Ostatnia dekada popularności zegarków...

06.09.09, 21:39
Wtedy jeszcze dobry zegarek na rękę wskazywał miejsce w społecznej hierarchii.
Słynne marki owych czasów to SEIKO i CASIO. Obecnie, zamiast zegarków używa
się powszechnie telefonów komórkowych jako czasomierzy, zaś zegarek staje się
atrybutem nielicznych, zazwyczaj tych w wieku powyżej 25 lat smile
    • gazeta_mi_placi Re: Ostatnia dekada popularności zegarków... 07.09.09, 08:55
      Ja miałem taki z kalkulatorem.Połowa klasy mi zazdrościła.
      • riki_i Zegarek tylko dla lamusów? Chyba przeginasz 07.09.09, 10:39
        Teza, że ludzie poniżej 25 r.ż nie noszą zegarków wydaje mi się
        równie prawdziwa co stwierdzenie, że tylko emeryci mają w domu
        telefon stacjonarny.

        IMHO wyciąganie komórki za każdym razem kiedy chcę sprawdzić godzinę
        wydaje mi się jednak czymś dużo bardziej absorbującym niż
        półsekundowe zerknięcie na zegarek.

        Co do głównego tematu:

        1. CASIO i SEIKO to hity lat 80.tych (zwłaszcza okazałe modele z
        kalkulatorem). W ponurych latach stanu wojennego taki zegarek
        przywieziony gdzieś z wiedeńskiego Mexico Platz czy okolic
        Kantstrasse w Berlinie Zachodnim robił furorę.

        2. Lata 90.te to moim zdaniem podrabiane Rolex-y ze stadionu X-lecia
        i inne bazarowe badziewia imitujące zegarki za kilkadziesiąt tysięcy
        złotych. Był na to popyt.
        • jedzoslaw Re: Zegarek tylko dla lamusów? Chyba przeginasz 07.09.09, 14:44
          Zauważ słowo "zazwyczaj" w mojej wypowiedzi smile To zresztą moje świadome
          uogólnienie, choć na pewno zegarek przestał być już takim fetyszem jakim jeszcze
          10 lat temu był. Co do wymienionych firm to jednak w latach 80. wciąż istniały w
          Polsce wiadome bariery, więc dopiero na pocz. lat 90-tych te marki dotarły do
          nas bez ograniczeń. Zresztą, firmy te były szeroko wtedy reklamowane, zwł. w
          telewizji. Odrabialiśmy zatem nasze opóźnienie.
          Co do podróbek to fakt, była ich ogromna ilość.
          • smettka Re: Zegarek tylko dla lamusów? Chyba przeginasz 18.10.10, 23:40
            Jedzoslaw, masz tak mgliste pojecie o zegarkach, ze sie kompromitujesz wyglaszajac swoje opinie o tym czy dzis licza sie zegarki.
            • jedzoslaw Re: Zegarek tylko dla lamusów? Chyba przeginasz 19.10.10, 13:25
              smettka napisała:

              > Jedzoslaw, masz tak mgliste pojecie o zegarkach, ze sie kompromitujesz wyglasza
              > jac swoje opinie o tym czy dzis licza sie zegarki.

              Może i mam mgliste, ale fetyszyzacja zegarków wśród młodego pokolenia już dawno się skończyła. Nie mam tutaj na myśli specyficznych kręgów, zwłaszcza ludzi z górnych warstw społecznych, ale ogół młodych ludzi, którzy jeszcze w l.90. uważali dobry zegarek za powód do dumy (tutaj przypomnę choćby częste hasło kolegów: "pokaż melodyjki"; nie zapomnę też częstych batalii nauczycieli z zabawą zegarkami podczas lekcji, tak jak dziś nauczyciele walczą z komórkami).

