kicior99 Re: co sie jadlo? 15.05.11, 17:47 Andruty kupowałem jeszcze przed stanem wojennym... Odpowiedz Link
kicior99 Re: co sie jadlo? 15.05.11, 17:46 Piwo Red EB (ale koniecznie to z posrebrzaną etykietą, to żółte to już nie było to). Nigdy wcześniej ani nigdy później czegoś takiego nie piłem. Odpowiedz Link
hankaskakanka Re: co sie jadlo? 29.05.11, 15:59 z Czech przywoziło sie : taka zaprawę o smaku rumowej herbaty, kocie języczki, czekoladę studencka i hit wszystkich imprez koniak Metaxa Odpowiedz Link
simply_z Re: co sie jadlo? 07.06.11, 13:11 hmm kocie jezyczki i czekolade studencka mozna kupic bez problemu w Czechach ,a Metaxa z Grecji jest w kazdym wiekszym sklepie. Odpowiedz Link
nin-i Re: co sie jadlo? 30.01.12, 15:48 A pamięta ktoś napoje (chyba gazowane, na pewno nie miało to wiele wspólnego z sokiem, raczej chemiczny smak) Krzyś i Zbyś? Sprzedawane w litrowych ciemnobrązowych lub zielonych butelkach. I cukierki pudrowe w opakowaniach z przezroczystego plastiku, albo nawlekane na cienką gumkę i udające zegarek. Pamiętam też wafelki Prince Polo jeszcze w papierowych opakowaniach drukowanych w małe gwiazdki (foliowe, szczelne opakowania pojawiły się w okolicach roku 92). Lody Algidy Minimilk w opakowaniu z uśmiechniętą krową (podczas kolonii codziennie kupowałam jednego-tylko jednego żeby kieszonkowego wystarczyło mi też na gipsowe serduszko i pudełko z muszelek które to wtedy wydawały mi się niezbędne do życia. Załapałam się też na schyłek epoki mleka w butelkach z kapslami (żółty półtłuste, czerwony pełnotłuste, o ile mnie pamięć nie myli trochę dłużej przetrwała śmietana w szklanych butelkach). Zjadało się też mleko skondensowane prosto z tubki. Okropnie twarde gumy do żucia- kolorowe kulki w długich opakowaniach. Wafelki czekoladowe pakowane w skrzypiący celofan- elitesse. Niemiecki kocie języczki w ślicznych opakowaniach z małymi kociakami (teraz myślę ,że to dość drastyczne było. No i oczywiście oranżada w cienkich foliowych opakowaniach zjadana na sucho. Z braku oranżady wcinało się Vibovit. Popularniejsze były też oranżady w małych butelkach- wpadało się do sklepu, kupowało jedną bez kaucji "na spółkę" z koleżankami i wypijało siedząc na schodach. Na rodzinnych uroczystościach oranżada pojawiała się w wersji max-stożkowate butle "Heleny". Z nowości spożywczych w późnych latach 90' sery pleśniowe i oliwki i luksusowy kotlet hawajski. Odpowiedz Link
pizza_adoloran Batoniki WW (albo WUWU) 17.09.13, 20:12 ...reklamowane przez sławną wówczas Kasię Stankiewicz z Varius Manx, która mówiła "Nie łam się - przełam się". I w ogóle mnóstwo gwiazd reklamowało różne rzeczy do jedzenia i picia: Linda - Burger Kinga Piasek/Kukiz - Pepsi Odpowiedz Link