Moj maz jest do niczego w lozku!!!

IP: 63.150.110.* 07.08.02, 22:38
Mam duzy problem..moj maz od 3 lat ktorego kocham i nigdy nie zdradzilam w
lozku jest beznadziejny. Oczywiscie tego nigdy mu nie powiedzialam ale jak
dlugo juz mozna udawac ze zaspokojona kiedy naprawde to chce aby szybciej
skonczyl abym mogla sobie pomarzyc. Ja kocham seks, jestem spod znaku
Skorpiona a on wydaje mi sie ze w ogole nie ma takich potrzeb. Jestem
atrakcyjna 27 latka i wiem ze mu sie podobam. Nie mam pojecia co mam robic.
On po prostu traktuje to jak jakis obowiazek, gdy proponuje nowe pozycje to
mowi ze mi odbija. Kupuje ladna bielizne, przygotowuje nastroj, wypozyczam
erotyczne filmy i NIC..mu sie NIE CHCE> Nie jest w depresji, nie jest
przemeczony, miedzy nami uklada sie OK wiec w czym jest problem. Gejem tez na
pewno nie jest. Kiedys ukladalo nam sie extra w lozku a teraz gdy go prosze
aby pocalowal mnie w moje intymne miejsce to on sie nie zgadza. Co ja mam
robic. Zdradzic?????????????????????
    • vacoo Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 07.08.02, 22:56
      zrób mu miesiąc postu .:)
      • Gość: cop Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 17:17
        Nie, nie zdradzaj go...
        Ktoś powiedział kiedyś - "jaki dzień, taka noc." Myślę, że powinnaś zrozumieć.
        Pozdrawiam
        Życzliwy
    • Gość: a psik Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 07.08.02, 23:18
      kiedy mu ostatnio obiad ugotowalas ?
      z wyrazami szacunku
      • Gość: Niunia Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: 63.150.110.* 08.08.02, 15:35
        Pracujemy oboje ale zawsze gdy mam chwilke czasu obiadek mu ugotuje bo kocham
        gotowac..no ale nie widze powiazania z tematem...
    • Gość: on26 Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 23:44
      jesli kiedys bylo extra,to porozmawiaj z nim o tym.spytaj co sprawilo ze sie
      zmienil,nie wiem moze juz cie nie kocha,albo ma kogos.a moze ma jakies
      zmartwienia i nie w glowie mu sex.powiedzm mu otwarcie ze taka sytacja jest dla
      ciebie nie do zniesienia.ze brakuje ci tego.ze jestes mloda atrakcyjna i masz
      potrzeby.swoja droga nie rozumiem goscia.pozdrawiam i powodzenia
    • Gość: max Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 00:00
      polcam ci zdrade i celibat dla męża
      szkoda twego zdrowia
      • duza_klucha Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 11:32
        Gość portalu: max napisał(a):

        > polcam ci zdrade i celibat dla męża
        > szkoda twego zdrowia

        Nie rozumiem w jaki sposob rozwiazuje to problem. W moim mniemaniu raczej go
        powieksza, dodaje nowy do starego. Osobiscie polecalbym wspolna wizyte u
        seksuologa.
    • Gość: R Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: 195.117.24.* 08.08.02, 08:48
      Podpowiem Ci coś co się sprawdza. Chociaż sam jeszcze nie musiałem z tego
      korzystac a właściwie nie ja tylko moja żona to rada jest prosta.
      1. Zmień coś w sobie (tylko nie chodzi mi o charakter ani inne taki tam). Może
      nosisz długie włosy, więc idź do fryzjera niech Ci zrobi jakąś nową modną
      fryzurkę (oczywiście bez urazy bo napewno ta, którą masz też jest świetna -
      tyle, że może Twojemu mężowi się jakoś utarła). Jeżeli masz krótkie włosy
      możesz być pewna, że fryzjer i tak dużo w nich zmieni.
      2. Makijaż i reszta. No nie powiem to też działa a wizażysta zrobiłby naprawde
      piękne zmiany. Czasem się wydaje, że piękno Was kobiet jest już odkryte.
      NIEPRWDA!!! Widziałem co można zrobić z kobiet zarówno tych pięknych do których
      widoku się ktoś przyzwyczaił jak i tych mniej na siebie zwracających uwagą. To
      są takie zmiany, że czasem ciężko się połapać. Ważne jest by ta cała przemiana
      nastąpiła dość drastycznie i zaskakująco dla niego.
      3. No i trzecia rada - trochę postu. Nie zaszkodzi mu to, a jak zobaczy, że
      nagle coś sie stało i Ty nie chcesz od niego seksu... uuu, pomysli, że może coś
      jest nie tak. Na początku nic nie powie, no może się w tym przypadku mylę...
      potem sam powinien skamleć o seks.

      Mam nadzieję że me rady, choć z ust mężczyzny pomogą Ci rozwiązać niemały
      problem stałych związków jakim jest znudzenie sobą. Wszyscy mają te problemy
      mniejsze czy większe, ale mają. Można pomyśleć że jak się zobaczy na ulicy
      koleżankę, która zmieniła coś w swoim wyglądzie to możesz być pewna, że dlatego
      że chce się zacząć podobać na nowo. Jeśli to nie pomoże to... Pozdrawiam
    • upychacz Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 08:58
      Gość portalu: Niunia napisał(a):

      > Mam duzy problem..moj maz od 3 lat ktorego kocham i nigdy nie zdradzilam w
      > lozku jest beznadziejny. Oczywiscie tego nigdy mu nie powiedzialam ale jak
      > dlugo juz mozna udawac ze zaspokojona kiedy naprawde to chce aby szybciej
      > skonczyl abym mogla sobie pomarzyc. Ja kocham seks, jestem spod znaku
      > Skorpiona a on wydaje mi sie ze w ogole nie ma takich potrzeb. Jestem
      > atrakcyjna 27 latka i wiem ze mu sie podobam. Nie mam pojecia co mam robic.
      > On po prostu traktuje to jak jakis obowiazek, gdy proponuje nowe pozycje to
      > mowi ze mi odbija. Kupuje ladna bielizne, przygotowuje nastroj, wypozyczam
      > erotyczne filmy i NIC..mu sie NIE CHCE> Nie jest w depresji, nie jest
      > przemeczony, miedzy nami uklada sie OK wiec w czym jest problem. Gejem tez na
      > pewno nie jest. Kiedys ukladalo nam sie extra w lozku a teraz gdy go prosze
      > aby pocalowal mnie w moje intymne miejsce to on sie nie zgadza. Co ja mam
      > robic. Zdradzic?????????????????????


      Jak dla mnie to nie on ma problem tylko Ty.
      Proponuję zatem terapię u lekarza specjalisty. Facet pewnie ma już Cię dość. W
      końcu ile można zaspokajać żonkę, która tak "kocha seks", że zaślepia jej to
      inne aspekty życie we dwoje...

      • duza_klucha Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 11:42
        upychacz napisał:

        > Jak dla mnie to nie on ma problem tylko Ty.
        > Proponuję zatem terapię u lekarza specjalisty. Facet pewnie ma już Cię dość.
        W
        > końcu ile można zaspokajać żonkę, która tak "kocha seks", że zaślepia jej to
        > inne aspekty życie we dwoje...
        >

        Panie Upychacz,

        Pana "swietoszkowatosc" zaczyna byc nie do zniesienia.
        Sex jest waznym aspektem zycia malzenskiego. A wynoszenie go na plan pierwszy
        na forum Erotica nie swiadczy o zaslepieniu innych aspektow zycia we dwoje, ale
        o znalezieniu wlasciwego na to miejsca. Ktore forum uwazalby Pan za wlasciwsze
        na podniesienie tego watku: Ortografia, czy Rowery? A moze lepiej zacisnac zeby
        i przemilczec cale zycie?

        Ta uwaga w niczym nie umniejsza mojego poparcia dla Pana rady, aby Niunia z
        mezem zasiegnela porady specjalisty.
        • upychacz Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 12:31
          duza_klucha napisał:

          Panie Upychacz,
          >
          > Pana "swietoszkowatosc" zaczyna byc nie do zniesienia.
          ----------------------------------------------------------
          No cóż Panie Klucha (a może Pani - proszę mnie sprostować jakby co...), to już
          Pański problem...
          ------------------------------------------------------------------------------
          > Sex jest waznym aspektem zycia malzenskiego. A wynoszenie go na plan
          pierwszy
          > na forum Erotica nie swiadczy o zaslepieniu innych aspektow zycia we dwoje,
          ale
          >
          > o znalezieniu wlasciwego na to miejsca. Ktore forum uwazalby Pan za
          wlasciwsze
          > na podniesienie tego watku: Ortografia, czy Rowery? A moze lepiej zacisnac
          zeby
          >
          > i przemilczec cale zycie?
          --------------------------------------------------------------------------
          Oczywiście częściowo ma pan rację Panie Klucha, milczeć nie można. Z tym, że
          zanim się kogokolwiek utapla w błocie na publicznym forum (a zwłaszcza swojego
          męża), należałoby się zastanowić czy aby na pewno problem leży po jego stronie.
          Nie uważa Pan ? Być może faktycznie mój komentarz pobiegł nieco za daleko, ale
          sądząc po tekście, Niunia przejawia skłonności do nimfomanii (no bo w końcu
          jest Skorpionem...)
          --------------------------------------------------------------------------
          > Ta uwaga w niczym nie umniejsza mojego poparcia dla Pana rady, aby Niunia z
          > mezem zasiegnela porady specjalisty.
          ---------------------------------------------------------------------------
          O jakże się cieszę.... Lepsze to niż rady typu "miej kogoś na boku i żyj dalej"
          autorstwa nie powiem kogo (bo i tak wszyscy to wiedzą...)
          • aniats Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 12:50
            Moim zdaniem zadawanie pytan na tego typu forum nie jest niczym zlym.
            Nie mozna mowic o mieszaniu kogos z blotem gdyz jest to forum anonimowe, czy
            sie myle?
            Jezeli nie przedstawic szczerze problemu tutaj to gdzie? Rozmowa z kolezanka
            nie jest raczej opcja. To by bylo publiczne mieszanie z blotem.
            Sama jestem kobieta i znam te nature. Kazda najlepsza kolezanka ma jakas inna
            najlepsza kolezanke itd. Lepiej zrobic to tutaj. Zawsze moze sie przytrafic
            jakies celna uwaga. Nie traktuje tego opiniotworczo, ale czasami mozna
            dowiedziec sie czyjegos zdania (powiedzmy obiktywnego).

            A czasem to forumowicze zmieszaja cie z blotem, raczej to drugie jest
            czestsze... Niestety.
            • upychacz Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 13:12
              aniats napisała:

              > Moim zdaniem zadawanie pytan na tego typu forum nie jest niczym zlym.
              > Nie mozna mowic o mieszaniu kogos z blotem gdyz jest to forum anonimowe, czy
              > sie myle?
              ------------------------------------------------------------------------------.
              No tak, ale pozostaje jeszcze jednak kwestia moralności piszącego. Ja osobiście
              nie potrafiłbym publicznie obsmarować swojej żony sloganem typu "jest
              beznadziejna w łóżku", nawet jakbyśmy mieli ciężki kryzys. Bo to dla mnie jest
              już taplanie w błocie, i nieważne że anonimowe. Aha, zaraz pan Klucha znowu
              przywali mi od "świętoszków"...
              -----------------------------------------------------------------------------
              > Jezeli nie przedstawic szczerze problemu tutaj to gdzie?
              ---------------------------------------------------------------------------
              Toć mówiłem - U LEKARZA SPECJALISTY. To chyba oczywiste, nie ?
              -------------------------------------------------------------------------
              Rozmowa z kolezanka nie jest raczej opcja. To by bylo publiczne mieszanie z
              blotem.

              > Sama jestem kobieta i znam te nature. Kazda najlepsza kolezanka ma jakas inna
              > najlepsza kolezanke itd. Lepiej zrobic to tutaj. Zawsze moze sie przytrafic
              > jakies celna uwaga. Nie traktuje tego opiniotworczo, ale czasami mozna
              > dowiedziec sie czyjegos zdania (powiedzmy obiktywnego).
              ------------------------------------------------------------------------------
              Nie proponowałem jako alternatywy rozmowy z koleżanką. Broń Boże - kobiety nie
              potrafią trzymać języka na wodzy i więcej by z tego było szkody niż pożytku
              (zaraz pojawią się gromy w moim kierunku...)
              No cóż, oprócz koleżanek i kolegów są jeszcze PRZYJACIELE. Tacy prawdziwi. Jak
              się ich ma oczywiście i jest się ich pewnym...
              -------------------------------------------------------------------------------
              > A czasem to forumowicze zmieszaja cie z blotem, raczej to drugie jest
              > czestsze... Niestety.
              -----------------------------------------------------------------------------
              No cóż, takie ryzyko zawsze istnieje...
              • aniats Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 14:01
                upychacz napisał:
                > No tak, ale pozostaje jeszcze jednak kwestia moralności piszącego. Ja
                osobiście
                >
                > nie potrafiłbym publicznie obsmarować swojej żony sloganem typu "jest
                > beznadziejna w łóżku", nawet jakbyśmy mieli ciężki kryzys. Bo to dla mnie
                jest
                > już taplanie w błocie, i nieważne że anonimowe. Aha, zaraz pan Klucha znowu
                > przywali mi od "świętoszków"...

                OK, OK. Tytul tego watku jest rzeczywiscie dosyc lipny i mocno nieprzyjazny dla
                jej meza. Raczej probowala bym innego tytulu, mowiacego o problemie a nie o
                mezu. No i jeszcze te wykrzykniki. To pytanie o zdrade na koncu bylo jak na moj
                gust prosba o ciche przyzwolenie forumowiczow na tego typu praktyke. Gdzies sie
                panience w glowce poukladalo, ze jezeli mi zasugeruja to znaczy, ze mialam
                racje. Obawiam sie ze juz ma kogos na oku. Jak myslisz?

                > Toć mówiłem - U LEKARZA SPECJALISTY. To chyba oczywiste, nie ?

                Tez jej to sugerowalam. Ale raczej powinna isc sama, bo ztego co widac to
                goscia nie zaciagnie.


                > Nie proponowałem jako alternatywy rozmowy z koleżanką. Broń Boże - kobiety
                nie
                > potrafią trzymać języka na wodzy i więcej by z tego było szkody niż pożytku
                > (zaraz pojawią się gromy w moim kierunku...)
                > No cóż, oprócz koleżanek i kolegów są jeszcze PRZYJACIELE. Tacy prawdziwi.
                Jak
                > się ich ma oczywiście i jest się ich pewnym...

                ......... przemilczam. Nie bede strzelac w swoja strone.


                > No cóż, takie ryzyko zawsze istnieje...

                Niestety.....
                • upychacz Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 14:11
                  Aniats napisał(a)
                  OK, OK. Tytul tego watku jest rzeczywiscie dosyc lipny i mocno nieprzyjazny dla
                  jej meza. Raczej probowala bym innego tytulu, mowiacego o problemie a nie o
                  mezu. No i jeszcze te wykrzykniki. To pytanie o zdrade na koncu bylo jak na moj
                  gust prosba o ciche przyzwolenie forumowiczow na tego typu praktyke. Gdzies sie
                  panience w glowce poukladalo, ze jezeli mi zasugeruja to znaczy, ze mialam
                  racje. Obawiam sie ze juz ma kogos na oku. Jak myslisz?

                  No cóż, to po części potwierdza moje stwierdzenie, że problem leży w niej, a
                  nie w nim. Wcześniej powiedziałem, że zalatuje mi to nimfomanią i nie
                  zdziwiłbym się, gdyby tak oczywiście było.
                  "Jak mąż nie chce, to może zdradzę - no przecież nie mogę wstrzynywać popędu..."
                  Szkoda faceta...


                  • the_foe nie slyszales ze mielismy oswiecenie? 12.08.02, 01:52
                    Upychacz! Czytam Twoje komentarze i choc ignorancji sie nie komentuje tylko
                    daje sie jej po pysku i wyrzuca za drzwi to zrobie to. Jak widze przedatawiasz
                    tu niedorozwiniety ala poznosredniowieczny model rodziny: kobieta zrodlem
                    grzechu wiec po pysku ja i do kuchni (nalezalo sie jej!). Wg Ciebie mamy tu
                    nimfomanke, ktora (co za lubieznosc!) chcialaby przezyc orgazm ze swoim mezem.
                    No tak, kobieta powinna rozkladac nogi i czekac az maz ja zaplodni a potam do
                    garow! Inaczej to prawie taka k**a czyli nimfomanka. Biedny facet! Zakladal
                    rodzine by miec darmowa gosposie i ilus tam potomkow a nie po to by
                    beproduktywnie zapokajal te zone-ktora-lubi-sex.

                    Facet puknij sie w czolo (najlepiej kilofem)! Nawet prawo nakazuje malzonkom
                    wspolzycie - brak orgazmu moze byc powodem do rozwodu! Ponadto zastanow sie
                    kiedy bronisz faceta. Kiedty mu sie nie chce, to na 90% ma inna kobiete albo
                    jest imptentem, tak czy siak to JEGO WINA.
                    • upychacz Re: nie slyszales ze mielismy oswiecenie? 12.08.02, 09:22
                      the_foe napisał:

                      > Upychacz! Czytam Twoje komentarze i choc ignorancji sie nie komentuje tylko
                      > daje sie jej po pysku i wyrzuca za drzwi to zrobie to. Jak widze
                      przedatawiasz
                      > tu niedorozwiniety ala poznosredniowieczny model rodziny: kobieta zrodlem
                      > grzechu wiec po pysku ja i do kuchni (nalezalo sie jej!). Wg Ciebie mamy tu
                      > nimfomanke, ktora (co za lubieznosc!) chcialaby przezyc orgazm ze swoim
                      mezem.
                      > No tak, kobieta powinna rozkladac nogi i czekac az maz ja zaplodni a potam do
                      > garow! Inaczej to prawie taka k**a czyli nimfomanka. Biedny facet! Zakladal
                      > rodzine by miec darmowa gosposie i ilus tam potomkow a nie po to by
                      > beproduktywnie zapokajal te zone-ktora-lubi-sex.
                      ----------------------------------------------------------------------------
                      Naprawdę, nie wiem gdzie się tego modelu dopatrzyłeś(aś). Z moich ust padło
                      tylko proste stwierdzenie, że problem niekoniecznie musi leżeć po stronie męża,
                      a Niunia może przejawiać skłonności do nimfomanii (i zapewne je przejawia,
                      skoro jedynym wyjściem z sytuacji, które w tej chwili dostrzega jest zdrada).
                      ------------------------------------------------------------------------------
                      > Facet puknij sie w czolo (najlepiej kilofem)! Nawet prawo nakazuje malzonkom
                      > wspolzycie
                      -------------------------------------------------------------------------------
                      ????? Bardzo proszę o odpowiedni paragraf, bo to dla mnie novum. A kilofa nie
                      posiadam.
                      -------------------------------------------------------------------------------
                      - brak orgazmu moze byc powodem do rozwodu! Ponadto zastanow sie
                      > kiedy bronisz faceta. Kiedty mu sie nie chce, to na 90% ma inna kobiete albo
                      > jest imptentem, .
                      -------------------------------------------------------------------------------
                      "Kiedty mu sie nie chce, to na 90% ma inna kobiete albo jest imptentem, tak czy
                      siak to JEGO WINA".
                      A skąd ta pewność ? Może z autopsji ?
                      Oj, lepiej nie przemęczaj umysłu o tej godzinie, bo głupoty wypisujesz...
                      Uszanowania,


                • duza_klucha Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 15:38
                  Przy zaprezentowanej przez Pana Upychacza wrazliwosci na sformulowania, jak
                  Pani skomentuje styl nastepującej wypowiedzi ?:
                  " Facet pewnie ma już Cię dość. W końcu ile można zaspokajać żonkę, która (etc.
                  etc.) "
                  Czy sądzi Pani, że autor tej wypowiedzi, nie korzystał z przywileju
                  anomimowości na tym forum i również tak zwraca się do ludzi w realu?

                  Ale i tak brawo. Przyciśnięty przez Panią Pan Upychacz pokazał, że potrafi w
                  sposób poważny uzasadniać swoje stanowisko.
                  • aniats Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 15:46
                    Sluszna slusznosc. Wypowiedz w tym stylu jest raczej malo "swietoszkowata".
                    Mysle, ze ten Pan korzystal z anonimowosci forum.
                    Kobieta ma prawo miec na ochote na seks. Czasem wieksza od mezczyzny. Z tego co
                    ta Pani pisze to mocno sie stara aby go rozruszac.
                    Ale to pytanie o zdrade bylo poprostu beznadziejne. Bardzo wyraznie wskazuje,
                    ze seks z tym panem jej nie odpowiada i ze juz szuka alternatywnych rozwiazan,
                    ale jej podwojna morlnosc nie pozwala jej na ten krok bez "spolecznej"
                    akceptacji.
                    W tym kontekscie jestem gotowa stwierdzic, ze z ta pania tez cos jest nie tak i
                    prawdopodbnie ma jakas chora obsesje na punkcie seksu, niedostrzegajac innych
                    aspektow wspolnego pozycia malzenskiego.
                • Gość: Niunia Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: 63.150.110.* 08.08.02, 15:44
                  Tak zgadzam sie z Wami zupelnie. Zagalapowalam sie z tym tytulem, po prostu
                  bylam bardzo zirytowana poprzednia noca gdy po dwoch minutach seksu, moj
                  malzonek zasnal spokojnie a gdy w czasie zasegurowalam delikatnie ze nie jestem
                  jeszcze gotowa to on odpowiedzial, "co tam sie tym przejmujesz.." wiec po
                  prostu chcialam w ogole przerwac to wszystko...Po prostu zrozumcie, to jest
                  swietny, inteligentny facet, ktorego kocham, nie chce tak od razu sie poddac. A
                  ze seks jest dla mnie wazny to fakt, ale juz nie raz mielismy post ktory trwal
                  miesiac albo i wiecej. Wiem ze nie ma nikogo, to sie czuje..i chyba mnie kocha,
                  to tez sie czuje..ale seks jest naprawde zly....Chcialam sie po prostu komus
                  wygadac. Sorry jezeli komus to nie odpowiada.
                  • aniats Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 15:51
                    Odpowiada. Czemu nie?
                    Frustracja seksualna damska. Od jakiegos czasu przestaje byc to dla mnie novum.
                    Sporo pan ma takie problemy. A czy mozesz powiedziec czy jestesci np. w
                    podobnym wieku. Moze tu jest problem. Jest starszy.... Nie wiem ile on ma lat.
                    Ty masz 27. Dla kobiet jest to okres rozbudzenia seksualnego. Podobno.
                    Ale z ta zdrada to troche przesadzilas....
                    Nie zadawaj takich pytan na forum bo cie zjedza zywcem i pomysla ze jestes
                    jakas "kurewka" nimfomanka.
                  • the_foe Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 12.08.02, 01:59
                    Daj spokuj! Czemu sie tlumaczysz? Upychacz to jeden z tych proislamistycznych
                    debili. Masz prawo do satysfakcji z malzenstwa w KAZDEJ sferze. Jestem facetem
                    i wiem, ze seksualnosc faceta, w odroznieniu od kobiecej, jest prosta jak
                    drut. Jeli nie zaspokaja Cie to jego wina. Jego wina bo piszesz ze sie
                    kochacie, podobacie sie sobie, wiec nie widze innej mozliwosci. Cos z tym
                    facetem jest nie tak. Oczywiscie wizyta u seksuologa jest wskazana. Wspolna.
                    • upychacz Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 12.08.02, 09:34
                      the_foe napisał:

                      > Daj spokuj! Czemu sie tlumaczysz? Upychacz to jeden z tych proislamistycznych
                      > debili. Masz prawo do satysfakcji z malzenstwa w KAZDEJ sferze. Jestem
                      facetem
                      > i wiem, ze seksualnosc faceta, w odroznieniu od kobiecej, jest prosta jak
                      > drut. Jeli nie zaspokaja Cie to jego wina. Jego wina bo piszesz ze sie
                      > kochacie, podobacie sie sobie, wiec nie widze innej mozliwosci. Cos z tym
                      > facetem jest nie tak. Oczywiscie wizyta u seksuologa jest wskazana. Wspolna.
                      -------------------------------------------------------------------------------
                      Fakt, jesteś facetem prostym jak drut.
                  • Gość: eliza Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.tele2.pl 23.08.02, 12:00
                    Moja sytuacja wyglądała identycznie.
                    Sugerowanie,rozmowy działąły tylko na chwilę,bo na
                    następny dzień on już niczego nie pamiętał i znów
                    było beznadziejnie .
                    W końcu miałam tego tak bardzo dość że wykrzyczałam
                    mu to w twarz( wszystko ze szczegółami co robi
                    źle lub czego w ogóle nie robi,że jestem nieszczęśliwa,
                    ignorowana)
                    Wynipsłam się z domu na kilk dni co dało mu do
                    zrozumienia że problem jest naprawdę poważny.
                    Nie od razu było idalnie,ale starał się
                    i przede wszystkim uczył się mojego ciała( po roku bycia razem)

              • Gość: lisek Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.08.02, 21:25
                No cóż , nie myślałem ,że będę musiał rozwiązywać czyjeś problemy seksualne.
                Ale czegóż się nie robi dla przyjaciół! Otóż mam jeszcze jeden sposób, jeżeli
                inne zawiodą: podaję adres int.-umówimy się , mam małą posiadłość, pogadamy,
                pójdziemy razem- we trójkę do łóżka- jestem pewny ,że mąż pani napewno odzyska
                chęć do seksu.MÓj
                adres:www.lisek.poczta.pl pa
                • wsza_forumowa Klon ? 10.08.02, 23:06
                  Gość portalu: lisek napisał(a):

                  > No cóż , nie myślałem ,że będę musiał rozwiązywać czyjeś problemy seksualne.
                  > Ale czegóż się nie robi dla przyjaciół! Otóż mam jeszcze jeden sposób, jeżeli
                  > inne zawiodą: podaję adres int.-umówimy się , mam małą posiadłość, pogadamy,
                  > pójdziemy razem- we trójkę do łóżka- jestem pewny ,że mąż pani napewno
                  odzyska
                  > chęć do seksu.MÓj
                  > adres:www.lisek.poczta.pl pa

                  Hmmm, treść wskazywałaby na klona ... nic tu nie trzyma się kupy, zwłaszcza
                  podany adres - pomyślała głośno wsza forumowa
    • bajerful Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 09:06
      Gość portalu: Niunia napisał(a):
      > miedzy nami uklada sie OK wiec w czym jest problem
      ##################
      niunia,
      między wami się NIE układa OK, w tym jest problem
      • czarnyadam Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 09:43
        Miej kogos na boku i żyj dalej.
        • upychacz Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 09:48
          czarnyadam naskrobał co następuje:

          > Miej kogos na boku i żyj dalej.

          Cóż za głęboka myśl. Godna forumowego filozofa erotomana.
          Wracaj lepiej do wirtualnego seksu, bo rozsądne myślenie przychodzi Ci jak
          widać z trudem.


