Dodaj do ulubionych

Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :)

01.08.09, 15:24
Pamietacie?
A na plakacie Nick z Backstreet Boys smile
Jakie macie wspomnienia z czasopism dla mlodziezy?
Obserwuj wątek
    • lynettes Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 01.08.09, 21:34
      to były moje kultowe gazety, kupowałam każdy numer i zbierałam je,
      nie wyrzucałam, lubiłam potem do nich wracać; najfajniejsze były
      foto story, ostatnio z ciekawości zajżałam do bierzącego numeru
      Dziewczyny, albo ja stara albo ta gazeta zmarniała bo uznałam, że
      jest naprawde nudna, wydaje mi się, że kiedyś miała lepszy poziom,
      co do Bravo Girl nie mam porównania bo nie widziałam, to jeszcze się
      ukazuje?
      --
      Fotosesje ciążowe i dzieciaczków

      Zajęcia dla Taty i Dziecka
    • zoofka Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 01.08.09, 22:33
      ja zaczynałam od Dziewczyny. Podbierałam starszej siostrze. Z tej
      gazety dowiedziałam się, co to petting, poznałam zwrot "OK"... ehhh
      Pamietam, że tam było fotostory baaasrdzo niemieckie smile imiona
      bohaterów to Fabian, Sandra itp.
      Pamiętam jak Joanna Horodyńska wygrała konkurs "dziewczyna na
      okładkę" smile

      potem jak sama podrosłam, zaczęłam kupować Popcorn i bravo girl. O
      ile Popcorn wydawał mi się taki lansiarski, to bravo girl od zawsze
      było dla mnie takie plastikowe i głupie smile

      a w końcu przeszłam na Filipinkę. I wtedy czułam się lepsza od tych,
      co to bravo kupowali wink
      --
      ---------------------------
      Kobieto! Akceptuj mężczyzn takimi, jacy są.
      Innych nie ma.
    • dziewczyna-szamana Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 02.08.09, 21:56
      Ja czytałam te muzyczne - Bravo i Popcorn.
      Miałam cały pokój oblepiony plakatami mojego ukochanego zespołu - oczywiście
      wszystkie albo z Brava, albo z Popcornu.
      Z Brava pamiętam rubryke z tekstami - miałam cała kolekcję tych wycinków.
      Fotostory również kojarzę. i do tego nieśmiertelna rubryka z poradami intymnymi
      (na których sie wyedukowałam w tej dziedzinie) i kącik pt "mój pierwszy raz".
      A ktos pamięta takie cudo pt Nasza miss? To była jedna z pierwszych gazet z
      gadżetem.
      chociaż z Brava do tej pory kojarzę jeden gadżet - taki plastikowy wisior w
      miejscem na włożenie zdjęcia swojego ukochanego - pół szkoły wtedy to nosiło...
    • aasiek Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 09.08.09, 15:09
      Tak, Bravo czytywałam u kuzynki, koleżanek, czasem nawet cichaczem wyciułałam
      swoje grosze, bo był wywiad z jakimś ukochanym zespołem, ale podstawą była
      Filipinka. I też, jak jedna z dziewczyn tutaj, miałam się przez to za lepszą od
      tych, którzy namiętnie kupowali Bravo big_grin

      Aha, przypomniała mi się taka rzecz związana z tymi gazetami - kumpela z
      podstawówki kupowała Bravo Girl i Bravo. Jako, że słowo "girl" nie było zbyt
      łatwe do wymówienia (a dla pani z kiosku -do usłyszenia), kumpela ratowała się
      spolszczoną nazwą periodyku (tzn. mówiła, ze chce "Bravo" i "Bravo Dziewczynę"
      smile), co skutkowało tym, ze dostawała "Bravo" i "Dziewczynę". Ech...
      [westchnienie wink]
      --
      If you've lost your faith in love and music
      Oh the end won't be long
    • zakletawmarmur Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 10.08.09, 23:35

      Też czytałam wszystkie te szmatławce w szkole podstawowej. Plakaty
      to było to!!! Gdy tylko pokazywał się numer z BSB lub Kelly Family
      pod kioskiem ustawiały się kolejki małolatów. Najgorzej było gdy z
      dwóch stron plakatu były jakieś fajne zespoły (a przeważnie tak
      robili).

      Gdy byłam starsza słuchałam Oasis, Blur, Garbage. Mało o nich było
      artykułów w tej prasie. Gdy tylko pojawiła sie wzmianka, to
      kupowałam. Oprócz tego w Katowicach była taka angielska księgarnia,
      sprowadzali tam też angielską prasę. Zostawiałam tam wtedy całe
      kieszonkowe. Parę razy udało mi się kupić taką gazetkę poświęconą
      tylko Oasis. Później siedziałam ze słownikiem i tłumaczyłam sobie co
      tam pisze. Żadne uczenie się w szkole angielskiego nie było tak
      owocne jak wtedy tłumacząc gazetki i teksty ich piosenek...

      Fantazjowałam, że kiedyś wyjadę do Anglii i oczywiście Liam się we
      mnie zakochasmile Chciałam się umieć z nim dogadać wiec w głowie
      układałam sobie całe dialogi po angielsku.

      --
      Każda miłość trwa tak długo, na ile zasługuje.
      • azjak Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 02.01.10, 01:38
        Ja pamiętam "Świat Młodych", format i papier jak dzisiejsze dzienniki,
        ale plakaty też były smile. Prozdrowotne było "Jestem", takie bardziej
        ambitne. A "Bravo" - wydanie niemieckie przywiózł mi kiedyś sąsiad z
        zagranicy. Wypasione było, trzy razy grubsze, więcej plakatów i
        dodatków typu tatuaże (love story z techno-babcią swatającą młodych, u
        nas by to nie przeszło).
            • klawiatura_zablokowana Nasza Miss i Cogito 25.08.10, 14:41
              to było całkiem dobre pismo. Pamiętam, że pod wpływem ich artykułu
              zaczęłam słuchać Metalliki (co prawda był we wkładce dla chłopców) i
              pewnie dlatego tytuł wrył mi się w pamięć na zawsze smile Bardzo mi było
              żal, gdy przestało wychodzić.

              Jeszcze Cogito było kultowe, czytałam do matury!
          • pijawka_lekarska Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 14.01.10, 10:10
            Świat Młodych czytywałam jako "młodsza" nastolatka, szczególnie pamiętam listy
            czytelników do redakcji, gdzie młodzi ludzie wykłócali się, czy lepiej słuchać
            metalu, czy Depeche Mode. Pisały też dziewczyny zakochane w New Kidsach :0
            Była swojego czasu taka gazetka Zygzak, były w niej fajne felietony, ciekawostki
            psychologiczne itp. Zaczytywałam się tym również jako "młodsza" nastolatka.
            "Jestem" - poruszała problemy także zdrowotno-urodowe oraz psychologiczne.
            "Bravo" czytane z wypiekami, w tajemnicy przed rodzicami (te artykuły o seksie,
            "mój pierwszy raz itp." Popcorn, Dziewczynę i Bravo Girl sporadycznie kupowałam,
            bardziej sepiłam od koleżanek.
            Osławiona Filipinka, uchodząca za pismo dla "dziewczyn z klasą" - do tej pory
            mam całe stosy numerów z lat 94-99. Leżą gdzieś u mnie i się kurzą, ale nie
            wyrzucę ich za nic smile
            Jeszcze pamiętam "Uśmiech Numeru" -pisemko z dowcipami, które stopniowo
            przekształciło się w gazetkę dla młodzieży. Fajnie było poczytać.
            --
            Nigdy nie kłóć się z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a
            później wykończy doświadczeniem.
    • lineczka77 Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 14.01.10, 18:17

      Popcorn -zdecydowanie smile Było jeszcze, takie czasopismu wydawane pod
      patronatem PCK , zdaje się nazywało się Jestem ( ???) . Dziewczyna -
      incydentalnie, co by uzyskać plakat z wielce romantyczną parą , w który to
      plakat owijało się następnie zeszyty smile
      --
      Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
    • pochodnia_nerona Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 15.01.10, 22:42
      Ponoć gdy pojawiło się na polskim rynku Bravo, matka kupiła mi je, ale z nudów
      zaczęła w pracy przeglądać i oniemiała (jak trafiła na Mój pierwszy raz,
      hehehe). Wydarła odpowiednie kartki, ale koleżanki z pracy powiedziały jej, że
      to bez sensu, więc nie dała mi wcale wink Po latach się dowiedziałam, ale w
      międzyczasie sama już sobie kupowałam. Bravo, Popcorn, Dziewczynę, Bravo Girl.
      Szybko mi się znudziły, bo słuchałam już innej muzyki, niż wałkowany w kółko pop
      i potem techno-dance. Wtedy spadły mi łuski z oczu i zaczęłam czytać Filipinkę.
      Ale kosmetycznych nowinek wypatrywałam w dorosłych gazetach, czyli Twoim Stylu,
      Claudii (tam też był "gorący" kącik), albo w Naszej Miss. Jestem tez było fajne,
      no i z fajnym przesłaniem.
      Ech. Wszystko potem na psy zeszło sad
        • shiva772 Re: Zarzewie i Płomyk 06.02.10, 22:59
          Nikt nie wymienił Zarzewia? Wychodziło kilka lat/może miesięcy -
          kupywałam każdy numer - co 2 tygodnie - mieli przedruki plakatów z
          Bravo niemieckiego. Jakim to szokiem było dla mnie gdy kupiłam
          pewien numer i okazało się że to już ostatni sad Do dziś pamiętam że
          byłam załamana. Świat młodych - rewela - komiks na końcu,
          łamigłówki, listy od czytelników- też raz mój wydrukowali nawet go
          gdzieś mam. Potem kupywałam Dziewczynę - mam do dziś schowany jeden
          rocznik - rocznik pierwszy z Horodyńską właśnie, Popcorn
          obowiązkowo, Bravo i Filipinkę. Jeszcze Płomyk - złozyłam sobie
          cały Brulion Bebe Musierowicz - był drukowany w środku, powieść do
          składania smile))
          --
          Purysto językowy! Piszę 60 słów na minutę i zdarzają mi się błędy.
          Rzeczowych nie popełniam wink
    • silverrfox Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 12.02.10, 23:59
      Przypomniały mi się kolejne tytuły:

      1) Mega star - format lekko większy niż standardowe A4, fajnie wydany, głównie o zespołach. Sporo było plakatów, naklejek, tatuaży.. Do tej pory pamiętam numer z Kukulską na okładce i z tatuażami Spice Girls smile

      2) Fan magazyn - chyba podobne do Mega Staru, trochę gorszy papier, pamiętam, ze było tam sporo 'ogłoszeń drobnych'.

      3) Star Poster Fantasy - kopia niemieckiego tytułu, zaledwie kilka kolumn o zespołach, poza tym same plakaty, sporo bardzo dużych smile
    • dorisn Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 04.03.10, 18:01
      Co do pierwszego numeru Dziewczyny - ukazanie się go (to było chyba w '91 lub
      '92 roku) poprzedzała dosyć głośna kampania reklamowa w TV i radio. Gazetę
      kupiła moja mama, oniemiała kiedy zobaczyła środek czasopisma. Zdjęcie
      przedstawiało nagiego młodego, umięśnionego przystojniaka leżącego na brzuchu na
      jakieś plaży a obok instrukcja jak się za niego zabrać. Szok !To był pierwszy i
      ostatni numer Dziewczyny, który mama kupiła.

      Dodam,że ten numer nie przeszedł bez echa w mojej szkole, bo wątek gazet dla
      młodych dziewczyn poruszyła wychowawczyni na zebraniu dla rodziców i na godzinie
      wychowawczej (pamiętam - "no to już szczyt wszystkiego, aby namawiać młodzież w
      tym wieku do takich zachowań").

      Później rodzice kupowali dla nas Bravo i Popcorn, ale ręce im opadały kiedy
      czytali rubryki "Mój pierwszy raz" i listy do redakcji na tematy relacji damsko
      - męskich. Zaklejali lub wyrywali te strony. Znalazłam niedawno kilka numerów
      Bravo i Popcornu z lat 92 - 93, klej się wykruszył z tych stron i kiedy je
      przeczytaliśmy z bratem po tylu latach po prostu zrywaliśmy boki ze śmiechu. Nie
      dziwimy się teraz dlaczego nie chcieli abyśmy czytali te strony.

      W liceum przerzuciłam się na Filipinkę i Cogito. Rewelacyjne gazety i uważam,że
      to jedne z najlepszych jakie powstały dla młodzieży.

      Co do kultowego Popcornu - mój rocznik był pierwszym, który mógł uczyć się
      angielskiego w szkole a pierwsze kroki do nauki tego języka to tłumaczenia hitów
      z angielskiego na polski na ostatniej stronie gazety, to coś na co czekaliśmy z
      wytchnieniem. Tłumaczenia można było wyciąć i zachowywać w formie książeczki.
      • azjak Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 18.03.10, 11:52
        dorisn napisała:



        > W liceum przerzuciłam się na Filipinkę i Cogito. Rewelacyjne gazety
        i uważam,że
        > to jedne z najlepszych jakie powstały dla młodzieży.

        Rzeczywiście, Cogito było niezłe. Ale już w czasach mojego liceum
        (końcówka lat '90 i przełom wieków) zaczęło się komercjalizować.
        Wydawane jest chyba do dziś... Filipinkę pożyczałam od koleżanki,
        pamiętam takie czarne strony z humorem - bynajmniej nie czarnym wink

        > Co do kultowego Popcornu - mój rocznik był pierwszym, który mógł
        uczyć się
        > angielskiego w szkole a pierwsze kroki do nauki tego języka to
        tłumaczenia hitó
        > w
        > z angielskiego na polski na ostatniej stronie gazety, to coś na co
        czekaliśmy z
        > wytchnieniem. Tłumaczenia można było wyciąć i zachowywać w formie
        książeczki.

        W ślad za Popcornem poszło Bravo, ja zbierałam te wycinki i wklejałam
        do zeszytu. Song Book się to nazywało smile No, ale Popcorn miał lepszy
        jakościowo papier smile
      • kaska82 Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 28.03.10, 10:14
        Ja pamiętam jak na lekcji religii ksiądz nazwała "Bravo" gazetą-
        porno ; )Rubrykę "Mój pierwszy raz" czytało się w podstawówce po
        cichaczu w trakcie lekcji. Moja mama zawsze uważała, że takie strony
        są ok (była jeszcze strona "Wypowiedz się" o różnych, nie tylko
        związanych z seksem problemach). Jak się nie gadało z rodzicami, bo
        oni sami nie chcieli lub nie umieli rozmawiać to takie strony ich w
        jakiś sposób wyręczały. Z perspektywy czasu wiem jednak, że obok, co
        by nie mówić, pożytecznych rad trzeba było mieć sporo dystansu do
        tych treści; "Bo koleżalki już, a ja jeszcze nie".
        Kochałam reportaże z "Filipinki". Ze wszystkich luzackich gazet ta
        była chyba najambitniejsza (nie mówię o "Cogito" i takich tam). Jako
        jedyni nie spłaszczali tematu i nie epatowali golizną. "Bravo"
        kupowałam lub podkradałam bratu, ale mi się znudziło. Nigdy nie
        byłam fanką boys bandów, technomłotów i Kelly Family, a innych tam
        nie uświadczyłaś. Podobało mi się "fotostory w "Dziewczynie".
        Czytałam je mając 13-14 lat i chiałam być już starsza 17-18-letnia
        tak jak przedstawiane tam dziewczyny.
        No i te wszystkie dodatki; tatuaże, kiczowate wisiorki i szpanowanie
        w klasie VIII B ; )
    • silverrfox Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 15.03.10, 23:02
      Obok kultowych Brav i innych w latach 90. nastąpił boom czasopism tematycznych,
      np. Świat Wiedzy czy inne, stricte kolekcjonerskie. Oczywiście, żeby złożyć np.
      fosforyzujący szkielet tyranozaura trzeba było kupić co najmniej 20 numerów
      Jurrasic Park wink. Potem pomysłowość wydawców zmalała, teraz takie wydawnictwa
      rzadko się reklamują.
      • steini_lolitchenliebtkarl Re: Bravo girl, Dziewczyna i inne gazety :) 04.06.10, 23:31
        Pamiętam te czasy, było fajnie jakoś inaczej niż teraz.Zawsze kupowałam Naszą
        Miss lub Fan Magazyn.Rzadko Popcorn, bo był wtedy jak dla mnie za drogi. Ale
        plakatami z Naszej Miss zaklejałam całe ściany, wisiał plakat obok plakatu.
        Lubiłam czytać listy czytelników i wszelkie wzmianki o BsB, Spice Girl, Peterze
        Andre czy "Kellysach" hehe.Teraz Bravo i wtedy było raczej nudnawe. Zgadzam
        się,że niemieckie Bravo to był wypas. Chociaż mam jeden plakacik Leonardo Di
        Caprio z początków lat 90. z Bravo. Boski
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka