riki_i
07.09.09, 10:59
Wyjazdy na camping z namiotem, czy też własną przyczepą są już moim
zdaniem passe. Pojawiły się co prawda wypożyczalnie camperów
(kamperów), ale to hobby dla nielicznych i wcale nie takie tanie
(kilkaset złotych za dobę). Na kupno nowego kampera nie stać nikogo,
bo to koszt porównywalny do zakupu małego jachtu.
Lata 90.te to moim zdaniem ostatnia dekada masowych wyjazdów na
campingi. Pamiętam Dębki z tamtych czasów - jedno wielkie pole
namiotowe, tłumy młodzieży ale i starszych ludzi też. Podobnie było
na Zachodzie. Na początku lat 90.tych byłem na wyspach greckich,
zapamiętałem subsydiowane przez rząd grecki tanie promy i masę
campingów okupowanych przez młodzież. Dziś w tych miejscach stoją
resorty hotelowe znanych sieci....
Camping w całej Europie odchodzi w niepamięć, a tam gdzie jeszcze
funkcjonuje zmienia się w osady budowanych z pietyzmem quasi-domków,
tworzone przez ludzi którzy co roku przyjeżdżają dokładnie w to samo
miejsce.