żenuące programy telewizyjne

    • parables Re: żenuące programy telewizyjne 28.06.09, 13:26
      Teletombola....
      • genova51 Re: żenuące programy telewizyjne 06.07.09, 15:30
        Ten, który został ostatnio wyemitowany "Chwila prawdy". Co za durny pomysł. A
        drugi z Kasią Cichopek /nie pamiętam tytułu tego programu/, wybierają partnera
        na wzór "Randki w ciemno".
        • pan_i_wladca_mx Re: żenuące programy telewizyjne 17.07.09, 10:29
          mowimy o latach 90` niemoto, czytaj gdzie sie wypowiadasz
    • pizza_adoloran co to był za program o spowiedziach? 06.07.09, 21:35
      Był jakiś program, w którym gwiazdy spowiadały się, chyba u księdza, pamiętam że
      Muniek się spowiadał ze zdradzania żony, ktoś tam inny z alkoholizmu itp. Nie
      jestem pewien czy to jeszcze lata 90 czy już XXI wiek, ale oświećcie mnie, co to
      było? Pamiętam, że było to straszne.
    • mwypychowicz Re: żenuące programy telewizyjne 10.07.09, 18:44
      Na każdy temat? To ten pierwszy polski talk show, na początku którego na
      wieżowcu Polsatu lądował helikopter i wysiadał z niego prowadzący... Z początku
      dość ciekawy i nowatorski, ale od kiedy zaczął go prowadzić Mariusz Szczygieł,
      jak w tytule: żenujący.
      • kelle1986 Re: żenuące programy telewizyjne 11.07.09, 19:54
        A kto go wczesniej prowadzil? Dobrze pamietam ten program, takie dzisiejsze Rozmowy w Toku. I ciągle się dziwił "naprawdę??" "ale jak to, tak normalnie??" ;p

        A Czar Par mi sie podobal, ogladalam z wypiekami na twarzy, lecial w sobote po 22 i ogladalam mimo ze mi rodzice kazali spac iscsmile

        I Dosco Relax tez ogladalam bo - uwaga! - jako 7latka myslalam ze to tka normalna muzyka ktorej wszyscy sluchaja, jak dzisiejszy pop, rock.. hehheehesmile
        • brunencja Re: żenuące programy telewizyjne 14.07.09, 22:48
          żenująca była Telefoniada w TV Katowice a fantastycznym dla mnie programem był
          prowadzony przez Macieja Zembatego " Lepiej późno niż wcale " ( chyba taki był
          tytuł ) takie sobie pogadanki, w przerwach teledyski Cohena i na deser " Bagdad
          Cafe "
          • pan_i_wladca_mx jak to sie nazywalo?? 17.07.09, 10:29
            teleturniej, taki piracki, gralo sie w statki, mozna bylo wygrac statek w
            butelce i kase? ogladalam pasjami, do tej pory wszyscy loja mi dupsko w statkismile
            • arcgon Re: jak to sie nazywalo?? 19.07.09, 13:40
              Ten teleturniej nazywał się chyba po prostu "Piraci". Pamiętam, że prowadzący i jego "statek" nałożeni byli na tło w postaci filmiku pokazującego morze i jeszcze kamerzysta specjalnie poruszał kamerą, żeby sprawić wrażenie, że oni naprawdę płyną smile
              A gdy ktoś wygrał ową butelkę ze statkiem w środku (swoją drogą, to dzięki temu programowi dowiedziałem się, że fachowo nazywa się to "rafandynka") prowadzący podsuwał ją do kamery i pojawiała się ręka zza kadru, która ją (butelkę) zabierała - że niby wygrana osoba sama zabrała sobie nagrodę przez ekran telewizora big_grin
          • pasik Re: żenuące programy telewizyjne 04.08.09, 16:58
            Yhm nie pamiętam które lata...ale leciało kiedyś coś takiego jak Turniej
            Miast..cóż za rozrywka dla massmile
        • szpilki Re: żenuące programy telewizyjne 26.07.09, 20:55
          A kto go wczesniej prowadzil? Dobrze pamietam ten program, takie
          dzisiejsze Rozmowy w Toku. I ciągle się dziwił "naprawdę??" "ale jak
          to, tak normalnie??" ;p


          --->>> s.p. Andrzej Woyciechowki - zalozyciel Radia Zet
        • mwypychowicz Re: żenuące programy telewizyjne 31.07.09, 13:21
          +Andrzej Woyciechowski+ założyciel Radia Zet
      • mariuszszcz Re: żenuące programy telewizyjne 18.07.09, 19:37
        Kłaniam się.
        Muszę powiedzieć, że niedawno kolega nagrał mi z archiwum Polsatu taki słynny
        docinek Na każdy temat z marca 1996 roku z panią Jadzią Domino z klubu
        sado-maso. Nawet myślałem, że mógłbym jakieś fragmenty włożyć na you tube, ale
        jak zobaczyłem to po tylu latach - nie mogłem uwierzyć; pełen obciach jeśli
        chodzi o moje zachowanie. Niby jakaś szczerość z tego chłopaka przebija, ale
        miałem takie poczucie (znacie to pewnie), że chcecie wyłączyć telewizor, bo
        jesteście zażenowany niejako w imieniu występującego.
        Tylko, że tym występującym jestem ja.
        Z jednej strony przyjemnie mi, że za te wystepy dostawałem naprawdę duże
        pieniądze i mogłem juz po roku pracy kupić mieszkanie w centrum Warszawy bez
        kredytu; mam jakiś powód do zadowolenia, że udało się zrobić program, który
        masową publiczność uczył tolerancji i szacunku dla odmiennosci, nawet takiej jak
        księgowa z wałbrzyskiego, która obsesyjnie wierzyła w UFO; w tym
        zhomogenizowanym przez PRL spolecxzeństwie, to była jakaś wartość; no fakt, że
        udało mi się pierwszemu w historii telewizji powiedziać publicznie słowo
        "orgazm" itp. Jednak to prowadzenie było naprawdę amatorskie, momentami
        żenujące. Kiedy odchodziłem z tv (na własną prośbę) w 2001 r., to był jeden z
        powodów - nie byłem w stanie patrzeć dłużej na tego gościa na ekranie.
        W sumie programu i jego idei źle bym nie ocenił; prowadzenie jednak tak.
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
        www.mariuszszczygiel.com.pl

        • riki_i Re: 25.07.09, 15:54
          Panie Mariuszu, jeśli mogę wyrazić swoje zdanie, to najbardziej obciachowa w
          show "Na każdy temat" nie była wcale Pańska osoba, tylko amatorska realizacja tv
          tego programu. Już wówczas w branży krążyły dowcipy na temat sztywnych dwóch
          planów mixowanych na przemian przez reżysera O. Dodajmy do tego scenografię,
          która nawet dla Ireny Dziedzic byłaby zbyt zachowawcza i pretensjonalne
          "asystentki prowadzącego" z wyuczonymi zapowiedziami w stylu akademii szkolnych,
          a obraz klęski będzie kompletny. Polsat był telewizją, która bardzo długo tkwiła
          w okowach kompletnej amatorszczyzny i podobnie badziewiastych realizacyjnie
          programów produkowała całą masę ("Miss Telewizji" z tym samym reżyserem O., ale
          także żenujące kabarety z Petersburskim Juniorem, teleturnieje robione na
          kolanie typu Kalambury itd.). Dopiero powstanie TVN-u wymusiło na Polsacie
          profesjonalizację realizacji tv. Reasumując, Pana prowadzenie było całkiem
          niezłe i raczej szkoda, że wysiadł Pan z zawodu zapowiadacza. Warto dodać, że
          jeśli chodzi o finanse, na pewno stracił Pan bardzo, bo jest to profesja, w
          której dzisiaj gdy jest się czynnym (tzn. regularnie pokazywanym na ekranie i
          omawianym przez portale plotkarskie) zarobienie 100.000 zł netto miesięcznie
          jest osiągnięciem kompletnych leniuszków. Pozdrawiam
          • mariuszszcz Re: 28.07.09, 02:14
            No nie była to moja profesja, ani moja grupa krwi, a żądny kasy nie jestem.
            Jednak pisanie daje mi najwięcej satysfakcji. Co do profesjonalizmu Polsatu -
            zgadzam się, że to poziom TVN wymusił zmiany. Znana jest anegdota, jak
            adaptowano biurowiec przy Alei Stanów Zjednoczonych w Wawie na studio
            telewizyjne i Solorz się zainteresował, co tam się robi. Mówią mu: Panie
            prezesie, potrzebne są jeszcze pieniądze na światło, które musimy i postawić, i
            zawiesić na suficie - kilkanaście reflektorów.
            - Światło? A nie możecie kręcić tych programów w dzień?

            Serdeczności, Szcz.
            • zielka Re: Na kazdy temat 01.08.09, 18:39
              To sobie z ciekawosci poszukalam Panskich rzeczy na youtube, i jest
              jakis wywiad z Wioletta Villas - doprawdy, nie ma sie czego
              wstydzic! Ogladanie jest dosyc trudne z innego powodu - Pani
              Wioletta na kazde pytanie odpowiada odwolujac sie do Boga, i czyni
              to cala rozmowe dosc malo informatywna, ale radzi Pan sobie
              swietnie.

              To co, wrzuci Pan te Joanne Domine? smile
              • zielka Re: Na kazdy temat 01.08.09, 18:40
                Jadwige, pardon !
        • anahella Re: żenuące programy telewizyjne 08.08.09, 00:31
          mariuszszcz napisał:

          > kolega nagrał mi z archiwum Polsatu taki słynny
          > docinek Na każdy temat z marca 1996 roku z panią Jadzią Domino
          > z klubu
          > sado-maso. Nawet myślałem, że mógłbym jakieś fragmenty włożyć
          > na you tube, ale
          > jak zobaczyłem to po tylu latach - nie mogłem uwierzyć;
          > pełen obciach jeśli
          > chodzi o moje zachowanie.

          Jadzia Domino! (Domina?) Niech Pan koniecznie wrzuci to na Youtube, toż to
          klasyka rodzącego się wtedy w Polsce gatunku.

          Jadzia była wtedy na topie. Pracowałam w tygodniku, który napisał o niej krótki
          tekst (niesłusznie zwany reportażem), fotograf pojechał do niej zrobić jej kilka
          fotek, wrócił po jednym dniu, rzucił w fotoedycji na stół kilka rolek (wtedy
          robiło się slajdy, nie cyfrowo) i zarzekł się, że nigdy więcej takiego zlecenia
          nie weźmie. Okazało się, że prze wiele godzin ta pani prężyła się przed nim
          nago, mimo że on chciał ją sfotografować tylko w ubraniu... Potem zobaczyłam ją
          w jakimś innym programie, kilka lat później, przekwalifikowała się ze
          specjalistki sado-maso na wróżkę i jasnowidzącą.

          > W sumie programu i jego idei źle bym nie ocenił

          Idea była super. Wykonanie? A mieliście się od kogo uczyć? To była zupełnie nowa
          jakość. Trochę tylko śmieszył ten helikopter na budynku Polsatu. Wtedy Polsat
          mieścił się w peerelowskim biurowcu przy Al. Stanów Zjednoczonych na warszawskim
          Gocławiu i nikt nie miał wątpliwości, że żaden helikopter nigdy tam nie
          wylądował. smile
    • emarcki Alicja Resich-Modlińska 18.07.09, 12:36
      "Misz-Masz". Albo coś podobnie brzmiącego. Autorka robiła za gwiazdę tegoż
      programu, kamera była na nią. Problem, że autopromocja poprzez odczytywanie na
      antenie "listów od zachwyconych widzów", głupawe plotki "z wielkiego świata" czy
      ni to śmiechy, ni beknięcia autorstwa Pani A.R-M. nie mogły tego gniota uratować.
      W ogóle zastanawia - jak to mozliwe, że tak nijaka osobistość była na etatcie tv?
      • pizza_adoloran Re: Alicja Resich-Modlińska 25.07.09, 22:13
        emarcki napisał:

        > jak to mozliwe, że tak nijaka osobistość była na etatcie tv?

        Hehe a teraz co masz? Kammel, Richardson, Kraśko, Rusin, Brzózka, Kurzajewscy...
        "jak to możliwe, że..."

        Układy i układziki, a jakże. Przecież nie umiejętności dziennikarskie.
        • emarcki Re: Alicja Resich-Modlińska 27.07.09, 21:01
          Kraśki wywodza się z dużego rodu telewizyjnego, tych pleców nie przeskoczysz. W
          pamiętnikach M.Brandysa jest złośliwa, mniemam szczera diagnoza, skąd ich
          /pleczystych "talentów"/ taki wykwit - stare czasy i srawdzona recepta, utykanie
          "swoich".

          Jaką radę dałbym wszystkim zawiedzonym? Aktualnie nie posiadam TV, słucham
          głosów radiowych, które mi odpowiadają /Trójkowi/ albo szperam w necie. I czuje
          się zdrowszysmile
          • pizza_adoloran Re: Alicja Resich-Modlińska 27.07.09, 21:43
            emarcki napisał:

            > Kraśki wywodza się z dużego rodu telewizyjnego, tych pleców nie przeskoczysz.


            Ależ ja to wiem doskonale, właśnie stwierdzam fakt, że większość ludzi,
            pracujących w mediach, do owych mediów dostała się przez rodzinę, znajomości,
            układy, dupę itp.

            Jako jedną z niewielu "układowych" toleruję Grażynę Torbicką, której kiedyś nie
            lubiłem, ale może dlatego że na tle obecnych "gwiazd" wypada całkiem normalnie,
            jakoś się do niej przyzwyczaiłem. Zresztą, obecnie też nie poświęcam wiele czasu
            telewizji. I - z tego, co orientuję się, włączając pudło okazyjnie - niewiele
            tracę.
    • easy321 Re: żenuące programy telewizyjne 01.08.09, 14:56
      A ja pamietam Zwariowana Forsę - taki program gdzie za pieniadze
      ludzie sprzedawali sie niemalze i sie frajerzyli. To bylo zenujace
    • kasia-kropka Re: żenuące programy telewizyjne 03.08.09, 23:50
      ja pamiętam taki teleturniej który prowadził Wojciech Pijanowski
      (mam nadzieję ze nie przekręciłam danych). Była plansza z numerami
      prowadzący rzucali w nią kulkami z plasteliny i pod każdym numerkiem
      bylo pytanie na które tzreba było odpowiedziec tak lub nie
      • pasik Re: żenuące programy telewizyjne 05.08.09, 12:08
        kasia-kropka napisała:

        > ja pamiętam taki teleturniej który prowadził Wojciech Pijanowski
        > (mam nadzieję ze nie przekręciłam danych). Była plansza z numerami
        > prowadzący rzucali w nią kulkami z plasteliny i pod każdym numerkiem
        > bylo pytanie na które tzreba było odpowiedziec tak lub nie

