petunie, surfinie itp.

19.08.09, 10:51
Tamte lata kojarzą mi się z "wysypem" kwiecia na wszystkich balkonach. Takich
kolorowych, jednorocznych ,których trzeba było mieć jak najwięcejsmile
    • donmari-2 Re: petunie, surfinie itp. 19.08.09, 11:05
      Oczywiście. Na naszym balkonie"królowały" pelargonie, oprócz tego
      pamiętam bratki. Niesłychanie modne były w tamtym okresie aksamitki.
      W zerówce(1997/1998) na Dzień Matki każde dziecko posadziło
      aksamitkę w doniczce. Ja akurat się rozchorowałam wtedy i musiałam
      posadzić tydzień później. Na szczęście do 26 maja aksamitka zdążyła
      bięknie rozkwitnąć.
      • aiczka Re: petunie, surfinie itp. 19.08.09, 13:16
        Ja pamiętam rzeczywiłście zalew surfinii - z początku tylko ciemnoróżowych,
        potem także fioletowych i takiech liliowomodrych. Pelarginie już wcześniej były
        balkonowym standardem, kwiatowe kaskady surfinii coraz szczelniej zapełniające
        wnęki domów to był wyraźnie nowy trend.
        Wydaje mi się, że spopularyzowały się także rózne gatunki roślin pnących. Z
        dzieciństwa pamiętam tylko winogrona, dzikie winorośle, bluszcz, jakiś groszek
        pnący, w latach dziewięćdziesiatych przybyło różnych powojników.
    • canya Re: petunie, surfinie itp. 19.08.09, 14:37
      Z tamtych czasów kojarzą mi się również masowe kradzieże kwiatów z cmentarzy.
      Starsze panie po prostu musiały je miećwink
    • zettrzy Re: petunie, surfinie itp. 19.08.09, 22:27
      o, ciekawe - czytalam to forum pare razy (gazeta wstawia je bez
      przerwy na pierwsza strone) ale to jest pierwszy watek w ktorym
      rozpoznaje lata 90

      tak, lata 90 byly dekada ogrodnictwa domowego, ktore do pewnego
      stopnia stanowilo reakcje na rozbuhane zycie towarzyskie lat 80 i
      nastepujacej tuz zaraz recesji; nastapil nagly powrot do wartosci
      domowych, ludzie chcieli zakladac rodziny, budowac domy, urzadzac
      mieszkania, i hodowac rosliny w doniczkach

      interesy i przedsiebiorstwa ogrodnicze rozmnozyly sie jak mszyce na
      rozy, nawet w Soho dizajnerskie ciuchy ustapily miejsca dizajnerskim
      roslinom; najmodniejsze byly sagowce

      jaka szkoda ze pod koniec dekady ogrodnictwo wyszlo z mody; to byla
      chyba najpiekniejsza moda w ciagu mojego zycia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja