Lata 90te kontra pierwsza dekada XXI wieku

08.07.09, 13:01
Witam. Jak uważacie, w czym te dwie dekady się od siebie różnią, w czym XXI
wiek jest lepszy a w czym gorszy od lat 90tych i nawet 80tych?

Ja uważam, że zmieniło nam się nieco społeczeństwo, ludzie stali się bardziej
zamknięci, obojętni, wredni, chamscy, zachłyśnięci zachodem. Mlodzież i moi
rowiesnicy w 3/4 też "zeszli na psy". Co 5 lat młodsi to gorsi, widzę dobrze
na swoim podwórku. Kiedyś nie było łysków osiedlowych przesiadujących pod
klatkami i gadających tak, ze nawet w łazience słychać.

Filmy polskie się nie zmieniły. Fajne pomysły realizowane w dość kiepski
sposób. Muzyka nam się zepsuła, nastała era shit hopu i shit popu, marne
kalkowanie zachodu. Weszliśmy do UE i niby miało być lepiej, a ja wcale tego
nie odczuwam. Dla mnie jest gorzej. Moze to takdlatego, ze w 90tych bylem
dzieckiem...
    • marajka Re: Lata 90te kontra pierwsza dekada XXI wieku 08.07.09, 18:41
      Skoro byles dzieckiem, to skad wiesz, ze bylo lepiej, ludzie milsi itp.? Dzieci
      widza swiat inaczej. A z ta mlodzieza to naprawde przegiecie...Juz od
      starozytnosci mlodziez z pokolenia na pokolenie jest uwazana za coraz
      gorsza...Ja widze sporo zmian na lepsze.
      • donmari-2 Re: Lata 90te kontra pierwsza dekada XXI wieku 08.07.09, 21:50
        Na pewno jest bardziej nowoczesna technologia. Kto w latach 90-tych
        słyszał o iPodach czy Mp3 Jestem rocznik 91, lata 90 to , podobnie
        jak w przypadku Autora wątku, lata mojego dzieciństwa. Jest teraz, w
        przeciwieństwie do ubiegłej dekady, więcej fajnych ciuchów. Jest
        większa otwartość na różne sprawy odbiegające od ogólnie przyjętych
        norm. Zmieniło się podejście do dzieci. Ale też wtedy, w latach 90-
        tych, nie było IMO takiej pogoni za kasą, karierą. Nie było tego
        całego 'cukierkowego' kiczu, tej tandety. Tego całego konformizmu,
        zakłamania. Wszystko było bardziej swojskie(np jedzenie)Teraz na
        rynek wchodzi żywność zmodyfikowana genetycznie-dla mnie paranoja.
        Inny był też styl ubierania się-ubiór nie był tak wyzywający, były
        skromniejsze ciuchy-teraz wszystko przeładowane cekinami, i innymi
        świecidełkami-w sklepach szukam ubrań bez świecidełek, ale trudno
        coś znaleźć. Inne było też pojęcie minispódniczki-
        kiedysiejsza "miniówka" sięgała przed kolana, dzisiaj widać spod
        niej majtki, niestety
        • aiczka Re: Lata 90te kontra pierwsza dekada XXI wieku 09.07.09, 12:16
          Oczywiście, że moda się zmienia, ale nie zgodziłąbym się z tym, że akurat teraz
          ubranai stały się specjalnie bardizej krzykliwe. To w latach dziewięćdziesiątych
          mieliśmy pierwszy atak kolorów "neonowych", pamiętam takie lato, podczas którego
          wszystko było pomarańczowo-jabłkowe (w wersjach neonowych oczywiście).

          Podobnie nie zgodze się jeśli chodzi o spódniczki mini. Niektórzy tweirdzą, że w
          latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ich popularność spadła. Może to
          prawda, ale to właśnie w latach dziewięćdziesiątych w mojej podstawówce
          "obowiązkowym" elementem stroju galowego była spódniczka mini w kolorze czarnym,
          zrobiona z elastycznego materiału, ledwo zakrywająca pupę. Nie znikły więc zupełnie.
        • stworzenje Re: Lata 90te kontra pierwsza dekada XXI wieku 22.03.10, 18:22
          donmari-2 napisała:

          Inne było też pojęcie minispódniczki-
          > kiedysiejsza "miniówka" sięgała przed kolana, dzisiaj widać spod
          > niej majtki, niestety

          podobnie jak spodnie biodrówki - to były biodrówki w latach bodajże 70-tych
          czyli do pępka,tam gdzie biodra. Te wypromowane parę lat temu z nazwy są
          biodrówkami,bo z wyglądu łonówkami uncertain.
      • coal_w Re: Lata 90te kontra pierwsza dekada XXI wieku 13.07.09, 13:22
        Tak naprawde to nawet mi nie chodzi o dzieci i mlodziez tylko osboby ciut
        mlodsze ode mnie 20-23 letnie i pijackie tałatajstwo osiedlowe. 15 lat temu na
        osiedu nie było takich problemów jak teraz.
    • zakletawmarmur Re: Lata 90te kontra pierwsza dekada XXI wieku 23.01.10, 00:34
      > rowiesnicy w 3/4 też "zeszli na psy". Co 5 lat młodsi to gorsi,
      widzę dobrze
      > na swoim podwórku. Kiedyś nie było łysków osiedlowych
      przesiadujących pod
      > klatkami i gadających tak, ze nawet w łazience słychać.

      Każdemu się wydaje, że następne pokolenie jest gorsze.

      Ja mieszkałam w dużym mieście, w pobliżu były dwa duże blokowiska,
      na których mieszkało dużo skinheadów, którzy tłukli się z wszelkiej
      maści przedstawicielami innych subkultur np. z pancurami.

      Poza tym Ci z jednego osiedla nie lubili tych z drugiego. Raz jedni
      odwiedzali drugie osiedla, później tamci się mścili. Jeśli pojawił
      się ktoś obcy to potrafili Cię zatrzymać i przepytać skąd jesteś.
      Nawet dziewczynie mogło się oberwać.

      No i do tego dochodziły jeszcze wojny kibiców! GKS kontra RUCH.
      Pamiętam jak raz grupa takich kiboli goniła nas z tulipanami w
      dłoni.

      A to była jedna z bezpieczniejszych dzielnicsmile

      Teraz czuje się bezpieczniej. Mam wrażenie, że młodzi ludzie
      postawili bardziej na zabawę niż przemoc. Mają też więcej możliwości
      spędzania wolnego czasu (w tym komputer). Doszły przez to inne
      problemy, ale i tak wole to, niż brutalność.

      Jeśli chodzi o spotkania na ławeczce pod blokiem, to w
      dziewięćdziesiątych latach też tak było, tylko ekipa innasmile
    • paco_lopez Re: Lata 90te kontra pierwsza dekada XXI wieku 27.01.10, 13:50
      ja w latach dziewięćdziesiatych wchodziłem w dorosłość i cieszę się
      ze takie czasy przezyłem w najlepszym okresie życia kazdego
      człowieka. koniec wieku to dekadencja po całości. muzyka rockowa
      dziewczyny, beztroskie wakacje. początek wieku to juz nie to samo co
      koniec wieku, bo klimat dekadencki umyka. tez naturalne jest, że
      style popularne i cenione w jednej dekadzie ida do lamusa w kolejnej
      i ludzie przerzucają sie na coś przeciwnego. co więcej młodzież
      zmieniła się i czasem o 10 lat młodsi ode mnie ludzie zachowują się
      jak moje ciotki - dziwne ?? wcale nie nie jest mi gorzej od wejścia
      do unii. w latach dziewięćdziesiątych my młokosi bylismy bardziej
      amerykańscy od amerykanów. chłopaki składali motocykle HD w garażach
      i słuchali the cult. myślę ze obecna dekada będzie w klimacie
      zwrotem do lat dziewięćdziesiatych tak jak poprzednia do
      osiemdziesiątych. ludzie bardziej zamknieci obojetni i niemi
      dlatego, ze wiecej pisza na forach i portalach niz rozmawiają ze
      sobą. dzien ma nadal 24 godziny a podstawa to sprawdzic skrzynke i
      odpowiedziec na maile. kto miał taki tryb w końcu wieku ??? prawie
      nikt. było jeszcze przedinternetowo zdecydowanie, a teraz
      zdecydowanie internetowo. za iles tam lat ocenią, ze była to zmiana
      epokowa charakterystyczna dla przełomu wieku XX i XXI. naprawde nie
      ma sie co zastanawiac czy lepiej byc tu w latach 90-2010 czy 1950-
      1980. to jest duza róznica jakosciowa. ludziom sie w głowach
      przerwaca i narzekają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja