buzi i z tego robila sie guma do zucia, gumy-kulki, lody tupu kaktus (ktore swouim kształtem nie przypominały kaktusa, tylko cos zgoła innego i to był straszny obciach jesc je publicznie),takei serduszka czekoladowe z naklejkami z Barbie,lizaki- cos a la cukierek toffi nadziany na patyk, draze mleczne, pierwsze napoje w puszkach-7up, sprite, no i przepyszne soki w kartonach firmy Hortex-jabłkowy i pomaranczowy. Odpowiedz Link
azjak Re: co sie jadlo? 04.03.10, 00:26 Zapewne chodzi Ci o twarde jak nie-powiem-co lizaki HIT Jak już się potrzymało w buzi to jakoś tak miękły. keti3 napisała: > lizaki- > cos a la cukierek toffi nadziany na patyk, Odpowiedz Link
agt_bond Re: co sie jadlo? 26.06.10, 18:33 a czy pamięta ktoś chipsy ruffles o smaku kurczakowym? pamiętam, że kupowałam je jak tylko miałam pieniądze od rodziców (można w nich było wygrać nawet 1000 zl !!! ) Odpowiedz Link
agt_bond Re: co sie jadlo? 26.06.10, 18:41 ooo i jeszcze pamiętam wafelki o nazwie "Kukuruku" - w reklamie śpiewali coś w stylu "kukuruku jest chrupiące w szkole w lesie i na łące..." ehhh, pamięta ktoś? Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: co sie jadlo? 29.06.10, 15:14 Wersja moja i kuzynki : "Kukuruku jest trujące i kosztuje dwa tysiące Posypane heroiną i dlatego ludzie giną " Jak Kukuruku zdrożało z 2000 na 3000 oczywiście uwzględniłyśmy to w piosence. Ale dobre było... Odpowiedz Link
ajakajadwa Re: co sie jadlo? 03.07.10, 16:30 Właśnie sobie przypomniałam soki pomarańczowe. Jeden z nich produkowała firma Donald. Tak przynajmniej wynikało z rysunku na kartonie, w który rozlany był sok, gęsty i okropnie słodki. Wtedy wydawał się pyszny. Inny sok nie miał chyba specialnych walorów smakowych. Zasługą tego, że utkwił w mej pamięci była nazwa. Produkt bowiem początkowo nazwano Dick Black. póżniej pierwszy człon zamieniono na Big. Ciekawe dlaczego . Dobre gospodynie robiły soki same. Po moim mieście krążył przepis na taki napój. Receptury ani sposobu wykonania nie pamiętam dokładnie. Jednego jestem pewna: gotowało się pomarańcze z marchwią. Odpowiedz Link
prawdziweja Re: co sie jadlo? 11.08.10, 15:41 Napoje Helleny się piło wtedy....www.gotujmy.pl/kultowa-oranzada-hellena,artykuly,2009g1.html Odpowiedz Link