        Szczęśliwy rzut
        pamiętam oglądałam.
        Przez długi czas Pijanowskiego kojarzył mi się tylko z teleturniejami
        • icy87 Re: żenuące programy telewizyjne 07.08.09, 16:43
          Nie było przypadkiem pewnego programu dla młodzieży w TVN rano. "I-
          ha-ha" czy jakieś inne rżenie. Dzwoniło się do nich. Chyba jakieś
          konkursy i inne pierdoły... ?
          • super.kolo Re: żenuące programy telewizyjne 10.08.09, 10:56
            I hahaha-to był Pan Japa-z tego durnego programu 5-10-15,prowadził jakiś debilny konkurs,naiwniacy dzwonili i musieli ułożyć układankę mówiąc np. ":stop-1,stop-10",mogli wygrać płyty CD,hehe.
            • piotrekbe Re: żenuące programy telewizyjne 18.08.09, 23:25
              Żaden pan japa tylko program tvn "Twoj problem nasza głowa". prowadziła go Agnieszka Wróblewska, dzis dalej w tvn, jakies telegry prowadzi.
        • el_arosa Re: żenuące programy telewizyjne 12.08.09, 19:25
          O, to byla najwieksza zenada - scenografia, w ogole sam pomysl
          rzucania kulka z plasteliny...
    • super.kolo Re: żenuące programy telewizyjne 10.08.09, 10:58
      W sobotę rano przy innym programie (jako dodatek) prowadzony był aerobik przez
      trzy fajne laski (jedna była vice miss) w getrach.
      • jedzoslaw Re: żenuące programy telewizyjne 13.08.09, 02:28
        "Na każdy temat" nie było żenujące, ot, po prostu pionierski program, bo prawdziwych talk-show wcześniej w Polsce nie było (ewentualnie na Jedynce "100 pytań do...", ale nie był to do końca talk-show w zachodnim rozumieniu).
        Co do "I-ha-ha" to nie prowadził tego pan Japa tylko jeden z młodych TVN-owskich dziennikarzy, który obecnie prowadzi program motoryzacyjny "Na osi" w TVN Turbo- Sławomir Sochacki. Nawet to nie było głupie, tytuł programu brzmiał "Twój problem, nasza głowa", a "i-ha-ha" miało być specyficznym powitaniem wink Z kolei pan Japa prowadził bodaj "Telepuzzle" w 5-10-15, a tam dzieciaki dzwoniły, zmieniając układ puzzli za pomocą klawiszy telefonu.
        Z kolei obok "rzucania kulkami plasteliny" (a to nie była plastelina tylko rzutki z przyssawką) były też "Kalambury", prowadzone najpierw przez W.Pijanowskiego, a potem przez Wojciecha Malajkata. Pierwszy program leciał na Dwójce, drugi na Polsacie mniej więcej w połowie dekady ("Kalambury" do ok.1998r.).
        Do mniej udanych programów zaliczyć też można "Kręć z nami", emitowany tylko w pierwszej połowie 1998 roku. Prowadzony przez T.Rossa i Briana Scotta- ludzie kręcili na VHS własne wersje reklam TV bądź robili kopie istniejących spotów. Bywało nawet zabawnie, nie zapomnę np. kopii reklamy Fanty z młodymi Włochami łapiącymi kroplę Fanty od dziewczyny w oknie, którą potem zastąpiła w innym oknie jakaś stara kobieta, licząca na podobną adorację ze strony chłopaków smile Ubaw był z tego amatorskiego filmiku po pachy smile
        "Zwariowana forsa"- emitowana od 1998 do 2000. Okropne i wkurzające, podobnie jak ten facet w żółtej, żarówiastej kurtce, co szastał tysiącem złotych i np. żądał w zamian, aby jakiś koleś pozwolił sobie pociąć nowe jeansy (choć wciąż podejrzewam, że ci ludzie byli podstawieni).
        • gazeta.mi.placi Re: żenuące programy telewizyjne 13.08.09, 09:16
          Pamiętam "Zwariowaną forsę"-raz chłopak musiał poprosić na ulicy 10 dowolnych
          dziewczyn (wszystko oczywiście w odpowiednim czasie)
          o zdjęcie i danie mu.....biustonosza...
          Innym razem (w zimie) kandydat musiał rozebrać się (nie pamiętam czy do naga czy
          slipek) i przebiec parę metrów po śniegu do sklepu.
          I "Drops" oraz "Ziarno" w sobotni poranek.
          • lesialesia Re: żenuące programy telewizyjne 16.08.09, 00:44
            a co to za program był w którym taka dyskotekowo poubierana pani (m.jeżowska??)
            wybierala jedną sposród wielu ulożonych przed soba kaset magnetofonowych przy
            pomocy takiego patyka z owłosieniem na końcu. tam chyba dzwonili sluchacze a
            kasety byly nagrodami.
            ktos moze to pamieta??
            • marchewka.z.groszkiem Re: żenuące programy telewizyjne 16.08.09, 18:15
              Czyżby nikt nie wspomniał (a może przeoczyłam...)nieśmiertelnego "Idź na całość"
              i kota "Zonka"?smile)) Niedzielny wieczór bez postępnych namów Chajzera to już nie
              to samo...smile Polsat w kółko powtarzał też "Piramidę" i "Kalabury" z Gąsowskim, a
              TVN zdobywał wrażliwe serca "Wybacz mi" i "Urzekła mnie twoja
              historia"...Przepadła gdzieś "Ale plama" z Rewińskim, z programów dziecięcych
              pamiętam hasło "Twój problem-nasza głowa!", też chyba na TVN.
              • gazeta_mi_placi Re: żenuące programy telewizyjne 17.08.09, 11:05
                marchewka.z.groszkiem napisała:

                > Czyżby nikt nie wspomniał (a może przeoczyłam...)nieśmiertelnego "Idź na całość
                > "
                > i kota "Zonka"?smile)) Niedzielny wieczór bez postępnych namów Chajzera to już nie
                > to samo...smile Polsat w kółko powtarzał też "Piramidę" i "Kalabury" z Gąsowskim,
                > a
                > TVN zdobywał wrażliwe serca "Wybacz mi" i "Urzekła mnie twoja
                > historia"...Przepadła gdzieś "Ale plama" z Rewińskim, z programów dziecięcych
                > pamiętam hasło "Twój problem-nasza głowa!", też chyba na TVN.

                Pamiętam "Idź na całość".
                Z "Wybacz mi" miałem niezłą polewkę big_grin
                Ruda laska,która prowadziła ten program (Anna (?) Maruszeczko) godziła zwaśnione
                strony.
                Do programu zgłaszali się ci co chcieli kogoś przeprosić.
                Wysyłano przez telewizję bukiet kwiatów i pytano czy przepraszana osoba wie od
                kogo? Raz jedna laska (musiała mieć swoją drogą wielu wrogów) dopiero za
                czwartym razem trafiła od kogo bukiet smile
                Innym razem były mąż (musiał być bardzo zdesperowany swoją drogą) chciał
                przeprosić żonę,ale się nie dała smile
                Pani prowadząca była rozczarowana.I jeszcze młody chłopak który przepraszał
                swojego sąsiada w starszym wieku za palenie na klatce (to akurat było miłe swoją
                drogą).
                "Kalambury"-chyba najnudniejszy program jaki może być i aktorki sztucznie
                podniecające się i niemal piszczące gdy udało im się coś odgadnąć-ŻENADA!
                I jeszcze program młodzieżowy LUZ - bardzo brzydką,chudą i
                w okularach blondynką-prowadzącą (musiała być córką kogoś z
                telewizji,bo w inny sposób taki pasztet nie mógł się tam dostać).
                Gadali głównie o seksie,ginekologu i antykoncepcji.
                I jeszcze program dla młodzieży "13-latki" prowadzony przez Katarzynę Dowbor.
                Piosenka do tego programu musiała zostać zmieniona,bo rodzicom nie podobał się
                refren:
                "Nie słuchaj ojca,nie słuchaj matki-weź się do gry a wygrasz Ty smile "

                • maciejka_04 Re: żenuące programy telewizyjne 22.08.09, 13:29
                  Żenująca jest twoja wypowiedź. Akurat Luz był bardzo fajnym i ciekawym programem
                  na tamte lata.
                  A gadanie o seksie, ginekologu i antykoncepcji to chyba nic złego. Tym bardziej
                  żę z dzieciakami wtedy nikt nie chciał o tym gadać. Uważasz że to coś złego że
                  należy młodzież uświadamiać?
                  Nie wiem czy pamiętasz ale właśnie LUZ zaczął zwracać uwagę na osoby na wózkach
                  (Wojna z 3 schodami). To właśnie w Luzie można było zobaczyć nowe teledyski i
                  ogólnie posłuchać jakiejś normalnej muzyki.

                  BTW zapomniałeś dodać iż ta "bardzo brzydka, chuda i w okularach
                  blondynka-prowadząca" mogła przespać się z kimś z szefostwa TVP żeby dostać angaż.

                  Dziś Kalambury wydaja mi się żenujące. Ponad 15 lat temu oglądało się to bo było
                  czymś innym niż zmierzła TVP 1 czy TVP 2.
                  • gazeta_mi_placi Re: żenuące programy telewizyjne 22.08.09, 16:15
                    maciejka_04 napisał:

                    > Żenująca jest twoja wypowiedź. Akurat Luz był bardzo fajnym i ciekawym programe
                    > m
                    > na tamte lata.
                    > A gadanie o seksie, ginekologu i antykoncepcji to chyba nic złego. Tym bardziej
                    > żę z dzieciakami wtedy nikt nie chciał o tym gadać. Uważasz że to coś złego że
                    > należy młodzież uświadamiać?
                    > Nie wiem czy pamiętasz ale właśnie LUZ zaczął zwracać uwagę na osoby na wózkach
                    > (Wojna z 3 schodami). To właśnie w Luzie można było zobaczyć nowe teledyski i
                    > ogólnie posłuchać jakiejś normalnej muzyki.
                    >
                    > BTW zapomniałeś dodać iż ta "bardzo brzydka, chuda i w okularach
                    > blondynka-prowadząca" mogła przespać się z kimś z szefostwa TVP żeby dostać ang
                    > aż.
                    >
                    > Dziś Kalambury wydaja mi się żenujące. Ponad 15 lat temu oglądało się to bo był
                    > o
                    > czymś innym niż zmierzła TVP 1 czy TVP 2.

                    Nie wiem-może było o czymś więcej niż tylko ginekolog
                    i antykoncepcja-nie będę się kłócił,ale właśnie przez tę prowadzącą nie
                    obejrzałem więcej niż 2-3 odcinków (już sama jej osoba działała na mnie
                    antykoncepcyjnie sad

          • azjak Re: żenuące programy telewizyjne 31.12.09, 22:13
            Tadeusz Ross - Zulu Gula, Zaorski i Kryszak - Polskie ZOO.
            • jedzoslaw Re: żenuące programy telewizyjne 19.12.11, 17:05
              azjak napisała:

              > Tadeusz Ross - Zulu Gula, Zaorski i Kryszak - Polskie ZOO.

              Ja akurat uważam obydwa programy za ciekawą, jak na owe czasy satyrę smile
    • gazeta_mi_placi Re: żenuące programy telewizyjne 19.08.09, 10:03
      Jak mogłem zapomnieć: "Pierwszy krzyk".
      Koszmarny serialik dokumentalny o porodach gdzie babki darły się jakby je kto
      żywcem ze skóry obierał uncertain
      Ale podobno dostawały siano za udział w tym.
      Od tego serialu można było dostać jakiejś traumy porodowej na lata.
    • fleshless oferta telewizjna jest co do zasady żenująca - 21.08.09, 23:59
      większy sens robić katalog tego, co się tej zasadzie wymyka.
      • heca7 Re: oferta telewizjna jest co do zasady żenująca 22.08.09, 23:17
        Pamiętam jak w czasie Czaru Par po zakończeniu kolejnej konkurencji do Ibisza
        podeszła przysadzista uczestniczka i doniosła na inną. Że ta oto kiedy były
        schowane pod namiotami wystawiła dołem czubek pantofelka i jej mąż zgadł gdzie
        jest! Oczywiście rywale spadli w tej konkurencji na sam dół. Takie to były
        wielkie emocje!
        • meduza7 Re: oferta telewizjna jest co do zasady żenująca 04.09.09, 22:01
          Pijanowski jakieś trzy lata temu próbował powrócić z teleturniejem o nazwie
          bodajże "Ryzyko". Nakręcono tego jeden pilotażowy odcinek, a w zasadzie dwa -
          jeden z Pijanowskim jako prowadzącym, a drugi z jakimś innym facetem (pytania
          identyczne, tylko prowadzący inny). Ostatecznie teleturniej nie wszedł do
          produkcji, puszczono tylko ten pilotażowy odcinek, chyba 1 maja 2006. Wiem, bo
          brałam udział w nagraniu, w charakterze "uczestniczki" - nagród żadnych nie
          było, zapłacono nam po prostu stawkę za dzień nagrania. Ale było fajnie smile
          • gazeta_mi_placi Re: oferta telewizjna jest co do zasady żenująca 05.09.09, 10:52
            A jaka stawka?
    • matti_hautameki Re: żenuące programy telewizyjne 23.09.09, 01:53
      Teleexpress Junior - prowadziła to Beata Chmielowska i jakiś chłopak. Na końcu
      obowiązkowo musieli przybić sobie piątkę.

      Koncert Życzeń w Domowym Przedszkolu w piątki. Kamera przesuwała się kolejno po
      zdjęciach ukochanych wnuczek i wnusiów, a lektor czytał życzenia od babć i dziadków.

      Wieczór z Alicją i program, który prowadziła Domagalikowa, nazywało się to chyba
      'Męski Striptiz'.

      • meduza7 Re: żenuące programy telewizyjne 23.09.09, 10:24
        Ja myślę, że pod względem żenady, to programy lat dwutysięcznych przebijają
        stawkę... Big Brother i jego klony, wszelkie gwiazdy
        tańczące/śpiewające/występujące w cyrku i co tam jeszcze. Telewizja celebrytów.
        Programy lat 90-tych mogły być żenujące ze względu na swą nieporadność, brak
        fachowości w przygotowaniu, czy skromne fundusze, które na niewiele pozwalały
        (wspominane nieraz ubóstwo scenografii itp.). Teraz jest to żenada tworzona
        fachowo za ciężkie pieniądze.
    • paniskoklex film ,,kryminalny,, życie na gorąco 31.10.09, 15:45
      o redaktorze maju, czy jakoś tak ... dramat nie kryminał
      • jedzoslaw Re: film ,,kryminalny,, życie na gorąco 11.12.09, 22:09
        paniskoklex napisał:

