Dodaj do ulubionych

Czy ratunkiem jest tylko operacja?

22.06.08, 21:03
Witajcie.Rok temu dowiedziałam się,że mam mięśniaka.Początkowo
stwierdzono,że natychmiast operacja w tej chwili powiedziano miże
jak ja się czuję ok to nie jest konieczne ale trzeba go mnitorowac
czy nie rośnie.Mam wymiar macicy 12X8 ,mięśniak w granicach 5,5 cm
(tak wyglądał rok temu)Teraz wnisoskuję ,że jest wielkości 3 X3
cm.Szukam lekarza ,który może podejmie leczenie-mam 40 lat i mówiąc
szczerze boję się operacji.Poszukuję w rejonie Sosnowca.Chociaż
ostatnio dowiedziałam się,że jest p. doktor z Gliwic ,która właśnie
leczy ale nie znam jej naziska.Jeśli możecie wypowiedzcie w tej
kwestii.Czekam na wiadomości.
Obserwuj wątek
    • klopoty Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 23.06.08, 19:36
      moj miesniak mial 5 cm, wycieli mi go operacyjnie, teraz czuje sie
      fantastcznie, miesiaczki sa normalne a nie obfite i dlugie; nie
      rodzilam jeszcze dlatego moj lekarz (najlepszy na swiecie!)robil to
      oszczednie
      wczesniej bralam leki na zmniejszenie po ktorych czulam sie roznie,
      skoki hormonow dodawal mi zlych humorow... no i tego miesniaka nie
      da sie zlikwidowac bezoperacyjnie, on po prostu nie znika a po
      odstawieniu lekow nawet rosnie
      operacja nie byla zla.. strach ma WIELKIEEEEEEEEEEEE oczy :)
    • facet.z.lasu Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 27.06.08, 22:20
      Nie. Ale przez lekarzy jest to preferowana metoda leczenia. Można próbować
      terapii hormonalnej, można czekać - czasem samoistnie znika (często jednak nie),
      można sobie zafundować dziecko - to też czasem pomaga. Z tego co wiem gdzieś w
      Warszawie stosują na mięśniaki coś konkurencyjnego do wycinania. Ale
      ginekolodzy, którzy zarabiają na wycinaniu o tamtej metodzie nie mówią. Można
      też spróbować jakichś preparatów ziołowych, czasem to też pomaga, ale pominę
      nazwy bo by to była reklama.
      • salcia68 Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 29.06.08, 17:40
        Jeśli wiesz coś konkretnego, napisz do mnie:
        salcia68@poczta.onet.pl.Ja do tej pory leczę się w medycynie
        niekonwencjonalnej i brałam zastrzyki ze złota-dodam,że czułam się
        po nich rewelacyjnie.Jedyny błąd z mojej strony to niestety złe
        dawkowanie,o czym dowiedziałam się za pźno a chcąc powtórzyc temat
        trzeba uskładac kasy.
        • unisa Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 29.06.08, 17:46
          Moja droga. Przepraszam , ale nie rozumiem czemu nie chcesz się
          poddać operacji.To nie takie straszne-dzisiaj to wiem. Twój mięsniak
          może nie rośnie , a jak nadal rośnie to może się okazać dużo większy
          niż wykazują to teraz badania. Tak było w moim przypadku , gdy mnie
          otworzyli i go wycieli to okazało się , że jest o 5 więkaszy.
          Przemyśl wszystko.Zdrowie ważne.
          Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
    • malin1 Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 05.07.08, 20:14
      Jest kilka metod, w tym embolizacja. Jestem pol roku po zabiegu. Jest na ten temat sporo w internecie: na polskich stronach mniej ale tez i sporo na stronach angielskich i amerykanskich. Tam sa cale kliniki specjalizujace sie w tej metodzie. Nie jest ona cudowna ale sprobowalam ocenic wszystkie ryzyka i moim zdaniem jest najlepsza. Jak poszukasz znajdziesz cale tabele z porownaniem roznych metod i statystyka powiklan po nich. Wrzuc na google fibroids embolisation. Powodzenia.
      • malin1 Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 05.07.08, 20:30
        Zrobilam literowke. Powinno byc uterine fibroid embolization, oto kilka linkow z dosc sensownymi moim zdaniem informacjami. Niestety tylko po angielsku:
        www.aafp.org/afp/20000615/3601.html
        www.ask4ufe.com/
        www.radiologyinfo.org/en/info.cfm?pg=ufe&bhcp=1
        www.fibroidworld.com/UAE.htm
        i cos po polsku:
        www.infozdrowie.pl/artykuly/embolizacja
        Powodzenia! Nie ma idealnej metody takiej samej dla wszystkich. Ja wybralam embolizacje - teraz jestem zadowolona ale nie wiem co bedzie za kilka lat. Operacja niestety tez nie dawala zadnej pewnosci - albo by mi wycieli macice albo byc moze udaloby sie im wyluszczyc go ale prawdopodobnie by odrosl po ilus tam latach. Wyciac wszystko zawsze moga - dlatego zaryzykowalam metode, na ktora polscy ginekolodzy kreca nosem. mam zreszta wrazenie, ze w dziedzinie ginekologii to tylko badania nad plodnoscia sa unowoczesniane. Pozostale techniki oprocz laparoskopii, ktora jest nowa technika operacyjna sa jak za krola świeczka. Po prostu kobiety, ktore maja miesniaki zbyt slabo dopominaja sie o swoje prawa, o nowe metody leczenia. Takie mam przemyslenia po kilkumiesieczym cyklu spotkan z ta grupa ginekologow, ordynatorow do ktorych chodzilam na konsultacje. Powodzenia Dziewczyny.
        • strozprawa Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 05.07.08, 21:39
          Ja nie zdecydowałam się na embolizację, ponieważ moja znajoma kilka miesięcy po
          niej musiała iść na operację w wyniku powikłań po embolizacji. Być może w części
          przypadków ta metoda daje pozytywne rezultaty, ale ....
          Znajomej udało się natomiast trafić na sensownego chirurga, który mówił, że
          operacja nie oznacza groźby wycięcia macicy etc. (a mięśniak był już naprawdę
          spory). Zdecydowała się i jest bardzo zadowolona. Teraz ja jestem po operacji u
          tego samego chirurga.
          Wyszło na to, że nie taki diabeł straszny jak go malują ;)) Ale duży wpływ ma na
          pewno samo ulokowanie mięśniaków, a moje były "zewnętrzne", więc udało się je
          wyłuskać bez otwierania jamy macicy. Także w przypadku ewentualnej ciąży możliwy
          będzie nawet poród siłami natury.
          W moim przypadku - operacja to nic strasznego, a im szybciej tym pewnie lepiej.
          Powodzenia
    • ilena39 Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 22.07.08, 19:00
      a czy można normalnie żyć bez operacji z mięsniakiem 8-9-10 cm?
      wykryto go u mnie przypadkiem, żadnych objawów nie mam, lekarz mówi,
      że może rósł sobie od 10 lat, więc tak sobie myślę, że może mogę
      poczekać jeszcze parę lat, zanim zdecyduję się go wyciąć? wprawdzie
      każdy lekarz, który zobaczył go na usg każe zaraz zapisać się na
      operację, ew. dają namiar na embolizację do Lublina, ale skoro nie
      rodziłam, ale chyba już nie będę, natomiast nie mam zamiaru zgodzić
      się na wycięcie macicy, w ogóle myśl o jakiejkolwiek operacji mnie
      przeraża, a z lekarzami uważam to najlepiej w ogóle nie mieć od
      czynienia!!! to może przeczekam go jakoś???? Czytam Wasze Forum,
      nawet unisa radziła mi operować się od razu, ale podziwiam, że tak
      od razu godzicie się z operacją, może gdyby mnie bolało, to nie
      miałabym wątliwości, ale za dużo słyszałam o różnych lekarzach i ich
      błędach, żeby się godzić na wszystko!!!
      • unisa Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 23.07.08, 07:24
        OPEROWAĆ i jeszcze raz OPEROWAĆ. Ja też byłam bezobjawowa. Też ,
        przepraszam za wyrażenie , kombinowałam jak koń pod górę .Już
        pisałam ,że mój był ok.9 cm , a potem po operacji okazało się ,że
        miał 12 cm i już naciekał krwią czyli szykował się do pęknięcia , a
        to byłoby gorsze - krwotok.
        Jestem trzy miesiące po operacji , czuje się rewelacyjnie , mam
        ładniejszą cerę i fajne miesiączki , bez wydęć brzucha bo wcześniej
        wywalało mi brzuch , wtedy myślałam ,że to normalne.
        Już podnosze różne cięższe rzeczy , wracam do normalności.Wczoraj
        byłam po raz pierwszy po operacji na usg dopochwowym i lekarz
        powiedział ,że zagoiło się wszystko cudownie , nic nie widać ,że
        byłam operowana , a te które zostały mam kontrolować raz na pól roku.
        Blizna na brzuchu jest coraz bledsza , brzuszek jeszcze trochę
        sztywnawy , tak ciut , ciut....Jutro wylatuje na wakacje , spokojna
        i zadowolona z decyzjii , którą podjełam.Bałam się jak cholera ,
        myślałm ,że tego nie przeżyje ,że nie będe mogła wrócić do
        normalnego życia ,że będe musiała przejśc na rentę i takie tam....
        STRACH MA WIELKIE OCZY I ZNIEKSZTAŁCA RZECZYWISTOŚĆ.
        Trzeba znależć lekarza do którego nasza intuicja podpowie nam
        zaufanie i ciąć te mięśniaki.
        Pozdrawiam was wszystkie gorąco , odezwę się po powrocie z wakacjii.
        • salcia68 Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 23.07.08, 21:04
          Witajcie.
          Zamieszczam link do bardzo ciekawego artykułu:
          www.panacea.pl/articles.php?id=88.
          Postanowiłam spróbowac,zakupiłam mieszankę ziół
          wg.O.Klimuszki ,zobaczymy co bedzie dalej.Na dzień dzisiajeszy czuję
          się w miarę dobrze,nie jestem zmęczona ,nie mam bóli głowy i dół
          brzucha nie boli praktycznie wcale choc jest wydęty.Będę śledzic
          dalej to forum z uwagą ,można dowiedziec się dużo.
          • ola11lub8 Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 30.07.08, 13:44
            Z moim mięsniakiek żyjemy już sobie ze cztery lata urodziłam
            pierwsze dziecko po kilku latach staraliśmy się o drugie teraz mam
            32 lata.Zajście w drugą ciąże nie było łatwe po roku starań udałam
            się do lekarza choć wcześniej chodziłam ale żadnych badań nie
            robiliśmy.Na usg wykryto mięśniaka śródściennego 4cm.Lekarz kazał
            wyluzować wyjechać zapomnieć o nim i dalej starać się o dzidzie bo
            lepiej urodzić dziecko mając mięsniaka niż go usuwać bo to różnie
            bywa.Wyjechaliśmy i tak naprawde chyba pogodziłam się z myślą że nic
            z tego nie będzie i wtedy stało się.Cała ciąża oczywiście na
            zwolnieniu oszczędnie z częstrzymi wizytami u lekarza i usg.Mięśniak
            w ciąży powiękrzył się potem w połogu troche zmalał teraz ma 6cm.
            • ola11lub8 Re: Czy ratunkiem jest tylko operacja? 30.07.08, 13:47
              Nawet udało mi się urodzić siłami natury dziś synek ma 16 mieśięcy
              i czas usunąć mięśniaka.Termin już wyznaczony 4 września.Mam tak
              wiele wątpliwości i jak karzda boje się .Bendą robili mi
              laparoskopie .Podzielcie się swoimi doświadczeniami.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka