Dodaj do ulubionych

Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-długo?

10.06.06, 22:18
Prawdopodobnie czeka mnie operacja, bo za duzy na laparoskopię a na
embolizację mnie nie stać.
Interersuje mnie, jak potem:
- ile czasu w szpitalu?
- ile zwolnienia po szpitalu?
- jak ogólne samopoczucie i jak długo źle?
- współżycie?
- podnoszenie czegoś cięzkiego?
Jeszcze coś waznego?
Będę wdzięczna za wszytskie informacje :)
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 02.07.06, 15:02
      Jeżeli to jeszcze potrzebne, odpowiadam:
      1. W szpitalu ok. 10 dni. Po 5-6 zdejmują szwy.
      2. zwolnienia - miesiąc
      3. Jak komu, mnie od razu było dobrze, ale u mnie swoje zrobiła psychika -
      okazało się, że mój mięśniak (buła okropna, 8 cm) dał się zoperować bez
      usuwania macicy.
      4. Współżyć sensu stricto zaczęliśmy po ok. 2 tyg. od wyjścia ze szpitala.
      5. Z podnoszeniem trzeba uważać. Do dwóch kilo, ja pilnowałąm tego przez dwa
      miesiące.
      6. Potem ewentualne rodzenie raczej przez cc.
    • geesje Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 01.08.06, 06:50
      Szpital 8 dni, zwolnienia tydzień po szpitalu.
      Do pracy w sumie 17 dni po operacji, 30 dni później musiałam lecieć w drugi
      koniec świata.
      Nie nosić przez jakiś miesiąc-dwa, zresztą po pół roku czułam kiedy było za
      ciężko.
      No i normalne życie. Dla mnie operacja była powrotem do normalnego
      funkcjonowania, tak dawał popalić. A i tak poszłam na operację najszybciej jak
      to się tylko dało, od razu po diagnozie.
    • suzi414 Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 12.02.07, 16:58
      ja jestem juz trzeci miesiac po operacji miesniaka usunieto mi wszystko nie
      czuje sie najlepiej zrobiła mi sie przetoka i mam problem bo mam bakteri ecolli
      na ranie pooperacyjnej To nie znaczy ze tobie tez tak musi sie zrobic jak mi ja
      jestem chora immunologicznie wiec umnie gojenie trwa dłuzej i sa problemy
    • b-u Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 16.02.07, 21:24
      Dla wszystkich pań,które są przed:
      > nie jest ta operacja taka straszna
      > boli,ale zastrzyki usmierzają i jest do zniesienia
      > 6 dni w szpitalu, szósta doba ściągają szwy i do domku
      > zwolnienia miesiąc,zmęczenie i nie nadajesz się do pracy
      > nie wolno nic dźwigać
      > rana cięta w podbrzuszu nie bolała
      > jestem trzy miesiące po, wszystko jest OK,tylko szybko się jeszcze męczę przy
      wszystkich czynnościach.
    • funia3 Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 09.03.07, 23:44
      helo, ja tak samo jak któras z forumowych poprzedniczek moge napisac, że
      operacja pozwolila mi wrocic do zycia. w szpitalu bylam 5 dni, dostalam 3
      tygodnie zwolnienia. Najgorsze były 2 doby po operacji. Mecze sie obrzydliwie,
      ale na to sklada sie pewnikiem rowniez anemia, ktora zlapalam po drodze.
      pozdrawiam!
    • marzenciam Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 04.04.07, 23:19
      ja jestem 12 dzien po operacji. Przezylam i jest w miare ok. Najgorsza byla
      pierwsza doba, prze 3-4 dni bralam przeciwbólowe i troche pomagało, wyszłam ze
      spzitala w 7 dobie po operacji, teraz mam 30 dni zwolnienia. Jestem osłabiona,
      bardzo szybko wszystko mnie meczy i brzuch jescze napuchniety (mam nadzieje ze
      to zejdzie) ale z dnia na dzien czuje poprawena lepsze. i ciesze sie ze
      pozbylam sie tego wrednego"przyjaciela". trzymam kciuki za wszystkie przed.
    • ms731 Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 03.06.07, 16:21
      Jestem już po operacji wyłuszczenia mięśniaków. Mam także pytanie związane z
      dochodzeniem do siebie po operacji.
      Minęło 10 dni a moje samopoczucie jest nie za dobre. Szczególnie niepokoją mnie
      takie objawy jak silne parcie na pęcherz i ból podczas oddawania moczu? Czy coś
      takiego was spotkało czy mam sie tymm niepokoic i skonsultowac z lekarzem?
    • jenny-32 Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 03.06.07, 18:46
      jestem po operacji.. w szpitalu byłam dokładnie 14 dni ponieważ utrzymywał mi
      się stan podgorączkowy i nie mogli mi zbić tej temperatury, bo jestem uczulona
      na większość antybiotyków.. zwolnienia dostałam miesiąc.. sam szew nie boli
      gorzej boli w środku zresztą nic dziwnego moja macica wygląda jak sitko (miałam
      5 mięśniaków) no i musi się zagoić, samopoczucie tak sobie... czasami robi mi
      się słabo i bardzo szybko się męczę po za tym ok.. pozdrawiam i trzymam kciuki:)
    • iwona_72 Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 13.07.07, 21:51
      od czasu mojej operacji minęło 1,5 miesiąca i już w sumie nie pamietam,ze ją
      miałam , tylko ta kreska na podbrzuszu :)
      W szpitalu leżałam tydzień, na drugi dzień po operacju lekarz kazał mi się
      ruszać, trochę ciagnie ale nie ma problemu jak boli to dostajesz środki
      przeciwbólowe, ja potrzebowałam ich przez trzy dni.
      Póżniej już czułam się dobrze, ale starałm się dużo ruszać.
      Zwolnienie wybłagałam 2 tyoddnie :) zamiast miesiaca i jeszcze pod konie
      zwolnienia pojechałam samochodem na szkolenie 600 km.
      Troszkę mnie za to nakrzyczał lekarz :).
      Nie podnosiłam rzeczy powyzej 5 kg przez miesiąc.
      Teraz podnoszę już wszystko.
      Współzycie można rozpocząć 2 tygodnie po wypisie ze szpitala.
      Nie martw się ja bardzo bałam się operacji, płakałam i histeryzowałam
      a teraz cieszę się że ma to za sobą.
      czuję się super , nie można się tylko nad soba rozczulać i trzeba się starać
      dużo spacerować powoli jak najszybciej po operacji.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki :)

    • studentkisum Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 16.02.14, 19:27
      Witamy, jesteśmy studentkami Wydziału Lekarskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, działamy w Studenckim Kole Naukowym przy Katedrze Zdrowia Kobiety. Stworzyłyśmy ankietę mająca na celu ocenę skuteczności i zadowolenia kobiet z leku Esmya. Jeśli któraś z Pań stosowała ten lek lub zna kogoś, kto stosował prosimy o wypełnienie anonimowej elektronicznej ankiety, która znajduje się w linku poniżej:
      www.ankietka.pl/ankieta/136722/ankieta-badajaca-skutecznosc-leczeniamiesniakowmacicy-octanem-ulipristalu-esmya-i-zadowolenie-pacjentekzterapii.html
      Szczegółowych informacji możemy udzielić priv, proszę pisać na adres: esmya.miesniaki@gmail.com
      Pozdrawiamy, Katarzyna i Sylwia
    • ania.lima Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 15.06.19, 00:45
      Witam dziewczyny,

      Mam za soba usuniecie miesniaka (4,5 cm) metoda laparotomi. Balam sie troche tej operacji, zarowno otworzenia 7 powlok brzucha jak i samej anestezji, ale bardzo chcemy miec dzieci (wszelkie inne wyniki w normie) wiec dezycja byla jasna.
      Postaram sie wam tu opisac wszystko bardzo szczegolowo, uwaga, nie bedzie krotkie.

      Operacja trwala ok 1 godz, moze 1,5h. Po wybudzeniu lezysz jakies 2 godziny w sali i czekasz az Ci przejdzie narkoza. Mnie przez te 2 godz nie bolalo nic (wciaz dzialaja srodki przeciwbolowe), ale zdziwilo mnie, ze bolalo mnie nie tylko gardlo (mialam oddychanie przez rurke w gardle w trakcie operacji), ale i sam brzuch (przepona) przy samym wypowiedzeniu slow: "jak poszla operacja?" co jest stresujace, dodajac ogolne mocne oslabienie. Lepiej nie mowic duzo przez pierwsze 24 h, nie zapowietrzac nic, bo to troche wzdyma brzuch, a on i macica musza odpoczywac. Nie byl to jakis mocny bol. Ja nastepnego dnia juz nie mialam z tym problemow, nie bolalo przy mowieniu.
      Przesuniecie sie z lozka pooperacyjnego na to w moim pokoju bylo prawie niemozliwe dla mnie do wykonania, nie moglam nawet uniesc pupy na 2 centymetry, co dopiero podeprzec sie na lokciach, bolalo i ciagnelo, ale z pomoca 2 pielegniarek sie udalo. Wiekszosc pierwszego dnia przespalam.

      Drugi dzien byl tez kiepski (nie, ze tragiczny ale bardzo, bardzo kiepski), myslalam, ze nigdy juz nie poczuje sie lepiej. Po 24 h zdjeli mi cewnik (tak, tak, tam sikasz w trakcie operacji i na dobe po, bo po prostu nie dasz rady isc sama do lazienki). Rano dostalam sniadanie light, ale nie mialam za duzo apetytu, ten wrocil mi troche po ok 5 dniach. Pielegniarka i moj lekarz powiedzieli mi, zebym probowala juz wstac i choc troszke sie przejsc. O matko, to dopiero bylo wyzwanie!! Myslalam, ze szybciej umre.... juz tylko samo podparcie sie, zeby dojsc do pozycji siedzacej a nie lezacej sprawilo mi problem. Ogolnie minimum 5 min mi zajelo wstanie... przejscie do lazienki ktora byla moze 3 metry od mojego lozka to kolejny temat... Czolgalam nogami i wygladalam jak 90 letnia babcia i tak sie czulam.... powrot nie byl latwiejszy, podpieralam sie ramieniem meza i pielegniarki. Dziwne jest ze nie boli Cie nic od pasa w dol, ani od pasa w gore, ale jednak niemal uniemozliwia Ci poruszanie... Drugiego dnia wstalam ogolnie 3 razy do lazienki (wszystkie z niezbedna pomoca) i przy ostatnim troche za szybko (i mam tu na mysli ponizej 3 min) i zrobio mi sie slabo, ale na szczescie bez omdlenia. Nie bylo to wynikiem bolu, tylko za szybkiego podnoszenia sie kiedy od 2 dni lezysz oslabiony w lozku. Mimo, ze bolalo to probowalam chodzic, gdyz kazdy mowil ze to jest dobre dla mojego organizmu.

      51 godzin po operacji, trzeciego dnia przed poludniem zostalam wypisana do domu. Rano jakims cudem doszlam do lazienki, siadlam na krzesle (ustanie pod prysznicem byloby dla mnie niemozliwe po 48 h od operacji) i Pani pielegniarka umyla mnie i moje wlosy... Bylo mi wszystko jedno, ze jestem naga, czulam sie jak mala dziewczynka ktora kapie mama. Prysznic i to, ze bylam umyta bylo wspaniale i bardzo pomoglo w sampopoczuciu! Zobaczycie same!

      Przesiadlam sie z lozka na wozek, a z wozka do samochodu meza Nie dalabym rady przejsc przez caly korytarz szpitala. Troche ciezko, bo jednak siedzenia w samochodach sa dosc niskie i nie mozesz sie za bardzo zginac.... najapierw wsun sie bokiem a potem dociag nogi... Moj maz jechal 40 km/h bo faktycznie czujesz wszystko,ale na szczescie mieszkamy blisko...

      Dzien 3,4 i 5 spedzilam na parterze u tesciowej, zapomnij o schodach (my mieszkamy na 3 pietrze, nie weszlabym). 4tego dnia bylam w stanie sama sie szybko wykapac pod prysznicem, ale dopiero 5tego sama jakos wstac z lozka. Wszystko robisz bardzo wolno, jestes bardzo oslabiona i troche Cie boli i ciagnie, we wszystkim musisz prosic o pomoc....

