donmari-2
03.07.09, 20:54
Powinno się(a myślę, że nawet trzeba) wspomnieć o kulcie Zachodu,
który nastał po obaleniu komuny. Jak ktoś miał coś sprowadzonego z
Zachodu to był bogiem. Masowo wyjeżdżało się na Zachód turystycznie
na Zachód, głównie do Francji. Dzieciom coraz częściej nadawano
zachodnie imiona(jako że przesiaduję bez przerwy na forum
imienniczym) Wielu emigrowało do Stanów(np część mojej rodziny spod
Białegostoku). No i wyjazdy na saksy do Niemiec gdzieś do połowyt
lat 90, tak jak teraz do Anglii). A jak Wy oceniacie to zjawisko?