a_weasley
20.03.07, 16:38
Ciągnęli ci Fenicjanie ze Wschodu chmarą, autobusami clonymi przez raketierów
i stojącymi dobę na granicy, ładami z przyczepą stojącymi na granicy cztery
czy pięć dni, pełźli o świcie przez most Poniatowskiego z wielkimi pasiastymi
torbami, sprzedawali, jak w piosence Awdiejewa, buty, druty i koguty, i
harmoszkę tyż, narzędzia samochodowe najróżniejsze, ciuchy, elektrotechnikę
domową...
Jedni mówili "to ruskie, gniotsa nie łamiotsa", inni kręcili nosem "była
plama, nie ma bluzki, bo ten proszek był od Ruskich", ale jedno pewne: to było
tanie i solidniejsze od równie tanich produktów chińskich, jakie nas teraz
zalewają.