          • czarnyadam Czy Upychacz ma jakieś kompleksy???? 08.08.02, 10:01
            Ktoś kto sie tak zachowuje musi miec jakies problemy z samym soba.
            • upychacz Re: Czy Upychacz ma jakieś kompleksy???? 08.08.02, 10:08
              czarnyadam napisał:

              > Ktoś kto sie tak zachowuje musi miec jakies problemy z samym soba.


              Biedaku,
              nie dopatruj się u innych kompleksów, z którymi sam nie możesz sobie poradzić.



              • czarnyadam Re: Czy Upychacz ma jakieś kompleksy???? 08.08.02, 10:11
                Cos mi sie wydaje że mam doczynienia z narcyzem.
                • upychacz Re: Czy Upychacz ma jakieś kompleksy???? 08.08.02, 10:14
                  czarnyadam napisał:

                  > Cos mi sie wydaje że mam doczynienia z narcyzem.

                  ...to lepiej odejdż od lustra...
                  • czarnyadam Re: Czy Upychacz ma jakieś kompleksy???? 08.08.02, 10:19
                    To, że nikt nie chce z Toba rozmawiac na forum to Twój
                    problem. Z tego powodu nie staraj sie wyżywac na innych.
                    Dalszą dyskusje z Toba uważam za bezsensowną.
                    • upychacz Re: Czy Upychacz ma jakieś kompleksy???? 08.08.02, 10:25
                      czarnyadam napisał:

                      > To, że nikt nie chce z Toba rozmawiac na forum to Twój
                      > problem. Z tego powodu nie staraj sie wyżywac na innych.
                      > Dalszą dyskusje z Toba uważam za bezsensowną.

                      Co za głęboka analiza...
                      Już mówiłem - wracaj lepiej do wirtualnego seksu. To coś w sam raz na Twoim
                      poziomie i nie wymaga myślenia.
                      Finito
                      • czarnyadam Re: Czy Upychacz ma jakieś kompleksy???? 08.08.02, 10:28
                        Zastanawiam sie o co Ci chodzi i dlaczego oceniasz ludzi
                        wcale ich nie znając ?. Starasz sie przy tym ich obrażać
                    • bajerful Re: Czy adam i upychacz to nowa para? 08.08.02, 10:32
                      czarnyadam napisał:

                      > To, że nikt nie chce z Toba rozmawiac na forum to Twój
                      > problem. Z tego powodu nie staraj sie wyżywac na innych.
                      > Dalszą dyskusje z Toba uważam za bezsensowną.
                      ###################
                      musicie naoliwić dupska i spotkać się w kawiarence vacoo
                      Podobno dzisiaj ma być tam 3xG (Gay Go Go)
                      Błehehehehehehehe
                      • czarnyadam Re: Czy adam i upychacz to nowa para? 08.08.02, 10:56
                        Jezeli myslisz Bajerful że mnie w ten sposób
                        zbajerujesz to sie mylisz. Interesuja mnie
                        wyłacznie dziewczyny.
                        • upychacz Re: Czy adam i upychacz to nowa para? 08.08.02, 12:37
                          czarnyadam napisał:

                          > Jezeli myslisz Bajerful że mnie w ten sposób
                          > zbajerujesz to sie mylisz. Interesuja mnie
                          > wyłacznie dziewczyny.

                          No to dobrze trafiłeś. W swoim związku Bajerful pełni rolę kobiety...

                          • czarnyadam Re: Czy adam i upychacz to nowa para? 08.08.02, 13:01
                            :)
                        • bajerful Re: Czy adam i upychacz to nowa para? 12.08.02, 09:43
                          czarnyadam napisał:

                          > Jezeli myslisz Bajerful że mnie w ten sposób
                          > zbajerujesz to sie mylisz. Interesuja mnie
                          > wyłacznie dziewczyny.
                          ########################
                          dobra, dobra
                          powiedz tylko czy lubicie z szarąwilczycą robić to na pieska?

                          Błehehehehehehe
                          • wsza_forumowa Re: Czy adam i upychacz to nowa para? 12.08.02, 18:58
                            bajerful napisał:

                            > czarnyadam napisał:
                            >
                            > > Jezeli myslisz Bajerful że mnie w ten sposób
                            > > zbajerujesz to sie mylisz. Interesuja mnie
                            > > wyłacznie dziewczyny.
                            > ########################
                            > dobra, dobra
                            > powiedz tylko czy lubicie z szarąwilczycą robić to na pieska?
                            >
                            > Błehehehehehehe
                            >
    • Gość: Mariusz Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: 217.153.16.* 08.08.02, 11:34
      obawiam się że go i tak zdradzisz ...sex musi lączyc - a Was dzieli ...
    • aniats Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 08.08.02, 12:54
      Nie zdradzaj.
      Szkoda mi cie. Sporo jest kobiet, ktore czuja sie niezaspokojone w lozku przez
      swoich leniwych mezow.
      Domyslam sie, ze probowalas juz z nim rozmawiac, wiec tego typu rada jest
      raczej zbedna.
      Moze gosc ma jakis problem, o ktorym wstydzi sie mowic. Moze rzeczywiscie ma
      problem z oziembloscia. Nie wiem czy ci sie uda zaciagnac go do seksuologa.
      Raczej watpie. Bedzie cie przekonywal, ze to ty masz problem a nie on.
      Moze idz sama. Wyloz lekarzowi caly problem (szczerze), moze cos ci poradzi.
      Ale nie zdradzaj!
      • Gość: CRX Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 17:39
        aniats napisała:

        > Nie zdradzaj.
        > Szkoda mi cie. Sporo jest kobiet, ktore czuja sie niezaspokojone w lozku
        przez
        > swoich leniwych mezow.
        > Domyslam sie, ze probowalas juz z nim rozmawiac, wiec tego typu rada jest
        > raczej zbedna.
        > Moze gosc ma jakis problem, o ktorym wstydzi sie mowic. Moze rzeczywiscie ma
        > problem z oziembloscia. Nie wiem czy ci sie uda zaciagnac go do seksuologa.
        > Raczej watpie. Bedzie cie przekonywal, ze to ty masz problem a nie on.
        > Moze idz sama. Wyloz lekarzowi caly problem (szczerze), moze cos ci poradzi.
        > Ale nie zdradzaj!
        Jesli odczuwasz taka potrzebe to znajdz sobie kochanka.Moze sie sparzysz, moze
        przezyjesz wspaniale chwile.A jesli Twojemu partnerowi zalezy na Tobie to
        odczuje zazdrosc.A to pierwszy krok aby zaczal sie starac.Jesli nie to znak ze
        wyrosliscie z siebie i czas pomyslec o nowym zyciu.To nie jest trend ale
        normalne w przypadku wielu malzenstw.Nie mysl ze to z Twojego powodu-
        partnerstwo wymaga tez troski o druga osobe,a jesli jemu jest to
        obojetne!.Kochanek nie jest niczym strasznym,tylko w polsce sie malo o tym
        mowi,a jest to raczej czesty przypadek.Ja ze swojej strony bylbym zazdrosny,ale
        musze szczerze dodac ze gdybym nie widzial winy u siebie to zdecydowanie
        zerwalbym zwiazek.To zawsze boli,ale czy nie boli brak zainteresowania od
        strony osoby,ktora sie kocha.
        • Gość: Casanova Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.tele2.pl 08.08.02, 17:52
          Niunka, daj namiar, pobzykamy się za wszechczasy, a mężowi odstawka dobrze
          pomoże, będzie później kochał jak szalony!!!
        • Gość: an Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 08.08.02, 17:57
          Gość portalu: CRX napisał(a):

          > Jesli odczuwasz taka potrzebe to znajdz sobie kochanka.Moze sie sparzysz,
          moze
          > przezyjesz wspaniale chwile.A jesli Twojemu partnerowi zalezy na Tobie to
          > odczuje zazdrosc.A to pierwszy krok aby zaczal sie starac.Jesli nie to znak
          ze
          > wyrosliscie z siebie i czas pomyslec o nowym zyciu.To nie jest trend ale
          > normalne w przypadku wielu malzenstw.Nie mysl ze to z Twojego powodu-
          > partnerstwo wymaga tez troski o druga osobe,a jesli jemu jest to
          > obojetne!.Kochanek nie jest niczym strasznym,tylko w polsce sie malo o tym
          > mowi,a jest to raczej czesty przypadek.Ja ze swojej strony bylbym
          zazdrosny,ale
          >
          > musze szczerze dodac ze gdybym nie widzial winy u siebie to zdecydowanie
          > zerwalbym zwiazek.To zawsze boli,ale czy nie boli brak zainteresowania od
          > strony osoby,ktora sie kocha.

          Zwroc uwage moj drogi, ze dziewczyna pisze, ze go kocha, czy tak? Pisze tez, ze
          on kocha ja, czyz nie? Pisze, ze facet jest super extra tylko, ze w lozku mu
          nie wychodzi. Moze facet ma jakis problem, o ktorym ani on ani ona nie wiedza.
          W tym przypadku normalna wydaje sie byc wizyta u specjalisty a nie dawanie dupy
          obcemu facetowi, tylko dlatego ze gosc sie w lozku nie sprawdza.
          Jak czytam takie wypowiedzi to mi sie az krew zmraza w zylach. Czytaj dokladnie
          jej wypowiedzi to nie bedziesz sugerowac takich glupot.
          Za duzo sie czyta w Polsce pisemek typu Cosmopolitan. Piepszenie o cudownej
          wakacyjnej zdradzie uzdrawiajacej zwiazek i rozbudzajace uczucia do stalego
          partnera to jakies cosmo-gowno.
          • Gość: do AN Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 18:25
            Wiele par tego nie potrafi-szczerej rozmowy o uczuciach i potrzebach.Piszesz o
            cosmo,a przeciez sama sugerujesz terapie a'la Hollywood.Nie rozumiem jakie
            blokady moga wystepowac wsrod kochajacych i rozumiejacych sie ludzi.Wizyty u
            psychoterapeutow sa na topie,ale jesli chodzi o ludzi potrafiajacych wyrazac
            swoje uczucia,sa one zbedne.Poza tym psychoterapeuci sa takimi samymi ludzmi
            jak my,oni zarabiaja na tym i pomijajac przypadki konieczne,sa wylacznie
            oglupieniem i nakierowaniem na tzw.cosmo-trendy.Swoja droga,chyba nie znasz
            zycia i nie przyznasz sie do malzenskiej nudy(jak reszta simple-minded polskich
            par)Kontakt pozamalzenski moze pomoc i moze zniszczyc.Wszystko zalezy od
            osobowosci i jakosci zwiazku.Nie namawiam i nie zachecam ale badzmy
            tolerancyjni.To zdarza sie wiekszosci zwiazkow.I ciebie to tez czeka.Chocby po
            to aby sprawdzic jak to jest z innym,majac stabilizacje.
          • Gość: olek Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.08.02, 10:24
            Brawo, święta racja.
      • the_foe Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 12.08.02, 02:01
        facet+ozieblosc=impotencja. To sie leczy
        • upychacz Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 12.08.02, 09:27
          the_foe napisał:

          > facet+ozieblosc=impotencja. To sie leczy
          ----------------------------------------------
          Myślenie + schemat = Myślenie schematami = Klapki na oczach. Tego się
          współczuje.
    • the_foe zdradzaj go! 12.08.02, 01:36
      Ja, kobiete rozumiem kiedy sie jej nie chce, tak ja natura stworzyla, ze
      najbardziej jej sie chce kiedy jedt plodna, ma rozne chwiejnosci, ale facet?
      Facetowi zawsze (w tym wieku) sie powinno chciec (z atrakcyjna kobieta), tak
      stworzyla go natura. Mowisz ze kiedys bylo super, odpowiedz jesty prosta (o
      ile nie przeistoczylas sie z pieknej szczuplej pieknotki w tlusya
      pochlaniaczke hamburgerow ;) - ma kogos na boku. Widocznie dla niego ona jest
      lepsza i juz nie ma na ciebie sily. Zrob to samo, jak przestaniesz sie nim
      interesowac (w lozku) od razu jego meska duma bedzie dzialac na Twoja
      korzysc...
      • upychacz Re: zdradzaj go! 12.08.02, 09:31
        the_foe napisał:

        > Ja, kobiete rozumiem kiedy sie jej nie chce, tak ja natura stworzyla, ze
        > najbardziej jej sie chce kiedy jedt plodna, ma rozne chwiejnosci, ale facet?
        > Facetowi zawsze (w tym wieku) sie powinno chciec (z atrakcyjna kobieta), tak
        > stworzyla go natura. Mowisz ze kiedys bylo super, odpowiedz jesty prosta (o
        > ile nie przeistoczylas sie z pieknej szczuplej pieknotki w tlusya
        > pochlaniaczke hamburgerow ;) - ma kogos na boku. Widocznie dla niego ona jest
        > lepsza i juz nie ma na ciebie sily. Zrob to samo, jak przestaniesz sie nim
        > interesowac (w lozku) od razu jego meska duma bedzie dzialac na Twoja
        > korzysc...
        -------------------------------------------------------------------------------
        Cóż za doskonała znajomość męskiej fizjologii. Żałość bierze jak się czyta
        brednie, które wypisujesz.
        Cały czas podtrzymuję, żebyś nie wysilał(a) mózgu o tej porze, bo najwidoczniej
        Ci się zagotował....
    • niuniek6 Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 12.08.02, 13:51
      Postaraj sie zeby widzial jak jakis inny facet jest toba podrajcowany- to
      rajcuje mocno jak wlasna kobieta jest pozadana przez innych.
    • Gość: mol Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.pl 25.08.02, 18:52

      Witaj.

      Jak dla mnie powinnas z nim o tym porozmawiac. To dotyczy Was i tylko Was.
      Mysle, iz zwiazek powinien byc oparty na szczerosci i zaufaniu. Szczera
      rozmowa. Lecz uwaznie dobieraj slowa, abys nie zostala zle zrozumiana.

      Mol
      • Gość: ania s. Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.02, 22:33
        na pewno ma inną!!!
        Poszukaj sobie kogoś, z którym będziesz szczęśliwa. Ja też coś podobnego
        przeżyłam.
    • Gość: jorgus Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: 217.153.114.* 26.08.02, 14:27
      Zdradzaj. Poczujesz się lepiej. A mąż, jak wyczuje konkurencję też się zacznie
      inaczej zachowywać.
    • shawn Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! 26.08.02, 18:58
      ciezka sprawa,
      mialem wyslac tylko posta a siedze i przegladam co piszecie:) "trace" czas, ale
      co tam pewnie bede robil to czesciej, codziennie pewnie z godzinke

      no wiec twoj problem,
      niemialem doswiadczen, ale jak post nic niedal. sprobuj kochac sie z nim w
      pracy, jego pracy. taki test, moze jest od niej uzalezniony. bywa, mi raz sie
      zdarzylo kochac z "pania" od chemii, po studiach od razu. byla piekna, madra.
      ale zimna, tylko w pracowni dobrze sie czula. to nie jest zart, pozatym mozecie
      isc na jakas sesje do psychologa, hm. porozmawiajcie, ale nie za duzo, to moze
      popsuc wszystko. imo in my opinion
      jestem jeszcze mlody, niedoswiadczony ale ten kamyczek(boshe naprawde robie sie
      dziwny) mam nadzieje pomoze

      kochasz go, a on ciebie? jesli tak to nie ma problemu
      gl good luck Niunia,

      ps. uczac innych uczymy siebie, (chyba bede chodzil jak paw teraz:P)
    • Gość: olcia Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 02:31
      pytanie: czy zawsze był do niczego? jeśli tak to nic nie zrobisz - wybrałaś
      złego męża, albo wzrosły twoje potrzeby tak czy siak nie możesz się męczyć, każ
      mu coś zrobić ze swoją impotencją, albo zmień męża
      faceci rzucają kobiety jak są złe w łożku
      zdrada tu niczego nie rozwiąże - chyba że na stałe zamierzasz mieć kochanków -
      wówczas jednak wyjdziesz na puszczalską i to tój mąż cię rzuci
      życzę powodzenia
    • Gość: Unt Re: Moj maz jest do niczego w lozku!!! IP: *.proxy.aol.com 28.08.02, 09:45
      Mam wrazenie,ze Niuni ten temat w ogole nie interesuje,
      nie pojawila sie tutaj od 3 tygodni. Po co sie szarpiecie?
Pełna wersja