      Co jest niesamowite, ze naprawde kazdy dzien jest lepszy od poprzedniego. 6tego dnia weszlam juz na 3 pietro, nawet dalam rade dojsc sama i usiasc na kanapie w salonie, a nie tylko lezenie w lozku (to w domu jest mega niewygodne po tym regulowanym szpitalnym, niewazne jak wygodne jest). W koncu moglam sama jakos sie podniesc (powolutku, najpierw z lezenia do siedzenia a potem wstawanie). Ja przez min 2 tyg nie moglam sie mocno smiac (miesnie brzucha bola), ani kaszlec czy kichac. Organizm sam mi zatrzymywal albo znacznie zmniejszal kaszlniecia. Po 2 tyg moglabym tez zalozyc skarpetki, wczesniej nie dalam rady sie tyle schylic.

      Ale wracajac, dzien 8 to bylo sciagniecie szwow. Szybko i bezbolesnie. Ale nadal bylam oslabiona, z trudnoscia wchodzilam po schodach. Kupilam sobie plastry z kolagenem i je polecam! Po 1 kolagen pomaga na blizny, po 2 plaster sprawia, ze ubranie nie podraznia Ci szwa i tez wydaje mi sie,ze daje jakas bariere przed bakteriami.

      Do pracy wrocilam po 18 dniach, jesli masz prace biurowa to ok, ale jesli to biurowa gdzie np co chwile musisz gdzies isc zeby np zrobic xero albo jakas "ruchliwsza" to jeszcze jak mozesz odczekaj. Do pracy pierwszy tydz jezdzilam i wracalam taxi, nie czulam sie na silach na bus (co powiem zeby ktos mi ustapil miejsca?, nie mam wieku ani brzucha). Po 3 tyg czulam sie juz ok, tzn nadal nie moglam duzo chodzic (po 1,5 h spacerze wrocilam np wykonczona, gdzie wczesniej moglabym przechodzic caly dzien) ale dobrze. Na tyle dobrze, ze stwierdzilam ze musze przestawic lustro (mojego wzrostu wiec napewno ciezsze niz 5 kg) i to byla wielka glupota! Wrocilam z dnia 24 na 12 znow i od tygodnia mnie ciagnie.

      Wiec szybkie podsumowanie:
      Operacja nie jest fajna, ale dasz rade!
      Najgorsze sa pierwsze 3 dni, potem kazdy kolejny dzien jest lepszy
      Naprawde, lez, wypoczywaj, nie wysilaj sie, NIE DZWIGAJ nic (nic powyzej 3 kg, Twoje miesnie dopiero sie zrastaja i regeneruja).
      Mysle, ze jesli nie zrobilabym tej glupoty po 3 tyg to po 4 byloby juz wszystko OK!

      A teraz czekanie ok 6 miesiecy, zeby moc starac sie o dziecku, mam nadzieje, ze nie zje mnie stres i bedzie wszystko dobrze!

      Jesli ktos to czyta i jest po usunieciu wlokniaka i jest juz mama byloby to dla mnie niuezwykle pomocne jesli by to tu napisal!

      Sciskam was wszystkie!


      • magda8888 Re: Dochodzenie do siebie po operacji mięśniaka-d 12.04.20, 21:14
        Pani Aniu,

        Przeczytałam Pani opis operacji i okres rekonwalescencji i bardzo mi pomógł - za 1.5 tygodnia czeka mnie to samo. W związku z tym, że mieliście Państwo w planach starać się o dziecko, chciałabym wiedzieć jak te starania wyglądają po operacji i co mówi lekarz?
        Ja w styczniu tego roku dowiedziałam się że jestem w ciazy. Entuzjazm niestety nie trwał długo, kiedy to w 7tc trafiłam do szpitala z krwotokiem i dowiedziałam się, że od 3 tygodni nosiłam w sobie martwa ciążę. Poroniłam farmakologiczne w szpitalu. Zmieniłam lekarza na człowieka z kilkudziesiecioletnim doświadczeniem i on natychmiast powiedział, że trzeba operować. Bardzo się boję, ale to jest dokładnie tak jak Pani napisała - w obliczu ogromnej chęci posiadania dziecka, nic nie ma znaczenia i dla mnie decyzja również była jasna. Żyje tylko nadzieja, że po usunieciu miesniaka, nie będę musiała znowu przeżywać poronienia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka