Początek pewnej epoki

20.02.08, 20:50
nie pamiętam który był dokładnie rok, może 90 może 91, a może odrobinę wcześniej. Poszłam z moim tatą na spacer na Zdrowie w Łodzi. W okolicach zoo i lunaparku zawsze było pełno straganów z watą cukrową, obwarzankami, jakimiś odpustowymi zabawkami. I wtedy zobaczyłam że każda mijana dziewczyna zjada banana a każdy mijany chłopak pije piwo z puszki. Na miejscu budek z watą, stały stragany z tymi bananami i piwem. Wcześniej banany były egzotycznym przysmakiem i w 86 roku mój siedmioletni kuzyn nie wiedział co to jest. Banany oczywiście kupiliśmy, piwa nie bo tata nie lubił.
I pamiętam że zaczęło się dla mnie coś nowego, coś innego
    • jedzoslaw Re: Początek pewnej epoki 19.09.08, 12:53
      Podobnie się czułem, gdy w roku 1990 kupiliśmy mój pierwszy komputer, Atari 65XE
      i wideo OTAKE. Co ciekawe, już nie w Pewexie i to było novum smile
    • pizza_adoloran Re: Początek pewnej epoki 20.09.08, 11:41
      Ja się tak czułem, kupując zachodnie słodycze w sklepie na osiedlu a nie w Pewexie.
      • donmari-2 Re: Początek pewnej epoki 30.03.09, 09:22
        OTAKE-mój wujek miał te4lewizor tej marki. Jakoś w połowie lat 90
        weszły Philipsy itp. OK. 1996 modne byłyb telewizory marki TRILUX
        Pamiętam miałam 3 lata, był rok 94 i babcia przynosiła mleko czy
        śmietanę w butelce-albo. Szary papier i czasy kiedy siatki trzeba
        było mieć własne też pamiętam-w cakle nie taka rzadkość. I mleko w
        woreczkach się kuopowało. Potem zostało wyparte przez mleko UHT w
        kartonach
    • zakletawmarmur Re: Początek pewnej epoki 31.03.09, 08:57
      Ja banany jadłam od zawsze. Mój ojciec często wyjeżdżał za granicę i
      przywoził właśnie banany i kakao rozpuszczalnesmile

      Co ciekawe czas zmian też doszedł do mnie przez kuchniesmile
      Na początku lat 90, w pewną wiosenną sobotę mama kupiła lody rożki
      Schellera o smaku orzechowym... Mniam... Wcześniej z lodów na wynos
      zawsze kupowaliśmy cassate. Cassate były takie twarde, "nabite".
      Schellera wydały mi się przyjemnie "puszyste". No i ta rozpuszczona
      czekolada na samym dnie rożka. Pamiętam jak ciekła mi po palcach a
      ja zlizywałam ją do ostatniej kropelki...

      To właśnie był ten "mój" dzień, kiedy dotarło do mnie, że coś się w
      Polsce zmieniło...
    • fossoyeur Re: Początek pewnej epoki 03.04.09, 19:51
      A ja pamiętam wspaniałe mleko "Kenny" w proszku. Miało różne smaki, a ja bardzo
      często piłem te o smaku bananowym. Niestety kiedyś się nim zatrułem i na tym się
      skończyło. Ale do dziś pamiętam, na której półce stało w Jubilacie smile
      • hania_jk Re: Początek pewnej epoki 09.06.09, 21:37
        Ja pamiętam, jak mama objaśniała mi, że nie ma już milicji, bo milicjanci byli "źli", więc teraz w Polsce będzie policja i oni będą już "dobrzy".
        Jakiś czas później oglądałam u babci stary elementarz Falskiego. Na końcu był krótki tekst o Polsce, w stylu "Nasza ojczyzna nazywa się Polska Rzeczpospolita Ludowa. Godłem Polski jest orzeł biały". Babcia kazała mi przekreślić "Polska Rzeczpospolita Ludowa" i napisać "Rzeczpospolita Polska", a do orła dopisać "w koronie". Wtedy dotarło do mnie, że chyba coś przełomowego dzieje się wokół mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja