Niepokojące zjawiska lat 90tych?

25.01.08, 20:31
Trochę z innej bajki. Lata 90 przez wszystkich tutaj wspominane z
rozrzewnieniem to nie tylko sielanka.
Pamiętam, że plaga wtedy były włamania do samochodów. Lokalnym folklorem
zaczęło być wszystkiego z auta. Kumplowi np. ukradli dwie kasety magnetofonowe
ze schowka w samochodzie wink)) O zostawieniu radia nikt nawet nie myślał.
    • kura28 Re: Niepokojące zjawiska lat 90tych? 29.01.08, 12:08
      Inwazja DISCO POLO.
    • a_weasley Re: Niepokojące zjawiska lat 90tych? 01.02.08, 13:36
      pederastwa napisała:

      > Pamiętam, że plaga wtedy były włamania do samochodów.

      Kradzieże całych samochodów zresztą też, na co się sam załapałem (10-dniowy
      polonez). Ja się załapałem, prokurator rejonowy się załapał (trzytygodniowy
      polonez), zastępca prokuratora wojewódzkiego (tygodniowe punto)... Była epidemia
      kradzieży nowych wozów, często - jak się okazało - nadawanych przez pracowników
      salonów.
      Zimą 1993/94 ukradziono na ulicy służbowego mercedesa ministra sprawiedliwości.
      Było to za wczesnej postkomuny, premierem był Pawlak, który ogłosił, że teraz
      władza będzie jeździła polonezami, skąd powstał dowcip:
      - Jaki jest szczyt impertynencji?
      - Ukraść ministrowi mercedesa w kraju, w którym rząd jeździ polonezami.
Pełna wersja