              Poza tym, skoro się niby kompromituję to oczekuję, że wytkniesz mi KONKRETNE braki w moim rozumowaniu i zajmiesz w tej dyskusji jakieś stanowisko. Zresztą, nie dyskutujemy tutaj w sposób fachowy, dysponując jakimiś statystykami. To luźna dyskusja, jak i luźne forum. Opieram się jedynie na tym, co pamiętam z tamtych lat i obserwuję dzisiaj wśród młodych ludzi.
        • haan87 Re: Zegarek tylko dla lamusów? Chyba przeginasz 18.09.09, 17:53
          Stwierdzenie "zegarki dla lamusów" to wg mnie spor przesada...dzisiaj
          zegarek również świadczy o statusie osoby noszącej go. Wystarczy
          spojrzeć na ofertę jakiegokolwiek sklepu oferującego dobrej jakości
          zegarki. Dla przykładu na zegarki.com.pl można dostać modele Diesla,
          Dolce&Gabbana, Lacoste i wiele innych marek. Te zegarki są naprawdę
          ślicznie, prestiżowe, no i nie każdego na nie stać. Takiego elementu
          biżuterii nie odmówiłby sobie chyba każdy z nas. Mały dodatek, a
          wiele mówi o właścicielu.
          Co do tezy, że zegarki noszą przeważnie osoby powyżej 25 roku
          życia...cóż, może po prostu dopiero wtedy nas na nie staćsmile
          • jedzoslaw Re: Zegarek tylko dla lamusów? Chyba przeginasz 18.09.09, 21:14
            Może tak: zegarki wciąż są wyznacznikiem prestiżu, ale przestały być już dobrem popularnym, dla młodzieży świadczącym równocześnie o wejściu w wiek "poważny". Pierwszy zegarek otrzymywało się zazwyczaj na Pierwszą Komunię, a potem zazwyczaj służył on młodemu człowiekowi w zasadzie do wieku nastoletniego. W tym wieku albo otrzymywał nowy (na 18. urodziny np.) albo kupował za własne pieniądze. Ci średnio sytuowani mieli zegarki tańsze, ci bogatsi mieli lepsze, ale jednak zegarek, niezależnie od ceny był dobrem niemalże niezbędnym, i każdy chciał zegarek posiadać, choćby najtańszy. Tymczasem dzisiaj, mam wrażenie, jest mniejsze "parcie" w tym temacie i jeśli ktoś kupuje sobie zegarek to zazwyczaj są to najlepsze marki, zaś zwyczaj kupowania tanich zegarków tylko po to, by "mieć" zegarek chyba obecnie minął. Zegarek przestał być tak powszechnym "fetyszem": jego rolę przejął obecnie telefon komórkowy, kupowany na Pierwszą Komunię i będący przedmiotem dziecięcej czy nastoletniej dumy, tak jak niegdyś zegarki. Zegarek stał się za to bardziej "elitarny".
            • riki_i Re: Zegarek tylko dla lamusów? Chyba przeginasz 20.09.09, 09:43
              Telefon komórkowy jest jednak dobrem szalenie krótkotrwałym, po maks
              2 latach jest obciachowo przestarzały, a po kolejnych dwóch może
              przestać działać (vide dawne analogi centertela czy jednopasmówki
              GSM1800 w d. idei). A nawet najtańszy zegarek może chodzić i być
              użyteczny całe lata. Na komunię nie kupiłbym dzieciakowi telefonu
              komórkowego, o ile chciałbym mu dać jakiś trwalszy prezent.
            • thorgal_aegirsson Re: Zegarek tylko dla lamusów? Chyba przeginasz 08.11.09, 12:31
              jedzoslaw napisał:

              Zegarek stał się za to bardziej "elitarny".

              O widzisz, zatem będę o sobie myślał w ten łechcący sposób. wink
              • aleksandra999 Re: Zegarek tylko dla lamusów? Chyba przeginasz 15.11.09, 15:40
                facet z klasą nosi zegarek na rękusmile)
    • pizza_adoloran Re: Ostatnia dekada popularności zegarków... 14.09.09, 22:47
      Od kiedy mam komórkę, nie używam zegarka. Nie z powodu spadku popularności
      tegoż, ale nigdy nie lubiłem mieć niczego na rękach i szyi (ani nigdzie
      indziej), więc z ulgą przyjąłem dobrodziejstwo wyświetlacza na telefonie.
      • drzejms-buond Re: Ostatnia dekada popularności zegarków... 21.09.09, 11:37
        prawdą jest co ten człowiek rzecze.
        zegarki naręczne znikają bezpowrotnie
        ale może już niedługo będą poręczne-naręczne telefony?
        • pizza_adoloran Re: Ostatnia dekada popularności zegarków... 22.09.09, 06:37
          No tak, wtedy będzie można się bezpretensjonalnie pochwalić posiadanym modelem,
          zamiast kombinować, jakby tu efektownie pod jakimś pretekstem wyjąć telefon i
          obracać, by wszyscy widzieli...
    • grenzoid Re: Ostatnia dekada popularności zegarków... 18.10.09, 17:02
      A pamiętacie zegarki Montana z melodyjkami ? Kto miał więcej melodyjek, ten był
      gość big_grin
    • misseriss Re: Ostatnia dekada popularności zegarków... 19.11.09, 18:13
      obowiazkowo w II polowie 90 wsrod takich jak ja (rocznik 80)
      Swatch! to byl szpan! smile

      forum - rewelacja
      chetnie powspominam z wami big_grin
      • pianazludzen Re: Ostatnia dekada popularności zegarków... 22.09.10, 23:57
        i casio baby-g smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja