etriel 12.08.07, 20:39 W co grywały na podwórkach dzieci z tamtych lat? Jakie zabawki które już są w niełasce każdy chciał mieć? Wszystko co wiązało się z dziećmi do lat 10-12. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
malpa-w-czerwonym1 Re: dzieci 16.08.07, 23:03 no oczywiscie deskorolki i walkmany- to były hiciory wśród 10-12- latków. Pierwszą deskę przywiozłam mojemu 9-letniemu synowi z Włoch. Kosztowała wtedy majątek, bo tak stał dolar. Był to rok 90, a deska była w żarówiastych, fluoroscencyjnych kolorach. Ależ moje dziecko zadawało szyku na podwórku...Córka dostała wtedy oryginalną Barbie i Kena - też hit! Odpowiedz Link
jarine Re: dzieci 17.08.07, 20:35 ja pamiętam grę w gumę, czasem skakanka, rozmaite gry rysowane kreda na chodniku(nie tylko klasy).Młodsze nieco dzieci wymieniały się karteczkami z segregatora. Hitem na moim podwórku była niejaka sfera: kula z plastikowych prętów, złożona przypominała jeża, rozłożona-po prostu sfera(pusta w środku kula). Ciekawa jestem, czy ktoś pamięta gigantyczne piłki do skakania z "wymionami")) do trzymania-pod koniec lat 90. Odpowiedz Link
klymenystra Re: dzieci 19.08.07, 16:13 tamagotchi swietna rzecz to byla. a na podworku krolowaly zabawy trzepakowe (np lunatyk). albo "czarne piwko"- fajna gra, tylko ze trzeba bylo trafic patykiem w druga osobe a poza tym- zabawa w chowanego, albo w sąd.. eech, to byly czasy, kilkadziesiat dzieciakow na podworku... Odpowiedz Link
magdagg2 Re: dzieci 27.01.08, 23:03 byla taka gra, nie pamietam nazwy, kampa czy cos takiego,rzucalo sie pileczke tenisowa i bieglo od bazy do bazy Odpowiedz Link
magdagg2 Re: dzieci 27.01.08, 23:05 jeszcze zabawki to takie kulku plastikowe,ktore sie odbijalo jedna od drugiej i jojo. i oczywiscie barbie- ja mialam taka w ciazy - miala dwa brzuchy, jeden plaski drugi ciazowy i w srodku taka malutka garbata laleczke Odpowiedz Link
gloria_harla Re: dzieci 28.01.08, 12:59 Te kulki to chyba tiki-tiki. Pamiętam tylko, że bardzo się tego bałam (a już sporawa byłam), bo żeby nabyć umiejętności w tej dziedzinie, trzeba się było dobrze poobijać. A uderzenie tymi kulkami bardzo bolało... Ktoś jeszcze znał/pamięta grę w "czarne piwko" (zw. także "wywołuję, wywołuję", "państwa")? Pisałam w sąsiednim temacie... Tak miło ją wspominam... Heh, a z dzisiejszej perspektywy to tylko rzucanie patykiem w kolegów... ) __________________________________________ Nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła... Odpowiedz Link
chomsky z mojego podwórka 26.02.08, 23:31 - kapsle [głównie wyścigi] - guma [rozmaite układy] - szczur, ew. sznur [jedna osoba zamiatała dookoła skakanką, reszta towarzystwa przeskakiwała sznurek, kto nie zdążył, ten przejmował skakankę, cholernie bolało jak ktoś dostał plastikiem z rozpędu po łydce] - król skoczek [rzucało się piłeczką tenisową o ścianę, piłeczka odbijała się od ziemi i należało ją wówczas przeskoczyć, wygrywał ten, kto się ostał bez skuchy] - inne tradycyjne [chowanego, berek, klasy] ...ale nic nie przebije zabawy w czterech pancernych [sorry, retrospekcja, to były lata 80.] Odpowiedz Link