        > o redaktorze maju, czy jakoś tak ... dramat nie kryminał

        To był serial sensacyjny, ale pochodzący z lat 70.
    • there.there Re: żenuące programy telewizyjne 31.10.09, 16:44
      pamiątem taki teleturniej w tvp2 z mniej więcej połowy lat 90, prowadzony przez wysokiego redaktora, który współprowadził też program motoryzacyjny Auto na dwójce. Rzecz polegała na hmm no własnie, jakby to powiedzieć...grze w ping ponga? za pomocą joysticków przy takim dużym błyszczącym zielono-żółtym stole. Zawodnicy odbijali między sobą jakieś światełko i chyba były jeszcze jakieś pytania. Jak ktoś pamieta tytuł i sens tego programu to bede wdziecznysmile

      teleturniej tvp2, w którym motywem przewdonim był ...kangur a zawodnicy skakali po jakimś polu jak kangury niczym pionki na grze planszowej. Do wygrania był samochód

      telewizja wisła, czyli odbierany na południu Polski przyszły element składowy tvn - prowadzony przez Rysia z Klanu program, w którym zawodnicy grali w ...oczko? pokera? Realizaja żenującabig_grin a emocje wielkie chyba tylko dla mnie, bo mialem wtedy około 10 latsmile

      i wracamy do dwójki - spotkania z balladą - chryste jak ja tego nie znosiłem...

      polsat - teleturniej piramida - początkowo prowadzony przez huberta urbanskiego (był to chyba jego debiut w tv). Program poramida był zdaje się cenionym na swiecie formatem, ale usypiająca realizacja polsatu, wraz z dekoracjami z tektury popsuła efekt
      • arcadios1987 Re: żenuące programy telewizyjne 11.12.09, 19:45
        Ten program, w którym grano w elektronicznego ping-ponga nazywał się po prostu "Gra". Był to bodajże jeden z pierwszych teleturniejów z tak zaawansowaną technicznie oprawą w polskiej TV smile Wszystko sprowadzało się do gry w "pingla" oraz odpowiadaniu na pytania z wiedzy ogólnej (nie pamiętam już kiedy trzeba było odpowiadać, bodajże po stracie "piłki") Nagrodą były spore sumy i oczywiście samochód osobowy (tradycyjnie poldek caro 1.6 z wypełnionym wszelkim dobrem bagażnikiem smile ) Charakterystycznym ubiorem zawodników były kolorowe dresy, niektórzy, aby się wyróżnić zakładali różne dziwne czapki i stosowali nietypowe dodatki.


        "Na każdy temat" to nie był zły program. Wiadomo, że wszystko to wyglądało nieco sztucznie, bo był to pierwszy taki show w nowej Polsce, ale przecież pomysł nadal jest niejako kontynuowany. Dziś mamy "Rozmowy w toku" gdzie zapraszane są równie nieszablonowe osobowości.

        Pamiętne z tych czasów jest to, w jaki sposób należało wysyłać zgłoszenia do programów - oczywiście na kartkach pocztowych smile









      • jedzoslaw Re: żenuące programy telewizyjne 11.12.09, 22:17
        > teleturniej tvp2, w którym motywem przewdonim był ...kangur a zawodnicy skakali
        > po jakimś polu jak kangury niczym pionki na grze planszowej. Do wygrania był s
        > amochód

        To były "Duety do mety"

        > i wracamy do dwójki - spotkania z balladą - chryste jak ja tego nie znosiłem...

        Niestety, leciało jeszcze do niedawna. To miała być kontynuacja programu o tej samej nazwie, który w latach 70. był bardzo popularny i naprawdę na poziomie. To, co powstało później to żałosne i wulgarne popłuczyny.
    • julka_z Re: żenuące programy telewizyjne 05.12.09, 22:35
      Z żenujących pamiętam Va banque z Kazimierzem Kaczorem ale to w sumie przełom.
      Bardziej ambitny Miliard w rozumie z Januszem Weissem
      • there.there Re: żenuące programy telewizyjne 20.12.09, 21:08
        Va Banque był popularny na całym świecie. Osobiście nie wiem co w tym programie żenującego. Mnie wkurzało tylko odpowiadanie pytaniami.
        • xenia1978 Re: żenuące programy telewizyjne 18.12.11, 19:38
          No i jeszcze gra "Okręty" w niedzielę. Prowadzacy przebrany za pirata smile
          " Na każdy temat " to był fajny program, chociaż trochę mnie męczyła ta maniera prowadzacego.
Pełna wersja